PanSamochodzik.net.pl Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Przesunięty przez: Czesio1
2012-10-03, 11:49
Związek Poszukiwaczy Skarbów
Autor Wiadomość
Anna 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 11 Mar 2011
Posty: 1215
Skąd: z Krainy Deszczowców
Wysłany: 2013-03-14, 13:58:01   

Hm...powiedzmy moge sie zgodzic z pierwsza teza Twojego listu, Drogi Z24,
choc z trudem, duzym trudem.... g:<
Ale o co chodzi w drugiej..?, Nie wiem , czyzbys sugerowal, ze dzisiejsza mlodziez,
bo chyba o mlodych ludzi piszacych prace nam tu chodzi,
byla w jakis sposob wrogo nastawiona do Nienackiego? Ale dla czego?
Przeciez on wlasciwie zmarl w momencie, kiedy oni byli dzieciakami? Albo chodzi Ci o cos zupelnie innego? :pomysl:
_________________

pozdrawiam serdecznie,
Anna
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 40 razy
Wiek: 56
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 8169
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-03-17, 17:12:46   

Anna napisał/a:
Ale o co chodzi w drugiej..?, Nie wiem , czyzbys sugerowal, ze dzisiejsza mlodziez,
bo chyba o mlodych ludzi piszacych prace nam tu chodzi,
byla w jakis sposob wrogo nastawiona do Nienackiego? Ale dla czego?
Przeciez on wlasciwie zmarl w momencie, kiedy oni byli dzieciakami? Albo chodzi Ci o cos zupelnie innego?


O to chodzi, że te audycje radiowe, czy artykuły, które tu na forum komentowaliśmy nie są niczym niezwykłym, tylko raczej standardem. Wiesz, tutaj u nas jakoś tak weszło w zwyczaj, że pisarzy, którzy byli aktywni literacko w latach 45-89 ocenia się najpierw z ich postawy wobec ówczesnego reżymu i walczących (cokolwiek to oznacza) z tym reżymem, a dopiero potem z dokonań literackich, przy czym pierwsza z tych ocen decyduje o drugiej. Rzadko są wyjątki, spowodowane naczęściej różnymi sytuacjami niezależnymi (np. Jarosław Iwaszkiewicz, którego chyba nie udało się przemilczeć). Czasem się właśnie udaje, że nikogo takiego nie było (np. Roman Bratny). I jest to wszechobecne i trwa nieustannie. W kulturalnej Gazecie, tej, no wiecie której, wspomnienia pośmiertne często przypominają donosiki.
I nie jest to wcale tylko sprawa mediów. Szkoła też nie zostaje z tyłu: Program "Poprawka do życiorysu"; uczniom ostatniej chyba klasy IV LO w Wrocławiu każe się pisać wypracowanko o Andrzeju Szczypiorskim, potem im sie puszcza film o romansach tegoż z UB (które nb. nie miały nic wspólnego z literaturą, tylko z sytuacją jego rodziny we wczesnych latach 50-tych) i każe się pisać kolejne wypracowanie. I młodzież teraz dokonuje już właściwej oceny. Gdybym tego nie oglądał, nie uwierzyłbym.
O klimaciku w świecie nauki oraz o własnych doświadczeniach... Zresztą to i tak niczego nie zmieni.

PS. Długo się zbierałem, żeby odpowiedzieć, bo nie bardzo miałem pomysł jak ująć temat. To ujęcie nie jest najlepsze, ale niech już zostanie. Pisanie o tym wcale nie sprawiało mi przyjemności.
_________________
Z 24
Ostatnio zmieniony przez Z24 2013-03-17, 18:04, w całości zmieniany 4 razy  
 
 
Anna 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 11 Mar 2011
Posty: 1215
Skąd: z Krainy Deszczowców
Wysłany: 2013-03-17, 19:16:59   

Rozumiem :-(
Coz, nie wiedzialam, ze tak sie teraz "opisuje" pisarzy. Cóż moge dodac, moze dozyjemy, i doczekamy ich swoistej "rehabilitacji". Tylko tego mogę im, i nam, tj. czytelnikom życzyć. Podlamana A.
_________________

pozdrawiam serdecznie,
Anna
Ostatnio zmieniony przez Anna 2013-03-17, 19:18, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 40 razy
Wiek: 56
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 8169
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2014-03-31, 21:57:12   

