PanSamochodzik.net.pl Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
"Skarby Atanaryka"
Autor Wiadomość
Bóbr Mniejszy 
Fanatyk Samochodzika



Pomógł: 10 razy
Wiek: 41
Dołączył: 26 Maj 2018
Posty: 1609
Skąd: Zduńska Wola/Georgetown
Wysłany: 2020-08-21, 16:33:36   "Skarby Atanaryka"

Niejako w temacie zbliżającego się konkursu ;-)

"Express Ilustrowany", nr 125 (1087), 1960 r., Jerzy Panasewicz.

Wśród książek

Zręczna książka.

Z licznych określeń, jakie cisną mi się na usta, to jedno wydaje się być najcelniejsze - właśnie tak: zręczna, sprawnie napisana książka.
Zbigniew Nienacki - czy jeżeli ktoś woli , Zbigniew Nowicki, bo "Nienacki" to po prostu literacki pseudonim publicysty "Odgłosów" - ukochał sobie archeologię i jej poświęca drugą już z kolei książkę wydaną nakładem "Naszej Księgarni". Po "Uroczysku", w którym cofnął się do czasów Władysława Łokietka i jednego z kolejnych najazdów "Krzyżaków" na Polskę, otrzymaliśmy "Skarb Atanaryka" nawiązujący do rycerskiej epopei Gotów gdzieś na przestrzeni pomiędzy I a IV wiekiem naszej ery.
Z tym, że sama rzecz dzieje się jak najbardziej współcześnie. Współcześnie, ponieważ Nienacki nie uprawia bynajmniej gatunku zwanego „powieścią historyczną”, nie próbuje upodabniać się ani do Kraszewskiego, ani - powiedzmy - do Parnickiego, a drugi już raz snuje doprawdy pasjonującą opowieść o pracy ekipy archeologów, szukających w ziemi materialnych szczątków dawnych kultur.

Że jednak zmysł pisarski podpowiada mu, że najwierniejszy nawet opis dłubliwego rozkopywania starego kurhanu, nie byłby zapewne szczególnie pasjonujący dla czytelnika, więc też konstruuje Nienacki sytuacje o dużym dramatyzmie i z dużym wdziękiem zabawia się w detektywa - w czasie.
Otóż to - w detektywa. Byli czy też nie byli Goci na Pomorzu? Podbili czy nie podbili tubylczej ludności? Dokąd i kiedy poszli, skoro wiemy, że w III wieku znaleźli się nad brzegami Morza Czarnego? I - rozbici przez Hunów - czy nie wrócili przypadkiem na stare ziemie?
Na wszystkie te pytania postara się autor odpowiedzieć, ale żeby rzecz wypadła bardziej interesująco, wynajdzie jeszcze pretekst - skarb. Część historycznego skarbu Atanaryka została odnaleziona w Rumunii, ale tylko część - czyż nie można więc przyjąć, że inna jego część odnajdzie się w Polsce? Czy nie będzie to znakomitym punktem wyjścia do komplikacji i powikłań, dziejących się na raz w dwóch czasach - w przeszłości, bo trzeba będzie dojść, skąd właściwie znalazł się ten skarb na Pomorzu i w teraźniejszości, boć przecież złoto jest rzeczą kuszącą i może rozegrać się o nie zacięta walka między archeologami, a - powiedzmy - tajemniczym przestępcą.

Tak tedy mamy już dwa nurty, dwa wątki, które udaje się Nienackiemu spleść w żywą i wartką opowieść - wątek historyczny, będący jak gdyby poszukiwaniem prawdy o wędrówkach Gotów i wątek współczesny, jak najbardziej sensacyjny, będący historią poszukiwań, a następnie walki o złotą wazę.
I jest jeszcze wątek trzeci, chwilami może nieco naiwny, ale ładnie książkę ubarwiający - wątek liryczny. Podobnie jak w "Uroczysku", tak i w "Skarbie Atanaryka" narracja prowadzona jest w pierwszej osobie - bohater jest facetem nieco nieśmiałym, nieco zakompleksionym, nieco wreszcie kochliwym - wszystko mu się jednak w rezultacie udaje, nawet miłość.

Rozgadałem się, a można właściwie było ująć całą rzecz bardzo krótko - "Skarb Atanaryka" to sprawnie i potoczyście napisana książka „do czytania”, która dodatkowo ma jeszcze tę zaletę, że może zainteresować archeologią nawet zadeklarowanego mamuta. Trzeba przyznać, że tam nawet, gdzie musi się Nienacki uciec do krótkiego wykładu, jest on przejrzysty i zrozumiały - diabła tam! jeżeli przypadkiem natrafię kiedy na kilka kręgów utworzonych z podługowatych głazów, to może nie zacznę zaraz wszystkiego rozgrzebywać, ale przynajmniej usiądę, podumam i będę wiedział, skąd to się wzięło.

Na zakończenie - żeby nie przechwalić autora - powiem, że są również rzeczy, które mi się w książce Nienackiego nie podobają. Czasami jest ckliwy, czasami już przesadnie babrze się w licznych kompleksach bohatera, czasami zaś potrafi napisać zdanie, które napełnia mnie nieutulonym smętkiem. Jak na przykład:
„Wieje od ciebie szarością, pleśnią i stęchlizną jak od pustej beczki po kapuście.”
Mimo to książkę gorąco polecam.
(Zbigniew Nienacki - "Skarb Atanaryka" - ilustracje (interesujące!) Romualda Klaybora - Wyd. "Nasza Księgarnia" - Cena zł 15).
str. 4

(źródło: nienacki.art.pl)
_________________
Ostatnio zmieniony przez Bóbr Mniejszy 2020-08-22, 01:22, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Szara Sowa 
Ojciec Zarządzający



Pomógł: 102 razy
Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 41850
Skąd: Poznań
Wysłany: 2020-08-21, 19:19:49   

Podpisałbym się pod ww recenzją! :564:
_________________
Nasze forum na facebooku: ./redir/facebook.com/pansamochodzikforum
Nasza forumowa geościeżka keszerska: ./redir/pansamochodzik.net.pl/viewtopic.php?p=240911#240911

 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Reklama:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.

Zapoznaj się również z nasza Polityka Prywatnosci (z dn. 09.08.2019)

  
ROZUMIEM
Strona wygenerowana w 0,08 sekundy. Zapytań do SQL: 12