PanSamochodzik.net.pl Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Jerzwałd i okolice przed 1945
Autor Wiadomość
Tomasz 
Fanatyk Samochodzika



Pomógł: 6 razy
Wiek: 44
Dołączył: 30 Wrz 2009
Posty: 1283
Skąd: Łódź
Wysłany: 2017-08-21, 10:54:19   

Berta von S. napisał/a:
Już się kilka razy zastanawiałam, kto siedział w tych pomisjach od nadawania nazw miejscowości na "ziemiach odzyskanych


No kto? Szczere chłopsko - robotnicze gęby :D Nie matura, lecz chęć szczera... ;-)
_________________
"Czytanie dobrych książek jest niczym rozmowa z najwspanialszymi ludźmi minionych czasów" - Kartezjusz
 
 
mirekpiano 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 10 razy
Wiek: 57
Dołączył: 05 Lip 2008
Posty: 323
Skąd: Jerzwałd
Wysłany: 2017-08-21, 11:48:39   

Berta von S. napisał/a:


Przy okazji innej rozmowy wyszło, więc tu wrzucę. Kiedyż z Jerzwałdu do Iławy jeździło się tzw. "starą Iławską", która w ogóle omijała Siemiany. Szła mniej więcej tak:



Przeglądając wycinek mapy Schroetera z okolicą Gerswalde możemy przeanalizować jak przebiegały wówczas drogi.
I tak Droga z Saalfeld biegła jak obecnie przez Dobrzyki następnie przed Gerswalde zakręcała do Lixainen a stamtąd biegła do miejsca gdzie obecnie jest droga lipowa do dawnego cmentarza (Lixainen Kirchhof) następnie przez Gerswalde biegła do Bukownicy i stamtąd rozwidlała się na dwa kierunki. Jedna droga biegła do Voigtenthal (Dolina) druga zaś do Alt Schwalgen (Szwalewo) i Zollnick (Solinki). Do dnia dzisiejszego istnieją te dwa trakty. Obecnie z zakazem wjazdu. Korzystają z tych traktów wyłącznie pojazdy służb leśnych oraz posiadające pozwolenie na wjazd. Spacerowałem po tych drogach wielokrotnie i wyraźnie widać, że są to stare trakty. Podejrzewam, że musiały być wytyczone jeszcze za czasów krzyżackich a nawet wcześniej.
Na mapie widzimy również ścieżki leśne, po których kilkadziesiąt lat później wytyczono utwardzone drogi z Jerzwałdu do Siemian, Bądz i do Susza przez Fabianki, Zieleń i Olbrachtówko.

./redir/forum.jerzwald.pl/viewtopic.php?p=8561#8561
_________________
Wszystkich odwiedzających Jerzwałd zapraszam do mnie na pogawędkę oraz poczęstunek tego i owego. Rybka też się zawsze znajdzie. Furtkę otwiera się do siebie.
 
 
Nietajenko 
Forumowy Badacz Naukowy
Ojciec dwójki dzieci



Pomógł: 32 razy
Wiek: 42
Dołączył: 25 Lip 2011
Posty: 13141
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2017-08-21, 12:08:55   

mirekpiano napisał/a:
Spacerowałem po tych drogach wielokrotnie i wyraźnie widać, że są to stare trakty. Podejrzewam, że musiały być wytyczone jeszcze za czasów krzyżackich a nawet wcześniej.

Chyba trzeba by sobie również pospacerować tymi traktami. Berto i Emesie, co myślicie? Można by się zatrzymywać na dłużej na polankach przy trakcie. :)
_________________
Grunt się nie przejmować i mieć wygodne buty

 
 
mirekpiano 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 10 razy
Wiek: 57
Dołączył: 05 Lip 2008
Posty: 323
Skąd: Jerzwałd
Wysłany: 2017-08-21, 12:15:58   

Pod adresem ./redir/www.zamki.pl/?dzial=mapa, po kliknięciu Mapa Polski, a potem w okienko Messtischblatt pojawia się mapa z lat trzydziestych ub. wieku, w skali 1:25000, nałożona na GoogleMap. Można naprzemiennie oglądać dawną mapę oraz wspólczesną.
_________________
Wszystkich odwiedzających Jerzwałd zapraszam do mnie na pogawędkę oraz poczęstunek tego i owego. Rybka też się zawsze znajdzie. Furtkę otwiera się do siebie.
 
