PanSamochodzik.net.pl Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Przesunięty przez: Szara Sowa
2018-12-08, 12:23
Ciekawostki z naszych biblioteczek
Autor Wiadomość
John Dee 
Moderator
Per divina gratia huomo libero



Pomógł: 87 razy
Dołączył: 06 Wrz 2014
Posty: 11146
Skąd: Niemcy

Wysłany: 2018-12-08, 18:24:02   

Kynokephalos napisał/a:
Możliwe, że jest tożsamy z berneńskim historykiem, historykiem sztuki, epigrafikem...

Wydawcą (jeśli to ta sama osoba). Dzisiaj Verlag Gustav Grunau należy do wydawnictwa Haupt Verlag.
./redir/www.rubmedia.ch/organisation/geschichte/

A ekslibris prawdopodobnie wykonał artysta berneński Rudolf Münger, który mi. ilustrował książki o Heidi.
./redir/de.wikipedia.org/wiki/Rudolf_M%C3%BCnger

Ale z nas detektywi, co? :p


Protoavis napisał/a:
W mojej najstarszej książce też jest wklejony exlibris, ale niestety nie da się go chyba rozpracować.
Nie będzie łatwo. Może eksperci od ekslibrisów się z nim poradzą.

A książki serii Biblioteka Dzieł Wyborowych, dlaczego one wszystkie są tej samej grubości? Czyżby grubość była jednym z kryteriów wyboru? :027:
 
 
Protoavis 
Admin Emeritus
Archeolog książkowy



Pomógł: 38 razy
Dołączył: 13 Sty 2013
Posty: 6462
Skąd: PRL
Wysłany: 2018-12-08, 19:19:54   

Kozak napisał/a:
Protoavis napisał/a:
W mojej najstarszej książce też jest wklejony exlibris, ale niestety nie da się go chyba rozpracować. :(

To zapewne herb. A jaka tematyka książki?


Zapewne herb i to herb z Francji. To dzieła tego pana (Dialogi i satyry):
./redir/pl.wikipedia.org/wiki/Lukian_z_Samosat

Na stronie tytułowej jest taki dopisek, ale nic na jego podstawie w sieci nie wytropiłem.
Książki oczywiście nie czytałem i czytał nie będę, bo francuskiego nie znam. Książkę posiadam dla samej przyjemności posiadania. :)

Zdjęcie-0050.jpg
Plik ściągnięto 25 raz(y) 190,86 KB

_________________
Nasze forum na facebooku: ./redir/facebook.com/pansamochodzikforum

Ostatnio zmieniony przez Protoavis 2018-12-08, 19:20, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Protoavis 
Admin Emeritus
Archeolog książkowy



Pomógł: 38 razy
Dołączył: 13 Sty 2013
Posty: 6462
Skąd: PRL
Wysłany: 2018-12-08, 19:27:02   

John Dee napisał/a:
A książki serii Biblioteka Dzieł Wyborowych, dlaczego one wszystkie są tej samej grubości? Czyżby grubość była jednym z kryteriów wyboru?


Chyba nie grubość. Bardziej opasłe tytuły były dzielone na tomy o podobnej objętości. Mz kryterium była popularność i różnorodność. Książki miały się dobrze sprzedawać i trafiać do szerokiego grona odbiorców. Można je było prenumerować. Seria odniosła sukces bo ukazywała się bardzo długo, nie pamiętam dokładnie, ale około 30 lat. Chyba Zet o serii BDW przy jakiejś okazji pisał, ale już nie pamiętam gdzie to było.
_________________
Nasze forum na facebooku: ./redir/facebook.com/pansamochodzikforum

Ostatnio zmieniony przez Protoavis 2018-12-08, 19:27, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
John Dee 
Moderator
Per divina gratia huomo libero



Pomógł: 87 razy
Dołączył: 06 Wrz 2014
Posty: 11146
Skąd: Niemcy

Wysłany: 2018-12-08, 20:13:48   

Protoavis napisał/a:
Można je było prenumerować. Seria odniosła sukces
Bez wątpienia. “Historia mojego serca”? Toż to się samo czyta. :D
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 42 razy
Wiek: 56
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 8542
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-12-09, 00:17:19   

Protoavis napisał/a:
Chyba Zet o serii BDW przy jakiejś okazji pisał, ale już nie pamiętam gdzie to było.


