PanSamochodzik.net.pl Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Maciej Liziniewicz
Autor Wiadomość
Szara Sowa 
Ojciec Zarządzający



Pomógł: 100 razy
Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 41436
Skąd: Poznań
Wysłany: 2018-04-06, 21:51:17   Maciej Liziniewicz

Powieść Macieja Liziniewicza - "Scheda", to bardzo dobra, wciągająca powieść historyczna dla trochę starszych czytelników. Książka w wielu miejscach zaskakuje akcją oraz dopracowanymi szczegółami. Dojrzała bogata narracja, fajnie pociągnięte wątki, długimi momentami pewne podobieństwo do samochodzików. Pomysł bardzo dobry, wykonanie w sumie też, aczkolwiek odniosłem wrażenie jakby książka składała się z dwóch części, z których spokojnie mogłyby powstać 2 osobne książki. Tym bardziej, że część pierwsza wydawała mi się być bardzo intensywna, porywająca, dopracowana w najdrobniejszych szczególikach, natomiast część druga była trochę odmienna: jakby pisana była trochę na szybko, z pojawiającymi się literówkami, ze spokojniejszą już akcją, ale co ważne wysoki poziom został utrzymany.
Sam temat książki był dla mnie mało znany, a widać że autor poświęcił sporo czasu na zapoznanie się z realiami (niekiedy zaskakującymi) poszczególnych epok (akcja dzieje się przez prawie 200 lat!) i z kulisami wielu wydarzeń historycznych i bardzo dużo z owego tematu wycisnął. Cóż pozostaje po przeczytaniu? - na pewno szacunek dla autora za ogromną wiedzę i pytanie czy następna książka Macieja Liziniewicza będzie równie dobra.
A może następna książka będzie naprawdę samochodzikowa, czyli skierowana dla trochę młodszego czytelnika? Byłoby ciekawie!
Książka została zgłoszona do konkursu na Samochodzikową Książkę 2017 r.
http://pansamochodzik.net...p=346707#346707

scheda.jpg
Plik ściągnięto 73 raz(y) 132,83 KB

_________________
Nasze forum na facebooku: ./redir/facebook.com/pansamochodzikforum
Nasza forumowa geościeżka keszerska: ./redir/pansamochodzik.net.pl/viewtopic.php?p=240911#240911

Ostatnio zmieniony przez Protoavis 2018-07-02, 15:52, w całości zmieniany 5 razy  
 
 
Kynokephalos 
Moderator
Przewodniczący Kapituły Samochodzik. Książka Roku



Pomógł: 76 razy
Dołączył: 07 Cze 2011
Posty: 5995
Skąd: z dużego miasta.
Wysłany: 2018-04-09, 08:50:54   

:564:
Szara Sowa napisał/a:
odniosłem wrażenie jakby książka składała się z dwóch części, z których spokojnie mogłyby powstać 2 osobne książki.

Czy masz na myśli część współczesną i część historyczną? Jeśli tak to do pewnego stopnia zgadzam się z Tobą, ale nie zupełnie. Zgadzam się, bo osoby których historia nie zajmuje, albo które mają awersję do dziejów walk i wojen - mogą czuć znużenie czytając rozdziały dotyczące przeszłości. W zasadzie można te rozdziały pominąć i czytać tylko część współczesną. I odwrotnie, chociaż trudniej mi sobie wyobrazić osoby zainteresowane dawnymi dziejami a zupełnie nie - opowieściami o odkrywaniu tajemnic i przekazów.
A z drugiej strony nie w pełni się zgodzę, ponieważ jeden wątek jednak uzupełnia drugi, a drugi ożywia pierwszy. Ci, którzy przeczytają całą "Schedę" będą mieli z tego więcej przyjemności i korzyści niż z tych dwóch hipotetycznych książek wziętych osobno.

Szara Sowa napisał/a:
widać że autor poświęcił sporo czasu na zapoznanie się z realiami (niekiedy zaskakującymi) poszczególnych epok (akcja dzieje się przez prawie 200 lat!) i z kulisami wielu wydarzeń historycznych i bardzo dużo z owego tematu wycisnął.

Maciej Liziniewicz napisał w autorecenzji, że poświęcił dużo czasu na lekturę pamiętników z epok przywołanych w książce. Wierzę mu, bo dialogi i opisy brzmią wiarygodnie, co - sądząc po rozmaitych innych książkach w których współczesność przeplata się z historią - sprawia wielu pisarzom trudność. Oprócz tego przygotowania autor ma chyba po prostu w sobie dużo empatii. Niektóre sceny z części retrospektywnej są wręcz wstrząsające.
Zauważę też, że umiejętnie przeplata historię wielką i tę "małą", złożoną z rodzinnych przekazów, osobistych listów, osobistych ambicji i planów.

Szara Sowa napisał/a:
część pierwsza wydawała mi się być bardzo intensywna, porywająca, dopracowana w najdrobniejszych szczególikach, natomiast część druga była trochę odmienna: jakby pisana była trochę na szybko, z pojawiającymi się literówkami, ze spokojniejszą już akcją, ale co ważne wysoki poziom został utrzymany.

Nadal nie mam pewności czy tak samo rozumiemy podział na dwie części, ale odpowiem zgodnie z tym jak ja go widzę. Tym bardziej że znów, generalnie, podzielam Twoje zdanie.
O wiarygodności i sile narracji w rozdziałach dotyczących dawniejszych lat już napisałem. Z kolei część współczesna jest napisana, pod tym względem, bardziej konwencjonalnie. Postacie nie są sztuczne, jednak nie ma w nich tej indywidualności, prawdziwości, czasem głębokości jaką Liziniewicz potrafi osiągnąć portretując uczestników wielkich wydarzeń historycznych. Najlepiej wypadają pod tym względem niektóre postacie epizodyczne: ksiądz, gospodyni, kościelny, emerytowana nauczycielka, wiejska kobieta.

