PanSamochodzik.net.pl Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Przesunięty przez: Szara Sowa
2016-01-05, 09:07
Zespół badawczy "Podróże Zbigniewa Nienackiego"
Autor Wiadomość
kapitan.kirk 
Forumowy Badacz Naukowy


Dołączył: 06 Sty 2016
Posty: 35
Skąd: Kraków
Wysłany: 2016-01-06, 19:12:55   

John Dee napisał/a:
W tym samym wywiadzie wspomina również, że odwiedził Daleki Wschód oraz Kaliningrad. O, następny podtemat: Kaliningrad. :D


Jeśli wolno się wtrącić, to odwiedzenie przez Autora miasta Kaliningrad jest skrajnie nieprawdopodobne; w każdym razie przez większość jego życia. Od momentu zdobycia Prus Wschodnich przez ZSRR aż do rozpadu tego państwa, tj. w latach 1945-1991, Obwód Kaliningradzki (do 1948 Kenigsbergski) był praktycznie całkowicie niedostępnym dla obcokrajowców zamkniętym okręgiem wojskowym. Nie można było legalnie dostać się do niego spoza granic ZSRR (nie było przejść granicznych ani żadnych linii komunikacyjnych), a i obywatele radzieccy spoza Obwodu mogli doń wjeżdżać tylko za specjalnymi przepustkami, wydawanymi niemal wyłącznie w sprawach służbowych lub przy specjalnych okazjach rodzinnych. Wyjątki od tej zasady były nieliczne i obejmowały takie sytuacje jak np. kurtuazyjne (i ściśle zaplanowane) wizyty "sojuszniczych" okrętów wojennych w porcie w Bałtijsku, czy ewentualne ratowanie rozbitków itp. Co oznacza, że p. Nowicki/Nienacki, jako "inostraniec" w żaden sposób profesjonalnie nie związany z Kaliningradem, nie miałby praktycznie żadnych szans legalnie się tam dostać aż do końca istnienia PRL.

Pozdrawiam
 
 
Szara Sowa 
Ojciec Zarządzający



Pomógł: 123 razy
Wiek: 55
Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 44137
Skąd: Poznań
Wysłany: 2016-01-06, 21:56:02   

kapitan.kirk napisał/a:
nie było przejść granicznych ani żadnych linii komunikacyjnych


Nietajenko, czy jako mieszkaniec tamtych stron potwierdzasz to? Bo w sumie nie mam na ten temat większego pojęcia. W samochodziku występuje strażnik graniczny, ale faktycznie jakby na martwym przejściu.
_________________
Nasze forum na facebooku: ./redir/facebook.com/pansamochodzikforum
Nasza forumowa geościeżka keszerska: ./redir/pansamochodzik.net.pl/viewtopic.php?p=240911#240911

 
 
John Dee 
Moderator
Epicuri de grege porcus



Pomógł: 111 razy
Dołączył: 06 Wrz 2014
Posty: 13454
Skąd: Niemcy
Wysłany: 2016-01-06, 22:46:42   

kapitan.kirk napisał/a:
Jeśli wolno się wtrącić, to odwiedzenie przez Autora miasta Kaliningrad jest skrajnie nieprawdopodobne; w każdym razie przez większość jego życia. Od momentu zdobycia Prus Wschodnich przez ZSRR aż do rozpadu tego państwa, tj. w latach 1945-1991, Obwód Kaliningradzki (do 1948 Kenigsbergski) był praktycznie całkowicie niedostępnym dla obcokrajowców zamkniętym okręgiem wojskowym. … Co oznacza, że p. Nowicki/Nienacki, jako "inostraniec" w żaden sposób profesjonalnie nie związany z Kaliningradem, nie miałby praktycznie żadnych szans legalnie się tam dostać aż do końca istnienia PRL.


Zakładam, że wiesz, o czym mówisz. Komplikuje to oczywiście problem, jednocześnie robiąc go jeszcze ciekawszym.

Czyżby Nienacki w wywiadzie kłamał? Osobiście odrzucam zawsze taką możliwość, ale niektórzy forowicze są innego zdania.

