PanSamochodzik.net.pl Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
30. Arsen Lupin tom 1-2
Autor Wiadomość
Pietia 
Stały bywalec forum



Pomógł: 2 razy
Wiek: 33
Dołączył: 21 Sie 2007
Posty: 341
Skąd: Zgierz
Wysłany: 2008-01-02, 13:29:06   30. Arsen Lupin tom 1-2

Moj ulubiony Pan Samochodzik. Jedyna kontynuacja, ktora podoba mi sie bardziej od ksiązek Nienackiego. Oki, wiem, ze to brzmi jak bluznierstwo, wiec skupie sie tylko na porwnaniach do innych kontynuatorow, bo jeszcze bana dostane:)
Ksiązka jest rewelacyjna. Pod wieloma wzgledami jest rekordowa. Najdluzsza- 2 tomy, 400 str, wystarczy powiedziec, ze 99 procent kontynacji ma ok 150 str, a jesli sa juz 2 tomy, to ten 2 jest i tak zbedny) Akcja sie dzieje od listopada az do kwietnia, i to w ilu miejscach! Warszawa, Torun, Gniezno, Wrocław itd.No i bohaterowie...Nawet nie tyle ich ilosc jest niezwykla, co to, jacy sa. Tamasz, jest niemal takim samym Tomaszem jakiego uwielbiamy, tylko po 30 latach. Wreszcie ( tzn pisze z perspektywy poprzednich tomow), to nie jakas bezbarwana postac, dodatek do Pawła, ale glowny bohater, ktory ma swoje poglady, dziwactwa i jest wyjatkowa charakterystczny. Jego walka z paleniem, kłotnie z panny Kruger, to wszytko tworz takiego "prawdziwego" Pana Samochodzika. Nawet humor w tej ksiazce najbardziej przypadl mi do gusty ze wszytkich pozycji, kapitalne dialogi i postac zwariowanej Aldony. Klimat jesieni, zimy..Wszytko zachwyca. Ale przeciez to tylko dodatki do akcji. A tej nie brakuje, przez caly czas cos sie dzieje, kazda postac wnosi cos nowego, a 2 tom to juz prawdziwa gonitwa. W tej ksiązce nie znajdziemy czegos co wypelnia książki tak nie lubianego przezemnie pana O., ktorego wszyteki ksiązki sa takie same ( ktos sie zjawia, gdzies jada, szukaja gdzies w archiwum ,gdzies na koncu swiata a potem ida z lopatka i wykrywaczem metali i odkrywaja wielki skarb), ani rownie slabych, pierwszych ksiazek pana M, ktore tez byly baaardo schematyczne ( mapa z zaznaczonym skarbem,dresy, banda z kalachami, Baniec komandos-romantyk i szczesliwe zakonczenie) O pierwszym konynuatorze nie bede nawet pisal, bo chyba kazdy ma o jego ksiązkach wiadome zdanie. Ktos moze mi zarzucac, ze jestem jakims Niemirskim entyzjasta..Moze i tak, bo mam siwadomosci, ze ten pisarz uratował serie, gdybysmy mieli tylko wyzej wymienienych kont. to nie wiem czy ktos by to w ogole sie interesowal kontynuacjami.( i znow podkreslam, ze te słowa pisze z prersektywy 2001r, kiedy wyszedl t.30, a nie czasow dzisiejszych- kiedy Miernicki zacząl pisac na serio dobre samochodziki i pojawiła sie z rownei dobrymi Iga)
Wroce do Lupina. oczywscie jest pare rzeczy, do ktorych mozna sie przyczepic ( czytajac po raz 4 znalezm ich calkiem sporo). Chyba najwieksze kontrowersje moze wzbudzic sam koniec, czyli jak sie okazalo kto jest tytulowa postacia, genialnym wlamywaczem- Moze nie realne, ja sam na poczatku nie moglem w to uwierzyc, ale..No wlasnie, jednak postac wlamywacza a raczej motywy jakimi sie kierowal, chyba najbardziej zaskakuja.
Mozna sie przyczepic , ze jest 2 glownych bohaterow, w pierwszej os. ale i tak wole cos takiego niz samego Danca. Zreszta Niemirski o ile dobrze pamietam, napsial przynajmnej dwie ksiązki gdzie bohaterem jest TYLKO Tomasz.
W kazdym razie, jesli ktos jeszcze nie czytal, to bardzo polecam:)
Ostatnio zmieniony przez Pietia 2008-01-05, 18:03, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Winnetou2 
Uwielbia Samochodzika



