PanSamochodzik.net.pl Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
30. Arsen Lupin tom 1-2
Autor Wiadomość
Michal_bn 
Moderator



Pomógł: 9 razy
Wiek: 37
Dołączył: 15 Maj 2009
Posty: 7257
Skąd: Zagłębie Dąbrowskie
Wysłany: 2011-10-27, 08:49:53   

PawelK napisał/a:
Nemo napisał/a:
jedynym jej mankamnetem,


Ale mankamentów ma dużo więcej.


Pawle, Ty powinieneś był być nauczycielem. Ja mam podobne odruchy i nawet w życiu prywatnym zwracam ludziom uwagę i często mi z tego powodu głupio. :D

PawelK napisał/a:
Nemo napisał/a:
rzecz jasna, że od UFO (12 miejsce) :043: :D ale także od Fantomasa, Niewidzialnych, Złotej rękawicy, Fromborka, Winnetou, Księgi strachów, skarbu Atanaryka, Tajemnicy tajemnic, Kolekcjonera i Testamentu RJ ...


Chyba powinieneś zmienić forum na ./redir/paweldaniec.ok1.pl/

Jak nie ma to masz szansę założyć.



Akurat w Arsenie jest mniej Dańca niż Tomasza.
Ostatnio zmieniony przez Michal_bn 2011-10-27, 08:50, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Nemo 
Sympatyk Samochodzika



Wiek: 33
Dołączył: 26 Sie 2011
Posty: 151
Skąd: Radom
Wysłany: 2011-10-27, 08:51:17   

PawelK napisał/a:
Ale mankamentów ma dużo więcej.


jakich wg ciebie bo może coś przegapiłem (nie kpię )


Nemo napisał/a:
Chyba powinieneś zmienić forum na ./redir/paweldaniec.ok1.pl/


link zdechł :D A zresztą nie jestem fanem Dańca tylko przygodówek :p A do tego zaliczają się m.in Nienacki i Niemirski.
_________________
Gdy znalazłem na podłodze kartkę z pierwszą wieścią o Ałbazinie, zostałem opętany myślą rozwiązania zagadki, dotarcia aż nad Amur, myślałem, że doznam rozczarowania i zostanę uwolniony z opętania. Nie przeżyłem jednak nic takiego. Powróciłem z tą samą chorobą, która mnie stąd wygnała. Sądziłem, że tutaj czeka mnie uwolnienie. I znowu nic. Choroba ma jest nieuleczalna. Gdyby mi znowu przyszło powtórzyć tę podróż bez przyczyny i bez rezultatu, zrobiłbym to bez wahania. Czy nie ma dla mnie ratunku?
Ostatnio zmieniony przez Nemo 2011-10-27, 08:58, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Unieski 
Zasuszony Fan Samochodzika



Pomógł: 3 razy
Wiek: 23
Dołączył: 29 Mar 2009
Posty: 18952
Skąd: Mazowsze
Wysłany: 2011-10-27, 08:51:54   

Nemo napisał/a:
link zdechł :D

Nie zdechł, bo go nigdy nie było...
Ostatnio zmieniony przez Unieski 2011-10-27, 08:52, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Nemo 
Sympatyk Samochodzika



Wiek: 33
Dołączył: 26 Sie 2011
Posty: 151
Skąd: Radom
Wysłany: 2011-10-27, 08:59:48   

michal_bn napisał/a:
Akurat w Arsenie jest mniej Dańca niż Tomasza.


uff mój biały brat Michał powiedział prawdę
_________________
Gdy znalazłem na podłodze kartkę z pierwszą wieścią o Ałbazinie, zostałem opętany myślą rozwiązania zagadki, dotarcia aż nad Amur, myślałem, że doznam rozczarowania i zostanę uwolniony z opętania. Nie przeżyłem jednak nic takiego. Powróciłem z tą samą chorobą, która mnie stąd wygnała. Sądziłem, że tutaj czeka mnie uwolnienie. I znowu nic. Choroba ma jest nieuleczalna. Gdyby mi znowu przyszło powtórzyć tę podróż bez przyczyny i bez rezultatu, zrobiłbym to bez wahania. Czy nie ma dla mnie ratunku?
 
 
PawelK 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 14 razy
Dołączył: 03 Lip 2008
Posty: 7232
Wysłany: 2011-10-27, 09:36:36   

Nemo napisał/a:
A zresztą nie jestem fanem Dańca tylko przygodówek :p A do tego zaliczają się m.in Nienacki i Niemirski.


