PanSamochodzik.net.pl Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Zamknięty przez: Szara Sowa
2022-12-03, 17:06
Piotr Jezierski - wywiad
Autor Wiadomość
Szara Sowa 
Ojciec Zarządzający



Pomógł: 130 razy
Wiek: 55
Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 45308
Skąd: Poznań
Wysłany: 2022-12-03, 17:05:55   Piotr Jezierski - wywiad

Wywiad z Piotrem Jezierskim - pisarzem, m.in. autorem książek samochodzikowych, realizatorem telewizyjnym

Cz. 1.



1.Forum Miłośników Pana Samochodzika: W jakiego typu twórczości pisarskiej specjalizuje się Piotr Jezierski?

Piotr Jezierski: Dotychczas tworzyłem historie, które łączył jeden element, kryminalna intryga. W każdej wydanej powieści łączyłem motyw śledztwa z innym gatunkiem. W „Paradzie grzeszników”, internetowym kryminale w odcinkach, pojawiały się wątki rodem z thrillera. „Kochankowie brzydszej córki” to fikcja pełną gębą, której najbliżej do fantastyki, ale akcja rozgrywa się na ulicach warszawskiej Pragi, pojawiają się w niej postaci inspirowane ludźmi z krwi i kości. Przygody Aligatora to z kolei kryminalna intryga połączona z przygodą i odrobiną historii. Dobrze mi się pisze historie z elementami sensacji, kryminału i akcji, ale lubię je łączyć z innymi gatunkami.

2.Czy poza literaturą realizujesz się także w jakiejś innej dziedzinie?

Kocham kino. Ta miłość wpłynęła nawet na wybór pierwszych studiów, skończyłem realizację filmowo-telewizyjną. Kilkanaście lat pracowałem w telewizji. Z tego okresu najmilej wspominam czas, w którym mogłem połączyć zawodowe umiejętności z grzebaniem w historii kina – dla stacji Kino Polska zrealizowałem serię programów poświęconych klasyce polskiego filmu. Do dziś wykorzystuję zdobytą wtedy wiedzę, ale teraz realizuję się przede wszystkim jako montażysta i popularyzator wiedzy o historii kina. Stworzyłem kilka wystaw poświęconych naszej przedwojennej kinematografii. A do kina staram się chodzić przynajmniej raz w tygodniu.

3.Powieść „Aligator w Wilnie” z uwagi na swój charakter, została dostrzeżona przez Kapitułę konkursu na Samochodzikową Książkę 2021 r. organizowanego przez nasze Forum (książka zajęła wysokie 2. miejsce). Skąd wziął się pomysł na tę powieść?

Bardzo mnie cieszy to wyróżnienie, tym bardziej, że Forum zrzesza miłośników serii bliskiej i mojemu sercu. Nie ukrywam, że do napisania powieści zainspirowała mnie właśnie twórczość Nienackiego. Zawsze lubiłem to połączenie kryminalnej intrygi z historyczną zagadką i krajoznawczym tłem. Marzyło mi się napisanie podobnej do Pana Samochodzika książki przygodowej. Fundacja „Pomoc Polakom na Wschodzie” dała mi możliwość zrealizowania takiego projektu. Były dwa założenia, bohater miał być nastolatkiem – bo przede wszystkim do czytelnika w tym wieku adresowana jest książka – oraz akcja musiała rozgrywać się na dawnych Kresach Wschodnich. Kresy stąd, że to właśnie te tereny są głównym obszarem działania Fundacji. Dla mnie, jako autora nie był to problem, bo już jako nastolatek zacząłem eksploatować te tereny. Pod koniec podstawówki wakacje spędzałem na Białorusi, na studiach odkryłem Ukrainę, a teraz zawodowo często bywam na Litwie i Łotwie.
Sama Alina, jako bohaterka, jest trochę mną w jej wieku. Pisząc starałem się oddać tę pasję, z jaką poznaje się świat w wieku piętnastu, szesnastu lat. To poczucie, że za rogiem niemal każdej walącej się średniowiecznej budowli, może się kryć przygoda życia.

4.Czy postacie bohaterów powieści „Aligator w Wilnie” były inspirowane znajomymi osobami?

Alina, główna bohaterka, swoje imię i kilka cech wzięła od prawdziwej osoby, której dedykowana jest książka. W powieści pojawia się też kilka osób aktywnie działających w środowisku wileńskich Polaków, a jedna z nich odgrywa nawet istotną dla akcji rolę, to siostra Michaela Rak, prowadząca wileńskie Hospicjum bł. ks. Michała Sopoćki. Pisałem o ludziach, których znam i lubię, często bardzo charakterystycznych postaciach. Wiedziałem, że spora część nakładu powieści rozejdzie się w wileńskich szkołach i wśród przedstawicieli polskich organizacji działających na Wileńszczyźnie, to taki mały smaczek, mrugnięcie okiem do czytelników z Litwy.



