PanSamochodzik.net.pl Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Książki mojego dzieciństwa
Autor Wiadomość
Berta von S. 
Forumowy Badacz Naukowy
nienackofanka



Pomogła: 109 razy
Wiek: 47
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 24518
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2014-11-17, 23:43:06   

Ja miałam genialnego polonistę (wydaje mi się, że już o nim wspominałam, ale to takiego formatu człowiek, że i drugi raz nie zaszkodzi) - prawdziwy pasjonat, zawsze z naręczem książek i albumów pod pachą. Spotykał się z nami nawet w domach na "kompletach" ;-) , gdzie przy herbatce dyskutowaliśmy o literaturze. Myślę, że tę pasję i pozytywne zakręcenie widać w jakimś stopniu na zdjęciu:

./redir/muzeumliteratury.blox.pl/2010/05/O-Kasprowiczu-u-Dabrowskiej.html


A dzisiejszy język polski zabija przede wszystkim matura z interpretacyjnym kluczem, w który nie trafiają nawet autorzy analizowanych dzieł...
_________________
Ostatnio zmieniony przez Berta von S. 2014-11-17, 23:45, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Szara Sowa 
Ojciec Zarządzający



Pomógł: 76 razy
Wiek: 52
Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 37449
Skąd: Poznań

Wysłany: 2014-11-18, 08:26:35   

Berta von S. napisał/a:
prawdziwy pasjonat, zawsze z naręczem książek i albumów pod pachą


Już po wyglądzie widać, że to pasjonat! :)
_________________
Nasze forum na facebooku: ./redir/facebook.com/pansamochodzikforum
Nasza forumowa geościeżka keszerska: ./redir/pansamochodzik.net.pl/viewtopic.php?p=240911#240911

 
 
 
John Dee 
Moderator
Per divina gratia huomo libero



Pomógł: 83 razy
Dołączył: 06 Wrz 2014
Posty: 10659
Skąd: Niemcy
Wysłany: 2014-11-22, 10:43:21   

Mam tu trzy książki mojego dzieciństwa, których tytuły niestety uleciały, ale które mnie nadal prześladują i na mnie działają, znacie to chyba? Proszę więc o pomoc w identyfikacji tytułów.


Pierwsza książka opowiada o rejsie po Zalewie Wiślanym, dwóch chłopców i starszy kapitan, chyba ojciec jednego z nich. Są tam motywy samochodzikowe - pamiętam, że jedna scena ma miejsce na wieży kościelnej. Ten drugi chłopak jest chyba półsierotą i pod koniec rejsu kapitan oznajmia, że chce się ożenić z jego matką, stanie się więc jego ojczymem.

Ta druga książka (nie wiem, czy był to polski, czy norweski autor) opowiada o nastolatku, który pragnie odwiedzić swoich rodziców na Spitsbergenie. Początkowo jest rozczarowany, bo przeprawa z Norwegii ma być zwykłym kutrem rybackim, ale gdy kapitan pozwala mu sterować statkiem, przypada mu to jednak do gustu. Nadciąga burza, kuter rozbija się o brzeg bezludnej wyspy, załoga ratuje się na ląd. Udaje im się w końcu opuścić wyspę podwędzając statek kłusującym tam wielorybnikom.


I w końcu książka nr. 3, największe misterium z tych trzech, bo nie tylko nie pamiętam tytułu ani autora, ale prawdę mówiąc treści przypominam sobie też tylko fragmentarycznie - ale echa jej lektury są najsilniejsze. Zakorzeniło się coś tam głęboko w mojej podświadomości i nie puszcza.

Pamiętam początek: facet, raczej młody, idzie przez las i natyka się na niedobudowany dom, prawdopodobnie dom drewniany. Musi to być krótko po wojnie, gdyż tok jego rozumowania jest taki, że właściciele domu padli ofiarą wojny i dom jest niczyim. Dokańcza wiec budowę własnym wysiłkiem i zamieszkuje w nim.
Co się potem dzieje, nie wiem dokładnie - wielka czarna dziura w pamięci -, są jakieś kontakty z sąsiadami, chyba jakaś dama jego serca… Jestem niemal pewien, że istnieje też wątek sensacyjny, walka z bandą złodziei lub tym podobne, coś tam było.
Przypominam sobie również, bo mnie to wtedy bardzo zaskoczyło, że pod koniec książki on nagle płynie żaglówką po pobliskim jeziorze, upajając się uczuciem wolności itd. To z tą łódką jakoś nie pasowało do poprzedniej treści.

