PanSamochodzik.net.pl Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Pytania do Andrzeja Pilipiuka
Autor Wiadomość
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 53 razy
Wiek: 59
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 10000
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2022-01-23, 14:01:30   

Garamon napisał/a:
Lata 60., 70. są mało ruszone. Po ostatnich tomach może się wydawać, że zaczynasz otwierać nowe potencjalne ścieżki i wprowadzasz bohaterów, którzy mogą pojawiać się częściej - jak Antonio i Malwina, Hydropatia czy Paweł Nowak. Trochę wygląda to na zmianę warty ;-) Ale właśnie ten okres kanoniczno samochodzikowy wydaje się pomijany. Czy to celowy zabieg?


Andrzej Pilipiu napisał/a:
Powiem tak - Samochodzik to była klasa sama w sobie - kłopot z tą prozą widzę taki - ona jest mocno osadzona w latach 70-tych. To się czuje. Gdy czytałem to mając lat naście - to jeszcze nie raziło. Wołgi, moskwicze etc. - to wszystko jeździło jeszcze za oknem. Rozmowa z zagranicą na którą czekało się kilka godzin - też mieściła się jeszcze w realiach naszego życia.

W tej chwili świat zmienił się na tyle że jest momentami mało czytelna. Zarazem jest jeszcze za świeża - żeby potraktować to jako literaturę historyczno-przygodową.


Nawet ja, który zupełnie dobrze - jeszcze ;-) - pamiętam tamtą epokę miałbym problem (nie mówię tu o warsztacie; to osobne zagadnienie ;-) ) z napisaniem książki, której akcja działaby się w ówczesnych realiach. Ale same realia, nazwijmy to techniczne są w tym wszystkim najłatwiejsze do przeskoczenia.
Podstawowe trudności są zupełnie podstawowej natury: o czym ta książka miałaby być, po co i dla kogo miałaby być napisana. Nawet gdybyśmy pisali to na zasadzie retrokryminału - a może zwłaszcza wtedy.
_________________
Z 24
Ostatnio zmieniony przez Z24 2022-01-23, 14:03, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
irycki 
Maniak Samochodzika
Pan Motocyklik



Pomógł: 20 razy
Wiek: 56
Dołączył: 13 Paź 2015
Posty: 5419
Skąd: Legionowo
Wysłany: 2022-01-23, 14:25:39   

Garamon napisał/a:
No właśnie, nie planujesz swojego Pana Samochodzika?


Wiem że chodziło Ci o powrót do lat '70-tych, ale jak dla mnie to właśnie Robert Storm to jest współczesny Pan Samochodzik :) . Podobnie jak Tomasz jest pasjonatem historii, używa do rozwiązywania zagadek mózgu a nie kałacha, a przy tym to człowiek współczesny, swobodnie posługujący się zdobyczami dzisiejszej techniki.

Dla mnie opowiadania ze Stormem są dużo bardziej "samochodzikowe" niż większość kontynuacji dowolnych kontynuatorów.

Natomiast mam wrażenie od jakiegoś czasu wrażenie, że widać już pewne zmęczenie Stormem? Mam nadzieję że nie, bo cholernie tego bohatera lubię i coś jeszcze bym o nim przeczytał. :)
_________________

Nie chcę pani schlebiać, ale jest pani uosobieniem przygody. Gdy patrzę na panią łowiącą ryby, pływającą po jeziorze, nie wyobrażam sobie, aby istniała bardziej romantyczna dziewczyna.

"Wolność i władza mają tylko jedną wspólną cechę: nadużywanie."
Karol Bunsch

Moje fotoszopki
.
 
 
Andrzej Pilipiu 
Twórca
Andrzej Pilipiuk - pisarz


Wiek: 48
Dołączył: 21 Sty 2022
Posty: 31
Skąd: Kraków
Wysłany: 2022-01-23, 17:28:05   

Powiem tak - Storm wyłaniał mi się stopniowo. Są trzy opowiadania: "po drugiej stronie" - bohaterem jest kolekcjoner który kupuje szylkretowe chińskie pudełeczko. Zeppelin L-59/b" gdzie bohaterem jest dziennikarz który odnalazł wrak sterowca, a potem bierze udział w baaaardzo dziwnej wyprawie. Trzecie - "w okularze stereoskopu" - o chłopaku który pomaga staruszkowi - w zasadzie może opowiadać przygodę młodego Storma - bo nigdzie nie pada imię bohatera klimat pasuje bardzo dobrze.

