PanSamochodzik.net.pl Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Zbigniew Nienacki: więzień Jerzwałdu czy dusigrosz?
Autor Wiadomość
John Dee 
Moderator
Per divina gratia huomo libero



Pomógł: 85 razy
Dołączył: 06 Wrz 2014
Posty: 10865
Skąd: Niemcy

Wysłany: 2015-12-13, 15:18:26   Zbigniew Nienacki: więzień Jerzwałdu czy dusigrosz?

Zbigniew Nienacki: więzień Jerzwałdu czy dusigrosz?


Zawsze się pytałem, czy Nienacki poprzez swoją sytuację życiową mimowolnie nie uczynił z siebie więźnia Jerzwałdu? Wiemy, że “nienawidził podróżować”, ale czy to cała prawda? Myślę, że każdy, kto pisze o tak ciekawych miejscach jak Praga, Weimar, Paryż lub Chenonceau pragnie je również odwiedzić, zobaczyć ich wspaniałe zabytki na własne oczy, Nienacki na pewno nie był pod tym względem wyjątkiem.

A jednak z tego, co wiemy, nigdy nigdzie nie pojechał. Dlaczego? Jednym z powodów mogła być troska o jego dom w Jerzwałdzie. Kto by się nim w czasie jego nieobecności zaopiekował? Pani Alicja oczywiście w takiej podróży by mu towarzyszyła. Nikomu z autochtonów nie ufał chyba aż tak bardzo, by powierzyć mu klucze do swojej chaty. Zresztą w nocy byłaby nadal bez opieki… I tak, z braku rozwiązania tego problemu, nigdy nie ruszali się z Jerzwałdu, Zbigniew i Alicja, ani na wczasy, ani by wybrać się w jakąś podróż odkrywczo-edukacyjną.

Innem powodem, dla którego Nienacki starał się unikać podróżowania, mogłoby być - pospolite sknerstwo. Bądźmy szczerzy, zarabiać musiał nieźle, lepiej niż większość jego współczesnych kolegów po fachu w Polsce. A na co sobie pozwalał? Na nic. Żadnych ekstrawagancji. Dlaczego? Powodem mogłaby być właśnie jego przesadna oszczędność.
Wydaje mi się, że przejawy takiej cechy charakteru można odnaleźć w tekstach jego książek, szczególnie wtedy, gdy poruszana jest strona finansowa wypraw Pana Samochodzika. W maszynopisie "UFO" Marczak uzasadnia swoją decyzję zabrania Florentyny do Bogoty argumentami jak “ona wyjedzie tam na koszty organizatorów tej imprezy”, a poza tym, zna tyle języków że “zaoszczędzimy na wynajmowaniu tłumaczy”.
Mieliśmy również dyskusję o tym, czy Tomasz sam zapłacił za swój pokój w Hotel du Nord. Analiza maszynopisu PSiF leży wprawdzie jeszcze przed nami, ale zdradzę już teraz: nie, nie zapłacił za hotel z własnej kieszeni!

A zatem pytam: był Zbigniew Nienacki dusigroszem?
 
 
Szara Sowa 
Ojciec Zarządzający



Pomógł: 81 razy
Wiek: 52
Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 37975
Skąd: Poznań
Wysłany: 2015-12-13, 16:04:14   

John Dee napisał/a:
A na co sobie pozwalał? Na nic. Żadnych ekstrawagancji.


Nie wiem jakie miał dochody, ale "pozwolił" sobie jednak na parę rzeczy: żaglówka, terenówka przy jednoczesnym posiadaniu osobówki.
No i wreszcie sam dom, na który spłukał się doszczętnie (chyba nawet musiał dopożyczyć). :)

Poza tym o ile mnie pamięć nie myli Pragę jednak odwiedził.
_________________
Nasze forum na facebooku: ./redir/facebook.com/pansamochodzikforum
Nasza forumowa geościeżka keszerska: ./redir/pansamochodzik.net.pl/viewtopic.php?p=240911#240911

Ostatnio zmieniony przez Szara Sowa 2015-12-13, 16:07, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
 
Milady 
Maniak Samochodzika
Profil zawieszony



Pomogła: 49 razy
Dołączyła: 03 Lut 2011
Posty: 5203
Skąd: Bezludna wyspa
Wysłany: 2015-12-13, 16:15:03   

John Dee napisał/a:
Jednym z powodów mogła być troska o jego dom w Jerzwałdzie.


