PanSamochodzik.net.pl Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Zaloguj


Poprzedni temat :: Następny temat
Pawła wycieczki
Autor Wiadomość
PawelK 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 14 razy
Dołączył: 03 Lip 2008
Posty: 7236
Wysłany: 2018-06-21, 21:58:10   

John Dee napisał/a:
Rozszerzasz relacje o odkrycia natury kulinarnej?


Nie, kulinaria generalnie chcę opisać oddzielnie.

A dziś zapraszam do zobaczenia Himeji i Zamku Białej Czapli - tutaj
_________________


to travel hopefully is a better thing than to arrive
Robert Louis Stevenson 'Virginibus Puerisque'
 
 
 
Berta von S. 
Forumowy Badacz Naukowy
nienackofanka



Pomogła: 95 razy
Wiek: 47
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 23360
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-06-22, 01:10:08   

Ja na razie jestem na etapie dni: 3 i 4. :)

PawelK napisał/a:

Z ciekawostek, w wielu miejscach jeszcze można znaleźć kibelek "w stylu japońskim"

Czytałam kiedyś, że w japońskich ubikacjach są montowane specjalne urządzenia dźwiękowe zwane „mała księżniczka”, których celem jest zagłuszanie. Widzieliście coś takiego?

PawelK napisał/a:

i bramki wejściowe na stacji kolejki
(...)
Dworzec Tokyo - miejsca na kolejki pasażerów oraz "pani sprzątająca", która przechodzi przez pociąg po przyjeździe. Do czasu aż nie wysiądzie nie wolno wsiadać do pociągu.
(...)
W Shinkansenach nie wolno rozmawiać przez telefon a dobre zasady uwzględniają również ograniczanie klepania w komputer…

Jakoś przerażająco to wszystko brzmi…
Nie jestem fanką rozmów przez telefon w środkach lokomocji, ale zupełny zakaz w całym pociągu to jednak przesada. Ktoś może mieć naprawdę ważną sprawę (np. informację dla hotelu, że się spóźni czy takie tam).

A te bramki i wyznaczone miejsca przed wejściem do pociągu IMO kojarzą mi się z Orwellem + IMO dehumanizują przestrzeń.

PawelK napisał/a:

Pomnik Hachikō, który codziennie przez 10 lat czekał przed stacją Shibuya na powrót swojego pana z pracy (właściciel, którego odprowadził zmarł w pracy)

To podobnie jak nasz Dżok w Krakowie (choć tu okoliczności śmierci pana zdecydowanie bardziej „japońskie”). Zawsze mnie rozwalają takie historie. :/

PawelK napisał/a:

Tutaj przy okazji obserwujemy młodą Japonkę w specyficznym stroju, pozującą do zdjęć.

To jakaś odmiana stylu harajuku. Obstawiałąbym „sweet lolitkę”.
./redir/skosneoczy.blogspot.com/2015/11/style-z-harajuku.html

./redir/www.google.com/se.....0.wGmgyMjfG-A

PawelK napisał/a:

Tam wypatrzyłem automat do gry, gdzie dzieciaki uderzają w "tradycyjne" bębny zgodnie z rytmem narzucanym przez grę.

Znaczy, jak dobrze trafiają w rytm, to wygrywają kasę?
_________________
 
 
PawelK 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 14 razy
Dołączył: 03 Lip 2008
Posty: 7236
Wysłany: 2018-06-22, 08:14:13   

Berta von S. napisał/a:
Czytałam kiedyś, że w japońskich ubikacjach są montowane specjalne urządzenia dźwiękowe zwane „mała księżniczka”, których celem jest zagłuszanie. Widzieliście coś takiego?


Raz gdzieś trafiłem na automat z przyciskiem dźwiękowym uruchamiającym "szum wody".

Berta von S. napisał/a:
Jakoś przerażająco to wszystko brzmi…
Nie jestem fanką rozmów przez telefon w środkach lokomocji, ale zupełny zakaz w całym pociągu to jednak przesada. Ktoś może mieć naprawdę ważną sprawę (np. informację dla hotelu, że się spóźni czy takie tam).

