PanSamochodzik.net.pl Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Przesunięty przez: Czesio1
2012-10-09, 15:43
Księga Strachów - wrażenia
Autor Wiadomość
Chemas 
Forumowy Badacz Naukowy
Kinomaniak wychowany na literaturze młodzieżowej



Pomógł: 45 razy
Wiek: 55
Dołączył: 04 Wrz 2021
Posty: 12234
Skąd: Złocieniec
Wysłany: 2022-04-19, 21:45:26   

Lolek napisał/a:
Głowa pracuje.


Tak go sobie zawsze wyobrażałem.
Szacunek.
:564:
_________________


Sporadyczny turysta, kiedyś bardzo aktywny, serdecznie zaprasza na Pojezierze Drawskie
 
 
Lolek 
Twórca
Grafik forumowy



Pomógł: 78 razy
Dołączył: 20 Lis 2017
Posty: 12141
Skąd: Slovakia

Wysłany: 2022-04-19, 22:15:50   

Z kim go kojarzycie? :)

_________________


 
 
Szara Sowa 
Ojciec Zarządzający



Pomógł: 153 razy
Wiek: 57
Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 48719
Skąd: Poznań
Wysłany: 2022-04-20, 10:48:41   

Ale w berecie? W pierwszej chwili pomyślałem że to ktoś z Fantomasa...
_________________
Drużyna 2

Nasze forum na facebooku: ./redir/facebook.com/pansamochodzikforum
Nasza forumowa geościeżka keszerska: ./redir/pansamochodzik.net.pl/viewtopic.php?p=240911#240911

 
 
Lolek 
Twórca
Grafik forumowy



Pomógł: 78 razy
Dołączył: 20 Lis 2017
Posty: 12141
Skąd: Slovakia

Wysłany: 2022-04-20, 11:57:53   

Szara Sowa napisał/a:
Ale w berecie?


Czy nie był noszony w Polsce? Był bardzo popularny w naszym kraju. W latach 50-tych, 60-tych i 70-tych. Również w sąsiednich krajach europejskich (oprócz Francji także na Węgrzech, we Włoszech, Hiszpanii…). Czesi nazywali go "rádiovka", ponieważ górny występ przypominał antenę. :)
Myślałem, że beret był popularny w PRL-u.
_________________


 
 
Kozak 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 37 razy
Dołączył: 30 Cze 2018
Posty: 7268
Skąd: Górny Śląsk
Wysłany: 2022-04-20, 12:06:37   

Jasne, że były :D
_________________
 
 
Chemas 
Forumowy Badacz Naukowy
Kinomaniak wychowany na literaturze młodzieżowej



Pomógł: 45 razy
Wiek: 55
Dołączył: 04 Wrz 2021
Posty: 12234
Skąd: Złocieniec
Wysłany: 2022-04-20, 12:19:45   

Pewnie, że były popularne, tylko jakoś nasz autor zapomniał o tym wspomnieć. U na mówiło się po prostu o berecie z antenką.
_________________


Sporadyczny turysta, kiedyś bardzo aktywny, serdecznie zaprasza na Pojezierze Drawskie
 
 
Bóbr Mniejszy 
Moderator
Autor książki biograficznej



Pomógł: 31 razy
Wiek: 45
Dołączył: 26 Maj 2018
Posty: 6478
Skąd: Georgetown, Ontario
Wysłany: 2022-04-20, 14:19:50   

Lolek napisał/a:
Myślałem, że beret był popularny w PRL-u.

Też był popularny, ale chyba nie w tak eleganckim kontekście, jak we Francji, czy Hiszpanii, tylko raczej "do roboty". Ale może wcześniej go noszono na co dzień, mogę nie pamiętać.
Ale Kuryłło w berecie jeszcze bardziej kojarzy mi się z przebiegłym, fałszywym typem :564:
_________________
Drużyna 2

 
 
Chemas 
Forumowy Badacz Naukowy
Kinomaniak wychowany na literaturze młodzieżowej



Pomógł: 45 razy
Wiek: 55
Dołączył: 04 Wrz 2021
Posty: 12234
Skąd: Złocieniec
Wysłany: 2022-04-20, 15:27:04   

Bóbr Mniejszy napisał/a:
tylko raczej "do roboty"


