PanSamochodzik.net.pl Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Przesunięty przez: Czesio1
2012-10-02, 21:36
Nieuchwytny Kolekcjoner - Nienacki/Szumski
Autor Wiadomość
jaceksam 
Słyszał o Samochodziku


Dołączył: 20 Sie 2008
Posty: 3
Wysłany: 2008-08-20, 17:14:43   

Witam,
właśnie po raz kolejny przeczytałem „Nieuchwytnego Kolekcjonera”, aby delektować się ostatnimi zdaniami, które wyszły spod pióra Nienackiego. Całkowicie zgadzam się z PawelK, mam wrażenie, że kontynuator nie tylko nie odczytał intencji Nienackiego, ale nawet dokładnie nie przeczytał wcześniejszego tekstu. Już podczas pierwszego czytania zauważyłem wiele nieścisłości, a szczególnie rzuca mi się w oczy fragment ze strony 82, gdzie Tomasz oświadcza Joannie, że sprawa już go nie interesuje ponieważ otrzymał telefon od swojego zwierzchnika z Warszawy. Później można przeczytać:
„ - A jednak, Joanno, od teraz będę tylko wypoczywał i jeśli zechcesz dotrzymywać mi towarzystwa...
- Nie mam wiele wolnego czasu. Przecież prowadzę z matką antykwariat... ”
To jeszcze na pewno napisał Nienacki, parę stron dalej (strona 89) czytamy:
„ Tajemniczy Kolekcjoner, Joanno, to już przeszłość! Otrzymałem telefon z Warszawy, że mam porzucić tę sprawę, bo policja jest już na jego tropie.
To świetnie. Będziemy mieli czas dla siebie...”
Co prawda kobiety często zmieniają zdanie, ale aby dwie osoby jednocześnie zapomniały, że o czymś już rozmawiały, zdarza się bardzo rzadko.
Cały czas zastanawiam się od którego dokładnie miejsca książkę zaczął inny autor. I jaki pomysł na zakończenie książki miał Zbigniew Nienacki, tego chyba się już nigdy nie będę wiedział.
_________________
JacekS
 
 
Marczak 
Uwielbia Samochodzika



Pomógł: 3 razy
Wiek: 100
Dołączył: 21 Kwi 2008
Posty: 630
Skąd: MKiSz
Wysłany: 2008-09-12, 15:46:15   

Ja jestem w trakcie lektury. Gdzieś pod koniec rozdziału piątego i nie mogę powstrzymać się ze spostrzeżeniem: od piątego rozdziału znacznie poprawia się styl! Nagle znikają pewne niezręczności językowe, coś jakby zaczynała się znajoma narracja. Może nawet kilka akapitów wcześniej. Bo jak dla mnie, te cztery pierwsze rozdziały... Nie, Nienacki tak nigdy nie pisał. Nie potrafię tego póki co dobrze udokumentować przykładami, ale może jak przetrawię całość, przyjrzę się jeszcze raz początkowi, napiszę co dokładnie mi nie pasowało.
Nie wiem jak będzie później, czy rzeczywiście styl ten będzie trwał przez 90 stron, ale czuję, że fragment "oryginalny" zaczyna się gdzieś tutaj.
_________________
prof. dr hab. Jan Marczak,
Dyrektor Centralnego Zarządu Zabytków,
Ministerstwo Kultury i Sztuki
Ostatnio zmieniony przez Marczak 2008-09-12, 15:47, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Marczak 
Uwielbia Samochodzika



Pomógł: 3 razy
Wiek: 100
Dołączył: 21 Kwi 2008
Posty: 630
Skąd: MKiSz
Wysłany: 2008-09-22, 19:45:47   

Skończyłem. Nie zarejestrowałem niestety momentu, w którym styl znowu się pogarsza, a nie jestem aż tak ciekawy, żeby męczyć się od razu znowu. Styl początku i końca jest jakiś... Słaby. Zdania jakieś takie nieporadne. Może za dużo dyrektoruję? ;-) Bo w końcu autor też popełnił w życiu kilka książek i był ponoć bliskim znajomym Nienackiego (co akurat na umiejętności nie rzutuje: miałem dobrego znajomego muzyka, a jestem przecież muzycznym beztalenciem).