A te bramki i wyznaczone miejsca przed wejściem do pociągu IMO kojarzą mi się z Orwellem + IMO dehumanizują przestrzeń.


Tak, wiem, że Twój oczekiwany poziom wolności jest bliski anarchii lub chaosowi ale to są przepisy i zasady bardzo praktyczne.
Przez telefon możesz rozmawiać w przejściu pomiędzy wagonami. U nas możesz rozmawiać wszędzie (oprócz strefy ciszy) i w związku z tym standardem jest, że jadąc Pendolino do Krakowa przez ponad dwie godziny na sąsiednim siedzeniu ktoś cały czas gada.
A bramki to jeszcze prostsza sprawa - są montowane tam, gdzie w krótkim czasie, na peronie, pojawia się bardzo duża ilość ludzi. Minimalizuje to ryzyko wypadku (zepchnięcia na torowisko). Analogiczne są w City i na Kanarach w Londynie.

Cytat:
Znaczy, jak dobrze trafiają w rytm, to wygrywają kasę?


Chodzi o to, żeby jak najdłużej utrzymać się w grze analogicznie do popularnych jakiś czas temu mat do "tańczenia". Automaty do "wygrywania" nie są dostępne bezpośrednio w przejściach, musisz wejść do specjalnych pomieszczeń.
_________________


to travel hopefully is a better thing than to arrive
Robert Louis Stevenson 'Virginibus Puerisque'
Ostatnio zmieniony przez PawelK 2018-06-22, 08:16, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Berta von S. 
Forumowy Badacz Naukowy
nienackofanka



Pomogła: 95 razy
Wiek: 47
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 23360
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-06-22, 10:04:01   

PawelK napisał/a:

Tak, wiem, że Twój oczekiwany poziom wolności jest bliski anarchii lub chaosowi ale to są przepisy i zasady bardzo praktyczne.
Przez telefon możesz rozmawiać w przejściu pomiędzy wagonami. U nas możesz rozmawiać wszędzie (oprócz strefy ciszy) i w związku z tym standardem jest, że jadąc Pendolino do Krakowa przez ponad dwie godziny na sąsiednim siedzeniu ktoś cały czas gada.
A bramki to jeszcze prostsza sprawa - są montowane tam, gdzie w krótkim czasie, na peronie, pojawia się bardzo duża ilość ludzi. Minimalizuje to ryzyko wypadku (zepchnięcia na torowisko). Analogiczne są w City i na Kanarach w Londynie.

Niekoniecznie. Na przykład jestem w przeciwieństwie do większości Polaków zwolenniczką planów zagospodarowania przestrzennego ściśle określających warunki zabudowy. Włącznie z kątem nachylenia dachu, kolorem dachówki, dopuszczalnymi kolorami elewacji i.t.p nawet typ płotów bym uregulowała, żeby zniknęły z krajobrazu te cmentarne betonowe moduły. :027:

Skoro w przejściach między wagonami można to ok, myślałam, że nigdzie w całym pociągu.
_________________
Ostatnio zmieniony przez Berta von S. 2018-06-22, 10:04, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
PawelK 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 14 razy
Dołączył: 03 Lip 2008
Posty: 7236
Wysłany: 2018-06-22, 10:41:39   

Berta von S. napisał/a:
Na przykład jestem w przeciwieństwie do większości Polaków zwolenniczką planów zagospodarowania przestrzennego ściśle określających warunki zabudowy. Włącznie z kątem nachylenia dachu, kolorem dachówki, dopuszczalnymi kolorami elewacji i.t.p nawet typ płotów bym uregulowała, żeby zniknęły z krajobrazu te cmentarne betonowe moduły.


