PanSamochodzik.net.pl Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Zaloguj


Poprzedni temat :: Następny temat
Otwarty przez: Szara Sowa
2016-05-23, 07:55
Wywiad z Edwardem Dębskim, szwagrem Zbigniewa Nienackiego!
Autor Wiadomość
Barabaszz 
Czytał Samochodzika



Pomógł: 1 raz
Dołączył: 16 Maj 2016
Posty: 78
Skąd: Ciechocinek
Wysłany: 2016-05-21, 11:31:48   

M.Gośka napisał/a:

Wracając do zdjęć z Ciechocinka, odnoszę wrażenie że są z różnych okresów,
Na jednym jest tylko w swetrze, a na innych w korzuchu... g;)


Te trzy zdjęcia są z tego samego okresu. Tak naprawdę jest tak samo ubrany. Tylko te w swetrze robione były w pensjonacie Orbis, gdzie zapewne mieszkał i nie zawsze nosił kurtkę. A to ostatnie jest zrobione w mieście więc się ubrał. Buty i sweter i spodnie te same.

Czy opublikujecie jeszcze inne zdjęcia z Ciechocinka? I czy są jakieś daty na odwrocie?
 
 
Berta von S. 
Administratorka Wspomagająca
nienackofanka



Pomogła: 85 razy
Wiek: 47
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 22600
Skąd: Warszawa

Wysłany: 2016-05-21, 12:03:33   

Barabaszz napisał/a:
M.Gośka napisał/a:

Wracając do zdjęć z Ciechocinka, odnoszę wrażenie że są z różnych okresów,
Na jednym jest tylko w swetrze, a na innych w korzuchu... g;)


Te trzy zdjęcia są z tego samego okresu. Tak naprawdę jest tak samo ubrany. Tylko te w swetrze robione były w pensjonacie Orbis, gdzie zapewne mieszkał i nie zawsze nosił kurtkę. A to ostatnie jest zrobione w mieście więc się ubrał. Buty i sweter i spodnie te same.

Czy opublikujecie jeszcze inne zdjęcia z Ciechocinka? I czy są jakieś daty na odwrocie?

Mi się na tych z misiem wydawał starszy. ;-)

Tu masz jeszcze kilka:
http://pansamochodzik.net.pl/viewtopic.php?t=3669
_________________
Ostatnio zmieniony przez Berta von S. 2016-05-21, 12:04, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
PawelK 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 13 razy
Dołączył: 03 Lip 2008
Posty: 6987
Wysłany: 2016-05-21, 12:21:42   

Berta von S. napisał/a:

A wracając do meritum. Różnice między błędnym i prawidłowym zapisem słów z nagrobka.


A to nie jest typowe szukanie dziury w całym? To jest książka dla młodzieży a nie słownik języka jidysz.

Już niezależnie od tego, że fonetycznie wielokrotnie ludzie te same słowa potrafią różnie zapisać, to przykładając to do książki - Helenka, czyli Czeszka, sylabizowała słowa z nagrobka. Jesteście rzeczywiście przekonani, że jeśli napis na nagrobku by był w języku polskim, a nagrobek by miał kilkaset lat, to byście wszystko poprawnie przeczytali?
_________________


to travel hopefully is a better thing than to arrive
Robert Louis Stevenson 'Virginibus Puerisque'
 
 
 
Barabaszz 
Czytał Samochodzika



Pomógł: 1 raz
Dołączył: 16 Maj 2016
Posty: 78
Skąd: Ciechocinek
Wysłany: 2016-05-21, 12:22:46   

Berta von S. napisał/a:

Tu masz jeszcze kilka:
http://pansamochodzik.net.pl/viewtopic.php?t=3669


Faktycznie wszędzie Ciechocinek, dobrze zgadliście. Narobiliście mi dzisiaj ochoty i chyba dziś odwiedzę po raz kolejny te wszystkie miejsca i ujęcia!!! Dla mnie to niesamowita gratka, dziękuje. Jak byście jeszcze jakieś mieli to poproszę, opublikujcie!!
 