Ewidentnie Nienacki nie, skoro z dwunastu książek poważasz cztery a reszta jest gorsza od chińskich podróbek.
_________________


to travel hopefully is a better thing than to arrive
Robert Louis Stevenson 'Virginibus Puerisque'
 
 
 
Michal_bn 
Moderator



Pomógł: 9 razy
Wiek: 37
Dołączył: 15 Maj 2009
Posty: 7257
Skąd: Zagłębie Dąbrowskie
Wysłany: 2011-10-27, 09:47:10   

PawelK napisał/a:
Nemo napisał/a:
A zresztą nie jestem fanem Dańca tylko przygodówek :p A do tego zaliczają się m.in Nienacki i Niemirski.


Ewidentnie Nienacki nie, skoro z dwunastu książek poważasz cztery a reszta jest gorsza od chińskich podróbek.



Pawle, Ty masz swoją rację, a Nemo swoją. W sprawach gustu nigdy się nie dojdzie do kompromisu, bo nie o to tutaj chodzi. Mnie też bardzo przypasowały tomy Arkadiusza Niemirskiego i twierdzę, że są lepsze od kilku samochodzików Zbigniewa Nienackiego. Ale to tylko MOJE ZDANIE I MOJA RACJA. W tym temacie każdy ma prawo mieć swoją i nikt nie będzie w błędzie :)
 
 
PawelK 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 14 razy
Dołączył: 03 Lip 2008
Posty: 7232
Wysłany: 2011-10-27, 09:49:58   

michal_bn napisał/a:
Pawle, Ty masz swoją rację, a Nemo swoją.


Jasne, ale jak czytam coś takiego

Nemo napisał/a:
Ciężko mi wyrazić swój zachwyt tą częścią :okulary2: :579: Nie mam słów.


w kontekście porównania z 8 częściami Nienackiego, to wychodzi mi, że trafiliśmy przynajmniej na przyszłorocznego kandydata do Nobla, który powinien posiadać swoje forum, fan-club i publiczne czytanie jego wielkich dzieł.
_________________


to travel hopefully is a better thing than to arrive
Robert Louis Stevenson 'Virginibus Puerisque'
 
 
 
Nemo 
Sympatyk Samochodzika



Wiek: 33
Dołączył: 26 Sie 2011
Posty: 151
Skąd: Radom
Wysłany: 2011-10-27, 10:16:03   

PawelK napisał/a:
Ewidentnie Nienacki nie, skoro z dwunastu książek poważasz cztery a reszta jest gorsza od chińskich podróbek.


Nie prawda, ja szanuje bardzo twórczość Nienackiego, ale to nie wpływa na to, że mogą być lepsze książki przygodowe niż on pisał. Stworzył on coś niesamowitego i wszystkie jego książki uważam za dobre, bardzo dobre i świetne. Jak pisze, że coś jest lepszego od jego kilku pozycji to nie oznacza, że te gorsze są słabe albo są ''chińskimi podróbkami'' ale, że są '' jedynie '' dobre.

PawelK napisał/a:
w kontekście porównania z 8 częściami Nienackiego, to wychodzi mi, że trafiliśmy przynajmniej na przyszłorocznego kandydata do Nobla, który powinien posiadać swoje forum, fan-club i publiczne czytanie jego wielkich dzieł.


Ja tylko wyrażam swoje zdania a nie rozkładam Dańców Niemirskiego na części pierwsze i nie oceniam pod względem literackim bo się na tym nie znam tylko oceniam na zasadzie : czy mi się coś podoba? jak bardzo? jak jest atrakcyjność, akcja, zwroty, tło? A w tym kontekście Arsen Lupen wypadł całkiem całkiem moim zdaniem (i nie tylko moim) Mam prawo do własnego odrębnego niż wszyscy zdania. Np Czesio nienawidzi kontynuacji i ma do tego prawo i go szanuje za to, że trwa nieustannie przy swoim zdaniu i odpiera kolejne próby nakłonienia go przez kogoś do czytania Dańców bądź zmiany swego zdania.