Bo masz wyższe poczucie estetyki :D
Świat dokładnie działa w ten sposób, że każde ograniczenie komuś będzie pasowało bo tego oczekiwał a komuś innemu nie bo "ogranicza to jego wolność". Mi np. bardzo się podobało to, że nie można palić na ulicach, bo nie cierpię chodzić "w dymku" kogoś za kim idę. Paradoksalnie on w tym dymku nie idzie bo dymek zostaje za nim. Ale palaczom by to pewnie maksymalnie się nie podobało.
_________________


to travel hopefully is a better thing than to arrive
Robert Louis Stevenson 'Virginibus Puerisque'
 
 
 
Berta von S. 
Forumowy Badacz Naukowy
nienackofanka



Pomogła: 95 razy
Wiek: 47
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 23360
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-06-22, 10:47:11   

PawelK napisał/a:

Bo masz wyższe poczucie estetyki :D

Mam, nie pojmuję jak ktoś może uważać za fajną wolność, której wynikiem jest krajobraz polskich wsi. :)

PawelK napisał/a:

Mi np. bardzo się podobało to, że nie można palić na ulicach, bo nie cierpię chodzić "w dymku" kogoś za kim idę.

Na pewno by mi się nie podobało. Ale pewnie by mi wyszło na zdrowie. Na przykład zakaz palenia w knajpach też mi się nie podobał, a teraz go w sumie odbieram pozytywnie.
_________________
 
 
PawelK 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 14 razy
Dołączył: 03 Lip 2008
Posty: 7236
Wysłany: 2018-06-22, 10:58:13   

Berta von S. napisał/a:
Mam, nie pojmuję jak ktoś może uważać za fajną wolność, której wynikiem jest krajobraz polskich wsi.


Bo Ty nie budujesz tylko patrzysz na krajobraz. Wierz mi, że dla budujących wprowadzanie ograniczeń może być uciążliwe. Szczególnie w naszym kraju, gdzie część ograniczeń wynika z niczego.
_________________


to travel hopefully is a better thing than to arrive
Robert Louis Stevenson 'Virginibus Puerisque'
 
 
 
Berta von S. 
Forumowy Badacz Naukowy
nienackofanka



Pomogła: 95 razy
Wiek: 47
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 23360
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-06-23, 00:11:13   

PawelK napisał/a:

Bo Ty nie budujesz tylko patrzysz na krajobraz. Wierz mi, że dla budujących wprowadzanie ograniczeń może być uciążliwe. Szczególnie w naszym kraju, gdzie część ograniczeń wynika z niczego.

Nie buduję, tylko patrzę. Ale jakoś w innych krajach dają radę z podobnymi ograniczeniami, więc i u nas by się ludzie przyzwyczaili. Jeszcze kary za nietynkowanie domów bym dołożyła. Najlepiej od metra. ;-) Może wreszcie by przestali budować te wielkie pustakowce...
_________________
 
 
Berta von S. 
Forumowy Badacz Naukowy
nienackofanka



Pomogła: 95 razy
Wiek: 47
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 23360
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-06-23, 00:19:55   

Wowax napisał/a:

No nie wiem - wszystkie greckie wyspy zapełniają nieotynkowane, ze sterczącymi zamiast piętra metalowymi prętami klocki - takie tam prawo, że za budynek w trakcie budowy się podatku nie płaci, to stoją te koszmarki po 20 lat i dłużej

Wiem, koszmarnie to wygląda...
_________________
 
 
Berta von S. 
Forumowy Badacz Naukowy
nienackofanka



Pomogła: 95 razy
Wiek: 47
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 23360
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-06-23, 21:09:08   

PawelK napisał/a:
Gdy dojeżdżamy do Fuji na horyzoncie widać było górę, niestety zanim się ogarnąłem (siedzieliśmy z drugiej strony wagonu) góra zniknęła z pola widzenia.

:564:

Kioto znacznie przyjemniejsze, wreszcie jakaś ludzka skala. :)
_________________
 
 
John Dee 
Moderator
Uwielbia Samochodzika



Pomógł: 75 razy
Dołączył: 06 Wrz 2014
Posty: 9823
Skąd: Niemcy
Wysłany: 2018-06-23, 22:19:15   

Wreszcie okazja, by obejrzeć zdjęcia na porządnym monitorze. Pawilon Wielkiego Buddy (szósty dzień) jako największa drewniana budowla na świecie byłby i dla mnie celem obowiązkowym, i z tego, co widzę, nie zawiódłbym się. Świetny zabytek. To samo można rzec o świątyni Nigatsu-do, zaczyna na mnie działać ta kombinacja starej architektury i japońskich ogrodów.
Dużo uroku mają również wąskie uliczki Kioto, które sfotografowałeś, ale przypuszczam, że nie wszystkie są aż tak malownicze? Jak to więc wygląda, ma Kioto atrakcyjną starówkę, ciekawe życie nocne itd?


