PanSamochodzik.net.pl Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
II coroczny spływ wiosenny - 18-19 maja 2019
Autor Wiadomość
Rólka 
Moderator
Szef forumowej sekcji rowerowej



Pomógł: 24 razy
Wiek: 49
Dołączył: 26 Maj 2015
Posty: 10517
Skąd: Mikołów
Wysłany: 2019-05-28, 21:00:24   

Kustosz napisał/a:
na bardziej hardcorowej rzeczce:

Amazonka? Można połączyć z zlotem w Kolumbii! :D
_________________
 
 
Kustosz
[Usunięty]

Wysłany: 2019-05-28, 21:08:29   

Rólka napisał/a:
Amazonka? Można połączyć z zlotem w Kolumbii!

Jeśli znajdą się chętni. Czemu nie?:)
 
 
Milady 
Maniak Samochodzika
Profil zawieszony



Pomogła: 49 razy
Dołączyła: 03 Lut 2011
Posty: 5203
Skąd: Bezludna wyspa
Wysłany: 2019-05-28, 22:07:54   

Aga napisał/a:
No zazdrościłam już wcześniej, a teraz to już nie wiem, chyba mega zazdroszczę.
Kustoszu, filmik świetny! :564:


To następnym razem Ty płyniesz, Nietajenko zostaje z młodymi.
_________________


Zmierzch to okres pomiędzy dniem a nocą, w tym czasie ostatnie promienie światła mogą natrafić na coś nieludzkiego...
 
 
Aldona 
Maniak Samochodzika
Aldona



Pomogła: 10 razy
Dołączyła: 11 Sty 2014
Posty: 6513
Skąd: Skąd?
Wysłany: 2019-05-29, 06:03:34   

Kustosz napisał/a:


Przyszłoroczny spływ proponuję na bardziej hardcorowej rzeczce:)


Dla mnie Wkra była wystarczająco wymagająca :) A jeśli ma być jeszcze bardziej, to będę musiała już zacząć się przygotowywać :D
_________________
 
 
Kustosz
[Usunięty]

Wysłany: 2019-05-29, 16:46:42   

Yvonne napisał/a:
Nie umiem dodać sobie tej ikonki.
Czy ktoś może to zrobić za mnie?

Minęły dwa dni a administracja forum jakoś nie kwapi się żeby pomóc koleżance.

Ja wiem, że policja najbardziej lubi wlepiać mandaty, ale ja wolę taką, która przeprowadzi też staruszkę przez jezdnię.
 
 
Szara Sowa 
Ojciec Zarządzający



Pomógł: 81 razy
Wiek: 52
Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 37975
Skąd: Poznań
Wysłany: 2019-05-29, 16:55:40   

Kustosz napisał/a:
przeprowadzi też staruszkę przez jezdnię.


Yvonne będzie Ci zapewne wdzięczna. :)

Z ikonkami nigdy nie jest ani prosto ani łatwo, a "policja" wie to najlepiej...
_________________
Nasze forum na facebooku: ./redir/facebook.com/pansamochodzikforum
Nasza forumowa geościeżka keszerska: ./redir/pansamochodzik.net.pl/viewtopic.php?p=240911#240911

  
 
 
 
Kustosz
[Usunięty]

Wysłany: 2019-05-29, 17:00:12   

Szara Sowa napisał/a:
Yvonne będzie Ci zapewne wdzięczna. :)

Myślę, że tak. Wszak rozumie znaczenie metafor, a ikonka jak widzę w końcu się pojawiła. Dziękuję.
 
 
Yvonne 
Maniak Samochodzika
Witaj Przygodo!



Pomogła: 9 razy
Wiek: 41
Dołączyła: 28 Wrz 2012
Posty: 7119
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2019-05-29, 19:54:15   

Bardzo dziękuję Kustoszu i Szara Sowo :)
_________________
Zapraszam na mój blog:

www.odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com


 
 
PawelK 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 14 razy
Dołączył: 03 Lip 2008
Posty: 7232
Wysłany: 2019-05-29, 20:43:14   

To ja trochę popracowałem nad tym filmem :D

./redir/youtu.be/gnuIHIwqPEw
_________________


to travel hopefully is a better thing than to arrive
Robert Louis Stevenson 'Virginibus Puerisque'
Ostatnio zmieniony przez PawelK 2019-05-29, 20:44, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
 
Yvonne 
Maniak Samochodzika
Witaj Przygodo!



