PanSamochodzik.net.pl Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Przesunięty przez: Czesio1
2012-10-09, 15:45
Pierwowzory miejsca akcji i elementów krajobrazu
Autor Wiadomość
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 42 razy
Wiek: 57
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 8763
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2015-03-20, 16:39:00   

Berta von S. napisał/a:
Z24 napisał/a:

Ale PSiW to także gra konwencji literackich. Oprócz powieści indiańskich, czy westernów mamy mrugnięcia okiem w stronę klasycznych tradycji literackich czy mitologicznych np. nazwa głównego miejsca akcji (...)
Takim samym mrugnięciem okiem do czytelnika, literacką grą słów i znaczeń, jest nazwa jeziora.Dawno zauważyłem, że ona brzmi dziwnie, by nie rzec zgrzytliwie. Ale dopiero na dniach pomyślałem o tej literackiej grze słów. Nazwa Zmierzchun zawiera rdzeń zmierzch, tak jak nazwa znanego z literatury jeziora Świteź, zawiera rdzeń świt. Mamy tutaj swego rodzaju grę słów, czy raczej ich znaczeń opartą na ich opozycji. Może to po prostu aluzja do romantyzmu, który niektórzy w sobie odnajdują lub powinni odnaleźć? Może to gra na zasadzie początek i koniec romantyzmu? Możliwości jest wiele...

Zmierzchun jak najbardziej mieści się w naszych tradycjach literackich. Tylko, że go chyba Nienacki przejął raczej od Leśmiana.
./redir/pl.wikisource.org/wiki/Zmierzchun


Jedno nie przeszkadza drugiemu a nawet, można rzec, czyni nawiązania literackie jeszcze bardziej skomplikowanymi i wielowarstwowymi. Kapitalne!
Czy jest jakiś ślad wskazujący na znajomość poezji Bolesława Leśmiana przez ZN?

John Dee napisał/a:
Mi się zaś Złoty Róg kojarzy przede wszystkim z Konstantynopolem - słynna zatoka Bosforu tak się nazywa.


Czemu nie? Tu akwen pełen historii w jednym z centrów świata a tu mazurska dziura.
Coś jak St. Petersburg w "Tomku Sawyerze" :D
_________________
Z 24
 
 
Berta von S. 
Administratorka Wspomagająca
nienackofanka



Pomogła: 121 razy
Wiek: 48
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 26587
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2015-03-20, 20:31:03   

Z24 napisał/a:
Czy jest jakiś ślad wskazujący na znajomość poezji Bolesława Leśmiana przez ZN?

Nie wiem, ale właśnie wygooglałam pewien ślad... Wygląda na to że mamy eksperta od obydwu twórców. :D

./redir/pl.wikipedia.org/wiki/Piotr_%C5%81opusza%C5%84ski
_________________
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 42 razy
Wiek: 57
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 8763
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2015-03-21, 00:03:17   

Berta von S. napisał/a:
Z24 napisał/a:
Czy jest jakiś ślad wskazujący na znajomość poezji Bolesława Leśmiana przez ZN?

Nie wiem, ale właśnie wygooglałam pewien ślad... Wygląda na to że mamy eksperta od obydwu twórców. :D

./redir/pl.wikipedia.org/wiki/Piotr_%C5%81opusza%C5%84ski


:564: :564: :564: :D :D :D
_________________
Z 24
 
 
John Dee 
Moderator
Per divina gratia huomo libero



Pomógł: 91 razy
Dołączył: 06 Wrz 2014
Posty: 11611
Skąd: Niemcy
Wysłany: 2015-12-24, 06:55:11   

Ten temat (“Pierwowzory miejsca akcji i elementów krajobrazu”) został założony przez Nietajenkę we wrześniu 2011 roku, a więc przed przeszło czterema laty, i w tychże czterech latach badań, dociekań i domysłów niejeden fakt został ustalony (zamek w Szymbarku, Andrzej Strumiłło), a i liczne ciekawe hipotezy zostały sformułowane.

W ostatnim czasie dyskusja o tym, gdzie należy szukać pierwowzoru jeziora Zmierzchun wprawdzie nieco osłabła, ale sądzę, że świeże informacje, którymi dzisiaj pragnę się z Wami podzielić, dadzą jej nowe impulsy, przede wszystkim jednak skierują badania na nowy, właściwy, choć dla większości z nas na pewno też nieoczekiwany kurs.

Dla większości, ale nie dla wszystkich.

Bo podczas gdy np. Berta, fan jeziora Nidzkiego, tam właśnie próbowała dopatrzeć się poszukiwanego akwenu -
http://pansamochodzik.net...p=165534#165534

... Nietajenko poszedł innym tropem, pisząc, i to już w swoim pierwszym poście w roku 2011:
http://pansamochodzik.net...p?p=91501#91501
Nietajenko napisał/a:
… “Ponadto opis elementów przyrody bardzo koreluje z Pojezierzem Iławskim. Nienacki opisuje zamek obrośnięty bukami a jak doskonale przyrodnicy wiedzą buk (buczyna pomorska) swoim zasięgiem obejmuje lasy na północ od Iławy.
Oczywistą nieścisłością jest połączenie jeziora Zmierzchun ze Śniardwami.”

Twoja spostrzegawczość, Nietajenko, jest fenomenalna, szkoda, że w ostatniej chwili zabrakło Ci odwagi, by ze wskazanych przez Ciebie sprzeczności wyciągnąć odważny i jedynie logiczny wniosek.