W konkretnym wypadku wyjaśnienie może być jednak proste: Nienacki mógł odwiedzić enklawę kaliningradzką na krótko przed udzieleniem wywiadu, który jest, jak pisałem, z roku 1991 lub też 1992. Dzięki Twoim zastrzeżeniom, Kapitanie, będziemy więc być może w stanie bardzo szybko ustalić ramy czasowe tej podróży: po otwarciu granic - przed udzieleniem wywiadu. :)
 
 
kapitan.kirk 
Forumowy Badacz Naukowy


Dołączył: 06 Sty 2016
Posty: 35
Skąd: Kraków
Wysłany: 2016-01-06, 22:55:22   

Może to trochę offtop, ale za czasów PRL aż do drugiej połowy lat 80. na całej granicy Polski z ZSRR były w ogóle tylko dwa przejścia drogowe (w Medyce k. Przemyśla i w Terespolu) oraz trzy kolejowe (w tych samych miejscach, plus Kuźnica na linii Białystok-Grodno). Mój ojciec, który w latach 70./80. pracował w kilku miejscach Sojuza "na eksporcie" wraz ze swoim przedsiębiorstwem, klął z tego powodu straszliwie gdy prowadzili jedną z budów na ówczesnej granicy Socjalistycznych Republik Radzieckich - Litewskiej i Białoruskiej (bo żeby cokolwiek przewieźć tam samochodami z Warszawy trzeba było ogromnie dookoła nadkładać drogi). Miast i obszarów zamkniętych całkowicie dla cudzoziemców w pobliżu Polski nie było zbyt dużo - oprócz Obwodu Kaliningradzkiego (gdzie było bardzo silne zgrupowanie wszystkich rodzajów wojsk, zarazem na najdalej wysuniętym na zachód fragmencie ZSRR), był dopiero Dniepropietrowsk na środkowej Ukrainie i dwa mniejsze miasta w Estonii.

Szara Sowa napisał/a:
W samochodziku występuje strażnik graniczny, ale faktycznie jakby na martwym przejściu.


Przypuszczam, że masz na myśli "Zagadki Fromborka" :) Mnie ten WOPista z automatem, w dodatku stojący przy szlabanie, od początku jakoś nie pasował... Wprawdzie ze względów wojskowych utrzymywano drożność niektórych szlaków drogowych łączących oba terytoria (bo kolejowe jednak w większości po wojnie rozebrano), jednak raczej nie było tam żadnych szlabanów - na co dzień całkowicie zbędnych - tylko po prostu takie same ogrodzenie i zasieki jak wzdłuż reszty granicy, które w razie potrzeby można było w wybranych miejscach zdemontować. Tym bardziej wydaje mi się to mało prawdopodobne na poniemieckiej autostradzie, po której miał trwać książkowy pościg samochodowy, bo o ile wiem na odcinku bliższym granicy była w ogóle nieprzejezdna ze względu na zerwane mosty. Ale nie będę się tu jednak za bardzo wymądrzać, bo nigdy w owych czasach przy tej granicy nie byłem ;-)

Pozdrawiam
 
 
PawelK 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 14 razy
Dołączył: 03 Lip 2008
Posty: 6445
Wysłany: 2016-01-06, 23:00:39   

wikipedia mówi tak:

W okresie istnienia Związku Radzieckiego funkcjonowało w tym miejscu polsko-radzieckie drogowe przejście graniczne Gronowo o lokalnym znaczeniu (tylko dla wymiany delegacji społeczno-politycznych, kulturalnych, sportowych i innych z województw przygranicznych PRL i ZSRR)
_________________


to travel hopefully is a better thing than to arrive
Robert Louis Stevenson 'Virginibus Puerisque'
 
 
 
kapitan.kirk 
Forumowy Badacz Naukowy


Dołączył: 06 Sty 2016
Posty: 35
Skąd: Kraków
Wysłany: 2016-01-07, 00:01:18   

PawelK napisał/a:
wikipedia mówi tak:

W okresie istnienia Związku Radzieckiego funkcjonowało w tym miejscu polsko-radzieckie drogowe przejście graniczne Gronowo o lokalnym znaczeniu (tylko dla wymiany delegacji społeczno-politycznych, kulturalnych, sportowych i innych z województw przygranicznych PRL i ZSRR)


