PanSamochodzik.net.pl Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Stanisław Lem
Autor Wiadomość
Stefanek 
Fanatyk Samochodzika


Dołączył: 22 Cze 2012
Posty: 1079
Wysłany: 2012-09-12, 22:40:06   Stanisław Lem

A dzisiaj ma urodziny (skończyłby 91 lat) Stanisław Lem. Niektórzy go uwielbiają, niektórzy krzywią sie na samo wspomnienie. Ale mało jest takich, którzy o nim nigdy nie słyszeli. I to nie tylko w Polsce - bo obiektywnie trzeba stwierdzić, że był to jeden z niewielu Polaków, którzy zapisali się w historii światowej literatury. Niech ten wpis będzie moim prezentem urodzinowym dla Niego. Nie wiem czy bardziej cenię go jako pisarza - opowiadacza, czy jako filozofa. W jego twórczości jedno z drugim ciągle sie przenika i uzupełnia. A na mojej półce dumnie pręży się kolekcja wszystkiego (no... z małymi, ale to naprawdę małymi wyjątkami :) ) co napisał.
A zaraz obok Kolorowa Seria Pojezierza :D
 
 
Even 
Moderator
żywa skamielina forumowa



Pomógł: 19 razy
Dołączył: 04 Wrz 2007
Posty: 4649
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2012-09-13, 17:17:46   

W młodości przeczytałem chyba wszystkie Jego powieści i opowiadania. Jednak bardziej podobała mi się Jego wczesna twórczość, późniejsze dzieła były dla mnie chyba za trudne? Do dzisiaj najbardziej lubię przygody pilota Pirxa, czytam sobie to opasłe tomisko co jakiś czas :) Szkoda tylko, że w jednej z późniejszych powieści ( nie pamiętam już jakiej, bo to był epizod) Pirx został uśmiercony. :diabelek:
_________________


Martin Even
Grands Boulevards.
Akty meskie i kobiece bez odchyleń w stronę pornografii
Błogosławieni, którzy nie mając nic do powiedzenia, milczą
 
 
Stefanek 
Fanatyk Samochodzika


Dołączył: 22 Cze 2012
Posty: 1079
Wysłany: 2012-09-13, 17:43:03   

Even napisał/a:
Szkoda tylko, że w jednej z późniejszych powieści ( nie pamiętam już jakiej, bo to był epizod) Pirx został uśmiercony. :diabelek:

Mówisz o Fiasku, czyli ostatniej powieści Lema - to uśmiercenie Pirxa to pewnie był symbol, bo Lem już nigdy więcej nie stworzył (przynajmniej oficjalnie) żadnej fabuły. Rozumiem, że wspominając wczesną twórczość masz na myśli takie powieści jak Obłok Magellana, Astronauci, Eden czy Niezwyciężony - klasyczne, przygodowe SF. Ja też je lubię. Najczęściej sięgam jednak po Cyberiadę i Dzienniki Gwiazdowe, a to z prostej przyczyny - dla poprawienia humoru :D A tak a propos Opowieści o pilocie Pirxie, to ostatnio widziałem je w empiku - Wydawnictwo Literackie po raz kolejny wydaje serię Lema... Takich serii było już mnóstwo, a ja nie mam ani jednej kompletnej :/ - tylko po parę książek z każdej. Właśnie policzyłem :D - łącznie 43.
 
 
Szara Sowa 
Ojciec Zarządzający



Pomógł: 93 razy
Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 40461
Skąd: Poznań
Wysłany: 2012-09-13, 19:34:29   

Też czytałem te wczesne powieści Lema, ale było to tak dawno, że nawet nie jestem pewien które konkretnie tytuły faktycznie zaliczyłem. :)
Ale generalnie w SF zaczytywałem się namiętnie przez długie lata.
_________________
Nasze forum na facebooku: ./redir/facebook.com/pansamochodzikforum
Nasza forumowa geościeżka keszerska: ./redir/pansamochodzik.net.pl/viewtopic.php?p=240911#240911

 
 
Stefanek 
Fanatyk Samochodzika


Dołączył: 22 Cze 2012
Posty: 1079
Wysłany: 2012-09-13, 20:26:07   

Gdzieś w internecie rzuciło mi się w oczy zdanie "powiedzieć o Lemie, że jest to pisarz SF to tak, jakby powiedzieć o Monie Lizie - obrazek" :D Niby prawda, ale... Ja nigdy nie przepadałem za SF, ale Lema czytałem. Jakoś tak mi przypasował. A im więcej miałem lat, tym więcej znajdowałem w jego twórczości. A czytałem wszystko, łącznie z publicystyką i esejami (zresztą od lat 80-tych już nic innego nie pisał).
 
