PanSamochodzik.net.pl Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Czy Nienacki faktycznie był na Syberii?
Autor Wiadomość
Berta von S. 
Administratorka Wspomagająca
nienackofanka



Pomogła: 133 razy
Wiek: 48
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 28769
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2014-01-27, 12:19:56   

Protoavis napisał/a:
Berta von S. napisał/a:
Simon Templer napisał/a:
Berta von S. napisał/a:
Protoavis napisał/a:
Simon Templer napisał/a:
oficjalny biograf ZN

? :galy:

? :galy:
Oficjalnym biografem ZN nazywam Mariusza Szylaka.

Tyle załapałam. :)
Nie rozumiem natomiast, co w tym określeniu tak zdumiało Protoavisa.


Mariusz Szylak jest autorem biografii ZN, ale nie rozumiem dlaczego "oficjalnym"?

Ej, trochę się chyba czepiasz... Funkcjonuje od jakiegoś czasu podział na biografie "oficjalne" i "nieoficjalne". Te pierwsze są pisane w porozumieniu z bohaterem książki (autoryzowane?), w drugich najczęściej wyciąga się jakieś brudy. Tu oczywiście o żadnym porozumieniu z bohaterem nie mogło być mowy, bo nie żyje, ale autor konsultował się z rodziną Nienackiego, a książkę wydała Warmia, a więc ludzie którzy (abstrahując od poziomu i intencji) w jakimś sensie kontynuowali dzieło Nienackiego. Sformułowanie "oficjalny" (które zresztą Simon użył zapewne w lekko przenośnym sensie) uważam wiec za jak najbardziej na miejscu.

Tym bardziej, że jest to zdecydowanie najlepsza publikacja na temat Nienackiego. A Mariusz Szylak wykonał naprawdę ogromna pracę - zadał sobie trud przeanalizowania setek artykułów o Nienackim, wywiadów z Nienackim, książek wspominających o Nienackim oraz materiałów zebranych w archiwach, no i rozmawiał z wieloma osobami, które Nienackigo znały.
_________________
 
 
Protoavis 
Admin Emeritus
Archeolog książkowy



Pomógł: 41 razy
Dołączył: 13 Sty 2013
Posty: 6677
Skąd: PRL
Wysłany: 2014-01-27, 12:35:02   

No właśnie (przenośnym), dzięki Berto :)
_________________
Nasze forum na facebooku: ./redir/facebook.com/pansamochodzikforum

 
 
Simon Templer
Sympatyk Samochodzika
SimonTempler


Pomógł: 1 raz
Wiek: 49
Dołączył: 15 Lis 2012
Posty: 132
Skąd: Zielona Góra
Wysłany: 2014-01-27, 20:44:55   

Berta von S. napisał/a:
Protoavis napisał/a:
Berta von S. napisał/a:
Simon Templer napisał/a:
Berta von S. napisał/a:
Protoavis napisał/a:
Simon Templer napisał/a:
oficjalny biograf ZN

? :galy:

? :galy:
Oficjalnym biografem ZN nazywam Mariusza Szylaka.

Tyle załapałam. :)
Nie rozumiem natomiast, co w tym określeniu tak zdumiało Protoavisa.


Mariusz Szylak jest autorem biografii ZN, ale nie rozumiem dlaczego "oficjalnym"?

Ej, trochę się chyba czepiasz... Funkcjonuje od jakiegoś czasu podział na biografie "oficjalne" i "nieoficjalne". Te pierwsze są pisane w porozumieniu z bohaterem książki (autoryzowane?), w drugich najczęściej wyciąga się jakieś brudy. Tu oczywiście o żadnym porozumieniu z bohaterem nie mogło być mowy, bo nie żyje, ale autor konsultował się z rodziną Nienackiego, a książkę wydała Warmia, a więc ludzie którzy (abstrahując od poziomu i intencji) w jakimś sensie kontynuowali dzieło Nienackiego. Sformułowanie "oficjalny" (które zresztą Simon użył zapewne w lekko przenośnym sensie) uważam wiec za jak najbardziej na miejscu.

