PanSamochodzik.net.pl Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Przesunięty przez: Czesio1
2012-10-09, 15:45
Jak Wam sie podoba Złota Rękawica??
Autor Wiadomość
Paweł Daniec 
Stały bywalec forum


Pomógł: 2 razy
Wiek: 32
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 409
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-11-15, 21:54:04   

W rejonie Iławy tragicznie brudne jest Jezioro Iławskie. Masakra. Jeziorak aż tak straszny mi się nie wydawał - szczególnie na północy. Chociaż to obserwacje sprzed 3-4 lat ;-)
_________________
"Kiedyś chciałem umrzeć młodo jak Jim Morrison, ale z czasem zacząłem patrzeć na to inaczej..." - Ryszard Riedel
 
 
michaŁ
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 7 razy
Wiek: 40
Dołączył: 03 Lut 2008
Posty: 716
Skąd: Łódź
Wysłany: 2008-11-16, 11:51:34   

Z kolei mnie, Szara Sowo, właśnie bardziej urzeka w Rękawicy ta część "spokojniejsza", łącznie z przygotowaniami zimowymi do wyprawy, historią remontu Szkwała włącznie. Do tego stopnia, że kiedy pierwszy raz przeczytałem Rękawicę, to zacząłem interesować się żeglarstwem.

Jedyna książka z serii, gdzie czas akcji jest tak wymieszany. Ale interesująco to wyszło, chociaż ciekawe, jakby się to czytało, gdyby kolejność rozdziałów odpowiadała chronologii wydarzeń.
_________________
I znowu polski rycerz dumnie podejmuje złotą rękawicę
Ostatnio zmieniony przez michaŁ 2008-11-16, 11:54, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Szara Sowa 
Ojciec Zarządzający



Pomógł: 73 razy
Wiek: 52
Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 36714
Skąd: Poznań
Wysłany: 2008-11-16, 14:08:44   

Mnie z kolei troche niemile zaskoczyło to ze Autor znów ukryl wazny szczegół przed czytelnikami, ujawniając go na koncu (odnalezienie domu poety). Podobnie było np. w Niewidzialnych z rolą niemieckiej Pani detektyw.
_________________
Nasze forum na facebooku: ./redir/facebook.com/pansamochodzikforum
Nasza forumowa geościeżka keszerska: ./redir/pansamochodzik.net.pl/viewtopic.php?p=240911#240911

 
 
 
Paweł Daniec 
Stały bywalec forum


Pomógł: 2 razy
Wiek: 32
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 409
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-11-22, 13:19:32   

Szara Sowa napisał/a:
Mnie z kolei troche niemile zaskoczyło to ze Autor znów ukryl wazny szczegół przed czytelnikami, ujawniając go na koncu (odnalezienie domu poety). Podobnie było np. w Niewidzialnych z rolą niemieckiej Pani detektyw.

Być może trzeba na to spojrzeć nie z perspektywy czytelnika, a z perspektywy uczestnika opisanych wydarzeń :065:
_________________
"Kiedyś chciałem umrzeć młodo jak Jim Morrison, ale z czasem zacząłem patrzeć na to inaczej..." - Ryszard Riedel
 
 
kapiszon 
Słyszał o Samochodziku


Dołączył: 06 Paź 2008
Posty: 16
Wysłany: 2008-11-23, 06:51:30   

A u mnie nie ma w szkolnej bibliotece książki a w gminnej ma mi pani przynieść.
Ostatnio zmieniony przez Szara Sowa 2011-05-12, 10:14, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
kapiszon 
Słyszał o Samochodziku


Dołączył: 06 Paź 2008
Posty: 16
Wysłany: 2008-12-13, 08:28:39   

Przeczytałem i powiem że lepszy jest już człowiek z UFO, ale wiersz piękny:

I ZNÓW POLSKI RYCERZ DUMNIE
PODEJMIE ZŁOTˇ RĘKAWICE
WIDZIAŁEM Jˇ W BLASZANEJ TRUMNIE
GDZIE WRÓG ROZBITˇ MIAŁ PRZYŁBICĘ
Ostatnio zmieniony przez Szara Sowa 2011-05-12, 10:15, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
pio333 
Słyszał o Samochodziku