Słusznie, będąc w Jerzwałdzie w tym roku słyszałam stwierdzenie, ze Nienacki często musiał się obawiać o swój dom. W końcu mieszkał na końcu wsi, niekoniecznie był też uwielbiany przez mieszkańców tejże wsi. Stąd być może często chwalił się posiadaną bronią - celem odstraszenia prawdopodobnych napastników?

Po drugie wiemy też, że Nienacki miał spore problemy z prowadzeniem samochodu co również mogło się przełożyć na niechęć do niejakich podróży.
_________________


Zmierzch to okres pomiędzy dniem a nocą, w tym czasie ostatnie promienie światła mogą natrafić na coś nieludzkiego...
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 42 razy
Wiek: 56
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 8420
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2015-12-13, 16:35:12   

John Dee napisał/a:
Wiemy, że “nienawidził podróżować”,


Nie wiemy tego. Co to w ogóle znaczy?

John Dee napisał/a:
A jednak z tego, co wiemy, nigdy nigdzie nie pojechał.


Pochopne uogólnienie. Co to znaczy "nigdy" i "nigdzie"? Do Olsztyna na posiedzenia oddziału ZLP też nie jeździł? Albo do "Novotelu" ;-)

Milady napisał/a:
Po drugie wiemy też, że Nienacki miał spore problemy z prowadzeniem samochodu


Na czym to polegało? Czy jest gdzieś coś na ten temat na forum?
_________________
Z 24
 
 
Milady 
Maniak Samochodzika
Profil zawieszony



Pomogła: 49 razy
Dołączyła: 03 Lut 2011
Posty: 5203
Skąd: Bezludna wyspa
Wysłany: 2015-12-13, 17:12:06   

Z24 napisał/a:
Na czym to polegało? Czy jest gdzieś coś na ten temat na forum?


Bodajże dlatego, ze bardzo kiepsko widział. Nie pamiętam czy było o tym wspomniane na forum czy może była to opinia wyrażona w jego biografii. Gdzieś kilkakrotnie przewijała się opinia, ze był słabym kierowcą dlatego też nadał P. Tomaszowi cechy rozsądnego i dobrego kierowcy.
_________________


Zmierzch to okres pomiędzy dniem a nocą, w tym czasie ostatnie promienie światła mogą natrafić na coś nieludzkiego...
Ostatnio zmieniony przez Milady 2015-12-13, 17:17, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Protoavis 
Ojciec Wspomagający
Archeolog książkowy



Pomógł: 35 razy
Dołączył: 13 Sty 2013
Posty: 6409
Skąd: PRL
Wysłany: 2015-12-13, 17:22:41   

Z24 napisał/a:
Wiemy, że “nienawidził podróżować”,


Nie wiemy tego. Co to w ogóle znaczy?

[/quote]

Aleksander Minkowski. Wywiad dla forum:

16. Wielu fanów Nienackiego zastanawia się także, czy Nienacki odwiedził Kolumbię i Dolinę Loary we Francji.

Nie odwiedził. Nie znosił podróżować. To wyobraźnia plus staranne studia nad dostępnymi materiałami o miejscach, które opisywał.

http://pansamochodzik.net.pl/viewtopic.php?t=2963
_________________
Nasze forum na facebooku: ./redir/facebook.com/pansamochodzikforum

 
 
Szara Sowa 
Ojciec Zarządzający



Pomógł: 81 razy
Wiek: 52
Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 37975
Skąd: Poznań
Wysłany: 2015-12-13, 17:24:16   

Z24 napisał/a:
John Dee napisał/a:
Wiemy, że “nienawidził podróżować”,

Nie wiemy tego. Co to w ogóle znaczy?


Tak nam powiedział Aleksander Minkowski.
Chodziło rzecz jasna o dalekie podróże. :)
_________________
Nasze forum na facebooku: ./redir/facebook.com/pansamochodzikforum
Nasza forumowa geościeżka keszerska: ./redir/pansamochodzik.net.pl/viewtopic.php?p=240911#240911

 
 
 
Berta von S. 
Forumowy Badacz Naukowy
nienackofanka



Pomogła: 115 razy
Wiek: 47
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 25486
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2015-12-13, 18:10:22   

Szara Sowa napisał/a:
John Dee napisał/a:
A na co sobie pozwalał? Na nic. Żadnych ekstrawagancji.