Potem były teksty "Aparatus" i "Ośla opowieść" - szczegółowo koncepcje pracy nad postacią i kolejnymi tekstami znajdziecie w wywiadzie ze mną "Po drugiej stronie książki"

Nie wypieram się pewnej odległej inspiracji postacią Pana Samochodzika - choć są to zupełne różni bohaterowie. Storm używa mózgu, ale też techniki. Pan Samochodzik - raczej mózgu. Storm jest wolnym strzelcem, czasem szuka czegoś dla siebie, czasem pracuje na zlecenie, Pan Samochodzik miał etat... Obaj potrafili się wykazać bezinteresownością. Pan Samochodzik był trochę romantykiem ale stał raczej twardo na ziemi. Storm to wariat. Chodzi w znoszonych mokasynach z chwościkami - ale zamiast pliku banknotów jako honorarium wybiera próbówkę z czterema włosami z wąsów marszałka Piłsudskiego...

Wreszcie: Nienacki pisał prozę realistyczna z wyjątkiem może tomu PS i Człowiek z UFO) u mnie jest fantastyka. Delikatna tzw. fantastyka bliskiego zasięgu. Ale mogę mocniej zaszaleć...
 
 
Andrzej Pilipiu 
Twórca
Andrzej Pilipiuk - pisarz


Wiek: 48
Dołączył: 21 Sty 2022
Posty: 31
Skąd: Kraków
Wysłany: 2022-01-23, 17:37:01   

irycki napisał/a:

Dla mnie opowiadania ze Stormem są dużo bardziej "samochodzikowe" niż większość kontynuacji dowolnych kontynuatorów.


Może dla tego że działa "delikatniej" niż np. Daniec :p
Bardziej "po samochodzikowemu" a jak się na kimś próbuje odegrać to używając bardzo specyficznych form bezwzględnej przemocy - np. zamiast podłożyć bombę nasyła wujka z sanepidu...

Cytat:
Natomiast mam wrażenie od jakiegoś czasu wrażenie, że widać już pewne zmęczenie Stormem?


Ech, nie ;)
 
 
Garamon 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomogła: 31 razy
Dołączyła: 08 Lip 2011
Posty: 2153
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2022-01-23, 17:45:28   

[quote="Andrzej Pilipiu"]
irycki napisał/a:


Cytat:
Natomiast mam wrażenie od jakiegoś czasu wrażenie, że widać już pewne zmęczenie Stormem?


Ech, nie ;)


Jakby Robert się nudził to mógłby taśm z przedwojennym "Nad Niemnem" poszukać ;-)
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 53 razy
Wiek: 59
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 10000
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2022-01-23, 18:05:12   

[quote="Garamon"]
Andrzej Pilipiu napisał/a:
irycki napisał/a:


Cytat:
Natomiast mam wrażenie od jakiegoś czasu wrażenie, że widać już pewne zmęczenie Stormem?


Ech, nie ;)


Jakby Robert się nudził to mógłby taśm z przedwojennym "Nad Niemnem" poszukać

;-)


:D :564:

Albo z "London after midnight" ;-) .
_________________
Z 24
 
 
Garamon 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomogła: 31 razy
Dołączyła: 08 Lip 2011
Posty: 2153
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2022-01-23, 18:13:46   

Wbrew pozorom. odnalezienie "London after Midnight" jest bardziej prawdopodobne, bo film był w dystrybucji, więc jakiś egzemplarz mógł się gdzieś zawieruszyć. Tak było z "Psem Baskervillów", który znalazł się w Polsce
(./redir/stare-kino.pl/pies-baskervilleow-zaginiony-i-odnaleziony/)
"Nad Niemnem" to szansa jedna na milion - ale może się udać :-)
Ostatnio zmieniony przez Garamon 2022-01-23, 18:15, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Andrzej Pilipiu 
Twórca
Andrzej Pilipiuk - pisarz


Wiek: 48
Dołączył: 21 Sty 2022
Posty: 31
Skąd: Kraków
Wysłany: 2022-01-23, 20:28:41   

Ekranizacji "Pana Tadeusza" mamy ok 120 minut czyi coś ok 2/3, w tym połowa to bardzo świeże znalezisko - sprzed kilkunastu lat - ktoś miał w domu rolkę przedwojennego filmu... Ale pamiętam jaką sensacją było odnalezienie zbioru fotosów wykonanych podczas realizacji...