Uderzyła mnie jednak na ostatnich stronach taka nieścisłość (może ktoś zechce mi ją wyjaśnić): o Johnie Harrisie opowiada aspirant Gogolewska, że trafiła mu się transakcja życia, tj. korona. W związku z tym podjął staranie zgromadzenia największej ilości gotówki. W porządku. Ale kilka linijek dalej czytamy o tym, że jacht odpływał z biurkiem, a John Harris nie wiedział o tym, że wiezie ze sobą koronę. Tłumaczę sobie to tylko tym, że tylko tak kłamał. Choć i tak mi się taka forma nie podoba.
A jak Wy to odbieracie?
_________________
prof. dr hab. Jan Marczak,
Dyrektor Centralnego Zarządu Zabytków,
Ministerstwo Kultury i Sztuki
Ostatnio zmieniony przez Marczak 2008-09-22, 19:46, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Even 
Moderator
żywa skamielina forumowa



Pomógł: 19 razy
Dołączył: 04 Wrz 2007
Posty: 4769
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2008-09-22, 21:22:11   

Nieścisłości w tej książce jest dużo więcej. I to takich, które swiadczą o tym, że na pewno nie pisał jej Nienacki. On, jeśli nie znał miejsc akcji z autopsji, to znał je doskonale z map, planów i przewodników. Czasem konkretne miejsca przenosił w inny region Polski, ale zawsze można było je zidentyfikować. Czytając książi Nienackiego możemy z większym lub mniejszym trudem okreslić miejsce akcji, możemy wędrować śladami Pana Samochodzika. Szumski, niestety, "nie przygotował się do lekcji". Nie chciało mu się nawet popatzreć na jakąkolwiek mapę. Ciekawe, co miał z geografii w szkole? :)
Akcja powiesci toczy się w Trójmieście. Nie ma w Gdańsku ulicy Głównej, nie ma w Sopocie ulicy Liliowej...
Nie ma też Łazienek Wschodnich i Zachodnich, tylko Północne i Południowe, gdyż linia brzegowa przebiega z północy na południe. Niestety, w scenie pościgu wehikułu za motorówką autor opisuje to tak, jakby płynęli do brzegu w kierunku połudnowym, a nie tak, jak powinni na zachód.
Nienacki takiej gafy by nie popełnił. W 1979 roku spotkałem Go w Sopocie na Molo, gdzie podpisał mi kilka swoich książek :) . Na własne oczy widział, że na północ od mola są Lazienki Północne, a na południe - Południowe.
_________________


Martin Even
Grands Boulevards.
Akty meskie i kobiece bez odchyleń w stronę pornografii
Błogosławieni, którzy nie mając nic do powiedzenia, milczą
 
 
pio333 
Słyszał o Samochodziku


Wiek: 27
Dołączył: 01 Sty 2009
Posty: 11
Wysłany: 2009-01-01, 22:08:34   

Ta książka różni się dużo od innych nie ma jakiś szczegółowych opisów wiadomości z historii.tak jak w innych książkach z tej serii książkę czyta się fajnie.
 
 
Szara Sowa 
Ojciec Zarządzający



Pomógł: 101 razy
Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 41495
Skąd: Poznań
Wysłany: 2009-01-09, 11:47:25   

jaceksam napisał/a:
Cały czas zastanawiam się od którego dokładnie miejsca książkę zaczął inny autor. I jaki pomysł na zakończenie książki miał Zbigniew Nienacki, tego chyba się już nigdy nie będę wiedział.


Moje zdanie jest takie że "nowy autor" musiał wprowadzić zmiany w całym tekście, a nie tylko dopisać ileś tam kolejnych rozdziałów początkowych czy końcowych, stad też problemy ze zidentyfikowaniem fragmentów oryginalnych od dodanych przez następcę są zupełnie oczywiste. Zawsze jest tak że książka rodzi sie w trakcie pisania, wymyśla się nowe watki które potem trzeba także umieszczać gdzieś wcześniej. Stąd np. wyłapana przez kogoś dwukrotna rozmowa o z grubsza tym samym ale o innej wymowie itp.
Książka generalnie nie jest ani zła ani genialna. Mnie trochę irytowała wielość wątków a właściwie ciągłe aż do przesady namnażanie się znaków zapytania no i te ciągłe jeżdżenie po trójmieście i całej Polsce, pewnie chodziło o chęć podniesienie tempa akcji. Ale przypomnę że podobne grzechy moim zdaniem sam Nienacki popełnił np. w Niewidzialnych.
Generalnie to chyba jednak do Kolekcjonera tak szybko nie wrócę...
_________________
Nasze forum na facebooku: ./redir/facebook.com/pansamochodzikforum
Nasza forumowa geościeżka keszerska: ./redir/pansamochodzik.net.pl/viewtopic.php?p=240911#240911

