PanSamochodzik.net.pl Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Co to jest "puszka turystyczna"?
Autor Wiadomość
bans
[Usunięty]

Wysłany: 2019-04-19, 18:22:22   Co to jest "puszka turystyczna"?

Jak wiadomo ten przedmiot odgrywa istotną role w "Księdze strachów" - czytałem ten tom wiele razy i bezrefleksyjnie przyjmowałem ze puszka turystyczna to puszka turystyczna... Ale... co to właściwie jest i do czego służy (a raczej "służyło", współcześnie nic takiego nie funkcjonuje) i po co właściwie Kuryłło - a za jego przykładem Wiewiórka - oklejali puszki plastrem?! Niby "dla zabezpieczenia - ale jaka niby przeszkodę stanowi dla ciekawskich łapek zwykły plaster?
Ostatnio zmieniony przez 2019-04-19, 18:22, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
PawelK 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 14 razy
Dołączył: 03 Lip 2008
Posty: 6240
Wysłany: 2019-04-19, 18:30:38   

Według sklepu liturgicznego to jest puszka turystyczna:



a poważnie to bym szedł w tym kierunku

./redir/allegro.pl/oferta/pudelko-survivalowe-puszka-edc-wodoszczelna-bcb-7173920959
_________________


to travel hopefully is a better thing than to arrive
Robert Louis Stevenson 'Virginibus Puerisque'
 
 
 
bans
[Usunięty]

Wysłany: 2019-04-19, 18:57:32   

"Własny zestaw EDC?" Coraz wiecej pytań ;)

OK, kawałek dalej Nienacki nazywa to "puszką żywnościową".

Inna ciekawostka - Samochodzik w pewnym momencie twierdzi że "dym z ogniska lub papierosa tylko jeszcze bardziej rozjusza komary" - znów niekonsekwencja, pamiętam jak w "Złotej Rękawicy "(a może i w innych tomach?) "zapalał papierosa żeby odstraszyć komary"
 
 
Garamon 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomogła: 37 razy
Dołączyła: 08 Lip 2011
Posty: 2207
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2019-04-19, 20:25:59   Re: Co to jest "puszka turystyczna"?

bans napisał/a:
po co właściwie Kuryłło - a za jego przykładem Wiewiórka - oklejali puszki plastrem?! Niby "dla zabezpieczenia - ale jaka niby przeszkodę stanowi dla ciekawskich łapek zwykły plaster?


Zapewne chodziło przede wszystkim o uniemożliwienie potajemnego otwarcia puszki. Nieoklejoną można otworzyć i nikt się nie zorientuje. Z oklejoną jest to mało realne.
Poza tym właściciele pilnowali tych puszek, więc ciekawski miałby tylko chwilę na zajrzenie. Nieoklejoną można otworzyć w ciągu kilku sekund, plaster jest bardziej czasochłonny. Zresztą zabieg okazał się skuteczny - gdyby puszki nie były okręcone plastrami to złodziej mógłby od razu zorientować się, czy kradnie puszkę z pamiętnikiem.

Bardziej mnie zawsze intrygował rozmiar tej puszki - toż ona powinna zajmować co najmniej pół plecaka...
Ostatnio zmieniony przez Garamon 2019-04-19, 20:27, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
PawelK 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 14 razy
Dołączył: 03 Lip 2008
Posty: 6240
Wysłany: 2019-04-19, 20:53:47   

Garamon napisał/a:
Zapewne chodziło przede wszystkim o uniemożliwienie potajemnego otwarcia puszki.


Ja bym raczej zaklejał aby puszka się sama nie otworzyła w bagażu i rzeczy, które przechowuję by wypadły. Oczywiście w wypadku Kuryłły to pewnie była forma zabezpieczenia, tak jak piszesz, przed niechcianymi ciekawskimi, ale Wiewiórka raczej to zrobił z powodu, który ja sugeruję.
_________________


to travel hopefully is a better thing than to arrive
Robert Louis Stevenson 'Virginibus Puerisque'
 
 
 
Garamon 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomogła: 37 razy
Dołączyła: 08 Lip 2011
Posty: 2207
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2019-04-19, 21:23:17   

PawelK napisał/a:


Ja bym raczej zaklejał aby puszka się sama nie otworzyła w bagażu i rzeczy, które przechowuję by wypadły. Oczywiście w wypadku Kuryłły to pewnie była forma zabezpieczenia, tak jak piszesz, przed niechcianymi ciekawskimi, ale Wiewiórka raczej to zrobił z powodu, który ja sugeruję.