Szara Sowa napisał/a:
Sam temat książki był dla mnie mało znany

Wydaje mi się, że Liziniewicz podjął bardzo dobrą decyzję co do przedmiotu poszukiwań. Nie jest to trywialna rzecz, a z drugiej strony nie jest na tyle fantastyczna, by odebrać przygodzie realizm. A w każdym razie autor, dzięki rozeznaniu w temacie, umiał ułożyć historyczny kontekst na tyle przekonująco, że (choć każdy rozumie, iż obracamy się w świecie fikcji) łatwo dać się wciągnąć w emocje towarzyszące tropieniu ważnych momentów przeszłości.

Szara Sowa napisał/a:
długimi momentami pewne podobieństwo do samochodzików

Głównego bohatera (Michała Żarskiego) trudno porównać do Pana Samochodzika, ponieważ to w dziedzinie historii sztuki amator. Przypadkowo i mimo woli wciągnięty w sprawy zabytkowych przedmiotów i zagadek historii, które do tej pory nie zaprzątały jego myśli. Z drugiej strony jest dzięki temu bardziej przekonujący dla nas - laików. Rozterki i decyzje Michała są naturalne, łatwo uznać je za własne i wyobrazić sobie siebie w jego sytuacji.

Szara Sowa napisał/a:
może następna książka będzie naprawdę samochodzikowa, czyli skierowana dla trochę młodszego czytelnika?

Nie miejsce tu na dyskusję o definicji książki samochodzikowej.

Natomiast jeśli chodzi o "Schedę" - książka może być zbyt trudna dla dzieci w wieku gimnazjalnym. Powiedziałbym, że wprawieni czytelniczo ósmoklasiści mogliby ją przełknąć, choć niekoniecznie z pełnym zrozumieniem motywacji politycznych towarzyszących historycznym decyzjom małych i wielkich postaci. Dla tej młodzieży książka mogłaby stać się inspiracją, otwarciem jakichś perspektyw (zwłaszcza w aspektach niejednoznacznych konfliktów międzyludzkich gdzie nie wszystko da się podzielić na czarne i białe, wewnętrznych sprzeczności między motywacjami osobistymi i obywatelskimi, postępowania w sytuacji wzajemnego niepełnego zaufania, wreszcie wpływu tego wszystkiego na wydarzenia historyczne), zasianiem w jej umysłach ziarna które da pełny plon dopiero później.

Zasadniczo, tak bym to ocenił, pozycja była pisana z myślą o dorosłych i o młodzieży licealnej. W tej kolejności.

Oczywiście ciekawie byłoby przeczytać książkę Liziniewicza napisaną dla młodszych. Ale czy nie straciłaby wówczas wielu spośród zalet o których mówimy? Ja przeczytałem ją z ogromną przyjemnością między innymi dlatego, że bez upraszczania mowi o poważnych, frapujących sprawach.

Salomonowe rozwiązanie pewnie byłoby takie: niech zainteresowani dorośli i młodzież czytają całość, a dzieci - tylko część współczesną. Przypisy - pasjonaci. Jak się rzekło wyżej, taki podział treści jest możliwy.


***
Językowo książka jest bardzo poprawna. Jej styl nie razi ani sztucznością, ani napuszeniem, ani nadmiernym kolokwializmem. Autor z powodzeniem unika zgrzytów, powtórzeń, ryzykownych porównań czy zestawień. Zdania buduje zgrabnie, wypowiedzi są logiczne a dobór słów prawidłowy. Nie jest to język poetycki, którym można się delektować - jest sprawnie użytym narzędziem które przekazuje zamierzoną treść tak skutecznie i naturalnie, że podczas czytania zapomina się o jego istnieniu.

Na tym pozytywnym tle razi nagminne używanie słowa "tą" (zamiast "tę") w połączeniu z biernikiem rzeczownków rodzaju żeńskiego. Dlaczego wykształcony i oczytany autor popełnia tak podstawowy błąd - trudno mi zrozumieć. Może to regionalizm - autor, zdaje się, jest związany z Krakowem. Profesjonalnej korekty pewnie nie było, bo książka robi wrażenie wydanej w znaczącycm stopniu prywatnie. W efekcie zdarzają się literówki, ale nie w takiej liczbie, żeby psuło to przyjemność czytania.

Rażący jest też wulgarny sposób wypowiadania się dwóch obwiesi, zdemoralizowanych maruderów. Cóż, bywa że spotykamy się z prymitywizmem i głupotą, wobec których - jeśli dysponują siłą i bezwzględnością - szlachetne intencje są bezsilne. Być może to właśnie chciał nam autor tak brutalnie pokazać. A może czuł (jak ja to czuję) że akurat ci dwaj zostali mniej wiarygodnie sportretowani niż inni, i pragnął nadać im jakiś wyraźniejszy rys? Na szczęście (spoiler) ta irytująca para postaci zajmie mało miejsca na kartach powieści, zaś na długo zanim dotrzemy do końca książki odejdzie na drugi i trzeci plan pamięci, wobec pojawienia się licznych innych, ważniejszych bohaterów i sytuacji.

Ze strony merytorycznej największe zastrzeżenia miałbym do sprawy odczytania szyfru. Wobec rozmaitości sposobów kodowania bohaterowie dziwnie łatwo wpadają na myśl - a co gorsze: przyjmują ją za oczywistą - że chodzi o system Vigenere'a. Po drugie autor chyba nie do końca rozumie (albo źle przekazuje) mechanizm tego systemu.
Zresztą nawet bez posiadania którejkolwiek z części klucza szyfr jest dość łatwy do odczytania zakładając, że domyślamy się mniej więcej co może zawierać - ja zrobiłem to zakładając, że jest w nim nazwisko autora wiadomości. A może to ukłon w kierunku czytelników, którym autor w ten sposób dał okazję dowartościowania się dzięki wyprzedzeniu bohaterów na drodze do rozwiązania zagadki? :-)

Podsumowując:
Na rynku książki rozrywkowej, przygodowej, niełatwo znaleźć pozycję która - zachowując atrakcyjność tego lekkiego gatunku - z drugiej strony prezentuje tak poważne ujęcie zagadnień historycznych.