A Piotreek na swojej stronie pisał:
http://www.nienacki.art.pl/w_winnetou.html
Piotreek napisał/a:
“Z pewnością wiele osób zadaje sobie pytanie, gdzie tak naprawdę dzieją się wydarzenia opisane w "Winnetou". Chociaż Autor we wstępie jasno i wyraźnie napisał, że okolica jest wymyślona, to jednak niemal na pewno istnieje jakiś jej pierwowzór, czy też raczej kilka, z których - jak z klocków Lego - złożone zostały Złoty Róg, Donkey`s Meadow, jeziora: Zmierzchun, Łabędzie i Kikuł… (…) Opis okolic Złotego Rogu jest dość dokładny, ale prześledzenie mapy Mazur nic nie da. Należałoby bowiem odszukać trzy jeziora, połączone przesmykami, a największe z nich kanał z dwoma śluzami powinien łączyć z jeziorem Śniardwy. Wylot kanału powinien znajdować się w zachodniej części Śniardw, na co wskazuje analiza ruchów "Moby Dicka" poszukującego "Swallowa", a następnie opis gonitwy obu jachtów.
Niestety, niczego takiego na mapie Wielkich Jezior Mazurskich nie znajdziemy.”

“… twierdzy Szymbark. Chociaż jej rzeczywisty wygląd jest całkiem różny od powieściowego, a dodatkowo jest ona położona dość daleko od Śniardw, za to faktem jest, że nieopodal Szymbarku znajduję się jezioro o wdzięcznej nazwie... Łabędź. Co też daje do myślenia.”

Słusznie, daje to do myślenia.

Berto: jezioro Nidzkie to ślepa uliczka :( . Panowie - Nietajenko, Piotreek - WY byliście na właściwym tropie! :564:

http://pansamochodzik.net...p=262365#262365
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 42 razy
Wiek: 57
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 8763
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2015-12-24, 11:39:27   

Z troskliwie, acz niezbyt dokładnie zamazanego fragmentu wynika, że pierwotnie Mistrz miał zamiar umieścić akcję w basenie Jezioraka. Niestety, już wówczas pojawiła się u niego przykra tendencja do upychania wszystkich zagadek w jednej okolicy :/ Ale jedna intuicja twórcza ostrzegła go i uchroniła przed tym zgubnym zabiegiem. Ile w końcu zagadek może się kryć w jednym jeziorze? I to 13 m głębokości :D . Niestety, kilka lat później uległa ona - intuicja - przytępieniu... :/ . Zdaje się, że podobne sformułowanie o tym powiązaniu z basenem Jezioraka i dalej przez Kanał Elbląski z Bałtykiem jest gdzieś użyte - chyba w PSiZR.
_________________
Z 24
Ostatnio zmieniony przez Z24 2015-12-24, 11:42, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Szara Sowa 
Ojciec Zarządzający



Pomógł: 88 razy
Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 39181
Skąd: Poznań
Wysłany: 2015-12-24, 17:06:47   

To dawaj Johnie głębszą analizę! Bo grafika mojego monitora nie za bardzo pozwala mi się wgryźć w zamazany tekst! :)
_________________
Nasze forum na facebooku: ./redir/facebook.com/pansamochodzikforum
Nasza forumowa geościeżka keszerska: ./redir/pansamochodzik.net.pl/viewtopic.php?p=240911#240911

 
 
John Dee 
Moderator
Per divina gratia huomo libero



Pomógł: 91 razy
Dołączył: 06 Wrz 2014
Posty: 11611
Skąd: Niemcy
Wysłany: 2015-12-25, 11:29:25   

Szara Sowa napisał/a:
To dawaj Johnie głębszą analizę! Bo grafika mojego monitora nie za bardzo pozwala mi się wgryźć w zamazany tekst! :)


Nie trzeba nic wielce analizować, Szara Sowo, sprawa jest prosta: nie Śniardwy, leczy oczywiście Jeziorak miał pierwotnie tworzyć kanwę wielkiego finału powieści! “Dalej, jak to widziałem z mapy, prowadził kanał, wiążący te trzy akweny z potężnym zbiornikiem Śniardw” - to z książki dobrze nam wszystkim znane zdanie w maszynopisie brzmi bowiem inaczej: “Dalej - jak to wiedziałem z mapy, prowadził kanał wiążący te trzy jeziora z potężnym wodnym zbiornikiem Jezioraka…” :599:

A to zmienia wszystko! Przede wszystkim oznacza to, że również Zmierzchun, Złoty Róg, Łabędź i Kikuł muszą być niedaleko! Nic dziwnego, że nasze poszukiwania tych miejsc w okolicach Śniardw były tak bezowocne, skoro szukaliśmy w niewłaściwym miejscu.

Czas zatem powrócić nad brzegi Jezioraka. ;-)

Identyfikacja pojedynczych elementów, z których Nienacki złoży fikcyjne miejsce akcji PSiW nadal nie będzie łatwym zadaniem. Wskazówką na to, i ostrzeżeniem, niech będzie inna wielka zmiana, jakiej autor dokonał w ostatecznym tekście książki. To, co się czyta tam tak:

Po prawej stronie las ciągnął się nieprzerwaną ciemną linią aż po horyzont, gdzie jezioro zwężało się w przesmyk, łączący je z drugim, nieco większym, i trzecim - jeszcze większym jeziorem”,

… w maszynopisie pierwotnie opisane było odwrotnie:

Po prawej stronie las ciągnął się nieprzerwaną ciemną linią aż po horyzont, gdzie jezioro zwężało się w przesmyk, łączący je z drugim, nieco mniejszym, i trzecim - jeszcze mniejszym jeziorem leśnym.”

Jak widzimy, w trakcie pisania i pod napływem nowych pomysłów autor przemodelował radykalnie pierworys topograficzny Zmierzchuna i jego okolic, zamieniając Jezioraka poprzez Śniardwy, a z małego leśnego jeziorka robiąc akwen kilkakrotnie większy od niemałego już przecież Zmierzchuna. Cała sztuka polega teraz na tym, by wszystkie te zmiany właściwie zinterpretować i w ten sposób odgadnąć, jakie to miejsca nasz autor koncypując PSiW pierwotnie miał na oku.