 
Robinoux 
Twórca
Autor książek dokumentalnych oraz poezji



Pomógł: 6 razy
Wiek: 48
Dołączył: 15 Sty 2010
Posty: 5144
Skąd: inąd
Wysłany: 2012-09-13, 22:16:08   

Cytat:
Gdzieś w internecie rzuciło mi się w oczy zdanie "powiedzieć o Lemie, że jest to pisarz SF to tak, jakby powiedzieć o Monie Lizie - obrazek" :D Niby prawda, ale... Ja nigdy nie przepadałem za SF, ale Lema czytałem.


SF to strasznie pojemny gatunek - od takiego Stalowego Szczura czy Star Wars do Lema czy Dicka jest kilka parseków. Nawiasem mówiąc Dick uważał, że Lem to kryptonim grupy pisarzy sowieckich, bo niemożliwe, żeby jeden facet tak pisał. :053:
Co do wczesnych powieści (Obłok, Astronauci) to straszne ramoty komunistyczne, które ledwo da się czytać. Lem podobno sam się ich wstydził, stąd tak mało wznowień w późniejszych latach.
Cyberiada genialna - moje najulubieńsze dzieło - wydanie razem z bajkami robotów z ilustracjami Mroza jest jedyne w swoim rodzaju. Co ciekawe wiersze Elektrybałta i wiele innych tekstów pamietam do dzisiaj, choć nikt nie kazał mi się ich uczyć i czytałem dawno, czego nie mogę powiedzieć o wielu zakuwanych w szkole "na mus". Jak widać na mus idą tylko jabłka do ciasta. :p
_________________


"Agencja Detektywistyczna. Tanio i dyskretnie. Paryż Bulwar Clochardów 10"
 
 
Stefanek 
Fanatyk Samochodzika


Dołączył: 22 Cze 2012
Posty: 1079
Wysłany: 2012-09-13, 22:57:43   

Robinoux napisał/a:
Co do wczesnych powieści (Obłok, Astronauci) to straszne ramoty komunistyczne, które ledwo da się czytać. Lem podobno sam się ich wstydził, stąd tak mało wznowień w późniejszych latach.

Oj tak! Dlatego teraz to są prawdziwe Białe Kruki. Ja "Obłok..." mam w wydaniu z 1956 roku, a "Astronautów" z 1957 :) Kosmiczny socrealizm w czystej postaci!
Cytat:
Do dyspozycji Komisji Tłumaczy był największy podówczas na świecie Mózg Elektronowy, potężna maszyna, zajmująca cztery kondygnacje Instytutu Matematycznego w Leningradzie.

To z "Astronautów". Kapitalna była też ekranizacja tej powieści - polsko-enerdowska "Milcząca gwiazda" z 1959 roku. Naprawdę polecam - można znaleźć na YT. Wzruszenie gwarantowane! Ale nie z powodu wartości artystycznych :D Zresztą do ekranizacji Lem nie miał jakoś szczęścia - z żadnej nie był zadowolony. Najlepszy był chyba "Przekładaniec" z Kobielą (więcej na temat ekranizacji twórczości Lema można znaleźć na przykład tutaj
./redir/www.film.org.pl/prace/lem.html
 
 
Even 
Moderator
żywa skamielina forumowa



Pomógł: 19 razy
Dołączył: 04 Wrz 2007
Posty: 4649
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2012-09-13, 23:15:17   

Tak, film "Przekładaniec" był bardzo dobry. :) Chyba z miesiąc temu obejrzałem go po latach na TVP Kultura. Pamiętam jaką wielką atrakcją podczas pierwszego oglądania był udział w filmie "Niebiesko-Czarnych" :D Szkoda, że to film krótkometrażowy. :|
_________________


Martin Even
Grands Boulevards.
Akty meskie i kobiece bez odchyleń w stronę pornografii
Błogosławieni, którzy nie mając nic do powiedzenia, milczą
 
 
Robinoux 
Twórca
Autor książek dokumentalnych oraz poezji



Pomógł: 6 razy
Wiek: 48
Dołączył: 15 Sty 2010
Posty: 5144
Skąd: inąd
Wysłany: 2012-09-13, 23:40:28   

