PanSamochodzik.net.pl Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Niewidzialni: maszynopis, rozdział 1 (fragment)
Autor Wiadomość
John Dee 
Moderator
Per divina gratia huomo libero



Pomógł: 95 razy
Dołączył: 06 Wrz 2014
Posty: 11929
Skąd: Niemcy
Wysłany: 2015-08-21, 07:28:35   Niewidzialni: maszynopis, rozdział 1 (fragment)

Pan Samochodzik i Niewidzialni: maszynopis, fragment rozdziału pierwszego.



Pan Samochodzik i Niewidzialni - maszynopis, rozdział pierwszy.

Tekst maszynopisu, krążący o postać Moniki, obfituje tym razem w poprawki i skreślenia - czyżby wskazówka na to, że Nienacki miał jakieś trudności, może wewnętrzne opory z postacią urodnego “młodszego referenta”? ;-)
 
 
Kynokephalos 
Moderator
Przewodniczący Kapituły Samochodzik. Książka Roku



Pomógł: 67 razy
Dołączył: 07 Cze 2011
Posty: 5742
Skąd: z dużego miasta.
Wysłany: 2015-08-21, 08:03:36   

Skreśleń jest dużo, ale dotyczą poszczególnych sformułowań. Nie zauważyłem poprawek które zmieniałyby strukturę akcji. Gdybyśmy mieli ze trzy strony maszynopisu więcej, może dowiedzielibyśmy się czy puenta rozdziału - w której okazuje się, że każdy przed każdym grał - była zaplanowana od początku. Można mieć podejrzenia że w pierwotnej wersji takiej puenty nie było, skoro w pewnym momencie Tomasz myśli o Marczaku "Może dyrektor się postarzał i nie jest już tak sprytny jak kiedyś". Ten niezbyt elegancki akapit słusznie został wykreślony.

Również usunięcie politycznego wtrętu w sztucznym, biurokratycznym stylu wyszło tekstowi na dobre. ("Rosną zadania, a więc muszą róść i kadry. Taka jest ogólna polityka w naszym kraju i my musimy się podporządkować.")

Przerobienie w charakterystyce dokonanej przez Marczaka formy "ta osoba" na mniej zręczne "ów ktoś" tłumaczę sobie tak, że Nienacki chciał jak najdłużej utrzymać niespodziankę przed czytelnikami i nie sugerować rozwiązania użyciem żeńskiego rodzaju gramatycznego.

Pozdrawiam,
Kynokephalos
_________________
Wonderful things...
Zwycięzca rywalizacji rowerowej w 2019 r.

 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 42 razy
Wiek: 57
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 8954
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2015-08-21, 11:52:18   

Ale i to też nie jest ostateczna wersja, która trafiła do druku. Jeszcze naniesiono drobne poprawki.
No i jak mógłbym się nie uśmiechnąć czytając ten "przypis autora", jak to skwapliwie zaznaczył tenże sam Autor, świadectwo niejakiej minoderii.... ;-) "Zapewne"... ;-) :D
_________________
Z 24
 
 
John Dee 
Moderator
Per divina gratia huomo libero



Pomógł: 95 razy
Dołączył: 06 Wrz 2014
Posty: 11929
Skąd: Niemcy
Wysłany: 2015-08-23, 11:40:21   

Kynokephalos napisał/a:
Skreśleń jest dużo, ale dotyczą poszczególnych sformułowań. Nie zauważyłem poprawek które zmieniałyby strukturę akcji. Gdybyśmy mieli ze trzy strony maszynopisu więcej, może dowiedzielibyśmy się czy puenta rozdziału - w której okazuje się, że każdy przed każdym grał - była zaplanowana od początku. Można mieć podejrzenia że w pierwotnej wersji takiej puenty nie było, skoro w pewnym momencie Tomasz myśli o Marczaku "Może dyrektor się postarzał i nie jest już tak sprytny jak kiedyś". Ten niezbyt elegancki akapit słusznie został wykreślony.

Zgadzam się, struktura tym razem została nienaruszona, czyli wszystko wydaje się być dobrze przemyślane, być może z wyjątkiem faktu, że “każdy przed każdym grał” - to mi nie podpadło.
Nie mniej, w tym późnym dziele poprawek jest więcej niż w poprzednich, z psychologicznego punktu widzenia rzekłbym więc, że coś było nie tak, jakieś niezadowolenie, jak gdyby siłował się co z drugim zdaniem. Nawiasem mówiąc tak właśnie wyobrażam sobie zmagania odpowiedzialnego, dążącego do doskonałości pisarza.

Kynokephalos napisał/a:
Przerobienie w charakterystyce dokonanej przez Marczaka formy "ta osoba" na mniej zręczne "ów ktoś" tłumaczę sobie tak, że Nienacki chciał jak najdłużej utrzymać niespodziankę przed czytelnikami i nie sugerować rozwiązania użyciem żeńskiego rodzaju gramatycznego.

