PanSamochodzik.net.pl Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Przesunięty przez: Czesio1
2012-10-09, 15:42
Pan Samochodzik i Templariusze - wrażenia
Autor Wiadomość
Szara Sowa 
Ojciec Zarządzający



Pomógł: 154 razy
Wiek: 57
Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 49035
Skąd: Poznań
Wysłany: 2023-04-25, 10:14:14   

moskey napisał/a:
"długo się jedzie przez las furmanką?"


A popatrz, jakoś tego cytatu nie zauważałem. Chyba go kupię! :D
_________________
Drużyna 2

Nasze forum na facebooku: ./redir/facebook.com/pansamochodzikforum
Nasza forumowa geościeżka keszerska: ./redir/pansamochodzik.net.pl/viewtopic.php?p=240911#240911

 
 
Yvonne 
Maniak Samochodzika
Witaj Przygodo!



Pomogła: 11 razy
Wiek: 46
Dołączyła: 28 Wrz 2012
Posty: 7353
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2023-04-25, 10:27:06   

moskey napisał/a:
PSiT jest w moim TOP 2 razem z ZF (kolejność dowolna). Natomiast z Templariuszy pochodzi najlepszy, moim zdaniem, cytat z PS ever:

"długo się jedzie przez las furmanką?"

Zawsze jak w pracy pojawia się moment: "czy są jakieś pytania?" mam ochotę rzucić tym fragmentem...


Świetne! :D :D :D
Lubię takie teksty z książek wrzucać do codzienności i chyba ten też dodam do mojego repertuaru.
_________________
Zapraszam na mój blog:

www.odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com


Ostatnio zmieniony przez Yvonne 2023-04-25, 10:27, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
bans
[Usunięty]

Wysłany: 2023-04-26, 16:35:39   

Odpowiedź brzmi: "Trzy dni i trzy noce, często zmieniając konie.". ;)
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 71 razy
Wiek: 61
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 11613
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2023-04-27, 14:46:02   

Rozumiem że pytania o czas jazdy furmanką mogą śmieszyć, bo dla młodszych forowiczów furmanka, a już na pewno jazda nią, to totalna abstrakcja.
Dla mnie nie. W moich czasach i miejscach, w których wtedy bywałem, był to pojazd uprawniony i oczywisty jak rower. Kiedy miałem lat 12 czułem się zaszczycony, kiedy wujek pozwolił mi trochę powozić.
Dla mnie natomiast komicznie brzmiał tekst, jaki gdzieś w latach 80-tych słyszałem z ust jednego z ekipy turystów wraz z którą jechałem legendarnym pociągiem relacji W-wa Wsch-Zagórz. Owa ekipa wybierała się w ostępy Beskidu Niskiego i mieli koczować w jakiejś zapadłej dziurze "o dwie godziny drogi od przystanku pekaesu, jeśli woły dobrze wypoczęte".
Od tej pory sam często go używam.
Przekomiczna jest ta cała sytuacja, kiedy harcerze, cokolwiek spłoszeni, spowiadają się PS-owi, jak to oni, prawdziwi twardziele, wywiadu, zostali zaskoczeni, przemaglowani i wykolegowani przez bądź co bądź kobietę.
No i oczywiście zaraz potem, kiedy PS opowiada, jak został wy... tego.. ..strychnięty na dudka, że aż zeszło mu powietrze, a Wiewiórka wygłasza komentarz, że "Petersenówna jest żmiją". Na co PS odpowiada z absolutnie uzasadnionym zdumieniem: "Karen?"
_________________
Z 24
Ostatnio zmieniony przez Z24 2023-04-27, 19:08, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Chemas 
Forumowy Badacz Naukowy
Kinomaniak wychowany na literaturze młodzieżowej



Pomógł: 46 razy
Wiek: 55
Dołączył: 04 Wrz 2021
Posty: 12691
Skąd: Złocieniec
Wysłany: 2023-04-27, 22:26:05   

Z24 napisał/a:
forowiczów


Miód na moje uszy :)

Co do furmanek, jak zwał tak zwał, w moim mieście funkcjonował pewien prywaciarz, który wozem w zaprzęgu konnym rozwoził węgiel (dokładnie jak w Misiu, co wungiel przywieźl i wymienili na choinkii). Ja to jeszcze pamiętam, a rocznik mój 68. Ten koń był słynny, każdy wiedział kto jest właścicielem.