Osobiście chciałbym dać wyraz swojemu przekonaniu - i być może jestem pierwszy, który tę myśl tu formułuje -, że jezioro Zmierzchun w rzeczywistości to Jeziorak. Nie w całości, lecz różne jego areały, jeden z jego brzegów może, jedna z jego wielkich wysp okupowana poprzez tłumy wczasowiczów. Jednocześnie, i nieco paradoksalnie, Jeziorak to oczywiście również owe jezioro, którego rola ostatecznie przypadła w udziale Śniardwom.
 
 
Szara Sowa 
Ojciec Zarządzający



Pomógł: 88 razy
Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 39181
Skąd: Poznań
Wysłany: 2015-12-25, 12:11:55   

John Dee napisał/a:
Osobiście chciałbym dać wyraz swojemu przekonaniu - i być może jestem pierwszy, który tę myśl tu formułuje -, że jezioro Zmierzchun w rzeczywistości to Jeziorak. Nie w całości, lecz różne jego areały, jeden z jego brzegów może, jedna z jego wielkich wysp okupowana poprzez tłumy wczasowiczów. Jednocześnie, i nieco paradoksalnie, Jeziorak to oczywiście również owe jezioro, którego rola ostatecznie przypadła w udziale Śniardwom.


Całkiem prawdopodobna hipoteza! :564:
No i super odkrycie!!! :564:
_________________
Nasze forum na facebooku: ./redir/facebook.com/pansamochodzikforum
Nasza forumowa geościeżka keszerska: ./redir/pansamochodzik.net.pl/viewtopic.php?p=240911#240911

 
 
Berta von S. 
Administratorka Wspomagająca
nienackofanka



Pomogła: 121 razy
Wiek: 48
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 26587
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2015-12-25, 13:32:21   

John Dee napisał/a:

Berto: jezioro Nidzkie to ślepa uliczka :( .

No niestety. Wizje z dzieciństwa przeważnie się nie spełniają.

Dobrze przynajmniej, że na razie nic nie podważyło hipotezy, że pierwowzorem Złotego Rogu jest Żabi Róg (do 1947 funkcjonujący pod nazwą Zloty Róg), a pierwowzorem ośrodka na półwyspie leżące przy ŻR Kretowiny. :)
./redir/www.olsztyn24.com...ch-ostrody.html
(istnieje tez pewne podobieństwo z Bukowcem - szlaban oddzielający "półwysep", obok wyspa - ale tam jednak był raczej camping).

To że prototypem zamku z Winnetou był Szymbark ustalono już dawno.
Ale informacja, że rzekome Śniardwy były Jeziorakem, to całkowite zaskoczenie!
:564:

Tak mi w tym kontekście przyszły do głowy dwie rzeczy:
Pierwsza myśl. Przecież jeziorka połączone kanałem z Jeziorakiem miał Nienacki tuż za płotem. Może inspiracją dla książkowej wizji był zatem kanał Jerzwałdzki z leśnymi jeziorami Twaruczek, Zdryńskie i Karpie/Karpiarnia? (to ostatnie było wprawdzie oddzielone wałem i już prawie zarosło ale Nienacki musiał o nim słyszeć). Mam na myśli nawiązanie do samego układu akwenów, bo jeziorka oczywiście są dużo mniejsze niż te z powieści.

Druga myśl. Kiedyś już wspominałam w wątku z nazwami miejscowości, że Solnik (gajówka, w której koczowały Karampuki) może pochodzić od osady Solniki położonej kilka kilometrów od Siemian nad leśnym jeziorem Czerwica (na którym jest rezerwat czapli i kormoranów). Na zachodzie jez.Czerwica łączy się z większym jez.Januszewskim, a na wschodzie blisko jeziora Czerwica mamy (nieco mniejsze) jez.Łabędzie. Te jeziora też nie są niewielkie i brakuje kanału. Ale zbieżność nazw Solniki-Solnik, Łabędzie może wskazywać na jakieś inspiracje.

Jeśli chodzi o sam opis jeziora, to inspiracją musiał być znacznie większy akwen (możliwe, że faktycznie sam Jeziorak), bo na tych leśnych jeziorkach nie ma wielkich przestrzeni i gigantycznych fal.

P.S. Ciekawe swoją drogą, gdzie się rozbiła w tej wersji Swallow? ;-)
_________________
Ostatnio zmieniony przez Berta von S. 2015-12-25, 13:35, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 42 razy
Wiek: 57
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 8763
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2015-12-25, 18:32:08   

W dalszych rozważaniach trzeba pamiętać o jednym istotnym szczególe topograficznym. Zespół jezior Zmierzchun-Łabędzie-Kikuł połączony jest przesmykami a nie kanałami i tak miało być od samego początku. Dopiero ostatnie z jezior w tym łańcuchu, Kikuł, jest połączone kanałem ze Śniardwami - pierwotnie z Jeziorakiem. I dopiero po wypłynięciu z kanału - jak już to gdzieś pisałem - nasi bohaterowie wypłynęli z przestrzeni literackiej w realną.
To oczywiście nie znaczy, że inne fragmenty terenu akcji powieści nie zostały zbudowane z z realnych fragmentów. Zamek już został rozpracowany ;-) .

