PanSamochodzik.net.pl Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Zaloguj


Poprzedni temat :: Następny temat
Elektryczny wózek Wielkiego Bobra - Wa-2/Stal 258.
Autor Wiadomość
John Dee 
Moderator
Uwielbia Samochodzika



Pomógł: 75 razy
Dołączył: 06 Wrz 2014
Posty: 9823
Skąd: Niemcy
Wysłany: 2016-01-26, 23:03:52   

Dzisiaj miałem okazję pojeździć sobie starym grechotem z lat 70-tych chyba, z którego wywalono diesla i wbudowano cichutki i czyściutki silnik elektryczny. Po 2 godzinach jazdy miałem nadal jeszcze 80% ładunku, całkiem nieźle więc, ale ta pozostała technika! Bez wspomagania! W sumie czułem się trochę jak Wielki Bóbr! :)
 
 
John Dee 
Moderator
Uwielbia Samochodzika



Pomógł: 75 razy
Dołączył: 06 Wrz 2014
Posty: 9823
Skąd: Niemcy
Wysłany: 2016-01-28, 21:50:17   

Dziś będąc na naszym stadionie natknąłem się nagle na wózek Wielkiego Bobra - no, nie całkiem, nowszy model i z niemieckiej produkcji, a jednak powiało nostalgią. :591: Niezawodna i niezniszczalna technika, jak widać.







 
 
Rólka 
Maniak Samochodzika
Szef forumowej sekcji rowerowej



Pomógł: 19 razy
Wiek: 49
Dołączył: 26 Maj 2015
Posty: 9035
Skąd: Mikołów
Wysłany: 2016-09-03, 14:10:31   

Parę nieścisłości dotyczących wózka Wielkiego Bobra (tego książkowego)
W tamtych latach wózki były wyposażone w specjalne gniazda do ładowania, raczej niedostępne w domach mieszkalnych, więc nie było możliwe, by Wielki Bóbr, ot tak sobie podjeżdżał do kogoś i się ładował. Ładowanie wózków tego typu trwało ok 8 godzin, więc musiał tam nocować, a dodatkowo powinien uzupełniać płyn w akumulatorach oraz stosować odpowiednie procedury BHP:
Podstawowym aktem prawnym dotyczącym bezpieczeństwa pracy podczas eksploatacji wózków jezdniowych jest rozporządzenie Ministra Gospodarki z dnia 10 maja 2002 r. w sprawie bezpieczeństwa i higieny pracy przy użytkowaniu wózków jezdniowych z napędem silnikowym (Dz. U. Nr 70, poz. 650 z późn. zm.). Zobowiązuje ono pracodawcę do zapewnienia, aby w zakładach eksploatujących wózki akumulatorowe były wydzielone pomieszczenia lub stanowiska ładowania akumulatorów - nie precyzuje jednak, jakie warunki powinno spełniać takie pomieszczenie lub stanowisko. W tej sytuacji należy posiłkować się innymi przepisami, wydanymi na podstawie ustawy z dnia 26 czerwca 1974 r. - Kodeks pracy (tekst jedn.: Dz. U. z 1998 r. Nr 21, poz. 94 z późn. zm.), w tym z rozporządzeniu Ministra Pracy i Polityki Socjalnej z dnia 26 września 1997 r. w sprawie ogólnych przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy (tekst jedn.: Dz. U. z 2003 r. Nr 169, poz. 1650 z późn. zm.).