 
Berta von S. 
Administratorka Wspomagająca
nienackofanka



Pomogła: 133 razy
Wiek: 48
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 28770
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-08-21, 23:57:15   

Tomasz napisał/a:
Nie matura, lecz chęć szczera... ;-)

Coś w tym jest. :D

Nietajenko napisał/a:

Chyba trzeba by sobie również pospacerować tymi traktami. Berto i Emesie, co myślicie? Można by się zatrzymywać na dłużej na polankach przy trakcie. :)

Częścią z nich już spacerowaliśmy. ;-)
Tylko te stare trakty, o których wspomina Mirek, są przeważnie utwardzane... Ale na polankach można się zatrzymać.

mirekpiano napisał/a:
Pod adresem ./redir/www.zamki.pl/?dzial=mapa, po kliknięciu Mapa Polski, a potem w okienko Messtischblatt pojawia się mapa z lat trzydziestych ub. wieku, w skali 1:25000, nałożona na GoogleMap. Można naprzemiennie oglądać dawną mapę oraz wspólczesną.

A tam się trzeba logować?
_________________
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 44 razy
Wiek: 57
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 9390
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-08-22, 01:16:53   

Tomasz napisał/a:
Berta von S. napisał/a:
Już się kilka razy zastanawiałam, kto siedział w tych pomisjach od nadawania nazw miejscowości na "ziemiach odzyskanych


No kto? Szczere chłopsko - robotnicze gęby :D Nie matura, lecz chęć szczera... ;-)


I akurat pudło. Pierwsze systematyczne prace nad ustalaniem nazewnictwa na Ziemiach Zachodnich i Północnych podjęli nasi uczeni - historycy, slawiści - z konspiracyjnego Uniwersytety Ziem Zachodnich, wywodzący się zasadniczo z kręgu Uniwersytetu Poznańskiego (UAM), jeszcze podczas okupacji. Politycznie byli związani raczej z kręgami szeroko pojętej endecji. Po wojnie prace były kontynuowane, a ci sami ludzie stworzyli Instytut Zachodni w Poznaniu. (Niedawno pozwolono mu zdechnąć). Owszem, przy ogromie roboty mogły się trafić różne kiksy, ale były wprowadzane korekty.
To raczej obecnie na kwestiach np. aerodynamiki najlepiej znają się etnografowie, niedorobieni farmaceuci na robieniu wojska a duchowni na biznesie.
NB. u Melchiora Wańkowicza w "Na tropach Smętka" autor mówi do córki Marty (Tirliporka): "Spłyniemy, córeczko, z Pupy".
_________________
Z 24
Ostatnio zmieniony przez Z24 2017-08-22, 01:23, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Szara Sowa 
Ojciec Zarządzający



Pomógł: 101 razy
Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 41457
Skąd: Poznań
Wysłany: 2017-08-22, 10:03:36   

Z24 napisał/a:
Po wojnie prace były kontynuowane, a ci sami ludzie stworzyli Instytut Zachodni w Poznaniu. (Niedawno pozwolono mu zdechnąć).


Jeszcze jest, ale faktycznie walczy o życie.
_________________
Nasze forum na facebooku: ./redir/facebook.com/pansamochodzikforum
Nasza forumowa geościeżka keszerska: ./redir/pansamochodzik.net.pl/viewtopic.php?p=240911#240911

 
 
Berta von S. 
Administratorka Wspomagająca
nienackofanka



Pomogła: 133 razy
Wiek: 48
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 28770
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-08-22, 10:37:22   

Z24 napisał/a:

NB. u Melchiora Wańkowicza w "Na tropach Smętka" autor mówi do córki Marty (Tirliporka): "Spłyniemy, córeczko, z Pupy".

Bo nazwa Pupen aż się prosi o tego typu słowne żarty. Ale zabawy nazwami miejscowości w trakcie podróży, to trochę co innego (też to lubię, czasem się nawet coś specjalnie przekręca - np. zamiast do Rożomberka jechaliśmy się na obiad do Rumburaka. i.t.p) .