Pomogła: 9 razy
Wiek: 41
Dołączyła: 28 Wrz 2012
Posty: 7119
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2019-05-29, 20:46:58   

PawelK napisał/a:
To ja trochę popracowałem nad tym filmem


Świetne! :D :D :D
Wspaniale Ci to wyszło!
_________________
Zapraszam na mój blog:

www.odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com


Ostatnio zmieniony przez Yvonne 2019-05-29, 20:49, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Aldona 
Maniak Samochodzika
Aldona



Pomogła: 10 razy
Dołączyła: 11 Sty 2014
Posty: 6513
Skąd: Skąd?
Wysłany: 2019-05-29, 21:18:23   

Fantastyczne :) :564:
_________________
 
 
Yvonne 
Maniak Samochodzika
Witaj Przygodo!



Pomogła: 9 razy
Wiek: 41
Dołączyła: 28 Wrz 2012
Posty: 7119
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2019-05-29, 21:21:51   

O, Aldonka znowu jest Florentyną :564:
_________________
Zapraszam na mój blog:

www.odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com


 
 
PawelK 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 14 razy
Dołączył: 03 Lip 2008
Posty: 7232
Wysłany: 2019-05-29, 21:42:10   

Yvonne napisał/a:
Świetne! :D :D :D
Wspaniale Ci to wyszło!


Florentyna napisał/a:
Fantastyczne :)


Wowax napisał/a:
SUUUPER


Dzięki. Starałem się :-)
_________________


to travel hopefully is a better thing than to arrive
Robert Louis Stevenson 'Virginibus Puerisque'
 
 
 
Kustosz
[Usunięty]

Wysłany: 2019-05-29, 22:24:53   

Ale mnie zaskoczyłeś Pawle!:) Super pomysł. "Pomógł" jak nic (klikam). Sporo treści dałoby się też wziąć z "Wniebowziętych":)
 
 
PawelK 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 14 razy
Dołączył: 03 Lip 2008
Posty: 7232
Wysłany: 2019-05-29, 22:31:02   

Kustosz napisał/a:
Ale mnie zaskoczyłeś Pawle!:) Super pomysł. "Pomógł" jak nic (klikam). Sporo treści dałoby się też wziąć z "Wniebowziętych":)


:D :564:
_________________


to travel hopefully is a better thing than to arrive
Robert Louis Stevenson 'Virginibus Puerisque'
 
 
 
Kustosz
[Usunięty]

Wysłany: 2019-05-30, 08:06:31   

My tu sobie gadu gadu a relacja Aldony utknęła jeszcze chyba przed połową spływu.
 
 
Kustosz
[Usunięty]

Wysłany: 2019-05-30, 09:07:33   

Wowax napisał/a:
Aldona nie pisze, może Florentyna coś napisze?

No nie wiem, na spływie była Aldona.
 
 
PawelK 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 14 razy
Dołączył: 03 Lip 2008
Posty: 7232
Wysłany: 2019-05-30, 10:06:15   

Wowax napisał/a:
a chwilami jednak z Florentyną.


a miała dziwny naszyjnik i worek na pszenicę?

Nosiła ta osoba spodnie i coś w rodzaju luźnej, wełnianej tuniki zrobionej na drutach, podobnej do worka na pszenicę. Na jej szyi wisiał przedziwny naszyjnik - na grubym łańcuszku kołysały się drewniane klocki zupełnie takie same, jakimi kiedyś bawiłem się w przedszkolu.
_________________


to travel hopefully is a better thing than to arrive
Robert Louis Stevenson 'Virginibus Puerisque'
Ostatnio zmieniony przez PawelK 2019-05-30, 10:06, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Kustosz
[Usunięty]

Wysłany: 2019-05-30, 10:28:24   

PawelK napisał/a:
a miała dziwny naszyjnik i worek na pszenicę?

Naszyjnik to miał Wowax;)
 
 
Aldona 
Maniak Samochodzika
Aldona



Pomogła: 10 razy
Dołączyła: 11 Sty 2014
Posty: 6513
Skąd: Skąd?
Wysłany: 2019-05-30, 11:48:19   

