PanSamochodzik.net.pl Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Jak powstawał film "Wyspa Złoczyńców"?
Autor Wiadomość
Bóbr Mniejszy 
Fanatyk Samochodzika



Pomógł: 12 razy
Wiek: 42
Dołączył: 26 Maj 2018
Posty: 2984
Skąd: Zduńska Wola/Georgetown
Wysłany: 2020-12-05, 02:47:39   Jak powstawał film "Wyspa Złoczyńców"?

Cały listopad nic nie wrzucałem g:((
Dziś o powstającym filmie "Wyspa złoczyńców".

A. Wielgoławska: Artykuł "Wyspa Złoczyńców"

"Świat Młodych", grudzień 1964 r.


Z głębi lasu biegnie gruby harcerz. Ogląda się za siebie, jakby go kto gonił. Naprzeciw niego wychodzą "Sokole Oko" i "Wiewiórka". Za nimi "Tell" z wyciągniętą do przodu kuszą, gotową do strzału.
TELL: Witamy druha Łakomczucha. Teraz wyśpiewasz, bratku, dokąd odbywasz tajemnicze wyprawy.
GRUBAS: Znalazłem w lesie maliny...
WIEWIÓRKA: I nikomu o tym nie powiedziałeś? Sam się obżerasz malinami?
TELL: Prowadź nas do maliny!
GRUBAS: Już tam więcej nie pójdę! Za nic na świecie nie pójdę... Tam straszy! - oczy grubasa są okrągłe z przerażenia.
TELL: Co takiego?
GRUBAS: Maliny rosną koło bunkra... a w bunkrze coś stęka i jęczy...
TELL: Prowadź!
Wejście do bunkra. Betonowe drzwi. Usypisko porośniętej krzakami ziemi. Harcerze stoją na wprost wejścia. Grubasowi drżą ze strachu nogi.
Drzwi się otwierają i odsłaniają mroczne wnętrze bunkra. Sypią się kamienie. Słychać słabe jęki. Grubas rzuca się do ucieczki, za nim uciekają "Wiewiórka" i "Sokole Oko". "Tell" goni ich. Krzyczy:
- Tchórze! Zajęcze serca!
GRUBAS: Boję się... boję...
TELL: Nie splamimy się tchórzostwem, wracamy!
Tell z kuszą w ręku przegania "Wiewiórkę", "Grubasa" i "Sokole Oko". Zagradza im drogę. Zatrzymuje się. Zdyszany, nie może złapać tchu:
- Wracamy!
Otwarty bunkier zieje mrokiem. Tell z naciągniętą kuszą przybliża się, staje na wprost bunkra. Za nim pozostali. "Sokole Oko" wyciąga małą finkę.
WIEWIÓRKA: Nie wchodźmy, to może być legowisko dzikiego zwierza!
TELL: Zajęcze serca...
Światło latarki Tella natrafia na związane nogi, na twarz zakneblowaną czarną chustką... Tell podchodzi bliżej. Leżąca postać wydaje słabe jęki...


*

Był to fragment scenopisu nowego filmu dla młodzieży, który już wkrótce będziecie mogli obejrzeć w kinie. Nie mogę zdradzić wam tajemnicy, kogo znaleźli harcerze w bunkrze, i co stało się dalej. Zabronił reżyser.
Natomiast z czystym sumieniem mogę wam wyjawić, iż po przeczytaniu (z zapartym tchem) całego scenopisu doszłam do wniosku, że "Wyspa złoczyńców" na pewno wam się spodoba. Będą tam bunkry z zakopanym skarbem, ruiny zamczyska, cmentarz, obóz antropologów, rzeka, las, skały. Będzie dużo przygód, emocji i sensacji. Trzej harcerze pomogą w wykryciu straszliwej zbrodni, a przeprowadzone badania antropologiczne i detektywistyczne, poszukiwania Tomasza (pracownika muzeum) i "Zaliczki" (dziewczyny z obozu antropologów) pomogą wykryć i udowodnić winę przestępcy.

Film jest już prawie ukończony. Trwają jeszcze prace nad udźwiękowieniem.
- Jeśli chce pani zobaczyć, jak wygląda praca nad synchronizacją dźwięku w filmie, zapraszam panią do mikserni - powiedział drugi reżyser filmu p. Zbigniew Lewicki.
- To pewno chodzi o postsynchrony, tzn. nagrywa się dialogi bohaterów na osobną taśmę, tak? Już to widziałam.
- Nie. Nagrywanie dźwięku to inna sprawa. Robi się to niezależnie od dialogów, to właśnie wszystkie szmery, stuki, strzały, pluski, kroki i inne dodatkowe efekty. Zresztą za chwilę pani sama to zobaczy i usłyszy!

Weszliśmy na niewielką salkę projekcyjną. Z tyłu znajdowała się oszklona kabina reżysera dźwięku. Siedział on przed tablicą pełną guzików i wyłączników. Gdy mówił do mikrofonu, głos jego rozlegał się po całej sali. Przed nami jaśniał ekran kinowy.
Na podłodze zobaczyłam rozłożoną brezentową plandekę. Na niej dwa cebrzyki wody. Nad cebrzykami pochylali się, odziani w nieprzemakalne płaszcze, pani Zenka i pan Zygmunt. Nie zdążyłam spytać, co za obrządki będą tu odczyniać, gdy nagle usłyszałam głos inżyniera z mikserni:
- Prosimy na ekran pierwszą sklejkę!