Chyba coś wspominałem, ale zupełnie nie pamiętam kiedy i gdzie :oops: .
Wydaje mi się, że wspomniałem coś o Bronisławie Szwarce i jego wspomnieniach "Siedem lat w Szlisselburgu", ale nie mogę nic znaleźć.
_________________
Z 24
 
 
Kynokephalos 
Moderator
Przewodniczący Kapituły Samochodzik. Książka Roku



Pomógł: 55 razy
Dołączył: 07 Cze 2011
Posty: 5504
Skąd: z dużego miasta.
Wysłany: 2018-12-09, 01:01:33   

John Dee napisał/a:
Kynokephalos napisał/a:
Możliwe, że jest tożsamy z berneńskim historykiem, historykiem sztuki, epigrafikem...
Wydawcą

Rzeczywiście, również aktywnym wydawcą.

Dostępna jest jest jego doktorska dystertacja na temat inskrypcji i wizerunków na rzymskich monetach, złożona na Uniwersytecie w Bernie, opublikowana jeszcze przed powstaniem Gustav Grunau Verlag.
./redir/books.google.com/books?id=6wYWAAAAYAAJ&pg=PR1

Jeśli chodzi o te berneńskie kwartalniki (Blätter für bernische Geschichte, Kunst und Altertumskunde) które wydawał to również można je poczytać w sieci:
./redir/www.e-periodica.c...mes?UID=bbg-001
Podobnie jak Berner Rundschau : Halbmonatsschrift für Dichtung, Theater, Musik und bildende Kunst in der Schweiz - rodzaj przeglądu kulturalnego obejmującego chyba cały kraj, publikowany przez jego wydawnictwo w formie "półmiesięcznika":
./redir/www.e-periodica.c...mes?UID=alp-001

Gustav Grunau jest w obu tych pismach autorem niektórych artykułów.

Poza tym pisywał w Neues Berner Taschenbuch
./redir/www.e-periodica.c...mes?UID=btb-002
i prawdopodobnie w innych periodykach.
Jest wspomniany lub cytowany w późniejszych wydawnictwach numizmatycznych, między innymi jako długoletni prezes Szwajcarskiego Towarzystwa Numizmatycznego (Schweizerische Numismatische Gesellschaft).

W swoich pracach poruszał tematy historycznych monet, medali, stempli i symboli drukarskich, manuskryptów, a okazjonalnie inne zagadnienia z dziedziny szwajcarskiej kultury.

John Dee napisał/a:
(jeśli to ta sama osoba)

Zawsze możemy się upewnić.
Kontakt: Berno, Falkenplatz 11, telefon 346 (ale nie wiem, czy aktualny).

Pozdrawiam,
Kynokephalos
_________________
Wonderful things...
Zwycięzca rywalizacji rowerowej w 2019 r.

 
 
John Dee 
Moderator
Per divina gratia huomo libero



Pomógł: 87 razy
Dołączył: 06 Wrz 2014
Posty: 11146
Skąd: Niemcy

Wysłany: 2018-12-09, 10:17:57   

Dodam, że nim został wydawcą i biznesmenem, był kilka lat nauczycielem.

Dużo o nim wygrzebałeś, Kyno, ale jeden ważny szczegół przeoczyłeś: Gustav Grunau był synem polskiego uchodźcy, który w 1863 roku przybył do Szwajcarii, gdzie znalazł zatrudnienie jako urzędnik kolejowy. :)

 
 
Kynokephalos 
Moderator
Przewodniczący Kapituły Samochodzik. Książka Roku



Pomógł: 55 razy
Dołączył: 07 Cze 2011
Posty: 5504
Skąd: z dużego miasta.
Wysłany: 2018-12-10, 08:05:25   

Więcej pytań niż odpowiedzi, ale to bardzo sympatyczna informacja. Cieszę się, że natrafiłeś na ten exlibris.

