PanSamochodzik.net.pl Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
PSiTT - maszynopis
Autor Wiadomość
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 42 razy
Wiek: 57
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 8932
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2016-12-29, 13:35:44   PSiTT - maszynopis

Jakoś tak się porobiło, że w dziale poświęconym PSiTT John Dee nie wrzucił skanu maszynopisu początku powieści. W każdym razie w Bibliotece MWiM w Olsztynie przejrzałem maszynopis i zanotowałem kilka spostrzeżeń:
-O ikonach przemycanych i sprzedawanych za granicą przez gang autor pisał początkowo jako o łemkowskich, później poskreślał i słusznie. Na obszarze dzisiejszej Polski powstawały nie tylko ikony łemkowskie. Poza tym Łemkowyna rozciągała się właściwie poza terenem akcji powieści.
-W maszynopisie pojawia się mgr Pietruszka, któremu PS przekazuje sprawy bieżące na czas swojego wyjazdu za granicę.
-Jak to już napisałem w innym miejscu, Dawid Katz miał pierwotnie mieć na imię Mordechaj.
-Błąd w nazwie synagogi: poprzez nazwanie jej "synagogą Starona", niestety, obciąża ZN.
-Podobnie jak nazwa typu przedstawienia w malarstwie ikonowym: Christos Archeiropoietos zamiast Acheiropoietos.
-Podobnie jak błędnie podana nazwa miejscowości, w któej rezydował Johne Dee: Mortakle, zamiast prawidłowo Mortlake
-Ludmiła miała początkowo mieć na imię Irina, ale ZN szybko z tego zrezygnował.
-Ludmiła miała być też obciążona jakimś nie bardzo się rzucającym kalectwem po przebytej chorobie (Heinego-Mediny?).
-Ludmiła miała mieć lat 14... (znowu skłonność ZN do nimfetek? ;-) ).
-Helenka studiowała starokoptyjski.
-Tam gdzie miały być umieszczone rysunki: testu "Mensy", Stołu Przymierza itp. mistrz pisał "miejsce na rysunek".
-W "Dzienniku Baśki" były daty dzienne. Zaczynał się 27 czerwca w Lesku.
-W trakcie wędrówki profesor Hilary kilkakrotnie wspomina o UPA i jej działalności, jak również o szczegółach walk na Chryszczatej. Te wiadomości ewidentnie są zaczerpnięte z "Łun w Bieszczadach" Jana Gerharda.
-Stary Gnat, skupując ikony jeździł na dwukółce zaprzężonej w siwka.
Na razie to tyle, muszę chwilowo zostawić temat...
_________________
Z 24
Ostatnio zmieniony przez Z24 2016-12-29, 13:47, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
irycki 
Fanatyk Samochodzika
Pan Motocyklik



Pomógł: 16 razy
Wiek: 53
Dołączył: 13 Paź 2015
Posty: 3927
Skąd: Legionowo
Wysłany: 2016-12-29, 13:42:01   Re: PSiTT - maszynopis

Z24 napisał/a:

-Ludmiła miała początkowo mieć na imię Irina, ale ZN szybko z tego zrezygnował.
-Ludmiła miała być też obciążona jakimś nie bardzo się rzucającym kalectwem po przebytej chorobie (Heinego-Mediny?)
-Ludmiła miała mieć lat 14... (znowu skłonność ZN do nimfetek? ;-) )


Traktowałbym te wszystkie zmiany łącznie i wynika moim zdaniem z nich, że początkowo ta postać miała być wykreowana zupełnie inaczej, a potem Nienackiemu zmieniła się koncepcja.

I teraz pytanie w którą stronę się zmieniła, bo wbrew pozorom Ludmiła jest nieco marginalną postacią.
_________________


Nie chcę pani schlebiać, ale jest pani uosobieniem przygody. Gdy patrzę na panią łowiącą ryby, pływającą po jeziorze, nie wyobrażam sobie, aby istniała bardziej romantyczna dziewczyna.