Pomógł: 1 raz
Dołączył: 11 Cze 2007
Posty: 582
Skąd: puszcza mazurska
Wysłany: 2008-01-02, 16:59:49   Re: Arsen Lupin

Dzięki za recenzję, bo w tym gąszczu kontynuacji się łatwo pogubić.

Pietia napisał/a:
Jedyna kontynuacja, ktora podoba mi sie bardziej od ksiązek Nienackiego. Oki, wiem, ze to brzmi jak bluznierstwo, wiec skupie sie tylko na porwnaniach do innych kontynuatorow, bo jeszcze bana dostane:)


Bana raczej nie dostaniesz. Ja też myślę, że niektóre kontynuacje są lepsze od tzw. "prequeli", choć zdaniem innych "prequele" to nie samochodziki. :) :)
_________________
100 godzin z Wami - dziękuję...
 
 
Pietia 
Stały bywalec forum



Pomógł: 2 razy
Wiek: 33
Dołączył: 21 Sie 2007
Posty: 341
Skąd: Zgierz
Wysłany: 2008-01-02, 17:38:54   

Dla mnie prequele sa bardzo słabe, jedynie Skarb Atanaryka mi sie fajnie czytało, mimo tego ze jest po prostu...nudny. Uroczysko miejsca ma klimat, ale ta ksiązka jest strasznie archaiczna jak dla mnie.
Ale trzeba szczerze powiedziec, ze jest niestety wiele kontynuacji jeszcze gorszych jak Zloty pociąg, Złoto inkow, Szaman,i inne tego typu..
_________________
"My w Polsce nie znamy pojęcia pokoju za wszelką cenę." J.B.
 
 
 
Paweł Daniec 
Stały bywalec forum


Pomógł: 2 razy
Wiek: 33
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 409
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-01-02, 18:25:04   

Trudno się nie zgodzić z opinią wydaną w pierwszym poście. Arsen Lupin to utwór napisany dobrze, ciekawie. Intryga jest fajna, a bohaterowie bardzo wyraźnie opisani. Tego brakuje w wielu innych Samochodzikach. Cieszę się także, że Pietia ma podobne do mnie poglądy na kontynuacje, które wyszyły z pod pióra Olszakowskiego - miernota. Widzę, że nie tylko ja mam kiepskie zdanie o jego publikacjach.

Ale wracając do twórczości Arkadiusza Niemirskiego - jak nadejdzie nieco cieplejsza i mniej śnieżna pora roku to upomnijcie się u mnie o fotki z miejsc gdzie autor umieszcza swe utwory - rejon Raszyna gdzie mieszka jest i mnie bliski więc rowerem obskoczę kilka ciekawszych miejsc i zrobię zdjęcia. Jeśli chcecie :p
_________________
"Kiedyś chciałem umrzeć młodo jak Jim Morrison, ale z czasem zacząłem patrzeć na to inaczej..." - Ryszard Riedel
 
 
nooz 
Sympatyk Samochodzika



Wiek: 26
Dołączył: 14 Sty 2008
Posty: 124
Skąd: Beskidy
Wysłany: 2008-01-20, 19:30:41   

ah to zakończenie... totalny :shock: nigdy bym na to nie wpadł. fajna książka
 
 
 
pvzon 
Sympatyk Samochodzika


Dołączył: 05 Paź 2007
Posty: 150
Wysłany: 2008-03-25, 14:05:29   

wczoraj skończyłem czytać, dla mnie chyba też najlepsza kontynuacja. Polecam każdemu
 
 
grzesiomix 
Słyszał o Samochodziku



Wiek: 50
Dołączył: 21 Mar 2008
Posty: 34
Skąd: Łomża
Wysłany: 2008-03-30, 18:15:41   

...dzisiaj kończę "Złoto Inków" więc zgodnie z Waszymi zachętami wezmę się za Arsena :)
 
 
 
Jan_Bigos
Sympatyk Samochodzika


Dołączył: 04 Wrz 2007
Posty: 119
Wysłany: 2009-04-26, 21:11:53   

A ja powiem tak - zagadka Lupina nawet mnie zaintrygowała w trakcie czytania. Tyle, że komplikowanie intrygi na siłę, posunięte momentami do absurdu, w czym lubuje się Niemirski, kojarzy mi się nieodparcie z najgorszymi wzorcami Szumskiego.

