PanSamochodzik.net.pl Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
86. Podziemia Wrocławia
Autor Wiadomość
Pietia 
Stały bywalec forum



Pomógł: 2 razy
Wiek: 33
Dołączył: 21 Sie 2007
Posty: 341
Skąd: Zgierz
Wysłany: 2008-01-05, 16:14:49   86. Podziemia Wrocławia

Znow pozwole sobie skopiowac dawną recenzje, bo na serio trudno napisac cos nowego o ksiązce, ktora sie czytało niemal rok temu.
"Pan Samochodzik wiecznie żywy! W księgarniach cały czas pojawiają się nowe kontynuacje, pisane przez kolejnych autorów. Ze starej trójki: Olszakowski, Niemirski i Miernicki, pierwszy chyba już dawno wyczerpał swoje pomysły, kolejny zawsze jest w świetniej formie i dla większości fanów (oczywiście tych, którzy w ogóle tolerują kontynuacje) jego dzieła to "prawdziwe Pany Samochodziki", "prawie takie jak Nienackiego", ale chyba już się wycofał z pisana, natomiast Miernicki pisze chyba aż za dużo. Kolejny tom jest autorstwa pani Igi Karst. Młodziutka autorka z Wrocławia potrafi chyba pozytywnie zadziwić niejednago fana serii. Po całkiem udanym debiucie w lutym wydawnictwo Warmia wydało "Podziemia Wrocławia". Przypomnę, że główną bohaterką jest... Zosia, siostrzenica Tomasza, znana z początkowych kontynuacji (np. tom 25,30). Zosia nie jest już złośliwą nastolatką, którą pamiętamy, lecz młodą i popularną piosenkarką, która dzięki własnym zdolnościom i pomocy brata (kto pamięta Jacka?) robi sporą karierę. Po stryju odziedziczyła część detyktywistycznych zdolności oraz jakby nie było spore doświadczenie (w końcu spędziła z nim lub Dancem niejedne wakacje) w rozwiązywaniu zagadek historycznych. Akcja zaczyna się we Wrocławiu niedługo po wydarzeniach opisanych w tomie 76. Zosia i Jacek wspomagani przez Tomasza zostają wplątani w kolejną przygodę. Nie będę się dalej zagłębiał w treść, niech każdy sam sobie przeczyta, a warto. Książkę czyta się bardzo miło, jest interesująca, nie ma w niej niestworzonych pomysłów jak u Olszakowskiego ani nudy jak u Szumskiego. Oczwiście można się przyczepić do paru rzeczy np. że nie występuje Paweł, do którego chyba już wszyscy się przyzwyczaili a Tomasz nie jest tak dobrze przedstawiony jak u Niemirskiego (np. wspomniany tom 30 czy 51). Niemniej jednak książka jest bardzo dobra i na pewno bije na głowę niejedną z wczesnych kontynuacji. Bohaterowie są "ludzcy" i nie klepią na pamięć formułki i wiadomości, akcja przebiega sensownie, nie ma przesady w pościgach itd. Świetne opisany jest Wrocław ze swoimi zabytkami."
 
 
 
TomaszNN 
Ojciec Założyciel



Pomógł: 10 razy
Dołączył: 22 Maj 2007
Posty: 1434
Skąd: Trójmiasto
Wysłany: 2008-01-15, 23:00:43   

Według mnie książka bardzo dobra, opis Wrocławia rewelacyjny, dodatkowo na końcu ksiażki Iga umieściła zdjęcia miejsc w których toczy się akcja. Bardzo ciekawa historia z ukrytym rękopisem Kopernika, akcja żywa i trzyma w napięciu. Przyzwyczajenia wymaga narracja, całą przygode widzimy oczami Zosi. Czasami narratorem jest Tomasz który w tej książce odgrywa drugorzędną role. Zleca Zosi ważną sprawe do zbadania i ponownie pojawia się pod koniec powieści oczywiście w roli bohatera.