Ładnych kilka dni temu zostałem zaopatrzony przez naszego nieocenionego Szarą Sowę (te polskie rodzaje gramatyczne! ;-) ) w kopię owej mikropowieści, czy może raczej opowiadania. Składam mu za to podziękowania :) . Jak wynika z opisu, ZN popełnił ten utwór w wieku lat kilkunastu i nawet mu go wydrukowano. Niby takie sobie opowiadanie dla dzieciaków, ale ile jest tam spraw, pomysłów i wątków eksploatowanych w późniejszej, dojrzałej już twórczości. Teraz lepiej zrozumiałem to, o czym napisał nieco wcześniej kolega zbychowiec... A ile tu materiałów do badania życia i twórczości ZN... O tym wkrótce ;-) .
_________________
Z 24
Ostatnio zmieniony przez Z24 2014-03-31, 21:59, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Berta von S. 
Forumowy Badacz Naukowy
nienackofanka



Pomogła: 100 razy
Wiek: 47
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 23618
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2014-03-31, 22:51:10   

Z24 napisał/a:
Ładnych kilka dni temu zostałem zaopatrzony przez naszego nieocenionego Szarą Sowę (te polskie rodzaje gramatyczne! ;-) ) w kopię owej mikropowieści, czy może raczej opowiadania.

Mogłabym tez zostać zaopatrzona? :)
_________________
 
 
Szara Sowa 
Ojciec Zarządzający



Pomógł: 73 razy
Wiek: 52
Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 36714
Skąd: Poznań
Wysłany: 2014-04-01, 08:22:43   

No naprawdę nie wstyd Wam że macie takie zaległości? :p
_________________
Nasze forum na facebooku: ./redir/facebook.com/pansamochodzikforum
Nasza forumowa geościeżka keszerska: ./redir/pansamochodzik.net.pl/viewtopic.php?p=240911#240911

 
 
 
Milady 
Maniak Samochodzika
Profil zawieszony



Pomogła: 49 razy
Wiek: 28
Dołączyła: 03 Lut 2011
Posty: 5205
Skąd: Bezludna wyspa
Wysłany: 2014-04-02, 13:09:40   

To ja również poproszę o zaopatrzenie mnie w egzemplarz.
_________________


Zmierzch to okres pomiędzy dniem a nocą, w tym czasie ostatnie promienie światła mogą natrafić na coś nieludzkiego...
 
 
Szara Sowa 
Ojciec Zarządzający



Pomógł: 73 razy
Wiek: 52
Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 36714
Skąd: Poznań
Wysłany: 2014-04-02, 13:20:47   

Milady napisał/a:
To ja również poproszę o zaopatrzenie mnie w egzemplarz.


Ale to trzeba powiedzieć wierszyk! :053:
_________________
Nasze forum na facebooku: ./redir/facebook.com/pansamochodzikforum
Nasza forumowa geościeżka keszerska: ./redir/pansamochodzik.net.pl/viewtopic.php?p=240911#240911

 
 
 
Protoavis 
Ojciec Wspomagający
Archeolog książkowy



Pomógł: 33 razy
Wiek: 43
Dołączył: 13 Sty 2013
Posty: 6314
Skąd: PRL
Wysłany: 2014-04-02, 18:04:40   

Czy w obiegu jest tylko ten egzemplarz z czarno-białą okładką, czy też pojawi się jakiś inny?
_________________
Nasze forum na facebooku: ./redir/facebook.com/pansamochodzikforum

 
 
Szara Sowa 
Ojciec Zarządzający



Pomógł: 73 razy
Wiek: 52
Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 36714
Skąd: Poznań
Wysłany: 2014-04-03, 08:39:32   

Protoavis napisał/a:
Czy w obiegu jest tylko ten egzemplarz z czarno-białą okładką, czy też pojawi się jakiś inny?


