PanSamochodzik.net.pl Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Zapomniane lub rzadko używane słowa i wyrażenia
Autor Wiadomość
Chemas 
Forumowy Badacz Naukowy
Kinomaniak wychowany na literaturze młodzieżowej



Pomógł: 46 razy
Wiek: 55
Dołączył: 04 Wrz 2021
Posty: 12756
Skąd: Złocieniec
Wysłany: 2024-01-18, 10:49:22   

Bóbr Mniejszy napisał/a:
To ciekawe, u mnie w szkołach kanciapą nazywano pomieszczenie dla woźnych, najczęściej znajdujące się pod schodami.


Za moich czasów też, a przy klasie to było zaplecze, szczególnie w takich gabinetach, jak biologiczny, czy chemiczny. Może się jakoś tam na takie pomieszczenie mówiło, ale nie pamiętam. Może pakamera, ale wątpię.
Natomiast przypomniało mi się jedno z opowiadań Niziurskiego "Nikodem, czyli tajemnica gabinetu". Pamiętałem, że część akcji działa się w gabinecie przyrodniczym, które miało dodatkowe pomieszczenie. Sprawdziłem:

"Ruszyłem do komórki przy drzwiach, oddzielonej od gabinetu kotarą. Znajdowała się tam szafa z fartuchami oraz umywalka z kranami.".

A więc nie ma jakiego konkretnego określenia, po prostu "komórka". Podejrzewam, że gdyby była jakaś gwarowa nazwa, Niziurski by użył, tylko że byłaby to dość stara nazwa, bo to opowiadanie jest chyba z końcówki lat 60-tych.
_____________________________________________________________________

W tej książeczce, którą sobie z doskoku czytam, znalazłem inny ciekawy wyraz: kabekaesy w znaczeniu krótkich bojowych kalesonków sportowych, co autor wyjaśnia w tekście.
Coś mi tam świta, że spotkałem się z tą nazwą. W necie ciężko cokolwiek na ten temat znaleźć.
_________________


Sporadyczny turysta, kiedyś bardzo aktywny, serdecznie zaprasza na Pojezierze Drawskie
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 71 razy
Wiek: 61
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 11622
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2024-01-18, 11:23:10   

Chemas napisał/a:
kabekaesy w znaczeniu krótkich bojowych kalesonków sportowych, co autor wyjaśnia w tekście.


To było żartobliwe odczytanie skrótu KBKS - karabinek sportowy. Strzelało się z niego na PO (Przysposobieniu Obronnym) w szkole średniej jak również w armii przy nauce strzelania.
_________________
Z 24
 
 
Chemas 
Forumowy Badacz Naukowy
Kinomaniak wychowany na literaturze młodzieżowej



Pomógł: 46 razy
Wiek: 55
Dołączył: 04 Wrz 2021
Posty: 12756
Skąd: Złocieniec
Wysłany: 2024-01-18, 11:29:12   

Z24 napisał/a:
Chemas napisał/a:
kabekaesy w znaczeniu krótkich bojowych kalesonków sportowych, co autor wyjaśnia w tekście.


To było żartobliwe odczytanie skrótu KBKS - karabinek sportowy. Strzelało się z niego na PO (Przysposobieniu Obronnym) w szkole średniej jak również w armii przy nauce strzelania.


Faktycznie, tak się domyślałem :)
Co ciekawe książka, w której znalazłem to określenie jest o żeglarstwie, zaś kabekaesy ma na sobie pewien staruszek w ośrodku żeglarskim TRAMP w Mielnie.