Nie wiem jakie miał dochody, ale "pozwolił" sobie jednak na parę rzeczy: żaglówka, terenówka przy jednoczesnym posiadaniu osobówki.
No i wreszcie sam dom, na który spłukał się doszczętnie (chyba nawet musiał dopożyczyć). :)

Dokładnie, w tamtych czasach jachcik i terenówka raczej uchodziły za dobra luksusowe. No i jeszcze wydawał na różne modne ciuchy dla Alicji. :)

Milady napisał/a:
Z24 napisał/a:
Na czym to polegało? Czy jest gdzieś coś na ten temat na forum?

Bodajże dlatego, ze bardzo kiepsko widział. Nie pamiętam czy było o tym wspomniane na forum czy może była to opinia wyrażona w jego biografii. Gdzieś kilkakrotnie przewijała się opinia, ze był słabym kierowcą dlatego też nadał P. Tomaszowi cechy rozsądnego i dobrego kierowcy.

Ktoś nawet wspominał w tym roku w Jerzwałdzie (Boguś?), że w późniejszych latach ze względu na słaby wzrok Nienacki często nie prowadził sam, tylko prosił innych. Żeglarzem tez podobno był raczej słabym.
_________________
 
 
Piotreek 
Forumowy Badacz Naukowy


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 15 Cze 2007
Posty: 983
Wysłany: 2015-12-13, 20:32:28   

Berta von S. napisał/a:
Szara Sowa napisał/a:
John Dee napisał/a:
A na co sobie pozwalał? Na nic. Żadnych ekstrawagancji.


Nie wiem jakie miał dochody, ale "pozwolił" sobie jednak na parę rzeczy: żaglówka, terenówka przy jednoczesnym posiadaniu osobówki.
No i wreszcie sam dom, na który spłukał się doszczętnie (chyba nawet musiał dopożyczyć). :)

Dokładnie, w tamtych czasach jachcik i terenówka raczej uchodziły za dobra luksusowe. No i jeszcze wydawał na różne modne ciuchy dla Alicji. :)

Milady napisał/a:
Z24 napisał/a:
Na czym to polegało? Czy jest gdzieś coś na ten temat na forum?

Bodajże dlatego, ze bardzo kiepsko widział. Nie pamiętam czy było o tym wspomniane na forum czy może była to opinia wyrażona w jego biografii. Gdzieś kilkakrotnie przewijała się opinia, ze był słabym kierowcą dlatego też nadał P. Tomaszowi cechy rozsądnego i dobrego kierowcy.

Ktoś nawet wspominał w tym roku w Jerzwałdzie (Boguś?), że w późniejszych latach ze względu na słaby wzrok Nienacki często nie prowadził sam, tylko prosił innych. Żeglarzem tez podobno był raczej słabym.


Mowil i tym i Bogus i mlody Dul
./redir/www.nienacki.art....otrek_2003.html
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 42 razy
Wiek: 56
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 8420
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2015-12-14, 16:54:13   

Cytat:
Po drugie wiemy też, że Nienacki miał spore problemy z prowadzeniem samochodu co również mogło się przełożyć na niechęć do niejakich podróży.
Milady napisał/a:
Z24 napisał/a:
Na czym to polegało? Czy jest gdzieś coś na ten temat na forum?


Bodajże dlatego, ze bardzo kiepsko widział. Nie pamiętam czy było o tym wspomniane na forum czy może była to opinia wyrażona w jego biografii.


To, że ktoś kiepsko widzi, nie czyni go kiepskim kierowcą - chyba, że jest bez okularów ;-) . Jeżeli był nie w formie i poprosił kogoś, żeby go podwiózł, to świadczy o nim raczej dobrze. Żeby zweryfikować umiejętności ZN jako kierowcy należałoby wyjaśnić, czy często robił stłuczki albo i większe wypadki. To by nam zobiektywizowało ocenę.

Milady napisał/a:
Gdzieś kilkakrotnie przewijała się opinia, ze był słabym kierowcą dlatego też nadał P. Tomaszowi cechy rozsądnego i dobrego kierowcy.