Zdecydowanie polecam. Czytelnikom książkę a autorom - sposób podejścia do tematu.

Pozdrawiam,
Kynokephalos
_________________
Wonderful things...
Zwycięzca rywalizacji rowerowej w 2019 r.

Ostatnio zmieniony przez Kynokephalos 2018-04-09, 09:10, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Szara Sowa 
Ojciec Zarządzający



Pomógł: 100 razy
Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 41436
Skąd: Poznań
Wysłany: 2018-04-09, 09:09:05   

Kynokephalos napisał/a:
Szara Sowa napisał/a:
odniosłem wrażenie jakby książka składała się z dwóch części, z których spokojnie mogłyby powstać 2 osobne książki.

Czy masz na myśli część współczesną i część historyczną?


Nie, chodzi mi o pierwszą jakby połowę i drugą połowę książki.
Jest tam nawet chyba podział na cz.1 i 2.
_________________
Nasze forum na facebooku: ./redir/facebook.com/pansamochodzikforum
Nasza forumowa geościeżka keszerska: ./redir/pansamochodzik.net.pl/viewtopic.php?p=240911#240911

  
 
 
Kynokephalos 
Moderator
Przewodniczący Kapituły Samochodzik. Książka Roku



Pomógł: 76 razy
Dołączył: 07 Cze 2011
Posty: 5995
Skąd: z dużego miasta.
Wysłany: 2018-04-09, 09:22:08   

Szara Sowa napisał/a:
Nie, chodzi mi o pierwszą jakby połowę i drugą połowę książki.
Jest tam nawet chyba podział na cz.1 i 2.

Ano rzeczywiście, jest, na co nie zwróciłem większej uwagi. Nie zauważyłem też różnicy w stylu narracji pomiędzy nimi, co nie znaczy że jej nie ma. Różnica taka, w zakresie rozdziałów retrospektywnych, może być uzasadniona inną atmosferą opisywanej epoki. W wątku współczesnej przygody nie byłoby podobnego uzasadnienia i - jak wspomniałem - nie rzuciła mi się w oczy jakaś odmienność, chociaż żeby dalej argumentować musiałbym przeczytać jeszcze raz.

W takim razie można powiedzieć, że spojrzeliśmy z innej perspektywy. Swoje uwagi na temat przeplatania się dwóch wątków i skutków tego autorskiego chwytu z punktu widzenia czytelnika źle umieściłem, ale nadal podpisuję się pod nimi.

Pozdrawiam,
Kynokephalos
_________________
Wonderful things...
Zwycięzca rywalizacji rowerowej w 2019 r.

  
 
 
Szara Sowa 
Ojciec Zarządzający



Pomógł: 100 razy
Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 41436
Skąd: Poznań
Wysłany: 2018-04-27, 22:03:13   

Wywiad z Maciejem Liziniewiczem, pisarzem, autorem powieści "Scheda".



1. Forum Miłośników Pana Samochodzika: Kim jest Maciej Liziniewicz, czym się zajmuje i gdzie mieszka?

Maciej Liziniewicz: Z wykształcenia jestem socjologiem, a mieszkam w Krakowie. Dzieciństwo i młodość spędziłem jednak na Ponidziu, stąd mój ogromny sentyment dla tamtych terenów. Równie bliskie są mi dziś Bieszczady i Podkarpacie. Bywam tam systematycznie i wciąż odkrywam je na nowo.

2. Z informacji, które można znaleźć w Internecie wynika, że wydał Pan jak dotąd tylko jedną powieść przygodowo-historyczną?

Tak, „Scheda” jest moją pierwszą powieścią. Od wielu lat pasjonuję się historią, ale nigdy nie miałem czasu na to, by swoje pomysły przelać na papier. Aż w końcu poznałem temat, który zafrapował mnie na tyle, że postanowiłem stworzyć od początku do końca opowieść przedstawioną w książce. Można by nawet powiedzieć, że to ta historia znalazła mnie, a ja ją tylko sfabularyzowałem, starając się jak najmniej zgubić z autentycznej tajemnicy.

3. Jaka według Macieja Liziniewicza jest rola powieści historycznej?

To trudne pytanie. Na powieść historyczną czytelnik patrzy zwykle z przynajmniej dwóch perspektyw. Z jednej strony jako na dzieło literackie, z drugiej zaś oceniając zgodność przedstawianych zdarzeń z faktami. Autor musi odkryć sposób, by pogodzić te dwa wymiary, nadając im spójny kształt, tak, by jeden nie dominował nad drugim, lecz żeby współgrały i uzupełniały się wzajemnie. Znalezienie tej równowagi ma swoje konsekwencje. Powieść historyczną kształtują tak samo wyobraźnia autora, jak jego kompetencja i sumienność badawcza. Z tego punktu widzenia powieści historycznej nie można traktować jako źródła wiedzy przez duże „W”. Z całą pewnością książka tego rodzaju może jednak zachęcić czytelnika do dalszego, samodzielnego zgłębiania interesujących zagadnień opisywanych na jej kartach. Dla każdego autora rozpalenie takiej ciekawości poznawczej byłoby największym możliwym wyróżnieniem.