Tym bardziej, że jest to zdecydowanie najlepsza publikacja na temat Nienackiego. A Mariusz Szylak wykonał naprawdę ogromna pracę - zadał sobie trud przeanalizowania setek artykułów o Nienackim, wywiadów z Nienackim, książek wspominających o Nienackim oraz materiałów zebranych w archiwach, no i rozmawiał z wieloma osobami, które Nienackigo znały.
Dzięki Berto za to że wyręczyłaś mnie w pisaniu uzasadnienia dla słowa ,,oficjalny''-nic więcej nie muszę dodawać od siebie :)
 
 
Nietajenko 
Forumowy Badacz Naukowy
Ojciec dwójki dzieci



Pomógł: 32 razy
Wiek: 42
Dołączył: 25 Lip 2011
Posty: 13128
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2014-01-28, 07:33:56   

Сократите свои записи, пожалуйста!
_________________
Grunt się nie przejmować i mieć wygodne buty

 
 
Berta von S. 
Administratorka Wspomagająca
nienackofanka



Pomogła: 133 razy
Wiek: 48
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 28769
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2014-01-28, 11:54:06   

Nietajenko napisał/a:
Сократите свои записи, пожалуйста!

Dobra już dobra, chociaż to fajnie wygląda. :)
_________________
 
 
Aldona 
Maniak Samochodzika
Aldona



Pomogła: 10 razy
Dołączyła: 11 Sty 2014
Posty: 6512
Skąd: Skąd?
Wysłany: 2014-01-28, 19:27:07   

Nietajenko napisał/a:
Сократите свои записи, пожалуйста!


Łał....ale się ucieszyłam, że nadal bez problemu przeczytałam cyrylicę. I na dodatek przypomniałam sobie wiersz o szczupaku. Ha!
 
 
Iwmali2 
Maniak Samochodzika
Były administrator



Pomogła: 3 razy
Wiek: 40
Dołączyła: 14 Lip 2013
Posty: 8421
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2014-01-28, 20:47:55   

ALDONKA читать в конце Новые приключения мистера машине, потому что вы задохнуться, как вы будете на ни воплей. :p
_________________
Ostatnio zmieniony przez Iwmali2 2014-01-28, 20:48, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Aldona 
Maniak Samochodzika
Aldona



Pomogła: 10 razy
Dołączyła: 11 Sty 2014
Posty: 6512
Skąd: Skąd?
Wysłany: 2014-01-28, 21:06:40   

Trochę błędów robi ten translator :D
 
 
Iwmali2 
Maniak Samochodzika
Były administrator



Pomogła: 3 razy
Wiek: 40
Dołączyła: 14 Lip 2013
Posty: 8421
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2014-01-28, 21:31:21   

Aldona napisał/a:
Trochę błędów robi ten translator :D

To ja sama z siebie to napisałam. :p
_________________
 
 
Aldona 
Maniak Samochodzika
Aldona



Pomogła: 10 razy
Dołączyła: 11 Sty 2014
Posty: 6512
Skąd: Skąd?
Wysłany: 2014-01-29, 07:41:46   

Iwmali2 napisał/a:
To ja sama z siebie to napisałam.


Taaa...na pewno, na pewno :)
_________________
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 44 razy
Wiek: 57
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 9390
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2014-01-29, 12:39:50   

Aldona napisał/a:
Iwmali2 napisał/a:
To ja sama z siebie to napisałam.


Taaa...na pewno, na pewno :)


:564:
I to chyba jakiś anglojęzyczny tego translatora projektował, bo nie ma pojęcia o przypadkach :D
Kiedyś szukałem wiadomości o jednej miejscowości na Filipinach, potam wrzuciłem tłumaczenie. Było tak dobre, że poprzekładało nawet nazwy miejscowości, Ta poszukiwana przeze mnie figurowała w polskiej wersji jako Gorzów Wielkopolski :D . Nikt chyba nie wie dlaczego.
_________________
Z 24
Ostatnio zmieniony przez Z24 2014-01-29, 12:40, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Anna 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 11 Mar 2011
Posty: 1215
Skąd: z Krainy Deszczowców
Wysłany: 2014-02-02, 22:22:54   

Wracajac do tematu listu...to do kogo piszemy...?
_________________

pozdrawiam serdecznie,
Anna
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 44 razy
Wiek: 57
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 9390
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2014-02-03, 12:50:38   

Anna napisał/a:
Wracajac do tematu listu...to do kogo piszemy...?