To racja :)

Natomiast w Sąsiadach beret z antenką to była rzecz oczywista :)
_________________


Sporadyczny turysta, kiedyś bardzo aktywny, serdecznie zaprasza na Pojezierze Drawskie
 
 
Berkut 
Uwielbia Samochodzika
hodowca kur



Pomógł: 1 raz
Wiek: 55
Dołączył: 13 Lip 2018
Posty: 652
Skąd: Boleszyn
Wysłany: 2022-04-25, 07:33:25   

Na zdjęciu drugim jest typowy Francuz czy Hiszpan . Beret z antenką , koszula w kratę , na śniadanie ślimaki , małże albo inne robactwo . Na zdjęciu trzecim jest typowy Polak , czapka z geparda , albo chociaż z lisa , na śniadanie szynka i pomidory (to ja w wersji lepszej) . Na zdjęciu pierwszym typowy Polski robotnik w czapce usztace ,kufajce i z petem ( to ja wersji robotniczej ). Beret z antenką , czapka uszatka to w PRL był strój roboczy , zakład pracy dawał takie nakrycia głowy pracownikom fizycznym . No niestety nie mam siebie w wersji letniej robotniczej czyli jako typowy Francuz czy inny Hiszpan.

12805997_231054727237402_8699346873747023813_n.jpg
Plik ściągnięto 63 raz(y) 136,42 KB

beret.jpg
Plik ściągnięto 61 raz(y) 116,83 KB

12772082_231054787237396_6890326421360067495_o.jpg
Plik ściągnięto 68 raz(y) 193,79 KB

_________________
Tarasująca zazwyczaj chodnik hałaśliwa gromada
niechlujnie ubranych mężczyzn koło budki z piwem rozstąpiła się przede mną z ogromnym
szacunkiem. Mój avatar to licznik od Ferrari 410.
Ostatnio zmieniony przez Berkut 2022-04-25, 07:45, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Berkut 
Uwielbia Samochodzika
hodowca kur



Pomógł: 1 raz
Wiek: 55
Dołączył: 13 Lip 2018
Posty: 652
Skąd: Boleszyn
Wysłany: 2022-04-25, 08:11:05   

Kuryło , 1943rok Breslau (Wrocław) . Typowy konfident oraz folksdojcz.

kuryło.jpg
Plik ściągnięto 72 raz(y) 44,54 KB

_________________
Tarasująca zazwyczaj chodnik hałaśliwa gromada
niechlujnie ubranych mężczyzn koło budki z piwem rozstąpiła się przede mną z ogromnym
szacunkiem. Mój avatar to licznik od Ferrari 410.
 
 
Lolek 
Twórca
Grafik forumowy



Pomógł: 78 razy
Dołączył: 20 Lis 2017
Posty: 12141
Skąd: Slovakia

Wysłany: 2022-04-25, 11:37:01   

Berkut napisał/a:
Na zdjęciu drugim jest typowy Francuz czy Hiszpan . Beret z antenką , koszula w kratę , na śniadanie ślimaki , małże albo inne robactwo . Na zdjęciu trzecim jest typowy Polak , czapka z geparda , albo chociaż z lisa , na śniadanie szynka i pomidory (to ja w wersji lepszej) . Na zdjęciu pierwszym typowy Polski robotnik w czapce usztace ,kufajce i z petem ( to ja wersji robotniczej ). Beret z antenką , czapka uszatka to w PRL był strój roboczy , zakład pracy dawał takie nakrycia głowy pracownikom fizycznym . No niestety nie mam siebie w wersji letniej robotniczej czyli jako typowy Francuz czy inny Hiszpan.