4. Skąd wziął się pomysł na powieść „Scheda” i jak długo pracował Pan nad swoją książką?

Pomysł na książkę nie narodził się w jednej chwili. Dojrzewał i rozwijał się w miarę zagłębiania się przeze mnie w literaturę dotyczącą historii Polski przełomu XVIII i XIX wieku. Szczególnie pamiętników z epoki, ale także zapominanych dziś książek cyklu szwoleżerskiego Mariana Brandysa, czy też opracowań o czysto naukowym charakterze. Przyznam się także, że nieobce mi było szukanie inspiracji w lżejszej literaturze, jak choćby powieściach Wacława Gąsiorowskiego. To wszystko powoli pozwoliło mi skrystalizować pomysł na „Schedę”. Ile czasu trwało zdobywanie wiedzy historycznej? Naprawdę nie wiem. Wspomniane książki czytałem bowiem dla przyjemności, a nie w konkretnym celu, jakim byłoby napisane własnej powieści. A samo pisanie? Z przerwami trwało około roku. Korzystałem z czasu wolnego od innych zajęć. Nieraz musiałem na chwilę pozostawić bohaterów w jakimś momencie, by wrócić do nich dopiero po kilku dniach. Czasem nadchodziła konieczność uzupełnienia wiedzy, co sprawiało, że zamiast pisać, szukałem niezbędnych informacji. Chciałem być skrupulatnym w tym co robię, żeby czytający książkę nie odczuł historycznego rozczarowania i niedosytu. Mam nadzieję, że choć trochę mi się to udało.

5. Z jakich materiałów źródłowych korzystał Pan podczas pisania powieści? Lekturę których spośród pamiętników wykorzystanych w czasie pracy nad książką poleciłby Pan osobą zainteresowanym tą tematyką?

Najważniejsze były wspomniane przeze mnie pamiętniki. To naprawdę fascynująca lektura. Każdemu, kto choć trochę interesuje się historią, polecam gorąco sięgnięcie do takich źródeł. Trudno byłoby wymienić je wszystkie. Wspomnę na przykład o nieocenionych Heinrichu Brandt, Antonim Białkowskim, Józefie Janowskim czy Józefie Oksińskim. Korzystałem również z dziewiętnastowiecznych wydań regionalnych opracowań historycznych dotyczących miejsc opisywanych w książce. Pozwalało to nie tylko na wyobrażenie sobie ich w przeszłości, ale i na oswojenie się z archaicznym językiem, który czasem stosowałem w „Schedzie”. Dodam, że lektura takich zapomnianych dziełek to fantastyczna przygoda, pozwalająca na podróż w czasie. Choćby tomik Aleksandra Winczakiewicza dotyczący Działoszyc, czy opracowanie Józefa Gackiego na temat Świętego Krzyża. Czytanie takich perełek jest już przygodą samą w sobie, a rozwijające się biblioteki cyfrowe stwarzają ogromne możliwości dla wszystkich, którzy chcą się trochę pobawić z historią.

6. W jakim stopniu postacie bohaterów i miejsca akcji powieści „Schedy” były inspirowane przez rzeczywiste osoby oraz miejsca?

Na to pytanie są dwie odpowiedzi. Postacie współczesne są fikcyjne, a jakakolwiek zbieżność z autentycznymi ludźmi ma charakter zupełnie przypadkowy. Co innego w częścią historyczną. Tam starałem się sięgać do autentycznych postaci i prawdziwych nazwisk, lecz opisywane przygody tych osób niekoniecznie są prawdziwe. Co do miejsc, to w tym wypadku wszystkie są jak najbardziej realne, a miłośnicy przygód z historia mogą je odwiedzić i zobaczyć na własne oczy.

7. Czy może Pan zdradzić, w których momentach pisząc "Schedę" popuścił Pan wodze fantazji??

Jeśli chodzi o część współczesną, to większość opisywanych zdarzeń jest wytworem mojej wyobraźni. Jak już mówiłem, miejsca są jednak jak najbardziej prawdziwe, a pisząc o nich odwiedzałem je osobiście, by dać powieści walor autentyczności. Nawet drabina, którą widziałem w kaplicy pewnego kościoła została skrupulatnie uwieczniona. A jeśli chodzi o część historyczną? Na to pytanie wolałbym nie odpowiadać. Pozbawiłbym bowiem czytających przyjemności odkrywania historii. Zarówno tej wielkiej, jak i małej, indywidualnej, osobistej. Powiem tylko, że wszystko co opisałem jest sprawdzalne w źródłach. I jeśli ktoś chciałby się pobawić w detektywa, to gorąco go do tego zachęcam. Podpowiem również, że nawet drobne wydarzenia wplecione w powieść niejednokrotnie mają swą genezę w autentycznych przygodach podawanych przez pamiętnikarzy. Pasjonatom historii odkrywanie takich smaczków na pewno może przynieść wiele przyjemności.

8. Czy przejmująca scena w "Schedzie", związana z aresztowaniem ukrywającej się w czasie II wojny światowej rodziny, jest oparta na autentycznym przekazie?

Zacznę od tego, że Chroberz opisany w powieści jest mi bliski, ponieważ tam spędziłem swoje dzieciństwo i wiążą się z nim moje pierwsze przygody z historią i poszukiwaniami tajemnic. Nadal wracam tam z przyjemnością, bo naprawdę ta mała miejscowość ma bogatą i niezwykłą przeszłość. Można ją tam zresztą dostrzec na każdym kroku. Również tą najbardziej dramatyczną, związaną z niemieckim bestialstwem podczas okupacji. Pisząc o tym opierałem się na wspomnieniach naocznego świadka zdarzeń, Janusza Kucharskiego, które zostały opublikowane w 2008 roku. Kiedy je czytałem, opis aresztowania i egzekucji ukrywającej się rodziny wstrząsnął mną. To jedna z wielu tysięcy takich historii, ale porażająca w swym indywidualnym wymiarze. Dodałem ją do „Schedy”, by upamiętnić ofiary, pokazując, jak straszne i nieludzkie były niemieckie zbrodnie w czasie II wojny. Jeśli jakiś czytelnik pochyli się nad tym fragmentem, niech pamięta, że to akurat wydarzyło się naprawdę. A zamordowani do dziś spoczywają w bezimiennych grobach nieopodal Nidy.