Berta von S. napisał/a:
jez.Januszewskim


Nie do wiary.... ;-)
_________________
Z 24
 
 
John Dee 
Moderator
Per divina gratia huomo libero



Pomógł: 91 razy
Dołączył: 06 Wrz 2014
Posty: 11611
Skąd: Niemcy
Wysłany: 2015-12-25, 20:20:18   

Mam takie przeczucie, że jeszcze nim rok dobiegnie końca, na każde z nurtujących nas pytań dotyczących PSiW będziemy mieli zadowalającą odpowiedź! :)

Co się tyczy Złotego Rogu, Berto, to nie powinniśmy zapomnieć, że sam autor zaznacza, że wymyślił tę miejscowość, przy czym moim zdaniem za bardzo się nie popisał: “Najpierw widoczne były kompleksy czerwonych dachów zabudowań nadleśnictwa Złoty Róg, potem zagrody chłopskie i drewniany długi hangar nad wodą, zapewne rybaczówka. Jeszcze dalej stał, zbudowany z prefabrykatów betonowych i szkła, pawilonik kawiarni gminnej spółdzielni oraz czerwony budynek poczty, sklep, szkoła podstawowa i remiza strażacka. Na końcu znajdował się ośrodek wypoczynkowy i tu się kończyła szosa.”
No proszę, taka mała wiocha, a wszystko ma, brakuje tylko opery.
A więc owszem, nazwa Złoty Róg jest być może zapożyczona od pobliskiej miejscowości, ale czy ona sama, Żabi Róg mam na myśli, mogłaby posłużyć mu jako pierwowzór Złotego Rogu? Na razie nie widzę takich dowodów.

Twojego pomysłu z Kanałem Jerzwałdzkim nie lubię wcale. Ten wąski zarośnięty gęsto roślinnością wodną rów i jego rozlewiska nie kojarzą mi się ani trochę z tym, co opisane jest w książce. Moim zdaniem kanał, poprzez który “Moby Dick” i “Swallow” docierają na “Śniardwy”, to Kanał Iławski, którego autor na pewno znał i sam jako żeglarz pokonał. A że kanał odchodzi od jeziora Dałby, podobieństwa z opisaną w książce konstelacją jezior dopatrywałbym się raczej w: odnodze Jezioraka prowadzącej w tym kierunku - jeziorze Dałby - jeziorze Piekło. Zresztą, nazwa “Piekiełko” pojawia się przecież w książce właśnie dokładnie w tym kontekście.

Co do osady Solniki, Berto, to, w świetle nowych rozpoznań, myślę, że trafiłaś w dziesiątkę! To musi być to! Natknąłem się na taki oto obrazek tego miejsca, gdy nazywało się jeszcze Zollnick. Staw, dom, obora lub dwie - wszystko zgadza się z opisem w książce.


Obecnie stoją tam jeden lub dwa domy, postawione dla robotników leśnych, jak wynika z informacji podanych na tej stronie -
http://www.gmina-ilawa.pl.../osada-solniki/

Tak to wygląda dzisiaj - kto wie, czy to nie ta sama studnia i pompa, z którą do czynienia mieli już bohaterowie PSiW?


Berta von S. napisał/a:
P.S. Ciekawe swoją drogą, gdzie się rozbiła w tej wersji Swallow? ;-)

Już to rozpracowałem! Nie miałem jedynie jeszcze weny, by napisać relację. Niebawem! ;-)
 
 
Berta von S. 
Administratorka Wspomagająca
nienackofanka



Pomogła: 121 razy
Wiek: 48
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 26587
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2015-12-25, 22:27:10   

John Dee napisał/a:
Co do osady Solniki, Berto, to, w świetle nowych rozpoznań, myślę, że trafiłaś w dziesiątkę! To musi być to! Natknąłem się na taki oto obrazek tego miejsca, gdy nazywało się jeszcze Zollnick. Staw, dom, obora lub dwie - wszystko zgadza się z opisem w książce. Obecnie stoją tam jeden lub dwa domy, postawione dla robotników leśnych, jak wynika z informacji podanych na tej stronie.

Przed wojną była to całkiem spora osada z hutą szkła i gospodą, ale dziś jedynymi widocznymi śladami są: lipowa aleja, cmentarz i resztki fundamentów. Obecnie stoi tam tylko jeden dom + zabudowania gospodarcze. Okolica robi mocno zdziczałe wrażenie, nawet prąd mają z agregatu, bo dom nie jest podłączony do sieci.

John Dee napisał/a:
Ten wąski zarośnięty gęsto roślinnością wodną rów…

Zarośnięty jest miejscami bardzo (ale podobno 30 lat temu był czysty). W życiu bym go natomiast nie nazwała „wąskim rowem”. Jest dokładnie tej samej szerokości, co Kanał Iławski i Elbląski w okolicach Miłomłyna
Kanał o szerokości 10-12 metrów posiada jeszcze miejscami umocnienia brzegowe w postaci palowania nadającego mu przekrój poprzeczny u-kształtny, typowy dla kanałów żeglugowych i parametrami odpowiada kanałowi elbląskiemu w jego części pomiędzy Miłomłynem i Jeziorakiem. (Źródło: http://kwidzynopedia.pl/i...owy_rzeki_Liwy)

Tu masz tegoroczne zdjęcie. Jakość fatalna, ale szerokość można ocenić.



John Dee napisał/a:
Kanał Iławski, który autor na pewno znał i sam jako żeglarz pokonał.

Kanał Jerzwałdzki znał zapewne jeszcze lepiej, bo tam właśnie cumowała jego łódka.


żródło: http://www.nienacki.art.pl/g_galeria.html

John Dee napisał/a:
podobieństwa z opisaną w książce konstelacją jezior dopatrywałbym się raczej w: odnodze Jezioraka prowadzącej w tym kierunku - jeziorze Dałby jeziorze Piekło.

W powieści mamy jeziora leśne. Piekło w miarę pasuje klimatem (jest tam nawet fajna leśniczówka), ale brzegi jeziora Dauby przeważnie nie są zalesione, podobnie jak Kraga (odnoga Jezioraka).

John Dee napisał/a:
A więc owszem, nazwa Złoty Róg jest być może zapożyczona od pobliskiej miejscowości, ale czy ona sama, Żabi Róg mam na myśli, mogłaby posłużyć mu jako pierwowzór Złotego Rogu? Na razie nie widzę takich dowodów.