"Wolność i władza mają tylko jedną wspólną cechę: nadużywanie."
Karol Bunsch
 
 
Szara Sowa 
Ojciec Zarządzający



Pomógł: 90 razy
Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 39906
Skąd: Poznań
Wysłany: 2016-12-29, 14:09:33   

Zecie, za graść tak skomasowanych a ciekawych i rozwiewających wiele sporów informacji klikam niezwłocznie "pomogła"! :)
_________________
Nasze forum na facebooku: ./redir/facebook.com/pansamochodzikforum
Nasza forumowa geościeżka keszerska: ./redir/pansamochodzik.net.pl/viewtopic.php?p=240911#240911

 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 42 razy
Wiek: 57
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 8932
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2016-12-29, 18:18:43   

irycki napisał/a:
Traktowałbym te wszystkie zmiany łącznie i wynika moim zdaniem z nich, że początkowo ta postać miała być wykreowana zupełnie inaczej, a potem Nienackiemu zmieniła się koncepcja.

:564:

Też tak myślę, tylko to musiało zastąpić zaraz na początku pracy nad powieścią. W zamyśle albo nawet w jakimś konspekcie powieści (przypuszczam, że pisarz mógł takie sporządzać) postać i rola w powieści Iriny/Ludmiły mogła rzeczywiście przedstawiać się inaczej.

irycki napisał/a:
I teraz pytanie w którą stronę się zmieniła, bo wbrew pozorom Ludmiła jest nieco marginalną postacią.


Pytanie jest jak najbardziej na miejscu. Ale dlaczego uważasz, że Ludmiła jest nieco marginalną postacią?

Szara Sowa napisał/a:
ecie, za graść tak skomasowanych a ciekawych i rozwiewających wiele sporów informacji klikam niezwłocznie "pomogła"! :)


Ku chwale Pana Samochodzika! I dziekuję :) .
_________________
Z 24
 
 
irycki 
Fanatyk Samochodzika
Pan Motocyklik



Pomógł: 16 razy
Wiek: 53
Dołączył: 13 Paź 2015
Posty: 3927
Skąd: Legionowo
Wysłany: 2016-12-29, 18:41:58   

Z24 napisał/a:

Pytanie jest jak najbardziej na miejscu. Ale dlaczego uważasz, że Ludmiła jest nieco marginalną postacią?


Dlatego, że niewiele w książce od niej zależy. Tak naprawdę są dwa w miare istotne momenty z Ludmiłą - odkrycie przez Tomasza grobu żony rabina Lowego i spuszczenie Prota na Zdenka Blahę. Pierwsze można rozwiązać na dziesiątki sposóbów, nie musiała być to kamera Ludmiły, w drugim mógł w zasadzie być ktokolwiek.
Akcji specjalnie Ludmiła nie popycha.
_________________


Nie chcę pani schlebiać, ale jest pani uosobieniem przygody. Gdy patrzę na panią łowiącą ryby, pływającą po jeziorze, nie wyobrażam sobie, aby istniała bardziej romantyczna dziewczyna.

"Wolność i władza mają tylko jedną wspólną cechę: nadużywanie."
Karol Bunsch
 
 
Szara Sowa 
Ojciec Zarządzający



Pomógł: 90 razy
Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 39906
Skąd: Poznań
Wysłany: 2016-12-29, 20:14:59   

No ale (prawie) zawsze Tomaszowi towarzyszyły młode osoby, więc choćby dla zachowania tej zasady warto było Ludmiłę wprowadzić. Była ona też takim przeciwieństwem Helenki i Tomasz mógł się razem z Ludmiłą pastwić nad jej postawą i wyborami. Miał z kim o tym porozmawiać. Poza tym urozmaicony został wątek z harcerzami, którzy zaprzyjaźniają się z Ludmiłą. :)
_________________
Nasze forum na facebooku: ./redir/facebook.com/pansamochodzikforum
Nasza forumowa geościeżka keszerska: ./redir/pansamochodzik.net.pl/viewtopic.php?p=240911#240911