Pomieszczenie do ładowania akumulatorów jest to odpowiednio wyposażona i przystosowana akumulatornia, która ma ściany i posadzkę wyłożoną materiałem kwasoodpornym, wyposażona jest w odpowiednią wentylację grawitacyjną w stropie i posiada bezpieczne oświetlenie wykonane w systemie antywybuchowym. Drzwi pomieszczenia powinny otwierać się na zewnątrz. Akumulatorownia może mieć dodatkowe pomieszczenie do napraw akumulatorów. Do akumulatorni powinna być doprowadzona woda. W pomieszczeniu ładowania akumulatorów powinien być wprowadzony zakaz palenia tytoniu i używania ognia otwartego. Należy pamiętać, że podczas ładowania akumulatorów wydziela się wodór, gaz lżejszy od powietrza, wybuchowy, gromadzący się w górnej części pomieszczenia. W pomieszczeniu akumulatorni nie wolno urządzać stanowisk pracy. Różnica pomiędzy pomieszczeniem a stanowiskiem w tradycyjnym ładowaniu akumulatorów polega na tym, że w pomieszczeniu ładowania akumulatorów znajdują się stanowiska ładowania akumulatorów.
Opisane wyżej wymagania dla pomieszczenia akumulatorni dotyczą tradycyjnego ładowania akumulatorów wózków jezdniowych starego typu. W nowych wózkach, ich konstruktorzy i producenci zastosowali układ prostownikowy dostosowany do akumulatorów znajdujących się w wózku, co ułatwia pracę, czyni ją bezpieczniejszą i nie wymaga utrzymywania zaplecza technicznego do ładowania akumulatorów. Wystarczy podłączyć wtyczkę przewodu elektrycznego wózka do oznakowanego gniazda usytuowanego w wyznaczonym miejscu. Pracodawca może mieć wydzielone pomieszczenie do ładowania akumulatorów dla wielu wózków jednocześnie, bez wyjmowania akumulatorów z wózka, może też mieć stanowisko ładowania akumulatorów pojedynczego wózka usytuowane w wyznaczonym i oznakowanym miejscu.

Dodatkowo (u mnie w pracy tak było, co wiem z historycznych przekazów)do połowy lat siedemdziesiątych wózki były wyposażone nie w kierownicę, a w drążki podobne do czołgowych, co bardzo utrudniało manewry wózkiem, Wielki Bóbr nabył już stary wózek, a więc bardzo prawdopodobne, że właśnie tak sterowany, oczywiście mógł własnoręcznie przerobić sterowanie wózkiem.
_________________
 
 
Even 
Moderator
żywa skamielina forumowa



Pomógł: 15 razy
Dołączył: 04 Wrz 2007
Posty: 4189
Skąd: Gdańsk

Wysłany: 2016-09-03, 20:25:29   

John Dee napisał/a:
W tamtych latach wózki były wyposażone w specjalne gniazda do ładowania, raczej niedostępne w domach mieszkalnych, więc nie było możliwe, by Wielki Bóbr, ot tak sobie podjeżdżał do kogoś i się ładował. Ładowanie wózków tego typu trwało ok 8 godzin, więc musiał tam nocować, a dodatkowo powinien uzupełniać płyn w akumulatorach oraz stosować odpowiednie procedury BHP:

Mógł mieć "na pace" prostownik przystosowany do ładowania akumulatorów bez ich wyjmowania z wózka z odpowiednią wtyczką do wózkowego gniazda i z drugiej strony z wtyczką do ogólnodostępnych gniazd.
Zapewne często był goszczony przez ludzi zamieszkujących odwiedzane miejscowości, więc podczas snu ładowanie akumulatorów mogło trwać nawet ponad 8 godzin.
Płyn w akumulatorach mógł uzupełniać na stacjach CPN.
Cytowane rozporządzenie dotyczyło eksploatacji komercyjnej, prywatnie mógł ładować akumulatory jak chciał. Dzisiaj też są przepisy BHP dla akumulatorowni, ale doładowując akumulator od swego prywatnego samochodu w domu czy garażu, nikt ich nie przestrzega :)
Cytat:
Dodatkowo (u mnie w pracy tak było, co wiem z historycznych przekazów)do połowy lat siedemdziesiątych wózki były wyposażone nie w kierownicę, a w drążki podobne do czołgowych,