 
 
lajkonik 
Słyszał o Samochodziku


Dołączył: 20 Mar 2009
Posty: 6
Wysłany: 2009-03-20, 23:16:54   

jak dla mnie nieodłączną cechą Pana Samochodzika jest ten klimat rodem z PRL-u. tu właściciel trabanta wyśmiewający wehikuł, tu milicjanci zajezdzający na rowerach itp, itd. Gdy przeczytałem o cinquecento , siostrzenicy w mini myślącej o podrywaniu bogatych facetów po prostu odpuściłem. To nie jest to czego ja zawsze oczekiwałem czytając Pana Samochodzika. A zresztą czego mozna oczekiwac od gościa ktoremu gdy czyta kolejne tomy p. Tomasz kojarzy się zawsze, zawsze!! ze Stanislawem Mikulskim :)
 
 
michaŁ
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 8 razy
Wiek: 41
Dołączył: 03 Lut 2008
Posty: 725
Skąd: Łódź
Wysłany: 2009-03-26, 00:07:56   

Trudno Ci nie przyznać racji!
_________________
I znowu polski rycerz dumnie podejmuje złotą rękawicę
 
 
Czesio1 
Zasuszony Fan Samochodzika
Były administrator



Pomógł: 6 razy
Wiek: 44
Dołączył: 22 Sie 2008
Posty: 19230
Wysłany: 2009-04-29, 08:01:52   

lajkonik napisał/a:
jak dla mnie nieodłączną cechą Pana Samochodzika jest ten klimat rodem z PRL-u. tu właściciel trabanta wyśmiewający wehikuł, tu milicjanci zajezdzający na rowerach itp, itd. Gdy przeczytałem o cinquecento , siostrzenicy w mini myślącej o podrywaniu bogatych facetów po prostu odpuściłem. To nie jest to czego ja zawsze oczekiwałem czytając Pana Samochodzika. A zresztą czego mozna oczekiwac od gościa ktoremu gdy czyta kolejne tomy p. Tomasz kojarzy się zawsze, zawsze!! ze Stanislawem Mikulskim :)


Ja właśnie zacząłem czytać Nieuchwytnego. I też mnie uderzył fragment o cinuecento. To tak jakbyśmy z naszego dawnego klimatu samochodzikowego przeskoczyli dziesiąt lat do przodu. W tym momencie samochodzikowy fan doznaje po prostu szoku. Ja na razie nie odpuściłem, cierpliwie zgłębiam dalsze losy Tomasza i siostrzeńców.

[ Dodano: Sro 29 Kwi, 2009 09:30 ]
Mnie zastanowił jeszcze jeden fakt. Skąd nagle wzięła się siostra Ewa, skoro w Wyspie złoczyńców przy okazji spadku po wuju Gromille Tomasz wspomina tylko o bracie Pawle i kuzynce Franciszce?
 
 
 
Marczak 
Uwielbia Samochodzika



Pomógł: 3 razy
Wiek: 100
Dołączył: 21 Kwi 2008
Posty: 630
Skąd: MKiSz
Wysłany: 2009-04-29, 15:22:33   

Ewa chyba pojawiła się później - znaczy czasowo później, w części książki nie pisanej przez Nienackiego. Sądzę, że dodał ją Szumski. Sam początek Nieuchwytnego zapamiętał mi się mocno niezręczny i kanciasty. Końcówka książki też słaba. Wydaje się, że jedynie część środka pochodzi od sprawnego w piórze autora.
Ponoć sam Szumski znał dobrze Nienackiego, był jego przyjacielem. Niewykluczone jednak, że będąc nim nie znał bardzo dobrze biografii głównego bohatera jego książek.
_________________
prof. dr hab. Jan Marczak,
Dyrektor Centralnego Zarządu Zabytków,
Ministerstwo Kultury i Sztuki
 
 
 
alcotronic 
Stały bywalec forum



Pomógł: 3 razy
Wiek: 38
Dołączył: 27 Gru 2007
Posty: 474
Skąd: Malbork
Wysłany: 2009-05-27, 11:09:32   

Przeczytałem tą książkę niedawno po raz pierwszy i nie przypadła mi ona do gustu :/ Być może to subiektywne odczucia, ale zbyt wiele rzeczy mnie w niej raziło. Jednym z przykładów może byc język użyty w narracji i w dialogach. Jakoś nie pasował mi Tomasz mówiący "walnęlismy się w pościel" albo "dostałem po łbie". Przerysowane też moim zdaniem było zachowanie Zosi jako zbuntowanej nastolatki albo postępowanie policji i stosunek bohaterów do niej. Dużo wydarzeń było naciąganych i nierealnych. Według mnie zarówno początek jak i koniec powieści (od 10 rozdziału) są słabe, dlatego obstawiałbym ,że to właśnie tych fragmentów nie pisał Nienacki.
 