Zakończmy ten spór pozostając przy swoich opiniach
_________________
Gdy znalazłem na podłodze kartkę z pierwszą wieścią o Ałbazinie, zostałem opętany myślą rozwiązania zagadki, dotarcia aż nad Amur, myślałem, że doznam rozczarowania i zostanę uwolniony z opętania. Nie przeżyłem jednak nic takiego. Powróciłem z tą samą chorobą, która mnie stąd wygnała. Sądziłem, że tutaj czeka mnie uwolnienie. I znowu nic. Choroba ma jest nieuleczalna. Gdyby mi znowu przyszło powtórzyć tę podróż bez przyczyny i bez rezultatu, zrobiłbym to bez wahania. Czy nie ma dla mnie ratunku?
Ostatnio zmieniony przez Nemo 2011-10-27, 10:26, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Czesio1 
Zasuszony Fan Samochodzika
Były administrator



Pomógł: 6 razy
Wiek: 43
Dołączył: 22 Sie 2008
Posty: 19232
Wysłany: 2011-10-27, 19:05:05   

Nemo napisał/a:
Np Czesio nienawidzi kontynuacji i ma do tego prawo i go szanuje za to, że trwa nieustannie przy swoim zdaniu i odpiera kolejne próby nakłonienia go przez kogoś do czytania Dańców bądź zmiany swego zdania.

To nie tak Nemo, że ja nienawidzę kontynuacji. Mi po prostu nie podoba się używanie w nich dwóch magicznych dla mnie słów Pan Samochodzik zwłaszcza w odniesieniu do tego, że większość z nich to Dańczyki a nie Samochodziki. Ja już nie raz pisałem, że byłbym nawet skłonny sięgać po kolejne kontynuacje gdyby były one innymi książkami, których nikt na siłę nie podpina do kanonu który był jest i będzie TYLKO JEDEN - TEN NIENACKIEGO.
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
Murzyn zrobił swoje, Murzyn może odejść
 
 
 
johny
[Usunięty]

Wysłany: 2011-10-28, 13:11:47   

Czesio1 napisał/a:
Ja już nie raz pisałem, że byłbym nawet skłonny sięgać po kolejne kontynuacje gdyby były one innymi książkami, których nikt na siłę nie podpina do kanonu który był jest i będzie TYLKO JEDEN - TEN NIENACKIEGO.

Ja czytam obecnie Zamek Czocha i myślę, że więcej po żadną kontynuację nigdy nie sięgnę. A to ponoć pozycja jedna z lepszych... Więcej wkrótce.
 
 
Czesio1 
Zasuszony Fan Samochodzika
Były administrator



Pomógł: 6 razy
Wiek: 43
Dołączył: 22 Sie 2008
Posty: 19232
Wysłany: 2011-10-28, 13:20:17   

johny napisał/a:
Czesio1 napisał/a:
Ja już nie raz pisałem, że byłbym nawet skłonny sięgać po kolejne kontynuacje gdyby były one innymi książkami, których nikt na siłę nie podpina do kanonu który był jest i będzie TYLKO JEDEN - TEN NIENACKIEGO.

Ja czytam obecnie Zamek Czocha i myślę, że więcej po żadną kontynuację nigdy nie sięgnę. A to ponoć pozycja jedna z lepszych... Więcej wkrótce.

No widzisz Johny i po co Ci to było? Popsujesz sobie tylko miłe wrażenia jakie miałeś po pobycie w zamku Czocha. :/
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
Murzyn zrobił swoje, Murzyn może odejść
 
 
 
Michal_bn 
Moderator



Pomógł: 9 razy
Wiek: 37
Dołączył: 15 Maj 2009
Posty: 7257
Skąd: Zagłębie Dąbrowskie
Wysłany: 2011-10-28, 17:42:13   

johny napisał/a:
Czesio1 napisał/a:
Ja już nie raz pisałem, że byłbym nawet skłonny sięgać po kolejne kontynuacje gdyby były one innymi książkami, których nikt na siłę nie podpina do kanonu który był jest i będzie TYLKO JEDEN - TEN NIENACKIEGO.

Ja czytam obecnie Zamek Czocha i myślę, że więcej po żadną kontynuację nigdy nie sięgnę. A to ponoć pozycja jedna z lepszych... Więcej wkrótce.


Jest co najmniej 15 lepszych. Ale Czocha da się czytać...
 
 
Arsen Lupin 
Sympatyk Samochodzika


Wiek: 31
Dołączył: 18 Paź 2010
Posty: 113
Skąd: Oława
Wysłany: 2011-12-07, 12:39:50   

mam zamiar po raz drugi zabrac sie za Lupina, zwłaszcza ze okres trwania akcji bedzie sie troche pokrywał z czasme obecnym (Swieta, Sylwester) :)
 
 
Stefanmalek 
Fanatyk Samochodzika



Dołączył: 14 Lis 2009
Posty: 1893
Wysłany: 2012-12-19, 19:46:38   

Wskrzeszam temat. Zacząłem czytać Arsena Lupina i po prawie całym I tomie mam wrażenie, że czytam jakąś wariację na temat Niewidzialnych. Więcej komentarzy po skończeniu całości.
_________________


Medycyna zna różne przypadki...
 