Tylko ten czarno-biały.
_________________
Nasze forum na facebooku: ./redir/facebook.com/pansamochodzikforum
Nasza forumowa geościeżka keszerska: ./redir/pansamochodzik.net.pl/viewtopic.php?p=240911#240911

 
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 40 razy
Wiek: 56
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 8169
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2014-04-03, 19:39:52   

W opowiadaniu (powieści?) pewną rolę odgrywa struga, która zmienia zabarwienie w zależności od zruzto ścieków z farbiarni. Oczywiście przyszły spodziewany kolor jest przedmiotem spekulacji i hazardu ;-) . Jest to element łódzkiego, nomen omen, kolorytu :D lokalnego jak najbardziej. O tych różnobarwnych łódzkich ściekach czytałem we wspomnieniach znakomitej tłumaczki literatury hiszpańskiej i hiszpańskojęczycznej, Zofii Szleyen, pt. "Wiatraki i Messerschmitty". Ona wspominała te kolorowe rynsztoki jeszcze sprzed pierwszej wojny...
Rzut oka na mapę Łodzi przekonuje, że tym strumieniem, przepływającym w okolicach Chojnów może być chyba jedynie strumień ...Jasień . Obecnie w znaczej części potok ten jest puszczony pod ziemią, skanalizowany. Potok Jasień ZN wymienia jeszcze w "Olbrachcie Łaskim, wojewodzie sieradzkim". To nad tym strumieniem miała znajdować się karczma, w której Olbracht omal nie został upieczony przez swojego wroga...
_________________
Z 24
Ostatnio zmieniony przez Z24 2014-04-03, 19:41, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Szara Sowa 
Ojciec Zarządzający



Pomógł: 73 razy
Wiek: 52
Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 36714
Skąd: Poznań
Wysłany: 2014-04-04, 08:42:34   

Z24 napisał/a:
W opowiadaniu (powieści?) pewną rolę odgrywa struga, która zmienia zabarwienie w zależności od zruzto ścieków z farbiarni. Oczywiście przyszły spodziewany kolor jest przedmiotem spekulacji i hazardu ;-) . Jest to element łódzkiego, nomen omen, kolorytu :D lokalnego jak najbardziej.


Słyszałem że w latach 80-tych tak samo było z rzeką, która przepływa przez miasto Prudnik w woj. opolskim. :)
_________________
Nasze forum na facebooku: ./redir/facebook.com/pansamochodzikforum
Nasza forumowa geościeżka keszerska: ./redir/pansamochodzik.net.pl/viewtopic.php?p=240911#240911

 
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 40 razy
Wiek: 56
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 8169
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2014-04-04, 17:40:02   

Szara Sowa napisał/a:
Z24 napisał/a:
W opowiadaniu (powieści?) pewną rolę odgrywa struga, która zmienia zabarwienie w zależności od zruzto ścieków z farbiarni. Oczywiście przyszły spodziewany kolor jest przedmiotem spekulacji i hazardu ;-) . Jest to element łódzkiego, nomen omen, kolorytu :D lokalnego jak najbardziej.


Słyszałem że w latach 80-tych tak samo było z rzeką, która przepływa przez miasto Prudnik w woj. opolskim. :)


Pewnie też były jakieś zakłady tekstylne :D . Swego czasu kilkakrotnie przez Prudnik przejeżdżałem, jak jechałem do Głuchołazów, Kałkowa i Koperników.
_________________
Z 24
 
 
Even 
Moderator
żywa skamielina forumowa



Pomógł: 15 razy
Dołączył: 04 Wrz 2007
Posty: 4267
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2014-04-05, 16:06:05   

Szara Sowa napisał/a:
Słyszałem że w latach 80-tych tak samo było z rzeką, która przepływa przez miasto Prudnik w woj. opolskim.


A w latach siedemdziesiatych (pewnie wcześniej też) takim "kameleonem" była Przemsza w Sosnowcu.
_________________


Martin Even
Grands Boulevards.
Akty meskie i kobiece bez odchyleń w stronę pornografii
Błogosławieni, którzy nie mając nic do powiedzenia, milczą
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 40 razy
Wiek: 56
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 8169
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2014-04-06, 13:06:38   

Even napisał/a:
w latach siedemdziesiatych (pewnie wcześniej też) takim "kameleonem" była Przemsza


Rzeka-kameleon, świetne!
:564: :564: :564:
_________________
Z 24
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 40 razy
Wiek: 56
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 8169
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2014-04-25, 11:44:58   