 
Ater 
Forumowy Badacz Naukowy
vel Aster alias Duch Puszczy


Pomógł: 5 razy
Wiek: 32
Dołączył: 13 Sty 2014
Posty: 284
Skąd: Legionowo
Wysłany: 2016-05-21, 13:15:42   

Po pierwsze gratuluję wywiadu. :564: Też uważam, że ta część jest najlepsza. Pan Edward powiedział tyle ile uważał za stosowne i za to należy mu się wdzięczność.

Słyszałem, że Nienacki zaraz po przyjeździe do Jerzwałdu zaprzyjaźnił się z niejakim Bartoszkiem/Bartoszce. Który był rzekomo poetą a Nienacki był nim zafascynowany. Może to ten Piotr?

A co do napisu na grobie, można by poprosić o napisanie tego fragmentu po hebrajsku.
Ostatnio zmieniony przez Ater 2016-05-21, 13:25, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 31 razy
Wiek: 56
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 7634
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2016-05-21, 13:44:46   

PawelK napisał/a:
Już niezależnie od tego, że fonetycznie wielokrotnie ludzie te same słowa potrafią różnie zapisać, to przykładając to do książki - Helenka, czyli Czeszka, sylabizowała słowa z nagrobka. Jesteście rzeczywiście przekonani, że jeśli napis na nagrobku by był w języku polskim, a nagrobek by miał kilkaset lat, to byście wszystko poprawnie przeczytali?


Z wywiadu wynika, że pan. E. nadał tym słowom brzmienie współczesne. Bo jest różnica między językiem hebrajskim biblijnym (czy raczej tzw. masoreckim) jakim posługiwali się Uczeni w Piśmie, a nowohebrajskim.
I to by się zgadzało, bo wymowa neohebrajska jest oparta na tradycji sefardyjskiej (=Żydów Orientu), a nie aszkenazyjskiej (=Żydów Europy).
Nawet poezja prawie nam współczesnego Chaima Bialika, ojca poezji neohebrajskiej nastręcza dzisiejszym Izraelczykom trudności, bo on pisał wiersze zgodnie z wymową aszkenazyjską.
Inna sprawa że litera "j" bardziej się nadaje do transkrypcji litery hebrajskiej "JOD": w językach semickich samogoski są słabe.

PS. Mielibyśmy jak najbardziej problemy z przeczytaniem napisu nagrobnego, ale głównie ze względów paleograficznych, to znaczy, że względu na liternictwo i różne chwyty stosowane w inskrypcjach: abrewiatury, ligatury itd. Albo - jeszcze lepszy przykład - przeczytać tekst mazurski: napisany po polsku, ze wszystkimi odrębnościami mazurskimi i na dodatek gotykiem ;-) .
_________________
Z 24
Ostatnio zmieniony przez Z24 2016-05-21, 13:55, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
M.Gośka 
Forumowy Badacz Naukowy
Gośka & Gerswalde



Pomogła: 13 razy
Wiek: 40
Dołączyła: 09 Sie 2014
Posty: 645
Skąd: LDZ
Wysłany: 2016-05-21, 21:25:17   

Z24 napisał/a:
Z wywiadu wynika, że pan. E. nadał tym słowom brzmienie współczesne.

Trafiłeś w sedno :) , jak to przeczytał to zdumiał, skąd Nienacki wziął ten archaizm,
(zaimponował mi - powiedział) sprawdzał, znalazł i postanowił poprawić ;):)

Ater napisał/a:
Pan Edward powiedział tyle ile uważał za stosowne i za to należy mu się wdzięczność.