Pzdr

Janek
 
 
Szara Sowa 
Ojciec Zarządzający



Pomógł: 88 razy
Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 38573
Skąd: Poznań
Wysłany: 2009-04-29, 13:15:56   

No i ja zaliczyłem tę kontynuację, i powiem że sugerując się niektórymi opiniami, spodziewałem czegoś lepszego. Owszem zakończenie jest ciekawe, ale tak jak mój przedmówca oceniam że fabuła jest zbyt skomplikowana, a na dodatek co i rusz obrywający po łepetynie Daniec a nawet Tomasz to już lekka przesada. Coś tam z klimatu Nienackiego jest, ale moim zdaniem jednak nie za dużo.
W sumie Arsen L. trochę mi przypomina nielubianych przeze mnie Niewidzialnych i może dlatego też ta niezbyt pozytywna wypowiedź :|
W ogóle nie lubię jak akcja się dzieje w chłodzie i śniegu, jak prawdziwa przygoda to latem - ale to już tak na marginesie. :D
_________________
Nasze forum na facebooku: ./redir/facebook.com/pansamochodzikforum
Nasza forumowa geościeżka keszerska: ./redir/pansamochodzik.net.pl/viewtopic.php?p=240911#240911

Ostatnio zmieniony przez Szara Sowa 2009-04-29, 13:21, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Jan_Bigos
Sympatyk Samochodzika


Dołączył: 04 Wrz 2007
Posty: 119
Wysłany: 2009-05-04, 10:00:58   

No i w ramach sado-maso czytam sobie Lupina, zaliczywszy na razie pierwszy tom (na szczęście zgubił mi się pierwszy tom Wikingów, ciepnąłem go gdzieś gdy zanudził mnie śmiertelnie przy poprzedniej próbie powtórnego przeczytania).

I powiem tak - książka jest nawet na swój sposób ciekawa, ale warsztatowo słaba. Napisana beznamiętnie, rzemieślniczo i bez polotu. Do poziomu warsztatowego Olszakowskiego czy Szumskiego, którzy dysponowali jednak ówcześnie pewną lekkością pióra, barwnością opisów i swobodą narracji, brakuje Niemirskiemu lat świetlnych. Opisów nie ma w zasadzie żadnych - tylko wyliczanie drzwi, rozkładu pomieszczeń i suche teksty dotyczące historii miejsc czy starodruków. Nie ma nic ze wspaniałego klimatu pór roku, ot od czasu do czasu wrzucone na doczepkę dość pretensjonalne zdania w rodzaju "jesieni, która chciała się wypłakać". I jak najbardziej są wypełniacze, sceny których spokojnie mogłoby nie być, a infantylnością dorównują wynalazkom Olszakowskiego czy wczesnego Miernickiego - na przykład finał 1. tomu na tarasie PKiN. Nie rozumiem po co panna Krueger jest panną Schmidt, co nie wnosi do akcji nic, poza tym że jedna agentka zastąpiona jest inną agentką, co na siłę buduje napięcie. Pomysł zerżnięty cokolwiek ze "Złota Inków", gdy Daniec ma pod nosem kogoś, o kim wie, że nie jest tym, za kogo się podaje, i toleruje cierpliwie jego działania w celu bliżej nieznanym. A zupełnie już nie wiem, co autor miał na myśli, co jakiś czas wkładając w usta PS i Dańca wypowiedzi sugerujące pannie K/S, że wiedzą że jest podstawiona.
Przyznam, że ilość miejsc w jakich toczy się akcja i czas jej trwania jakoś mnie nie kręcą - ja się podejmuję napisać Samochodzika, którego akcja będzie trwała 5 lat, obejmując wszystkie pory roku i strefy czasowe, a rozegra się w 47 miastach na 4 kontynentach - rewelacja?