Pozdrawiam,
Kynokephalos
_________________
Wonderful things...
Zwycięzca rywalizacji rowerowej w 2019 r.

 
 
John Dee 
Moderator
Per divina gratia huomo libero



Pomógł: 87 razy
Dołączył: 06 Wrz 2014
Posty: 11146
Skąd: Niemcy

Wysłany: 2018-12-10, 11:29:11   

Nawet SpongeBob kawałkiem papieru nie potrafiby dłużej się zabawić niż my. A Polacy w Szwajcarii, to temat dla siebie. Zawsze w tym związku myślę najpierw o nim…

./redir/digital.vpr.net/post/stefan-kudelski-who-made-sound-recording-portable-dies#stream/0
 
 
Hebius 
Fanatyk Samochodzika



Pomógł: 5 razy
Wiek: 51
Dołączył: 06 Wrz 2017
Posty: 1432
Skąd: z doskoku
Wysłany: 2019-01-06, 00:56:00   

Biblioteka Narodowa w ramach obchodów 100-lecia odzyskania niepodległości prowadzi akcję kompletowania Korpusu Publikacji Polskich.

Cytat:
Zwracamy się z apelem do wszystkich Polaków o przekazywanie książek, czasopism, druków ulotnych i innych publikacji sprzed 1945 roku.

Biblioteka Narodowa gromadzi i udostępnia całość polskiego piśmiennictwa. W naszych magazynach znajduje się prawie 9 mln woluminów. Współczesne publikacje trafiają do nas wprost od wydawców i ich zasób jest praktycznie kompletny. Zbiór książek, czasopism i druków ulotnych sprzed 1945 roku niestety tylko w części.

To w dużej mierze efekt strat wojennych, których wstrząsającym symbolem jest przechowywana w Pałacu Rzeczypospolitej urna z prochami książek celowo spalonych w czasie drugiej wojny światowej. Braki sięgać mogą aż 30% pozycji z XIX i pierwszej połowy XX wieku.

Razem możemy to jednak zmienić!

Brakujące egzemplarze w naszych zbiorach to wielka literatura, doniosłe pozycje naukowe, ale także popularne kryminały i romanse, którymi zaczytywały się nasze prababcie i pradziadkowie, książki dziecięce, a nawet komiksy, czasopisma, plakaty i ulotki. To dzieła, których poznanie jest ważne dla zrozumienia polskiej historii i mentalności, przydatne naukowcom do pogłębionych badań, ale także zwykłym czytelnikom – dla rozrywki.


Więcej tutaj: https://www.bn.org.pl/w-b...i-polskich.html

Jeśli ktoś ma coś starego, a nie żałuje, to warto sprawdzić, czy tytuł jest w katalogu BN i ewentualnie podarować.

U mnie akurat był trochę zaczytany egzemplarz "Cudów Bożych we mszy świętej" po prababce

na stronie tytułowej mało czytelna pieczątka Stowarzyszenia Młodzieży Polskiej w Tylży

Rok wydania sądząc po imprimatur 1900


Przy okazji zacząłem się zastanawiać, kiedy prababka mogła wejść w posiadanie tej pozycji. Jako panienka jeździła z Podlasia na saksy do Prus Wschodnich, więc może wtedy? Łapała by się doskonale do tej młodzieży z pieczątki.
A może dopiero w czasach zamieszania pierwszej wojny światowej? Dziadka urodziła w 1917 roku w Mrągowie, czyli jako młoda mężatka też była w Prusach.
Niestety nie ma kogo dopytać o takie sprawy, bo nikt się tym nie zainteresował za jej życia.

W każdym razie książka była w rodzinie jakieś sto lat. I pomyślałem, że w księgozbiorze BN będzie miała większe szanse na dalsze przetrwanie.
_________________
 
 
Protoavis 
Admin Emeritus
Archeolog książkowy



Pomógł: 38 razy
Dołączył: 13 Sty 2013
Posty: 6462
Skąd: PRL
Wysłany: 2019-01-06, 13:33:19   

Czytałem o tej akcji. Idea szczytna. Trudno byłoby mi się jednak rozstać z pamiątkami rodzinnymi, tym bardziej, że tak niewiele ich przetrwało II WŚ.