A, czyli jednak... W takim razie cofam zastrzeżenia; biorąc pod uwagę, że p. Nowicki był literatem oficjalnie uznanym, słusznym ideologicznie i zapewne wydawanym także w ZSRR (Koledzy z pewnością to wiedzą lepiej ode mnie ;-) ), rzeczywiście mógłby mieć szanse wkręcić się do jakiejś oficjalnej delegacji państwowej na szczeblu wojewódzko-obwodowym...
Pozdrawiam
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 53 razy
Wiek: 59
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 10000
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2016-01-07, 00:23:40   

PawelK napisał/a:
wikipedia mówi tak:

W okresie istnienia Związku Radzieckiego funkcjonowało w tym miejscu polsko-radzieckie drogowe przejście graniczne Gronowo o lokalnym znaczeniu (tylko dla wymiany delegacji społeczno-politycznych, kulturalnych, sportowych i innych z województw przygranicznych PRL i ZSRR)


Nazwa Gronowo mi nic nie mówi, ale słyszałem, że istotnie było jakieś przejście na tym odcinku, używane, że tak powiem od okazji, o czym mowa w cytowanej przez PawłaK wzmiance. W 75' rozmawiałem z osobą, która była na takiej wycieczce.
No i w Obwodzie Kaliningradzkim bywali od nas różni ludzie na zaproszenie tamtejszych władz, dziennikarze itd.
_________________
Z 24
 
 
Even 
Moderator
żywa skamielina forumowa



Pomógł: 22 razy
Dołączył: 04 Wrz 2007
Posty: 5000
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2016-01-08, 01:03:58   

Scena opisana w "Zagadkach Fromborka" w rzeczywistości nie mogła mieć miejsca. "Autostrada" była nieprzejezdna z powodu zerwanych kilku mostów na Pasłęce, Młynówce, Banówce i Omazie. Przejście graniczne okazjonalnie czynne w latach PRL było pomiędzy wsiami Gronowo i Mamonowo (po stronie radzieckiej), w ciągu drogi z Braniewa do Kaliningradu. Natomiast "autostrada" przecinała granicę jakieś 12 km na wschód w miejscowości Grzechotki i nie było tam wówczas przejścia granicznego. WOPista z automatem stojący przy szlabanie to raczej wymysł Nienackiego .
Okręg kaliningradzki rzeczywiście miał status obszaru zamkniętego. Nawet dla obywateli ZSRR. W latach siedemdziesiątych znajomy chłopak mieszkający w Wilnie chciał uczyć się muzyki w jednym z miast okręgu. Niestety, nie dostał pozwolenia, bo nie był rdzennym Rosjaninem (miał pochodzenie polskie).
Z drugiej strony znajomi emerytowani marynarze z Marynarki Wojennej z łezką w oku wspominają odwiedziny w "bratnim porcie Bałtijsku". ;-)
Różnie to bywało. Moim zdaniem pobyt Nienackiego w Kaliningradzie jest mało prawdopodobny, ale nie jest niemożliwy.
_________________


Martin Even
Grands Boulevards.
Akty meskie i kobiece bez odchyleń w stronę pornografii
Błogosławieni, którzy nie mając nic do powiedzenia, milczą
 
 
Szara Sowa 
Ojciec Zarządzający



Pomógł: 123 razy
Wiek: 55
Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 44137
Skąd: Poznań
Wysłany: 2016-01-08, 12:47:13   

Co do wyjazdów Nienackiego, to przyszło mi do głowy, że tak naprawdę jedynym niepodważalnym dowodem byłyby fotografie, na których sam pisarz się znajduje. Jakoś trudni mi sobie wyobrazić, że jadąc na Syberię, do Francji czy nawet Pragi nie zabrał aparatu, choćby pożyczonego. A tym bardziej jak zamierzał potem owe podróże wykorzystać w swojej twórczości. Miał przecież chyba świadomość że np. zdjęć czy widokówek z Ałbazinem nigdzie nie zdobędzie, a pocztówki z Francji byłyby dla niego bardzo drogie. Poza tym zawsze najlepszą pamiątką są własne zdjęcia.
Stąd moje pytanie do mirka, czy Nienacki miał aparat, robił zdjęcia?
Zdjęcia te pewnie nie wylądowały w muzeum, ale raczej zabrała je rodzina i obecnie najprawdopodobniej są w posiadaniu żony (no chyba że Alicji). W tym momencie najlepszym sposobem do ich dotarcia wydaje mi się być osoba wnuka pisarza.
_________________
Nasze forum na facebooku: ./redir/facebook.com/pansamochodzikforum
Nasza forumowa geościeżka keszerska: ./redir/pansamochodzik.net.pl/viewtopic.php?p=240911#240911