Ostatnio zmieniony przez Szara Sowa 2016-12-29, 20:15, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Kustosz
[Usunięty]

Wysłany: 2016-12-29, 21:42:30   

Ciekawe są te odkrycia pochodzące z lektury maszynopisów. TT poprzedzały ZF i widać Nienacki przywiązał się trochę do postaci Pietruszki więc chciał go wykorzystać i tutaj. Być może pierwotnie, to Pietruszka, a nie Dyrektor Marczak miał się pojawić w Bieszczadach. Rejterada u Gnatów doskonale by do niego pasowała. Jeśli taki był zamysł, to wolę wersje z Marczakiem, który z tą swoją komiczną pyszałkowatością jest postacią znacznie sympatyczniejszą.

Co do Ludmiły zgadzam się z Szarą Sową. Przede wszystkim stanowi kontrapunkt dla Helenki czyli dopełnia istotny wątek poboczny. Poza tym wypełnia rolę młodocianego pomocnika Tomasza, co zdaje się programowym założeniem autora tej serii.
 
 
Kynokephalos 
Moderator
Przewodniczący Kapituły Samochodzik. Książka Roku



Pomógł: 67 razy
Dołączył: 07 Cze 2011
Posty: 5739
Skąd: z dużego miasta.
Wysłany: 2016-12-30, 08:22:55   

Z24 napisał/a:
Helenka studiowała starokoptyjski

Gdy zdecydowałam się studiować historię sztuki, a przy okazji zapisałam się na sanskryt i hebrajski, bez przerwy słyszałam złośliwe uwagi: „Po co pani sanskryt, panno Dohnalowa?

Czy dobrze rozumiem, że był tam starokoptyjski zamiast sanskrytu (jako uosobienie hermetycznej i oderwanej od życia nauki) a pozostałe dwie dziedziny, które mają znaczenie w akcji, pozostały bez zmian?

Pozdrawiam,
Kynokephalos
_________________
Wonderful things...
Zwycięzca rywalizacji rowerowej w 2019 r.

 
 
Szara Sowa 
Ojciec Zarządzający



Pomógł: 90 razy
Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 39906
Skąd: Poznań
Wysłany: 2016-12-30, 09:53:52   

To ja może jeszcze wyróżnię trzy najciekawsze odkrycia, aby nie zaginęły:

Z24 napisał/a:
-Błąd w nazwie synagogi: poprzez nazwanie jej "synagogą Starona", niestety, obciąża ZN.
-Podobnie jak nazwa typu przedstawienia w malarstwie ikonowym: Christos Archeiropoietos zamiast Acheiropoietos.
-Podobnie jak błędnie podana nazwa miejscowości, w któej rezydował Johne Dee: Mortakle, zamiast prawidłowo Mortlake


Poza tym zaciekawił mnie ten pomysł, jak już wiemy, ewidentnie nawiązujący do pierwowzoru Wielkiego Bobra!

Cytat:
-Stary Gnat, skupując ikony jeździł na dwukółce zaprzężonej w siwka.
_________________
Nasze forum na facebooku: ./redir/facebook.com/pansamochodzikforum
Nasza forumowa geościeżka keszerska: ./redir/pansamochodzik.net.pl/viewtopic.php?p=240911#240911

 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 42 razy
Wiek: 57
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 8932
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2016-12-30, 10:31:12   

Kustosz napisał/a:
TT poprzedzały ZF i widać Nienacki przywiązał się trochę do postaci Pietruszki więc chciał go wykorzystać i tutaj


Znaczy, były poprzedzane przez... ;-) Również myślę, że w stosunku do Pietruszki ZN miał szersze plany, ale jakie? Pojawia się on w maszynopisie tylko raz...

Kustosz napisał/a:
Być może pierwotnie, to Pietruszka, a nie Dyrektor Marczak miał się pojawić w Bieszczadach. Rejterada u Gnatów doskonale by do niego pasowała. Jeśli taki był zamysł, to wolę wersje z Marczakiem, który z tą swoją komiczną pyszałkowatością jest postacią znacznie sympatyczniejszą.