Nie tyle wieś, co pobliski ośrodek. Widziałeś kiedyś Kretowiny? Kojarzą mi się właśnie z ośrodkiem Purtaka – spory półwysep cały oblepiony ośrodkami wczasowymi z centrum rozrywkowym pełnym ryczących gigantofonów. No i przypadkiem (?) tuż obok miejscowość, która przez kilka lat nazywała się „Złoty Róg”. A wszystko kilka km od Morąga, w którym Nienacki bywał i który opisywał. :)
_________________
Ostatnio zmieniony przez Berta von S. 2015-12-25, 22:29, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Berta von S. 
Administratorka Wspomagająca
nienackofanka



Pomogła: 121 razy
Wiek: 48
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 26587
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2015-12-26, 02:08:38   

Oczywiście słuszne są zastrzeżenia Zeta – dokładnego układu z książki nigdzie tam nie znajdziemy (nie ma nigdzie w okolicy Jezioraka trzech jezior połączonych przesmykami + kanału ze śluzami), możemy jedynie szukać kawałków fikcyjnego świata. Dlatego nie twierdzę, że Kanał Jerzwałdzki jest TYM kanałem. Sądzę jedynie że bliskość kanału z nanizanymi nań jeziorami mogła natchnąć Nienackiego wizją „wisiorka z niebieskich kamieni”, który jest połączony z wielkim akwenem.

A pomysł z Solnikiem/Solnikami nie jest mój - wpadł na niego podczas rejsowych przygotowań nasz samochodzikowy kapitan (który się jakoś tutaj nigdy nie zalogował). Byliśmy tam kilkakrotnie z różnymi forumowiczami i miejsce naprawdę wydaje się prawdopodobną inspiracją. To połączone od wschodu z Czerwicą jezioro Łabędzie na googlemap jest bezimienne, ale na papierowych mapach nazwa jest podana.

Może więc taki schemat:
1. Wizja jeziorek połączonych kanałem z wielkim akwenem ściągnięta z pobliskiego Kanału Jerzwałdzkiego.
2. Prototyp Łabędziego z rezerwatem i pobliską "gajówką" Solnik/Solniki to Czerwica (dla niepoznaki nazwa zapożyczona z sąsiedniego jeziora).
3. Na Zmierzchun najlepiej chyba nadawałoby się spore Płaskie (walczył tam o strefę ciszy i ponoć podobnie jak Winnetou sam postawił tablicę, jest tam służąca za pole namiotowe binduga i leżąca nad kanałem leśniczówka Bukownica).
4. Pełen ośrodków i jednostek pływających Kikuł to Jeziorak na wysokości Siemian (pole namiotowe na Bukowcu jako prototyp Oślej Łąki).
5. Zamek przeniesiony z Szymbarka
6. Natomiast inspiracją ośrodka Purtaka byłby wypełniony ośrodkami półwysep w Kretowinach (z zapożyczoną na nazwą sąsiedniej miejscowości - Złotym Rogiem), ewentualnie jakąś kombinacją Kretowin i zadeptanego przez turystów Bukowca.
:065:
_________________
Ostatnio zmieniony przez Berta von S. 2015-12-26, 02:15, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Szara Sowa 
Ojciec Zarządzający



Pomógł: 88 razy
Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 39181
Skąd: Poznań
Wysłany: 2015-12-26, 14:10:05   

Całkiem przekonująca kombinacja! :564:
_________________
Nasze forum na facebooku: ./redir/facebook.com/pansamochodzikforum
Nasza forumowa geościeżka keszerska: ./redir/pansamochodzik.net.pl/viewtopic.php?p=240911#240911

 
 
John Dee 
Moderator
Per divina gratia huomo libero



Pomógł: 91 razy
Dołączył: 06 Wrz 2014
Posty: 11611
Skąd: Niemcy
Wysłany: 2015-12-26, 18:18:27   

Berta von S. napisał/a:
2. Prototyp Łabędziego z rezerwatem i pobliską "gajówką" Solnik/Solniki to Czerwica (dla niepoznaki nazwa zapożyczona z sąsiedniego jeziora).

Tego nie rozumiem. By osiągnąć Solnik od strony jeziora Łabędzie, nasze towarzystwo musiało wziąć na siebie trudny, wielogodzinny marsz - dlaczego zatem możliwy prototyp książkowego jeziora Łabędzie musi leżeć tuż obok gajówki? I dlaczego musi to być Czerwica, a nie np. faktyczne jez. Łabędzie?
Dla mnie wygląda to raczej tak, że autor rzeczywiście zapożyczył sobie nazwę tego jeziorka, może nawet jego leśny charakter, ale samo jezioro Łabędzie - powieściowe - to znowu Jeziorak. Cztery jego wysepki najprędzej tam też dadzą się znaleźć. Punktem wyjściowym marszu (zatoczka z pochyłą wierzbą) mogłaby być np. zatoka Zimny Kąt lub jezioro Widlągi.
http://www.zalewwislany.p...20mniejsze1.gif

Najprawdopodobniej jednak jakiś dowolny odcinek brzegu nad jez. Płaskim, pomiędzy Jerzwałdem a przesmykiem w kierunku Siemian, gdyż sądzę, że opisując tę wędrówkę Nienacki czerpał z własnych doświadczeń i zapewne nie jeden raz pospacerował sobie aż do Solników.

Berta von S. napisał/a:
3. Na Zmierzchun najlepiej chyba nadawałoby się spore Płaskie (walczył tam o strefę ciszy i ponoć podobnie jak Winnetou sam postawił tablicę, jest tam służąca za pole namiotowe binduga i leżąca nad kanałem leśniczówka Bukownica).

To byłyby aż dwa odkrycia naraz, Berto! A że Nienacki stawiał tablice, tego nie wiedziałem. Tak, to robi sens! :564:

A ta leśniczówka Bukownica? Jest naprawdę połączona kanałem z jeziorem, tak jak to jest opisane w książce? Wskaż proszę, gdzie to jest na mapie, i może masz też jakieś zdjęcia? Myślałem, że zlokalizować ją będzie znacznie trudniej, ale jak widzimy, Nienacki - “więzień Jerzwałdu” - najchętniej posługiwał się tym, co znajdywał tuż przed swoim progiem.