Dla przypomnienia, takie znaki były:

znak1.jpg
Plik ściągnięto 39 raz(y) 140,9 KB

_________________


Sporadyczny turysta, kiedyś bardzo aktywny, serdecznie zaprasza na Pojezierze Drawskie
 
 
Chemas 
Forumowy Badacz Naukowy
Kinomaniak wychowany na literaturze młodzieżowej



Pomógł: 46 razy
Wiek: 55
Dołączył: 04 Wrz 2021
Posty: 12691
Skąd: Złocieniec
Wysłany: 2023-04-27, 22:27:57   

Ten z wózkiem / taczką jest najmocniejszy :)
Przepraszam za ten delikatny offtop :oops:
_________________


Sporadyczny turysta, kiedyś bardzo aktywny, serdecznie zaprasza na Pojezierze Drawskie
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 71 razy
Wiek: 61
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 11613
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2023-04-28, 12:42:56   

Chemas napisał/a:
Z24 napisał/a:
forowiczów


Miód na moje uszy :)

Co do furmanek, jak zwał tak zwał, w moim mieście funkcjonował pewien prywaciarz, który wozem w zaprzęgu konnym rozwoził węgiel (dokładnie jak w Misiu, co wungiel przywieźl i wymienili na choinkii). Ja to jeszcze pamiętam, a rocznik mój 68. Ten koń był słynny, każdy wiedział kto jest właścicielem.


W moim mieście przynajmniej do początku lat 80-tych, kiedy byłem zmuszony się stamtąd wynieść, to był powszechny system dystrybucji węgla. Wyłącznie wozacy się tym zajmowali. Do mnie do domu też węgiel był dostarczany tym środkiem transportu. I to wszystko o godzinę jazdy (koleją, nie furmanką) od W-wy.

Ale wracajmy do naszych baranów, tj. do poszukiwaczy skarbu templariuszy.
Nie pamiętam czy o tym pisałem; jeżeli tak - to trudno ;-) .
Ciekawa jest konstrukcja wyścigu do skarbu:
Każda z ekip poszukiwaczy zna jakiś fragment zagadnienia i w sumie dysponują oni dostatecznym zasobem wiedzy żeby rozwikłać zagadkę.
Całą niezbędną wiedzę zebrał najpierw PS & Co, a potem ekipa Petersenów.
To znaczy PS chytrze żerując na poczuciu wdzięczności za wybawienia z rąk opryszków u Karen połączonym z jej chęcią poniżenia swoją wiedzą prowincjonalnego kmiota z Europy Śr.-Wsch. zdobywa on wiedzę o poszukiwaniach skarbu we Francji i przede wszystkim o tajnych znakach templariuszy.
Następnie szantażując małżeństwo w niebieskiej skodzie wydaniem w ręce sprawiedliwości, wyżyma z nich wiedzę o korespondencji pomiędzy Jakubem de Molay a Zygfrydem von Feuchtwangen.
Potem śliniąc się do żmii K. wypaplał jej, na jej piękne oczy, to co wiedział, opakowując to w maskę wielkoduszności i honoru. Słusznie został za to skarcony przez Karen i przez Ankę.
I teraz dopiero następuje skok jakościowy: to głównie mama Ewy przy niewielkim ale jednak, współudziale PS, otwiera nową drogą poszukiwań.
Karen wpadła na to sama; bo może przy współudziale kapitana. Tylko trochę później.
_________________
Z 24
Ostatnio zmieniony przez Z24 2023-04-28, 13:21, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Chemas 
Forumowy Badacz Naukowy
Kinomaniak wychowany na literaturze młodzieżowej



Pomógł: 46 razy
Wiek: 55
Dołączył: 04 Wrz 2021
Posty: 12691
Skąd: Złocieniec
Wysłany: 2023-04-28, 12:53:29   

Z24 napisał/a:
I teraz dopiero następuje skok jakościowy: to głównie mama Ewy przy niewielkim ale jednak, współudziale PS, otwiera nową drogą poszukiwań.