Yvonne zadumana nad pięknem otaczającego ją wszechświata Wkry, wzrokiem ogarniała rzeczne zarośla i chaszcze brzegowe. Katar jakby zelżał, więc harówka kajakarska przyniosła zamierzony efekt zdrowotny. Twarzyczka Yvonne nabrała uciesznej emocji, radosnego rumieńca z wizerunkiem czystej przyjemności obcowania z naturą. Adam delikatnymi ruchami wiosła podprowadził kajak do brzegu Baru Koza.
Tuż za chwilę kolejna ekipa w postaci Emilki i Nietaja wyłoniła się zza zakrętu. Nietaj machał wiosłem odważnie, gdyż zdążył się przez ostatnie 10 minut nieco zdrzemnąć, dzięki czemu Emilka przez chwilę mogła posłuchać ciszy rzecznej. Gryząc kruche ciasteczka miała wrażenie, że odgłosem własnych szczęk wystrasza Anas platyrhynchos czyli popularną błotno-wodną kaczkę krzyżówkę. Tuż obok równiutko do brzegu zbliżała się Milady z Kustoszem.
Lekko zmrużywszy oczy Milady całkowicie dała się ponieść romantycznej chwili. Delikatny wietrzyk unosił Jejmościance czuprynkę a muskając zaróżowione od słońca policzki, przy okazji bawił się wraz z promykami słońca w przezabawną gonitwę emocji na jej twarzy. Kustosz starannie poprowadził kajak do brzegu aby Milady mogła wyskoczyć suchą stópką na trawę.
Aldona z Wowaxem do Kozy przybyli jako najpierwsi, ale mieli ogromne chęci żeby płynąć dalej. No dobrze, Aldona chciała płynąć dalej, dalej i dalej. Wowaxowi skończyła się jednakże cierpliwość i już bardzo za bardzo odczuwał brak porządnego obiadu, dlatego też niezdecydowanie ale z impetem ich kajak zarył w brzeg koziej przystani.
W pięknych okolicznościach przyrody nastąpiło przywitanie kajakarzy z oczekującymi ich gośćmi.

Popołudnie w końcu zrobiło się leniwe i niespieszne.
Podczas rozmów na tematy przeróżne i wielowymiarowe nastąpiła akcja, której już jedynym tematem było wielkie żarcie. Od zupki z czegopopadnie a co rosło obok, aż po tłustawą goloneczkę i inne mięsa i rośliny. Jedzonko smakowało domowo i pysznie. Najdłużej na swoją porcje czekała Aldona…..z minuty na minutę gasnąc w oczach. Nikt się nie zlitował i nie uraczył konającej ani odrobiną czegokolwiek.
Aldona przeżyła, bo zjadła w końcu cokolwiek. W tym czasie też postanowiła, że od teraz będzie Florentyną. Po raz nie wiadomo który, ale w końcu zdecydowanie.

Nastał ciepły wieczór. Słoneczko zaszło za rzekę i gąszcz okolicznych zarośli . Ekipa przeniosła się znad brzegu Wkry do pobliskiego ogniska - rozpalonego przez bardzo miłych sympatycznych gości barowych, świętujących kolejną udaną rocznicę związku małżeńskiego. Gitary (cztery!) i śpiewy wraz z atmosferą spokoju i wypoczynku pozwoliły wszystkim na prawdziwą chwilę ukojenia, zadumy ale przede wszystkim na duży oddech od mankamentów burej rzeczywistości.
Czas płynął błogo i leniwie. W międzyczasie Wowax zepsuł Aldonie leżaczek i naraził się czaszką Krystyny (lub Stefana) oraz niezrozumieniem tematu pand. Uraz, w kiełkującej co dopiero Florci, pozostał.
Yvonne nie miała siły na walkę z powracającym (a już prawie zapomnianym) przeziębieniem i wraz z Adamem udali się do suchego ciepłego noclegu. Chwilę później Ania z Pawłem oraz iryccy i łosze również udali się na spoczynek w ramiona cywilizacji.

W ostatnich minutach sobotniego wieczoru, po ostatnich pobrzękiwaniach gitar, przy świetle księżyca pozostałe osobniki udały się na ekscytujący nocleg do szałasu.
W całkowitych ciemnościach karimaty zostały rzucone gdziekolwiek, byle na odrobinie wolnej przestrzeni. W ten oto sposób zakończył się pierwszy dzień spływu obfitujący przede wszystkim w przepyszne nastroje każdego z uczestników. Z błogimi uśmiechami na twarzy w końcu wszyscy zasnęli.




Około godziny drugiej w nocy we Florcię wstąpiło szaleństwo. Gdyby nie była tak zmęczona to dokonałaby morderstwa lub chociaż wywlekłaby Nietaja z szałasu i pozostawiła gdziekolwiek. Nietaj zakłócał ciszę nocną chrapaniem. …… Natomiast kozom odgłosy Nietaja podobaly się bardzo…..Nietaj, bojący się zwierząt, nawiązał sobie tylko znana nić porozumienia z pannami kozami…..
_________________
Ostatnio zmieniony przez Aldona 2019-05-31, 06:05, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Reklama:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.

Zapoznaj się również z nasza Polityka Prywatnosci (z dn. 09.08.2019)

  
ROZUMIEM
Strona wygenerowana w 0,22 sekundy. Zapytań do SQL: 16