Brałam to pod uwagę, ale Wiewiórka mówi wprost, że okleja puszkę, żeby Sokole Oko do niej nie zajrzał: "Pan Kuryłło też ma puszkę turystyczną oklejoną plastrem. Wziąłem z naszej apteczki trochę plastra i w ten sposób zabezpieczam puszkę przed ciekawością Sokolego Oka. Bo on, proszę pana, ciągle opukuje ją, obwąchuje. Korci go moja niespodzianka. Jestem pewien, że nie wytrzyma i dobierze się do niej. Teraz już nie będzie mógł zajrzeć do środka."

Jeśli był to taki klasyczny plaster "z rolki", który odrywało się razem ze skórą, to zabezpieczenie całkiem niezłe ;-)
Ostatnio zmieniony przez Garamon 2019-04-19, 22:21, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Szara Sowa 
Ojciec Zarządzający



Pomógł: 154 razy
Wiek: 57
Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 49018
Skąd: Poznań
Wysłany: 2019-04-19, 22:20:05   

Prawdziwa turystyka polegała kiedyś (w sumie dziś też) na radzeniu sobie w niesprzyjających warunkach. Planując jakieś eskapady po kraju brało się plecak, namiocik, jeździło PKS-em itp.
A w tamtych czasach folie czy ortaliony dopiero wchodziły do użytku.
Moim więc zdaniem głównym zadaniem puszki była ochrona głównie żywności przed: rozkruszeniem (np. ciastek), dostaniem się do środka np. mrówek (podczas noclegu) ale przede wszystkim przed zalaniem, zawilgotnieniem, o co przecież pod namiotem czy podczas napotkanego deszczu-burzy nietrudno. Stąd także plaster jako uszczelniacz.
_________________
Drużyna 2

Nasze forum na facebooku: ./redir/facebook.com/pansamochodzikforum
Nasza forumowa geościeżka keszerska: ./redir/pansamochodzik.net.pl/viewtopic.php?p=240911#240911

 
 
Berta von S. 
Twórca
nienackofanka



Pomogła: 170 razy
Wiek: 52
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 32687
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2019-04-19, 23:36:53   

Zawsze myślałam, że chodziło o uszczelnienie, ale faktycznie chyba macie rację, że to miało uniemożliwiać szybkie otwarcie.

Nigdy nie widziałam, żeby ktoś w latach 80. tego używał pod namiotem (choć nadal nie było jeszcze wtedy łatwo dostępnych toreb i.t.d.). Raczej zwykłe małe puszki z gotowym jedzeniem, głównie rybkami, wszyscy targali. A chleb, herbatniki czy takie tam kupowało się na bieżąco. Widać wtedy już wyszły z mody. ;-)

W domu mam nieco podobną na herbatniki właśnie, ale nie przyszło mi do głowy, żeby z nią podróżować. :)

P.S. Przypomniały mi się za to z turystycznych sprzętów takie płaskie matowo-przezroczyste bidony, które czerniały od herbaty.
_________________
Drużyna 5

Ostatnio zmieniony przez Berta von S. 2019-04-19, 23:38, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Berkut 
Uwielbia Samochodzika
hodowca kur



Pomógł: 1 raz
Wiek: 55
Dołączył: 13 Lip 2018
Posty: 653
Skąd: Boleszyn
Wysłany: 2019-04-20, 13:37:56   

Może taka puszka łatwo się otwierała , była raczej przeznaczona do tego żeby wozić w samochodzie , a nie w plecaku . To dlatego okręcali plastrem . Masło, pomidory , jajka nie zgniotły by się w takim pojemniku -myślę że do tego to służyło.
 
 
bans
[Usunięty]

Wysłany: 2019-04-20, 18:51:34   

To prawda, niepotrzbnie na to patrzyłem z perspektywy dzisiejszych czasów- teraz tworzywa sztuczne są wszędzie i w dowolnym kształcie - pudełka, bidony, butelki... Niemal się już nie zauważa jak się rozpanoszyły i blaszana "puszka żywnościowa" dziwi ;)
 
