PanSamochodzik.net.pl Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Podróże po południu
Autor Wiadomość
Berta von S. 
Administratorka Wspomagająca
nienackofanka



Pomogła: 121 razy
Wiek: 48
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 26560
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2020-03-15, 02:12:07   Podróże po południu

Trochę dziwnie pisać relacje z podróży, kiedy naród uwięziony w domu, ale miło powspominać. No i zdumiewające, jak szybko wszystko się zmieniło…

-----

I. Weekend 28.02-1.03.
Wirus wydaje się jeszcze odległy, dworce i pociągi pełne ludzi. She na dłuższą chwilę przyjechała do Polski, wiec ruszamy na zaplanowaną od 2 miesięcy wyprawę do Łańcuta.

Najpierw przyjeżdżam do She (niestety tym razem nie było rolad ;-) ). Przy okazji spotkanie z częścią śląskiej frakcji w postaci Pierre’a i Rólki. Jak zwykle sympatycznie, tylko w knajpie taki hałas, że trzeba krzyczeć, więc przez kolejne 2 dni boli mnie gardło, co w dzisiejszych czasach budzi pewien niepokój.





W Łańcucie robimy obchód miasteczka i obżerając się goframi czekamy na Muzygoga, który ma przyjechać pociągiem z Płocka (ponoć bardzo mu zależy na zwiedzeniu zamku ;-) ) .

No właśnie zamek. Wiem, że to nasza perła, pięknie zachowane budynki, oryginalny wystrój, intarsjowane parkiety... Ale jakoś nikogo z nas nie zachwycił. :| Może to kwestia afektowano-przynudzającej przewodniczki albo wygórowanych oczekiwań po pełnych zachwytów wpisach? A może za dużo fajnych pałaców/zamków się w ostatnich czasach oglądało. W każdym razie - jeśli miałabym zestawić Łańcut z Książem, Pszczyną, Czochą czy nawet Nieborowem, to na pewno byłby na końcu.





Początek bardzo obiecujący – klimatyczna sień, genialne (!) korytarze i naprawdę nastrojowa jadalnia. Ale potem... amfilady zupełnie nie zapadających w pamięć pomieszczeń, których kwintesencją jest pozbawiona wyrazu sala balowa.

Może bym zmieniła zdanie po odwiedzeniu biblioteki, ale jej nie pokazano – ponoć jest w oddzielnym budynku, dostępna tylko za specjalnym zezwoleniem.







No i powozownia akurat w remoncie, więc jedynie w stajni i obok stajni oglądać można niedobitki słynnej kolekcji.




Nieśpiesznie zjadamy obiad, a potem (ignorując protesty, że aura nie zachęca) gonię towarzystwo na poszerzony obchód miasteczka. :okulary: Ale faktycznie jakieś zabłąkane echa Sabiny urastają do niepokojących rozmiarów, więc w końcu odpuszczam. Robimy zapasy i zaszywamy się w „domu”, żeby przy górach słodyczy uczcić urodziny Muzygoga.

Następnego dnia szaro i deszczowo, ale nie ponuro, bo przyjeżdża pogodny Borsuk ze swoim pogodnym pomarańczowym wehikułem. :) Który potem ze względu na nagłą niedyspozycję próbujemy reanimować.






Szczerze mówiąc akcja z reanimacją samochodu w mżawce oceniona została przez uczestników wycieczki wyżej niż zwiedzanie zamku. Zapewne nie jesteśmy całkiem normalni.

W końcu wehikuł zamieniamy jednak na inny, co ma ten plus, że She oraz Muzygog mogą zobaczyć przydomową borsuczą kolekcję.





Nowym autem ruszamy do Rzeszowa, gdzie spacerujemy, zwiedzamy, jemy, ale przede wszystkim odwiedzamy „Muzeum Dobranocek”.
:564:

Muzeum tworzą eksponaty ze zbiorów Wojciecha Jamy, który przekazał swoją kolekcję miastu (podobno zbiera też komiksy i niewykluczone, że je również udostępni szerszej publiczności). Poza filmowymi plakatami i gadżetami oraz witrynami prezentującymi scenki z postaciami z bajek, jest tam sporo artefaktów związanych z cyklem produkcji (wykonanie lalek, rysunki, scenariusze).









Miejsce naprawdę świetne i polecam je każdemu, chociaż bardziej dorosłym. ;-) Lataliśmy od gabloty do gabloty przypominając sobie piękne czasy dzieciństwa. Na zdjęciach She przymierza się do roli operatora. Pan M. z podobiznami swego ulubieńca i Borsuk z kuzynem. :D







Ale w końcu musi być koniec, wiec już tylko obiad i czas na pożegnanie na rzeszowskim dworcu. Choć dwoje uczestników tej wycieczki spotkało się jeszcze przypadkiem w pociągu o dość samochodzikowej nazwie "Malinowski"
_________________
Ostatnio zmieniony przez Berta von S. 2020-03-15, 02:16, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Szara Sowa 
Ojciec Zarządzający



Pomógł: 88 razy
Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 39147
Skąd: Poznań
Wysłany: 2020-03-15, 10:38:10   

Berta von S. napisał/a:
Wiem, że to nasza perła, pięknie zachowane budynki, oryginalny wystrój, intarsjowane parkiety... Ale jakoś nikogo z nas nie zachwycił.


Miałem podobne odczucia. Poza tym znacznie lepiej ten obiekt zwiedzać latem z uwagi na zielony park.