Dzień siódmy - Zamek Białej Czapli: aż tak stary? Nie wygląda na to, bo doskonale widać zakonserwowany. Nasze najstarsze budowle to przeważnie ruiny. Piękny; bardzo fantazyjnie, jak fundamenty przechodzą w górną (drewnianą?) część zamku i jak się tam te wieżyczki piętrzą - asocjacja z czaplę rzeczywiście jakoś się narzuca… Lista UNESCO, status Skarbu Narodowego Japonii, dalszy must-see, chciałoby się z przekonaniem zawołać - gdyby nie to miasto… Kojarzy mi się to wszystko z ... Częstochową. :okulary2:
 
 
PawelK 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 14 razy
Dołączył: 03 Lip 2008
Posty: 7236
Wysłany: 2018-06-23, 23:02:21   

John Dee napisał/a:
Dużo uroku mają również wąskie uliczki Kioto, które sfotografowałeś, ale przypuszczam, że nie wszystkie są aż tak malownicze? Jak to więc wygląda, ma Kioto atrakcyjną starówkę, ciekawe życie nocne itd?


Oczywiście tak jest, że jest tylko niewielka część miasta z klimatycznymi uliczkami ze starymi domami. Pozostała duża część miasta jest mocno byle jaka. Są całkiem sympatyczne uliczki z nowymi domami i sporo brzydkich. Generalnie całościowy "plan zagospodarowania" Japonii mi się nie podoba. Domy są poupychane bez żadnego jednorodnego pomysłu i estetyki.
Wracając do Kioto - obszar odwiedzany przez turystów to właśnie te kilka starych uliczek (jeszcze będą zdjęcia "dzienne", bo wróciliśmy do Kioto) plus dwie ulice handlowe.

John Dee napisał/a:
Piękny; bardzo fantazyjnie, jak fundamenty przechodzą w górną (drewnianą?) część zamku


Drewnianą. Nawet wewnątrz zamku jest model konstrukcji zamku do obejrzenia.

John Dee napisał/a:
gdyby nie to miasto… Kojarzy mi się to wszystko z ... Częstochową.


Chyba jeszcze gorzej niż Częstochowa. Tam oprócz terenu Zamek-ogród-kilka muzeów - wszystko skupione w jednym miejscu, wygląda bardzo miejsko. Pewnie dlatego wieczorem nikogo tam nie było, wycieczki przyjeżdżają, oglądają zamek i uciekają.
_________________


to travel hopefully is a better thing than to arrive
Robert Louis Stevenson 'Virginibus Puerisque'
 
 
 
PawelK 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 14 razy
Dołączył: 03 Lip 2008
Posty: 7236
Wysłany: 2018-06-24, 20:21:40   

Dzień ósmy czyli pierwszy dzień w Hiroszimie opisałem tutaj
_________________


to travel hopefully is a better thing than to arrive
Robert Louis Stevenson 'Virginibus Puerisque'
 
 
 
Berta von S. 
Forumowy Badacz Naukowy
nienackofanka



Pomogła: 95 razy
Wiek: 47
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 23360
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-06-25, 21:00:19   

Ja mam cały czas opóźnienie. :)

PawelK napisał/a:
największą atrakcją Nary jest potężny kompleks świątyń i... jelenie chodzące pośród zabytków, ludzi i samochodów.

Faktycznie mnóstwo tych jelonków! I wcale się nie boją.
:564:
A skąd się tam właściwie wzięły takie stada?

PawelK napisał/a:
Za świątynią znajdujemy budynek, w którym turyści mogą odpocząć i napić się zimnej kawy lub wody. Jest samoobsługa - kubeczek po wypiciu trzeba umyć i odstawić na suszarkę.]

