PanSamochodzik.net.pl Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Przesunięty przez: Czesio1
2012-10-03, 12:51
Wąż morski
Autor Wiadomość
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 40 razy
Wiek: 56
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 8169
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2016-12-17, 13:40:44   

Przyszło mi wreszcie spełnić zobowiązanie rzucone kiedyś mimochodem przy okazji omawiania książki p. Agnieszki Warchulińskiej "Sekrety Piotrkowa", dotyczące osoby i dzieła Kazimierza Stronczyńskiego.

http://pansamochodzik.net...p=277076#277076


Nikt chyba nie ma wątpliwości, że wiedzę numizmatyczną zaprezentowaną czytelnikom w WM Mistrz zaczerpnął od swojego przyjaciela - a co najmniej dobrego znajomka - Anatola Gupieńca, który też jest, że tak powiem, prefiguracją postaci Bernarda W. pojawiającej się w tej powiastce. Zastanawiałem się, czy postać numizmatyka Srebrzyńskiego ma jakiś wzorzec, pierwowzór, czy nawiązuje do jakiejś realnej postaci. Być może jest tak rzeczywiście. W Piotrkowie mieszkał i pracował długie lata - zresztą urodził się tam i zmarł - Kazimierz Stronczyński, ojciec polskiej numizmatyki jak również zasłużony historyk i badacz w dziedzinie sfragistyki. Oto co o nim podaje Wiki:

https://pl.wikipedia.org/wiki/Kazimierz_Stronczy%C5%84ski

Widzimy więc, że Piotrków Trybunalski ma również zasługujące na uwagę tradycje w dziedzinie właśnie numizmatyki. Jeżeli ZN konsultował się z kustoszem AG przed napisaniem WM i wspomniał o Piotrkowie, to nie wyobrażam sobie, żeby kustosz nie wspomniał o Kazimierzu Stronczyńskim. Być może zresztą kustosz AG zainspirował ZN w ten czy inny sposób do napisania tej powiastki. Pomyślałem też, że można sobie wyobrazić następujący ciąg skojarzeń: Stronczyński - stront - srebro - Srebrzyński. I w ten sposób mamy nazwisko piotrkowskiego kolekcjonera zaginionego podczas wojny...
_________________
Z 24
Ostatnio zmieniony przez Z24 2016-12-17, 23:10, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
John Dee 
Moderator
Per divina gratia huomo libero



Pomógł: 82 razy
Dołączył: 06 Wrz 2014
Posty: 10241
Skąd: Niemcy
Wysłany: 2016-12-17, 19:09:50   

Brzmi bardzo prawdopodobnie. Stronczyński, Srebrzyński, dość typowo Nienacki. Zaś jego prace “Pieniądze Piastów od czasów najdawniejszych do roku 1300



i “Dawne monety polskie dynastyi Piastów i Jagiellonów” to dokładnie ten rodzaj lektury przygotowawczej, która była mu potrzebna i którą mógł mu polecić Anatol Gupieniec.



Strona, z której pochodzi również zdjęcie ( http://www.katalogmonet.p...4%99dny-dodatek ), podaje że „Dawne Monety Polskie dynastyi Piastów i Jagiellonów” autorstwa Kazimierza Stronczyńskiego wydana w trzech tomach w 1883 roku, mimo upływu blisko 150 lat od wydania jest wciąż jedną z najlepszych książek do identyfikowania monet polskiego średniowiecza, traktująca temat bardzo obszernie.”