Powiem tak: rzeczy wartych odszukania, odnalezienia jest mnóstwo. Dowcip polega na powtarzalności schematu fabularnego... Poszedł i znalazł - za proste. Skomplikowany szyfr który złamie tylko geniusz - też już było...

To nie jest łatwy kawałek chleba.
 
 
Berta von S. 
Administratorka Wspomagająca
nienackofanka



Pomogła: 155 razy
Wiek: 50
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 31623
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2022-01-23, 20:32:08   

Garamon napisał/a:
Andrzej Pilipiu napisał/a:
irycki napisał/a:

Natomiast mam wrażenie od jakiegoś czasu wrażenie, że widać już pewne zmęczenie Stormem?

Ech, nie ;)

Jakby Robert się nudził to mógłby taśm z przedwojennym "Nad Niemnem" poszukać ;-)

Albo tej kamery z planu "Noża w wodzie". ;-)

Andrzej Pilipiu napisał/a:
uuu... jeszcze więcej!? ło w morrrdę... :okulary2:

No, usłyszałam coś (dokładne z pamięci nie zacytuję) o żerowaniu na biednej wdowie, która dostaje nędzne grosze... :okulary:

Andrzej Pilipiu napisał/a:

Sądzę że "Samochodziki" wrócą - pokolenie naszych wnuków czytając będzie uhecowane światem bez komórek i netu gdzie 180 km/h to super szybkość...

Ergo: Sens nowa seria, nowi bohaterowie - na nasze czasy.
I też z poprawką że pewne realia bardzo szybko się zestarzeją.
Albo pisać serie retro - pokazujące czasy odleglejsze.

Nie tylko realia, ale i sposób pisania może się zestarzeć. Niektóre czytane kiedyś z zainteresowaniem powieści odbieramy dziś jako zbyt rozwlekłe, a świat cały czas przyspiesza. Z tego punktu widzenia lepiej się chyba w przyszłości obronią opowiadania.

Ale przynajmniej ze starzeniem się realiów w fantastyce nie masz problemu. :)
No i to chyba jeden z niewielu działów w księgarniach, do których zagląda młodzież.
_________________
 
 
Andrzej Pilipiu 
Twórca
Andrzej Pilipiuk - pisarz


Wiek: 48
Dołączył: 21 Sty 2022
Posty: 31
Skąd: Kraków
Wysłany: 2022-01-23, 20:44:56   

Berta von S. napisał/a:

No, usłyszałam coś (dokładne z pamięci nie zacytuję) o żerowaniu na biednej wdowie, która dostaje nędzne grosze... :okulary:


Może coś mylę - to było 20 lat temu - ale chyba kiedyś wspomniano przy mnie że za licencję inkasowała podobną kwotę jak ja za napisanie...

Oczywiście - marka z pewnością była warta naprawdę sporo... Tylko nikt tego nie umiał sensownie ugryźć.

Cytat:

Ale przynajmniej ze starzeniem się realiów w fantastyce nie masz problemu. :)


Problemy są i to nomem omen kosmiczne.
To się starzeje jeszcze szybciej niż inne działy.

"Zagubiona przyszłość" - Borunia i Trepki - świetna książka ale kosmonauci lecący na Proximę bibliotekę mają na mikrofilmach...
"Lalande" Zajdla - polecieli o gwiazd i bohaterka uczy młodego kosmonautę jak używać suwaka logarytmiczneg...
"Limes Inferior" - świat przyszłości (powieść napisana ok 1980-tego fabuła grubo po 2000 roku) nie ma telefonów komórkowych
do tego lampowe komputery u St.Lema...

Cytat:
No i to chyba jeden z niewielu działów w księgarniach, do których zagląda młodzież.
jestem krzewicielem kultury ;) a tak poważnie miałem nie raz sygnały że ktoś nie czytał książek a przez moje się wkręcił w polską fantastykę...
 
 
Berta von S. 
Administratorka Wspomagająca
nienackofanka



Pomogła: 155 razy
Wiek: 50
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 31623
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2022-01-24, 17:34:18   

Andrzej Pilipiu napisał/a:

Może coś mylę - to było 20 lat temu - ale chyba kiedyś wspomniano przy mnie że za licencję inkasowała podobną kwotę jak ja za napisanie...

Wierzę. Podejrzewałam właśnie, że mocno przesadzone były te narzekania. ;-)


Andrzej Pilipiu napisał/a:
To się starzeje jeszcze szybciej niż inne działy...