Co innego poważna praca nad zmianą nazewnictwa miejscowości. W których ktoś potem musi mieszkać... Mieszkańcy Pup przeforsowali zmianę na Spychowo, ale tym biedakom z Trupla odrzucono wniosek (choć argumentowali, że to może niekorzystnie wpływać na rozwój turystyki). A to naprawdę nie jedyne Kiksy, które można spotkać jeżdżąc po tych okolicach.

Z24 napisał/a:
Pierwsze systematyczne prace nad ustalaniem nazewnictwa na Ziemiach Zachodnich i Północnych podjęli nasi uczeni - historycy, slawiści...

To tym gorzej o nich świadczy. Awansowiczów bez matury byłabym w stanie usprawiedliwić, ale od historyków i slawistów można by oczekiwać nieco więcej .
_________________
 
 
Piotreek 
Forumowy Badacz Naukowy


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 15 Cze 2007
Posty: 984
Wysłany: 2017-08-22, 19:34:53   

Berta von S. napisał/a:

Piotreek napisał/a:

Ciekawa, że Weepers obecnie nazywa się Wieprz...

Już się kilka razy zastanawiałam, kto siedział w tych komisjach od nadawania nazw miejscowości na "ziemiach odzyskanych". Na przypład pomysł, żeby z Pupen (po niemiecku Lalki) zrobić Pupy, albo Traupel zamienić na wieś o wdzięcznej nazwie Trupel. ;-)


Pupki, nie Pupy :-)
 
 
Berta von S. 
Administratorka Wspomagająca
nienackofanka



Pomogła: 133 razy
Wiek: 48
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 28770
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-08-22, 22:43:41   

Piotreek napisał/a:
Berta von S. napisał/a:

Piotreek napisał/a:

Ciekawa, że Weepers obecnie nazywa się Wieprz...

Już się kilka razy zastanawiałam, kto siedział w tych komisjach od nadawania nazw miejscowości na "ziemiach odzyskanych". Na przypład pomysł, żeby z Pupen (po niemiecku Lalki) zrobić Pupy, albo Traupel zamienić na wieś o wdzięcznej nazwie Trupel. ;-)


Pupki, nie Pupy :-)

Pupy nie Pupki :)
./redir/encyklopedia.warmia.mazury.pl/index.php/Spychowo
_________________
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 44 razy
Wiek: 57
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 9390
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-08-25, 01:22:02   

Berta von S. napisał/a:
Co innego poważna praca nad zmianą nazewnictwa miejscowości. W których ktoś potem musi mieszkać...


Oni mieli na celu rekonstrukcję dawnych nazw sprzed podboju czy też germanizacji oraz adekwatną adaptację do naszego języka tych miejscowości, których znane nazwy były wyłącznie niemieckie, a niekoniecznie zaraz robienie komuś dobrze...

Dlatego jedni mieszkają teraz w Jarosławcu a inni za to w Bolkowie ;-)

Berta von S. napisał/a:
Mieszkańcy Pup przeforsowali zmianę na Spychowo, ale tym biedakom z Trupla odrzucono wniosek (choć argumentowali, że to może niekorzystnie wpływać na rozwój turystyki). A to naprawdę nie jedyne Kiksy, które można spotkać jeżdżąc po tych okolicach.


I to ma być kiks? Bo turyści im nie przyjadą? Klub sportowy w Pierdziszewie też może sobie przybrać nazwę Bayern, ale przez to lepiej grał nie będzie.
_________________
Z 24
 
 
Kynokephalos 
Moderator
Przewodniczący Kapituły Samochodzik. Książka Roku



Pomógł: 76 razy
Dołączył: 07 Cze 2011
Posty: 5998
Skąd: z dużego miasta.
Wysłany: 2017-08-25, 09:23:38   

Z24 napisał/a:
Oni mieli na celu rekonstrukcję dawnych nazw sprzed podboju czy też germanizacji oraz adekwatną adaptację do naszego języka tych miejscowości, których znane nazwy były wyłącznie niemieckie, a niekoniecznie zaraz robienie komuś dobrze...

Ogólnie mówiąc, władza i jej organy są po to żeby robić dobrze. Oczywiście droga do "dobrze" nie zawsze jest prosta, i nie dla wszystkich oczywista, ale też należy pamiętać że to tabakiera jest dla nosa.