Hebius napisał/a:
Niestety nie ma kogo dopytać o takie sprawy, bo nikt się tym nie zainteresował za jej życia.


Dlatego kiedy np. opracowujemy drzewo genealogiczne warto najpierw "wycisnąć" co się da ze wspomnień najstarszych żyjących członków rodziny, a dopiero później buszować w aktach z ubiegłych stuleci.
_________________
Nasze forum na facebooku: ./redir/facebook.com/pansamochodzikforum

 
 
PawelK 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 14 razy
Dołączył: 03 Lip 2008
Posty: 7232
Wysłany: 2019-01-06, 14:14:01   

Protoavis napisał/a:
dea szczytna. Trudno byłoby mi się jednak rozstać z pamiątkami rodzinnymi, tym bardziej, że tak niewiele ich przetrwało II WŚ.


Mam ok stu książek z biblioteki pradziadka. W dzisiejszych czasach nie dałbym ich żadnej instytucji państwowej nawet jako depozyt. Politycy z bożej łaski przejmują już nawet instytucje kulturalne i muzea we władanie i "Poszukiwany, poszukiwana" obecnie znów nie jest nierealnym scenariuszem. A prawda jest taka, że za 10-15 lat nawet jeśli będę zmuszony te książki sprzedać za kilkaset złotych to mogą mi uratować życie, bo szansa, że z emerytury starczy mi na lekarstwa jest coraz mniejsza.
_________________


to travel hopefully is a better thing than to arrive
Robert Louis Stevenson 'Virginibus Puerisque'
Ostatnio zmieniony przez PawelK 2019-01-06, 14:14, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Hebius 
Fanatyk Samochodzika



Pomógł: 5 razy
Wiek: 51
Dołączył: 06 Wrz 2017
Posty: 1432
Skąd: z doskoku
Wysłany: 2019-01-06, 15:20:25   

Protoavis napisał/a:
Czytałem o tej akcji. Idea szczytna. Trudno byłoby mi się jednak rozstać z pamiątkami rodzinnymi, tym bardziej, że tak niewiele ich przetrwało II WŚ..

A ja właśnie dlatego oddałem, bo chciałbym żeby ta książka zachowała się jak najdłużej. W BN mają ja odkwasić i poddać konserwacji. Dla mojej prababki była ważna i dla mnie jako pamiątka rodzinna też, ale nie jestem pewien, czy osoby które po mnie odziedziczą, zwrócą na nią uwagę. Kilka lat temu ktoś przy czyszczeniu odziedziczonego mieszkania wyrzucił w Olsztynie na śmietnik cały pakiet osiemnastowiecznych książek. Nie inny los przewiduję dla swojego księgozbioru, zwłaszcza jeśli porządkowaniem mieszkania zajmie się bratowa, która nie czyta i nieletniemu dziecku, gdy chciało kupić książkę, powiedziała "Ale po co? Już masz dosyć książek" (bratanica miała jakieś 8 lat, a cała jej biblioteczka składała się głównie z książek dla dzieci, które jeszcze nie czytają, odziedziczonych po starszej kuzynce) i kupiła jej komórkę, żeby do grania nie zabierała telefonu matki.
_________________
Ostatnio zmieniony przez Berta von S. 2019-01-06, 17:39, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Berta von S. 
Forumowy Badacz Naukowy
nienackofanka



Pomogła: 117 razy
Wiek: 48
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 25684
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2019-01-06, 17:37:03   

Hebius napisał/a:
nieletniemu dziecku, gdy chciało kupić książkę, powiedziała "Ale po co? Już masz dosyć książek" (bratanica miała jakieś 8 lat, a cała jej biblioteczka składała się głównie z książek dla dzieci, które jeszcze nie czytają, odziedziczonych po starszej kuzynce) i kupiła jej komórkę żeby do grania nie zabierała telefonu matki.

