PanSamochodzik.net.pl Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Przesunięty przez: Czesio1
2012-10-09, 14:45
Jak Wam sie podoba Złota Rękawica??
Autor Wiadomość
Even 
Moderator
żywa skamielina forumowa



Pomógł: 16 razy
Dołączył: 04 Wrz 2007
Posty: 4528
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2018-04-24, 13:54:30   

von Dobeneck napisał/a:
musisz tylko udostępnić mi Twój profil.

Ba, żebym potrafił. :( Skamieliny nie nauczysz. :/
_________________


Martin Even
Grands Boulevards.
Akty meskie i kobiece bez odchyleń w stronę pornografii
Błogosławieni, którzy nie mając nic do powiedzenia, milczą
 
 
von Dobeneck1
[Usunięty]

Wysłany: 2018-04-25, 08:44:09   

Even napisał/a:
Ba, żebym potrafił. :( Skamieliny nie nauczysz. :/


No to już nic nie poradzę. Są młodsi, niech działają. ;-)
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 42 razy
Wiek: 57
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 8646
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-04-30, 19:48:34   

No i w czasie pospiesznej zapewne produkcji Mistrz nie ustrzegł się od niezręczności. Ja to zdanie w rozdziale XII:

"Czyjeś ręce przecięły sznury, którymi byłem związany".

Ktoś przeciął sznury, albo czyjś nóż przeciął. Oczywiście nie jest to aż tak upiorna stylistyka, jak w tym zdaniu, które gdzieś znalazłem, ale zawsze:

"Po chwili na twarzy poczułem powiew świeżego powietrza, a na wysokości stóp - jakiś ciężar"

Ciężar odczuwa się po prostu na stopach, a nie na wysokości...
_________________
Z 24
 
 
Szara Sowa 
Ojciec Zarządzający



Pomógł: 88 razy
Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 38563
Skąd: Poznań
Wysłany: 2018-04-30, 20:05:03   

Z24 napisał/a:
"Czyjeś ręce przecięły sznury, którymi byłem związany".


To są rozważania typu czy kogoś zabił pistolet czy ktoś kto strzelał. :)
_________________
Nasze forum na facebooku: ./redir/facebook.com/pansamochodzikforum
Nasza forumowa geościeżka keszerska: ./redir/pansamochodzik.net.pl/viewtopic.php?p=240911#240911

 
 
John Dee 
Moderator
Per divina gratia huomo libero



Pomógł: 89 razy
Dołączył: 06 Wrz 2014
Posty: 11436
Skąd: Niemcy
Wysłany: 2018-04-30, 20:42:28   

“Na wysokości stóp” - zgadzam się, ale nóż zwykle trzymają ręce, więc uważam, że autor ma tu prawo wyboru.

Zwracam również uwagę na to, że w tym okresie czasu Nienacki pisał najwyżej 1 książkę rocznie, więc pośpiech nie był chyba przyczyną takich niezręcznych sformułowań.
 
 
Berta von S. 
Administratorka Wspomagająca
nienackofanka



Pomogła: 119 razy
Wiek: 48
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 26041
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-04-30, 21:21:56   

John Dee napisał/a:
“Na wysokości stóp” - zgadzam się, ale nóż zwykle trzymają ręce, więc uważam, że autor ma tu prawo wyboru.

Zgadzam się. Ręce są ti elementem sprawczym.
Bywają zresztą też przenośne - mówi się np., że X podniósł na Y rękę, choć nie podniósł ręki tylko go np. skopał nogą. ;-)
_________________
 
 
irycki 
Fanatyk Samochodzika
Pan Motocyklik



Pomógł: 12 razy
Wiek: 53
Dołączył: 13 Paź 2015
Posty: 3528
Skąd: Legionowo
Wysłany: 2018-05-01, 07:11:50   

Z24 napisał/a:

"Czyjeś ręce przecięły sznury, którymi byłem związany".