Berta von S. napisał/a:
4. Pełen ośrodków i jednostek pływających Kikuł to Jeziorak na wysokości Siemian (pole namiotowe na Bukowcu jako prototyp Oślej Łąki).
Brzmi logicznie i pokrywa się z moją teorią. Niemniej, Donkey’s Meadow to tak ważne miejsce akcji, że chciałbym już wiedzieć dokładnie, jakie to pole namiotowe zainspirowało pisarza.

Co do 1 i 6, to nadal jestem nieprzekonany (szczególnie co się tyczy 1). :/

Chciałbym jeszcze dodać, że zatoka Kraga od strony wody wygląda dla mnie bardzo zalesiona! :)
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 42 razy
Wiek: 57
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 8763
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2015-12-26, 23:16:19   

Berta von S. napisał/a:
możemy jedynie szukać kawałków fikcyjnego świata.

:564:
Dokładnie o to mi chodziło :) .

Berta von S. napisał/a:
Na Zmierzchun najlepiej chyba nadawałoby się spore Płaskie (walczył tam o strefę ciszy i ponoć podobnie jak Winnetou sam postawił tablicę, jest tam służąca za pole namiotowe binduga i leżąca nad kanałem leśniczówka Bukownica).


Ja również uważam leśniczówkę Bukownica nad kanałem za jedną cechę, że tak powiem dystynktywną, ktora w jakiś sposób indywidualizuje obrazek jeziora Zmierzchun.


John Dee napisał/a:
Co się tyczy Złotego Rogu, Berto, to nie powinniśmy zapomnieć, że sam autor zaznacza, że wymyślił tę miejscowość, przy czym moim zdaniem za bardzo się nie popisał: “Najpierw widoczne były kompleksy czerwonych dachów zabudowań nadleśnictwa Złoty Róg, potem zagrody chłopskie i drewniany długi hangar nad wodą, zapewne rybaczówka. Jeszcze dalej stał, zbudowany z prefabrykatów betonowych i szkła, pawilonik kawiarni gminnej spółdzielni oraz czerwony budynek poczty, sklep,
szkoła podstawowa i remiza strażacka. Na końcu znajdował się ośrodek wypoczynkowy i tu się kończyła szosa.”
No proszę, taka mała wiocha, a wszystko ma, brakuje tylko opery.


Bez przesady, w każdej większej wsi, niekoniecznie nawet z siedzibą gminy czy jeszcze przed 72' rokiem gromady, można było takie lub podobne instytucje znaleźć. (w 72' potworzono nieco przeciętnie większe od gromad gminy i zaczęła się koncentracja szkół w siedzibach gmin; szkoły gminne, tak się to nazywało). To na dodatek trzeba wziąć poprawkę na to, że była to miejscowość wczasowa. Aha, była tam jeszcze gospoda ludowa, gdzie PS wpadł na obiad.

John Dee napisał/a:
Niemniej, Donkey’s Meadow to tak ważne miejsce akcji, że chciałbym już wiedzieć dokładnie, jakie to pole namiotowe zainspirowało pisarza.


Tu już jest gorzej, aczkolwiek uważam, że obraz takiej osady ZN zaczerpnął z najbliższej sobie okolicy. Oczywiście, że przypomina to opis osady na Bukowcu z NPPS, ale wszystkie one wyglądają tak samo. Jedynymi cechami dystynktywnymi wydają mi się: obecność zaimprowizowanych ulic w osadzie z zaimprowizowanymi nazwami, i ta filia posterunku milicji w wozie. Nie pamiętam, czy była tam agencja pocztowa, chyba tak.
_________________
Z 24
Ostatnio zmieniony przez Szara Sowa 2015-12-27, 11:02, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Berta von S. 
Administratorka Wspomagająca
nienackofanka



Pomogła: 121 razy
Wiek: 48
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 26587
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2015-12-27, 00:29:28   

John Dee napisał/a:
Tego nie rozumiem. By osiągnąć Solnik od strony jeziora Łabędzie, nasze towarzystwo musiało wziąć na siebie trudny, wielogodzinny marsz - dlaczego zatem możliwy prototyp książkowego jeziora Łabędzie musi leżeć tuż obok gajówki? I dlaczego musi to być Czerwica, a nie np. faktyczne jez. Łabędzie?


Odległości traktował Nienacki dość umownie i chętnie sobie różne miejsca przesuwał. Czerwica pasuje ze względu na niedostępne, w wielu miejscach bagniste brzegi i znajdujący się na półwyspie rezerwat. Jeśli przyjmiemy, że pisarz wspominając o jeziorze z rezerwatem inspirował się jakimś konkretnym miejscem w okolicy, to najprawdopodobniej mu chodziło o to miejsce. Znalazłam w swoich mapach folder turystyczny okolic Iławy z końca 80. (jak wiadomo Nienacki lubił korzystać z przewodników ;-) ) i Czerwica jest tam najbardziej polecanym rezerwatem (jedynym z kormoranami). Nawet liczba gniazd by się mniej więcej zgadzała. Z danych rezerwatu wynika, że w połowie lat 50. było ich tam ponad 900, a potem liczba malała (teraz 200), więc możliwe jest, że w 70. Było ich ponad 600 (jak w książce). https://pl.wikipedia.org/wiki/Rezerwat_przyrody_Czerwica

Zrobiłam niestety tylko jedno zdjęcie tego jeziorka.



Ale oczywiście inspiracją może być też jakieś inne miejsce. Z tym, że raczej nie Widłąg - tam brzegi są suche i mniej zarośnięte, co do Zimnego Kąta się nie wypowiem, bo tam nie cumowałam, ale trochę chyba mały jak na prototyp jeziora.