Aaaa.... faktycznie. Nie pomyślałam o zgrzytach, wynikających z rozwoju techniki. :oops:
_________________
 
 
Protoavis 
Admin Emeritus
Archeolog książkowy



Pomógł: 46 razy
Dołączył: 13 Sty 2013
Posty: 7078
Skąd: PRL
Wysłany: 2022-01-24, 19:10:35   

Berta von S. napisał/a:
Nie tylko realia, ale i sposób pisania może się zestarzeć. Niektóre czytane kiedyś z zainteresowaniem powieści odbieramy dziś jako zbyt rozwlekłe, a świat cały czas przyspiesza.


Tak zmarła dla wielu czytelników twórczość Kornela Makuszyńskiego. Nasi dawni pisarze-nobliści jeszcze się bronią. Ale być może, gdyby nie Noble, na ich dzieła patrzylibyśmy podobnie jak na książki pana Kornela. W każdym razie Nobel i wpisanie na listę lektur trzyma jeszcze wiele powieści "przy życiu". Ale co to za życie dla dzieła literackiego, jeśli jest w pewnym sensie zależne od sztucznego podtrzymywania?
_________________
Nasze forum na facebooku: ./redir/facebook.com/pansamochodzikforum

 
 
Andrzej Pilipiu 
Twórca
Andrzej Pilipiuk - pisarz


Wiek: 48
Dołączył: 21 Sty 2022
Posty: 31
Skąd: Kraków
Wysłany: 2022-01-24, 21:05:50   

Z Makuszyńskim - jest chyba trochę inaczej.

W okresie międzywojennym - to był pisarz pierwszej ligi, bożyszcze nastolatek, trochę celebryta... Ale też kolekcjoner i filantrop. Na przełom 1939/40 roku zapowiadano premierę ekranizacji "Szatana z siódmej klasy" oraz publikację kontynuacji powieściowej - "Drugie wakacje Szatana" vel "Drugie lato Szatana".

Ten maszynopis prawdopodobnie przepadł w nalotach z Września.

To była wówczas literatura stricte współczesna...

W czasie wojny autor siedział pisząc co najmniej sześć powieści - które planował wydać po wojnie. Te maszynopisy zostały skradzione lub zniszczone przez szabrowników po upadku Powstania Warszawskiego.

Ocalały albo zostały odtworzone tuż po wojnie "List z tamtego świata" i "Szaleństwa panny Ewy". "List" wydano jeszcze za życia pisarza w niewielkim nakładzie w 1946-tym - potem cenzura zamroziła wszystko.

Po nastaniu i okrzepnięciu komuny Makuszyński był bezwzględnie niszczony, od 1947 - objęty zakazem druku, a jego książki wycofano z bibliotek i zniszczono.

Zapisy cenzorskie cofnięto częściowo w 1956-tym. Wydano wówczas "Szaleństwa Pany Ewy" - napisane ponoć w 1940-tym.

*"Uśmiech Lwowa" był na indeksie, "Szatana z Siódmej klasy" wykastrowano - przenosząc akcję z Wileńszczyzny w Poznańskie.

Ale jako autor (pośmiertnie) powrócił.

Pamiętam w poł. lat 80-tych odnalezienie rękopisu "Za króla Piasta Polska wyrasta" podobno 30 lat leżał zapomniany za kanapą w muzeum-mieszkaniu Makuszyńskiego. (a świstak siedzi i zawija...). W papierach jest też prawie skończony rękopis "Drugich wakacji..." (odtworzony po wojnie?) ale do dziś nie został opublikowany.

Obecnie - Makuszyński broni się jako literatura historyczno-przygodowa. Ja czytam swoim dzieciom...

Choć np. "Pieśń o ziemi naszej" - zmęczyłem z trudem...
są tam ładne fragmenty... "szablo polska piorunie ze stali..." ale całość męczy...
Ostatnio zmieniony przez Andrzej Pilipiu 2022-01-24, 21:06, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Andrzej Pilipiu 
Twórca
Andrzej Pilipiuk - pisarz


Wiek: 48
Dołączył: 21 Sty 2022
Posty: 31
Skąd: Kraków
Wysłany: 2022-01-24, 21:13:40   

Protoavis napisał/a:
Ale co to za życie dla dzieła literackiego, jeśli jest w pewnym sensie zależne od sztucznego podtrzymywania?


Powiedzmy tak: były książki ważne dla kolejnych pokoleń naszych przodków - dzięki lekturze która kształtowała ich postawy poznajemy motywacje.

jarzmo zaborów zrzucali ludzie którzy czytali Sienkiewicza, a wiersze naszych wieszczów cytowali z pamięci.

