PanSamochodzik.net.pl Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Otwarty przez: Protoavis
2018-10-23, 22:39
Sytuacje nieprawdopodobne i błędy w Nowych przygodach
Autor Wiadomość
Kozak 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 28 razy
Dołączył: 30 Cze 2018
Posty: 5555
Skąd: Górny Śląsk
Wysłany: 2018-10-03, 09:04:10   

Chyba też niekiedy PS nie potrafi liczyć :043:
_________________
 
 
Yvonne 
Maniak Samochodzika
Witaj Przygodo!



Pomogła: 10 razy
Wiek: 44
Dołączyła: 28 Wrz 2012
Posty: 6971
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2018-10-03, 09:07:09   

A wiecie, że po ostatniej lekturze książki spadła ona w moim rankingu drastycznie? Kiedyś była na podium z Dworem i Templariuszami. A teraz nie mieści się nawet w pierwszej piątce. Ona wcale nie jest taka świetna, jak kiedyś sądziłam.
_________________
Zapraszam na mój blog:

www.odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com


 
 
Aldona 
Maniak Samochodzika
Aldona



Pomogła: 10 razy
Dołączyła: 11 Sty 2014
Posty: 5238
Skąd: Skąd?
Wysłany: 2018-10-03, 09:07:51   

Yvonne napisał/a:
Ona wcale nie jest taka świetna, jak kiedyś sądziłam.


A nie mówiłam? :)
_________________
 
 
Kozak 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 28 razy
Dołączył: 30 Cze 2018
Posty: 5555
Skąd: Górny Śląsk
Wysłany: 2018-10-03, 09:22:43   

Oj tam :| Za dużo innych książek dotychczas przeczytałyście, więc Nowe Przygody przy nich stają się takie przeciętne.
Ja dopiero zacząłem od poniedziałku czytać tak na poważnie i wciągnęła mnie jak za dawnych lat. Oczywiście widzę obecnie "niedociągnięcia", ale ogólnie jakie to ma znaczenie ;-)
_________________
 
 
Berta von S. 
Administratorka Wspomagająca
nienackofanka



Pomogła: 153 razy
Wiek: 50
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 31580
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-10-03, 11:08:14   

Kozak napisał/a:
Oj tam :| Za dużo innych książek dotychczas przeczytałyście, więc Nowe Przygody przy nich stają się takie przeciętne.
Ja dopiero zacząłem od poniedziałku czytać tak na poważnie i wciągnęła mnie jak za dawnych lat. Oczywiście widzę obecnie "niedociągnięcia", ale ogólnie jakie to ma znaczenie ;-)

Ależ ja uwielbiam Nowe przygody! Są u mnie na samej górze rankingu. :)
Tylko że nigdy wcześniej te błędy nie rzuciły mi się w oczy, choć dziesiątki razy książkę czytałam. Dlatego jestem zdziwiona.
_________________
 
 
Szara Sowa 
Ojciec Zarządzający



Pomógł: 122 razy
Wiek: 55
Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 44107
Skąd: Poznań

Wysłany: 2018-10-10, 09:11:16   

Konkurs się już rozstrzygnął, więc można juz odświeżyć ten temat!

A więc wydaje mi się, że mało prawdopodobne jest aby załoga Krawacika była w stanie niezauważenie o porankach wydobywać skarby z dna jeziora. Po pierwsze wędkarze zawsze łowią z samego rana, po drugie trudno robić operacje związane z nurkowaniem z butlą po cichu (nawet drzemiąc w namiocie słyszałoby się dziwne bulgotania, pluski itp.), a o poranku głos się świetnie niesie, po trzecie czy ówczesny jacht był w stanie zasłonić całkowicie takie działania?
_________________
Nasze forum na facebooku: ./redir/facebook.com/pansamochodzikforum
Nasza forumowa geościeżka keszerska: ./redir/pansamochodzik.net.pl/viewtopic.php?p=240911#240911

 
 
Nietajenko 
Forumowy Badacz Naukowy
Ojciec dwójki dzieci



Pomógł: 32 razy
Wiek: 44
Dołączył: 25 Lip 2011
Posty: 11942
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2018-10-10, 09:14:14   

Znając rozległość Jezioraka (wielokrotnie nocowałem na łajbie przy Przylądku Sandacza) uważam, że niezauważenie jest bardzo prawdopodobne.
_________________
 
 
Szara Sowa 
Ojciec Zarządzający



Pomógł: 122 razy
Wiek: 55
Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 44107
Skąd: Poznań