Zdjęcie pochodzi ze zbiorów Macieja Liziniewicza

c.d.n.
_________________
Nasze forum na facebooku: ./redir/facebook.com/pansamochodzikforum
Nasza forumowa geościeżka keszerska: ./redir/pansamochodzik.net.pl/viewtopic.php?p=240911#240911

  
 
 
Kynokephalos 
Moderator
Przewodniczący Kapituły Samochodzik. Książka Roku



Pomógł: 76 razy
Dołączył: 07 Cze 2011
Posty: 5995
Skąd: z dużego miasta.
Wysłany: 2018-04-30, 05:15:46   

Maciej Liziniewicz napisał/a:
Pisząc o tym opierałem się na wspomnieniach naocznego świadka zdarzeń, Janusza Kucharskiego, które zostały opublikowane w 2008 roku. Kiedy je czytałem, opis aresztowania i egzekucji ukrywającej się rodziny wstrząsnął mną.

Mną też - jego odzwierciedlenie w "Schedzie". I takiej odpowiedzi na pytanie się obawiałem... Nie ma na to słów.

Pozdrawiam,
Kynokephalos
_________________
Wonderful things...
Zwycięzca rywalizacji rowerowej w 2019 r.

 
 
Kynokephalos 
Moderator
Przewodniczący Kapituły Samochodzik. Książka Roku



Pomógł: 76 razy
Dołączył: 07 Cze 2011
Posty: 5995
Skąd: z dużego miasta.
Wysłany: 2018-05-04, 15:32:01   

Wywiad z Maciejem Liziniewiczem - część 2




9. Czy można oczekiwać dalszych książek, w których pojawią się bohaterowie występujący w „Schedzie”?

Na to pytanie dziś nie znam odpowiedzi. Z przyjemnością wróciłbym do tych postaci, ale to zależy w głównej mierze od grona zainteresowanych tym czytelników. Nie wdając się w szczegóły powiem tylko, że rynek wydawniczy w Polsce jest trudny, a debiutującym autorom naprawdę niełatwo przebić się ze swoimi powieściami do szerszego kręgu odbiorców. „Scheda” została opublikowana w ramach self publishing, stąd pewne niedociągnięcia i braki językowe, do których muszę się uczciwie przyznać. Z drugiej strony życzliwość, wyrozumiałość i pozytywne opinie tych, którzy przeczytali moją książkę sprawiły mi wiele radości. Fakt, iż „Scheda” zgłoszona została do konkursu Forum Miłośników Pana Samochodzika, jest dla mnie powodem do dumy. Niestety, przeszkodą dla większej dostępności książki z pewnością jest cena wydania papierowego, bo nie każdy lubi czytać e-booki. Ta cena to konsekwencja obecnego sposobu realizacji druku. W ramach normalnego cyklu wydawniczego byłaby pewnie o połowę niższa. Podsumowując, gdyby jakieś wydawnictwo zainteresowało się „Schedą” i wprowadziło ją na szerszy rynek, a czytelnicy byliby zainteresowani dalszymi losami Michała Żarskiego, to chętnie pokusiłbym się o kontynuację przygód bohaterów powieści. Na razie ukończyłem pisanie kolejnej książki, również historycznej, lecz zupełnie odmiennej fabularnie. Na pewno jednak każdy miłośnik przygód i zagadek będzie zadowolony, jeśli do niej sięgnie. To mroczny thriller dziejący się w siedemnastowiecznych realiach Podkarpacia. Liczę, że niedługo uda mi się go wydać.

10. W jaki sposób powstają Pana książki? Czy cała historia jest w Pana głowie od razu, czy powstaje w trakcie pisania?

Warsztatowo działam raczej konwencjonalnie. Najpierw tworzę ogólny zarys historii, wyobrażając sobie jej najważniejsze punkty. Później piszę konspekt powieści, szkicując ciąg zdarzeń. Przygotowuję również charakterystyki głównych bohaterów, starając się nadać im jakieś wyróżniające cechy. Kiedy uznam, iż jestem gotowy, przystępuję do pracy. Oczywiście w jej trakcie zdarza mi się dokonywać pewnych zmian fabularnych, ale celem nadrzędnym jest dla mnie zachowanie spójności całej opowieści, tak, by uniknąć sprzeczności i niekonsekwencji. Proszę mi uwierzyć, że czasem jest to trudne. Uważny czytelnik dostrzeże nawet drobiazgi, które mogły umknąć uwadze autora. Dlatego pisząc tworzę dodatkowy katalog podręczny, gdzie umieszczam wszystkie istotne uwagi związane z już stworzoną treścią. To naprawdę chroni przed fabularnymi zgrzytami i pomaga mi w pracy.

11. Jakie jest zdanie Macieja Liziniewicza na temat sporu pomiędzy zwolennikami decydującego znaczenia procesów historycznych a tymi, którzy akcentują rolę jednostki w dziejach?

To samo pytanie zadano mi kiedyś podczas jednego z egzaminów na studiach. Ponad dwadzieścia lat temu wydawało mi się, że znam na nie odpowiedź. A dzisiaj? Powiem szczerze, że nie wiem. Proces historyczny nie jest czymś abstrakcyjnym, oderwanym od ludzi. Ale nie ma też wymiaru indywidualnego. Jest zjawiskiem socjologicznym, konsekwencją relacji międzyludzkich i podejmowanych działań. Jednostka nie istnieje w oderwaniu od otaczających ją zdarzeń. Czasem pozostaje wobec niech bierna, a czasem, świadomie lub przypadkowo, wpływa na ich bieg i rozwój. Bez historycznych okoliczności kształtujących ludzką świadomość nie byłoby więc konkretnych wybitnych jednostek, ale bez wybitnych jednostek nie byłoby procesów historycznych. Spór ma więc chyba jedynie akademickie znaczenie, choć takim podejściem pewnie narażę się zwolennikom jednej i drugiej teorii.

12. Które dziedziny historii pociągają Pana najmocniej? Powieść sugeruje, że historia militarna - ale może to zbieg okoliczności?