Nie widzę nic złego w tym sformułowaniu. Ono buduje scenę. "Czyjeś ręce"... ciemno jest, nie wiadomo, czyje to ręce, wroga czy przyjaciela... Jest w tym więcej emocji niż "ktoś przeciął".
_________________


Nie chcę pani schlebiać, ale jest pani uosobieniem przygody. Gdy patrzę na panią łowiącą ryby, pływającą po jeziorze, nie wyobrażam sobie, aby istniała bardziej romantyczna dziewczyna.

"Wolność i władza mają tylko jedną wspólną cechę: nadużywanie."
Karol Bunsch
 
 
Piratka 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomogła: 15 razy
Dołączyła: 23 Sty 2013
Posty: 2905
Skąd: Wyspa Skarbów
Wysłany: 2018-10-22, 15:06:35   

irycki napisał/a:
"Czyjeś ręce"... ciemno jest, nie wiadomo, czyje to ręce, wroga czy przyjaciela... Jest w tym więcej emocji niż "ktoś przeciął".
:564:
_________________


- A czy nie ma dobrych piratów?
- Nie. Bo to się mija z samym założeniem piractwa.
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 42 razy
Wiek: 57
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 8646
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-10-22, 21:38:57   

irycki napisał/a:
Z24 napisał/a:

"Czyjeś ręce przecięły sznury, którymi byłem związany".


Nie widzę nic złego w tym sformułowaniu. Ono buduje scenę. "Czyjeś ręce"... ciemno jest, nie wiadomo, czyje to ręce, wroga czy przyjaciela... Jest w tym więcej emocji niż "ktoś przeciął".


:564:

Dobry argument, łykam to :) .
Ale "siadania na wysokości stóp" - nie.
_________________
Z 24
 
 
Szara Sowa 
Ojciec Zarządzający



Pomógł: 88 razy
Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 38563
Skąd: Poznań
Wysłany: 2018-11-22, 13:40:32   

W nawiązaniu do poruszanego w powieści tematu polskości Mazur zamieszczam ciekawy link:

./redir/tytus.edu.pl/czy-na-tej-liscie-sa-twoi-przodkowie-szukamy-potomkow-delegatow-i-delegatek-na-polski-sejm-dzielnicowy/?fbclid=IwAR0FUW_b3wxCKm5rVi_Wl4BsxBSbzCNnhBpLxKTHYHjvBV-UYCYrM-MxpaU

Fundacja Zakłady Kórnickie poszukuje potomków delegatów i delegatek na Polski Sejm Dzielnicowy, który obradował w Poznaniu między od 3 do 5 grudnia 1918 roku. Pragniemy godnie uczcić rocznicę tego ważnego, acz niesłusznie zapomnianego wydarzenia oraz przypomnieć o jego uczestnikach i ich wkładzie w walkę o wolność Polaków w zaborze pruskim.

Sam nie wiedziałem że taki Sejm Dzielnicowy wtedy się odbywał, a co dla nas najciekawsze byli tam obecni (są wymienieni z nazwiska) delegaci nie tylko z Wielkopolski (nawet z miejsc które ostatecznie Polsce w tym okresie nie przypadły, np. powiat babimojski, międzyrzecki czy wschowski), Pomorza czy Górnego Śląska, ale także z Warmii i Mazur, np. z powiatu niborskiego (Morąg?), ostródzkiego czy olsztyńskiego. Pełna lista:

Prusy Książece
Powiat Niborski

dr Działowski G., Turowo.
Krysiewicz Adam, Niborg.
Krysiewiczówna W., Niborg.
Małecki Jan, Browina.
Przybyszewski Tad., Niborg.
Zielke Kazimierz, Niborg.

Powiat Ostródzki

Kapsa Stanisław, Ulnowo.
Szwedowski T., Duży Lewald.