To są moje 3 książki-widma z zakamarków mojej pamięci, byłbym wdzięczny za jakąkolwiek pomoc.
Ostatnio zmieniony przez Szara Sowa 2014-11-22, 17:20, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Protoavis 
Ojciec Wspomagający
Archeolog książkowy



Pomógł: 34 razy
Wiek: 43
Dołączył: 13 Sty 2013
Posty: 6380
Skąd: PRL
Wysłany: 2014-11-22, 11:43:52   

Są takie ksiażki, których tytułów nie pamiętamy. Mnie też chodzą takie po głowie. I do tej pory ich nie odnalazłem, pisałem też o nich na forum. Nawet swego czasu buszowałem po allegro oglądając okładki - niestety jak dotąd bez skutku.

Wydaje mi się, że trzecią z Twoich ksiażek mogłem kiedyś czytać. Pogrzeb w zakamarkach pamięci, czy nie było w niej napadu na głównego bohatera, uwięzienia go lub pożaru?
_________________
Nasze forum na facebooku: ./redir/facebook.com/pansamochodzikforum

 
 
John Dee 
Moderator
Per divina gratia huomo libero



Pomógł: 83 razy
Dołączył: 06 Wrz 2014
Posty: 10659
Skąd: Niemcy
Wysłany: 2014-11-22, 12:24:52   

Protoavis napisał/a:
Są takie ksiażki, których tytułów nie pamiętamy. Mnie też chodzą takie po głowie. I do tej pory ich nie odnalazłem, pisałem też o nich na forum. Nawet swego czasu buszowałem po allegro oglądając okładki - niestety jak dotąd bez skutku.

Wydaje mi się, że trzecią z Twoich ksiażek mogłem kiedyś czytać. Pogrzeb w zakamarkach pamięci, czy nie było w niej napadu na głównego bohatera, uwięzienia go lub pożaru?


Moją pamięć, Protoavisie, jest pod tym względem już doszczętnie przegrzebana, przeczesana i przesiana, nie pamiętam nic więcej niż napisałem. Ten napad aczkolwiek budzi we mnie być może lekkie uczucie deja vu. Pożaru na razie nie kojarzę.
Pytam się również, czy miejscem akcji nie były Bieszczady, bo mnie dziwiło, że on tam znalazł jezioro wystarczająco duże by móc na nim żeglować.
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 42 razy
Wiek: 56
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 8328
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2014-11-22, 12:33:49   

Berta von S. napisał/a:
A dzisiejszy język polski zabija przede wszystkim matura z interpretacyjnym kluczem, w który nie trafiają nawet autorzy analizowanych dzieł...


Nie bardzo rozumiem... można prosić o słowo więcej :) .

John Dee napisał/a:
Pytam się również, czy miejscem akcji nie były Bieszczady, bo mnie dziwiło, że on tam znalazł jezioro wystarczająco duże by móc na nim żeglować.


Zaraz po wojnie jeszcze nie było.
_________________
Z 24
 
 
Protoavis 
Ojciec Wspomagający
Archeolog książkowy



Pomógł: 34 razy
Wiek: 43
Dołączył: 13 Sty 2013
Posty: 6380
Skąd: PRL
Wysłany: 2014-11-22, 12:41:38   

Coś podobnego kojarzy mi się jeszcze (choć nie wszystko się zgadza) z którąś z ksiażek Zygmunta Zeydlera-Zborowskiego, ale to kryminały milicyjne, więc pewnie chodzi Ci o inną.
_________________
Nasze forum na facebooku: ./redir/facebook.com/pansamochodzikforum

 
 
Berta von S. 
Forumowy Badacz Naukowy
nienackofanka



Pomogła: 109 razy
Wiek: 47
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 24518
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2014-11-22, 12:59:17   

Z24 napisał/a:
Berta von S. napisał/a:
A dzisiejszy język polski zabija przede wszystkim matura z interpretacyjnym kluczem, w który nie trafiają nawet autorzy analizowanych dzieł...

Nie bardzo rozumiem... można prosić o słowo więcej :) .