Widocznie pracowałeś w niedoinwestowanej firmie. Wózki "z kierownicą" czyli WA-2 produkowano od początku lat sześćdziesiątych. W stoczni, gdzie pracowałem w połowie lat siedemdziesiątych, na około stu wózków były może 2 kierowane drążkiem.
Mechanizm tego sterowania nie miał nic wspólnego z układem sprzęgieł czołgowych, w wózkach były normalne przednie koła skrętne.
_________________


Martin Even
Grands Boulevards.
Akty meskie i kobiece bez odchyleń w stronę pornografii
Błogosławieni, którzy nie mając nic do powiedzenia, milczą
 
 
Rólka 
Maniak Samochodzika
Szef forumowej sekcji rowerowej



Pomógł: 19 razy
Wiek: 49
Dołączył: 26 Maj 2015
Posty: 9035
Skąd: Mikołów
Wysłany: 2016-09-03, 21:04:22   

Even napisał/a:
Mechanizm tego sterowania nie miał nic wspólnego z układem sprzęgieł czołgowych
Napisałem że były podobne, a nie takie same(wizualnie), Wielki Bóbr kupił wózek przeznaczony do złomowania, więc przypuszczalnie z lat 50-tych.
_________________
 
 
Snufkin 
Słyszał o Samochodziku


Dołączył: 12 Sty 2008
Posty: 2
Skąd: Lublin/ Warszawa
Wysłany: 2016-09-16, 21:24:27   

Odnośnie kierownicy z prawej strony: w latach 50. Włosi robili ciężarówki i autobusy z kierownicą właśnie z prawej, co umożliwiać miało bardziej precyzyjny podjazd do krawężnika, lepszą widoczność &c. Zob. np. ./redir/phototrans.pl/14,316213,0,FIAT_682_RN2_KA_6690.html Więc być może z tą kierownicą w STAL 258 to jednak nie przypadek? W każdym razie, gdyby polski producent uznał, że kierownica z prawej jest bez sensu (i jeszcze sugeruje plagiat), natychmiast zadysponowałby przełożenie na lewą stronę, jaki to problem?

A jeszcze ciekawostka: NOWY produkt lubelskiej (tak!) firmy Ursus. Przypadkowe podobieństwo? ./redir/jdem.cz/cdvz97
Ostatnio zmieniony przez Snufkin 2016-09-16, 21:59, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Rólka 
Maniak Samochodzika
Szef forumowej sekcji rowerowej



Pomógł: 19 razy
Wiek: 49
Dołączył: 26 Maj 2015
Posty: 9035
Skąd: Mikołów
Wysłany: 2016-09-16, 21:34:15   

Coś się ten link nie chce otworzyć, więc zapodaję inny
./redir/www.polskieradio....kazala-prototyp
Dziś w Teleekspresie również był pokazany.
_________________
 
 
Snufkin 
Słyszał o Samochodziku


Dołączył: 12 Sty 2008
Posty: 2
Skąd: Lublin/ Warszawa
Wysłany: 2016-09-16, 21:57:42   

Rólka napisał/a:
Coś się ten link nie chce otworzyć, więc zapodaję inny


Dzięki. U mnie się otwiera, na wszelki wypadek podmieniłem na skróconą wersję.
 
 
Szara Sowa 
Ojciec Zarządzający



Pomógł: 71 razy
Wiek: 52
Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 36141
Skąd: Poznań
Wysłany: 2016-09-16, 22:00:38   

Snufkin
Słyszał o Samochodziku
Dołączył: 12 Sty 2008
Posty: 2
Skąd: Lublin


Kolejny weteran forumowy nam nagle zmartwychwstał!
Brawo! :564:
_________________
Nasze forum na facebooku: ./redir/facebook.com/pansamochodzikforum
Nasza forumowa geościeżka keszerska: ./redir/pansamochodzik.net.pl/viewtopic.php?p=240911#240911

 
 
 
CPN 
Stały bywalec forum



Pomógł: 1 raz
Dołączył: 13 Mar 2015
Posty: 265
Skąd: Szkocja
Wysłany: 2016-09-22, 17:16:29   