Recepcja kultury narodowej, zwłaszcza tej nieco ambitniejszej wymaga znajomości pewnego kanonu - żeby np. widzieć do czego aluzję robią, albo co cytują autorzy powieści czy felietonów.
 
 
Kynokephalos 
Moderator
Przewodniczący Kapituły Samochodzik. Książka Roku



Pomógł: 109 razy
Dołączył: 07 Cze 2011
Posty: 6370
Skąd: z dużego miasta.
Wysłany: 2022-01-25, 08:23:55   

Andrzej Pilipiuk napisał/a:
Berta von S. napisał/a:
Ale przynajmniej ze starzeniem się realiów w fantastyce nie masz problemu. :)

To się starzeje jeszcze szybciej niż inne działy.

"Zagubiona przyszłość" - Borunia i Trepki - świetna książka ale kosmonauci lecący na Proximę bibliotekę mają na mikrofilmach...
"Lalande" Zajdla - polecieli o gwiazd i bohaterka uczy młodego kosmonautę jak używać suwaka logarytmicznego...
"Limes Inferior" - świat przyszłości (powieść napisana ok 1980-tego fabuła grubo po 2000 roku) nie ma telefonów komórkowych
do tego lampowe komputery u St.Lema...

Myślę, że przekwitanie mocniej dotyka dawniejszą fantastykę typu futurystycznego, której istotą były wizje postępu technologicznego na świecie, niż poważną fantastykę współczesną.

Przypominam sobie, jak Stanisław Lem nawiązywał w wywiadzie do którejś ze swoich wczesnych powieści (chyba do „Obłoku Magellana”), mówiąc z uśmiechem, że „wtedy jeszcze” czuł potrzebę opisywania jakichś migających światełek tablicy rozdzielczej, że fascynowały go tego rodzaju gadżety nowoczesności. Wkrótce on także, jak wielu przed nim, zauważył, że wymyślana przez nich przyszłość niesie daleko więcej niż zmiany trybu życia, pracy, podróżowania.

Dziś fantastyka to doskonały (bo wyabstrahowany) poligon eksperymentów myślowych na naprawdę wielkie tematy współczesnej filozofii, fizyki, biologii. Obok walki dobra ze złem w niezliczonych odmianach mamy tam równie popularne społeczne utopie i dystopie. To na nich opiera się wartość najbardziej znaczących dzieł Zajdla. Podróże w czasie, światy równoległe, paradoksy - to zdaje się nie tylko umysłowa zabawka ale ponoć zagadnienia poważnie traktowane przez fizyków.
Stany świadomości i wiarygodność własnych zmysłów; wolność osobista a idealne społeczeństwo; nasz hipotetyczny stosunek do myślących istot innych gatunków biologicznych; rozmaitość form życia i jego granice; pytanie o osiągnięcie samoświadomości przez sztuczną inteligencję; prawa robotów; życie stworzone w wirtualnej rzeczywistości; przeludnienie; ekologia; eutanazja; klonowanie i kwestia tożsamości; zabiegi na mózgach a osobowość; determinizm zjawisk i wolna wola. Na pewno niejedno jeszcze można by dodać.

Technologia układów logicznych czy archiwów, istnienie lub nieistnienie bezprzewodowych telefonów - to przy tym drugo- i trzeciorzędne szczegóły. Nie przypuszczam, żeby odstraszyły wielu czytelników zainteresowanych wymienionymi wyżej kwestiami, jeżeli oczywiście będą one zinterpretowane dojrzale, a przy tym wciągająco pod względem literackim.
(Zaś suwak logarytmiczny w „Lalande” służył już wtedy jako staroć, posłuszny badaczom którzy rozumieją istotę matematycznych operacji, a oporny dla młokosów przyzwyczajonych do wciskania guziczków.)

To trudne pytania, kontrowersyjne, i myślę, że zestarzeją się znacznie później niż umieszczone w powieściach realia. Prędzej - co zauważyliście - odejdą te książki i filmy do lamusa w wyniku ewolucji sposobu narracji w literaturze, czy stylu gry aktorskiej w kinie. Przeciętne prędzej, wybitne później.

Pozdrawiam,
Kynokephalos
_________________
Wonderful things...
Zwycięzca rywalizacji rowerowej w 2019 r.