Berta von S. napisał/a:
przyjeżdża pogodny Borsuk ze swoim pogodnym pomarańczowym wehikułem. :) Który potem ze względu na nagłą niedyspozycję próbujemy reanimować.


Przygoda jakby samochodzikowa! :)

Colargol rządzi! :564:
_________________
Nasze forum na facebooku: ./redir/facebook.com/pansamochodzikforum
Nasza forumowa geościeżka keszerska: ./redir/pansamochodzik.net.pl/viewtopic.php?p=240911#240911

 
 
She 
Moderator



Pomogła: 44 razy
Wiek: 48
Dołączyła: 10 Sty 2010
Posty: 14046
Skąd: Tam i z powrotem
Wysłany: 2020-03-15, 12:51:34   

Szara Sowa napisał/a:
znacznie lepiej ten obiekt zwiedzać latem


Tak, jak większość- zyskują w innych okolicznościach przyrody ;-)


Berta von S. napisał/a:
jeśli miałabym zestawić Łańcut z Książem, Pszczyną, Czochą czy nawet Nieborowem, to na pewno byłby na końcu.


Książa i Czochy nie zwiedzałam, ale sama Pszczyna bije Łańcut na głowę.

Berta von S. napisał/a:
Miejsce naprawdę świetne i polecam je każdemu, chociaż bardziej dorosłym.


Bo to taka sentymentalna podróż w przeszłość. Pamiętam, jak byłam z córką w Muzeum Starych Zabawek w Gdańsku, ja miałam tam dużo większą frajdę.

Berta von S. napisał/a:
She oraz Muzygog mogą zobaczyć przydomową borsuczą kolekcję


Robi wrażenie :D
_________________


Sempel scriptum, decies lectum!
 
 
Berta von S. 
Administratorka Wspomagająca
nienackofanka



Pomogła: 121 razy
Wiek: 48
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 26560
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2020-03-16, 01:23:55   

Szara Sowa napisał/a:
Berta von S. napisał/a:
Wiem, że to nasza perła, pięknie zachowane budynki, oryginalny wystrój, intarsjowane parkiety... Ale jakoś nikogo z nas nie zachwycił.

Miałem podobne odczucia. Poza tym znacznie lepiej ten obiekt zwiedzać latem z uwagi na zielony park.

To mnie zaskoczyłeś. Bo myślałam, że właśnie Ty się oburzysz naszą niewrażliwością na łańcuckie piękno (wśród typowanych był też Zet i Kozak ;-) ).

She napisał/a:

Bo to taka sentymentalna podróż w przeszłość. Pamiętam, jak byłam z córką w Muzeum Starych Zabawek w Gdańsku, ja miałam tam dużo większą frajdę.

Dokładnie. Człowiek przypomina sobie różne zapomniane artefakty/chwile i się cieszy jak dziecko. :)
_________________
 
 
Szara Sowa 
Ojciec Zarządzający



Pomógł: 88 razy
Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 39147
Skąd: Poznań
Wysłany: 2020-03-16, 07:53:05   

Berta von S. napisał/a:
To mnie zaskoczyłeś.


Tzn. zamek ten rozczarowuje z uwagi na to, że posiada legendę, że jest to jeden z nielicznych nieograbionych, niezniszczonych do szczętu zamków/pałaców magnackich w Polsce. Poza tym ja wolę gotyk. :)
_________________
Nasze forum na facebooku: ./redir/facebook.com/pansamochodzikforum
Nasza forumowa geościeżka keszerska: ./redir/pansamochodzik.net.pl/viewtopic.php?p=240911#240911

 
 
Kozak 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 24 razy
Dołączył: 30 Cze 2018
Posty: 3538
Skąd: Górny Śląsk
Wysłany: 2020-03-16, 08:26:10   

Berta von S. napisał/a:
Szara Sowa napisał/a:
Berta von S. napisał/a:
Wiem, że to nasza perła, pięknie zachowane budynki, oryginalny wystrój, intarsjowane parkiety... Ale jakoś nikogo z nas nie zachwycił.

Miałem podobne odczucia. Poza tym znacznie lepiej ten obiekt zwiedzać latem z uwagi na zielony park.

To mnie zaskoczyłeś. Bo myślałam, że właśnie Ty się oburzysz naszą niewrażliwością na łańcuckie piękno (wśród typowanych był też Zet i Kozak ;-) ).

Kozak z wypiekami na twarzy przeczytał relację, ale postanowił nie reagować na zaczepki autorki :|
_________________
 
 
Berta von S. 
Administratorka Wspomagająca
nienackofanka



Pomogła: 121 razy
Wiek: 48
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 26560
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2020-03-17, 01:25:35   

Kozak napisał/a:
ale postanowił nie reagować na zaczepki autorki :|

Teraz to się zaczęłam o Ciebie niepokoić. ;-)
_________________
 
 
Kozak 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 24 razy
Dołączył: 30 Cze 2018
Posty: 3538
Skąd: Górny Śląsk
Wysłany: 2020-03-17, 07:47:56   

Berta von S. napisał/a:
Kozak napisał/a:
ale postanowił nie reagować na zaczepki autorki :|

Teraz to się zaczęłam o Ciebie niepokoić. ;-)

Też się zastanawiam, czy wszystko jest ok :D
_________________
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Reklama:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.

Zapoznaj się również z nasza Polityka Prywatnosci (z dn. 09.08.2019)

  
ROZUMIEM
Strona wygenerowana w 0,25 sekundy. Zapytań do SQL: 11