Wysłany: 2018-10-10, 09:20:19   

No ale to musiało być blisko brzegu, gdyż sam przesmyk ma raptem 100 metrów. No chyba że namioty faktycznie byłu ustawione trochę dalej od przesmyku.
_________________
Nasze forum na facebooku: ./redir/facebook.com/pansamochodzikforum
Nasza forumowa geościeżka keszerska: ./redir/pansamochodzik.net.pl/viewtopic.php?p=240911#240911

Ostatnio zmieniony przez Szara Sowa 2018-10-10, 09:21, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Even 
Moderator
żywa skamielina forumowa



Pomógł: 22 razy
Dołączył: 04 Wrz 2007
Posty: 4998
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2018-10-10, 09:52:30   

Nietajenko napisał/a:
Znając rozległość Jezioraka (wielokrotnie nocowałem na łajbie przy Przylądku Sandacza) uważam, że niezauważenie jest bardzo prawdopodobne.

:564: :564: :564:
Pięćdziesiąt lat temu na Jezioraku było mniej turystów. Brzegi w pobliżu przesmyku są trudno dostępne, małe prawdopodobieństwo, że jakiś wędkarz się tam zapędzi. Po Płaskim raczej mało kto żeglował, Brodacz nurkował od strony jeziora, od strony lądu był zasłonięty jachtem. Nawet, jeśli przypadkowo przepływający żeglarz zauważył by z daleka nurkującego Brodacza, na pewno popłynął by dalej nieświadomy wagi swego odkrycia. Przecież o zatopionej ciężarówce wiedziało wąskie grono. Poza tym należy pamiętać o porannych mgłach.
_________________


Martin Even
Grands Boulevards.
Akty meskie i kobiece bez odchyleń w stronę pornografii
Błogosławieni, którzy nie mając nic do powiedzenia, milczą
 
 
Berta von S. 
Administratorka Wspomagająca
nienackofanka



Pomogła: 153 razy
Wiek: 50
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 31580
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-10-10, 10:15:06   

To się kupy nie trzyma przede wszystkim z tego względu, że:
1. Skarb był zatopiony w przesmyku koło dawnej linnii promu
2. "Połowu" nie widzieli biwakujący na półwyspie (A + K oraz Kaznodzieja), bo im zasłaniała żaglówka, czyli połów się odbywał od strony zachodniego brzegu przesmyku.
3. W tym miejscu na zachodnim brzegu przesmyku stoi gajówka (o której zresztą Nienacki wspomina wcześniej).
4. Zatem Brodacz z koszykiem nurkował naprzeciw gajówki i był z niej świetnie widoczny.
_________________
 
 
Szara Sowa 
Ojciec Zarządzający



Pomógł: 122 razy
Wiek: 55
Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 44107
Skąd: Poznań

Wysłany: 2018-10-10, 10:21:30   

Poza tym ówczesne żaglówki były niskie, słabo zabudowane i moim zdaniem trudno byłoby się tam zasłonić od wzroku kogoś z brzegu.
_________________
Nasze forum na facebooku: ./redir/facebook.com/pansamochodzikforum
Nasza forumowa geościeżka keszerska: ./redir/pansamochodzik.net.pl/viewtopic.php?p=240911#240911

 
 
Nietajenko 
Forumowy Badacz Naukowy
Ojciec dwójki dzieci



Pomógł: 32 razy
Wiek: 44
Dołączył: 25 Lip 2011
Posty: 11942
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2018-10-10, 10:46:30   

Ja uważam, że nikt by się nie zorientował w sprawie nawet jakby zobaczył nurkującego człowieka. To jest jezioro i ludzie różne rzeczy nad jeziorem robią. Nurkowanie to też rekreacja. A fanty mógł powiesić w siatce pod powierzchnią i po zmierzchu wyciągać.
_________________
 
 
Szara Sowa 
Ojciec Zarządzający



Pomógł: 122 razy
Wiek: 55
Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 44107
Skąd: Poznań

Wysłany: 2018-10-10, 11:49:20   

Tu jest jedna kwestia, czy zauważenie przez kogoś nurkowań Brodacza byłoby podejrzane. I druga, czy jest możliwe aby nikt z szerokiej ekipy bohaterów powieści tego nie zauważył.
Otóż i Kaznodzieja i Tomasz czatowali na płetwonurka (już wcześniej wyrażałem zdziwienie, dlaczego Tomasz od razu mocno nie zainteresował się Ornitologiem, jak tylko zauważył go w tamtym rejonie - początkowo nie chciał nawet przeszukać jego namiotu), ale czy Brodacz mógł wiedzieć że strój płetwonurka może być w tym miejscu podejrzany? Chyba więc tylko dla podniesienia dramaturgii było owo ukrywanie spacerów podwodnych Brodacza.
_________________
Nasze forum na facebooku: ./redir/facebook.com/pansamochodzikforum
Nasza forumowa geościeżka keszerska: ./redir/pansamochodzik.net.pl/viewtopic.php?p=240911#240911

 
 
Kozak 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 28 razy
Dołączył: 30 Cze 2018
Posty: 5555
Skąd: Górny Śląsk
Wysłany: 2018-10-10, 12:37:01   

Szara Sowa napisał/a:
...
Otóż i Kaznodzieja i Tomasz czatowali na płetwonurka ...