P.S. Mowa o zbiorku opowiadań pod tytułem "Kapitańskie nałożnice" Grzegorza Rawęskiego, opowiadania wspomnieniowe z czasów aktywności wśród braci żeglarskiej. Wszystkie historie są związane z Mielnem i tamtejszym żeglarstwem na Bałtyku. Bardzo zabawne historyjki. Jak skończę opiszę w stosownym temacie.
_________________


Sporadyczny turysta, kiedyś bardzo aktywny, serdecznie zaprasza na Pojezierze Drawskie
 
 
Chemas 
Forumowy Badacz Naukowy
Kinomaniak wychowany na literaturze młodzieżowej



Pomógł: 46 razy
Wiek: 55
Dołączył: 04 Wrz 2021
Posty: 12756
Skąd: Złocieniec
Wysłany: 2024-01-31, 10:48:53   

I znowu bobrowanie u Paukszty, tym razem w książce Zatoka żółwia, i oczywiście chodzi o szperanie, przebywanie, baraszkowanie w okolicy pewnej.
_________________


Sporadyczny turysta, kiedyś bardzo aktywny, serdecznie zaprasza na Pojezierze Drawskie
 
 
Chemas 
Forumowy Badacz Naukowy
Kinomaniak wychowany na literaturze młodzieżowej



Pomógł: 46 razy
Wiek: 55
Dołączył: 04 Wrz 2021
Posty: 12756
Skąd: Złocieniec
Wysłany: 2024-02-17, 13:48:47   

Ktoś z Was żuł kiedyś Betel?

Właśnie sobie odświeżam "Sposób na Alcybiadesa" Niziurskiego. W przypadku ważnych rozmów / negocjacji. Zawsze pada pytanie, żujesz, czy skubiesz (chyba). Zdaje się, że nie tylko w tej powieści. Co ciekawe, nie pamiętam takich sytuacji u innych pisarzy dla dzieci i młodzieży.
Ale wracając do tematu, skubanie to oczywiście pestki dyni, które sam doskonale pamiętam. Wtedy jakoś nie pamiętam słonecznika. Ale za nic nie pamiętam żucia betelu.
Swoją drogą wyczytałem, że to mieszanina uzależniająca. :)
Tabakę pamiętam swoją drogą :)
_________________


Sporadyczny turysta, kiedyś bardzo aktywny, serdecznie zaprasza na Pojezierze Drawskie
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 71 razy
Wiek: 61
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 11622
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2024-02-17, 14:39:20   

Chemas napisał/a:
Ale za nic nie pamiętam żucia betelu.


Nie pamiętam, żeby w powieściach Niziurskiego ktoś żuł akurat betel. To nałóg rozpowszechniony w Azji Płd.-Wsch. Znam go z książek o Wietnamie.

Chemas napisał/a:
Swoją drogą wyczytałem, że to mieszanina uzależniająca. :)


W każdym razie nałóg. Mieszanina, bo to orzech jednej rośliny, grudka wapna i sok jeszcze innej rośliny. Rozgryziona porcja puszcza czerwony sok, który należy odpluć.

Tabakę trudno było na Mazowszu dostać. Pojawiała się jak meteor. Nigdy nie widziałem jej - w każdym razie nie pamiętam - w kioskach czy w sklepach, tylko u ludzi.
Gdzieś u Niziura, chyba w "Awanturze w Niekłaju" pojawia się tytoń do żucia - tak mi się wydaje, ale nie przysięgnę.
_________________
Z 24
 
 
Chemas 
Forumowy Badacz Naukowy
Kinomaniak wychowany na literaturze młodzieżowej



Pomógł: 46 razy
Wiek: 55
Dołączył: 04 Wrz 2021
Posty: 12756
Skąd: Złocieniec
Wysłany: 2024-02-17, 15:28:25   

Z24 napisał/a:
Gdzieś u Niziura, chyba w "Awanturze w Niekłaju" pojawia się tytoń do żucia - tak mi się wydaje, ale nie przysięgnę.


Też mi się coś takiego wydaje. Musiałbym sprawdzić, jak się uprę to to zrobię.
Betel jest natomiast na 100% w Sposobie. Zaraz znajdę cytat, szkoda, że sobie książce nie zaznaczyłem :/
_________________


Sporadyczny turysta, kiedyś bardzo aktywny, serdecznie zaprasza na Pojezierze Drawskie
 
 
aman 
Fanatyk Samochodzika



Pomógł: 11 razy
Wiek: 48
Dołączył: 07 Lip 2020
Posty: 2168
Skąd: Maślice... Wilcze...
Wysłany: 2024-02-17, 19:42:48   

Też za dokładnie nie pamiętam, lecz wydaje mi się, że tam było wytłumaczone co nazywali betelem.