Myślę, że najpierw do ałbazinskiego muzeum, potem może do Związku Literatów w Moskwie.
_________________
Z 24
 
 
Szara Sowa 
Ojciec Zarządzający



Pomógł: 101 razy
Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 41450
Skąd: Poznań
Wysłany: 2015-12-29, 10:02:26   

Odświeżę ten temat, gdyż powstał nowy, bardziej ogólny wątek na temat podróży Nienackiego, do którego też warto zajrzeć! Szczególnie zapraszam tam naszych uśpionych Badaczy Naukowych!
http://pansamochodzik.net...der=asc&start=0
_________________
Nasze forum na facebooku: ./redir/facebook.com/pansamochodzikforum
Nasza forumowa geościeżka keszerska: ./redir/pansamochodzik.net.pl/viewtopic.php?p=240911#240911

 
 
John Dee 
Moderator
Per divina gratia huomo libero



Pomógł: 100 razy
Dołączył: 06 Wrz 2014
Posty: 12541
Skąd: Niemcy
Wysłany: 2018-02-21, 19:47:28   

Przywykliśmy przyjmować jako oczywistość, że wyprawa Nienackiego na Daleki Wschód była organizacyjnie trudna do zrealizowania, niezwykle uciążliwa i że wymagała od Mistrza niemałego wysiłku i poświęcenia.
Naprawdę? W międzyczasie bowiem zaczynam mi świtać, że tak właściwie była to raczej wycieczka trzygwiazdkowa, doskonale przygotowana i przeto przeprowadzona bez większych trudności. Podróżował samolotem, pociągiem, drezyną; w Skoworodinie było nieco mroźno, w Dżalindzie nie mógł wprawdzie skorzystać z łazika, ale na piechotę przecież też nie musiał iść, te ostatnie 15 kilometrów przebył więc konno. Aktywny urlop nazwać tego nie można. Powinien powrócić do domu otyły i wypoczęty.
 
 
Kynokephalos 
Moderator
Przewodniczący Kapituły Samochodzik. Książka Roku



Pomógł: 76 razy
Dołączył: 07 Cze 2011
Posty: 5996
Skąd: z dużego miasta.
Wysłany: 2018-02-22, 15:19:49   

Od pewnego czasu miałem chęć przypomnieć sobie "Pozwolenie", więc będzie powód żeby przeczytać je właśnie pod kątem logistyki.

Według informacji jakie się tu pojawiły, do doskonałego być może w innych aspektach przygotowania podróży zabrakło zaopatrzenia w odpowiednią odzież na te mroźne dni, toteż Nienacki powrócił, jeśli tam był, nie całkiem zregenerowany.

Pozdrawiam,
Kynokephalos
_________________
Wonderful things...
Zwycięzca rywalizacji rowerowej w 2019 r.

 
 
John Dee 
Moderator
Per divina gratia huomo libero



Pomógł: 100 razy
Dołączył: 06 Wrz 2014
Posty: 12541
Skąd: Niemcy
Wysłany: 2018-02-24, 09:09:36   

Kynokephalos napisał/a:
do doskonałego...przygotowania podróży zabrakło zaopatrzenia w odpowiednią odzież

Podróż w rzeczy samej była doskonale przygotowana, bo na każdej stacji oczekiwali go już przyjaźni i pomocni koledzy-literaci (w “Z głębokości” zdradza nam, że częściowo byli to pracownicy wydziału propagandy). I tak na przykład, podczas gdy on jechał sobie pociągiem z Chabarowska do Skoworodina, towarzysze za kulisami organizowali już dalszy ciąg jego podróży.

Spałem. A w tym czasie druty telegraficzne niosły rozmowę, w której wymieniano kilkakrotnie moje nazwisko.

Co do odzieży, no cóż, była trochę nieadekwatna, ale czy można się temu dziwić? W Polsce w tamtych czasach nie było łatwo znaleźć w sklepach odzież która by pozwalała stawić czoło arktycznym mrozom. Miał przy sobie jakiś kożuch, bo w taki przebrał się na stacji w Skoworodinie, więc przywiózł go chyba ze sobą z kraju, albo kupił w Moskwie.
Tak właściwie nie popełnił jednak większych błędów. W Chabarowsku panowała przecież przyjemna jesienna temperatura, nawet ten kożuch były mu tam jeszcze niepotrzebny, a by pokonać ostatni etap podróży z Dżalindy do Ałbazinu (łazikiem lub konno, zależnie od tego, której wersji damy wiarę) pisze, że musiał pożyczyć sobie od WOP-owców czapę futrzaną, watowane spodnie i walonki. No jasne, tak to się przecież robi i dzisiaj, odzież trzeba dopasować do klimatu kraju, w którym się znajdujemy, a to znaczy uzupełnić, to i owo kupić, lub, jak w jego wypadku, wypożyczyć.