Fascynują mnie losy konkretnych ludzi na tle wydarzeń historycznych. Wojna, jako zjawisko najbardziej dramatyczne, siłą rzeczy najsilniej wpływa na te losy. Ale nie pociąga mnie strategia i taktyka militarna sama w sobie. Czytuję książki z tej dziedziny, lecz bardziej by poznać tło interesujących mnie wydarzeń, lepiej zrozumieć zachowania konkretnych osób. W tym aspekcie równie bliskie są mi zagadnienia z dziedziny organizacji wojskowości na przestrzeni dziejów. Niedawno na przykład sięgnąłem do świetnej „Historii jazdy polskiej” Konstantego Górskiego, po to by zapoznać się z działaniami jazdy kozackiej polskiej w XVII wieku. Przeczytałem ją z przyjemnością, tym bardziej, iż autor sam był wojskowym i włożył mnóstwo pracy w analizę materiałów źródłowych. Ale równie bliski jest mi Walery Łoziński z jego arcyciekawym „Prawem i lewem”, a przecież ta książka z rzadka dotyka spraw wojskowych, koncentrując się na zagadnieniach sądowych i obyczajowych. Podsumowując, nie mam skonkretyzowanych zainteresowań co do jakiejś dziedziny historii. Jeśli coś mnie zaciekawi, staram się zgłębić temat, korzystając z przeróżnych sposobów i sięgając do wielu źródeł. Niestety, wciąż odczuwam niedosyt wiedzy, a im więcej czytam, tym więcej zadaję kolejnych pytań.

13. Których polskich pisarzy historycznych Maciej Liziniewicz ceni najbardziej?

Nie odważyłbym się wymienić konkretnego nazwiska, bo książki historyczne są tak różne, że jakakolwiek jednowymiarowa ocena byłaby z mojej strony nadużyciem. Każdy czytelnik szuka czegoś innego. Jeden monumentalnych rozważań i kategorycznych sądów, jakie na przykład serwował Paweł Jasienica, inny lekkiej przygody gdzie historia jest tylko tłem dla mniej lub bardziej prawdopodobnych wydarzeń. Ważne, by czytać książki. W każdej znaleźć można równie dobrze coś co nas zafascynuje, jak i coś irytującego, z czym trudno nam się zgodzić. Dlatego daleki jestem od tworzenia rankingu moich ulubionych autorów. Każdego bowiem na swój sposób cenię, choć z różnych powodów.

14. Czytając powieść „Scheda” można odnieść wrażenie, że autorowi nie obca jest seria książek Zbigniewa Nienackiego o Panu Samochodziku. Czy te wrażenia są słuszne?

Jak najbardziej. Pan Samochodzik kształtował moją wyobraźnię i zamiłowania historyczne od dzieciństwa. Zaczytywałem się wówczas jego przygodami, marząc, że może kiedyś i mnie uda się przeżyć coś podobnego. Do dziś mam ogromny sentyment do książek Zbigniewa Nienackiego, któremu, jak mało komu, udało się to, o czym wspominałem – rozpalić w czytelnikach zainteresowanie historią i zafascynować tajemnicami przeszłości.

15. Które tomy przygód Pana Samochodzika należą do Pana ulubionych?

Zdecydowanie „Pan Samochodzik i templariusze". Wiem, że nie będę w tym oryginalny, ale ta historia najbardziej działała na moją wyobraźnię. Może przez to, że tajemniczy zakon chyba u każdego wzbudza zaciekawienie, a ślady jego działalności w Polsce są mało znane? Przy okazji wiele lat później po lekturze tej książki dowiedziałem się, że wspomniany przeze mnie Chroberz, gdzie spędziłem dzieciństwo, także miał coś wspólnego z templariuszami. Otóż, według Marcina Kromera, dziesięciu chłopów z Chrobrzy, jak wówczas nazywano tę miejscowość, zostało przez Henryka Sandomierskiego podarowanych templariuszom z Kujaw. Wymienione w kronice zostały nawet ich imiona, a po służbie u zakonników rzekomo powrócili do rodzinnej wsi. Znajdowanie takich ciekawostek to świetna przygoda, bo właśnie taką historię, lokalną, małą, lubię najbardziej. A od wzmianki kronikarza tylko krok do jakiegoś pomysłu na książkę. Kto wie? Może kiedyś ktoś taką napisze?

16. Jakie książki przygodowe oprócz powieści Zbigniewa Nienackiego najchętniej czytywał Pan w dzieciństwie?

Na pewno nie wymienię wszystkiego. Czytałem z zapałem książki Edmunda Niziurskiego, Adama Bahdaja, Alfreda Szklarskiego, Joanny Chmielewskiej, Karola Maya. Mam wrażenie, że wówczas rynek ciekawej literatury dla dzieci i młodzieży był bardzo bogaty, a choć jakość niektórych zeszytowych wydań pozostawiała wiele do życzenia, to absolutnie mi to wtedy nie przeszkadzało. Dziś posiadam jeszcze wiele z tych książek, do których mam wielki sentyment.


Bardzo dziękujemy za rozmowę.



Zdjęcie Autora na dziedzińcu malborskiego zamku pochodzi z Jego zbiorów.
_________________
Wonderful things...
Zwycięzca rywalizacji rowerowej w 2019 r.

  
 
 
Szara Sowa 
Ojciec Zarządzający



Pomógł: 100 razy
Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 41436
Skąd: Poznań
Wysłany: 2018-05-04, 16:39:40   

Kynokephalos napisał/a:
Jak najbardziej. Pan Samochodzik kształtował moją wyobraźnię i zamiłowania historyczne od dzieciństwa. Zaczytywałem się wówczas jego przygodami, marząc, że może kiedyś i mnie uda się przeżyć coś podobnego.