:564:
Zdecydowanie. Może tylko nie nazwałbym tego pyszałkowatością, ale nagminnym u zwierzchników przekonaniem, że wszystko potrafią najlepiej... ;-)

Kynokephalos napisał/a:
24 napisał/a:
Helenka studiowała starokoptyjski

Gdy zdecydowałam się studiować historię sztuki, a przy okazji zapisałam się na sanskryt i hebrajski, bez przerwy słyszałam złośliwe uwagi: „Po co pani sanskryt, panno Dohnalowa?

Czy dobrze rozumiem, że był tam starokoptyjski zamiast sanskrytu (jako uosobienie hermetycznej i oderwanej od życia nauki) a pozostałe dwie dziedziny, które mają znaczenie w akcji, pozostały bez zmian?


Tak jest. Prawie na pewno, bo moja notatka jest krótka i sucha.... :oops: :oops: :oops:

Szara Sowa napisał/a:
Poza tym zaciekawił mnie ten pomysł, jak już wiemy, ewidentnie nawiązujący do pierwowzoru Wielkiego Bobra!

Cytat:
-Stary Gnat, skupując ikony jeździł na dwukółce zaprzężonej w siwka.


:564: :564: :564:

Świetne i trafne spostrzeżenie!
Jak rozumiem, mamy tu do czynienia z czysto zewnętrznym podobieństwo bo pan Czesław rysuje się jako osoba zdecydowanie sympatyczna. Ot, taka drobna złośliwostka... :D (może konik pana Czesława pozostawił hmmm... pamiątki u ZN przed chałupą... ;-) )
No i jest to - można rzec - poszlaka, że ZN znał go już w czasie pracy nad PSiTT.

No to dokończę o maszynopisie:
-W maszynopisie profesor Hilary sztorcuje Czwartka za jego wybujały estetyzm i dodaje, że zamiast robić awanturę, można napisać do Wydziału Kultury Powiatowej Rady Narodowej w Lesku, żeby Gnatowi cofnęli zezwolenie na sprzedaż jego wyrobów, bo nie jest żadnym artystą... Akurat, kiedy powieść się ukazała w postaci książkowej przestały istnieć powiaty :D . Chałtura za to jest nieśmiertelna ;-)
-W maszynopisie większą rolę odgrywają bracia Gnatowie. Jako gang "Braci Niewiadomskich" uprowadzają Marczaka i Baśkę i więżą ich w jakiejś piwnicy w pobliżu "Leskiego Kamienia". Cały ten wątek został skreślony i słusznie, bo gmatwa i tak skomplikowaną akcję sprawę i - jak widać - można się było bez niego obyć. Poza tym okolica "Kamienia nad Liskiem" jako kryjówka jest z różnych względów fatalnie wybrana.
-Baśkę i Marczaka uwalnia mgr Skwarek. Przy okazji wywiązuje się absurdalny dialog, mniej więcej taki:
Skwarek: Jest tam kto?
Marczak: Baśka i ja.
Skwarek: Panna Barbara... A kto to jest ja?
Marczak: Ma pan problemy z tożsamością?
-W czasie przebierania się do akcji w domu Gnatów, gdzie ekipa ma odegrać rolę zagubionych turystów, PS-owi odkleja się broda, co bardzo przypomina scenę z odklejającymi się wąsami fałszywego Pigeona w PSiF.
-Kiedy PS zaprasza pannę Helenkę na urlop nad morze, dyrektor Marczak widząc co się święci ;-) , usiłuje - zamiast zasłużonego urlopu - wlepić PS-owi do rozwiązania rzekomo bardzo pilną zagadkę zamku w Szymbarku.
Być może jakimś odniesieniem do tego skreślonego fragmentu są biadolenia PS-a w PSiN, gdzie wymawia on Marczakowi, że parę razy już o mało co nie został małżonkiem, ale Marczak wtedy wysyłał go w teren na długi czas... ;-)
-O zakończeniu już pisałem w temacie poświęconym zakończeniu :) .
_________________
Z 24
Ostatnio zmieniony przez Z24 2016-12-30, 11:07, w całości zmieniany 4 razy  
 