  
 
 
Szara Sowa 
Ojciec Zarządzający



Pomógł: 123 razy
Wiek: 55
Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 44137
Skąd: Poznań
Wysłany: 2016-01-09, 18:09:47   

Pozostaje jednak atak na któregoś z członków rodziny z uprzejmym zapytaniem o ewentualne zdjęcia rodzinne. :)
_________________
Nasze forum na facebooku: ./redir/facebook.com/pansamochodzikforum
Nasza forumowa geościeżka keszerska: ./redir/pansamochodzik.net.pl/viewtopic.php?p=240911#240911

 
 
Pierre Tendron 
Forumowy Badacz Naukowy
Forumowicz nr 1000!



Pomógł: 7 razy
Dołączył: 09 Cze 2014
Posty: 6603
Wysłany: 2016-01-09, 22:46:11   

Pierre Tendron napisał/a:
Węgry należy dopisać do listy krajów, w których potencjalnie był Nienacki.
Nie potrafię teraz podać źródła tej informacji (...)

Znalazłem:
Cytat:
Wrócił Pan z Węgier, gdzie brał Pan udział w międzynarodowym spotkaniu pisarzy dla dzieci i młodzieży. O czym mówiono na tym spotkaniu i kto w nim uczestniczył?

Byli tam krytycy i pisarze z krajów socjalistycznych. Z Bułgarii przyjechali Szlawinski i Angelow, z Czechosłowacji - Stanisław Rudolf, z Jugosławii - Cvitan Dalibor, z Kuby - Elisso Diego i Luis Rogelio Nogueras, z NRD - Rosel Klein, z Rumunii - Joanna Postelnicu, z ZSRR - Siergiej Aleksiejew i Jasza Akim. Z Polski - byłem ja. Oraz wielu pisarzy węgierskich, a wśród nich niezwykle interesujący Jeno Szentivanyi i Ewa Janikowszky. Mówiono o sytuacji dzieci w różnych krajach i o zadaniach, jakie ma do spełnienia literatura.

"Nie wystarczą dobre chęci" - "Warmia i Mazury", nr 12 (346), grudzień 1979 r., ze Zbigniewem Nienackim rozmawia Konrad Lenkiewicz.
./redir/wayback.archive.o...obre_checi.html



Ale to nie wszystko. Przy okazji znalazłem jeszcze:
Cytat:
Byłem niedawno w NRD, byłem też w Finlandii w Lahti, gdzie odbywało się sympozjum na temat "Literatura i ekshibicjonizm". Przyjechało 120 pisarzy z całego świata. Dyskutowaliśmy o nowych trendach w literaturze światowej. Pisałem o tym na łamach "Odgłosów".

"Zajrzeć do wnętrza" - "Odgłosy", nr 25 (1577), 18 czerwca 1988 r., ze Zbigniewem Nienackim rozmawia Jerzy Cechowski.
./redir/wayback.archive.o...do_wnetrza.html



A także:
Cytat:
- We Francji na przykład - można. Był pan tam?

- Tak. W podróż wybieram się zawsze po długim namyśle. Dostaję setki propozycji, ale zastanawiam się długo co wybrać.

- A najbliższy zagraniczny wojaż?

- Jeszcze nie wiem. Chyba Słowacja. Namawiają mnie stamtąd, żebym napisał o Panu Samochodziku tropiącym zagadki historii w pewnym słowackim mieście.

oraz:
Cytat:
- Jest boom na literaturę fantastyczno-naukową...

- No, właśnie. Mam już napisaną książkę "Pan Samochodzik i człowiek z UFO". Za kilka dni wiozę ją do wydawnictwa.

- Do tej pory pański bohater poruszał się w realiach najprawdziwszych z prawdziwych. A tu chyba, coś pan grubymi nićmi szyje. Wykorzystuje pan koniunkturę?

- Nie, proszę pana. Nic grubymi nićmi. Same realia. Nie ma nawet, poza tytułem, śladu pojazdu kosmitów. Jest za to dużo dziwnych i zastanawiających rzeczy. Akcja dzieje się w Kolumbii. Wybrałem ten kraj, bo w naszej kartkowo-szarej rzeczywistości człowiek z UFO i różne jego perypetie byłyby rzeczywiście nie z tej ziemi. A ja przestrzegam w swoich powieściach realizmu, bo młodzież szuka przecież w literaturze prawdy. Nie chcę jej oszukiwać.

