PanSamochodzik.net.pl Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Zaloguj


Poprzedni temat :: Następny temat
Konkursowe wiersze for(um)owiczów na temat Wyspy Złoczyńców
Autor Wiadomość
Berta von S. 
Forumowy Badacz Naukowy
nienackofanka



Pomogła: 95 razy
Wiek: 47
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 23360
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2014-04-15, 14:37:19   Konkursowe wiersze for(um)owiczów na temat Wyspy Złoczyńców

Oto wiersze dot. Wyspy Złoczyńców, które spłynęły na konkurs:
(według pierwszych linijek, bo nie wszystkie miały tytuły)

1. Michał bn Dnia pewnego chyba rano...
2. Berta von S. Nad brzegiem... (Ballada o P.)
3. Protoavis Nad brzegiem… (Pan Tomasz na Wyspie Złoczyńców)
4. Captain Nemo Nie szukaj przygody... (Wyspa Złoczyńców)
5. Mysikrólik Okrutny los... (Marne szanse)
6. JaksaZKopanicy Pośród obozu antropologów…
7. Athenais Siedzi Tomasz z czaszką w dłoni...

------------------------------------------------------------------------------------

1.
Dnia pewnego, chyba rano, Tomasz dostał w spadku „wiano”.
Nie bohomaz jakiś stary, nie słoneczne okulary,
Nie na drutach szyty szalik ani nie złoty medalik.
Nawet nie nowy garnitur lecz dziwny, brzydki wehikuł.

Wuj Gromiłło - tak mu było - stworzył takie oto dziwo
Co po drogach szybko śmiga i po wodzie prędko pływa.
Wynalazek to niezwykły, więc Pan Tomasz zachęcony
Na wakacje ruszył w drogę tym pojazdem wyjątkowym.

Lecz wehikuł był poczwarą, wielką brzydką, ociężałą
Więc na drogach PRL-u straszył ludzi z PGR-ów,
Wczasowiczów z Ciechocinka, w szoku była też babinka,
Dzieci, młodzież i sternicy, nawet wszyscy ratownicy.

Tak wyruszył Tomasz w drogę, swym pojazdem nietypowym,
Mijał pola, lasy, domy, koty, psy, świnie i krowy.
Miał w swym wehikule cuda: kamizelkę, ster, kotwiczkę.
Podwiózł też po drodze chętnie, brzydką autostopowiczkę.

Antioninów – cel podróży, tutaj Tomasz rozbił namiot,
Nie przeszkodził mu w relaksie nawet stu naukowców nalot,
Co znajdują w czarnej ziemi różne dziwne niezwykłości
Czaszki, skarby i szkielety oraz inne stare kości.

Wśród archeologów licznych była młoda wojowniczka,
Co na studiach się kształciła, „imię” brzmiało jej – Zaliczka.

Był nasz Tomasz romantykiem zaszpanował jej wierszykiem,
Mickiewicza zacytował i Zaliczce zaplusował.

Nasz bohater, w tej mieścinie zdobył wiedzę bardzo cenną,
Stojąc w sklepie tuż przy worku z białą mąką pszenną.
Przekazała ją miejscowa, kobieta wręcz wyjątkowa,
Jedyna w tej wsi sklepowa, ot - Pani Pilarczykowa.

Powiedziała o dziedzicu, co do skarbów się dokopał,
Lecz w wojennej zawierusze w niewiadome miejsce schował.
W tym momencie dzielny Tomasz w duchu coś sobie obiecał:
- „Znajdę skarby” – rzekł do siebie – „To dopiero będzie heca”.

Po powrocie do namiotu, spotkał trzech małych harcerzy,
Opowiedział im o skarbach lecz nie każdy w to uwierzył.
Pierwszy z nich, zwany Wiewiórką, zwinny był i bardzo gibki,
A po drzewach jak się wspinał, to był super ekstra szybki.

Wilhelm Tell – to drugi harcerz, on łucznikiem był wybornym,
Gdy strzałę z kuszy wypuszczał, każdy cel był zbyt powolny.
Wreszcie trzeci mały spryciarz, co miał znakomite oko,
Spostrzegawczy był niezwykle – zwali go Sokole Oko.

Od tej pory trzej harcerze pomagali Tomaszowi,
By odnaleźć stare zbiory dzięki swemu geniuszowi.
A nasz Tomasz robił wszystko, zmieniał też obozowisko
I na wyspie sam nocował, w lesie też czasem się chował.