Even napisał/a:
Pamiętam jaką wielką atrakcją podczas pierwszego oglądania był udział w filmie "Niebiesko-Czarnych" :D

Nie mniejszą atrakcją jest występ Marka Kobieli - brata Bogumiła, z tego co wiem, jedyny raz, kiedy zagrał w filmie.
_________________


"Agencja Detektywistyczna. Tanio i dyskretnie. Paryż Bulwar Clochardów 10"
 
 
Stefanek 
Fanatyk Samochodzika


Dołączył: 22 Cze 2012
Posty: 1079
Wysłany: 2012-09-14, 00:36:33   

Film był niestety złowieszczo proroczy. Kobiela zginął przecież w wypadku samochodowym :/
 
 
Robinoux 
Twórca
Autor książek dokumentalnych oraz poezji



Pomógł: 6 razy
Wiek: 48
Dołączył: 15 Sty 2010
Posty: 5144
Skąd: inąd
Wysłany: 2012-09-14, 14:58:34   

Gdyby był proroczy do końca to by przeżył.
_________________


"Agencja Detektywistyczna. Tanio i dyskretnie. Paryż Bulwar Clochardów 10"
Ostatnio zmieniony przez Robinoux 2012-09-14, 14:59, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Stefanek 
Fanatyk Samochodzika


Dołączył: 22 Cze 2012
Posty: 1079
Wysłany: 2012-09-14, 15:42:57   

Kobiela był chyba sam w swoim BMW. No i publiczności nie było. Nie było go z kim "poprzekładać" :D
 
 
Even 
Moderator
żywa skamielina forumowa



Pomógł: 19 razy
Dołączył: 04 Wrz 2007
Posty: 4649
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2012-09-15, 09:36:57   

Stefanek napisał/a:
Kobiela był chyba sam w swoim BMW. No i publiczności nie było. Nie było go z kim "poprzekładać" :D

Profesor Kieturakis miał kilka dni na "poprzekładanie". :) Niestety w tamtych czasach transplantologia była w powijakach i nie umiano mu przeszczepić pękniętej śledziony, a wewnętrzny krwotok dopełnił dzieła zniszczenia.
_________________


Martin Even
Grands Boulevards.
Akty meskie i kobiece bez odchyleń w stronę pornografii
Błogosławieni, którzy nie mając nic do powiedzenia, milczą
 
 
von Dobeneck1
[Usunięty]

Wysłany: 2012-09-17, 15:47:29   

Dzienniki Gwiazdowe, Solaris i Pamiętnik znaleziony w wannie, to moje ulubione Lemy.
A Lem powiedział kiedyś: "...dopóki nie zajrzałem do internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów...".
 
 
Szara Sowa 
Ojciec Zarządzający



Pomógł: 93 razy
Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 40461
Skąd: Poznań
Wysłany: 2017-08-08, 12:33:52   

Oj, bardzo głęboko musiałem poszukać aby znaleźć temat dot. Stanisława Lema!
A tymczasem pojawił się ciekawy wywiad z jego biografem:

Wojciech Orliński: Lem był mistrzem dezinformacji, stworzył zmyłkę doskonałą

./redir/ksiazki.onet.pl/wojciech-orlinski-lem-byl-mistrzem-dezinformacji-stworzyl-zmylke-doskonala-wywiad/0vkdr8

Najśmieszniejsze jest to, że Lem o swoim życiu chętnie mówił w wywiadach i w jego opowieściach ono wydawało się takie strasznie stateczne. Najpierw zamożne lwowskie mieszczaństwo, potem wojna, którą przeżył bez większych traum i urazów, następnie spokojne życie w domku pod Krakowem. Co tam może być ciekawego? Jeszcze koło 2013 roku tak myślałem – mówi Wojciech Orliński w rozmowie z Emilią Padoł.