Oczywiście trzeba również wspomnieć, że Stronczyński zmarł jeszcze w XIX wieku.
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 40 razy
Wiek: 56
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 8169
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2016-12-17, 23:15:07   

Dzięki Johnie za wrzucenie tak pięknych okładek niektórych spośród dzieł Kazimierza Stronczyńskiego i za ten cytat o znaczeniu jego dzieł dla polskiej numizmatyki. Daję "pomogła" :)
_________________
Z 24
 
 
John Dee 
Moderator
Per divina gratia huomo libero



Pomógł: 82 razy
Dołączył: 06 Wrz 2014
Posty: 10241
Skąd: Niemcy
Wysłany: 2016-12-19, 05:46:49   

Dzięki za “pomogła”, Zecie. :)
 
 
Piratka 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomogła: 15 razy
Dołączyła: 23 Sty 2013
Posty: 2714
Skąd: Wyspa Skarbów
Wysłany: 2016-12-19, 12:56:31   


Jako że Laseczka i tajemnica zdała mi się nadającą do czytania zrobiłam małe poszukiwanie Węża i oto jest nawet dostępny dla dociekliwych w internecie (poprawki - Sz.S.)
I już na pierwszej stronie
– Proszę rozpakować walizkę – powiedział cicho niski, krępy mężczyzna o siwych skroniach. Drugi – wysoki, chudy podsunął Henrykowi papierek z nakazem rewizji. Trzeci – nawet mu się Henryk nie przyjrzał – kręcił się przy regałach z książkami i zdawał się interesować wyłącznie literaturą. Zauważył jak sprawnie i szybko grzebali w papierach na biurku, w szufladach, w walizce, w szafie, w bibliotece.
– Czy jestem aresztowany? – nieśmiało spytał Henryk.
– Na to wygląda... – kiwnął głową ten o siwych skroniach. Henryk nazwał go w myślach: „szpakowaty”.

Czytam to pierwszy raz, a mam wrażenie déja vu.
_________________


- A czy nie ma dobrych piratów?
- Nie. Bo to się mija z samym założeniem piractwa.
Ostatnio zmieniony przez Szara Sowa 2016-12-19, 21:04, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Piratka 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomogła: 15 razy
Dołączyła: 23 Sty 2013
Posty: 2714
Skąd: Wyspa Skarbów
Wysłany: 2016-12-19, 18:08:23   

Wąż przeczytany. Déja vu co chwila.
Joanna do Henryka Jest pan wstrętny zupełnie jak Hanka do PS.
Wprzódy pokażę panu rzecz najciekawszą brzmi trochę jak rzecz najcenniejsza z Księgi Strachów.
Pani Gnom (to było nazwisko czy przezwisko) brzmi trochę jak Pani Księżyc.
Zmasakrowana czaszka jakby z Wyspy.
Człowiek Z Łaźni oczywiście przywiódł mi na myśl Człowieka Z Blizną.
I seans spirytystyczny, co prawda tylko zapowiedziany. Brakowało Annopulosa, a szkoda.

Przed pierwszą wojną światową Prokopiusz pracował jako „boy” w moskiewskim hotelu „Metropol”. A ponieważ i Henrykowi trzy lata temu wypadło przytulić głowę pod dachem owego hotelu, między Henrykiem, a panem Prokopiuszem istniała nić subtelnej sympatii. Przypomina Przywóz Lwa.

"Momenty" parę razy miały być lecz zawsze Miszcz po dżentelmeńsku wyciągał Henryka ze zbytniego zaangażowania.

Zapewnę nie napiszę nic odkrywczego, zauważając że "Laszeczka" wypadła lepiej, ale nie narzekam.

Ulicami Piotrkowa gnał zimny wiatr. Henryk szedł skulony, przytrzymując ręką kapelusz i omijając kałuże wody. Nieliczni przechodnie patrzyli na siebie wrogo, jakby jeden do drugiego miał pretensje o ów ziąb, który nastał niespodziewanie po kilku słonecznych dniach.
_________________


- A czy nie ma dobrych piratów?
- Nie. Bo to się mija z samym założeniem piractwa.
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 40 razy
Wiek: 56
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 8169
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2016-12-19, 18:10:35   

Niezły strzał. O tym wydaniu WM w "Głosie Koszalińskim" wspominała p. Agnieszka Warchulińska w "Sekretach Piotrkowa" :)
_________________
Z 24
 
 
Piratka 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomogła: 15 razy
Dołączyła: 23 Sty 2013
Posty: 2714
Skąd: Wyspa Skarbów
Wysłany: 2016-12-19, 19:57:55   