Postawiwszy stopę w miejscu, gdzie ongiś wznosiła się twierdza Nicefora Czernichowskiego, a zarazem zaspokoiwszy swoją idee fixe, powrócił tę samą drogą do pobliskiego Skoworodina, gdzie - bardzo praktycznie, bo nie musiał nawet wracać do Chabarowska - wsiadł w kolej trans-syberyjską, wysiadając z niej dopiero w Moskwie.

Dość żałosna wyprawa więc; nic, czym przeciętny trzydziestolatek mógłby się tak właściwie wielce szczycić - lub o czym z powodu napotkanych trudów biadolić.
 
 
John Dee 
Moderator
Per divina gratia huomo libero



Pomógł: 100 razy
Dołączył: 06 Wrz 2014
Posty: 12541
Skąd: Niemcy
Wysłany: 2019-10-08, 10:18:07   

W “Wężu morskim” natykamy się na następujące zdanie:

“Przypomniał sobie, że kiedyś wyjeżdżając na dwa miesiące do Związku Radzieckiego, bardzo śpieszył się na pociąg i ledwo napoczętego papierosa zgasił w popielniczce.”

Uważam, że ta wypowiedź zaprzecza teorii jakoby “Pozwolenie na przywóz lwa” było konfabulacją powstałą w rzeczywistości w Bibliotece imienia Lenina w Moskwie. Przegląd jej skąpych materiałów o Ałbazinie zająłby mu przecież najwyżej kilka dni, nie dwa miesiące.
 
 
Robinoux 
Twórca
Autor książek dokumentalnych oraz poezji



Pomógł: 6 razy
Wiek: 48
Dołączył: 15 Sty 2010
Posty: 5144
Skąd: inąd
Wysłany: 2020-05-07, 09:53:06   

John Dee napisał/a:
W “Wężu morskim” natykamy się na następujące zdanie:

“Przypomniał sobie, że kiedyś wyjeżdżając na dwa miesiące do Związku Radzieckiego, bardzo śpieszył się na pociąg i ledwo napoczętego papierosa zgasił w popielniczce.”

Uważam, że ta wypowiedź zaprzecza teorii jakoby “Pozwolenie na przywóz lwa” było konfabulacją powstałą w rzeczywistości w Bibliotece imienia Lenina w Moskwie. Przegląd jej skąpych materiałów o Ałbazinie zająłby mu przecież najwyżej kilka dni, nie dwa miesiące.


Oprócz przeglądania materiałów o Ałbazinie mógł robić wiele innych rzeczy, a to: imprezować z nowo poznanymi znajomymi, zwiedzać muzea, szukać materiałów na inne tematy etc.
_________________


"Agencja Detektywistyczna. Tanio i dyskretnie. Paryż Bulwar Clochardów 10"
 
 
John Dee 
Moderator
Per divina gratia huomo libero



Pomógł: 100 razy
Dołączył: 06 Wrz 2014
Posty: 12541
Skąd: Niemcy
Wysłany: 2020-05-07, 21:32:48   

Robinoux napisał/a:
Oprócz przeglądania materiałów o Ałbazinie mógł robić wiele innych rzeczy, a to: imprezować z nowo poznanymi znajomymi, zwiedzać muzea, szukać materiałów na inne tematy etc.
Teoretycznie. Ale nie zapominajmy, że pieniądze na podróż otrzymał z jakichś oficjalnych garnków - po to, by dotrzeć do Ałbazinu, a nie, by urządzić sobie dolce vita w Moskwie. ;-)
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Reklama:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.

Zapoznaj się również z nasza Polityka Prywatnosci (z dn. 09.08.2019)

  
ROZUMIEM
Strona wygenerowana w 0,3 sekundy. Zapytań do SQL: 10