:564:
Kuryłło był jednak urzędnikiem.. Mógłby nosić kapelusz, ale gdyby był inspektorem lokali gastronomicznych, beret byłby dla niego wygodniejszy. :)
_________________


 
 
Lolek 
Twórca
Grafik forumowy



Pomógł: 78 razy
Dołączył: 20 Lis 2017
Posty: 12141
Skąd: Slovakia

Wysłany: 2022-04-26, 10:28:11   

Ale były też eleganckie wersje beretów. Nie musiał to być tylko francuski beret. Taki styl pasowałby na przykład do bladej twarzy, która nazywa się Duduś:

dudus.jpg
Plik ściągnięto 63 raz(y) 140,24 KB

_________________


 
 
Szara Sowa 
Ojciec Zarządzający



Pomógł: 153 razy
Wiek: 57
Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 48719
Skąd: Poznań
Wysłany: 2022-04-26, 10:58:23   

Ale to już chyba raczej czapka z daszkiem, czyli kaszkiet. :)
_________________
Drużyna 2

Nasze forum na facebooku: ./redir/facebook.com/pansamochodzikforum
Nasza forumowa geościeżka keszerska: ./redir/pansamochodzik.net.pl/viewtopic.php?p=240911#240911

 
 
Lolek 
Twórca
Grafik forumowy



Pomógł: 78 razy
Dołączył: 20 Lis 2017
Posty: 12141
Skąd: Slovakia

Wysłany: 2022-04-26, 15:37:09   

Niech osądzą to eksperci od mody. ;-)
_________________


 
 
Chemas 
Forumowy Badacz Naukowy
Kinomaniak wychowany na literaturze młodzieżowej



Pomógł: 45 razy
Wiek: 55
Dołączył: 04 Wrz 2021
Posty: 12234
Skąd: Złocieniec
Wysłany: 2022-04-27, 09:46:40   

Czy to beret czy kaszkiet, nie zmienia to faktu, że Duduś fajny jest :)
_________________


Sporadyczny turysta, kiedyś bardzo aktywny, serdecznie zaprasza na Pojezierze Drawskie
 
 
Rólka 
Moderator
Szef forumowej sekcji sportowej



Pomógł: 56 razy
Wiek: 54
Dołączył: 26 Maj 2015
Posty: 13322
Skąd: Mikołów
Wysłany: 2022-04-27, 23:22:40   

Kapitana Żbika przypomina.
_________________
 
 
Kozak 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 37 razy
Dołączył: 30 Cze 2018
Posty: 7268
Skąd: Górny Śląsk
Wysłany: 2022-05-01, 10:08:54   

Rólka napisał/a:
Kapitana Żbika przypomina.

To prawda :D
_________________
 
 
Chemas 
Forumowy Badacz Naukowy
Kinomaniak wychowany na literaturze młodzieżowej



Pomógł: 45 razy
Wiek: 55
Dołączył: 04 Wrz 2021
Posty: 12234
Skąd: Złocieniec
Wysłany: 2022-05-17, 12:29:11   

Po kolejnym przeczytaniu KS zacząłem się zastanawiać nad takim zjawiskiem jak trąba powietrzna (tajfun) na jeziorze Jasień.
Wiem oczywiście doskonale, że takie zjawiska się zdarzały, ale to raczej na dużych akwenach, typu Śniardwy:

./redir/opole.naszemiasto.pl/tajfun-na-mazurach/ar/c1-6721737

Ta tragedia jest bardzo znana, ale zastanawiam się na ile był to tajfun, a na ile po prostu potężna burza?

Przypominam, że w KS Tomasz opisuje zjawisko jako trąba powietrzna:

"Zanim zdołałem krzyknąć, trąba wirującej wody zwaliła się na kajak, a zarazem porwała go w swój okropny taniec. Kajak uniósł się do góry, jakby pchnięty od spodu ogromną siłą. Powietrzna trąba przewróciła go razem z Hildą i wir pomknął dalej, ale wówczas zwaliło się na jezioro potężne uderzenie wiatru. Woda wzburzyła się, wyrosły na niej wielkie fale. Porwane wiatrem drobne cząsteczki wody zamgliły jezioro. Wicher runął na mnie i gdybym nie upadł na ziemię, rzuciłby mnie o pnie drzew w lesie."

Jak to zły wątek, proszę szanowne moderatorstwo o przeniesienie :)
_________________


Sporadyczny turysta, kiedyś bardzo aktywny, serdecznie zaprasza na Pojezierze Drawskie
 
 
Bóbr Mniejszy 
Moderator
Autor książki biograficznej



Pomógł: 31 razy
Wiek: 45
Dołączył: 26 Maj 2018
Posty: 6478
Skąd: Georgetown, Ontario
Wysłany: 2022-05-17, 22:32:46   

Chemas napisał/a:
./redir/opole.naszemiasto.pl/tajfun-na-mazurach/ar/c1-6721737

Pamiętam wtedy komentarze w internecie, w rodzaju "nie znam się, ale na chłopski rozum", które podnosiły bardzo ciekawe tematy. Np. jakiś jegomość zachodził w głowę dlaczego, spodziewając się wichury na jeziorze należy szybko ściągać żagle, a jednocześnie zalecany jest jak najszybszy powrót do brzegu. "Przecież na żaglach i z takim wiatrem dopłynie się szybciej!". Autentyk...