 
ruda wiewiórka 
Czytał Samochodzika



Wiek: 38
Dołączyła: 23 Sty 2009
Posty: 92
Skąd: Kraków
Wysłany: 2009-09-25, 13:32:38   

w moim odczuciu to ta powiesc zostala pisana przez Nienackiego na sile lub dla celow marketingowych :065:
_________________
Drużyna 6
 
 
Even 
Moderator
żywa skamielina forumowa



Pomógł: 19 razy
Dołączył: 04 Wrz 2007
Posty: 4769
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2009-09-25, 13:36:06   

ruda wiewiórka napisał/a:
w moim odczuciu to ta powiesc zostala pisana przez Nienackiego na sile lub dla celow marketingowych :065:


Chwytem marketingowym był wydanie tej książki jako książki autorstwa Nienackiego.
_________________


Martin Even
Grands Boulevards.
Akty meskie i kobiece bez odchyleń w stronę pornografii
Błogosławieni, którzy nie mając nic do powiedzenia, milczą
 
 
ruda wiewiórka 
Czytał Samochodzika



Wiek: 38
Dołączyła: 23 Sty 2009
Posty: 92
Skąd: Kraków
Wysłany: 2009-09-25, 13:56:11   

i tu sie z toba zgadzam w 100%
_________________
Drużyna 6
 
 
Pan Tragacik 
Fanatyk Samochodzika



Pomógł: 11 razy
Wiek: 36
Dołączył: 16 Kwi 2009
Posty: 4455
Skąd: Bielsko-Biała
Wysłany: 2009-09-26, 08:29:17   

Wątpię żeby Nienackiemu zależało jeszcze na marketingu gdy książka była wydawana...
 
 
Czesio1 
Zasuszony Fan Samochodzika
Były administrator



Pomógł: 6 razy
Wiek: 44
Dołączył: 22 Sie 2008
Posty: 19230
Wysłany: 2009-09-26, 15:04:17   

Pan Tragacik napisał/a:
Wątpię żeby Nienackiemu zależało jeszcze na marketingu gdy książka była wydawana...

Nienackiemu na pewno nie, ale wydawnictwu z pewnością.
 
 
 
Pan Tragacik 
Fanatyk Samochodzika



Pomógł: 11 razy
Wiek: 36
Dołączył: 16 Kwi 2009
Posty: 4455
Skąd: Bielsko-Biała
Wysłany: 2009-09-26, 15:14:59   

Stąd właśnie moja uwaga czesio - czytaj wyżej :)
 
 
Even 
Moderator
żywa skamielina forumowa



Pomógł: 19 razy
Dołączył: 04 Wrz 2007
Posty: 4769
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2009-09-27, 11:35:54   

Pan Tragacik napisał/a:
Wątpię żeby Nienackiemu zależało jeszcze na marketingu gdy książka była wydawana...


A ja nie wątpię, że akurat Jemu było już wszysko jedno :065:
_________________


Martin Even
Grands Boulevards.
Akty meskie i kobiece bez odchyleń w stronę pornografii
Błogosławieni, którzy nie mając nic do powiedzenia, milczą
 
 
Pigeon 
Uwielbia Samochodzika



Wiek: 25
Dołączył: 30 Cze 2009
Posty: 942
Wysłany: 2009-10-20, 19:05:34   

Ostatnio udało mi się ją przeczytać. Książka ewidentnie bardziej podobna do kontynuacji niż samochodzików, ale w wielu miejscach bardzo wciągająca. Krócej mówiąc jest ona dobra na swój sposób. :)
_________________
 
 
lukinis131 
Stały bywalec forum


Wiek: 27
Dołączył: 22 Cze 2008
Posty: 222
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2009-10-20, 20:40:29   

Dla mnie jest to książka taka nijaka . Tomasz taki nie Tomaszowaty , niby jest zagadka , ale nieciekawa . Częśc napisana przez Nienackiego wcale lepsza od tej Szumskiego co ogólnie składa się na kiepską ocenę w moich oczach . Uważam , że ta książka nawet jak na kontynuacje jest słaba .
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Reklama:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.

Zapoznaj się również z nasza Polityka Prywatnosci (z dn. 09.08.2019)

  
ROZUMIEM
Strona wygenerowana w 0,19 sekundy. Zapytań do SQL: 11