Powiat Olsztyński

ks. Barczewski, Warmja.
Boracki Stan., Gietrzwałd.
Bratt Wawrzyn, Nowe Maruchy.
Czeszka Andrzej, Łansk.
Fintak Antoni, Gietrzwałd.
Hanowski, Wartembork.
Hermański Aug., Wartembork.
Kemer, Tenguty.
Łęgowski, Grynno.
Maćkowiak Stan., Olsztyn.
Mulczyński, Wartembork.
Pieniężny Serweryn, Olsztyn.
Radomski Tadeusz, Olsztyn.
Rohloff Kaźmierz, Olsztyn.
Szulc Wiktor, Olsztyn.
Wojnowski T., Kiersztanowo.
Zakrzewski, Olsztyn.
Żurawski Stanisław, Kaja.

Powiat Szczycieński

Banachowski Ignacy, Szczytno.
Drowa Szmytke M., Szczytno.
Gąsowski Czesław, Szczytno.
Jaroszyk Kazimierz, Szczytno.
Jęmbiński Józefat, Szczytno.
Labusz Emilia, Szczytno.
Lewandowski Zenon, Szczytno.
Maruch Jakub, Raszyny.
Olszewski Jan, Julienhof.
Romański Aug., Szczytno.
Rozkowic Mich., Szczytno.
Walkowiakowa W., Dąbrówka.
Wantowy Michał, Szczytno.
Zielkówna Magd., Szczytno.

Powiat Wegerborgski

Herbst Witold, Bastenburg.

Powiat Lejcyński

Płócieniak Roman, L?.

Powiat Morungski

Wojnowski, M?.

Powiat Reszelski

Goczyna Józef, Raszyna.
Grosz Józef, Wilens.
Schnarbach Ant., Rydbach.
Śmieszny Antoni, Wilens.
_________________
Nasze forum na facebooku: ./redir/facebook.com/pansamochodzikforum
Nasza forumowa geościeżka keszerska: ./redir/pansamochodzik.net.pl/viewtopic.php?p=240911#240911

Ostatnio zmieniony przez Szara Sowa 2018-11-22, 13:41, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Nietajenko 
Forumowy Badacz Naukowy
Ojciec dwójki dzieci



Pomógł: 32 razy
Wiek: 42
Dołączył: 25 Lip 2011
Posty: 13076
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2018-11-22, 14:20:38   

Szara Sowa napisał/a:
p. z powiatu niborskiego (Morąg?)

Nie kolego, Nidzica. :)
_________________
Grunt się nie przejmować i mieć wygodne buty

 
 
CPN 
Stały bywalec forum



Pomógł: 3 razy
Dołączył: 13 Mar 2015
Posty: 346
Skąd: Szkocja
Wysłany: 2019-05-24, 00:38:44   

Ten wątek ma już 12 lat!!!
Czyli się zaczął, kiedy byłem jeszcze młodym człowiekiem, a teraz jedno dziecko już na własnym, drugie rozpoczyna studia.

Ad Rem. Wpadły mi w łapki audiobooki. W robocie nudno, więc sobie słucham. Dzisiaj skończyłem ZR. Generalnie dużo rzeczy zostało już powiedziane. Ale jedno cały czas mi chodzi po głowie, już od ponad 30 lat, kiedy to ŻR przeczytałem po raz pierwszy.
Dlaczego Tomasz ochrzcił łódkę imieniem „Krasula”? To jest takie robienie z siebie idioty i ofiary losu, umartwianie się nieco na siłę. (Ja bym moja łódkę nazwał Vixen, ale to ja). PS pozuje na safandułę, może aby nieco zakompleksionym dzieciakom pokazać, że każdy może (nie tylko stary człowiek) ale to mnie raziło od najmłodszych lat do teraz.
Książka jest dla dzieci, ale pisana przez dorosłego, więc siłą rzeczy teraz dosłuchuję się (audiobook!) drugiego dna. Pani Księżyc odrzuciła zaloty PS błyskawicznie i również błyskawicznie zdecydowała się o powtórnym wyjściu za mąż. Wyrachowanie? Wiadomo, że Lejwoda (och jakie wspaniałe nazwisko dla pisarza) jest bogatszy od Tomasza. Czy nie zauważyliście, że autor obdziela postacie negatywne nieco „gorszymi” nazwiskami? Purtak w Winnetou jednoznacznie kojarzy mi się z „pierdziel”, więc jak inaczej odebrać Lejwodę, mając na uwadze jego krytykę kilkanaście stron wcześniej (rewolwer vs pistolet). Ponadto w połowie powieści PS stwierdza, że Psycholog to świnia i ów chłopczyk już się do końca powieści nie liczy.
Wątek DD. Dużo razy jest podane, że chodzi w sukience z dużym dekoltem. Raczej mało która panienka tak się ubiera, jeśli „nie ma czym oddychać”. Czyżby to był jedyny wabik, po tym kiedy DD zamienia się w Teresę? ZN pojechał trochę po bandzie, bo scena w wehikule jest opisana tak, jak gdyby panienka była cała zaśliniona w rożnych miejscach na myśl o nocce w żaglowce Tomasza.
A Bajeczka to fajna laska tylko ta różnica wieku (25 do 40) stawia wszystko pod znakiem zapytania.
A poza tym, czy czasem nie marzy się nam, facetom którzy byli nastolatkami za PRL, jakaś dobra Bajeczka na wyprawę?