 
 
Czytalski 
Uwielbia Samochodzika



Pomógł: 1 raz
Wiek: 39
Dołączył: 30 Gru 2019
Posty: 811
Skąd: Elbląg
Wysłany: 2022-01-25, 14:25:07   

Co Cię skłoniło do napisania kontynuacji cyklu o kuzynkach Kruszewskich? Przyznam, że Zaginiona w mojej opinii w ogóle nie pasuje do poprzednich części.
_________________
 
 
Andrzej Pilipiu 
Twórca
Andrzej Pilipiuk - pisarz


Wiek: 48
Dołączył: 21 Sty 2022
Posty: 31
Skąd: Kraków
Wysłany: 2022-01-25, 20:13:06   

Czytalski napisał/a:
Co Cię skłoniło do napisania kontynuacji cyklu o kuzynkach Kruszewskich? Przyznam, że Zaginiona w mojej opinii w ogóle nie pasuje do poprzednich części.


Ludzie bardzo prosili.
 
 
Andrzej Pilipiu 
Twórca
Andrzej Pilipiuk - pisarz


Wiek: 48
Dołączył: 21 Sty 2022
Posty: 31
Skąd: Kraków
Wysłany: 2022-01-25, 20:16:48   

Kynokephalos napisał/a:

Myślę, że przekwitanie mocniej dotyka dawniejszą fantastykę typu futurystycznego, której istotą były wizje postępu technologicznego na świecie, niż poważną fantastykę współczesną.


Podpisuję się pod tezami posta wszystkimi czterema racicami...

Dodam jeszcze że wedle mojej opinii polska fantastyka protezuje nam literaturę. Polska proza głównonurtowa staje się coraz miej strawna... A u nas jest wszystko :) fabuła, bohaterowie, problemy, wartości wyższe (oraz niższe), ważne pytania egzystencjalne...
 
 
Ater 
Forumowy Badacz Naukowy
vel Aster alias Duch Puszczy


Pomógł: 9 razy
Wiek: 35
Dołączył: 13 Sty 2014
Posty: 333
Skąd: Legionowo
Wysłany: 2022-01-26, 17:46:09   

Kynokephalos napisał/a:
Podróże w czasie, światy równoległe, paradoksy - to zdaje się nie tylko umysłowa zabawka ale ponoć zagadnienia poważnie traktowane przez fizyków.


To raczej kwestia pisarzy s-f. Na czasie jest ciemna materia i ciemna energia i nie wiem czy ktoś o nich pisze w książkach.
_________________
Amor evadit – in tu(o) habes ore
Semper in vero sensus inerat
Haec dies ut carmen, ut amoenae rosae
Semper ridebas et heu vale mi
 
 
Andrzej Pilipiu 
Twórca
Andrzej Pilipiuk - pisarz


Wiek: 48
Dołączył: 21 Sty 2022
Posty: 31
Skąd: Kraków
Wysłany: 2022-01-29, 17:59:17   

Fantastyka jest bardzo szerokim nurtem - twarde SF z eksploracją kosmosu etc. ni cieszy się wśród polskich autorów szczególnie dużą popularnością. Poprzednie generacje autorów były bardziej ukierunkowane na ten typ literatury - przede wszystkim to kwestia "genetyczna"

Młodzi ludzie nastawieni negatywnie do realnego socjalizmu w latach 70-tych wybierali studia techniczne i inżynierskie - by uniknąć prania mózgów na kierunkach humanistycznych. Ciągotki mieli - więc wyładowywali je pisząc, a studia techniczne dawały sporą wiedzę.

Środowisko skupione wokół czasopisma Politechnik dało potem początek redakcji i gronu autorów miesięcznika "Fantastyka". Władza na fantastykę patrzyła przez palce - naczelny A.Hollanek choć twardy beton z PZPR świnią nie był, na wieeeeele pozwalał i swoich autorów bronił - więc powstająca proza była sformatowana - teksty były techniczne i niepokorne lub kontestujące rzeczywistość...

Polska fantastyka socjologiczna - z primus iter pares Januszem A. Zajdlem to ewenement na skalę światową. Niestety ćwoki z MEN kojarzą kto to był Orwel - ale Zajdla jakoś jeszcze nie odkryli..

A obecnie mamy światopoglądowy lewoskręt i zarazem dominację fantasy - do której pisania niewiele trzeba wiedzieć... Schodzimy na psy trochę...
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Reklama:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.

Zapoznaj się również z nasza Polityka Prywatnosci (z dn. 09.08.2019)

  
ROZUMIEM
Strona wygenerowana w 0,39 sekundy. Zapytań do SQL: 14