- Był pan w Kolumbii?

- Tak, trzy lata temu. Pojechałem tam specjalnie na jeden miesiąc. Nie podróżuję dla przyjemności. Z tej wyprawy będzie tylko jedna książka, bo temat wyeksploatowałem doszczętnie.

"Nie piszę tylko dla młodzieży" - "Gazeta Olsztyńska", nr 89, 1983 r., ze Zbigniewem Nienackim rozmawia Tadeusz Prusiński.
./redir/wayback.archive.o..._mlodziezy.html



I jeszcze:
Cytat:
Przyszły rok zapowiada się jako rok nieustannych i licznych podróży. Zagraniczni wydawcy żądają przyjazdu i pobytu dla odbycia spotkań autorskich. Takie spotkania miałem w ubiegłym miesiącu w Berlinie z czytelnikami NRD.

"Nie tylko »Pan Samochodzik«" - "Gazeta Olsztyńska", 12-13 grudnia 1981 r.
./redir/wayback.archive.o...amochodzik.html

Ponownie pojawia się NRD, w tym przypadku chodzi o jesień 1981 r., a we wcześniejszym cytacie było "niedawno" powiedziane w 1988 r.



I na koniec artykuł o kontaktach pisarzy polskich i kaliningradzkich. Nie ma tam wprawdzie nic o pobycie Nienackiego w Kaliningradzie, ale jest wzmianka o tłumaczeniu Wyspy złoczyńców przez Leonida Anisimowa, mieszkającego (chyba) w Kaliningradzie. Jest więc przynajmniej jakiś pretekst do ewentualnego pobytu Nienackiego w Kaliningradzie, no i wynika z tego artykułu, że istniały kontakty tamtejszego środowiska literackiego z naszymi pisarzami i wydawnictwami.
Niestety nie ma źródła tej publikacji (ani daty, ani miejsca), natomiast z treści wynika, że było to nie wcześniej niż w 1989 roku (i prawdopodobnie również nie później, a jeżeli nawet, to niewiele). Autorem tego artykułu jest Marek Książek.
./redir/wayback.archive.o...yl_granice.html



Poza krajami, które znajdują się już na liście do weryfikacji, pojawił się więc jeden nowy - Finlandia.
_________________
 
 
misia 
Fanatyk Samochodzika



Pomogła: 8 razy
Dołączyła: 29 Lip 2012
Posty: 3243
Skąd: miasto Łódź
Wysłany: 2016-01-09, 23:57:41   

Najpierw pisał, że nie da rady, a teraz w jednym poście zabrał Wam całą robotę g;)
_________________



"Prawda leży pośrodku - może dlatego wszystkim zawadza" - Arystoteles
 
 
 
Even 
Moderator
żywa skamielina forumowa



Pomógł: 22 razy
Dołączył: 04 Wrz 2007
Posty: 5000
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2016-01-10, 00:59:29   

Pierre Tendron napisał/a:
Znalazłem:

Znając bujną wyobraźnię, skłonności do autoreklamy i konfabulacji Mistrza, ostrożnie podchodził bym do prawd objawionych dla czytelników w wywiadach. Czytałem ich swego czasu wiele (zeskanowanych w Jerzwałdzie przez Piotrka i później opublikowanych na ZNHP) i wyrobiłem sobie zdanie o prawdomówności Pisarza.
Niezbitym dowodem mogą być tylko archiwalia w postaci fotografii, relacji z imprez lub oficjalnych dokumentów. W archiwach powinny się zachować odpowiednie ślady dokumentów (np. wykaz uczestników konferencji, czy ślady dokumentacji paszportowej). Wiem, że trudno będzie do nich dotrzeć.
_________________


Martin Even
Grands Boulevards.
Akty meskie i kobiece bez odchyleń w stronę pornografii
Błogosławieni, którzy nie mając nic do powiedzenia, milczą
 
 
Pierre Tendron 
Forumowy Badacz Naukowy
Forumowicz nr 1000!