W powieści pojawia się profesor archeologii Henryk Jeżewski, który patronuje pracom Związku Poszukiwaczy Skarbów. Personalia profesora przypominają swoim brzmieniem postać znanego nestora łódzkich archologów, Konrad Jażdżewskiego. Ta konstatacja sprawiła mi - nie ukrywam - dużą przyjemność, gdyż już wcześniej, w moim poście z dnia 20.05.2013 r., gdzie wspominałem o pracach profesora Konrada Jażdżewskiego przy kurhanie w Gledzianówku, sugerowałem znajomość tych prac przez ZN:

http://pansamochodzik.net...der=asc&start=0

Nie przypuszczałem jednak, że zainteresowania ZN tą tematyką datuje się od tak wczesnego okresu. W cytowanym poście sugerowałem, że może ZN przeczytał o pracach w Gledzianówku w czasopiśmie "Z Otchałani Wieków", dopiero gdzieś około połowy lat 50-tych, kiedy jeździł na wykopaliska do Łęczycy lub, że w tym samym mniej więcej okresie dowiedział się o tamtych pracach z opowiadań swoich nowych znajomych - archeologów.
Zważywszy na datę wydania drukiem "ZPS", widzimy, że zainteresowanie tematem wykopalisk w ogóle, a w kurhanie w Gledzianówku w szczególności, możemy datować na okres współczesny tamtym wykopaliskom, tj. na rok 1947. A być może nawet nieco wcześniej, gdyż podjęcie prac archeologicznych na tak szeroką skalę wymagało więcej czasu, rożnych zachodów i przygotowań - pamiętamy bowiem, że kraj był totalnie zdewastowany i było mnóstwo bardziej palących problemów.

Oczywiście nie tylko profesor Konrad Jażdżewski, ale każdy student archeologii powyrywałby szczeniakom nogi stąd i zowąd, gdyby samodzielnie, bez nadzoru fachowców rozkopali kurhan i to jeszcze z epoki brązu... ;-)
_________________
Z 24
Ostatnio zmieniony przez Z24 2014-04-25, 12:05, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
Puchata74 
Słyszał o Samochodziku
puchata74



Wiek: 45
Dołączyła: 12 Lip 2014
Posty: 17
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2014-07-15, 18:56:15   

Ornitolog napisał/a:
Witam,
ostatnio rzadko tu bywam :(
ale mam dla Was prezent :)
prezent



U mnie też działa , dzięki serdeczne :043:
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 40 razy
Wiek: 56
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 8169
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2014-09-29, 19:23:49   

Część bohaterów powieści wyjeżdża na kolonie do Witowa, o którym się dowiadujemy, że leży nad Wartą . Niewątpliwie chodzi o tę miejscowość:

./redir/pl.wikipedia.org/wiki/Witów_(gmina_Burzenin)

./redir/sieradzkiewsie.blogspot.com/2013/05/witow_15.html


Jak widzimy mamy tu i dwór i niezbyt daleko od niego położony kurhan, tak jak w powieści.
Witów zrasta się praktycznie z Burzeninem (kocham tę nazwę!), który jest położony nad Wartą, co 10 km na południe od Sieradza.
We dworze mieści się obecnie dom starców. Nie jest wykluczone, że bezpośrednio po wojnie i oczywiście po reformie rolnej, znajdował się tam ośrodek kolonijny. Jestem w stanie sobie wyobrazić, że młody ZN dostał zdanie np. z ZWM (Związku Walki Młodych), żeby w czasie wakacji być wychowawcą na takich koloniach. Pamiętajmy bowiem, że panował totalny, jak to się mówiło, deficyt kadr pedagogicznych. Ze wspomnień moich bliskich, wiem, że nawet zatrudniano ponownie nauczycieli emerytów.
Wyprawa do Witowa głęboko zapadła w pamięć przyszłego pisarza. Wątki związane z Witowem i jego okolicami pojawiają się bowiem nie tylko w ZPS i w konsekwencji w "Uroczysku" - o czym już tu pisaliśmy. O innych wątkach będzie we właściwych tematach.
Na razie przypomnę tylko, że już ze wzmianek w "Sumieniu", ZHP i we "Worku Judaszów" wiemy na pewno, że ZN dobrze znał tereny położone bezpośrednio na południe, południowy-zachód od Sieradza. Mam tu na myśli wzmianki o karczmie w Tumidaju (Winodaju ;-) ) w "Sumieniu" oraz ZHP, oraz swoje rozważania o powieściowym klasztorze w Dąbrowie w "Worku Judaszów".
_________________
Z 24
Ostatnio zmieniony przez Z24 2014-09-29, 19:37, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
John Dee 
Moderator
Per divina gratia huomo libero