Książke czyta się bardzo przyjemnie, mimo że Tomasz jest w cieniu czuć klimat Samochodzika, akcja nie nudzi jednak odniosłem wrażenie że książka za szybko się skończyła. Szczerze wszystkim polecam !!
_________________
Władca ma prawo budzić strach u ludu, unikać jednak powinien jego nienawiści
 
 
 
Janiak2 
Sympatyk Samochodzika



Dołączył: 05 Maj 2008
Posty: 128
Skąd: Kamińsk
Wysłany: 2008-06-04, 23:12:05   

Książka bardzo fajna. Miło sie czyta. Dobrze napisana. Tylko ta początkowa zabawa w chowanego z Waladą :/ ... Jakoś gładko mi przeszła ta zmiana narracji z męskiej na żeńską. Gratuluję pani Karst. Aha - Pan Samochodzik to dla Zosi i Jacka wujek, a nie stryj !!! :p
_________________
"Historia magistra vitae est"
 
 
Krzysztof 
Stały bywalec forum



Wiek: 46
Dołączył: 22 Paź 2009
Posty: 226
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2010-01-08, 12:33:24   

Właśnie zacząłem ją czytać,zapowiada się rewelacyjnie.
Akcja godna samego mistrza,opisy Wrocławia zachęcają do
zwiedzania,aura tajemniczości i zagadek na każdym kroku. :D
_________________
 
 
LuDi 
Fanatyk Samochodzika



Wiek: 26
Dołączył: 15 Lis 2009
Posty: 1342
Skąd: Bieszczady ;D
Wysłany: 2010-07-06, 12:17:50   

Początek rzeczywiście jest wciągający, potem jednak akcja jest już trochę wolniejsza.
Ale ogólne wrażenia pozytywne :)
_________________

'Moje serce jest zawsze tam gdzie przygoda...'
 
 
 
Arsen Lupin 
Sympatyk Samochodzika


Wiek: 31
Dołączył: 18 Paź 2010
Posty: 113
Skąd: Oława
Wysłany: 2010-11-03, 10:50:50   

fajna książka, polecam :)
 
 
Szara Sowa 
Ojciec Zarządzający



Pomógł: 74 razy
Wiek: 52
Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 37158
Skąd: Poznań
Wysłany: 2011-01-04, 10:05:09   

Także ja zaliczyłem tę pozycję i chciałbym się podzielić swoimi przemyśleniami.
Ogólnie powiem tak: nieco się rozczarowałem. Kilka dni temu przeczytałem "Eldorado" i ogólnie oceniłem je dobrze mając orientacje (dzięki forum) że jest to chyba najsłabszy samochodzik Igi. Siłą rzeczy moje oczekiwania co do "Podziemi" były dość wysokie.
I może zacznę od negatywów. Niestety książka wydaje mi się pisana momentami nieco chaotycznie, pojawiają się dziwne zachowania głównych bohaterów, niekiedy te same informacje historyczne pojawiają się 2 razy w krótkich odstępach, także koniec jest moim zdaniem mocno niedopracowany. Zakończenie nie wyjaśnia bardzo wielu spraw, a styl pisania, w którym często następują skoki akcji z pominięciem pewnych elementów, które chyba w zamyśle autorki są oczywiste (dla mnie często nie były :/ ) także moim zdaniem pogarszają odbiór całości. Odniosłem wrażenie że Iga położyła nacisk na szybkość i skomplikowanie akcji (coś jak w Niewidzialnych) kosztem np. pewnych przemyśleń głównych bohaterów, ciekawych opisów, wprowadzenia komizmu sytuacji. Mam też takie przemyślenie że autorka przesadziła nieco ze zbyt dużym kalibrem przygód,

(Teraz następuje akapit w którym zdradzę co nieco z akcji)

bo wielkie podziemia pod Wrocławiem, o których nikt nic nie wie i wmieszanie do sprawy Kopernika, tajne schowki w katedrze oraz kolejne tajemne podziemia w zamku to chyba jednak za dużo. No i ten niby zakon pilnujący rękopisu przez 500 lat... :/ No nie ukrywajmy, co niby miało być w tym rękopisie takiego, co by takie cuda miało usprawiedliwiać? Sama autorka chyba nie bardzo wiedziała skoro tego nie zdradziła...