Tani freudyzm ;-) .
_________________
Z 24
 
 
Szara Sowa 
Ojciec Zarządzający



Pomógł: 81 razy
Wiek: 52
Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 37975
Skąd: Poznań
Wysłany: 2015-12-14, 18:23:57   

Wracając do tematu, to znalazłem jeszcze wątek z mieszkaniem Alicji:

"W latach 70. Nienacki kupił Alicji mieszkanie w Iławie przy ulicy Baczyńskiego.
Chciał jej dać połowę wpływów z honorariów albo zapisać dom, ale nie zgodziła się
na to. Po latach miała tego żałować..."

./redir/www.forum.jerzwal...php?p=6573#6573
_________________
Nasze forum na facebooku: ./redir/facebook.com/pansamochodzikforum
Nasza forumowa geościeżka keszerska: ./redir/pansamochodzik.net.pl/viewtopic.php?p=240911#240911

 
 
 
Milady 
Maniak Samochodzika
Profil zawieszony



Pomogła: 49 razy
Dołączyła: 03 Lut 2011
Posty: 5203
Skąd: Bezludna wyspa
Wysłany: 2015-12-14, 20:14:01   

Z24 napisał/a:
To, że ktoś kiepsko widzi, nie czyni go kiepskim kierowcą - chyba, że jest bez okularów ;-) . Jeżeli był nie w formie i poprosił kogoś, żeby go podwiózł, to świadczy o nim raczej dobrze. Żeby zweryfikować umiejętności ZN jako kierowcy należałoby wyjaśnić, czy często robił stłuczki albo i większe wypadki. To by nam zobiektywizowało ocenę.


No oczywiście, że nie każda osoba ze słabym wzrokiem jest złym kierowcą. Pytanie jakie on miał o obie mniemanie w tym względzie. Berta wspomniała, jakoby w późniejszym okresie miał prosić innych o prowadzenie samochodu. Czyli nie czuł się najwidoczniej swobodnie "za kółkiem"?
Cóż, w każdym razie nie skłaniam się ani do stwierdzenia że był więźniem Jerzwałdu, ani że był sknerą.
_________________


Zmierzch to okres pomiędzy dniem a nocą, w tym czasie ostatnie promienie światła mogą natrafić na coś nieludzkiego...
 
 
Berta von S. 
Forumowy Badacz Naukowy
nienackofanka



Pomogła: 115 razy
Wiek: 47
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 25486
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2015-12-14, 21:19:49   

Milady napisał/a:
Z24 napisał/a:
To, że ktoś kiepsko widzi, nie czyni go kiepskim kierowcą - chyba, że jest bez okularów ;-) . Jeżeli był nie w formie i poprosił kogoś, żeby go podwiózł, to świadczy o nim raczej dobrze. Żeby zweryfikować umiejętności ZN jako kierowcy należałoby wyjaśnić, czy często robił stłuczki albo i większe wypadki. To by nam zobiektywizowało ocenę.

No oczywiście, że nie każda osoba ze słabym wzrokiem jest złym kierowcą. Pytanie jakie on miał o obie mniemanie w tym względzie. Berta wspomniała, jakoby w późniejszym okresie miał prosić innych o prowadzenie samochodu. Czyli nie czuł się najwidoczniej swobodnie "za kółkiem"?
Cóż, w każdym razie nie skłaniam się ani do stwierdzenia że był więźniem Jerzwałdu, ani że był sknerą.

Ja też się nie skłaniam. W Jerzwałdzie nasi rozmówcy mówili, że słabo prowadził i żeglował (nie tylko w kontekście wzroku, ale ogólnego niepewnego czucia się za sterem/kółkiem). Oczywiście te osoby mogą być w swoich ocenach subiektywne. Ale na razie nie mamy nigdzie opinii/dowodów przeciwnych. :)

Co do sknerstwa - też nie widzę dowodów popierających tę tezę. Wręcz przeciwnie - jacht, terenówka, prezenty dla Alicji...

Opinia, że nie lubił podróży również się w kilku rozmowach przewijała, więc nie tylko Aleksander Minkowski tak twierdzi. Podobno nawet do Olsztyna niechętnie jeździł.
_________________
Ostatnio zmieniony przez Szara Sowa 2015-12-15, 08:17, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Even 
Moderator
żywa skamielina forumowa



Pomógł: 15 razy
Dołączył: 04 Wrz 2007
Posty: 4450
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2015-12-17, 23:27:59   

Z24 napisał/a:
To, że ktoś kiepsko widzi, nie czyni go kiepskim kierowcą - chyba, że jest bez okularów ;-)

Trudno się prowadzi samochód, gdy słabo się widzi. Jest wiele takich wad wzroku, gdzie nie pomagają żadne okulary. :( Znam to z autopsji. :/
Co do podróży, to jednak w młodości zwiedził wiele miejsc w Polsce, najpierw jako dziennikarz, a później w poszukiwaniu nowego domu.
Berta von S. napisał/a:
Co do sknerstwa - też nie widzę dowodów popierających tę tezę. Wręcz przeciwnie - jacht, terenówka, prezenty dla Alicji.