 
Szczotaw 
Stały bywalec forum
Czytacz COYS!


Dołączył: 01 Lut 2013
Posty: 453
Skąd: Zawada k/Cz-wy
Wysłany: 2013-03-28, 17:14:31   

„Arsen Lupin” bardzo mi się podobał. Było wszystko: akcja, zagadka i niesamowite zakończenie, jednak częste dostawanie po głowie przez Dańca było nudne.
Ocena: 8,5/10
_________________
„Everybody Lies” - DR House - najprawdziwsza prawda o ludziach.
 
 
Moore 
Stały bywalec forum


Dołączył: 09 Maj 2013
Posty: 303
Skąd: z kątowni
Wysłany: 2013-10-14, 07:36:21   

Książka zaliczona. Powiem szczerze, że o ile pierwszy tom czytałem tak o, z przyzwyczajenia, to drugi zaczął mnie wciągać, a równo z galopującą akcją galopowały następne strony książki. Jednak skutecznie spowalniały ją opowieści o bibliofilstwie światowym, co zaczęło mnie denerwować.
Kiedy osiągnąłem już końcówkę książki wydawało się, że wszystko jest jasne, wiadomo kto jest kim, nagły nóż w plecy i wywrócenie poukładanych elementów do góry nogami. A potem jeszcze raz. Prawdziwa wirówka w pozytywnym tego słowa znaczeniu.

Drugim tytułem dla "Arsena" mogłaby być "Łamigłówka". Łamigłówka jako zagadka - to oczywiste. Drugie znaczenie wywodzi się z ciągłych ciosów w czaszkę, jakie przyjmują bohaterzy. Ile ich było, z 5, 6? Nie wiem, pogubiłem się już, mimo, że sam dawno nie dostałem ;)


A z czepialstwa, tym razem sobie aż wynotowałem ;)

1.
Cytat:
"Natychmiast zadzwoniłem do kilku szpitali warszawskich, ale w żadnym z nich nie przebywał Tomasz N.N"

Pewnie na oddziałach przebywali tylko Tomaszowie znani z nazwiska ;) Taka mała pułapka, gierka słowna, na jaką dał się jako pierwszy nabrać Arkadiusz Niemirski.

2.
Cytat:
"Usiedliśmy w pobliskiej kawiarni. Marzący o zysku w nowych czasach właściciel wstawił w róg używany automat do gry, zainstalował liche głośniki, z których waliło disco polo, a nad barkiem obowiązkowo umieścił kłującą w oczy reklamę coca coli. Ale dzisiaj nie zważaliśmy na takie detale."


W takim razie po co o tym pisać, skoro bohaterzy nie zwracali na to uwagi? :)

3. Miejsce więzienia Tomasza to okolice ul. Pląsy, obok znajduje się lotnisko Okęcie. Tomasz dopiero na drugi dzień o świcie usłyszał samolot, który wprawił cały budynek w drżenie. Czyż nie trochę zbyt późno jak na główne lotnisko w kraju?
Dopiero po dwóch dniach odkrywa istnienie linii kolejowej, po której jeżdżą składy relacji Kraków-Warszawa. W 2001 roku jeździło więcej pociągów niż obecnie :)
Takie stopniowanie odkryć jest trochę sztuczne w przypadku tej sceny.

4. Migająca na czerwono dioda nadajnika; wszystko aby łatwo było go znaleźć , zidentyfikować i usunąć. Jak w filmach akcji, gdzie terroryści podkładają bombę z wielkim zegarem, aby główny bohater mógł zdążyć z jej rozbrajaniem albo przeprowadzić zawczasu ewakuację.


Ogólnie - podobasię.
_________________
Zwycięzca rywalizacji rowerowej w 2016 i 2017 r.
 
 
filosss 
Słyszał o Samochodziku


Dołączył: 03 Lut 2015
Posty: 11
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2015-03-27, 08:59:54   

Aktualnie czytam:) Moja pierwsza kontynuacja po latach:) Bo nie liczę zamierzchłych czasów gdy kontynuacje dopiero startowały i człowiek do nich podszedł bez emocji...