Dzięki. I oczywiście Henryk uczestniczył kiedyś w ekspedycji wykopaliskowej na Pomorzu jak w Skarbie Atanaryka, rozważał kto zyskał na przestępstwie jak w Fantomasie i popijał na rozjaśnienie umysłu jak w UFO.
_________________


- A czy nie ma dobrych piratów?
- Nie. Bo to się mija z samym założeniem piractwa.
Ostatnio zmieniony przez Piratka 2016-12-20, 14:48, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 40 razy
Wiek: 56
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 8169
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-01-03, 23:17:43   

W rozdziale II powieści, na str. 10 wydania elektronicznego Henryk mówi Szpakowatemu jak może się czuć facet z nalepką wiedeńskiego hotelu Goldenes Lamm, Hauptstrasse 7 na walizce, zesłany do roboty do Piotrkowa... ;-)

Hotel ten jak najbardziej istniał:

./redir/de.wikipedia.org/wiki/Wiedner_Hauptstra%C3%9Fe#Nummer_7_Hotel_Goldenes_Lamm
_________________
Z 24
Ostatnio zmieniony przez Z24 2017-01-03, 23:18, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Berta von S. 
Forumowy Badacz Naukowy
nienackofanka



Pomogła: 100 razy
Wiek: 47
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 23618
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-01-04, 00:31:44   

Z24 napisał/a:
W rozdziale II powieści, na str. 10 wydania elektronicznego Henryk mówi Szpakowatemu jak może się czuć facet z nalepką wiedeńskiego hotelu Goldenes Lamm, Hauptstrasse 7 na walizce, zesłany do roboty do Piotrkowa... ;-)

Hotel ten jak najbardziej istniał:

./redir/de.wikipedia.org/wiki/Wiedner_Hauptstra%C3%9Fe#Nummer_7_Hotel_Goldenes_Lamm

Drugi raz próbował go użyć w Księdze Strachów, bo w maszynopisie jest zamazana nazwa restauracji, która wygląda bardzo podobnie do Goldenes Lamm. Może zatem Nienacki (lub ktoś z jego otoczenia) był w Wiedniu, skoro mu to miejsce, tak utkwiło w Pamięci?
_________________
 
 
John Dee 
Moderator
Per divina gratia huomo libero



Pomógł: 82 razy
Dołączył: 06 Wrz 2014
Posty: 10241
Skąd: Niemcy
Wysłany: 2017-01-04, 07:16:01   

Berta von S. napisał/a:
Drugi raz próbował go użyć w Księdze Strachów, bo w maszynopisie jest zamazana nazwa restauracji, która wygląda bardzo podobnie do Goldenes Lamm. Może zatem Nienacki (lub ktoś z jego otoczenia) był w Wiedniu, skoro mu to miejsce, tak utkwiło w Pamięci?

Nie skojarzyłem natychmiast, ale zgadza się, Kynokephalos zdołał odszyfrować w maszynopisie nazwę restauracji później zmienioną na “Ruland”, a ta nowa informacja potwierdza, że miał rację i że to rzeczywiście “Goldenes Lamm” został tam unieczytelniony:
http://pansamochodzik.net...p=266579#266579

Jeśli zespół badawczy “Podróże” jeszcze kiedykolwiek odżyje, to Wiedeń powinien zostać dodany do listy miejsc, które Nienacki prawdopodobnie odwiedził. ;-)
 
 
Szara Sowa 
Ojciec Zarządzający



Pomógł: 73 razy
Wiek: 52
Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 36714
Skąd: Poznań
Wysłany: 2017-01-04, 08:43:12   

John Dee napisał/a:
Jeśli zespół badawczy “Podróże” jeszcze kiedykolwiek odżyje, to Wiedeń powinien zostać dodany do listy miejsc, które Nienacki prawdopodobnie odwiedził. ;-)