Moi drodzy trochę realiów z dawnych lat.
Problemem z wózkami akumulatorowym były akumulatory.
A raczej ich permanentny brak. Przyjmiemy optymistyczną wersję o pojemności 200Ah. Ktoś tu powie: zaraz, moja w aucie ma 50Ah wiec to tylko cztery baterie.
Niestety nie. Aby mieć pełen obraz energii zgromadzonej w baterii musimy ja przedstawić w Wh (wato-godzinach). Czyli musimy brać pod uwagę napięcie zasilania. Wspomniane jest 80V. Do uzyskania napięcia 84V musimy połączyć siedem baterii w szereg. Czyli dla zobrazowania 200Ah przy 80V wyobraźmy sobie energy-pack złożony z 4 x 7 czyli 28 standardowych baterii samochodowych.
Oczywiście mogą one być w innej konfiguracji prądu i napięcia, ale da nam to wyobrażenie o mocy i wadze baterii.

Następna sprawa. Wspomniany przeze mnie permanentny brak akumulatorów ołowiowych na rynku PRL. Dzisiaj kiedy przeciętna bateria wytrzymuje ponad 10 lat - mój samochód ma ponad osiem i baterie od nowości - a kupno kolejej nie nastręcza problemów, mało kto pamięta o noszeniu akumulatorów do domu, aby rano silnik zapalił. I aby go nikt nie ukradł, co tez się dosyć często zdarzało.

Więc wózek akumulatorowy dla osobistego użytku emeryta to jest również pewna niespełnialna fantazja autora.
Ostatnio zmieniony przez Szara Sowa 2016-09-22, 18:35, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 34 razy
Wiek: 56
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 7907
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2016-09-22, 17:25:34   

CPN napisał/a:
Dzisiaj kiedy przeciętna bateria wytrzymuje ponad 10 lat - mój samochód ma ponad osiem i baterie od nowości


Chyba że w Szkocji :027: .
_________________
Z 24
 
 
CPN 
Stały bywalec forum



Pomógł: 1 raz
Dołączył: 13 Mar 2015
Posty: 265
Skąd: Szkocja
Wysłany: 2016-09-22, 18:48:23   

No moze masz rację.
Nie wziąłem pod uwagę, że zimą temperatura rzadko spada poniżej zera.
A co ile ty musisz wymieniać akumulator?
 
 
Szara Sowa 
Ojciec Zarządzający



Pomógł: 71 razy
Wiek: 52
Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 36141
Skąd: Poznań
Wysłany: 2016-09-22, 21:35:16   

Ja miałem ostatnio nawet co 3 lata... :(
_________________
Nasze forum na facebooku: ./redir/facebook.com/pansamochodzikforum
Nasza forumowa geościeżka keszerska: ./redir/pansamochodzik.net.pl/viewtopic.php?p=240911#240911

 
 
 
The Saint 
Fanatyk Samochodzika



Wiek: 37
Dołączył: 31 Sty 2013
Posty: 3662
Skąd: Katowice
Wysłany: 2016-09-22, 21:45:11   

CPN napisał/a:
mało kto pamięta o noszeniu akumulatorów do domu, aby rano silnik zapalił. I aby go nikt nie ukradł, co tez się dosyć często zdarzało.

Mój ojciec miał nawet taki specjalny uchwyt do noszenia akumulatora.
_________________


"Uważajcie na ludzi, którzy się nie śmieją – są niebezpieczni"
Świat samochodów!
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 34 razy
Wiek: 56
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 7907
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2016-09-22, 22:23:28   

CPN napisał/a:
No moze masz rację.
Nie wziąłem pod uwagę, że zimą temperatura rzadko spada poniżej zera.
A co ile ty musisz wymieniać akumulator?