Racja :564: Poświęcił nam sporo czasu, kilka spotkań, wiele rozmów, maili. Kontynuuje pracę Pani Heleny, chętnie rozmawiając o jej oddaniu dla męża, rodziny, twórczości Nienackiego. Jest wspaniałym, oczytanym i interesującym człowiekiem. Bardzo się cieszę, że miałam możliwość Go poznać :)
_________________
Zakochana w Jerzwałdzie
 
 
John Dee 
Moderator
Uwielbia Samochodzika



Pomógł: 68 razy
Dołączył: 06 Wrz 2014
Posty: 8926
Skąd: Niemcy
Wysłany: 2016-05-22, 13:25:02   

Ater napisał/a:
Słyszałem, że Nienacki zaraz po przyjeździe do Jerzwałdu zaprzyjaźnił się z niejakim Bartoszkiem/Bartoszce. Który był rzekomo poetą a Nienacki był nim zafascynowany. Może to ten Piotr?

Poeta, którym Nienacki był nieprzeciętnie zafascynowany? Bardzo ciekawa informacja, Aterze. :564:
(Myślisz, co ja myślę? Poeta ludowy, “Złota rękawica”… ;-) Warto pójść tym śladem.)
Ale "Bartoszek"? Nic jak na razie o nim nie znalazłem…
Myślisz, że mógłby to być nasz P.? Jako poetę jakoś go nie widzę, na a zafascynowany Nienacki P. też raczej nie wydawał się być. :D
Ostatnio zmieniony przez John Dee 2016-05-23, 05:59, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Oskar 
Twórca
Amos Oskar Ajchel -autor powieści samochodzikowych



Dołączył: 24 Gru 2014
Posty: 107
Wysłany: 2016-06-17, 18:47:48   

Wywiad dramatyczny i nasycony smutkiem przemijania. Na pewno dla fanów i biografów Nienackiego wiele wnosi. Mnie samego zainteresował, bo panowie z Oficyny Warmia dość osobliwie wspominali o panu Dębskim. Jedna perełka od razu rzuciła mi się w oczy:
Cytat:
Potem przenieśli się na Kościuszki, gdzie w jednym trzypokojowym lokalu mieszkały trzy rodziny: małżeństwo Nej (graficy), w drugim arcymistrz szachowy Makarczyk, a w trzecim Nowiccy.
. Od razu przypomniałem sobie genialne Pozwolenie na przywóz lwa.:
Cytat:
Zajmowaliśmy w trójkę wygodne, trzypokojowe mieszkanie z hallem, kuchnią i łazienką.
Jeden pokój należał do mnie, drugi – do szachowego mistrza klasy międzynarodowej, pana
Ludwika P., trzeci zaś zajmowała panna Kamila, śpiewaczka z operetki. Mistrz szachowy
miał już sześćdziesiąt lat; w dzień spał, a w nocy grywał ze sobą w szachy, sam z sobą
dyskutował i pił wino. Kamila była młodą, dwudziestodwuletnią dziewczyną, dość ładną i
bardzo zgrabną. Nie znałem się na śpiewie i trudno mi było ustalić skalę jej talentu.

Nadzwyczajne! Świetna robota i gratulacje dla pomysłodawców! A dla pana Dębskiego wyrazy szacunku!
_________________
Oskar
--------------------------------------------------------
QUIDQUID LATINE DICTUM SIT, ALTUM VIDETUR
 
 
 
Szara Sowa 
Ojciec Zarządzający



Pomógł: 62 razy
Wiek: 52
Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 35163
Skąd: Poznań
Wysłany: 2016-12-27, 16:46:56   

Edward Dębski powiedział:

Moja siostra poszła do szkoły filmowej. Zbyszek wrócił z Rosji. Grono przyjaciół było ze szkoły filmowej, bo i on zaczął w szkole filmowej. Wciągnęli się w tą bohemę. I oczywiście znana Honoratka, tam się siedziało.