Wiek: 26
Dołączył: 01 Sty 2009
Posty: 11
Wysłany: 2009-01-26, 22:09:29   

Ta książka jest fajna mnie się bardzo podobała.
Uważam ją za wyjątkowo udaną. Pisząc ją Nienacki miał wiele pomysłów i udało mu się. To moja ulubiona książka. Pojawia się tam również i Batura który wszystko namiesza. Wśród bohaterów pojawia się też aktor Roger Moore, o czym warto wspomnieć. Zachęcam do przeczytania.
Ostatnio zmieniony przez Szara Sowa 2011-05-12, 10:16, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
MIR66 
Słyszał o Samochodziku



Dołączył: 23 Maj 2008
Posty: 48
Skąd: Hamburg
Wysłany: 2009-02-24, 09:12:45   

Janiak napisał/a:
Nie bardzo jest tu o wehikule, ale pod koniec nagle się pojawia w bardzo fajnym momencie, chciałem się wyrazić.

Moim zdaniem w tej książce Nienacki zmienił świadomie swój wehikuł w jacht.
Zauważcie jak opisuje jacht i porównajcie z opisem wehikułu choćby z "Wyspy Złoczyńców". Okropny wygląd, wzbudzający śmiech (w przypadku jachtu nazwa "Krasula") a zarazem ukryte możliwości które w odpowiednim momencie Pan Tomasz wykorzystuje!
_________________
Wróćmy nad jeziora....Niestety już tylko na wakację-((
Ostatnio zmieniony przez Szara Sowa 2011-05-12, 10:17, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Gregoriusmagnus 
Uwielbia Samochodzika


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 24 Lut 2009
Posty: 609
Skąd: Radom
Wysłany: 2009-02-27, 12:17:05   

Ta ksiązka jest niesamowita. Po raz kolejny Nienacki mnie zaskoczył - jeśli chodzi o sposób narracji, ale taż końcową wiadomością, że już odnalazł autora. Ta książka potrafi zachęcic do żeglarstwa ... (aż miło się mi zrobiło na wspomnienie pływania łajba po mazurskicj jeziorach sprzed kilku lat), ale uczy też niesamowitego partiotyzmu - nawet tego lokalnego - aby poznac to co blisko. Jedna z moich ulubionych z całej serii, i jedna z tych do których dośc często wracam :D
 
 
TomaszNN 
Ojciec Założyciel



Pomógł: 10 razy
Dołączył: 22 Maj 2007
Posty: 1434
Skąd: Trójmiasto
Wysłany: 2009-03-01, 12:19:37   

Za sprawą tej książki w podstawówce poszedłem na kurs żeglarstwa, trzeba przyznać że chwile pod żaglami to cudownie spędzony czas :)
_________________
Władca ma prawo budzić strach u ludu, unikać jednak powinien jego nienawiści
 
 
 
Even 
Moderator
żywa skamielina forumowa



Pomógł: 15 razy
Dołączył: 04 Wrz 2007
Posty: 4267
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2009-03-01, 13:22:49   

Dla mnie to "Winnetou" bardziej niż "Złota rękawica propagował żeglarstwo. Szczególnie wrażenie robi pościg "Mobby Dick'a" za "Swallow'em".
_________________


Martin Even
Grands Boulevards.
Akty meskie i kobiece bez odchyleń w stronę pornografii
Błogosławieni, którzy nie mając nic do powiedzenia, milczą
 
 
Czesio1 
Zasuszony Fan Samochodzika
Admin Emeritus



Pomógł: 6 razy
Wiek: 43
Dołączył: 22 Sie 2008
Posty: 19316
Wysłany: 2009-03-01, 13:30:24   

Obie powieści noszą w sobie znamiona żeglarstwa choć mi się wydaje, że jednak "Złota rękawica" bardziej. Jednak Winnetou w dużej części rozgrywa się "na ziemi", ma też inne założenia co do wątku. Natomiast ZR z góry zakłada przygodę w postaci rejsu po jeziorach.
 