Światło zgasło. Na ekranie pojawił się fragment filmu. Tomasz wraz z Zaliczką w pogoni za uciekającym motorówką przestępcą.
Obraz szedł na niemo. Nie słyszałam ani głosu aktorów, ani muzyki, ani warkotu motorówki, czy plusku wody.
- Właśnie teraz nagramy plusk wody i warkot motorówki - szepnął mi reżyser. - Proszę uważać!
W momencie, gdy na ekranie motorówka przepływa rzekę, usłyszałem chlupanie i plusk wody. To pan Zygmunt zanurzył ręce po łokcie w cebrzyku i „czynił okropny chlap”. Pomagała mu dzielnie pani Zenka, tłukąc w wodę jakimś drzewem. Ktoś za nimi terkotał po cichu czymś w rodzaju kołatki. Po chwili, gdy obraz na ekranie zniknął i gdy zapaliło się światło, zobaczyłam zalaną wodą podłogę (od tego właśnie ochronna plandeka) i mokrych „imitatorów”.
- Powinno być dobrze - powiedział pan Zygmunt. - Nie chciałbym powtarzać tego ujęcia... Nie lubię wody...
- Przesłuchamy, jak to wyszło! - zawołał inżynier.

Znowu puszczono obraz na ekran, ale tym razem już z dźwiękiem. Nagrane przed chwilą na taśmie chlupotanie wody towarzyszyło płynącej i terkoczącej motorówce. Wydawało mi się, że zgranie obrazu z dźwiękiem jest idealne, ale reżyser zawołał:
- Powtarzamy! Plusk należy ściszyć, gdy motorówka się oddala. Poza tym za głośno wypadła pierwsza fala. - Jeszcze raz nagrywamy!
Znów ciemno, znów ten sam obraz na ekranie, szamotanie się w cebrzyku pana Zygmunta i Zenki. I znów powtórka... I jeszcze raz, i jeszcze. Pracownicy techniczni przynoszą nowe wiadra. Dolewają do cebrzyków. „Toniemy” prawie wszyscy w porozlewanej wodzie...

Następną sklejką, którą udało mi się zobaczyć podczas nagrywania do niej dźwięku, była wyprawa chłopców do ruin zamczyska, oraz wykrycie przestępcy w jego kryjówce.
W tych scenach było znacznie więcej dramatycznych momentów, ale też i dużo ciężkiej pracy przy imitowaniu dźwięków.
Ekipa najpierw wyjęła kilka desek z... podłogi. Pod spodem zobaczyłam piasek, suche liście, cement, żwir, kamienie, jakieś patyki, gałązki...
- To podłoże, po jakim chodzą w filmie bohaterzy - objaśniono mnie. - Jeśli scena odbywa się na łące, my tutaj depczemy piasek, gdy w ruinach - skaczemy po kamieniach itp...
Na ekranie już widzę chłopców wędrujących do zamku. Spod ich nóg lecą kamienie. Chłopcy chwytają się gałązek, leci gruz, żwir... Tu, na sali, pan Zygmunt biega i depcze podobne kamienie. Pomocnicy grzechocą odłamkami skał, przesypują żwir, sypią piasek. Pani Zenka łamie suche gałązki, które trzeszczą...

Po chwili dźwięk jest nagrany. Znów sprawdzanie. Okazuje się, że gruz na ekranie sypie się wcześniej, niż zrobili to przed chwilą imitatorzy. Trzeba powtarzać! Przecież dźwięk sypiących się kamieni musi zgadzać się z obrazem.
Do równie kłopotliwych sytuacji należało tłuczenie szyby, która nie chciała się zbić w określonym momencie i pistolet... który się zaciął. Obraz mignął... dźwięku nie zdążono podłożyć. No i wszystko trzeba było zacząć od nowa...

*

W przerwie pytam pana Zygmunta Nowaka, jak długo pracuje jako imitator dźwięków.
- Robiłem wszystkie filmy, jakie wyszły z łódzkiej wytwórni. Mam ich na swoim koncie przeszło 150.
- Jakie efekty dźwiękowe uważa pan za najtrudniejsze?
- Najwięcej namęczyłem się nad... bitwą pod Grunwaldem w filmie "Krzyżacy".
- To i bitwę udźwiękowialiście w tej salce?
- Oczywiście! Wszystkie dźwięki, szczęk pałaszy, tętent koni, przebijanie ciała mieczem itp. - Mamy tutaj worki wypchane trocinami lub piaskiem i... kłujemy weń bagnetem. Przelewanie krwi - robimy także... gęstym sokiem malinowym. To daje podobny dźwięk!
Nie mogłam sprawdzić, czy pan Zygmunt żartuje sobie ze mnie, czy nie, bo już znowu zgasło światło i nowy fragment filmu pokazał się na ekranie.

(żródło: nienacki.art.pl)
_________________


"Szanowny Panie! Zawierając znajomość z Panem, nie przypuszczałem, iż jest Pan alkoholikiem i nudystą."
E. Niziurski, "Klub włóczykijów"
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Reklama:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.

Zapoznaj się również z nasza Polityka Prywatnosci (z dn. 09.08.2019)

  
ROZUMIEM
Strona wygenerowana w 0,12 sekundy. Zapytań do SQL: 11