John Dee napisał/a:
Chciałbym jeszcze dodać, że zatoka Kraga od strony wody wygląda dla mnie bardzo zalesiona!

To pozory. Las jest tylko na pierwszej części południowego brzegu. Zaznaczyłam na mapie, na zielono dokąd sięga (pożyczyłam mapkę ze strony żeglarskiej, żeby nie było jakichś prawnych zastrzeżeń: http://www.zalewwislany.p...an-samochodzik)



John Dee napisał/a:
To byłyby aż dwa odkrycia naraz, Berto! A że Nienacki stawiał tablice, tego nie wiedziałem.

To żadne odkrycie. Leśniczowka Bukownica stoi zaraz przy wjeździe do Jerzwałdu na styku drogi z Siemian i drogi Susz-Zalewo, mnóstwo osób ją oglądało (nie mam niestety zdjęcia, typowy poniemiecki budynek z czerwonej cegły). Kanał biegnie za leśniczówką, a potem zakręca i wpada do Jezioraka przed dawnym domem Nienackiego. Nie wiem, czy link przejdzie:
https://www.google.pl/map...2d53.772531!3e2

Natomiast o tych tablicach opowiadał nam Mirekpiano. :)

John Dee napisał/a:
Brzmi logicznie i pokrywa się z moją teorią. Niemniej, Donkey’s Meadow to tak ważne miejsce akcji, że chciałbym już wiedzieć dokładnie, jakie to pole namiotowe zainspirowało pisarza.

Znalazłam tylko fotę (chyba z aparatu Milady) bramy wjazdowej. Nie wygląda gościnnie. ;-) Nie mam zdjęć samego pola namiotowego. Zresztą wtedy wyglądało pewnie inaczej - jak już wspomniał Zet - opis pola namiotowego na Bukowcu masz w Nowych Przygodach.



Z24 napisał/a:
Tu już jest gorzej, aczkolwiek uważam, że obraz takiej osady ZN zaczerpnął z najbliższej sobie okolicy. Oczywiście, że przypomina to ops osady na Bukowcu z NPPS, ale wszystkie one wyglądają tak samo. Jedynymi cehami dystynktywnymi wydają mi się: obecność zaimprowizowanych ulic w osadzie z zaimprowizowanymi nazwami, i ta filia posterunku milicji w wozie. nie pamiętam, czy była tam agencja pocztowa, chyba tak.

Nie wiem, czy tutaj Nienacki świadomie nie przerysował, żeby obraz turystycznego piekła był bardziej kompletny. :)
Ale jeśli faktycznie istniało gdzieś w Polsce pole namiotowe z posterunkiem i ulicami, to pewnie jednak nie nad Jeziorakiem.

Z24 napisał/a:
Bez przesady, w każdej więszej wsi, niekoniecznie nawet z siedzibą gminy czy jeszcze przed 72' rokiem gromady, można było takie lub podobne instytucje znaleźć. (w 72' potworzono niecoe przeciętnie większe od gromad gminy i zaczęła się koncentracja szkół w siedzibach gmin; szkoły gminne, tak się to nazywało). To na dodatek trzeba wziąć poprawkę na to, że była to miejscowość wczasowa. Aha, była tam jeszcze gospoda ludowa, gdzie PS wpadł na obiad.

To fakt. Wszystkie te elementy były (częściowo polikwidowane - w szkole i rybaczówce jest agroturystyka, a w ostatnim roku poszła pod młotek poczta) np. w Siemianach. W Jerzwałdzie podobnie - poza lokalami gastronomicznymi, no ale Jerzwałd nie był turystyczny.
_________________
Ostatnio zmieniony przez Berta von S. 2015-12-27, 00:33, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
John Dee 
Moderator
Per divina gratia huomo libero



Pomógł: 91 razy
Dołączył: 06 Wrz 2014
Posty: 11611
Skąd: Niemcy
Wysłany: 2015-12-27, 09:02:06   

[quote="John Dee"]
Berta von S. napisał/a:
Czerwica pasuje ze względu na niedostępne, w wielu miejscach bagniste brzegi i znajdujący się na półwyspie rezerwat. Jeśli przyjmiemy, że pisarz wspominając o jeziorze z rezerwatem inspirował się jakimś konkretnym miejscem w okolicy, to najprawdopodobniej mu chodziło o to miejsce.

To jest bardzo prawdopodobne, tyle że odpowiedni fragment w książce (“Przed tygodniem odwiedziłem obóz harcerzy, położony nad drugim jeziorem. O trzy kilometry od nich znajduje się rezerwat kormoranów. Na stosunkowo niewielkiej przestrzeni, na drzewach obrastających mały półwysep, ptaki zbudowały ponad sześćset gniazd”) można by tak interpretować, że kormorany nie okupują półwyspu leżącego nad samym jeziorem Łabędzie, lecz właśnie nad jakimś innym jeziorem, odległym od niego o trzy kilometry. Do tego pasowałaby druga wypowiedź dotycząca tego miejsca: “On (Purtak) wszystkim wczasowiczom radzi odwiedzić rezerwat kormoranów. I nad jeziorko idą codziennie gromadki turystów.”
Jeziorko”… ;-) Nadal uważam, że jezioro Łabędzie to jakiś stosunkowo nienaruszony odcinek Jezioraka, a Solnik i jezioro kormoranów to co innego.


Berta von S. napisał/a:
John Dee napisał/a:
Chciałbym jeszcze dodać, że zatoka Kraga od strony wody wygląda dla mnie bardzo zalesiona!