Ostatni nie wytrzymał dwóch lat :D .
_________________
Z 24
 
 
Even 
Moderator
żywa skamielina forumowa



Pomógł: 15 razy
Dołączył: 04 Wrz 2007
Posty: 4189
Skąd: Gdańsk

Wysłany: 2016-09-23, 00:57:18   

Trzeba też pamiętać, że wózek zasilały zupełnie inne akumulatory niż używane w samochodach. Te samochodowe zaprojektowane są specjalnie do napędzania rozrusznika. Wytrzymują przez krótki czas obciążenie bardzo dużym prądem, rzędu kilkuset amper. Do wózka się nie nadawały. Tam były potrzebne akumulatory, które miały inną charakterystykę rozładowania, prąd pobierany z jednej baterii nie przekraczał 25 A.
Właściciel takiego wózka musiał mieć dobre "chody" i "załatwiać" sobie co kilka lat nowe oryginalne akumulatory ( w tamtych czasach było to normalne, niby nic nie można było kupić, ale wszystko można było "załatwić" :p )
_________________


Martin Even
Grands Boulevards.
Akty meskie i kobiece bez odchyleń w stronę pornografii
Błogosławieni, którzy nie mając nic do powiedzenia, milczą
 
 
CPN 
Stały bywalec forum



Pomógł: 1 raz
Dołączył: 13 Mar 2015
Posty: 265
Skąd: Szkocja
Wysłany: 2017-01-17, 10:50:07   

Two green cars - dwa "zielone" samochody na moim podjeździe.
Bo jeden jest elektryczny a drugi pomalowany na zielono (w lesie się nie rzuca w oczy).

Sadze, ze Winnetou jednocześnie by się ucieszył i zmartwił na widok tego zdjęcia.



PS. Samochodu nie kupiłem, miałem na weekend do testów.
Jeśli chcecie poczytać co sadze o aucie na baterie to zapraszam na serwis elektroda:

./redir/www.elektroda.pl/...pic3289001.html
Ostatnio zmieniony przez CPN 2017-01-17, 11:29, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Kozak 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 16 razy
Dołączył: 30 Cze 2018
Posty: 1949
Skąd: Śląsk
Wysłany: 2018-07-05, 19:52:52   

Witam
Dla przypomnienia tematu.
A może tak wyglądał wózek Wielkiego Bobra?

https://warsztatowiec.info/samochodzik-wielkiego-bobra/


A tutaj kilka danych dot. wózka z 1963:

http://www.omni-bus.eu/wa...p_display_media
http://www.omni-bus.eu/wa...p_display_media

Ps.
Przesyłam link, ponieważ jeszcze na bakier jestem w sprawach technicznych co do przesyłania zdjęć :okulary2:
_________________
Ostatnio zmieniony przez Kozak 2018-07-11, 12:16, w całości zmieniany 6 razy  
 
 
Szara Sowa 
Ojciec Zarządzający



Pomógł: 71 razy
Wiek: 52
Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 36141
Skąd: Poznań
Wysłany: 2018-07-05, 21:47:25   

Niezły ten czerwony!

A zdjęcia to nic trudnego:
http://pansamochodzik.net...p=255894#255894
_________________
Nasze forum na facebooku: ./redir/facebook.com/pansamochodzikforum
Nasza forumowa geościeżka keszerska: ./redir/pansamochodzik.net.pl/viewtopic.php?p=240911#240911

 
 
 
Berta von S. 
Forumowy Badacz Naukowy
nienackofanka



Pomogła: 95 razy
Wiek: 47
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 23360
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-07-05, 23:23:59   

kozak napisał/a:
Witam
Dla przypomnienia tematu.
A może tak wyglądał wózek Wielkiego Bobra?

powieściowy pewnie podobnie, a w rzeczywistości tak wyglądał. ;-)
http://pansamochodzik.net...p=278796#278796
_________________
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Reklama:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.

Zapoznaj się również z nasza Polityka Prywatnosci (z dn. 09.07.2019)

  
ROZUMIEM
Strona wygenerowana w 0,27 sekundy. Zapytań do SQL: 15