(koniec zdradzania treści książki :) )

Jak sobie przypominam Nienackiego, to w jego powieściach tylko w Templariuszach mamy do czynienia z odkrywaniem nieznanych podziemi i to nie w jakiejś metropolii ale w skromnym kościółku na wsi, co chyba łatwiej przełknąć. Była też odkryta reszta korytarza podziemnego w Uroczysku, ale był to wynik prowadzonych prac archeologicznych, więc tego typu odkrycie jest zrozumiałe, poza tym wokół tego odkrycia krążyła cała akcja powieści.
No dobra a teraz pozytywy, bo trochę się chyba za dużo rozpisałem o rzeczach które mi nie podeszły, co może dać fałszywy obraz że powieść jest słaba.
Książka naprawdę wciąga, a styl ma dość sympatyczny, starający się nawiązywać do pierwowzoru. Nie tylko nie razi Zosia jako główna bohaterka (tylko czasami uśmiechałem się czytając o braniu prysznica na co 4 stronie oraz o szczegółowym opisywaniu pojawiających się potraw :D ) ale ogólnie jest to moim zdaniem zabieg bardzo pomysłowy i korzystny. Bardzo duży plus to brak Dańca (brak bijatyk), kolejny plus to duża obecność Tomasza. Bardzo dobrze oceniam też samochodziki których akcja dzieje się w ciepłej porze roku, a tu mamy tak przez chyba połowę książki.
Jednym słowem jest to solidna kontynuacja, której jednak, szczególnie do najlepszych pierwowzorów trochę brakuje.
Jak ktoś myśli że moja ocena ogólna jest surowa to niech przeczyta moje wrażenia dot. Niewidzialnych :-).
Tak jak pisałem na początku, może moje oczekiwania były zbyt wysokie, a jak doświadczenie uczy lepiej zawsze podchodzić do czytania z rezerwą niż nadmiernymi oczekiwaniami. W każdym razie warto "Podziemia" zaliczyć a ja jeszcze dziś zabieram się za "Perły ks. Diany". :D
_________________
Nasze forum na facebooku: ./redir/facebook.com/pansamochodzikforum
Nasza forumowa geościeżka keszerska: ./redir/pansamochodzik.net.pl/viewtopic.php?p=240911#240911

Ostatnio zmieniony przez Szara Sowa 2011-01-06, 13:42, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
PawelK 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 14 razy
Dołączył: 03 Lip 2008
Posty: 7235
Wysłany: 2011-01-04, 10:42:17   

Szara Sowa napisał/a:
Jak sobie przypominam Nienackiego, to w jego powieściach tylko w Templariuszach mamy do czynienia z odkrywaniem nieznanych podziemi i to nie w jakiejś metropolii ale w skromnym kościółku na wsi, co chyba łatwiej przełknąć.


Oj poczytaj sobie co odkrywają firmy budujące warszawskie metro, to się zdziwisz :D
_________________


to travel hopefully is a better thing than to arrive
Robert Louis Stevenson 'Virginibus Puerisque'
 
 
 
Szara Sowa 
Ojciec Zarządzający



Pomógł: 74 razy
Wiek: 52
Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 37158
Skąd: Poznań
Wysłany: 2011-01-04, 10:52:07   

PawelK napisał/a:
Oj poczytaj sobie co odkrywają firmy budujące warszawskie metro, to się zdziwisz :D


Podrzuć linka :-)
_________________
Nasze forum na facebooku: ./redir/facebook.com/pansamochodzikforum
Nasza forumowa geościeżka keszerska: ./redir/pansamochodzik.net.pl/viewtopic.php?p=240911#240911

 
 
 
PawelK 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 14 razy
Dołączył: 03 Lip 2008
Posty: 7235
Wysłany: 2011-01-04, 14:45:54   

Szara Sowa napisał/a:
PawelK napisał/a:
Oj poczytaj sobie co odkrywają firmy budujące warszawskie metro, to się zdziwisz :D


Podrzuć linka :-)


./redir/www.polskatimes.p...ruiny,id,t.html

Polecam szczególnie kawałek: Odkryty został także tunel prowadzący w okolice Cytadeli, który został zbadany, a następnie zasypany. Na Marymoncie znaleziono piwnicę, którą dokładnie sfotografowano. Pod ziemią znajdowały się także znane i nieznane kanały rzek i instalacje miejskie.
_________________


to travel hopefully is a better thing than to arrive
Robert Louis Stevenson 'Virginibus Puerisque'
 
 
 
Szara Sowa 
Ojciec Zarządzający



Pomógł: 74 razy
Wiek: 52
Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 37158
Skąd: Poznań
Wysłany: 2011-01-04, 14:51:16   