Reasumując, powieść ni to dla dzieci, ni dla dorosłych. Widać wiek autora, jego nostalgię za latami, które minęły (retrospekcje), nieudane marzenia (pijak Śliwowski, rozwódka z dzieckiem), nieudane plany (odrzucone oświadczyny), próba rozpoczynania życia od nowa (żaglówka, Bajeczka).

A przeróbka na film to już zupełny kryminał. :diabelek:
Ostatnio zmieniony przez CPN 2019-05-24, 00:40, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
irycki 
Fanatyk Samochodzika
Pan Motocyklik



Pomógł: 12 razy
Wiek: 53
Dołączył: 13 Paź 2015
Posty: 3528
Skąd: Legionowo
Wysłany: 2019-05-24, 07:10:12   

A mnie zawsze nurtowało co innego. Przez kilka lat z rzędu na początku lat 80-tych jeździłem z Ojcem na Mazury na żagle i widywałem tak dziwaczne nazwy łódek, że zupełnie nie przekonują mnie opisy szyderstw z nazwy "Krasula". Toż to zupełnie niewinna nazwa...
_________________


Nie chcę pani schlebiać, ale jest pani uosobieniem przygody. Gdy patrzę na panią łowiącą ryby, pływającą po jeziorze, nie wyobrażam sobie, aby istniała bardziej romantyczna dziewczyna.

"Wolność i władza mają tylko jedną wspólną cechę: nadużywanie."
Karol Bunsch
 
 
bans 
Uwielbia Samochodzika


Pomógł: 5 razy
Dołączył: 18 Lut 2009
Posty: 547
Wysłany: 2019-05-24, 07:17:45   

CPN napisał/a:

Dlaczego Tomasz ochrzcił łódkę imieniem „Krasula”? To jest takie robienie z siebie idioty i ofiary losu, umartwianie się nieco na siłę. (Ja bym moja łódkę nazwał Vixen, ale to ja).


A ja mam dokładnie odwrotnie, zupełnie nie rozumiem dlaczego nazwa "Krasula" była wyśmiewana - i to właścicielowi wprost w twarz?! To jak ludzie nazywają łajby to jest kosmos, i nikogo to nie dziwi. Po Paprocanach w Tychach pływa "Cipuleńka" - owszem, żenujące, ale daleki jestem od tego żeby wykrzykiwać z brzegu: "Hahaha, Cipuleńka, panie, ale nazwa, ale pan jesteś komik!"