Bardzo prawdopodobne. We fragmencie innego maszynopisu, który niebawem się pojawi, dokonał zmiany podobnej, jednak jeszcze bardziej radykalnej, z dokładnie tej samej przyczyny. ;-)
 
 
Szara Sowa 
Ojciec Zarządzający



Pomógł: 90 razy
Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 40144
Skąd: Poznań
Wysłany: 2015-08-24, 14:15:43   

U mnie wyświetla się tak, że większość poprawek jest tak skutecznie zrobiona że nie widać tekstu pierwotnego... Szkoda...
_________________
Nasze forum na facebooku: ./redir/facebook.com/pansamochodzikforum
Nasza forumowa geościeżka keszerska: ./redir/pansamochodzik.net.pl/viewtopic.php?p=240911#240911

 
 
Kynokephalos 
Moderator
Przewodniczący Kapituły Samochodzik. Książka Roku



Pomógł: 67 razy
Dołączył: 07 Cze 2011
Posty: 5742
Skąd: z dużego miasta.
Wysłany: 2015-08-25, 08:23:09   

John Dee napisał/a:
z psychologicznego punktu widzenia rzekłbym więc, że coś było nie tak, jakieś niezadowolenie, jak gdyby siłował się co z drugim zdaniem. Nawiasem mówiąc tak właśnie wyobrażam sobie zmagania odpowiedzialnego, dążącego do doskonałości pisarza.

"Pisarz Nepomucen Maria Lubiński po raz czwarty wystukiwał na maszynie zdanie w pierwszym rozdziale swojej powieści. Zdanie to wciąż wydawało mu się chropawe, nieskładne, zagmatwane - jak kupa chrustu porzucona w lesie. Najlepiej chyba brzmiało w pierwszej wersji: "Stał obok Luizy, czując na policzkach ciepły, niemal letni powiew idący od wody, mimo że nadeszła już jesień, lecz dzień wyjątkowo pogodny i bezwietrzny". Może brakowało słowa "był", aby zdanie stało się pełniejsze - "lecz dzień był wyjątkowo pogodny i bezwietrzny". Napisał więc słowo "był", potem je wykreślił, sprawiało bowiem wrażenie czegoś zbytecznego, następnie znowu dopisał owo "był", dorzucił "bezchmurny", aż poczuł ogarniające go obrzydzenie do swojej roboty."

Ten fragment "Skiroławek", choć ma satyryczny charakter, brzmi jednak dla mnie bardzo szczerze.

Pozdrawiam,
Kynokephalos
_________________
Wonderful things...
Zwycięzca rywalizacji rowerowej w 2019 r.

 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 42 razy
Wiek: 57
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 8954
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2015-08-25, 22:43:29   

Kynokephalos napisał/a:
John Dee napisał/a:
z psychologicznego punktu widzenia rzekłbym więc, że coś było nie tak, jakieś niezadowolenie, jak gdyby siłował się co z drugim zdaniem. Nawiasem mówiąc tak właśnie wyobrażam sobie zmagania odpowiedzialnego, dążącego do doskonałości pisarza.

"Pisarz Nepomucen Maria Lubiński po raz czwarty wystukiwał na maszynie zdanie w pierwszym rozdziale swojej powieści. Zdanie to wciąż wydawało mu się chropawe, nieskładne, zagmatwane - jak kupa chrustu porzucona w lesie. Najlepiej chyba brzmiało w pierwszej wersji: "Stał obok Luizy, czując na policzkach ciepły, niemal letni powiew idący od wody, mimo że nadeszła już jesień, lecz dzień wyjątkowo pogodny i bezwietrzny". Może brakowało słowa "był", aby zdanie stało się pełniejsze - "lecz dzień był wyjątkowo pogodny i bezwietrzny". Napisał więc słowo "był", potem je wykreślił, sprawiało bowiem wrażenie czegoś zbytecznego, następnie znowu dopisał owo "był", dorzucił "bezchmurny", aż poczuł ogarniające go obrzydzenie do swojej roboty."

Ten fragment "Skiroławek", choć ma satyryczny charakter, brzmi jednak dla mnie bardzo szczerze.

Pozdrawiam,
Kynokephalos


:564: :D :D :D
_________________
Z 24
 
 
Piratka 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomogła: 15 razy
Dołączyła: 23 Sty 2013
Posty: 3081
Skąd: Wyspa Skarbów
Wysłany: 2017-06-28, 19:30:33   

Kynokephalos napisał/a:
Skreśleń jest dużo, ale dotyczą poszczególnych sformułowań. Nie zauważyłem poprawek które zmieniałyby strukturę akcji. Gdybyśmy mieli ze trzy strony maszynopisu więcej, może dowiedzielibyśmy się czy puenta rozdziału - w której okazuje się, że każdy przed każdym grał - była zaplanowana od początku. Można mieć podejrzenia że w pierwotnej wersji takiej puenty nie było, skoro w pewnym momencie Tomasz myśli o Marczaku "Może dyrektor się postarzał i nie jest już tak sprytny jak kiedyś". Ten niezbyt elegancki akapit słusznie został wykreślony.

Również usunięcie politycznego wtrętu w sztucznym, biurokratycznym stylu wyszło tekstowi na dobre. ("Rosną zadania, a więc muszą róść i kadry. Taka jest ogólna polityka w naszym kraju i my musimy się podporządkować.")

Przerobienie w charakterystyce dokonanej przez Marczaka formy "ta osoba" na mniej zręczne "ów ktoś" tłumaczę sobie tak, że Nienacki chciał jak najdłużej utrzymać niespodziankę przed czytelnikami i nie sugerować rozwiązania użyciem żeńskiego rodzaju gramatycznego.

Pozdrawiam,
Kynokephalos
Gdy Miszcz coś zmieniał, to na lepsze. Na ogół...
_________________


- A czy nie ma dobrych piratów?
- Nie. Bo to się mija z samym założeniem piractwa.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Reklama:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.

Zapoznaj się również z nasza Polityka Prywatnosci (z dn. 09.08.2019)

  
ROZUMIEM
Strona wygenerowana w 0,17 sekundy. Zapytań do SQL: 13