Pomógł: 7 razy
Dołączył: 09 Cze 2014
Posty: 6603
Wysłany: 2016-01-10, 02:21:55   

misia napisał/a:
Najpierw pisał, że nie da rady, a teraz w jednym poście zabrał Wam całą robotę g;)

Misiu, że niby ja? :065:
Niestety nic nie wyjaśniłem, a nawet przeciwnie. :D
Te Węgry nie dawały mi spokoju i uparłem się, że odnajdę informację, na którą się powołałem. A reszta wyszła przy okazji, w większości to już znane informacje, jedynie o Finlandii chyba nie było jeszcze mowy.

To tak w ramach sąsiedzkiej-międzyzespołowej współpracy. ;-)
Ale to już chyba koniec moich możliwości w tym temacie, poza tym w swoim zespole mam ważną i trudną pracę... :)

Teraz zespół ds. podróży musi zweryfikować informacje o pobycie Nienackiego w tych wszystkich krajach. Np. odnajdując zdjęcia Mistrza w Bogocie lub na tle skoczni w Lahti. :) A najlepiej jego paszport.

Even napisał/a:
Od początku lat sześćdziesiątych
(...)
sporo ludzi na wakacjach robiło pamiątkowe fotografie

Też mi się tak wydaje, w albumach rodzinnych nie brakuje zdjęć z lat sześćdziesiątych, a nawet wcześniejszych, również przedwojennych. I nie są to tylko zdjęcia pozowane, czy inne "oficjalne" ze szczególnych okazji, ale także "zwykłe", banalne ujęcia. A z własnego dzieciństwa, z lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych mam chyba więcej zdjęć niż z późniejszych czasów. :)

Even napisał/a:
taniutkim aparatem SYNCHRO DRUH. Aparat był prosty w budowie i łatwy w obsłudze, a format 6x6 zapewniał dobrą jakość odbitek

Evenie, przypomniałeś mi mój pierwszy aparat, kupiony na stoisku z zabawkami w pierwszej połowie lat osiemdziesiątych. :)
./redir/www.kameramuseum....erto-sl-110.jpg
Również był banalnie prosty w obsłudze, liczbowe oznaczenia były u dołu obiektywu, natomiast na górze były obrazki (słońce, chmury, ludzik, krajobraz, itp.). Chyba także miał format 6x6 i zdjęcia wychodziły bardzo ładne. Jedynym mankamentem były trudniej dostępne, nietypowe filmy o 24 klatkach, które były produkowane chyba tylko przez ORWO (przynajmniej nigdy nie spotkałem innych).
_________________
 
 
Pierre Tendron 
Forumowy Badacz Naukowy
Forumowicz nr 1000!



Pomógł: 7 razy
Dołączył: 09 Cze 2014
Posty: 6603
Wysłany: 2016-01-10, 02:32:55   

Even napisał/a:
Pierre Tendron napisał/a:
Znalazłem:

Znając bujną wyobraźnię, skłonności do autoreklamy i konfabulacji Mistrza, ostrożnie podchodził bym do prawd objawionych dla czytelników w wywiadach.

Oczywiście, wiem już o tym. :D
I jak napisałem powyżej (nie czytając jeszcze Twojego ostatniego wpisu), są to informacje do weryfikacji.
Jednak, aby badania zespołu były jak najbardziej kompletne, należy sprawdzić każdą poszlakę.
_________________
 
 
Szara Sowa 
Ojciec Zarządzający



Pomógł: 123 razy
Wiek: 55
Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 44137
Skąd: Poznań
Wysłany: 2016-01-10, 12:33:38   

Pierze, piękna robota, więc tak czy siak zostajesz dopisany do naszego zespołu! :564:
Tak jak wspomniał Even, deklaracje Nienackiego to jedno, a twarde dowody to drugie... :/
_________________
Nasze forum na facebooku: ./redir/facebook.com/pansamochodzikforum
Nasza forumowa geościeżka keszerska: ./redir/pansamochodzik.net.pl/viewtopic.php?p=240911#240911

 
 
PawelK 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 14 razy
Dołączył: 03 Lip 2008
Posty: 6445
Wysłany: 2016-01-10, 20:35:24   