Wreszcie kiedyś, przed wieczorem poszli razem ciemnym borem
Bardzo wąziutką uliczką Tomasz za rękę z Zaliczką.
Tuż za nimi szli harcerze, cichutko jak łowne zwierzę.
Wtem dostrzegli czarne auto, w ciemności między drzewami
Jak jechało leśnym duktem z wyłączonymi światami.

To był trop niezwykle ważny i stanowił przełom w śledztwie,
Od tej pory wszystkie sprawy potoczyły się bajecznie.
Najpierw rybaka porwanie i jego aresztowanie,
Potem śledztwo o morderstwo i pościgi za przestępcą.

Tomasz wsiadł do wehikułu i rozpoczął wielką pogoń,
Jadąc 200 na godzinę omal nie wpadł sam do rowu.
Przed szlabanem kolejowym, swym pojazdem wyśmienitym
Dopadł wreszcie tych rabusiów i znalazł ich łup ukryty.

A ukradli jatagany wysadzane koralami,
Dwa kindżały ozdobione bezcennymi kamieniami,
Kołczan, tarczę, cztery dzbany oraz pozłacaną misę
Lecz na szczęście już złoczyńcy siedzą w milicyjnej Nysie.

I tak kończy się przygoda, Tomasz wrócił do Warszawy,
Dzięki swej inteligencji rozpracował zbójów plany.
Poznał też nowych przyjaciół, którzy bardzo mu pomogli
I z całą pewnością nie raz, jeszcze w duchu o nich wspomni.

Świetnie spisał się wehikuł, który udowodnił wszystkim
Ze pojazdem jest niezwykłym, może brzydkim ale szybkim.
Od tej pory z wielką dumą Tomasz po ulicy chodzi,
A ludzie dokoła mówią - Patrzcie!!! To Pan Samochodzik.


--------------------------------------------------------------------------------------

2. Ballada o P.

Nad brzegiem brudnej i szarej Wisły
W drewniaku – w centrum Antoninowa
Malutki sklepik był (niezbyt czysty)
A w tym sklepiku… Pilarczykowa

Toporne kształty jej wielkiej czaszki
Zazwyczaj zakrywały chusteczki
Zad miała spory, tudzież wydatny
A głosik taki bardziej męski

Z głębin okrągłej płaskiej twarzy
Ponuro małe łypały oczki
Brzuch wypłowiały opinał fartuch
I dziwnie krótkie były jej rączki

Nocami śniła o romantyku…
By ktoś jej pisał o sercu i strzale…
Lecz, choć klientów miała bez liku
To romantyków – niestety wcale

Czasem spotkała jakiegoś pana
Co z nią zamienił ze cztery słowa
Lecz ten (jak Pluta czy Skałbana)
Zaraz się dawał zaszlachtować

Więc tak mijały zimy i lata
A ona ciągle za kontuarem
Zganiając z sera tłustych much stada
Lub zapijając pustkę browarem…


----------------------------------------------------------------------------------------------

3. Pan Tomasz na Wyspie Złoczyńców

Nad brzegiem Wisły rozbił swój obóz,
Jego wehikuł niczym parowóz
Tuż przed namiotem zaparkowany,
Wabił chodzące w pobliżu damy.

Lecz jego umysł zamiast spódniczki
Bardzo seksownej, chudej Zaliczki
Zajęły zbiory w wojnę ukryte.
I wybrał skarby, zamiast kobitę!!!

Łazi po krzakach, pływa po rzece
A obok tęskne wdzięki kobiece
Oczekiwały spod jego czaszki
Sygnału: mała, zrzuć fatałaszki!

Ciapciak powiecie, kiepski romantyk
Zamiast laseczki – spróchniały antyk…
Gdzie się libido jego podziało?
W coś ty trafiła Amora strzało?

Pilarczykowa, bunkry, Skałbania…
Eh… Więcej nie mam nic do dodania.
Wierszyk o „Wyspie” mam już gotowy...
Za tydzień pewnie napiszę nowy.


----------------------------------------------------------------------------------------


4. "Wyspa złoczyńców"

Nie szukaj przygody, nie goń jej, nie trop
bo ona nas sama w swe tany zaprosi
nie minie nikogo kto jej wysłuchuje
imie swe zdradzi i w mig nam rozgłosi

Bądz jak pan Tomasz sercem otwarty
na każde jej gesty,zaczepki i znaki
Przezyjesz bez liku przygód w swym życiu
Przetrzesz nie jedne dziewicze szlaki

Listonosz, telegram i skromny spadek
czy to przygody jest drugie imię ?
Tomasz dostrzega dyskretne jej znaki
juz wie że ona go nie ominie...