 
Kynokephalos 
Moderator
Przewodniczący Kapituły Samochodzik. Książka Roku



Pomógł: 67 razy
Dołączył: 07 Cze 2011
Posty: 5739
Skąd: z dużego miasta.
Wysłany: 2016-12-30, 10:44:15   

Szara Sowa napisał/a:
może jeszcze wyróżnię trzy najciekawsze odkrycia, aby nie zaginęły

Nie żebym polemizował, kryteria są subiektywne.
Dla mnie tamte to techniczne potknięcia, natomiast do listy najciekawszych dodam inne.


1. Z24 napisał/a:
W maszynopisie pojawia się mgr Pietruszka, któremu PS przekazuje sprawy bieżące na czas swojego wyjazdu za granicę.

Czyżby zespół Tomasza w ministerstwie miał się powiększyć na stałe? Chociaż (zakładając że Kustosz ma rację) postawiłbym tezę odwrotną. Nienacki chciał właśnie uniknąć mnożenia współpracowników i dlatego rolę potrzebnej mu trzeciej osoby ostatecznie przydzielił Marczakowi. Dopiero w późniejszych częściach pojawiały się służbowe partnerki, ale za każdym razem tylko doraźnie i jeszcze przed końcem powieści żegnały się z ministerstwem. Pan Samochodzik to jednak samotnik.

2. Z24 napisał/a:
Ludmiła miała być też obciążona jakimś nie bardzo się rzucającym kalectwem po przebytej chorobie (Heinego-Mediny?).

Widzę dwie możliwe przyczyny:
• Postać Ludmiły/Iriny była na kimś wzorowana.
• Niesprawność miała grać jakąś rolę w książce. Ciekawe jaką. Nie przypominam sobie takiego wątku w Samochodzikach Nienackiego. Odrobinę podobna jest sytuacja Piotrusia ze "Złotej rękawicy", jako emocjonalnie niedostosowanego chłopca któremu potrzebne jest wsparcie.

I może jeszcze:
3. Z24 napisał/a:
W "Dzienniku Baśki" były daty dzienne. Zaczynał się 27 czerwca w Lesku.

To przypomina styl z wcześniejszych części cyklu gdzie daty były explicite podane. W późniejszych (gdy Nienacki zaczął się domyślać, że w przyszłości powstanie grupa fanów rozdziobujących akapity i wyciągających mu niekonsekwencje :) ) dla ostrożności zarzucił ten zwyczaj. Możliwe, że i w "Tajemnicy tajemnic" przyczyna była podobna.

Pozdrawiam,
Kynokephalos
_________________
Wonderful things...
Zwycięzca rywalizacji rowerowej w 2019 r.

 
 
Szara Sowa 
Ojciec Zarządzający



Pomógł: 90 razy
Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 39906
Skąd: Poznań
Wysłany: 2016-12-30, 11:30:56   

Z24 napisał/a:
-Kiedy PS zaprasza pannę Helenkę na urlop nad morze, dyrektor Marczak widząc co się święci ;-) , usiłuje - zamiast zasłużonego urlopu - wlepić PS-owi do rozwiązania rzekomo bardzo pilną zagadkę zamku w Szymbarku.