Niedawno puszczono w tv stary, ale odnowiony cyfrowo film Janusza Morgensterna pt. "Jutro premiera". Film ten niby kręcono w Warszawie, lecz tymczasem przez chwilę widać w tle kawiarnię "Honoratka", stąd moje pytanie, czy była to przebitka z Łodzi, czy też w Warszawie też była taka Honoratka? A może to tylko udawana sceneria na potrzeby filmu?
Zobaczcie, dokładnie w 4 minucie i 8 sekundzie:
_________________
 
 
 
Berta von S. 
Administratorka Wspomagająca
nienackofanka



Pomogła: 85 razy
Wiek: 47
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 22600
Skąd: Warszawa

Wysłany: 2016-12-27, 19:52:40   

Szara Sowa napisał/a:
Film ten niby kręcono w Warszawie, lecz tymczasem przez chwilę widać w tle kawiarnię "Honoratka", stąd moje pytanie, czy była to przebitka z Łodzi, czy też w Warszawie też była taka Honoratka? A może to tylko udawana sceneria na potrzeby filmu?
Zobaczcie, dokładnie w 4 minucie i 8 sekundzie...

To jest na 100% Warszawa - ulica Bartoszewicza. :)
Ale nie wiem, czy tam faktycznie kiedyś była "Honoratka", czy przylepili litery na potrzeby filmu.
Zapytam w przy okazji ciocię. Powinna pamiętać, co tam było, bo mieszkała kiedyś w okolicy.
_________________
Ostatnio zmieniony przez Berta von S. 2016-12-27, 19:53, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
misia 
Fanatyk Samochodzika



Pomogła: 8 razy
Dołączyła: 29 Lip 2012
Posty: 3362
Skąd: miasto Łódź
Wysłany: 2016-12-27, 22:11:53   

Właśnie chciałam napisać, że to na pewno nie jest łódzka HONORATKA, bo nijak nie pasuje do tego miejsca koło GRAND HOTELU gdzie niby była g;)

EDIT:

http://e-kalejdoskop.pl/czarodzieje-honoratki.aspx

FILM: https://www.youtube.com/watch?v=kzgp_giFZRo

https://www.google.pl/sea...59c2Nm3O-6lM%3A
_________________



"Prawda leży pośrodku - może dlatego wszystkim zawadza" - Arystoteles
Ostatnio zmieniony przez misia 2016-12-27, 22:30, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 31 razy
Wiek: 56
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 7634
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2016-12-27, 22:17:48   

Berta von S. napisał/a:
To jest na 100% Warszawa - ulica Bartoszewicza. :)
Ale nie wiem, czy tam faktycznie kiedyś była "Honoratka", czy przylepili litery na potrzeby filmu.


W Warszawie lokal o nazwie "Honoratka" był i jest na Miodowej, tak chyba prawie naprzeciw kościoła i klasztoru Kapucynów. Kiedyś był to lokal Związku Rzemiosła czy coś w tym rodzaju. Ma piękne tradycje: został założony w 1826 r. bywali tak Fryderyk Chopin, Zygmunt Krasiński, Maurycy Mochnacki, Joachim Lelewel. Przed powstaniem 1830 roku "Honoratka" była to dobrze znana jaczejka radykałów, a i w trakcie powstania była ich kwaterą główną. Jak pisał znany pisarz - raczej konserwatysta, a momentami i austriacki konfident - Zygmunt Kaczkowski (w każdym przewodniku po Bieszczadach o nim piszą), siedzieli tam i w cholewach wysokich butów nosili już gotowe stryczki do wieszania zdrajców... ;-)
_________________
Z 24
Ostatnio zmieniony przez Z24 2016-12-27, 22:19, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Berta von S. 
Administratorka Wspomagająca
nienackofanka



Pomogła: 85 razy
Wiek: 47
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 22600
Skąd: Warszawa

Wysłany: 2016-12-28, 13:02:26   

Z24 napisał/a:
Berta von S. napisał/a:
To jest na 100% Warszawa - ulica Bartoszewicza. :)
Ale nie wiem, czy tam faktycznie kiedyś była "Honoratka", czy przylepili litery na potrzeby filmu.


W Warszawie lokal o nazwie "Honoratka" był i jest na Miodowej, tak chyba prawie naprzeciw kościoła i klasztoru Kapucynów.