Pełna zgoda. Zarówno Kaznodzieja jak i Tomasz powinni stać się bardziej podejrzliwi co do poczynań Krawacika i Brodacza. Dziwne, że Tomasz ganiał za mapą i w końcówce całkowicie temat odpuścił. Do tego nie wyciągnął wniosków ze zgromadzonych dotychczas informacji. Przeca TA mapa miała Wackowi i Brodaczowi zwrócić z nawiązka wszystkie koszty.
_________________
 
 
Teresa van Hagen 
Maniak Samochodzika



Pomogła: 29 razy
Dołączyła: 20 Lut 2017
Posty: 5316
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-10-10, 13:40:23   

Wowax napisał/a:
Kozak napisał/a:
Dziwne, że Tomasz ganiał za mapą i w końcówce całkowicie temat odpuścił. Do tego nie wyciągnął wniosków ze zgromadzonych dotychczas informacji.

To wcale nie jest dziwne. Moim zdaniem w niemal każdym Samochodziku powtarza się taki naiwny brak konsekwencji i logiki w działaniach Tomasza.
I na końcu zagadka w zasadzie rozwiązuje mu się sama. ;-)
...a nie, przepraszam, jest jeszcze przedtem pościg wehikułem po lądzie albo wodzie. :D

:564:

Coś w tym jest, nie mniej ciągle mi się to dobrze czyta :D
I do tego jest strasznym gburem w stosunku do kobiet, które mu się podobają...
Zastanawiam się czy Nienacki świadomie kreował takiego bohatera :D
Podobał mi się dialog z Jóźwiakiem- naiwny muzealnik i rozsądny stróż prawa :D Taki sam dialog mógł przeprowadzić pan Tomasz z harcerzami :p
_________________
 
 
Kozak 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 28 razy
Dołączył: 30 Cze 2018
Posty: 5555
Skąd: Górny Śląsk
Wysłany: 2018-10-10, 14:52:31   

Wowax napisał/a:
Kozak napisał/a:
Dziwne, że Tomasz ganiał ....

To wcale nie jest dziwne. Moim zdaniem w niemal każdym Samochodziku powtarza się taki naiwny brak konsekwencji i logiki w działaniach Tomasza.
I na końcu zagadka w zasadzie rozwiązuje mu się sama. ;-)
...a nie, przepraszam, jest jeszcze przedtem pościg wehikułem po lądzie albo wodzie. :D

No nie do końca tak jest, jak piszesz.
Tomasz w Nowych Przygodach był rozkojarzony, ponieważ przebywał na urlopie i przełożeni nie mieli wpływu na jego postęp w "prywatnym śledztwie". :)
Inaczej już sprawa wygladała kiedy piastował funkcję kustosza w przyszłym muzeum, albo został zobligowany do napisania przewodnika :053:
Tomasz robił wiele błędów, ale osobiście jemu zazdroszczę tego, że miał dużo szczęścia i zawsze spadał na cztery łapy :D

Teresa van Hagen napisał/a:

I do tego jest strasznym gburem w stosunku do kobiet, które mu się podobają...

Oj tam. Musiał pokazać, że tak szybko to się nie zakochuje. ;-)
_________________
 
 
Even 
Moderator
żywa skamielina forumowa



Pomógł: 22 razy
Dołączył: 04 Wrz 2007
Posty: 4998
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2018-10-10, 16:40:11   

Berta von S. napisał/a:
3. W tym miejscu na zachodnim brzegu przesmyku stoi gajówka (o której zresztą Nienacki wspomina wcześniej).