Pzdr

Janek
 
 
PawelK 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 14 razy
Dołączył: 03 Lip 2008
Posty: 7232
Wysłany: 2009-05-04, 10:04:36   

Jan_Bigos napisał/a:
ja się podejmuję napisać Samochodzika, którego akcja będzie trwała 5 lat, obejmując wszystkie pory roku i strefy czasowe, a rozegra się w 47 miastach na 4 kontynentach - rewelacja?

Pzdr

Janek


poproszę :027:

[ Dodano: Czw 14 Maj, 2009 22:06 ]
ufffffff zmęczyłem - za dużo tego wszystkiego, za dużo gangów kradnących to samo w tym samym czasie, Daniec za dużo razy dostał w głowę /zawodowy bokser przeżywa tyle nokautów pewnie w przeciągu całej kariery co Daniec w czasie trwania akcji, praktycznie co chwila ktoś daje mu w łeb i w przeciwieństwie do innych książek nigdy nie udaje mu się zauważyć napastnika wcześniej/ no i za dużo opisów rodem z encyklopedii /gdyby je wyciąć z książki to pewnie by pozostał jeden przeciętnej grubości tom.
A przy okazji, testowałem swoje czujki ruchu i ni w cholerę nie udało mi się zrobić tej sztuczki, o którą opiera się cała akcja książki, u mnie pająk włażący na czujkę uruchamia alarm, może ktoś wie dlaczego tam dało się zablokować te czujki?
 
 
 
presto 
Czytał Samochodzika


Dołączył: 17 Mar 2009
Posty: 60
Wysłany: 2009-07-26, 12:15:27   

Pierwsza przeczytana przeze mnie powieść z cyklu nie napisana przez Z.Nienackiego.
Wrażenia? Całkiem dobre, choć mimo wszystko jest to pozycja zgoła inna od tego co prezentował wcześniej twórca cyklu.
Po pierwsze dwóch bohaterów. Co prawda pomysł dosyć ciekawy, jednak o ile do postaci pana Tomasza trudno się przyczepić (bo to wciąż barwna postać - nieśmiały, konserwatywny kawaler - przeciwnik wszelkich nowinek technicznych - choć nie do końca), to postać Dańca - niestety- jest zupełnie bezbarwna, niewiele wnosząca do całej historii. Wręcz irytujące jest, że niemal w każdym "swoim" rozdziale dostaje po głowie.
Szkoda, że opisy autora (a właściwie ich brak) nie pozwalają wczuć się w zimowy klimat powieści.
Zaletą jest niezła intryga (choć czasami faktycznie trochę naciagana), barwne postacie (Tomasz, Dziewuch, Marczak) i finał, który może zaskakiwać.

Fanom Niewidzalnych ta pozycja przypadnie do gustu.

Ocena: 4 / 5
 
 
Iwmali
[Usunięty]

Wysłany: 2009-07-26, 13:30:47   

To chyba w każdej kontynuacji Paweł Daniec to taki nieudacznik i łamaga,w Zamku Czocha też taki był! :D
 
 
presto 
Czytał Samochodzika


Dołączył: 17 Mar 2009
Posty: 60
Wysłany: 2009-07-26, 15:06:30   

A tak przy okazji...
jutro idę do biblioteki - wypożyczyć kolejne tomy napisane przez pana Niemirskiego.
Chyba sięgnę po Europejską Przygodę i Skarb Winkingów - mam tylko nadzieję, że w tych historiach narratorem też będzie pan Tomasz.
 
 
michaŁ
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 7 razy
Wiek: 40
Dołączył: 03 Lut 2008
Posty: 722
Skąd: Łódź
Wysłany: 2009-07-27, 13:05:04   

"Fanom Niewidzalnych ta pozycja przypadnie do gustu".