To tak jak maturzyści :D

Chodzi mi o analizowanie utworów literackich według klucza. W tym systemie uczniowi przyznawane są punkty, jeśli jego interpretacja będzie zgodna z wymyślonym przez twórców (matury, nie dzieła) kluczem. Przy czym (to wydaje mi się aż nieprawdopodobne, ale pojawiały się takie informacje) sprawy nie załatwia nawet słowo bliskoznaczne, bo trzeba użyć DOKŁADNIE słowa z klucza. Jak np. napiszesz "nabyć" zamiast "kupić," to bardzo możliwe, że punktu nie będzie.

Nie jestem pewna, czy z tego absurdu nie zrezygnowano, bo było dużo dyskusji. Ale kilka roczników maturzystów takie interpretacje musiało pisać.

Najzabawniejsze jest to, że sami autorzy dzieł (ci żyjący rzecz jasna), w ów klucz nie trafiali. :)

P.S. Johnie, nie kojarzę niestety żadnej z opisywanych książek.
_________________
Ostatnio zmieniony przez Berta von S. 2014-11-22, 13:00, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
GrzegorzCh 
Twórca
Autor książek dokumentalnych



Pomógł: 3 razy
Dołączył: 15 Sty 2010
Posty: 1304
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2014-11-22, 18:13:21   

John Dee napisał/a:

Pierwsza książka opowiada o rejsie po Zalewie Wiślanym, dwóch chłopców i starszy kapitan, chyba ojciec jednego z nich. Są tam motywy samochodzikowe - pamiętam, że jedna scena ma miejsce na wieży kościelnej. Ten drugi chłopak jest chyba półsierotą i pod koniec rejsu kapitan oznajmia, że chce się ożenić z jego matką, stanie się więc jego ojczymem.

Order Róży Wiatrów, autora nie pamiętam

John Dee napisał/a:

Ta druga książka (nie wiem, czy był to polski, czy norweski autor) opowiada o nastolatku, który pragnie odwiedzić swoich rodziców na Spitsbergenie. Początkowo jest rozczarowany, bo przeprawa z Norwegii ma być zwykłym kutrem rybackim, ale gdy kapitan pozwala mu sterować statkiem, przypada mu to jednak do gustu. Nadciąga burza, kuter rozbija się o brzeg bezludnej wyspy, załoga ratuje się na ląd. Udaje im się w końcu opuścić wyspę podwędzając statek kłusującym tam wielorybnikom.

Maciej Kuczyński, Zimny brzeg

Trzeciej książki niestety nie kojarzę.

Natomiast co do Kuczyńskiego to właściwie od kiedy zacząłem świadomie czytać książki stałem się jego fanem - i to zarówno książek podróżniczych, jak i fikcji.

Z podróżniczych pamiętam: Czeluść, Zwrotnik dinozaura, było jeszcze kilka jaskiniowych ale postanowiłem się na razie wikipedią nie podpierać ;-) O - coś jak 'Do widzenia słońce'

Z fikcji podróżniczej pamiętam: właśnie Zimny brzeg, dwa tomy Obieżyświata
Z fikcji młodzieżowej: Kask, Wynalazek, jeszcze coś o kimś kto wyłączył prąd na całym świecie i bohater prowadzi śledztwo żeby świat ocalić.

Grzegorz
_________________
 
 
Michal_bn 
Moderator



Pomógł: 9 razy
Wiek: 37
Dołączył: 15 Maj 2009
Posty: 7259
Skąd: Zagłębie Dąbrowskie
Wysłany: 2014-11-22, 18:39:03   

Berta von S. napisał/a:


Chodzi mi o analizowanie utworów literackich według klucza. W tym systemie uczniowi przyznawane są punkty, jeśli jego interpretacja będzie zgodna z wymyślonym przez twórców (matury, nie dzieła) kluczem. Przy czym (to wydaje mi się aż nieprawdopodobne, ale pojawiały się takie informacje) sprawy nie załatwia nawet słowo bliskoznaczne, bo trzeba użyć DOKŁADNIE słowa z klucza. Jak np. napiszesz "nabyć" zamiast "kupić," to bardzo możliwe, że punktu nie będzie.