Mam w ogóle wrażenie, że dość często właśnie w kanonie Tomasz miał jakieś przeczucia co do śledztwa, nie mógł jednak wpaść na konkretny ślad i często się okazywało, że jakaś przypadkowa osoba go nakierowywała na właściwy trop.
Musiałbym się zastanowić, jak to wygląda w przekroju wszystkich części.
_________________


Sporadyczny turysta, kiedyś bardzo aktywny, serdecznie zaprasza na Pojezierze Drawskie
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 71 razy
Wiek: 61
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 11613
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2023-04-28, 13:18:49   

Chemas napisał/a:
Z24 napisał/a:
I teraz dopiero następuje skok jakościowy: to głównie mama Ewy przy niewielkim ale jednak, współudziale PS, otwiera nową drogą poszukiwań.


Mam w ogóle wrażenie, że dość często właśnie w kanonie Tomasz miał jakieś przeczucia co do śledztwa, nie mógł jednak wpaść na konkretny ślad i często się okazywało, że jakaś przypadkowa osoba go nakierowywała na właściwy trop.
Musiałbym się zastanowić, jak to wygląda w przekroju wszystkich części.


Nie jestem do końca pewien, ale warto sprawdzić. Nawet jeżeli tak nie jest, to przyglądając się konstrukcji powieści pod tym kątem dostrzeżemy coś innego, ciekawego :) .

Oczywiście pisząc powyższy tekst żartowałem sobie trochę, ale to mama Ewy wpadła na pomysł, żeby tekst listu Wielkiego Mistrza Zygfryda potraktować dosłownie i szukać nazwy projektowanej stolicy w Słowniku Geograficznym.
Choć to nieznany nam historyk z Francji, znajomy pana z niebieskiej Skody, pierwszy zwrócił uwagę, że być może niekoniecznie chodziło o Malbork, a PS uczepił się tej myśli i, że tak powiem, zainspirował mamę Ewy. A potem ciągnął temat, zauważając, że nazwa w ciągu stuleci mogła ulec zniekształceniu.

Mama Ewy przypomina mi różna postacie - żeńskie i męskie - z powieści i opowiadań Hammetta i Chandlera - takich bezinteresownych, najczęściej doraźnych i chwilowych pomocników detektywa.
_________________
Z 24
Ostatnio zmieniony przez Z24 2023-04-28, 13:19, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Chemas 
Forumowy Badacz Naukowy
Kinomaniak wychowany na literaturze młodzieżowej



Pomógł: 46 razy
Wiek: 55
Dołączył: 04 Wrz 2021
Posty: 12691
Skąd: Złocieniec
Wysłany: 2023-04-28, 13:32:11   

Wyspa złoczyńców wydaje mi się taka najbardziej detektywistyczna, jeśli chodzi o postać Tomasza. Ma konkretne zadanie, jakieś tam informacje i działa.
Z drugiej strony to harcerze przynoszą czaszkę, która dla akcji powieści jest punktem zwrotnym. :)

PS No i Pilarczykowa :) Ale generalnie tu nie ma przypadków, całe śledztwo jest w rękach PS-a :)

PS2 Może warto by wydzielić jako osobny temat, bo zrobi się straszliwy offtop?
_________________


Sporadyczny turysta, kiedyś bardzo aktywny, serdecznie zaprasza na Pojezierze Drawskie
Ostatnio zmieniony przez Chemas 2023-04-28, 13:39, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 71 razy
Wiek: 61
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 11613
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2023-04-28, 14:13:35   

Chemas napisał/a:
PS2 Może warto by wydzielić jako osobny temat, bo zrobi się straszliwy offtop?


No to wydzielamy :) .
_________________
Z 24
 
 
Jan_Bigos
Sympatyk Samochodzika


Dołączył: 04 Wrz 2007
Posty: 160
Wysłany: 2023-05-19, 21:28:11   

Chemas napisał/a:
Z24 napisał/a:
forowiczów

Dla przypomnienia, takie znaki były:

Ale nie w czasach Pana Samochodzika - to jest repertuar wprowadzony dopiero w l. 80.
 
 
Chemas 
Forumowy Badacz Naukowy
Kinomaniak wychowany na literaturze młodzieżowej



Pomógł: 46 razy
Wiek: 55
Dołączył: 04 Wrz 2021
Posty: 12691
Skąd: Złocieniec
Wysłany: 2023-09-20, 01:07:36   

Z racji obowiązku konkursowego czytam sobie po raz n-ty PSiT i jest prawie tak jakbym czytał po raz pierwszy. Oczywiście nie chodzi o samą akcję, bo przecież znam, ale ogólne wrażenie, dialogi, opisy, humor. Jedna z najlepszych części kanonu. Trochę chyba nie jej nie doceniałem.
_________________


Sporadyczny turysta, kiedyś bardzo aktywny, serdecznie zaprasza na Pojezierze Drawskie
 
 
W. Filipowicz 
Słyszał o Samochodziku
Szeregowy Mol Ksiazkowy


Dołączył: 23 Sie 2017
Posty: 16
Skąd: London, UK
Wysłany: 2023-10-20, 05:39:34   

Hej wszystkim!