Doceniam pracę uczonych, ale sądzę że jej efektów nie musimy bronić en bloc, lecz lepiej jest oceniać każdy przypadek osobno. Kiksy też się zdarzały. Podejrzewam zresztą, że nie zawsze z winy KUNM. Podejrzewam (gotowy na przyjęcie argumentów przeciwnych), że w niektórych przypadkach nazwa nadana i utarta przez wczesnych osiedleńców miała wpływ na ostateczne rozstrzygnięcie. Inaczej (chyba że właśnie kiksem i brakiem koordynacji wewnątrz Komisji) nie umiem sobie wytłumaczyć identycznej nazwy Piaseczno nadanej dwu miejscowościom (dawnym Neuendorf i Pätzig) w sąsiednch gminach województwa zachodniopomorskiego, odległym od siebie o 25 kilometrów szosą a w linii prostej mniej niż 20. To tylko przykład który przypomniał mi się, bo już o nich kiedyś wspomniano na forum.

"Polonizacja" nazwy Puppen jako Pupy budzi podejrzenie, że jej autor zaadaptował ją nie (jak postulujesz) adekwatnie, lecz właśnie czysto mechanicznie i bez zastanowienia. Albo że wpadł w pułapkę fałszywej przyjaźni słów. Gdyby chodziło o nawiązanie do staropruskiego "Pupele", co sugeruje wikipedia, odpowiedniejszą formą byłaby może "Pupeły" albo jakaś podobna, przypominająca w formą liczne inne o pruskich korzeniach.

Na temat podstaw przemianowania Traupel na Trupel wiem jeszcze mniej. Nie wiem, czy to powrót do żródła czy pójście po linii najmniejszego oporu. Ale językoznawcy na pewno zdają sobie sprawę z tego, że nazwa brzmiąca neutralnie w jednym języku może budzić konkretne skojarzenia w innym. W takich wypadkach można uczynić ustępstwo od generalnych reguł jakimi się kierowali. Na tym między innymi polega wyczucie językowe, i po to w urzędach zatrudniono wysokiej klasy specjalistów a nie automaty.
"Trupel" brzmi wyjątkowo nieprzyjemnie, dla mieszkańców i dla przyjezdnych. I owszem, myślę że odrażająca nazwa może mieć większy wpływ na turstykę w okolicy niż nazwa zespołu piłkarskiego na jakość jego gry. Jest w Polsce trochę miejscowości o brzydkich czy ośmieszających nazwach, które jednak mają swoją tradycję i historię. Ale skoro i tak "Traupel" przemianowano - może już lepsze byłyby na przykład "Traupele"? Chyba w równym stopniu spolszczone - bądź niespolszczone - co "Trupel".

Podsumowując: Krytyka błędów zwanych tu "kiksami" jest dyskutowaniem pojedynczych przypadków a nie atakiem na naukowców zaangażowanych w ustalanie nowych nazw, podważaniem całości pracy.

Pozdrawiam,
Kynokephalos
_________________
Wonderful things...
Zwycięzca rywalizacji rowerowej w 2019 r.

 
 
Berta von S. 
Administratorka Wspomagająca
nienackofanka



Pomogła: 133 razy
Wiek: 48
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 28770
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-08-25, 10:27:03   

Z24 napisał/a:

I to ma być kiks? Bo turyści im nie przyjadą? Klub sportowy w Pierdziszewie też może sobie przybrać nazwę Bayern, ale przez to lepiej grał nie będzie.

Akurat Tupel ma w sensie turystycznym całkiem niezłe podstawy do stania się "Bayernem". Miejscowość jest położona nad jeziorem, w pobliżu lasów i znajduje się tam nawet kilka zabytków, więc nazwa nie ma tu być nośnikiem sukcesu, chodzi jedynie o to, żeby nie przeszkadzała.

Kynokephalos napisał/a:

"Trupel" brzmi wyjątkowo nieprzyjemnie, dla mieszkańców i dla przyjezdnych. I owszem, myślę że odrażająca nazwa może mieć większy wpływ na turstykę w okolicy niż nazwa zespołu piłkarskiego na jakość jego gry. Jest w Polsce trochę miejscowości o brzydkich czy ośmieszających nazwach, które jednak mają swoją tradycję i historię. Ale skoro i tak "Traupel" przemianowano - może już lepsze byłyby na przykład "Traupele"? Chyba w równym stopniu spolszczone - bądź niespolszczone - co "Trupel".