Gdy zamieszkał w Jerzwałdzie nie podróżował daleko nie z powodu braku funduszy czy skąpstwa. Jak wynika z jego wywiadu dla p. Maciejak z rosyjskiego Pulsu, oprócz gazika odkupionego od wojska, miał jeszcze Toyotę, która wówczas tanią nie była.
Od lat hodował dogi, niełatwo wyjechać z domu na dłużej zostawiając psa w pustym domu na dłużej. Zabrać z sobą w podróż też nie zawsze można. Wiele czynników złożyło się na to, że coraz rzadziej opuszczał Jerzwałd.
_________________


Martin Even
Grands Boulevards.
Akty meskie i kobiece bez odchyleń w stronę pornografii
Błogosławieni, którzy nie mając nic do powiedzenia, milczą
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 42 razy
Wiek: 56
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 8420
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2015-12-18, 19:12:12   

:564:
Oczywiście Evenie, masz rację.
To, że ktoś nie podróżuje, nie znaczy, że nie lubi podróżować. To, że ktoś podróżuje, to nie znaczy, że to lubi. Poza tym, różnie to się wszystko mogło układać podczas dość długiego życia. Ja np. uwielbiam podróże, ale przez ostatnie lata prawie nie ruszałem się poza Warszawę, niestety :/ . Znany pisarz rosyjski Iwan Gonczarow, nie znosił ruszać się z domu, ale skoro szef kazał mu popłynąć na Daleki Wschód, to nie było wyboru. Powstała z tego świetna książka "Fregata "Pallada"". Co zaś do treści opinii p. A. Minkowskiego, to zawsze twierdziłem, że ZN nigdy nie był w Kolumbii. Jeśli chodzi o pobyt we Francji, to nie mam tej pewności, bo przecież nie był to znowu żaden wyczyn :) .
_________________
Z 24
  
 
 
Berta von S. 
Forumowy Badacz Naukowy
nienackofanka



Pomogła: 115 razy
Wiek: 47
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 25486
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2015-12-20, 18:39:07   

Even napisał/a:

Co do podróży, to jednak w młodości zwiedził wiele miejsc w Polsce, najpierw jako dziennikarz, a później w poszukiwaniu nowego domu.

To fakt, ale może właśnie dlatego odczuł z czasem przesyt. I gdy poczuł, że znalazł swoje miejsc, to już go nie ciągnęło w świat. :)

Even napisał/a:

Od lat hodował dogi, niełatwo wyjechać z domu na dłużej zostawiając psa w pustym domu na dłużej. Zabrać z sobą w podróż też nie zawsze można. Wiele czynników złożyło się na to, że coraz rzadziej opuszczał Jerzwałd.

To rzeczywiście też mogło być przyczyną.

Z24 napisał/a:
:564:
Oczywiście Evenie, masz rację.
To, że ktoś nie podróżuje, nie znaczy, że nie lubi podróżować. To, że ktoś podróżuje, to nie znaczy, że to lubi.

:D Tym bardziej to, że nie podróżuje nie znaczy, że to lubi. Z powyższego wynika, że z faktów nic nie wywnioskujemy. Możemy jedynie bazować na opiniach świadków. A tu na razie raczej są glosy, że nie lubił (przynajmniej w okresie jerzwałdzkim, bo w młodości może było inaczej).
_________________
 
 
John Dee 
Moderator
Per divina gratia huomo libero



Pomógł: 85 razy
Dołączył: 06 Wrz 2014
Posty: 10865
Skąd: Niemcy

Wysłany: 2016-01-07, 07:20:25   

Milady napisał/a:
… nie skłaniam się ani do stwierdzenia że był więźniem Jerzwałdu, ani że był sknerą.