A tak OT Zecie, skoro jesteś przekonany, że już w latach pięćdziesiątych były takie ilości aparatów fotograficznych w domach, że dziwnym by było gdyby Nienacki nie fotografował, to poszukuję zdjęć ulicy Wybrańskiej z końca lat 60, początku lat 70 gdy od Słubickiej do Wysockiego, po lewej stronie idąc w stronę Wisły stały jeszcze kamienice, interesują mnie również zdjęcia starego drewnianego domu, który stał tam gdzie jest teraz Bazyliańska, pomiędzy Hieronima i Jarosławską. Przecież ktoś musiał takie zdjęcia robić. Będę wdzięczny jeśli je znajdziesz.
_________________


to travel hopefully is a better thing than to arrive
Robert Louis Stevenson 'Virginibus Puerisque'
 
 
 
John Dee 
Moderator
Epicuri de grege porcus



Pomógł: 111 razy
Dołączył: 06 Wrz 2014
Posty: 13454
Skąd: Niemcy
Wysłany: 2016-01-10, 23:17:03   

Dużo tu o tych zdjęciach mowa, które rzeczywiście mogłyby potwierdzić tą lub ową podróż naszego autora za granicę (Nienacki na tle Wieży Eiffla lub oparty o balustradę, a z tyłu zamek Chenonceau, niezbite byłyby to dowody!), ale jak dotrzeć do nich? Prywatne zdjęcia Nienackiego będą zapewne w posiadaniu jego wdowy, czy zaś Alicja Janeczek lub Muzeum w Olsztynie jakieś posiada, trzeba by sprawdzić.

Zdjęcia rodzinne z wcześniejszych lat, pozostawione przez jego rodziców, mógłbym sobie wyobrazić że posiadają dzieci jego braci. Mariusz Szylak opublikował niektóre z nich w swojej książce, również jego można by więc zapytać, czy może oglądał jeszcze jakieś inne, ciekawe.

Ale nawiązać kontakt z nim lub też z członkami rodziny Nowickich to bardzo delikatna sprawa i powinna być dobrze przemyślana. Źle sformułowana prośba, niewłaściwa forma (email), i już ludzie mogą nabrać do nas uprzedzenia.
Z drugiej strony osoby te mogłyby być nam bardzo, bardzo pomocne, np. również przy tworzeniu drzewa genealogicznego.


Jeśli zaś chodzi o prawdomówność Mistrza w wywiadach, no to sprawdzenie jej jest właśnie głównym zadaniem naszego zespołu. Twierdzi, że był wszędzie, nawet w Kolumbii - przypuszczam, że niejednokrotnie mówił prawdę, ale że czasami jednak bujał.

Pierre, władco wayback-maszyny, doskonała robota, swoją dociekliwością utrudniłeś nam nasze i tak już niełatwe zadanie, dziękujemy! :diabelek:
A teraz, podwoiwszy pensum naszej pracy, odchodzisz?

Pierre Tendron napisał/a:
Ale to już chyba koniec moich możliwości w tym temacie, poza tym w swoim zespole mam ważną i trudną pracę...

“S”? ;-)
 
 
Ater 
Forumowy Badacz Naukowy
vel Aster alias Duch Puszczy


Pomógł: 9 razy
Wiek: 35
Dołączył: 13 Sty 2014
Posty: 332
Skąd: Legionowo
Wysłany: 2016-01-12, 20:47:17   

W artykule o Piotrkowie jest wzmianka, że mógł odwiedzić Wiedeń:
./redir/www.epiotrkow.pl/...ochodzika,18024
_________________
Amor evadit – in tu(o) habes ore
Semper in vero sensus inerat
Haec dies ut carmen, ut amoenae rosae
Semper ridebas et heu vale mi
 
 
PawelK 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 14 razy
Dołączył: 03 Lip 2008
Posty: 6445
Wysłany: 2016-01-12, 20:54:24   

Ater napisał/a:
W artykule o Piotrkowie jest wzmianka, że mógł odwiedzić Wiedeń:
./redir/www.epiotrkow.pl/...ochodzika,18024


Nie ma takiej wzmianki. W artykule jest zacytowany Henryk, bohater Węża, który na początku powieści wrócił z Wiednia.
_________________


to travel hopefully is a better thing than to arrive
Robert Louis Stevenson 'Virginibus Puerisque'
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Reklama:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.

Zapoznaj się również z nasza Polityka Prywatnosci (z dn. 09.08.2019)

  
ROZUMIEM
Strona wygenerowana w 0,5 sekundy. Zapytań do SQL: 12