 
 
grossb 
Słyszał o Samochodziku



Dołączył: 15 Mar 2009
Posty: 13
Skąd: Majdan pow Otwock
Wysłany: 2009-03-15, 18:43:12   

Książka ogólnie mi się podoba, szczególnie, że kocham żeglarstwo. Niestety wszystko zepsuło pojawienie się Moora :okulary2: Przez tą postać książka stała się dla mnie taka "nieprawdziwa". Pamiętam, że byłem bardzo rozczarowany jak przeczytałem o Swietym, az mi się odechciało dalej czytac...
 
 
Bartek 
Słyszał o Samochodziku


Dołączył: 09 Mar 2009
Posty: 7
Wysłany: 2009-03-24, 12:55:27   

Ja mam podobne odczucia odnośnie postaci Templara, Diany Denver i Pana Domini, odbierają oni realizm książce. Jestem właśnie świeżo po lekturze Złotej Rękawicy (nie wiem, który to już raz). Jakoś nie mogę sobie wyobrazić tej ekipy buszującej po Jezioraku w siermiężnych latach PRLu.
Jeśli jeszcze czegoś moge się przyczepić, to tego, że na początku tak długo wprowadzano postacie p. Joanny, Kiki, Psychologa, a potem zostały odstawione na boczny tor i nie odegrały praktycznie żadnej roli.
A tak poza tym to książka oczywiście świetna, dla mnie jakby ostatnia z serii.
 
 
 
Even 
Moderator
żywa skamielina forumowa



Pomógł: 15 razy
Dołączył: 04 Wrz 2007
Posty: 4267
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2009-03-24, 16:10:13   

Bartek napisał/a:
Ja mam podobne odczucia odnośnie postaci Templara, Diany Denver i Pana Domini, odbierają oni realizm książce.


Też zawsze odnosiłem takie wrażenie.
Generalnie zauważylem, że im późniejsza powieść Nienackiego, tym młodszy docelowy czytelnik. Coraz więcej udziwnień i mniej realizmu. W pierwszych powieściach wszystko było prawdopodobne i wiarygodne. Nawet fromborskiego Asa potrafię zaakceptwać. Ale od "Fantomasa" pojawia się coraz więcej rzeczy nierealnych.
Wracajhąc do "Złotej rękawicy", to postaci, które wymieniłeś może nie odegrały większej roli w znalezieniu rozwiązania zagadek, ale stanowiły doskonałe tło społeczno-psychologiczne. Bez nich ta powieść straciła by sporo ze swego charakterystycznego dla Nienaciego moralizatorstwa.
_________________


Martin Even
Grands Boulevards.
Akty meskie i kobiece bez odchyleń w stronę pornografii
Błogosławieni, którzy nie mając nic do powiedzenia, milczą
 
 
Pawelek 
Słyszał o Samochodziku


Wiek: 24
Dołączył: 17 Sty 2009
Posty: 2
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2009-03-24, 16:58:04   

Powiem tak:
ZLOTA REKAWICA byla pierwsza ksiazka o Tomaszu jaka przeczytalem :D . Znalazlem ja u mamy w pokoju kiedys (mialem chyba wtedy 10 lat) i spodobala mi sie :D Potem przeczytalem jeszcze chyba 20 tomow samochodzika (w tym okolo polowa oryginalnych - Nienackiego) i sa bomba. Tak zaczela sie moja historia z Panem Samochodzikem. Jako malutki chlopiec naprawde duzo tego czytalem (teraz kazdy mysli, ze 20 ksiazek to miesiac czytania...- bez komentarza...). Ksiazeczka jest super i swietnie Nienacki polaczyl zeglarstwo, motoryzacje i historie :) Moim zdaniem jest naprawde fajna :) i nie wyjezdzajcie mi tu z tekstem, ze mlodziez woli PC i PS... Jest duzo takich ale nie wszyscy ! ! ! pozdrawiam milosnikow PanaS :)
Ostatnio zmieniony przez Szara Sowa 2011-05-12, 10:22, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
Marczak 
Uwielbia Samochodzika



Pomógł: 3 razy
Wiek: 99
Dołączył: 21 Kwi 2008
Posty: 629
Skąd: MKiSz
Wysłany: 2009-03-25, 18:30:56   

Bartek napisał/a:
Ja mam podobne odczucia odnośnie postaci Templara, Diany Denver i Pana Domini, odbierają oni realizm książce. (...)