Sam zacząłem już powątpiewać we własną teorię (że Nienacki był być może dusigroszem), a tu natykam się na wypowiedź Aleksandra Minkowskiego, człowieka który znał go jak mało kto inny, która ją stuprocentowo potwierdza: “Był CHOROBLIWIE SKĄPY, także dla samego siebie (acz zdobywał się czasem na gesty). Jadło było proste, warunki spartańskie…“

Co z tego, że kupił sobie dom, auta, jacht? Gdzie miał mieszkać, w beczce, jak Diogenes z Synopy? Samochód potrzebował, bez niego byłby stracony i zapewne zbankrutowany. Zaś ten jego jachcik - trudno mu było chyba znaleźć inny, bardziej skromny.

Że ale być może nie raczył sobie nawet dobrego jadła, jak to sugeruje jego najbliższy przyjaciel, zaskakuje nawet mnie.
 
 
Szara Sowa 
Ojciec Zarządzający



Pomógł: 81 razy
Wiek: 52
Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 37975
Skąd: Poznań
Wysłany: 2016-01-07, 09:29:29   

John Dee napisał/a:
Że ale być może nie raczył sobie nawet dobrego jadła, jak to sugeruje jego najbliższy przyjaciel, zaskakuje nawet mnie.


No nie wiem, ponoć regularnie stołował się w nie najgorszej restauracji w Iławie, znanej zresztą z Nowych Przygód. A jedzenie pewnie przygotowywała mu Alicja i to może jej mizernym zdolnościom kulinarnym zawdzięczał owe proste jedzenie?
_________________
Nasze forum na facebooku: ./redir/facebook.com/pansamochodzikforum
Nasza forumowa geościeżka keszerska: ./redir/pansamochodzik.net.pl/viewtopic.php?p=240911#240911

 
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 42 razy
Wiek: 56
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 8420
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2016-01-08, 01:01:58   

John Dee napisał/a:
Co z tego, że kupił sobie dom, auta, jacht?


To znaczy, że nie był skąpy.

John Dee napisał/a:
Samochód potrzebował, bez niego byłby stracony i zapewne zbankrutowany.


Był taryfiarzem?

John Dee napisał/a:
natykam się na wypowiedź Aleksandra Minkowskiego, człowieka który znał go jak mało kto inny, która ją stuprocentowo potwierdza: “Był CHOROBLIWIE SKĄPY, także dla samego siebie (acz zdobywał się czasem na gesty). Jadło było proste, warunki spartańskie…“


Być może znał, jak mało kto, ale nie - wybaczcie - nie wydaje mi się, żeby był szczególnie wiarygodnym źródłem. Chociażby dlatego, że sam był pisarzem...

To był facet, który przez dawadzieścia parę lat, był jednoosobową firmą i musiał dbać o marketing i planować wydatki. Sposób życia narzuca pewne rygory. Żył z literatury, co wcale nie było wtedy (ani tym bardziej teraz) częste. raczej ultra rzadkie Nie miał stypendiów i grantów ani stąd ani tym bardziej z owąd.
_________________
Z 24
Ostatnio zmieniony przez Z24 2016-01-08, 01:10, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
John Dee 
Moderator
Per divina gratia huomo libero



Pomógł: 85 razy
Dołączył: 06 Wrz 2014
Posty: 10865
Skąd: Niemcy

Wysłany: 2016-01-08, 07:31:21   

Z24 napisał/a:
John Dee napisał/a:
Co z tego, że kupił sobie dom, auta, jacht?
To znaczy, że nie był skąpy.

Bo gdyby był skąpy, mieszkałby oczywiście w beczce, chodziłby na piechotę i nie wydawałby pieniędzy na mały jachcik, mimo że mieszkał tuż nad jeziorem?

Z24 napisał/a:
John Dee napisał/a:
natykam się na wypowiedź Aleksandra Minkowskiego, człowieka który znał go jak mało kto inny, która ją stuprocentowo potwierdza: “Był CHOROBLIWIE SKĄPY, także dla samego siebie (acz zdobywał się czasem na gesty). Jadło było proste, warunki spartańskie…“

Być może znał, jak mało kto, ale nie - wybaczcie - nie wydaje mi się, żeby był szczególnie wiarygodnym źródłem. Chociażby dlatego, że sam był pisarzem...


Tu brak mi po prostu słów…
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Reklama:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.

Zapoznaj się również z nasza Polityka Prywatnosci (z dn. 09.08.2019)

  
ROZUMIEM
Strona wygenerowana w 0,32 sekundy. Zapytań do SQL: 14