O to mi właśnie chodzi. Turystę przeglądającego np. w internecie oferty noclegów w danej okolicy, taka nazwa zniechęca do wyboru miejsca. Słowa działają na podświadomość i budują obrazy. Firma deweloperska nowbudowane osiedle nazwie raczej "Brzozowy zagajnik", a nie "Szuflandia47". ;-) Nikt nie mówi o tym, żeby masowo upiększać nazwy miejscowości. Ale tam gdzie są one szczególnie nieprzyjemne, wydaje się to zasadne. I warto o tym myśleć już przy ich nadawaniu.
_________________
Ostatnio zmieniony przez Berta von S. 2017-08-25, 10:28, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Piotreek 
Forumowy Badacz Naukowy


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 15 Cze 2007
Posty: 984
Wysłany: 2017-08-26, 00:19:57   

Berta von S. napisał/a:
Piotreek napisał/a:
Berta von S. napisał/a:

Piotreek napisał/a:

Ciekawa, że Weepers obecnie nazywa się Wieprz...

Już się kilka razy zastanawiałam, kto siedział w tych komisjach od nadawania nazw miejscowości na "ziemiach odzyskanych". Na przypład pomysł, żeby z Pupen (po niemiecku Lalki) zrobić Pupy, albo Traupel zamienić na wieś o wdzięcznej nazwie Trupel. ;-)


Pupki, nie Pupy :-)

Pupy nie Pupki :)
./redir/encyklopedia.warmia.mazury.pl/index.php/Spychowo


A to ja myślałem jednak o Pupkach, nie Pupach :-)
./redir/encyklopedia.warmia.mazury.pl/index.php/Pupki
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 44 razy
Wiek: 57
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 9390
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-08-26, 01:24:31   

Kynokephalos napisał/a:
Ogólnie mówiąc, władza i jej organy są po to żeby robić dobrze.


Nie wszystkim, nie wszystkim....

Kynokephalos napisał/a:
Podsumowując: Krytyka błędów zwanych tu "kiksami" jest dyskutowaniem pojedynczych przypadków a nie atakiem na naukowców zaangażowanych w ustalanie nowych nazw, podważaniem całości pracy.


Zgoda :) . Oczywiście, ten proces zmiany nazewnictwa nie przebiegał gładko.

Berta von S. napisał/a:
Z24 napisał/a:

I to ma być kiks? Bo turyści im nie przyjadą? Klub sportowy w Pierdziszewie też może sobie przybrać nazwę Bayern, ale przez to lepiej grał nie będzie.

Akurat Tupel ma w sensie turystycznym całkiem niezłe podstawy do stania się "Bayernem". Miejscowość jest położona nad jeziorem, w pobliżu lasów i znajduje się tam nawet kilka zabytków, więc nazwa nie ma tu być nośnikiem sukcesu, chodzi jedynie o to, żeby nie przeszkadzała.


Jak zainstalują u siebie hmm... "połączony dom rozrywek i kawiarnię miejską" ;-) jak ten tam w Karyntii przy włoskiej granicy, to publika będzie waliła drzwiami i oknami, nawet jeżeli zmienią sobie nazwę na przykład na Trypel... ;-)

I oświadczam, że jeżeli sobie zmienią nazwę na jakiś Hollywood Iławski, na Nową Wieś Iławską czy na Ostpreussens Gloria, to noga moja tam nie postanie.
A jeżeli zostawią stylową nazwę tradycyjną, mogą na mnie liczyć. Nawet jeżeli nie będzie tam tego połączonego domu...
_________________
Z 24
Ostatnio zmieniony przez Z24 2017-08-26, 01:27, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Pierre Tendron 
Forumowy Badacz Naukowy
Forumowicz nr 1000!



Pomógł: 7 razy
Dołączył: 09 Cze 2014
Posty: 4897
Wysłany: 2017-08-26, 02:27:58   

Z24 napisał/a:
Nawet jeżeli nie będzie tam tego połączonego domu...