Tak, realizm cierpi. Odniosę się tylko do jednego, bliskiego mi aspektu. Zakładając, że rozmowy z obcokrajowcami nie odbywają się w języku obcym (dla jednego lub drugiego rozmówcy), zadziwia z jaką zdolnością i wprawą posługują się nim postacie w powieściach. Raz czy może tylko dwa razy Nienacki pisze, że ten czy ów mówi "łamaną" angielszczyzną czy niemieckim (cytuję z zawodnej pamięci). Znam jako tako kilka języków, ale w moich rozmowach z obcokrajowcami nierzadko się momentami zacinam, albo czegoś nie rozumiem. Brakuje realizmu, gdy bohaterowie prowadzą bardzo zręczne rozmowy (nie zacytuję w tym momencie), a do zwykłych w takich okolicznościach przyrody nieporozumień po prostu w ogóle nie dochodzi.


Film "Tempalriusze" był pod tym względem niezły. Karen mówiła z akcentem i poprawiała swego tatkę, gdy coś wymawiał krzywo. Spierali się też chyba co do tego jak coś się po polsku mówi. Z książki mi się to nie zapamiętało. No, może tylko "mister Malinowski"...

A prawdziwa, moim zdaniem, porażka Nienackiego, o której założyłem osobny wątek to hiszpański w Człowieku z UFO.
_________________
prof. dr hab. Jan Marczak,
Dyrektor Centralnego Zarządu Zabytków,
Ministerstwo Kultury i Sztuki
 
 
 
Gregoriusmagnus 
Uwielbia Samochodzika


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 24 Lut 2009
Posty: 609
Skąd: Radom
Wysłany: 2009-03-25, 19:59:04   

Realizm... pewnie, że możemy wiele zarzucić, ale nie zmienia to faktu, że lubię tę część. Zdecydowanie bardziej od "Człowieka z Ufo" i bardziej niż "Winnetou".
Ostatnio zmieniony przez Szara Sowa 2011-05-12, 10:24, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Bartek 
Słyszał o Samochodziku


Dołączył: 09 Mar 2009
Posty: 7
Wysłany: 2009-03-25, 20:14:22   

Marczak napisał/a:
Tak, realizm cierpi. Odniosę się tylko do jednego, bliskiego mi aspektu. Zakładając, że rozmowy z obcokrajowcami nie odbywają się w języku obcym (dla jednego lub drugiego rozmówcy), zadziwia z jaką zdolnością i wprawą posługują się nim postacie w powieściach. Raz czy może tylko dwa razy Nienacki pisze, że ten czy ów mówi "łamaną" angielszczyzną czy niemieckim (cytuję z zawodnej pamięci).


Tak, ten aspekt jest mi również bliski. Iloma to językami Tomasz nie mówi, że wspomnę angielski,niemiecki,francuski,czeski. Nigdy nie ma żadnych nieporozumień językowych. Dziś znajomość tylu języków to niebagatlena rzecz, a lata wstecz, niewielu takich było.
Z drugiej strony, gdyby wprowadzać bariery językowe, musiałoby to bardzo zawężyć mnogość miejsc akcji. Tak więc przymykam oko na Samochodzika poliglote i staram się o tym nie myśleć :)
 
 
 
Gregoriusmagnus 
Uwielbia Samochodzika


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 24 Lut 2009
Posty: 609
Skąd: Radom
Wysłany: 2009-03-25, 20:21:49   

Jakie problemy z dogadaniem się? Wystarczy odpowiednio machac rękoma :p
Ostatnio zmieniony przez Gregoriusmagnus 2009-03-25, 20:22, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Reklama:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.

Zapoznaj się również z nasza Polityka Prywatnosci (z dn. 09.08.2019)

  
ROZUMIEM
Strona wygenerowana w 0,2 sekundy. Zapytań do SQL: 17