Pomógł: 82 razy
Dołączył: 06 Wrz 2014
Posty: 10241
Skąd: Niemcy
Wysłany: 2014-10-04, 09:23:37   

Z24 napisał/a:
Nie jest wykluczone, że bezpośrednio po wojnie i oczywiście po reformie rolnej, znajdował się tam ośrodek kolonijny. Jestem w stanie sobie wyobrazić, że młody ZN dostał zdanie np. z ZWM (Związku Walki Młodych), żeby w czasie wakacji być wychowawcą na takich koloniach. Pamiętajmy bowiem, że panował totalny, jak to się mówiło, deficyt kadr pedagogicznych. Ze wspomnień moich bliskich, wiem, że nawet zatrudniano ponownie nauczycieli emerytów.


Ale nie wcześniej niż w grudniu 1950 roku, gdyż przedtem dwór przechodził remont generalny.

“Właściciele opuścili go z chwilą wybuchu II wojny światowej, w czasie której został częściowo zniszczony. W 1946 roku pałac został przekazany na rzecz Skarbu Państwa. W tym też roku rozpoczęto odbudowę budynku. Dobudowano nowe piętro, wyremontowano wnętrze, doprowadzono kanalizację, która pozwoliła na utworzenie sieci sanitarnej. W roku 1950 pałac był gotowy na przyjęcie nowych mieszkańców.”
Ostatnio zmieniony przez John Dee 2014-10-04, 09:26, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 40 razy
Wiek: 56
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 8169
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2014-10-04, 16:03:48   

John Dee napisał/a:
e nie wcześniej niż w grudniu 1950 roku, gdyż przedtem dwór przechodził remont generalny.

“Właściciele opuścili go z chwilą wybuchu II wojny światowej, w czasie której został częściowo zniszczony. W 1946 roku pałac został przekazany na rzecz Skarbu Państwa. W tym też roku rozpoczęto odbudowę budynku. Dobudowano nowe piętro, wyremontowano wnętrze, doprowadzono kanalizację, która pozwoliła na utworzenie sieci sanitarnej. W roku 1950 pałac był gotowy na przyjęcie nowych mieszkańców.”


Powieść wydrukowano w początkach 1947 r., więc należy założyć, że jakiś ośrodek kolonijny mógł tam działać w 1946 ewentualnie nawet w 1945 r.
Zacytowane, a właściwie zalinkowane ;-) przeze mnie źródła wskazują na postępującą dewastację dworu w latach powojennych, np. przez rozwydrzonych kolonistów ;-) czy wychowawców ryjących dziury w ścianach w poszukiwaniu skarbów ;-) . Gdyby jednak założyć, że zniszczenie dworu w miało miejsce czasie wojny - co jest zupełnie możliwe - nie znamy jego skali. Tak, czy owak nie była ona jednak zbyt wielka, skoro zdecydowano budynek wyremontować, a nawet rozbudować.
Może zresztą wcale nie było tam żadnych kolonii, tylko ZN wymyślił je, żeby uprawdopodobnić obecność tam swoich nieletnich przecież bohaterów, co jest ważna dla przebiegu akcji :) .
W każdym razie musiał znać dobrze Witów i okolice.


PS. Drogi Johnie Dee, skąd zaczerpnąłeś tę wzmiankę o dziejach dworu w Witowie?
_________________
Z 24
Ostatnio zmieniony przez Z24 2014-10-04, 16:05, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Reklama:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.

Zapoznaj się również z nasza Polityka Prywatnosci (z dn. 09.08.2019)

  
ROZUMIEM
Strona wygenerowana w 0,22 sekundy. Zapytań do SQL: 11