:D :D :D
_________________
 
 
Kynokephalos 
Moderator
Przewodniczący Kapituły Samochodzik. Książka Roku



Pomógł: 76 razy
Dołączył: 07 Cze 2011
Posty: 5998
Skąd: z dużego miasta.
Wysłany: 2017-08-26, 11:28:11   

Z 24 napisał/a:
oświadczam, że jeżeli sobie zmienią nazwę na jakiś Hollywood Iławski, na Nową Wieś Iławską czy na Ostpreussens Gloria, to noga moja tam nie postanie

Tak jak podejrzewałem - nazwa ma wpływ na turystykę.

Wiem, wiem o co chodzi, i trochę żartuję. Ja też nie optuję za zmianą nazw, które brzmią dziwnie ale mają swoją historię. Nieco doczytałem i widzę że rzeczywiście - tradycja jest. "Pierwotnie na obszarze wsi istniała osada pruska zwana Trupil." (./redir/encyklopedia.warmia.mazury.pl/index.php/Trupel) Jak postąpiłbym siedemdziesiąt lat temu będąc na miejscu odpowiedzialnego za tę sprawę urzędnika? Z jednej strony poszanowanie historii, z drugiej jednak powtórzę to, co pisałem wcześniej, że wydźwięk w polskim języku jest zdecydowanie inny niż w pruskim czy niemieckim, zaś metody postępowania w wyjątkowych przypadkach mogą odbiegać od ogólnych wytycznych. Pozwolę sobie przytoczyć Twoje słowa z postu w którym po raz pierwszy pisałeś o rodzinie Albersów: "w nieodległej miejscowości Trupel (nb. makabryczna cokolwiek nazwa) (...)" Takie jest narzucające się, dość silne pierwsze skojarzenie i powinno się je uwzględnić.

Myślę, że chodziło o spolszczanie a nie o mechaniczne przywracanie przedgermańskich toponimów. Dlatego mam wątpliwości, czy utworzenie słowa w które wciska się dodatkowy, niepożądany sens, jest właściwą drogą. Nie wiem, może lepszy byłby byłby na przykład "Tropil"? Zdaję sobie sprawę, że piszę to nie mając żadnej wiedzy o interakcjach między językiem pruskim a polskim, więc łatwo zbić konkretne pomysły które mógłbym podać. Z kolei ja obstaję przy tym, że rozwiązanie przyjęte po wojnie było niedoskonałe, chociaż teraz lepiej rozumiem jego podstawę.

Pozdrawiam,
Kynokephalos
_________________
Wonderful things...
Zwycięzca rywalizacji rowerowej w 2019 r.

 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 44 razy
Wiek: 57
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 9390
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-08-26, 11:50:36   

Kynokephalos napisał/a:
Myślę, że chodziło o spolszczanie a nie o mechaniczne przywracanie przedgermańskich toponimów.

:564:

Jeśli chodzi o dawne Prusy Wschodnie, to prawie na pewno tak właśnie było.

Kynokephalos napisał/a:
Dlatego mam wątpliwości, czy utworzenie słowa w które wciska się dodatkowy, niepożądany sens, jest właściwą drogą.


:564:

Też oczywiście mam takie wątpliwości. Co to natomiast znaczy, że nazwa ma "niepożądany" wydźwięk? Makabryczny, niekoniecznie znaczy niepożądany. Bo z drugiej strony nikt jakoś nie trwoży się z powodu wydźwięku nazw np. Chełmno (nad Nerem) czy Sobibór. A z trzeciej strony znamy humorystyczny wydźwięk nazw Wąchock, Poraż czy Pacanów, który dla tamtejszych mieszkańców wcale tak brzmieć nie musi. Nb. jeśli chodzi o tę ostatnią nazwę, to znałem przed laty bardzo sympatyczną panią, która się wstydziła, że miała w dowodzie takie właśnie miejsce urodzenia.