Swoją drogą, ciekawe poczucie humoru mają państwo redaktorzy, pisząc:
Cytat:
Potężna wichura trwała raptem 30, może 40 minut...

tzn. że dla nich jest to krótko. Pisałem swego czasu o nawałnicy we Wrocławiu w 2015 r., gdy we dwóch ze współlokatorem trzymaliśmy okno i nie mogliśmy zamknąć. Cała historia trwała 9 minut, a usuwanie połamanych drzew i naprawianie trakcji tramwajowej zajęło dwa dni.
_________________
Drużyna 2

 
 
Indian 
Słyszał o Samochodziku



Wiek: 44
Dołączył: 06 Mar 2023
Posty: 40
Skąd: Plymouth
Wysłany: 2023-03-07, 11:19:58   

Wrażenia, hmm...

Jestem coraz starszy i wraz z upływającym czasem i rosnącym bagażem doświadczeń zmienia się mój punkt widzenia. Marze mniej, analizuje więcej. Do 'PS' wracam jednak zawsze, kiedy wieczory robią się dłuższe, jak tylko zaczynam myślami wracać do wakacji albo jak włączy mi się znany wszystkim starszakom mode 'nostalgia'. Tym razem sięgnąłem po 'Księgę strachów' ale aby zacząć z zupełnie innej beczki i wykorzystać czas do maximum, tym razem skusiłem się na audiobook na YouTube. Nawet dla ortodoksa białej serii to nowe ciekawe doświadczenie śledzić przygody Pana Tomasza nad woda, w starym parku, mijając XIX wieczne, wiktoriańskie domy spowite w wieczornej mgle... Taki nowy wymiar, rozszerzona rzeczywistość, zupełnie inny odbiór :)

Księga Strachow, w moim odczuciu na pewno nie jest najlepsza powieścią z całego cyklu. Nie czytałem co prawda wszystkich (tak, tak, sa i tacy jak ja) ale trzyma w napięciu, zaskakuje zwrotami akcji, zachwyca plenerami i ciekawo zarysowanymi postaciami. Tak jak już inni zauważyli można wyczuć fascynacje i uprzedzenia autora. Nie przepada za nowoczesnymi kobietami, ceni delikatniejszy charakter i dziewczęcy styl, ma słabość do ognistych włosów, lubi psy i kajaki... nie znosi motocykli i imperialistów (ale w zadnym wypadku nie jest uprzedzony do zachodu) :) Poza tym jest tak jak we wszystkich częściach, to wszystko co budzi w nas wspomnienia. Przygoda, namioty, architektura, sztuka, dobre samochody i co najważniejsze interesujące kobiety.

Nie zgodzę się z opiniami niektórych osób odnośnie politycznego zaangażowania, propagandy przemycanej miedzy wierszami. Jest wyraźna, obecna często ale wpisuje się w rzeczywistość tamtych czasów. ORMO do końca lat 70tych nie kojarzyło się jeszcze tak jednoznacznie negatywnie jak dzisiaj (temat na osobna dyskusje). Uważam, ze wszelkie próby uwspółcześnienia książek Nienackiego odniosły mizerny skutek. Wprowadzają tylko zamęt, nieścisłości i zakłamują historie, rzeczywistość czasów w jakich osadzona jest akcja. Cytując klasyka jest prawda czasów i prawda ekranu.
Czekam na zakończenie bo nic z młodości nie pamiętam?

Pozdrawiam,
Indian
_________________
When I die bury me upside down...
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Reklama:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.

Zapoznaj się również z nasza Polityka Prywatnosci (z dn. 09.08.2019)

  
ROZUMIEM
Strona wygenerowana w 0,55 sekundy. Zapytań do SQL: 15