Dziwny ów prezent od wuja Gromiłły
przynać musicie słuchacze mili
jednak nie raz jak sie później okaże
złoczyńcy niemiło sie zdziwili

Przygody tej imię - Skarby Dunina
dziedzić bogaty pochował swe dobra
zadań bez liku, teren ogromny
samemu nie sposób to tego się dobrać

Z pomocą przychodzi ów pojazd wuja
który przechodniów wyglądem zadziwia
grupa harcerzy przechodząc tuż obok
z nieukrywanym zdziwieniem podziwia

Kusza ze strzałą, sokole oko
to nowych przyjaciół sa atrybuty
od dzisiaj Tomasz nie działa sam
na cztery łapy spryciarz jest kuty

A że romantyk z niego nie lada
Zaliczkę łatwo wprowadza w swe plany
od teraz w obozie antropologów
jest także bardzo mile widziany

Zabita sarna, a w bunkrze czaszka
zaczyna gęstnieć nam atmosfera
do rozwiązania takiej zagadki
potrzeba nie lada bohatera

Takim jest Tomasz - Pan samochodzik
rozbija bandę, wyjaśnia zagadke
zbiory znajduje wraz z przyjaciółmi
Swym przeciwnikom gotując wpadke

Cóź można więcej rzec moi mili
nie mam już więcej nic do dodania
a ten który nie czytał Wyspy Złoczyńców
niechaj zasiada dziś do czytania....


------------------------------------------------------------------------------------------------

5. MARNE SZANSE

Okrutny los starego kawalera
Każdą przygodę zaczyna od zera
I chociaż wielki jest z niego romantyk
Nic mu to nie da, bo samochód antyk

Nikt nie zagląda SAMowi pod maskę
Nie wie czy Tomasz ma pojemną czaszkę
I choćby jak posąg Zaliczka stała
Nie trafi żadna Kupidyna strzała

Bo czyś jest młody, piękny czy też stary
kobiety jednak większość to "blachary"



--------------------------------------------------------------------------------------------------

6.Pośród obozu antropologów,
szczerzy pożółkłe zęby czaszka.
Pusty oczodół wygląda wrogów,
a obok leży z zupą menażka.

W bunkrze znaleźli ją dzielni harcerze
i w darze Opałce ją wnet złożyli.
Opałko ucieszył się wielce szczerze,
personę odtworzyć spróbował po chwili.

A gdzieś za obozem Zaliczka Tomasza,
głowę palcami zwinnymi bada.
"Czy zna pan historię Barabasza?"
pyta i wszystko mu opowiada.

Nagle radośnie krzyczy chudzina:
"pan przecież jesteś romantykiem!"
Widząc, że u Tomasza zdziwiona mina
dodaje: "odkryłam to swoim dotykiem"

Lecz mistrz Opałko przerwał amory,
rękoma ich do obozu woła.
Odtworzył twarz i dodał kolory,
czapkę nałożył powyżej czoła.

Podnosi Borówka w górę dwa palce:
"Myślę, że zginął ten żołnierz od strzały!
I pewny jestem - w nierównej walce!"
Z Borówki zaśmiał się zastęp cały.

Łzy śmiechu Tell swoim rękawem wyciera:
"Nie strzała a strzał, ty trąbo z polaka!"
Borówka za pas swe nogi zabiera,
i czerwonego ze wstydu spiekł raka.

Kończy się dzień kolejny w obozie
jakież to jutro zagadki czekają?
Gdzieś w dali beczenie słychać kozie,
Ale nie wszyscy spać się udają...


------------------------------------------------------------------------------------------------

7. Siedzi Tomasz z czaszką w dłoni,
W tle wichura, zawierucha.
Czyżem ja cię nie znał, Yorrick?
Tfu, Nikodemie! A czerep nie słucha.

Tella, niczym Kupida, strzała
O amorach nagle przypomniała,
Lecz cóż, skoro bardziej niż czułe słowa,
Furorę zrobiła Tomasza głowa?

I tak oto dusza romantyka
Każe mu się z trupem spotykać.
Bo chociaż niewiast tu nie brakuje,
On do staroci pociąg czuje.

Pospieszny. InterCity.

-----------------------------------------------------
_________________
Ostatnio zmieniony przez Berta von S. 2014-04-15, 23:58, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Reklama:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.

Zapoznaj się również z nasza Polityka Prywatnosci (z dn. 09.07.2019)

  
ROZUMIEM
Strona wygenerowana w 0,3 sekundy. Zapytań do SQL: 10