Od lat juz nic tu nie napisalem, bo zycie pedzi naprzod i nie ma czasu na czytanie, ale wlasnie z zona zaczelismy przewczoraj czytac "Templariuszy" - jestesmy w polowie i glos mam juz zdarty, ale wciagnelo nas tak, ze kazda wolna chwila to kolejny rozdzial:)

No wiec na goraco wrazenia z pierwszej polowy ksiazki (oczywiscie czytanej po raz 40-ty, ale wiele wrazen nowych bo i nasza perspektywa zmienia sie z kazdym dniem):
- ksiazka jest rewelacyjna: klimat, opisy przyrody, zabawne wstawki, przeciekawe tlo historyczne. Wszystkie te "magiczne" skladniki dzialaja tak samo jak 30 lat temy gdy czytalem po raz pierwszy
- oczywiscie im dalej zostaly w przeszlosci, tym bardzij lubimy klimaty lat PRL: nie ma nieprzyjemnego bagazu, tylko ten wyidealizowany, lagodny obraz z ksiazek

Ale zauwazylismy tez wiele troche irytujacych (?) niekonsekwencji, i choc bez watpienia wszystkie zostaly juz wielokroc omowione, to nie potrafice jeszcze szukac na forum, wiec napisze tutaj kilka glownych naszych spostrzezen. Nie tyle jest to krytyka, co wlasnie spostrzezenia i pytania, bo mam chwilamy wrazenie, ze to wlasnie te 'slabosci' ksiazek Nienackiego powoduja, ze sa tak wciagajace i wciaz do nich wracamy.
- Wiele postaci (takze tych waznych) jest strasznie dwuwymiarowe: Kapitam Petersen jest tepym osilkiem, ktory chyba nie potrafi liczyc, bo jedzie na drugi koniec swiata po stracone 400 dolarow po czym oferuje 1000 a dwie sekundy pozniej 1500 za wehikul. Chodzi tu o calkowity brak problemu jak chodzi o dodatkowe 500 USD, podczas gdy cala jego motywacja w przyjezdzie do Polski to 400? Karen - czyli oprocz bycia ladna co ona soba reprezentuje? Rozpieszczona, niemoralna, arogancka, zarozumiala. W jakis sposob ksiazka po prostu stwierdza, ze Karen jest warta uwagi i przyjazni Pana Samochodzika, ale zadne z jej slow czy czynow nie zdaja sie potwierdzac slusznosci takiego wniosku. Inne postaci sa podobnie plaskie i czysto stereotypowe. Oczywiscie, jak napisalem wczesniej, wcale niekoniecznie mi to przeszkadza!
- "Dzentelmenstwo" Tomasza. Wlasnie przeczytalismy rodzial o 50-tym kilometrze. Nasz bohater, "dzentelmen", calkowicie ignoruje zyczenie kobiety, bo 'on wie lepiej'. I co osiaga? Bez niego Karen stracilaby zegarek, broszke i pierscionek. Dzieki interwencji Pana Samochodzika ma pierscionek, ale traci samochod. A Tomasz uratowal ja przed czym? Jasne jest ze nie byla w zadnym niebezpieczenstwe zycia czy zdrowia, wiec... Ale to tylko przyklad. Jak na "honorowego dzentlemena", Tomasz jest okropnie niemily i niegrzeczny dla wielu osob, szczegolnie kobiet"
- Troche podobnie do poprzedniego: nasz glowny bohater to fochliwy i obrazalski typ!:):):) Nadal go kochamy, ale moja zona uzyla do niego slowa "cicijajo", a nie jest to przezwisko ktore ktokolwiek by cenil;)
- skarb templariuszy, a konkretnie fakt, ze wciaz pozostaje niodkryty. No wiec raz za razem slyszymy o kolejnych skrzyniach klejnotow, dzbanach pelnych monet, kosztownosciach templariuszy odkrytych w miejscach A,B czy C (Francja itd.). Co wiecej, mamy doslownie "Slownik Znakow Templariuszy", ktorych ogromna wiekszosc dotyczy roznych miejsc ukrycia skarbow. Aby te znaki mialy regularne, konsekwentne znaczenie, ile musialo byc tych skarbow!?!?!?! Gdyby jeszcze autor odnalazl tajny dokument, gdzie te znaki zostaja wyjasnione, ale uparl sie, by ich znaczenie bylo oparte na wielokrotnym uzyciu w innych miejscach! No wiec...