Przygnębiające. :/
_________________
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 42 razy
Wiek: 56
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 8542
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2019-01-06, 17:37:42   

PawelK napisał/a:
Mam ok stu książek z biblioteki pradziadka. W dzisiejszych czasach nie dałbym ich żadnej instytucji państwowej nawet jako depozyt. Politycy z bożej łaski przejmują już nawet instytucje kulturalne i muzea we władanie i "Poszukiwany, poszukiwana" obecnie znów nie jest nierealnym scenariuszem.


:D :564:

Trochę ten apel jest irytujący, bo zbieranie polskich wydawnictw wszystkich czasów jest owak czy tak statutowym zadaniem BN. A tu - jak to zwykle u nas - nie ma mowy o strategii, tylko są kolejne kampanie...
Po drugie: są braki i w wydawnictwach z czasów Polski Ludowej. Przypominają mi się dwie pozycje, których nie mogłem znaleźć... Może po prostu nie umiałem znaleźć. No i słyszałem różne opowieści o latach 90-tych, gdzie różne wydawnictwa-krzaki nie przesyłały egzemplarzy obowiązkowych... A inne przesyłały, tylko, że zamiast na półki trafiały do handlu. Tak opowiadali wytrawni bibliofile...
Paradoksalnie: te książki z okresu zaborów i II Rzeczypospolitej, których poszukiwałem w BN, chyba w każdym przypadku znalazłem :D

PawelK napisał/a:
A prawda jest taka, że za 10-15 lat nawet jeśli będę zmuszony te książki sprzedać za kilkaset złotych to mogą mi uratować życie, bo szansa, że z emerytury starczy mi na lekarstwa jest coraz mniejsza.


;-) Rozumiem, że mówisz o kilkuset złotych za wszystkie pozycje po pradziadku.

Ja wzbogaciłem się o różne rzeczy polując na książki, że tak powiem, wystawiane z bibliotek... I to tych naukowych jak najbardziej.

Hebiusie , jestem mocno zaskoczony, że w Tylży istniała jakaś polska instytucja kulturalna raczej (bo z katolickimi książkami) dla Polaków z zaboru rosyjskiego.
_________________
Z 24
Ostatnio zmieniony przez Z24 2019-01-06, 17:48, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
PawelK 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 14 razy
Dołączył: 03 Lip 2008
Posty: 7232
Wysłany: 2019-01-06, 18:16:13   

Z24 napisał/a:
Rozumiem, że mówisz o kilkuset złotych za wszystkie pozycje po pradziadku.


Dobrze rozumiesz. Nie inwentaryzowałem całej biblioteczki ale losowo patrząc raczej są to dostępne pozycje choć na przykład za "Na przełęczy" z początku ubiegłego wieku bym pewnie dostał więcej niż 5 złotych bo jedyne dostępne na allegro książki chodzą powyżej 40 złotych. Ale tak, myślałem o całości.
_________________


to travel hopefully is a better thing than to arrive
Robert Louis Stevenson 'Virginibus Puerisque'
 
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 42 razy
Wiek: 56
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 8542
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2019-01-06, 18:29:50   

PawelK napisał/a:
Z24 napisał/a:
Rozumiem, że mówisz o kilkuset złotych za wszystkie pozycje po pradziadku.


Dobrze rozumiesz. Nie inwentaryzowałem całej biblioteczki ale losowo patrząc raczej są to dostępne pozycje choć na przykład za "Na przełęczy" z początku ubiegłego wieku bym pewnie dostał więcej niż 5 złotych bo jedyne dostępne na allegro książki chodzą powyżej 40 złotych. Ale tak, myślałem o całości.