W Szymbarku! Czyli jednak ruiny mogły się zapisać w samochodzikach chociaż w ten sposób.
Bo pomysł, że Szymbark był pierwowzorem ruin z Winnetou, po naszych odkryciach w Przezmarku jest mało prawdopodobny...
_________________
Nasze forum na facebooku: ./redir/facebook.com/pansamochodzikforum
Nasza forumowa geościeżka keszerska: ./redir/pansamochodzik.net.pl/viewtopic.php?p=240911#240911

 
 
Kynokephalos 
Moderator
Przewodniczący Kapituły Samochodzik. Książka Roku



Pomógł: 67 razy
Dołączył: 07 Cze 2011
Posty: 5739
Skąd: z dużego miasta.
Wysłany: 2016-12-30, 15:39:28   

Z24 napisał/a:
Być może jakimś odniesieniem do tego skreślonego fragmentu są biadolenia PS-a w PSiN, gdzie wymawia on Marczakowi, że parę razy już o mało co nie został małżonkiem, ale Marczak wtedy wysyłał go w teren na długi czas... ;-)

— To czemu się pan nie ożenił? — podchwytliwie zapytał Marczak. — Czy przykład szczęśliwego pożycia małżeńskiego pańskiego szefa nie miał na pana wpływu?
Zwiesiłem głowę.
— Przecież pan wie, dyrektorze, że już parę razy o mało nie zostałem małżonkiem. Ale tak się składało, że pan mnie zawsze wtedy wysyłał w teren na długi czas i nigdy nie mogłem tych spraw doprowadzić do końca. Nie każda kobieta chce za męża człowieka, który większą część roku spędza poza domem.


A także w UFO. Prawdę mówiąc dopiero teraz zauważyłem to wyraźne powtórzenie.

— Dlaczego jest pan kawalerem? Może przeżył pan nieszczęśliwą miłość lub też nie znalazł pan godnej siebie kobiety?
— Nie, panno Florentyno. Tak się jakoś składało, że gdy tylko poznałem jakąś ciekawą dziewczynę i zakochałem się w niej, dyrektor Marczak powierzał mi nowe zadanie. Musiałem wyjechać, a gdy wracałem, ona zazwyczaj była zamężna.
Zdumienie na chwilę odebrało jej mowę.
— To pan... pan jest kawalerem... z braku czasu?
— Tak — ukłoniłem się grzecznie, powiedziałem dobranoc i wyniosłem się z jej pokoju.


Pozdrawiam,
Kynokephalos
_________________
Wonderful things...
Zwycięzca rywalizacji rowerowej w 2019 r.

 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 42 razy
Wiek: 57
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 8932
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2016-12-30, 21:11:43   

Tej deklaracji w Bogocie nie pamiętałem... :D
_________________
Z 24
 
 
Berta von S. 
Administratorka Wspomagająca
nienackofanka



Pomogła: 125 razy
Wiek: 48
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 27467
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-01-04, 00:56:39   

Kynokephalos napisał/a:
W późniejszych (gdy Nienacki zaczął się domyślać, że w przyszłości powstanie grupa fanów rozdziobujących akapity i wyciągających mu niekonsekwencje :) ) dla ostrożności zarzucił ten zwyczaj. Możliwe, że i w "Tajemnicy tajemnic" przyczyna była podobna.

:D

Z24 napisał/a:
Szara Sowa napisał/a:
Poza tym zaciekawił mnie ten pomysł, jak już wiemy, ewidentnie nawiązujący do pierwowzoru Wielkiego Bobra!
Cytat:
-Stary Gnat, skupując ikony jeździł na dwukółce zaprzężonej w siwka.

:564: :564: :564:
Świetne i trafne spostrzeżenie!
Jak rozumiem, mamy tu do czynienia z czysto zewnętrznym podobieństwo bo pan Czesław rysuje się jako osoba zdecydowanie sympatyczna. Ot, taka drobna złośliwostka... :D (może konik pana Czesława pozostawił hmmm... pamiątki u ZN przed chałupą... ;-) )
No i jest to - można rzec - poszlaka, że ZN znał go już w czasie pracy nad PSiTT.