No tak, ale to są mimo wszystko pojedyncze, małe obiekty. Nie będę zdradzał co jest w książce, ale jest to coś o zupełnie innej skali. :)
_________________
Nasze forum na facebooku: ./redir/facebook.com/pansamochodzikforum
Nasza forumowa geościeżka keszerska: ./redir/pansamochodzik.net.pl/viewtopic.php?p=240911#240911

 
 
 
PawelK 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 14 razy
Dołączył: 03 Lip 2008
Posty: 7235
Wysłany: 2011-01-04, 15:05:15   

Szara Sowa napisał/a:
No tak, ale to są mimo wszystko pojedyncze, małe obiekty. Nie będę zdradzał co jest w książce, ale jest to coś o zupełnie innej skali. :)


Weź pod uwagę, że na to wszystko trafiają kopiąc dziurę w ziemi szerokości kilkuset metrów. Co mogą kryć inne miejsca? Nie wiemy.
_________________


to travel hopefully is a better thing than to arrive
Robert Louis Stevenson 'Virginibus Puerisque'
 
 
 
Kustosz
[Usunięty]

Wysłany: 2011-01-05, 23:33:56   

O nie odkrytych dotąd podziemiach we Wrocławiu krąży wiele legend, nie mniej niż na temat podziemnych kompleksów w Górach Sowich. Wiążą się z okresem II wojny światowej i rolą tego miasta jako festung Breslau. O podziemnym Wrocławiu pisał też Marek Krajewski w książce ,,Festung Breslau" ale to w większości fikcja literacka. Zakładam, że podobnie jest w przypadku książki Igi Karst. Kupię to sobie przy jakiejś okazji choć pomysł z zosiną narracją skutecznie mnie do tego zniechęca.
 
 
Aldona
[Usunięty]

Wysłany: 2011-01-08, 11:47:44   

A o Bornem Sulinowie to nikt nie napisał.... a przecież tam dopiero czuć tajemnicę, zagadkę.
 
 
Kustosz
[Usunięty]

Wysłany: 2011-01-19, 14:31:53   

Hmm … może tym razem zacznę od mocnych stron.

Przede wszystkim należy pochwalić styl. Nawiązując do tego co pisałem na ten temat przy okazji „Pereł Daisy”, tutaj zgrabna fraza zdecydowanie zdominowała językowe niezręczności. Lektura nie przypomina już jazdy po kocich łbach. Zresztą spójrzcie sami na te subtelne frazy:

„Lato umierało, a na jego miejsce skradała się barwna jesień.”
albo
„Październik z oddali zarzucał sieci na ostanie pomruki wrześniowego ciepła. Wypełnione słońcem dni kłóciły się z zimnymi nocami i każdą następną potyczkę przegrywały z kretesem.”

Piękne prawda? Prawie jak moja ulubiona fraza z „Wyspy złoczyńców”: „Szosa była pusta, jak to zwykle nad ranem, powleczona srebrzystym blaskiem świtu.” Nie do wiary, że obie te książki ("Perły" i "Podziemia") napisała ta sama osoba. Zaczynam podejrzewać, że „Perły Daisy” to pierwsze literackie wprawki Igi Karst, powstałe na nudnych lekcjach matematyki jeszcze w liceum.

Żeńska narracja niestety pozostała ale przynajmniej autorka porzuciła pomysł z tą irytującą rolą Zośki jako gwiazdy sceny muzycznej. Formalnie Zosia dalej jest gwiazdą ale ten wątek prawie się nie pojawia. Widać kostium celebrytki potrzebny był jednorazowo przy okazji poprzedniej książki.

Ale tu zaczynają się schody. Niestety tytuł książki jest mylący. Podziemny Wrocław to tak naprawdę epizod i jedynie pretekst zawiązania akcji. Tytuł „Zagadkowe medale” byłyby zdecydowanie bardziej adekwatny do treści. Fabuła to bardzo słaba strona powieści. Zaczyna się obiecująco, zostajemy wprowadzeni w mroczny klimat hitlerowskich tajemnic lecz o dziwo akcja skręca w zupełnie inną stronę. Niestety jednocześnie, dokładnie w połowie, książka traci tempo a intryga zupełnie się rozłazi. Dalsza część jest ździebko groteskowa. Dwie laski w Ferrari bawią się w detektywów na prowincji i w dodatku kompletnie nic z tego nie wynika. Sam pomysł zagadki jest wydumany i nie ciekawy, autorka zupełnie nie miała koncepcji na sensowne zakończenie tej historii.