Niestety obecna matura to porażka. Powiem więcej. Ten przedmiot powinien się nazywać literaturoznawstwo, a nie język polski. Jeszcze za moich czasów w szkołach oprócz czytania lektur uczono gramatyki i ortografii, której teraz nie ma wcale!!! To jest chore. Może twórcy programu nauczania wyszli z założenia że ewentualne błędy ortograficzne uczniowi podkreśli Word. Zabijcie mnie ale uważam że obecny program języka polskiego to strata czasu. Uczniowie uczą się tam tylko i wyłącznie o treści wybranych książek których i tak prawie nikt nie czyta. Bezsens do potęgi.
_________________


"... i tak moich marzeń Wam nie oddam,
Póki w żyłach krew, nigdy się nie poddam..."
Ostatnio zmieniony przez Michal_bn 2014-11-22, 18:42, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
John Dee 
Moderator
Per divina gratia huomo libero



Pomógł: 83 razy
Dołączył: 06 Wrz 2014
Posty: 10659
Skąd: Niemcy
Wysłany: 2014-11-22, 19:23:00   

GrzegorzCh napisał/a:
Order Róży Wiatrów, autora nie pamiętam… Maciej Kuczyński, Zimny brzeg. Trzeciej książki niestety nie kojarzę.




Wielkie dzięki, GrzegorzuCH, dwa tytuły z trzech na raz, o tym nie odważyłbym się marzyć! I to wszystko bez wikipedii? No no, Twoją pamięć chciałbym mieć.
“Zimny brzeg”, ten od razu sobie przypomniałem, był gdzieś jeszcze w mojej pasywnej pamięci, ale na “Order róży wiatrów” (autorka Izabella Trojanowska) nigdy bym nie wpadł. Jestem dość pewny, że czytałem również inne książki Kuczyńskiego, te tytuły brzmią bowiem tak bardzo znajomo. A “Zimny brzeg” czytałem chyba więcej niż jeden razy, bo pamiętam wiele szczegółów, ciekawego kapitana, te kacze jaja na tej wyspie arktycznej…

Raz jeszcze, z całego serca dziękuję, Grzegorzu! :564: :564: :564:
 
 
Szara Sowa 
Ojciec Zarządzający



Pomógł: 76 razy
Wiek: 52
Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 37449
Skąd: Poznań

Wysłany: 2014-11-22, 19:30:32   

"Kask" Kuczyńskiego! Pamiętam jak zadziałał mi wtedy na wyobraźnię!
Bardzo ciekawa książka!
:564:
_________________
Nasze forum na facebooku: ./redir/facebook.com/pansamochodzikforum
Nasza forumowa geościeżka keszerska: ./redir/pansamochodzik.net.pl/viewtopic.php?p=240911#240911

 
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 42 razy
Wiek: 56
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 8328
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2014-11-22, 23:26:04   

Berto v. S. i Michale_bn, dzięki za oświecenie w przedmiocie matur i modelu nauczania języka polskiego.

To co piszecie jest po prostu przerażające.

GrzegorzCh napisał/a:
Natomiast co do Kuczyńskiego to właściwie od kiedy zacząłem świadomie czytać książki stałem się jego fanem - i to zarówno książek podróżniczych, jak i fikcji.

Z podróżniczych pamiętam: Czeluść, Zwrotnik dinozaura, było jeszcze kilka jaskiniowych ale postanowiłem się na razie wikipedią nie podpierać O - coś jak 'Do widzenia słońce'

Z fikcji podróżniczej pamiętam: właśnie Zimny brzeg, dwa tomy Obieżyświata
Z fikcji młodzieżowej: Kask, Wynalazek, jeszcze coś o kimś kto wyłączył prąd na całym świecie i bohater prowadzi śledztwo żeby świat ocalić.


Też jestem wielbicielem twórczości M.K. :) .
Tak mi się wydawało, że Johnowi Dee chodziło o "Zimny brzeg", ale tego akurat nie czytałem.
GrzegorzuCh, Rzeczywiście dobrze pamiętasz: "Do widzenia, słońce" - mam, czytałem :) .
_________________
Z 24
Ostatnio zmieniony przez Z24 2014-11-22, 23:38, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Berta von S. 
Forumowy Badacz Naukowy
nienackofanka



Pomogła: 109 razy
Wiek: 47
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 24518
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2014-11-23, 00:02:57   

Z24 napisał/a:
Berto v. S. i Michale_bn, dzięki za oświecenie w przedmiocie matur i modelu nauczania języka polskiego.
To co piszecie jest po prostu przerażające.

No...

Tu masz na przykład :okulary2:
./redir/natemat.pl/60985,dziennikarz-zdobyl-70-proc-na-maturze-polskiego-analizujac-wlasny-tekst-klucze-odpowiedzi-to-nieporozumienie
_________________
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 42 razy
Wiek: 56
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 8328
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2014-11-23, 00:37:03   

Berta von S. napisał/a:
Z24 napisał/a:
Berto v. S. i Michale_bn, dzięki za oświecenie w przedmiocie matur i modelu nauczania języka polskiego.
To co piszecie jest po prostu przerażające.