 
M_ajk 
Stały bywalec forum


Pomógł: 11 razy
Dołączył: 12 Paź 2009
Posty: 262
Skąd: Łódź / Warszawa
Wysłany: 2019-04-20, 20:45:43   

Fotka z netu, ale taką mam do dziś.
Sam by się nie otworzyła, ale zwróćcie uwagę na otworki wentylacyjne, żeby zachować szczelność trzeba chyba je zakleić.

ff2048934683a0ae140789e93345.jpg
Plik ściągnięto 231 raz(y) 294,67 KB

_________________
Zapraszamy na szlaki:
www.zamek-chojnik.cba.pl
www.owrp.cba.pl
 
 
Berta von S. 
Twórca
nienackofanka



Pomogła: 170 razy
Wiek: 52
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 32687
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2019-04-21, 01:32:56   

M_ajk napisał/a:
zwróćcie uwagę na otworki wentylacyjne, żeby zachować szczelność trzeba chyba je zakleić.

A po cholerę właściwie te dziurki? Dzisiejsze plastikowe opakowania do przechowywania żywności są przeważnie szczelne (na kajakach się dobrze sprawdzają, jak ktoś nie ma specjalistycznego sprzętu na rzeczy, które powinny być suche).

Berkut napisał/a:
Masło, pomidory , jajka nie zgniotły by się w takim pojemniku -myślę że do tego to służyło.

Masło to się pod namiotem trzymało w słoiku z wodą. :)
_________________
Drużyna 5

 
 
John Dee 
Moderator
Epicuri de grege porcus



Pomógł: 129 razy
Dołączył: 06 Wrz 2014
Posty: 14413
Skąd: Niemcy
Wysłany: 2019-04-21, 08:25:53   

Berta von S. napisał/a:
A po cholerę właściwie te dziurki?
Wentylacja zapobiega gniciu i pleśnieniu żywności, Berto. Są takie i takie, ale i dzisiejsze metalowe puszki śniadaniowe są często “nieszczelne”.
 
 
omszały głaz 
Stały bywalec forum


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 02 Kwi 2014
Posty: 286
Skąd: Kraków
Wysłany: 2019-04-22, 17:26:12   

Berta von S. napisał/a:
Zawsze myślałam, że chodziło o uszczelnienie, ale faktycznie chyba macie rację, że to miało uniemożliwiać szybkie otwarcie.

Nigdy nie widziałam, żeby ktoś w latach 80. tego używał pod namiotem (choć nadal nie było jeszcze wtedy łatwo dostępnych toreb i.t.d.). Raczej zwykłe małe puszki z gotowym jedzeniem, głównie rybkami, wszyscy targali. A chleb, herbatniki czy takie tam kupowało się na bieżąco. Widać wtedy już wyszły z mody. ;-)

W domu mam nieco podobną na herbatniki właśnie, ale nie przyszło mi do głowy, żeby z nią podróżować. :)

P.S. Przypomniały mi się za to z turystycznych sprzętów takie płaskie matowo-przezroczyste bidony, które czerniały od herbaty.


Chyba nie chodziłaś po górach :) Ta puszka to klasyka, "wszyscy" mieli, targało się w tym delikatne żarcie, coby się nie pogniotło w plecaku.
 
 
Berta von S. 
Twórca
nienackofanka



Pomogła: 170 razy
Wiek: 52
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 32687
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2019-04-23, 01:43:16   

John Dee napisał/a:
Wentylacja zapobiega gniciu i pleśnieniu żywności, Berto. Są takie i takie, ale i dzisiejsze metalowe puszki śniadaniowe są często “nieszczelne”.

Fakt są też plastikowe z rozszczelnieniem. Ja tych plastikowych używam przeważnie na chwilę (żeby przetransportować jakąś sałatkę na przykład), wiec wolę szczelne. Śniadania nie wkładam do puszki, a już na pewno nie do metalowej. Majaczy mi się jakiś plastikowy (!) pojemnik na kanapki, ale to początek podstawówki był. :)

omszały głaz napisał/a:

Chyba nie chodziłaś po górach :) Ta puszka to klasyka, "wszyscy" mieli, targało się w tym delikatne żarcie, coby się nie pogniotło w plecaku.

Z dobytkiem i jedzeniem nie chodziłam. Ja jestem raczej jeziorna. :)

A mówiąc o jeziorach - byłam przedwczoraj na "Twoim" biwakowisku. Na razie pustki.