To by była ciekawa informacja. Brzmi podobnie. Tylko nie jestem pewna, czy Nienacki mógłby (choćby w sensie zewnętrznego podobieństwa) czerpać inspirację z Czesława Białasa do stworzenia postaci przestępcy. :)
_________________
 
 
John Dee 
Moderator
Per divina gratia huomo libero



Pomógł: 94 razy
Dołączył: 06 Wrz 2014
Posty: 11906
Skąd: Niemcy
Wysłany: 2017-01-04, 18:36:56   

Berta von S. napisał/a:
Tylko nie jestem pewna, czy Nienacki mógłby (choćby w sensie zewnętrznego podobieństwa) czerpać inspirację z Czesława Białasa do stworzenia postaci przestępcy. :)

Może jednak tak zrobił, i dlatego potem w PSiW z dwukołówki zrobił wózek elektryczny, żeby nie podpadło? ;-)
 
 
Berta von S. 
Administratorka Wspomagająca
nienackofanka



Pomogła: 125 razy
Wiek: 48
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 27467
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-01-04, 18:42:06   

John Dee napisał/a:
Berta von S. napisał/a:
Tylko nie jestem pewna, czy Nienacki mógłby (choćby w sensie zewnętrznego podobieństwa) czerpać inspirację z Czesława Białasa do stworzenia postaci przestępcy. :)

Może jednak tak zrobił, i dlatego potem w PSiW z dwukołówki zrobił wózek elektryczny, żeby nie podpadło? ;-)

Niewykluczone. Może sobie siedząc kiedyś razem z CZ.B. żartowali, że ta podróż dwukółką mogłaby być świetną przykrywką do jakiejś nielegalnej działalności. I to było takie mrugnięcie okiem do znajomego. A potem, żeby mu zadośćuczynić pokazał go już w prawdziwym pozytywnym świetle. :)
_________________
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 42 razy
Wiek: 57
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 8932
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-01-04, 23:02:52   

Berta von S. napisał/a:
Niewykluczone. Może sobie siedząc kiedyś razem z CZ.B. żartowali, że ta podróż dwukółką mogłaby być świetną przykrywką do jakiejś nielegalnej działalności. I to było takie mrugnięcie okiem do znajomego. A potem, żeby mu zadośćuczynić pokazał go już w prawdziwym pozytywnym świetle. :)
_________________


:D :564:

Podoba mi się ten pomysł!
_________________
Z 24
 
 
John Dee 
Moderator
Per divina gratia huomo libero



Pomógł: 94 razy
Dołączył: 06 Wrz 2014
Posty: 11906
Skąd: Niemcy
Wysłany: 2017-01-05, 06:55:52   

Z24 napisał/a:
Podobnie jak błędnie podana nazwa miejscowości, w któej rezydował Johne Dee: Mortakle, zamiast prawidłowo Mortlake

“Mortakle” pojawia się również dwukrotnie w “Worku judaszów”. Widocznie zanotował to sobie kiedyś błędnie i błąd ten powielał. Niewykluczone też, że zawierało go już jego źródło.
 
 
michaŁ
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 7 razy
Wiek: 40
Dołączył: 03 Lut 2008
Posty: 722
Skąd: Łódź
Wysłany: 2017-01-19, 22:37:05   

Z24 napisał/a:
Przy okazji wywiązuje się absurdalny dialog, mniej więcej taki:
Skwarek: Jest tam kto?
Marczak: Baśka i ja.
Skwarek: Panna Barbara... A kto to jest ja?
Marczak: Ma pan problemy z tożsamością?


Dobry dialog!

Kynokephalos napisał/a:
• Niesprawność miała grać jakąś rolę w książce. Ciekawe jaką. Nie przypominam sobie takiego wątku w Samochodzikach Nienackiego. Odrobinę podobna jest sytuacja Piotrusia ze "Złotej rękawicy", jako emocjonalnie niedostosowanego chłopca któremu potrzebne jest wsparcie.


Bardzo trafne spostrzeżenie.
_________________
I znowu polski rycerz dumnie podejmuje złotą rękawicę
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Reklama:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.

Zapoznaj się również z nasza Polityka Prywatnosci (z dn. 09.08.2019)

  
ROZUMIEM
Strona wygenerowana w 1,76 sekundy. Zapytań do SQL: 13