Takich osób są chyba tysiące! :564:
_________________
Nasze forum na facebooku: ./redir/facebook.com/pansamochodzikforum
Nasza forumowa geościeżka keszerska: ./redir/pansamochodzik.net.pl/viewtopic.php?p=240911#240911

 
 
Macliz 
Twórca
Maciej Liziniewicz - autor powieści historycznych


Dołączył: 09 Maj 2018
Posty: 27
Skąd: Kraków
Wysłany: 2018-07-25, 20:56:08   

Dzień dobry :)
Przede wszystkim, nieco spóźniony, dziękuję Szarej Sowie i Kynokephalosowi za recenzje, które skłoniły mnie do przemyśleń na temat Schedy. W tej chwili zająłem się zmianami w książce, które, mam nadzieję, wyeliminują niektóre błędy jakie popełniłem. Wasze recenzje stanowią dla mnie nieocenioną pomoc w tym względzie. Konsekwencją tego jest zwrócenie się przeze mnie do Ridero o wycofanie książki z obiegu. Zrobiłem to z dwóch względów - pierwszy opisałem powyżej. Drugi, to nadzieja, że jakieś rynkowe wydawnictwo zainteresuje się tą książką i uda mi się wydać ją w "normalnym" trybie.
Niedawno ukończyłem kolejną powieść, która jest odmienna od Schedy, ale w ocenie osób, które ją przeczytały, równie ciekawa. Tym razem sięgnąłem do XVII wieku i historii o zbrodni i zemście. Liczę, że w jakiś sposób uda mi się ją wprowadzić na rynek.
Nie spoczywam na laurach i z pasją wziąłem się za następną opowieść. Mam nadzieję ukończyć jej wstępną wersję do końca roku. Na razie nie zdradzę czego dotyczy, lecz miłośnicy przygód z pewnością będą mieli dużą frajdę.
Serdecznie dziękuję też Protavisowi, który nie raz udzielił mi wsparcia i rady. Cieszę się, że dzięki forum mam okazję znaleźć się w świecie ludzi dzielących podobne pasje i zainteresowania.
Pozdrawiam wszystkich Forumowiczów :564:
Macliz
 
 
Szara Sowa 
Ojciec Zarządzający



Pomógł: 100 razy
Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 41436
Skąd: Poznań
Wysłany: 2018-07-26, 08:43:18   

Macliz napisał/a:
Drugi, to nadzieja, że jakieś rynkowe wydawnictwo zainteresuje się tą książką i uda mi się wydać ją w "normalnym" trybie.


No to życzę powodzenia!

Cytat:
Niedawno ukończyłem kolejną powieść, która jest odmienna od Schedy, ale w ocenie osób, które ją przeczytały, równie ciekawa. Tym razem sięgnąłem do XVII wieku i historii o zbrodni i zemście. Liczę, że w jakiś sposób uda mi się ją wprowadzić na rynek.


Trzymam za to kciuki!

Macliz napisał/a:
Nie spoczywam na laurach i z pasją wziąłem się za następną opowieść. Mam nadzieję ukończyć jej wstępną wersję do końca roku. Na razie nie zdradzę czego dotyczy, lecz miłośnicy przygód z pewnością będą mieli dużą frajdę.


Zabrzmiało obiecujaco! :564:
_________________
Nasze forum na facebooku: ./redir/facebook.com/pansamochodzikforum
Nasza forumowa geościeżka keszerska: ./redir/pansamochodzik.net.pl/viewtopic.php?p=240911#240911

 
 
Macliz 
Twórca
Maciej Liziniewicz - autor powieści historycznych


Dołączył: 09 Maj 2018
Posty: 27
Skąd: Kraków
Wysłany: 2019-03-27, 23:23:16   

Kciuki trzymane przez Szarą Sowę za powodzenie projektu wydania kolejnej książki musiały okazać się niezwykle skuteczne, bowiem już w czerwcu, nakładem Wydawnictwa Dolnośląskiego, ukaże się moja powieść pod tytułem Czas pomsty. Tym wpisem chciałbym po raz kolejny podziękować Forumowiczom, dzięki którym nabrałem więcej pewności siebie w pisaniu i determinacji na wydawniczym rynku. Niedawno ukończyłem kolejną powieść, a od lutego zabrałem się ponownie za jeden z moich ulubionych okresów historycznych, wracając znów do XVII wieku. Mam nadzieję, że to, co udało mi się stworzyć, spotka się z życzliwym przyjęciem czytelników. Pozdrawiam serdecznie wszystkich miłośników przygody i historii.
 
 
Szara Sowa 
Ojciec Zarządzający



Pomógł: 100 razy
Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 41436
Skąd: Poznań
Wysłany: 2019-03-28, 08:36:00   

Same dobre nowiny! :564:
_________________
Nasze forum na facebooku: ./redir/facebook.com/pansamochodzikforum
Nasza forumowa geościeżka keszerska: ./redir/pansamochodzik.net.pl/viewtopic.php?p=240911#240911

 
 
Kynokephalos 
Moderator
Przewodniczący Kapituły Samochodzik. Książka Roku



Pomógł: 76 razy
Dołączył: 07 Cze 2011
Posty: 5995
Skąd: z dużego miasta.
Wysłany: 2019-03-28, 08:41:52   

To doskonała wiadomość. Wielkie gratulacje.

Z podziękowaniami w imieniu czytelników na razie się wstrzymam, żeby nie zapeszać, ale jestem pewny że i na nie przyjdzie czas po przeczytaniu.

Przy okazji - mam nadzieję, że sprawa nowego wcielenia Schedy jest również na dobrej drodze. Książka zdecydowanie nie powinna zostać zapomniana.

Pozdrawiam, cieszę się i życzę sukcesu,
Kynokephalos
P.S. Ciekawe, czy będzie możliwość uzyskania egzemplarza z dedykacją...
_________________
Wonderful things...
Zwycięzca rywalizacji rowerowej w 2019 r.