Piętnaście lat temu próbowałem sprzedać kilka książek XVIII i XIX wiecznych (które nb. też mi zostały po pradziadku :) ), ale oferowali mi takie żałosne grosze, że odstąpiłem od zamiaru.
_________________
Z 24
 
 
PawelK 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 14 razy
Dołączył: 03 Lip 2008
Posty: 7232
Wysłany: 2019-01-06, 18:47:25   

Z24 napisał/a:
Piętnaście lat temu próbowałem sprzedać kilka książek XVIII i XIX wiecznych (które nb. też mi zostały po pradziadku :) ), ale oferowali mi takie żałosne grosze, że odstąpiłem od zamiaru.


Zupełnie się na tym nie znam, patrzyłem na kilka książek, które wybrałem z szafki i po pierwsze są dostępne na allegro, po drugie cena kręci się wokół 5-15 złotych więc myślę, że tyle są warte, niestety. Być może jest tam jakiś biały kruk (bo akurat nakład był nie wysoki i większość nie przeżyła) ale wątpię. Tym bardziej, że jakość należy określić jako "używane" - widać jest, że książki w mojej rodzinie były czytane.
_________________


to travel hopefully is a better thing than to arrive
Robert Louis Stevenson 'Virginibus Puerisque'
 
 
 
Garamon 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomogła: 24 razy
Wiek: 40
Dołączyła: 08 Lip 2011
Posty: 2055
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2019-01-06, 19:07:34   

Z24 napisał/a:

Piętnaście lat temu próbowałem sprzedać kilka książek XVIII i XIX wiecznych (które nb. też mi zostały po pradziadku :) ), ale oferowali mi takie żałosne grosze, że odstąpiłem od zamiaru.


Niestety dziwnie to czasem wygląda... Nie mam wprawdzie większych zabytków, ale kilka pozycji w miarę ciekawych z czasów trochę bardziej współczesnych by się znalazło. I też spotkałam się ze śmiesznymi cenami. Kiedyś doszłam do wniosku, że jedyne rozwiązanie to zapłacić jakiemuś fachowcowi, żeby zrobił porządną wycenę i tego się trzymać. Nie, żebym spodziewała się wielkich odkryć, ale obecnie po pierwsze żal sprzedawać za grosze, a po drugie gdzieś z tyłu głowy jęczy myśl "a może to jednak więcej warte?".

Z drugiej strony rozumiem Hebiusa, bo już teraz mam w biblioteczce pozycje, które mnie samą średnio interesują, ale przecież ich nie wyrzucę, bo książki ;-) . W żadnej bibliotece ich nie wezmą, przy sprzedaży koszt wysyłki będzie wyższy niż cena książki, a oddanie w przypadkowe ręce (czasem wiszą u mnie kartki o zbiórce ubrań, zabawek, książek) może przyczynić się do zwiększenia poziomu smogu w stolicy. I co robić, skoro (ostatni przykład :D ) kampania wrześniowa po niemiecku mnie nie interesuje? :027:
 
 
Protoavis 
Admin Emeritus
Archeolog książkowy



Pomógł: 38 razy
Dołączył: 13 Sty 2013
Posty: 6462
Skąd: PRL
Wysłany: 2019-01-06, 19:52:13   

Polonika w dobrym stanie zachowania osiągają przyzwoite ceny. Liczne wojny. Mało zachowało się w dobrych stanach. Książek z Francji, Niemiec i Anglii pojawia się bardzo dużo na aukcjach to i ceny są niskie. Mówimy tu o popularnych wydaniach. Starodruk w skórze, w średnim stanie można kupić w cenie 30-40 zł. Bardzo dawno temu kupiłem sobie księgę z Francji z 1685 r. za 35 zł. To najstarszy obiekt na moich półkach.

Drogie są też stare polskie książki dla dzieci, ale tylko w dobrych stanach, oryginalne oprawy, nie introligatorskie, itp.

Gdyby ktoś miał zbyteczne książki z serii Biblioteka Dzieł Wyborowych, niech da znać. :)

_________________
Nasze forum na facebooku: ./redir/facebook.com/pansamochodzikforum

  
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Reklama:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.

Zapoznaj się również z nasza Polityka Prywatnosci (z dn. 09.08.2019)

  
ROZUMIEM
Strona wygenerowana w 0,28 sekundy. Zapytań do SQL: 17