No...

Tu masz na przykład :okulary2:
./redir/natemat.pl/60985,dziennikarz-zdobyl-70-proc-na-maturze-polskiego-analizujac-wlasny-tekst-klucze-odpowiedzi-to-nieporozumienie


W latach 70-tych, czy może na początku 80-tych czytałem w "Przekroju" takie opowiadanie Isaaca Asimova o tym jak się jednemu uczonemu ożywić Szekspira, który studiował literaturę. I poległ kompletnie na egzaminie z Szekspira...
Ale to jest po prostu tragiczne... :/
_________________
Z 24
Ostatnio zmieniony przez Z24 2014-11-23, 00:39, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Protoavis 
Ojciec Wspomagający
Archeolog książkowy



Pomógł: 34 razy
Wiek: 43
Dołączył: 13 Sty 2013
Posty: 6380
Skąd: PRL
Wysłany: 2014-12-31, 13:35:53   

Zapomniałem napisać o jednej z moich ulubionych książek z dzieciństwa, którą kiedyś tata (chyba w latach 70-tych) wypożyczył z biblioteki w miejscu pracy i książka ta już nigdy tam nie wróciła natomiast jest odkąd pamiętam w mojej biblioteczce:



Ariadna Gromowa, Wiktor Komarow „Na tropie tajemnicy”

„Treścią książki są przeżycia młodego naukowca z Moskwy, który biorąc udział w ekspedycjach badawczych w Himalajach i Andach odkrywa na tych niedostępnych i dzikich terenach szczątki rozbitych rakiet kosmicznych z Marsa przybyłych na Ziemię, jak się okazuje, w XVI wieku. Książka napisana żywym, barwnym stylem.”

./redir/lubimyczytac.pl/ksiazka/243981/na-tropie-tajemnicy-powiesc-fantastyczno-naukowa

Ta książka klasyfikowana bywa w kategoriach SF, pisarze rosyjscy. Nie czytuję zazwyczaj takiej literatury. Ale pamiętam niesamowity klimat grozy, niebezpieczeństwa, prawdziwej tajemnicy kiedy ją czytałem mając nieco ponad 10 lat. Od tamtej pory jej nie czytałem, ale kilka dni temu, szukając innej książki w drugim szeregu na półce, ponownie ją odkryłem…
_________________
Nasze forum na facebooku: ./redir/facebook.com/pansamochodzikforum

 
 
Duch 
Forumowy Badacz Naukowy


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 05 Wrz 2013
Posty: 240
Wysłany: 2015-01-17, 02:00:02   

Wiecie, ja jakiś czas temu zacząłem czytać książki z dzieciństwa i wczesnej młodości. Nie tylko "Pany Samochodziki", ale powieści Karola Maya i "okołomayowskie", "Złoto Gór Czarnych" i "Tomki" Szklarskich i , rozmaite książki o harcerzach, a z literatury przeznaczonej także dla starszych - książki Fiedlera, przewodniki przyrodnicze po Polsce "Przyroda polska" (oraz pismo o tej samej nazwie), a także "Kołtun się jeży" Cejrowskiego. I zdałem sobie sprawę, w jakim stopniu one mnie ukształtowały. Zarówno jeśli chodzi o postawy życiowe, jak i sposób pisania. Większość z tych książek nauczyła mnie np. łączyć przeżycia estetyczne i literackie ze zdobywaniem wiedzy (najbardziej "Tomki"), tworzyły postawy bohaterów, do których usiłowałem dostosować się własnym życiem, a także pokazywały prawidłowe relacje międzyludzkie. One też przyczyniły się bardzo do tego, że do dziś tak cenię Wędrówkę. Cejrowski ponadto nauczył mnie lekceważącego stosunku do propagandy.

Książki mają niesamowite znaczenie wychowawcze. Dziś często można spotkać się z twierdzeniem (wypływającym z ideologii "wolności jednostki", czyli liberalizmu), że to, jak człowiek się zachowuje i co robi, zależy tylko od niego samego. Ba, dzisiejsi ludzie są tak zarozumiali lub mają tak słabą pamięć, że nie chcą się przyznawać, że ktoś na nich wpłynął. Ale to całkowity nonsens - to tak, jakby człowiek spadł z Księżyca.