BTW - o ile nazwa "Krasula" wzbudziłaby u mnie uśmiech na zasadzie "fajna nazwa, ma właściciel poczucie humoru!", to właśnie egzaltowane nazwy typu "Vixen" wywołują u mnie kpiący uśmieszek.
Ostatnio zmieniony przez bans 2019-05-24, 07:20, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Mysikrólik 
Maniak Samochodzika



Pomógł: 6 razy
Dołączył: 15 Lut 2010
Posty: 5380
Skąd: Opalenica
Wysłany: 2019-05-24, 08:33:56   

Gdybym miał łódkę na bank nazwałbym ją "Krasula". Nawet bym się nie zastanawiał.
_________________
 
 
Nietajenko 
Forumowy Badacz Naukowy
Ojciec dwójki dzieci



Pomógł: 32 razy
Wiek: 42
Dołączył: 25 Lip 2011
Posty: 13076
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2019-05-24, 08:53:38   

bans napisał/a:
Po Paprocanach w Tychach pływa "Cipuleńka" - owszem, żenujące, ale daleki jestem od tego żeby wykrzykiwać z brzegu: "Hahaha, Cipuleńka, panie, ale nazwa, ale pan jesteś komik!"

A tu rzeczona:
_________________
Grunt się nie przejmować i mieć wygodne buty

 
 
Aldona 
Maniak Samochodzika
Aldona



Pomogła: 10 razy
Dołączyła: 11 Sty 2014
Posty: 6512
Skąd: Skąd?
Wysłany: 2019-05-24, 09:45:12   

No nie wiem.....nie chciałabym płynąć "Cipuleńką"
_________________
 
 
CPN 
Stały bywalec forum



Pomógł: 3 razy
Dołączył: 13 Mar 2015
Posty: 346
Skąd: Szkocja
Wysłany: 2019-05-24, 18:40:17   

bans napisał/a:
BTW - o ile nazwa "Krasula" wzbudziłaby u mnie uśmiech na zasadzie "fajna nazwa, ma właściciel poczucie humoru!", to właśnie egzaltowane nazwy typu "Vixen" wywołują u mnie kpiący uśmieszek.


Powiedzmy, że u mnie na jeziorku ta nazwa nie jest egzaltowana. ;-)
W Polsce moja łódka miałaby na burcie swojski napis „Zołza” co jest ekwiwalentem powyższego, ale to jest o wiele mniej prawdopodobne niż posiadanie czegoś do pływania lokalnie.

Ale znowu „Ad Rem”. Po wywodach ZN na temat nazw łódek w PNiW, zachwytów nad nazwą „Moby Dick”, pochwałą dla nazwy „Swallow” przy jednoczesnym wyśmiewaniu „Mewa” i podobnych dziwie się takiemu zaniżaniu standardów.
Zauważcie proszę, że ani razu w książce fakt takiego nazwania jachtu nie jest ukazany pozytywnie. A zdania moich przedmówców na temat podchodzenia do odjechanych nazw obecnie nijak się nie mają do podejścia 50 lat temu.
Ostatnio zmieniony przez CPN 2019-05-24, 20:09, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Aldona 
Maniak Samochodzika
Aldona



Pomogła: 10 razy
Dołączyła: 11 Sty 2014
Posty: 6512
Skąd: Skąd?
Wysłany: 2019-06-09, 15:50:44   

Nie doczekałam do 20.06 i zaczęłam nieznacznie czytać Złotą Rękawicę.
Niestety....tak jak i w Kapitanie Nemo utknęłam na pierwszym rozdziale.
Ot, na przykład:

Był 20 czerwca, dzień słoneczny i nieco wietrzny, ale bardzo upalny (...)

(...) ubrała się w stare, połatane dżinsy i gruby czarny sweter.


Poważnie? Chyba autor nie wiedział co to upał albo nie próbował czarnego gruba swetra.... I jak ja mam to czytać ze zrozumieniem, kiedy od tego widoku robi mi się już słabo...
_________________
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 42 razy
Wiek: 57
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 8646
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2019-06-09, 22:33:21   

Florentyna napisał/a:
Był 20 czerwca, dzień słoneczny i nieco wietrzny, ale bardzo upalny (...)

(...) ubrała się w stare, połatane dżinsy i gruby czarny sweter.


Czy aby na pewno było to tego samego dnia?
_________________
Z 24
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Reklama:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.

Zapoznaj się również z nasza Polityka Prywatnosci (z dn. 09.08.2019)

  
ROZUMIEM
Strona wygenerowana w 0,36 sekundy. Zapytań do SQL: 14