To pozory. Las jest tylko na pierwszej części południowego brzegu. Zaznaczyłam na mapie, na zielono dokąd sięga…

Dzięki. Pomysł z moim trio jezior Kraga, Dałby, Piekło nie podoba mi się obecnie już tak bardzo, są za małe i połączone nie przesmykami, lecz kanałami. Nadal intryguje mnie jednak ta zbieżność nazw “Piekło” i “Piekiełko”...
Chwilowo faworyzuję Twój pomysł: jez. Płaskie = Zmierzchun, Jeziorak na wysokości Siemian = Kikuł.



Berta von S. napisał/a:
Leśniczowka Bukownica stoi zaraz przy wjeździe do Jerzwałdu… Kanał biegnie za leśniczówką, a potem zakręca i wpada do Jezioraka przed dawnym domem Nienackiego.

To ta leśniczówka!


Oczywiście wiedziałem o niej. Czy goście Nienackiego nie otrzymywali tam noclegu? Czy też było to w szkole?
A ten kanał, poprzez który Szara Sowa uprowadza Sosnową Igiełkę, to ponownie kanał Jerzwałdzki, rozumiem. Z tego wynikałoby, że wigwam Winnetou stał chyba gdzieś w okolicach zaznaczonych przeze mnie na mapie:

Ostatnio zmieniony przez John Dee 2018-05-17, 17:24, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
John Dee 
Moderator
Per divina gratia huomo libero



Pomógł: 91 razy
Dołączył: 06 Wrz 2014
Posty: 11611
Skąd: Niemcy
Wysłany: 2015-12-27, 10:10:46   

John Dee napisał/a:
Miałbym jeszcze inną propozycję, jak odnaleźć Złoty Róg, mianowicie podążając tą samą drogą co Pan Samochodzik.

Dzień był słoneczny, ale niezwykle wietrzny. Na niebie nie było ani jednej chmurki, wiał jednak tak silny wiatr, że na otwartych przestrzeniach samochód nieomal spychało do rowu. Aby utrzymać właściwy kierunek, trzeba było nieustannie nadrabiać kierownicą, jechać wolno i ostrożnie.
I dlatego dopiero po pięciu godzinach jazdy od Warszawy zobaczyłem drogowskaz z napisem Złoty Róg - 10 kilometrów
.”

Ten fragment PSiW zawsze szczególnie mnie urzekał, bo to dokładnie w tym momencie Pan Samochodzik opuszcza swoją codzienną rzeczywistość, nieco szarą i obliczalną, i wkracza - a wraz z nim i my - w magiczny świat Winnetou, Krwawej Mary i Milczącego Wilka.

I oczywiście zawsze się zastanawiałem, gdzie te tajemnicze wrota do krainy przygód się znajdują?

Skoro już wiemy, że opisane przez Nienackiego wydarzenia mają miejsce nie w pobliżu jeziora Śniardwy, lecz u progu jego własnego domu, nad Jeziorakiem, sądzę, że na pierwowzór nadawałaby się droga łącząca Iławę z Jerzwałdem, bo przebiega ponad 10 km poprzez las i Nienacki na pewno niezliczone razy nią jechał.




Jeśli mam rację, wtedy poszukiwanym odgałęzieniem byłoby to:




Strzałka wskazywała boczną, wąską, asfaltową drogę, prowadzącą w głąb wielkiego kompleksu leśnego.”




Skręciłem w nią…




i odtąd po obydwu stronach drogi rozciągały się lasy pełne cienistego buka.”



“Aż do Złotego Rogu nie dostrzegłem żadnej wsi, żadnego osiedla - wymarzone okolice dla kogoś, kto szuka spokoju i samotności.”

To, aczkolwiek, nie całkiem zgodne jest z prawdę, co najmniej w dwóch miejscach dopatrzyłem się jakichś przydrożnych zabudowań, które w maszynopisie ale nie zostały przemilczane:

(Maszynopis:) “… z rzadka mijałem uśpioną w słońcu gajówkę lub leśniczówkę.”



Lecz oto las się nagle skończył. Ujrzałem ogromną toń jeziora aż białego od piany, którą niosły potężne, rozkołysane przez wiatr grzywacze."




"Po prawej stronie las ciągnął się nieprzerwaną ciemną linią aż po horyzont… Asfaltowa szosa skręcała na lewy, nie zalesiony brzeg i kończyła się ślepo przed bramą dużego ośrodka wypoczynkowego, usytuowanego na piaszczystym półwyspie.

Droga do Złotego Rogu zaprowadziła nas zatem, ma się rozumieć, do Siemian. I rzecz dziwna, na krótko przed miejscowością na uboczu drogi widnieje taki oto szyld:




I rzeczywiście, zaraz pierwsza uliczka w Siemianach odchodząca w kierunku jeziora nosi nazwę “Rożek”(myślę, że “Różek” to błąd na mapie, w googlu wyskakują zawsze Siemiany-Rożek), zaś co najmniej pole namiotowe, może też cały ten koniec półwyspu, nazywa się “Złoty Rożek”.




Ciekawe, co?
Ostatnio zmieniony przez John Dee 2018-05-17, 21:08, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Szara Sowa 
Ojciec Zarządzający



Pomógł: 88 razy
Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 39181
Skąd: Poznań
Wysłany: 2015-12-27, 11:15:03   

John Dee napisał/a:
Droga do Złotego Rogu zaprowadziła nas zatem, ma się rozumieć, do Siemian. I rzecz dziwna, na krótko przed miejscowością na uboczu drogi widnieje taki oto szyld:


John Dee napisał/a:
Ciekawe, co?


Po prostu genialne! Google maps jest wielkie! :564:
_________________
Nasze forum na facebooku: ./redir/facebook.com/pansamochodzikforum
Nasza forumowa geościeżka keszerska: ./redir/pansamochodzik.net.pl/viewtopic.php?p=240911#240911

 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Reklama:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.

Zapoznaj się również z nasza Polityka Prywatnosci (z dn. 09.08.2019)

  
ROZUMIEM
Strona wygenerowana w 0,51 sekundy. Zapytań do SQL: 14