I co odważyliście się?
_________________
 
 
PawelK 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 14 razy
Dołączył: 03 Lip 2008
Posty: 7236
Wysłany: 2018-06-25, 21:20:57   

Berta von S. napisał/a:
A skąd się tam właściwie wzięły takie stada?


Szczerze powiem, że nie wiem. Z historii, które udało mi się znaleźć to historia o tym, że są one posłańcami Boga. Inna historia opowiada o tym, że Takemikazuchi czyli bóg grzmotów przyjechał na Miyajimę na białym jeleniu. W każdym razie ponad 1100 lat temu jelenie w Nara i na Miyajimie były już specjalnie traktowane a ponoć do 1637 roku zabicie jelonka było karane karą śmierci.

Berta von S. napisał/a:
I co odważyliście się?


Dlaczego nie? Japonia jest niesamowicie czystym, wręcz sterylnym krajem. Tam np. standardem jest, że dzieci na szkolnych wycieczkach na dworcu siedzą na posadzce... wyobrażasz sobie to u nas na śmierdzących dworcach?
_________________


to travel hopefully is a better thing than to arrive
Robert Louis Stevenson 'Virginibus Puerisque'
 
 
 
She 
Moderator



Pomogła: 30 razy
Wiek: 47
Dołączyła: 10 Sty 2010
Posty: 11990
Skąd: Tam i z powrotem
Wysłany: 2018-06-25, 21:25:52   

Berta von S. napisał/a:
Ja mam cały czas opóźnienie.


Ja dopiero dziś zaczęłam czytać.
_________________


Sempel scriptum, decies lectum!
 
 
John Dee 
Moderator
Uwielbia Samochodzika



Pomógł: 75 razy
Dołączył: 06 Wrz 2014
Posty: 9823
Skąd: Niemcy
Wysłany: 2018-06-25, 23:30:44   

Muszę przyznać, że te zwierzaki, jakkolwiek miłe, bardzo mnie irytują, bo zupełnie nie pasują do moich oczekiwań wiążących się z wizytą w mieście zwącym się HIROSHIMA. ;-)
 
 
Berta von S. 
Forumowy Badacz Naukowy
nienackofanka



Pomogła: 95 razy
Wiek: 47
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 23360
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-06-26, 11:18:18   

PawelK napisał/a:

Dlaczego nie? Japonia jest niesamowicie czystym, wręcz sterylnym krajem. Tam np. standardem jest, że dzieci na szkolnych wycieczkach na dworcu siedzą na posadzce... wyobrażasz sobie to u nas na śmierdzących dworcach?

Kiedyś nawet spałam na naszej dworcowej posadzce. Ale faktycznie przeważnie nie zachęcają do siadania.
Ja bym się jednak z takiego publicznego kubka nie napiła. :)
_________________
 
 
PawelK 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 14 razy
Dołączył: 03 Lip 2008
Posty: 7236
Wysłany: 2018-06-26, 11:22:28   

Berta von S. napisał/a:
Ja bym się jednak z takiego publicznego kubka nie napiła. :)


Przecież idąc do baru czy restauracji pijesz z takiego publicznego kubka. Co więcej, tutaj, jeśli masz z tym problem, możesz sobie sama umyć przed użyciem.
_________________


to travel hopefully is a better thing than to arrive
Robert Louis Stevenson 'Virginibus Puerisque'
Ostatnio zmieniony przez PawelK 2018-06-26, 11:23, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Berta von S. 
Forumowy Badacz Naukowy
nienackofanka



Pomogła: 95 razy
Wiek: 47
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 23360
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-06-26, 11:24:28   

PawelK napisał/a:
Berta von S. napisał/a:
Ja bym się jednak z takiego publicznego kubka nie napiła. :)

Przecież idąc do baru czy restauracji pijesz z takiego publicznego kubka. Co więcej, tutaj, jeśli masz z tym problem, możesz sobie sama umyć przed użyciem.

Niby masz rację, ale nic nie poradzę na wyobraźnię. :)
_________________
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Reklama:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.

Zapoznaj się również z nasza Polityka Prywatnosci (z dn. 09.07.2019)

  
ROZUMIEM
Strona wygenerowana w 0,38 sekundy. Zapytań do SQL: 13