Szkoda, w połowie książki myślałem, że tym razem nie będę spał na gwoździach ani na betonie. ;-) Chyba nie za bardzo się to udało.
Ostatnio zmieniony przez Kustosz 2011-01-19, 14:37, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Pan Tragacik 
Fanatyk Samochodzika


Pomógł: 9 razy
Wiek: 35
Dołączył: 16 Kwi 2009
Posty: 4413
Skąd: Bielsko-Biała
Wysłany: 2011-01-19, 16:06:35   

Wydaje mi się, że problem intrygującej pierwszej połowy jest największą plagą, i jednocześnie wadą, kontynuacji. Przeczytałem ich zaledwie kilka, ale z reguły książki rozczarowują zakończeniem, lub nawet uśrodkowieniem. Dlatego właśnie nie podjąłem się nigdy napisania książki - dobrze wiem, że dotarłbym do takiego miejsca kiedy pisałbym już tylko od niechcenia, żeby tylko nie zostawić niedokończonego dzieła. Za to właśnie najbardziej podziwiam kunsztowną książkę: zapięty na ostatni guzik wszechświat i przemyślana fabuła (od początku do końca). Czy to pośpiech, czy bezbarwne rutyniarstwo, jest coś co powstrzymuje autorów kontynuacji od przemyślenia swoich opowieści właśnie w ten sposób... J.K. Rowling do dziś utrzymuje przy życiu swoich bohaterów we własnej wyobraźni (a przynajmniej potrafi snuć ich losy na potrzeby filmu dokumentalnego) - bohaterowie kontynuacji padają jak muchy zanim jeszcze dolecą by upstrzyć ostatnią stronę...
_________________
 
 
Kustosz
[Usunięty]

Wysłany: 2011-01-19, 22:06:59   

Sądzę, że między innymi na tym polega warsztat pisarski, na przemyśleniu opowieści od początku do końca. Pracę należałoby rozpocząć od przygotowania planu całej książki w punktach, który będzie zawierał szkic fabuły, zwroty akcji, charakterystyki bohaterów. Lektura kontynuacji wskazuje, że mało kto tak robi. Ale większość autorów, pisanie w ramach serii „Pan Samochodzik” traktuje chyba jak chałturę a nie pełnowartościową literaturę, stąd pewnie takie powszechne korzystanie z pseudonimów zamiast własnego nazwiska. Najbardziej przemyślane są książki Arkadiusza Niemirskiego gdzie widzę za to inne słabości. Często zbyt karkołomne skomplikowanie akcji i wprowadzanie niewiarygodnych psychologicznie bohaterów. Ale i tak pozytywnie wyróżnia się na tle kontynuacji innych autorów.
 
 
Michal_bn 
Moderator



Pomógł: 9 razy
Wiek: 37
Dołączył: 15 Maj 2009
Posty: 7259
Skąd: Zagłębie Dąbrowskie
Wysłany: 2012-05-08, 18:22:36   

Chyba najlepsza samochdzikowa książka w dorobku Igi Karst. Zosia w roli narratorki sprawdza się całkiem nieźle. Całkowity brak Dańca, też wpływa korzystnie na całokształt, zwłaszcza jak ma się za sobą kilkadziesiąt przeczytanych kontynuacji. Jest tak odświeżająca, bo inna od książek Miernickiego, Niemirskiego, nie wspominając o Olszakowskim.

Tutaj mam troszkę inne zdanie niż Szara Sowa. Ja tę książkę stawiam wyżej od Eldorado :)
_________________


"... i tak moich marzeń Wam nie oddam,
Póki w żyłach krew, nigdy się nie poddam..."
 