Chyba na południowym brzegu? Przesmykiem płynie się wschód-zachód. Ze zdjęć satelitarnych wynika, że na tym brzegu rosną wysokie drzewa, z gajówki chyba przesmyku nie było widać? Tej "mariny" na przesmyku też 50 lat temu nie było. No i jak napisał NIetajenko, co gajowego obchodził jacht cumujący na jeziorze, nawet, jak ktoś z niego nurkował?
_________________


Martin Even
Grands Boulevards.
Akty meskie i kobiece bez odchyleń w stronę pornografii
Błogosławieni, którzy nie mając nic do powiedzenia, milczą
 
 
Teresa van Hagen 
Maniak Samochodzika



Pomogła: 29 razy
Dołączyła: 20 Lut 2017
Posty: 5316
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-10-10, 16:50:56   

Kozak napisał/a:
Chyba też niekiedy PS nie potrafi liczyć :043:


To może od razu wkleję dowody, żeby były pod ręką :D

Wyprzedzała mnie stara, zdezelowana ciężarówka z jakiegoś mazurskiego pegeeru, którą przyjechała dwunastoosobowa grupa chłopców i dziewcząt.
i kilka stron dalej
- Jest nas trzynaście osób, a trzynastka, jak wiesz, to feralna liczba. Ty byłabyś czternasta.

Rekordzistką Polski w ubiegłym roku, a zarazem zdobywczynią złotego medalu jest jakaś dziewczyna, która tu właśnie, na Jezioraku, schwytała na spinning suma o wadze trzydziestu ośmiu kilogramów. Ona została „królową spinningu”, choć niektórzy kwestionowali jej prawo do tytułu. Bo niech pan sobie wyobrazi: młoda dziewczyna i ogromny sum o wadze trzydziestu dziewięciu kilogramów. To przecież nieprawdopodobne.

Obie wagi powtarzają się jeszcze w tekście :D
_________________
 
 
Berta von S. 
Administratorka Wspomagająca
nienackofanka



Pomogła: 153 razy
Wiek: 50
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 31580
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-10-10, 18:07:10   

Even napisał/a:
Berta von S. napisał/a:
3. W tym miejscu na zachodnim brzegu przesmyku stoi gajówka (o której zresztą Nienacki wspomina wcześniej).

Chyba na południowym brzegu? Przesmykiem płynie się wschód-zachód. Ze zdjęć satelitarnych wynika, że na tym brzegu rosną wysokie drzewa, z gajówki chyba przesmyku nie było widać? Tej "mariny" na przesmyku też 50 lat temu nie było. No i jak napisał NIetajenko, co gajowego obchodził jacht cumujący na jeziorze, nawet, jak ktoś z niego nurkował?

Masz rację - chodzi mi o południowy brzeg.
Jak wrócę do domu, to poszukam zdjęć z tego przesmyku, żeby Wam pokazać, jaki jest widok. IMO gajowy doskonale by wszystko widział.

Wowax napisał/a:

Poza tym w Waszych dywagacjach stawiacie całkowicie błędną tezę wstępną:
NIE SAMO NURKOWANIE MIAŁO BYĆ NIEWIDOCZNE DLA POSTRONNYCH, bo to niczyjej uwagi nie zwracało (jakoś nad tym, że Kaznodziei nurkowania nikt nie zgłosił na milicję i poza Tomaszem nie zauważył, się nie zastanawiacie :) ), TYLKO FAKT WYDOBYWANIA ,,CZEGOŚ,, Z DNA JEZIORA!
,

Ja nic nie pisałam o nurkowaniu tylko o "połowie" czyli wydobywaniu. Choć nurek też oczywiście też budzi zainteresowanie. Musieli ten koszyk na sznurze ostrożnie podnosić i opróżniać, pewnie się nerowow rozglądając. Na pewno to nie wyglądało jak łowienie ryb. Jak by ktoś jeszcze za chwilę zobaczył wyłażącego z wody nurka, to by ich na pewno nie uznał za wędkarzy. :)
_________________
 
 
irycki 
Maniak Samochodzika
Pan Motocyklik



Pomógł: 18 razy
Wiek: 55
Dołączył: 13 Paź 2015
Posty: 5370
Skąd: Legionowo
Wysłany: 2018-10-10, 18:51:05   

Jeśli chodzi o nurkowanie do ciężarówki, to latem koło 3-ciej jest już jasno, a wędkarze raczej jednak wychodzą nieco później. "Normalni" urlopowicze też raczej o tej porze kimają. A już Tomasz to się szlajał nocami i nad ranem odsypiał, więc był poza konkurencją :/

Pół godzinki nurkowania o 3-ciej nad ranem mogło nie zwrócic niczyjej uwagi.
_________________

Nie chcę pani schlebiać, ale jest pani uosobieniem przygody. Gdy patrzę na panią łowiącą ryby, pływającą po jeziorze, nie wyobrażam sobie, aby istniała bardziej romantyczna dziewczyna.

"Wolność i władza mają tylko jedną wspólną cechę: nadużywanie."
Karol Bunsch

Moje fotoszopki
.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Reklama:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.

Zapoznaj się również z nasza Polityka Prywatnosci (z dn. 09.08.2019)

  
ROZUMIEM
Strona wygenerowana w 0,57 sekundy. Zapytań do SQL: 11