Przytoczenie nazwy hotelu, to chyba jednak za mało na jakieś bardziej konkretne podejrzenia że tam był. Gdyby tam faktycznie zawitał, to na pewno w Jego twórczości byłoby więcej i silniejszych odniesień do tego miasta. Jest co prawda jeszcze Tajemnica Tajemnic i przedstawiciel różokrzyżowców z Wiednia ale to i tak moim zdaniem za mało.
Raczej podejrzewałbym, że jakiś filmowiec, np. znajomy żony, był w Wiedniu i wrócił z taką nalepką, co może było w środowisku w jakiś sposób komentowane.
:)
_________________
Nasze forum na facebooku: ./redir/facebook.com/pansamochodzikforum
Nasza forumowa geościeżka keszerska: ./redir/pansamochodzik.net.pl/viewtopic.php?p=240911#240911

 
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 40 razy
Wiek: 56
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 8169
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-01-04, 12:31:00   

Szara Sowa napisał/a:
John Dee napisał/a:
Jeśli zespół badawczy “Podróże” jeszcze kiedykolwiek odżyje, to Wiedeń powinien zostać dodany do listy miejsc, które Nienacki prawdopodobnie odwiedził. ;-)


Przytoczenie nazwy hotelu, to chyba jednak za mało na jakieś bardziej konkretne podejrzenia że tam był. Gdyby tam faktycznie zawitał, to na pewno w Jego twórczości byłoby więcej i silniejszych odniesień do tego miasta. Jest co prawda jeszcze Tajemnica Tajemnic i przedstawiciel różokrzyżowców z Wiednia ale to i tak moim zdaniem za mało.
Raczej podejrzewałbym, że jakiś filmowiec, np. znajomy żony, był w Wiedniu i wrócił z taką nalepką, co może było w środowisku w jakiś sposób komentowane.
:)


:564:

Oczywiście, tezę o podróży ZN do Wiednia należy traktować bardzo ostrożnie. Przypomnę, że Wiedeń pojawia się jeszcze w ZHP. Narrator przebywa tam dość długo.
_________________
Z 24
 
 
Berta von S. 
Forumowy Badacz Naukowy
nienackofanka



Pomogła: 100 razy
Wiek: 47
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 23618
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-01-04, 18:13:53   

John Dee napisał/a:
a ta nowa informacja potwierdza, że miał rację i że to rzeczywiście “Goldenes Lamm” został tam unieczytelniony

Jak nowa informacja?
_________________
 
 
John Dee 
Moderator
Per divina gratia huomo libero



Pomógł: 82 razy
Dołączył: 06 Wrz 2014
Posty: 10241
Skąd: Niemcy
Wysłany: 2017-01-04, 18:33:16   

Berta von S. napisał/a:
Jak nowa informacja?

Kolejne pojawienie się “Złotego jagnięcia” w innej książce Nienackiego.

Czy był w Wiedniu? Był w Pradze z żoną, mogli stamtąd wyskoczyć sobie do Wiednia, to o połowę bliżej niż z Łodzi do stolicy Czechosłowacji. Oczywiście nie mieliśmy dotychczas żadnych wskazówek na to, że odwiedził Austrię, ale wykluczone to nie jest.
 
 
Berta von S. 
Forumowy Badacz Naukowy
nienackofanka



Pomogła: 100 razy
Wiek: 47
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 23618
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-01-04, 18:38:06   

John Dee napisał/a:
Berta von S. napisał/a:
Jak nowa informacja?

Kolejne pojawienie się “Złotego jagnięcia” w innej książce Nienackiego.

To jest stara informacja. Od tego przecież wyszły analizy nazwy restauracji w maszynopisie Księgi Strachów w cytowanym przez Ciebie powyżej wątku. Wąż (morski ;-) ) zjada własny ogon.
_________________
 
 
Kynokephalos 
Moderator
Przewodniczący Kapituły Samochodzik. Książka Roku



Pomógł: 45 razy
Dołączył: 07 Cze 2011
Posty: 5277
Skąd: z dużego miasta.
Wysłany: 2017-01-04, 19:16:25   

John Dee napisał/a:
Czy był w Wiedniu? Był w Pradze z żoną, mogli stamtąd wyskoczyć sobie do Wiednia, to o połowę bliżej niż z Łodzi do stolicy Czechosłowacji. Oczywiście nie mieliśmy dotychczas żadnych wskazówek na to, że odwiedził Austrię, ale wykluczone to nie jest.