Sprawdziłem:

Zasępa wyciągnął z kieszeni papierową torebkę oraz blaszane pudełko po herbacie.
— Żujesz czy łuskasz?
— Co masz do żucia?
— Betel.
— Laur?
— Nie. Cynamon.
— Wolę łuskać.
_________________
Drużyna 5


-----
AMaN
 
 
 
Chemas 
Forumowy Badacz Naukowy
Kinomaniak wychowany na literaturze młodzieżowej



Pomógł: 46 razy
Wiek: 55
Dołączył: 04 Wrz 2021
Posty: 12756
Skąd: Złocieniec
Wysłany: 2024-02-17, 20:03:10   

aman napisał/a:
Też za dokładnie nie pamiętam, lecz wydaje mi się, że tam było wytłumaczone co nazywali betelem.

Sprawdziłem:

Zasępa wyciągnął z kieszeni papierową torebkę oraz blaszane pudełko po herbacie.
— Żujesz czy łuskasz?
— Co masz do żucia?
— Betel.
— Laur?
— Nie. Cynamon.
— Wolę łuskać.


O ten cytat chodziło właśnie. To jest zdaje się rozmowa z niejakim Kickim. Brawo Amanie :564:
_________________


Sporadyczny turysta, kiedyś bardzo aktywny, serdecznie zaprasza na Pojezierze Drawskie
 
 
aman 
Fanatyk Samochodzika



Pomógł: 11 razy
Wiek: 48
Dołączył: 07 Lip 2020
Posty: 2168
Skąd: Maślice... Wilcze...
Wysłany: 2024-02-17, 23:56:35   

Do usług :053:

p.s.
przy takich opcjach też bym chyba wybrał łuskanie :p
_________________
Drużyna 5


-----
AMaN
 
 
 
Chemas 
Forumowy Badacz Naukowy
Kinomaniak wychowany na literaturze młodzieżowej



Pomógł: 46 razy
Wiek: 55
Dołączył: 04 Wrz 2021
Posty: 12756
Skąd: Złocieniec
Wysłany: 2024-02-18, 11:01:36   

Mnie po prostu zastanowił ten betel. Wydaje mi się, że w powieściach i opowiadaniach Niziurskiego często pojawiało się pytanie "Żujesz czy łuskasz", albo jakoś w tym stylu, ale nie przypominam sobie żucia betelu. Nawet jak nie było określone co jest do żucia, to zawsze sobie kojarzyłem z gumą jakąś :)
_________________


Sporadyczny turysta, kiedyś bardzo aktywny, serdecznie zaprasza na Pojezierze Drawskie
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 71 razy
Wiek: 61
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 11622
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2024-02-18, 15:14:22   

Chemas napisał/a:
Mnie po prostu zastanowił ten betel. Wydaje mi się, że w powieściach i opowiadaniach Niziurskiego często pojawiało się pytanie "Żujesz czy łuskasz", albo jakoś w tym stylu, ale nie przypominam sobie żucia betelu. Nawet jak nie było określone co jest do żucia, to zawsze sobie kojarzyłem z gumą jakąś :)


:564:

To oczywiste. Żucie betelu to była kompletna egzotyka.
Pestki - dyni lub częściej słonecznika - były znacznie bardziej rozpowszechnionym nałogiem.

W "Klubie Włóczykijów" Pirydor nerwicowo skubnął palmę ciotki Pelagii i dla bezpieczeństwa roślin doniczkowych musiał zaopatrzyć się w torby z pestkami ;-) .
_________________
Z 24
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Reklama:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.

Zapoznaj się również z nasza Polityka Prywatnosci (z dn. 09.08.2019)

  
ROZUMIEM
Strona wygenerowana w 0,27 sekundy. Zapytań do SQL: 10