 
PawelK 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 14 razy
Dołączył: 03 Lip 2008
Posty: 7235
Wysłany: 2012-07-23, 00:03:44   

Chyba nie zrozumiałem tej książki, może dlatego, że czytałem w pociągu z Zakopanego :D

O podziemiach Wrocławia jest tam prawie nic i nie wiem dlaczego pojawiają się w tytule, intryga jest, moim zdaniem fatalna [uwaga spoiler]: nie wiem dlaczego zabito antykwariusza, który handlował medalami, nie czuję idei organizacji, która broni artefaktów przed znalezieniem (to taki pies ogrodnika?), nie kumam intrygi poszukiwania i ukrywania medali, skoro wszyscy zainteresowani wiedzieli o co chodzi a szukają niezainteresowani (Zosia)
Poza tym wszystkim, razi mnie:
- leczenie kompleksów autorki w stosunku do Warszawy (trudno w tej sytuacji się dziwć, że piłkarze Śląska z rodzinnego miasta autorki ciesząc się z Mistrzostwa Polski śpiewali piosenki nie o swoim klubie tylko o Legii...)
- to o czym pisałem już u innego autora: Pan Samochodzik jest stryjem Zosi i Jacka, a Zosia i Jacek są siostrzeńcami Pana Samochodzika, zgodnie z teorią pokrewieństwa stryj to brat ojca a siostrzeniec to syn siostry, w związku z tym Pan Samochodzik jednocześnie jest bratem i ojca i matki Zosi i Jacka, dziwną tą rodzinę miał Pan Tomasz.
- szczegółowe opisy makijażu jak z Bravo Girl (korektor w płynie, puder rozświetlający, itd.)
- pływające Ferrari, które dostała Zosia jako wynagrodzenie za udział w reklamie.

Nie podoba mi się mieszanie narratorów (Zosia i Pan Tomasz).
_________________


to travel hopefully is a better thing than to arrive
Robert Louis Stevenson 'Virginibus Puerisque'
 
 
 
filipski 
Słyszał o Samochodziku


Dołączył: 05 Lip 2014
Posty: 28
Wysłany: 2014-07-12, 13:45:12   

Z pewną nieśmiałością zabieram się do pisania o własnych wrażeniach na temat tej książki, bo są raczej kiepskie, a lubię pisać miłe rzeczy.
Kompletnie rozczarowała mnie fabuła.
Początek to Dan Brown w czystej postaci. Akcja startuje z kopyta i jedziemy od jednego tropu rozwiązania zagadki do drugiego.
Następnie pauza operacyjna (u Browna ich nie ma) i autorka zmienia scenografię - z Wrocławia przenosimy się do Kamieńca Ząbkowickiego. To by do Browna pasowało, bo lubi przenosić się z jednego sławnego obiektu architektury do drugiego. Może te w "Podziemiach" nie są jakieś super sławne, ale w polskich realiach na pewno znaczące.
W Kamieńcu trochę samochodzikowych klimatów się pojawia, ale fabuła wówczas rozkłada się według mnie już po całości.
Nie znajduję logicznej łączności pomiędzy poszczególnymi zdarzeniami, a na dobrą sprawę wiele z wydarzeń nie zostaje wyjaśnione dlaczego w ogóle miały miejsce, ani kto ich się dopuścił. W pewnym momencie Pan Tomasz uderza się w czoło, że jak się mógł nie domyśleć, że sprawa ma związek z Kopernikiem, a z niczego to nie wynika, że powinien się tego domyśleć, bo jedyną poszlaką jest, że Kopernik w ogóle kiedyś był we Wrocławiu. Dalej też na ten temat nic nie znajdziemy. Dlaczego "nasz skarb" w tym miejscu ukryto, jak wyglądały dalsze wskazówki jak go znaleźć i wielu innych informacji, które chętnie bym poznał po prostu w książce nie ma.
W całkowitej opozycji do tych mankamentów pozostaje sama strona literacka książki, która bardzo mi się spodobała. Narracja z perspektywy młodej kobiety jest całkiem ciekawa.
Zmiana narratorów, kwiecisty styl autorki, ładnie przedstawione miejsca, w których toczy się akcja powodują, że książkę strawiłem pomimo fabuły.
Mimo wszystko potencjalnym czytelnikom kontynuacji poleciłbym tę książkę w dalszej kolejności.
Ostatnio zmieniony przez Szara Sowa 2014-07-12, 14:05, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Reklama:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.

Zapoznaj się również z nasza Polityka Prywatnosci (z dn. 09.08.2019)

  
ROZUMIEM
Strona wygenerowana w 0,27 sekundy. Zapytań do SQL: 11