Tak, ale to nie miejsce pokazane na filmie, tam wyraźnie widać modernistyczne kamienice na Bartoszewicza. I nie ten typ lokalu - Honoratka z Miodowej to elegancka restauracja, a w kadrze miga jakaś mała kawiarenka (ewentualnie bar).
_________________
 
 
Szara Sowa 
Ojciec Zarządzający



Pomógł: 62 razy
Wiek: 52
Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 35163
Skąd: Poznań
Wysłany: 2016-12-28, 13:08:52   

Tak w ogóle to polecam ten film, bo fabuła oparta jest o przeżycia debiutującego scenarzysty teatralnego, w okresie gdy także Nienacki debiutował. Więc siłą rzeczy nasuwają sie skojarzenia. A film jest zrobiony bardzo zgrabnie.
_________________
 
 
 
bans 
Stały bywalec forum


Dołączył: 18 Lut 2009
Posty: 396
Wysłany: 2017-08-25, 07:19:19   

W kwestii formalnej - poprawcie ten podpis: "Zbigniew Nienacki w Zakopanym"
 
 
Berta von S. 
Administratorka Wspomagająca
nienackofanka



Pomogła: 85 razy
Wiek: 47
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 22600
Skąd: Warszawa

Wysłany: 2017-08-25, 09:33:53   

bans napisał/a:
W kwestii formalnej - poprawcie ten podpis: "Zbigniew Nienacki w Zakopanym"

Poprawiliśmy. :)
_________________
 
 
Teresa van Hagen 
Fanatyk Samochodzika



Pomogła: 13 razy
Dołączyła: 20 Lut 2017
Posty: 4089
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-08-29, 19:57:39   

Berta von S. napisał/a:

To jest na 100% Warszawa - ulica Bartoszewicza. :)
Ale nie wiem, czy tam faktycznie kiedyś była "Honoratka", czy przylepili litery na potrzeby filmu.
Zapytam w przy okazji ciocię. Powinna pamiętać, co tam było, bo mieszkała kiedyś w okolicy.


He he he, świat to globalna wioska ;) Na Bartoszewicza mój tata się wychował, nawet widział jak ten film kręcą ;) Wg niego nie było tam oryginalnie kawiarenki...
Pozdrowienia dla cioci :)
_________________
 
 
Kozak 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 14 razy
Dołączył: 30 Cze 2018
Posty: 1597
Skąd: Śląsk

Wysłany: 2018-12-01, 18:13:25   Re: Edward Dębski (szwagier Z.N.) - wywiad

Sprostowanie do pierwszej części wywiadu:
Wywiad z Edwardem Dębskim - bratem Heleny Nowickiej dla Forum Miłośników Pana Samochodzika, kwiecień 2016 r.
Pod trzecim zdjęciem, zamieszczona jest informacja:
Cytat:
Zbigniew Nienacki - okres studiów (Zdjęcie z archiwum E.Dębskiego)

Przedstawione w artykule zdjęcie zostało przycięte.
W Odgłosach, w numerze 9 z dnia 4 marca 1962 roku, przy artykule Dwieście książek w Klubie, znajduje się całe zdjęcie ...

pod którym zamieszczono opis: Pisarze: od lewej J. M. Rymkiewicz i Z. Nienacki na wystawie książek.
_________________
Ostatnio zmieniony przez Kozak 2018-12-01, 18:29, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Berta von S. 
Administratorka Wspomagająca
nienackofanka



Pomogła: 85 razy
Wiek: 47
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 22600
Skąd: Warszawa

Wysłany: 2018-12-02, 00:13:25   Re: Edward Dębski (szwagier Z.N.) - wywiad

Kozak napisał/a:

Przedstawione w artykule zdjęcie zostało przycięte.
W Odgłosach, w numerze 9 z dnia 4 marca 1962 roku, przy artykule [i]Dwieście książek w

Faktycznie, ta odbita musiała zostać inaczej przycięta.
Czujny jesteś.
:564:
_________________
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Reklama:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo

Strona wygenerowana w 0,25 sekundy. Zapytań do SQL: 16