W związku z tym współczuję szczerze dzisiejszym dzieciom, które wskutek upadku kultury czytelniczej w tzw. wolnej Polsce, gdzie etos inteligencki miał zostać zastąpiony bogaceniem się, a książki - gadżetami, nie mają w praktyce możliwości doświadczyć wpływu książek na siebie. Zamiast tego, otrzymują dawkę kolorowego, zaśmiecającego umysły migania. Ktoś, komu z głową zrobią coś takiego, nawet zakładając, że ktoś mu pokaże, że czytanie książek to nie jest przykry obowiązek i że rówieśnicy go za czytanie nie wyśmieją, po prostu straci wrażliwość na literaturę i w ogóle estetykę.
Ostatnio zmieniony przez Duch 2015-01-17, 02:05, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
She 
Moderator



Pomogła: 39 razy
Wiek: 48
Dołączyła: 10 Sty 2010
Posty: 12779
Skąd: Tam i z powrotem
Wysłany: 2015-01-17, 09:04:27   

Pamiętam,jak dawno dawno temu byłam z rodzicami na wakacjach w Rynie. Dopadło mnie jakieś choróbsko,większość czasu przeleżałam przeczytawszy wszystkie "młodzieżówki" z biblioteki w ośrodku.
Była tam jedna księgarnia,gdzie książek dla dzieci/młodzieży jak na lekarstwo.

Ale miałam wtedy ze sobą ulubioną wtedy książkę (to było jeszcze przed Samochodzikami ;-) ) "Podróż z rondlem" Edith Alice Unnerstad.

Tysiąc razy do niej wracałam.
Teraz fabuły dokładnie nie pamiętam.
Bohaterami była wielodzietna rodzinka,tata pamiętam był komiwojażerem,dzieci była chyba siódemka-wszystkie miały szekspirowskie imiona.
Nie pamiętam,jak ale stali się właścicielami pary koni - perszeronów i z tymi końmi wozami ruszyli w podróż sprzedając w drodze ...... zestawy rondli :)


_________________


Sempel scriptum, decies lectum!
 
 
Macker 
Sympatyk Samochodzika
zapalony Cytryniarz



Wiek: 36
Dołączył: 27 Kwi 2010
Posty: 161
Skąd: 7km od Olsztyna
Wysłany: 2015-02-11, 07:03:07   

Ja oprócz samochodzików czytałem wielokrotnie książkę E. Niziurskiego "klub włóczykijów". Pewnie dlatego że fabuła taka nieco samochodzikowa, zagadka i poszukiwanie skarbów i harcerze byli...no i mieli też swój wehikuł czyli starego wartburga.

A przy okazji, może ktoś będzie mógł mi pomóc. Czytałem kiedyś też powieść o chłopaku, który wyjechał na wakacje do Turcji i tam też rozwiązywał jakąś zagadkę. Poznał tam przyjaciela imieniem Haluk...jeżdzili starym Mercedesem (jak Greta Herbst :D ).

Pamiętam tylko że czytałem z wypiekami na twarzy, jak samochodziki, ale za Chiny nie mogę dziś przypomnieć tytułu.

Może ktoś pamięta co to było??
_________________
Coraz starszy wiekiem, coraz młodszy duchem :)
Ostatnio zmieniony przez Macker 2015-02-11, 07:04, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Szara Sowa 
Ojciec Zarządzający



Pomógł: 76 razy
Wiek: 52
Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 37449
Skąd: Poznań

Wysłany: 2015-02-11, 08:45:09   

Proszę bardzo, tu jest właściwy temat dot. twórczości Eugeniusza Paukszty:

http://pansamochodzik.net...der=asc&start=0

A tu jest ekskluzywny wywiad z synem pisarza udzielony naszemu forum:

http://pansamochodzik.net.pl/viewtopic.php?t=3040

A książki o które pytasz to "Złote korony księcia Dardanów" i "W cieniu hetyckiego sfinksa".

:)
_________________
Nasze forum na facebooku: ./redir/facebook.com/pansamochodzikforum
Nasza forumowa geościeżka keszerska: ./redir/pansamochodzik.net.pl/viewtopic.php?p=240911#240911

Ostatnio zmieniony przez Szara Sowa 2015-02-11, 08:46, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Reklama:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.

Zapoznaj się również z nasza Polityka Prywatnosci (z dn. 09.08.2019)

  
ROZUMIEM
Strona wygenerowana w 0,28 sekundy. Zapytań do SQL: 11