 
 
Berta von S. 
Administratorka Wspomagająca
nienackofanka



Pomogła: 133 razy
Wiek: 48
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 28756
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2019-03-28, 12:14:45   

Macliz napisał/a:
Kciuki trzymane przez Szarą Sowę za powodzenie projektu wydania kolejnej książki musiały okazać się niezwykle skuteczne, bowiem już w czerwcu, nakładem Wydawnictwa Dolnośląskiego, ukaże się moja powieść pod tytułem Czas pomsty.

Gratuluję! :)

A co jest motywem tej powieści?
_________________
 
 
Kynokephalos 
Moderator
Przewodniczący Kapituły Samochodzik. Książka Roku



Pomógł: 76 razy
Dołączył: 07 Cze 2011
Posty: 5995
Skąd: z dużego miasta.
Wysłany: 2019-04-01, 09:48:24   

Berta von S. napisał/a:
co jest motywem tej powieści?

Autor może nie pogniewa się, jeśli zacytuję fragment wydawniczej zapowiedzi:

"Szlachcic Nadolski wraca z wojny w rodzinne strony. Jego dobra są splądrowane, żona i dzieci nie żyją. Wszystkiemu winni są rzekomo Tatarzy, ale Nadolski w to nie wierzy. Próbuje dociec prawdy, by pomścić najbliższych.
Czy przerażające zbrodnie uda się wyjaśnić? Kto spośród bohaterów jest dobry, a kto zły? Kolejne strony dają odpowiedzi na te pytania. Pozwalają też poznać zapomniany skrawek szlacheckiej Rzeczypospolitej, gdzie o sprawiedliwość trzeba było walczyć z szablą w dłoni. I gdzie nadprzyrodzone miesza się z realnym."


Pozdrawiam,
Kynokephalos
_________________
Wonderful things...
Zwycięzca rywalizacji rowerowej w 2019 r.

 
 
Macliz 
Twórca
Maciej Liziniewicz - autor powieści historycznych


Dołączył: 09 Maj 2018
Posty: 27
Skąd: Kraków
Wysłany: 2019-04-13, 13:01:11   

Witam po chwilowej nieobecności, spowodowanej intensywna pracą :p . Już Protavis zauważył kiedyś, że Czas pomsty kojarzy mu się z Crimenem, ale jeśli czerpałem z Hena, to zupełnie nieświadomie. Zresztą, motyw powrotu jest w literaturze mocno eksploatowany. Wybaczcie, że nie będę spoilerował książki ;-) . Napiszę tylko, że to historia z elementami fantasy. Coś dla miłośników Piekary czy Komudy, chociaż inne od ich powieści. A co do egzemplarza z dedykacją :564: na pewno się znajdzie.
W zaufaniu dodam, że z początkiem maja ukończę kolejną książkę, o której wspominałem. Teraz tylko pozostaje najtrudniejsza rzecz, znaleźć wydawcę :galy: . Nie poddaję się jednak, chociaż przyznam, że mam trochę lęków związanych z debiutem na "dużym" rynku. Niecierpliwie wypatrywał będę w czerwcu recenzji, bo nic tak nie pomaga w pisaniu, jak uwagi czytelników.
Pozdrawiam wszystkich.
Maciek.
  
 
 
Szara Sowa 
Ojciec Zarządzający



Pomógł: 100 razy
Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 41436
Skąd: Poznań
Wysłany: 2019-04-13, 13:38:02   

Macliz napisał/a:
Teraz tylko pozostaje najtrudniejsza rzecz, znaleźć wydawcę


Dasz radę! O czym będzie to trzecie już Twoje dziecko?
_________________
Nasze forum na facebooku: ./redir/facebook.com/pansamochodzikforum
Nasza forumowa geościeżka keszerska: ./redir/pansamochodzik.net.pl/viewtopic.php?p=240911#240911

 
 
Macliz 
Twórca
Maciej Liziniewicz - autor powieści historycznych


Dołączył: 09 Maj 2018
Posty: 27
Skąd: Kraków
Wysłany: 2019-04-13, 20:50:37   

Wliczając Schedę, czwarte ;-) . Kontynuacja Czasu pomsty, jeszcze bardziej mroczna i zawikłana. Przy okazji przemyciłem sporo z prawdziwej historii i mało znanych ciekawostek ze wschodnich ziem dawnej Rzeczypospolitej. Zbieranie materiałów było naprawdę fajną przygodą. Ale nie chwalę dnia przed zachodem słońca. Pora brać się do pracy :okulary: .
 
 
Protoavis 
Admin Emeritus
Archeolog książkowy



Pomógł: 41 razy
Dołączył: 13 Sty 2013
Posty: 6677
Skąd: PRL
Wysłany: 2019-06-05, 15:04:29   

Pojawiła się już oficjalna zapowiedź powieści naszego forumowicza Macieja Liziniewicza.

"Oprócz odmalowanej z pietyzmem historii autor serwuje nam mroczny thriller z elementami kryminału. Są to przygody rodem z Sienkiewicza, ale zanurzone w mrocznym klimacie powieści Jo Nesbo.” (opis wydawcy)

Czas pomsty.jpg
Plik ściągnięto 32 raz(y) 146,13 KB

_________________
Nasze forum na facebooku: ./redir/facebook.com/pansamochodzikforum

 
 
Protoavis 
Admin Emeritus
Archeolog książkowy



Pomógł: 41 razy
Dołączył: 13 Sty 2013
Posty: 6677
Skąd: PRL
Wysłany: 2019-06-18, 10:38:38   

Dotarła dziś do mnie powieść Macieja. Klimatyczna okładka. Otwieram książkę by przekartkować, a tam miła niespodzianka.

Czas pomsty 3.jpg
Plik ściągnięto 44 raz(y) 590,65 KB

_________________
Nasze forum na facebooku: ./redir/facebook.com/pansamochodzikforum

  
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Reklama:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.

Zapoznaj się również z nasza Polityka Prywatnosci (z dn. 09.08.2019)

  
ROZUMIEM
Strona wygenerowana w 0,49 sekundy. Zapytań do SQL: 13