Czyli mnie nie przypadnie.
_________________
I znowu polski rycerz dumnie podejmuje złotą rękawicę
 
 
Nardo 
Stały bywalec forum


Dołączył: 27 Gru 2009
Posty: 278
Skąd: Okolice Poznania
Wysłany: 2010-01-23, 13:18:15   

Właśnie ją skończyłem i muszę przyznać,że jest to świetna książka.Jak narazie najlepsza według mnie kontynuacja obok Skarbów Wikingów.Było w niej wiele bohaterów,ciekawe opowieści o bibliotekach no i przede wszystkim co chwile albo Pan Tomasz albo Paweł Daniec obrywali od włamywaczy.Ta książka rzeczywiście przypominała trochę Niewidzialnych także pod względem...Batury.He,he brzmi to napewno śmiesznie ale i w Niewidzialnych i w Arsenie Lupinie Batura został związany i wsadzony:do stodoły(w Niewidzialnych)i do piwnicy(w Lupinie).Zresztą Batura zawsze wypadnie śmiesznie np.w Złocie Inków Paweł Daniec znalazł go na koniec związanego w...bagażniku.

Spoiler
Kto by pomyślał że włamywaczem,Arsenem Lupinem będzie zwykły dzieciak,Marcin z pomocnikiem w postaci Wieśka i swojego wujka,Sienickiego.Podejrzewałem wszystkich tylko nie ich.Sprytnie to wymyślili ale Pan Samochodzik jak zwykle zwyciężył.Aha i jeszcze jedno:Panna Kruger współpracująca z Baturą!!Nie do wiary.Ale tak było.

Szczerze polecam tą kontynuację.
Ocena:możliwe że 11/10 ale narazie nie będę ocenial.
Ostatnio zmieniony przez Czesio1 2010-01-25, 12:44, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
lukinis131 
Stały bywalec forum


Wiek: 26
Dołączył: 22 Cze 2008
Posty: 222
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2010-01-23, 13:39:10   

Muszę sięgnąć po tą książkę , po Waszych recenzjach naprawdę wydaję się jedną z lepszych kontynuacji .
 
 
LuDi 
Fanatyk Samochodzika



Wiek: 26
Dołączył: 15 Lis 2009
Posty: 1335
Skąd: Bieszczady ;D
Wysłany: 2010-01-23, 19:52:28   

ja chyba też ją przeczytam... Ogólnie lubie postać Lupina i polecam książki o nim samym :D
_________________

'Moje serce jest zawsze tam gdzie przygoda...'
 
 
 
PawelK 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 14 razy
Dołączył: 03 Lip 2008
Posty: 7232
Wysłany: 2010-01-25, 09:38:22   

Nardo napisał/a:
Spoiler
Kto by pomyślał że włamywaczem,Arsenem Lupinem będzie zwykły dzieciak,Marcin z pomocnikiem w postaci Wieśka i swojego wujka,Sienickiego.Podejrzewałem wszystkich tylko nie ich.Sprytnie to wymyślili ale Pan Samochodzik jak zwykle zwyciężył.Aha i jeszcze jedno:Panna Kruger współpracująca z Baturą!!Nie do wiary.Ale tak było.

Szczerze polecam tą kontynuację.


He, he - właściwie to już nie ma sensu czytać, bo wszystko napisałeś :galy:
_________________


to travel hopefully is a better thing than to arrive
Robert Louis Stevenson 'Virginibus Puerisque'
Ostatnio zmieniony przez Czesio1 2010-01-25, 12:45, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Pan Tragacik 
Fanatyk Samochodzika


Pomógł: 9 razy
Wiek: 35
Dołączył: 16 Kwi 2009
Posty: 4413
Skąd: Bielsko-Biała
Wysłany: 2010-01-25, 11:39:29   

Przydałyby się naprawdę tagi [SPOILER] - bo tak to można z rozpędu przeczytać wszystko :p
Ja w ostatniej chwili się zatrzymałem jak sobie uświadomiłem co czytam - można prosić o zmianę czcionki na jakąś mikro? :)
_________________
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Reklama:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.

Zapoznaj się również z nasza Polityka Prywatnosci (z dn. 09.08.2019)

  
ROZUMIEM
Strona wygenerowana w 0,15 sekundy. Zapytań do SQL: 12