5.Dlaczego akcja została osadzona właśnie w Wilnie?

Zawodowo dosyć często podróżuję na nasze Kresy Wschodnie, ale szczególnie często odwiedzam Wileńszczyznę. Bywały lata, że wpadałem do Wilna kilka razy w miesiącu. Miałem swoje obowiązki służbowe, ale po godzinach zwiedzałem miasto. Zaglądałem tam gdzie zwykli turyści rzadko się zapuszczają. Od naszych rodaków z Wilna usłyszałem wiele opowieści o historii i teraźniejszości stolicy Litwy. To miasto było idealnym miejscem akcji pierwszego tomu opowieści o nastolatce podróżującej po Kresach.

6.Pisanie wymaga systematycznej pracy. Jak wygląda Twój twórczy dzień?

Rano wychodzę z psem, tak wygląda początek każdego mojego dnia, ale kiedy pracuję nad książką ten spacer jest o wiele dłuższy. Chodząc planuję, co tego dnia napiszę i do którego miejsca w fabule dotrę. Zwykle nie docieram do wytyczonego sobie fragmentu, bo w międzyczasie wpada mi do głowy sporo pomysłów, które wymagają dodatkowego czasu pracy. Kiedy w trakcie pisania się zacinam, nie idzie mi tworzenie danej sceny, nie wiem jak wybrnąć ze skomplikowanej sytuacji, wtedy znowu wychodzę z psem. Ten kwadrans na zewnątrz często pomaga w prosty sposób rozwiązać jakiś pozornie skomplikowany problem logiczny. Wyjście z domu tworzy zupełnie nową perspektywę.
W trakcie pracy piję bardzo dużo kawy, słucham też sporo muzyki, spokojnych instrumentalnych kawałków. Lubię jak coś leci w tle, ale nie rozprasza. Pisać kończę w okolicach siedemnastej, potem zdarza mi się jeszcze poczytać coś w temacie opracowywanych scen, sprawdzić szczegóły historyczne lub obejrzeć film w klimacie zbliżonym do tego, co mam właśnie na tapecie. W trakcie prac nad „Aligatorem w Wilnie” odświeżyłem sobie serial „Samochodzik i templariusze”.

7.Jako miłośnik Samochodzików Zbigniewa Nienackiego, zdradź który z nich podobał się Ci się najbardziej?

Moim pierwszym Panem Samochodzikiem był „Niesamowity dwór”, po jego lekturze działali mi na wyobraźnię masoni i inne tajne stowarzyszenia. To musiało być gdzieś w połowie podstawówki. Potem zacząłem zbierać wydania powieści Nienackiego z serii wydawnictwa „Pojezierze”, tej z ilustracjami Kobylińskiego. To w tamtych czasach zabrałem ze sobą na wakacje tom, który na okładce miał wielkiego raka i zatopioną ciężarówkę. „Nowe przygody Pana Samochodzika” czytałem z wypiekami na twarzy, tym bardziej, że byłem na Mazurach. Bardzo chciałem wtedy ruszyć szlakiem bohaterów powieści, problemem była tylko odległość, spod Olecka do Jezioraka miałem kawał drogi. Myślę, że przez emocje towarzyszące tej lekturze – wakacje nad jeziorem, latanie z rówieśnikami po mazurskich lasach – ta część przygód Pana Samochodzika należy do moich ulubionych. Następny na mojej samochodzikowej liście przebojów był Winnetou. Chyba podświadomie ciągnęło mnie na Pojezierze Iławskie, które tak naprawdę zacząłem poznawać całkiem niedawno, rok temu kupiliśmy w tamtych okolicach walący się poniemiecki dom.

DYSKUSJA DOTYCZĄCA WYWIADU!

c.d.n.
_________________
Drużyna 2

Nasze forum na facebooku: ./redir/facebook.com/pansamochodzikforum
Nasza forumowa geościeżka keszerska: ./redir/pansamochodzik.net.pl/viewtopic.php?p=240911#240911

 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Reklama:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.

Zapoznaj się również z nasza Polityka Prywatnosci (z dn. 09.08.2019)

  
ROZUMIEM
Strona wygenerowana w 0,19 sekundy. Zapytań do SQL: 12