Na miejscu mieszkańców Trupla, spróbowałbym z tej nazwy właśnie zrobić atut :) .
_________________
Z 24
Ostatnio zmieniony przez Z24 2017-08-26, 11:52, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Berta von S. 
Administratorka Wspomagająca
nienackofanka



Pomogła: 133 razy
Wiek: 48
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 28770
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-08-27, 00:31:28   

Z24 napisał/a:

I oświadczam, że jeżeli sobie zmienią nazwę na jakiś Hollywood Iławski, na Nową Wieś Iławską czy na Ostpreussens Gloria, to noga moja tam nie postanie.
A jeżeli zostawią stylową nazwę tradycyjną, mogą na mnie liczyć. Nawet jeżeli nie będzie tam tego połączonego domu...

Może jakoś zniosą Twój brak w fali napływających turystów. ;-)

Kynokephalos napisał/a:

Myślę, że chodziło o spolszczanie a nie o mechaniczne przywracanie przedgermańskich toponimów. Dlatego mam wątpliwości, czy utworzenie słowa w które wciska się dodatkowy, niepożądany sens, jest właściwą drogą. Nie wiem, może lepszy byłby byłby na przykład "Tropil"? Zdaję sobie sprawę, że piszę to nie mając żadnej wiedzy o interakcjach między językiem pruskim a polskim, więc łatwo zbić konkretne pomysły które mógłbym podać. Z kolei ja obstaję przy tym, że rozwiązanie przyjęte po wojnie było niedoskonałe, chociaż teraz lepiej rozumiem jego podstawę.

Doczytałam, że w przypadku Trupla pierwsza powojenna nazwa była inna. Początkowo miejscowość nazywała się Tręplin. Dopiero w latach 70. zmieniono Tręplin na Trupel. To oczywiście stawia w lepszym świetne powojennych uczonych, ale tym bardziej wydaje się dziwne.
_________________
 
 
Kynokephalos 
Moderator
Przewodniczący Kapituły Samochodzik. Książka Roku



Pomógł: 76 razy
Dołączył: 07 Cze 2011
Posty: 5998
Skąd: z dużego miasta.
Wysłany: 2017-08-27, 10:08:23   

Z24 napisał/a:
Co to natomiast znaczy, że nazwa ma "niepożądany" wydźwięk? Bo z drugiej strony nikt jakoś nie trwoży się z powodu wydźwięku nazw np. Chełmno (nad Nerem) czy Sobibór. A z trzeciej strony znamy humorystyczny wydźwięk nazw Wąchock, Poraż czy Pacanów

Zjawisko, że z upływem czasu miejscowości obrastają historią, bywa że przykrą, albo anegdotami, jest naturalne. Mi chodziło o silne, nieprzyjemne, i niepożądane (czyli powstałe przypadkiem a nie celowo wkomponowane w słowo) skojarzenie tkwiące w samej nazwie (biorąc pod uwagę kontekst języka w którym jest używana), i niezależne od historii miejsca. Jeśli da się tego efektu uniknąć już w procesie nadawania oficjalnej nazwy, postulowałbym właśnie znalezienie mniej mylącego rozwiązania.

Każdy mógłby z pamięci podać przynajmniej kilka przykładów, więc tylko dla uściślenia wspomnę znane "Swornegacie" (których kaszubskie źródło nie ma nic wspólnego ze sfornością ani chyba nic ze spodnią garderobą), "Dyszobabę" (nie wiem skąd pochodzi, ale raczej nie od tego co pierwsze przychodzi na myśl), czy w końcu te "Pupy", w języku polskim zupełnie nie kojarzące się z grochem ani z lalkami. Tylko że te nazwy mają wydźwięk bardziej frywolny a "Trupel" - przygnębiający. Jego twórcze wykorzystanie w celu popularyzacji miejsca jest moim zdaniem trudniejsze, chyba że chodziłoby o park makabrycznej rozrywki albo podobne "gotyckie" klimaty.

Ale ponieważ informacja znaleziona przez Bertę skomplikowała mi sprawę Trupla jeszcze bardziej - poprzestanę na wyjaśnieniu, co miałem na myśli używając słowa "niepożądany".

Pozdrawiam,
Kynokephalos
_________________
Wonderful things...
Zwycięzca rywalizacji rowerowej w 2019 r.

 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Reklama:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.

Zapoznaj się również z nasza Polityka Prywatnosci (z dn. 09.08.2019)

  
ROZUMIEM
Strona wygenerowana w 0,4 sekundy. Zapytań do SQL: 13