Niedawno widziałem też film dokumentalny o życiu Lema i naprawdę było ono zaskakujące!
_________________
Nasze forum na facebooku: ./redir/facebook.com/pansamochodzikforum
Nasza forumowa geościeżka keszerska: ./redir/pansamochodzik.net.pl/viewtopic.php?p=240911#240911

 
 
bans 
Uwielbia Samochodzika


Pomógł: 5 razy
Dołączył: 18 Lut 2009
Posty: 613
Wysłany: 2017-08-09, 10:42:56   

"Był genialnym wszystkożercą intelektualnym. Z fantastyczną sprawnością przeskakiwał między fizyką kwantową a strukturalizmem." - a popełniał banalne pomyłki świadczące o miernej znajomości podstaw matematyki czy astronomii... Jego wpadkę na samym początku "Niezwyciężonego" zna chyba każdy, nie mówiąc już o Pirksie, który podając swój wiek w systemie dwójkowym powiedział że ma 7 lat...

Trochę tych mniejszych, większych i fatalnych pomyłek zebrał Marek Oramus tutaj:

./redir/niniwa22.cba.pl/majowka_nawigatora_rohana.htm
 
 
bans 
Uwielbia Samochodzika


Pomógł: 5 razy
Dołączył: 18 Lut 2009
Posty: 613
Wysłany: 2017-08-09, 10:46:44   

No i mam dylemat - chętne poczytałbym tę biografię, ale bardzo niechętnie dam zarobić Orlińskiemu, który już temu dał się poznać w usenecie jako niebywały ignorant i troll.

Poczekam aż książka pojawi sie w bibliotece ;)
 
 
Mysikrólik 
Maniak Samochodzika



Pomógł: 6 razy
Dołączył: 15 Lut 2010
Posty: 5380
Skąd: Opalenica
Wysłany: 2017-08-09, 11:43:06   

Te tzw. błędy, kompletnie mi nie przeszkadzają i nie mają wpływu na mój odbiór książek Lema.
_________________
 
 
Szara Sowa 
Ojciec Zarządzający



Pomógł: 93 razy
Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 40461
Skąd: Poznań
Wysłany: 2017-08-09, 11:55:38   

W powieści "Niezwyciężony", której tytuł pochodzi od nazwy "krążownika drugiej klasy" przybywającego z misją ratunkową na planetę Regis III, już na początkowych stronach autor opisuje procedurę lądowania. Regis III ma rozmiary Marsa, a zatem i porównywalną masę, mniejszą od Ziemi około dziesięć razy, zaś przyspieszenie na powierzchni osiągałoby trzecią część ziemskiego. Nie znaczy to, że można tam lądować jakkolwiek i każde lądowanie będzie udane. Lem osadza pojazd w ten sposób, że każe mu opadać na ogniu dysz hamujących, póki dźwigary statku nie dotkną powierzchni planety. Jest to, oględnie mówiąc, dobry sposób na spowodowanie katastrofy zaraz na wstępie, gdyż tak pomyślane opuszczenie dwudziestopiętrowej wieży o masie spoczynkowej 18 tysięcy ton stanowi utopię techniczną. Lądowanie jest operacją dynamiczną, podczas której działają ogromne siły i którą zakłócają wibracje statku, wiatry i fluktuacje atmosfery. Byle odchylenie od pionu powodowałoby bezwładny upadek "Niezwyciężonego" na planetę, jak to zostało ukazane w bardziej wiarygodny sposób w opowiadaniu "Ananke". Nawet gdy kolos już osiądzie na powierzchni, zagrażać mu może byle przechył - wszak powierzchnia Regis III to nie kosmodrom, nie musi być równa jak stół.

A ten niby wielki błąd zweryfikowało już samo życie. :D

_________________
Nasze forum na facebooku: ./redir/facebook.com/pansamochodzikforum
Nasza forumowa geościeżka keszerska: ./redir/pansamochodzik.net.pl/viewtopic.php?p=240911#240911

 
 
John Dee 
Moderator
Per divina gratia huomo libero



Pomógł: 96 razy
Dołączył: 06 Wrz 2014
Posty: 12063
Skąd: Niemcy
Wysłany: 2017-08-09, 16:51:49   

Jeśli posiada się technikę pozwalającą dotrzeć do tak odległych miejsc, to ma się również rozwiązania pozwalające na tego rodzaju lądowanie, rzekłbym. Pamiętam “Niezwyciężonego” jako bardzo porywającą lekturę - zdaje się, że mam ją jeszcze gdzieś, wydanie wraz ze “Solaris” w jednej książce. :)
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Reklama:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.

Zapoznaj się również z nasza Polityka Prywatnosci (z dn. 09.08.2019)

  
ROZUMIEM
Strona wygenerowana w 0,33 sekundy. Zapytań do SQL: 11