Jest klimat, ale z wątku uciekam, nie czytam całości wypowiedzi:) Wrócę po przeczytaniu całości.
 
 
Unieski 
Zasuszony Fan Samochodzika



Pomógł: 3 razy
Wiek: 23
Dołączył: 29 Mar 2009
Posty: 18952
Skąd: Mazowsze
Wysłany: 2015-03-27, 19:05:46   

filosss napisał/a:

Aktualnie czytam:) Moja pierwsza kontynuacja po latach:)

Powinna Ci się spodobać ;-)
 
 
 
filosss 
Słyszał o Samochodziku


Dołączył: 03 Lut 2015
Posty: 11
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2015-04-03, 08:17:02   

No i Arsen Lupin za mną.

Ciekawy pomysł z dwoma narratorami, co jednak jednocześnie pozwalało wzbudzać emocje na koniec każdego rozdziału, niekoniecznie licząc, że kolejny rozdział wyjaśni sprawę, a z drugiej strony wprowadzało mały zamęt w chronologii, bo przystępując do kolejnego rozdziału cofaliśmy się z akcją dzień czy dwa. Nie chcę mi się sprawdzać w treści książki, ale w T1 w pewnym momencie pogubiłem się gdy akcja toczyła się równolegle w Warszawie i Gdańsku, bó wówczas zarówno Tomaszowi i Pawłowi towarzyszyła P. Kruger...

Ale mimo to chyba T1 był lepszy i na dobrą sprawę akcja książki mogła się zakończyć - co prawda z pewnym niedopowiedzeniem, bez kontynuacji, ale nie wiem czy efekt nie byłby lepszy, bo T2 to faktycznie pod koniec pomieszanie z poplątaniem... Do ogarnięcia, ale jednak przy dużej uwadze... Takiej uwagi Ś.P. Nienacki nie wymagał od swoich czytelników w swych książkach, no może poza Człowiekiem z UFO, ale to dla mnie tylko "półsamochodzik" o zdecydowanie mniejszej wartości niż pozostałe tomy P. Nienackiego.

O wieku P. Tomasza już wielokrotnie była prowadzona dyskusja. Tomasz jak Tomasz, ale Dyr. Marczak?

Zakończenie, jak zakończenie - niespodziewane, ale do przełknięcia - nie tak spektakularne jak każdorazowo u P. Nienackiego...

Tak czy inaczej pozytywny odbiór na "czwórkę z plusem". I z chęcią sięgnę po kolejne kontynuacje P. Niemirskiego...
Ostatnio zmieniony przez filosss 2015-04-03, 08:17, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
batura 
Słyszał o Samochodziku


Wiek: 41
Dołączył: 31 Maj 2007
Posty: 42
Wysłany: 2016-08-12, 11:58:25   

Cytat:
- Wygrał pan! - wrzeszczał w moim kierunku krupier, zaś oczy wszystkich hazardzistów zwróciły się na mnie. - Numer czterdzieści cztery! Spojrzałem na stół z ruletkę i ze zgrozą stwierdziłem, że srebrna kulka tkwiła w kieszonce opatrzonej numerem czterdzieści cztery

Cytat:
I jeszcze, jak na złość, podszedł do mnie elegancko ubrany mężczyzna z gotowym do wypisania czekiem. - Wygrał pan piętnaście tysięcy złotych! - oznajmił wszem i wobec.

Takie małe wpadki po przeczytaniu:


Krupier nie wrzeszczy: "Wygrał pan!" - tylko spokojnie potwierdza wylosowany numer, kolor i wypłaca ewentualne wygrane.

Kulka do ruletki nie jest srebrna tylko biała - wykonana najczęściej z kości słoniowej.

Nie ma numeru 44, najwyższy numer to 36.

Wygrana 15 000 zł nie mogła się zdarzyć podczas obstawiania 1 żetonu - musiałby mieć on wartość ok 428 zł. Takich żetonów nie ma. A obstawiać za 500 zł dla zabawy to nie ten poziom.

W kasynie nikt nie przybiega z czekiem... Wypłatę przy stole dostaje się w najczęściej w żetonach - żeby można było dalej obstawiać - przegrać wygraną ;).
_________________
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Reklama:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.

Zapoznaj się również z nasza Polityka Prywatnosci (z dn. 09.08.2019)

  
ROZUMIEM
Strona wygenerowana w 0,2 sekundy. Zapytań do SQL: 10