DSC00984 kopia.jpg
Plik ściągnięto 189 raz(y) 661,31 KB

_________________
Drużyna 5

Ostatnio zmieniony przez Berta von S. 2019-04-23, 01:43, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Garamon 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomogła: 37 razy
Dołączyła: 08 Lip 2011
Posty: 2207
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2019-04-23, 08:18:01   

omszały głaz napisał/a:
Ta puszka to klasyka, "wszyscy" mieli, targało się w tym delikatne żarcie, coby się nie pogniotło w plecaku.


Wprawdzie też nie kojarzę, ale wierzę, zwłaszcza, że potwierdza to i Nienacki: "puszka turystyczna" musiała być czymś powszechnym i dostępnym w handlu, skoro i Wiewiórka i Kuryłło mają identyczne egzemplarze.
 
 
omszały głaz 
Stały bywalec forum


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 02 Kwi 2014
Posty: 286
Skąd: Kraków
Wysłany: 2019-04-23, 10:49:37   

Berta von S. napisał/a:

A mówiąc o jeziorach - byłam przedwczoraj na "Twoim" biwakowisku. Na razie pustki.

Wielkie dzięki za foto, zrobiłaś mi dzień ;)
Wracając do puszek alu to ta ze zdjęcia z wcześniejszego postu jest wersją średnią, obecnie prawie nie spotykaną. Jest też wersja mała - dwa razy mniejsza - i tą można spotkać w górach do dzisiaj. Był też model duży, 10 l, stosowany w większych grupach (głównie harcerskich). Mam taki model, nie ma analoga wśród pojemników z tworzyw, obecnie wraca do łask.
(zdjęcie sciągnięte z OLX)

skrzynka alu.jpg
Plik ściągnięto 184 raz(y) 62,04 KB

Ostatnio zmieniony przez omszały głaz 2019-04-23, 10:50, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
M_ajk 
Stały bywalec forum


Pomógł: 11 razy
Dołączył: 12 Paź 2009
Posty: 262
Skąd: Łódź / Warszawa
Wysłany: 2019-04-24, 07:42:50   

Zastanawiałem się, o który wariant puszki mogłoby chodzić:
— A gdzie moja czekolada? Pudełko z bananowym kompotem? Cztery paczki herbatników? W tej puszce miałem też gumę do żucia, torebkę z miętowymi cukierkami, pudełko z marmoladkami...
Wydaje się, że jeśli nie brać pod uwagę trzech kropek na końcu, wszystko powinno zmieścić się w "średnim" wariancie.

Natomiast wewnątrz "średniego" wariantu bez zaginania narożników mieści się książka o wymiarach 19,5 x 12,5 cm (np. "Wielki las" wyd. 1) i jest miejsce na grubość 6 cm. Pamiętnik chyba mógł mieć takie wymiary, a jego 2 tomy taką grubość.
_________________
Zapraszamy na szlaki:
www.zamek-chojnik.cba.pl
www.owrp.cba.pl
 
 
Nietajenko 
Forumowy Badacz Naukowy
Ojciec dwójki dzieci



Pomógł: 33 razy
Wiek: 46
Dołączył: 25 Lip 2011
Posty: 11846
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2019-04-24, 08:55:44   

No i zburzyli mój światopogląd! ;-) Dla mnie ta puszka zawsze była puszką po kawie taką z deklem, która po przeróbkach mogła robić za armatę karbidową.
_________________
 
 
Garamon 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomogła: 37 razy
Dołączyła: 08 Lip 2011
Posty: 2207
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2019-04-24, 11:33:09   

Nietajenko napisał/a:
Dla mnie ta puszka zawsze była puszką po kawie taką z deklem, która po przeróbkach mogła robić za armatę karbidową.


W dzieciństwie też tak myślałam, dziwiłam się tylko, że taka obszerna była... Ale potem uświadomiłam sobie, że przy puszce po czymkolwiek szansa, że Kuryłło będzie miał identyczną, była bliska zeru, a nawet jeśli tak się zdarzyło, to powinno być to wspomniane. Tymczasem Nienacki pisał o takich puszkach, które można pomylić bez żadnego uzasadniania.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Reklama:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.

Zapoznaj się również z nasza Polityka Prywatnosci (z dn. 09.08.2019)

  
ROZUMIEM
Strona wygenerowana w 0,37 sekundy. Zapytań do SQL: 17