Przecież wiadomo, że wtedy nie "skakało się" przez żelazną granicę i nie w geograficznej odległości tkwił glowny problem. Oczywiście, wykluczone nie jest.

Pozdrawiam,
Kynokephaos
_________________
Wonderful things...

 
 
Szara Sowa 
Ojciec Zarządzający



Pomógł: 73 razy
Wiek: 52
Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 36714
Skąd: Poznań
Wysłany: 2017-01-04, 19:33:40   

Owszem w czasach PRL można było sobie tak wyskoczyć, ale do Berlina Zachodniego, który był takim "wolnym miastem" i strażnicy NRD-owscy nie mogli naszego na granicy tam zatrzymać (przynajmniej w latach 80-tych tak było). Oczywiście trzeba było mieć paszport, z czym nie było tak łatwo. Były pieczątki pozwalające udać się np. tylko do NRD, albo kraju demokracji ludowej. Pieczątka na wszystkie kraje świata była bardzo rzadka. Zresztą paszportów nie można było trzymać w domu, tylko po powrocie się je zdawało na MO. A żeby dostać paszport trzeba było mieć zaproszenie.
Wyjątkiem były lata 70-te, kiedy to było można jeździć na dowód osobisty ale tylko do NRD czy Czechosłowacji. W latach 80-tych to nawet do Czechosłowacji trzeba było mieć zaproszenie.
Nie wiem jak to w tych czasach było z Austrią, która też była taką swoistą neutralną enklawą jak Berlin Zachodni. W każdym razie prosto nie było. :)
_________________
Nasze forum na facebooku: ./redir/facebook.com/pansamochodzikforum
Nasza forumowa geościeżka keszerska: ./redir/pansamochodzik.net.pl/viewtopic.php?p=240911#240911

 
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 40 razy
Wiek: 56
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 8169
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-01-04, 23:01:49   

Uporządkujmy: Generalnie w latach 70-tych i 80-tych do przekroczenia granicy z KDL-ami i ZSRR uprawniał dowód osobisty zaopatrzony w specjalną pieczątkę. Przy czym w latach 80-tych wprowadzano rzeczywiście różne ograniczenia w rodzaju zaproszeń itd. (zaproszenia funkcjonowały też przez cały czas w obrocie z ZSRR, chyba, że się jechało z wycieczką lub np. tranzytem do Rumunii i Bułgarii)). Na KK trzeba było mieć paszport. Wcześniej były też instytucja pt. wkładka paszportowa, o której wspomniano w PSiTT.
_________________
Z 24
 
 
John Dee 
Moderator
Per divina gratia huomo libero



Pomógł: 82 razy
Dołączył: 06 Wrz 2014
Posty: 10241
Skąd: Niemcy
Wysłany: 2017-01-05, 07:00:08   

Berta von S. napisał/a:
To jest stara informacja. Od tego przecież wyszły analizy nazwy restauracji w maszynopisie Księgi Strachów w cytowanym przez Ciebie powyżej wątku.

Rzeczywiście, przeoczyłem, o “Węży morskim” wspomniałaś już wtedy TY. Cui honorem, honorem. :564:

Z24 napisał/a:
w latach 70-tych i 80-tych do przekroczenia granicy z KDL-ami i ZSRR uprawniał…

Rozumie się, że jeżeli Nienacki osobiście odwiedził Wiedeń, przy tej lub innej okazji, to w posiadaniu odpowiednich dokumentów podróży i w czasach, gdy tego rodzaje zagraniczne wyjazdy były dozwolone. Choć mógłbym sobie wyobrazić, że niemal zawsze mógł podróżować gdzie chciał, osobistość jak on.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Reklama:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.

Zapoznaj się również z nasza Polityka Prywatnosci (z dn. 09.08.2019)

  
ROZUMIEM
Strona wygenerowana w 0,29 sekundy. Zapytań do SQL: 16