Bardzo wazne: zdumiewajacym jest, ze zadna z tych rzeczy (ani milion innych, na ktore nie mam teraz czasu), wcale nie zmiejszaja przyjemnosci z czytania! Wrecz przeciwnie, mamy okazje w przerwach o tym rozmawiac, smiac sie i zastanawiac wspolnie.

No wiec tyle mysli na goraco - jesli nie czytaliscie to ksiazka jest super:)

Voitek
 
 
irycki 
Maniak Samochodzika
Pan Motocyklik



Pomógł: 24 razy
Wiek: 57
Dołączył: 13 Paź 2015
Posty: 5846
Skąd: Legionowo
Wysłany: 2023-10-20, 07:34:04   

W. Filipowicz napisał/a:
Kapitam Petersen jest tepym osilkiem, ktory chyba nie potrafi liczyc, bo jedzie na drugi koniec swiata po stracone 400 dolarow po czym oferuje 1000 a dwie sekundy pozniej 1500 za wehikul. Chodzi tu o calkowity brak problemu jak chodzi o dodatkowe 500 USD, podczas gdy cala jego motywacja w przyjezdzie do Polski to 400?


Moim zdaniem w przypadku Petersena to chodziło o urażoną dumę, a nie pieniądze. Jak to, byle leszcz oszukał wielkiego Petersena? 400 dolców to dla niego tyle co na zapałki, a podejrzewam że gotów był wydać połowę swojego majątku, żeby dopaść Malinowskiego.

Cytat:
Karen - czyli oprocz bycia ladna co ona soba reprezentuje? Rozpieszczona, niemoralna, arogancka, zarozumiala.

Rozpieszcona, argogancka i zarozumiała - zgoda (co do jej moralności, niewiele wiemy bo to książka dla młodzieży ;) ). Ale pozwolę sobie zacytować jedną z moich ulubionych scenek, jak Tomasz siedzący w lochu przysłuchuje się rozmowie Karen z Kozłowskim:

A ja siedząc na twardej posadzce w ciemnej celi, myślałem: „Karen jest
najmądrzejszą i najsprytniejszą dziewczyną, jaką spotkałem w swoim życiu. Jeśli uwolni mnie z pułapki, zgodzę się na współpracę. Wystarczyło, że weszła do tego kościoła, a ileż szczegółów zauważyła. A ja chodziłem tu tyle razy i dostrzegłem jedynie znak: »Kilka skarbów«.


Tomasz docenił niewątpliwy intelekt Karen, przy jej wszystkich wadach. A że dodatkowo była bardzo ładna...

Cytat:
Bez niego Karen stracilaby zegarek, broszke i pierscionek. Dzieki interwencji Pana Samochodzika ma pierscionek, ale traci samochod. A Tomasz uratowal ja przed czym? Jasne jest ze nie byla w zadnym niebezpieczenstwe zycia czy zdrowia, wiec...


Jadąc na 50 kilometr, Tomasz nie wiedział jak to się może skończyć. I zresztą nie wiadomo, jak by się skończyło. To książka dla mlodszej młodzieży, więc za dużo Nienacki nie mógł zasugerować, ale scenariusz młoda dziewczyna + bandzior + odludzie, w realu mógł mieć rozmaite konsekwencje.

Cytat:
Troche podobnie do poprzedniego: nasz glowny bohater to fochliwy i obrazalski typ!

A tak! Konsekwentnie jest tak rysowany w większości książek. Chyba na zasadzie „nikt nie jest bez wad”. Bez tego Tomasz byłby trudny do zniesienia - inteligentny, nieskazietelnie uczciwy, skromny, bez pokusy na dobra materialne... Dzięki kilku przywarom Tomasz robi się bardziej ludzki i prawdziwy.

No i kwestia tego, że w zasadzie to skarb nie został odnaleziony. Od dawna mnie zastanawiało, czy Nienacki zostawił sobie w ten sposób furtkę do napisania kolejnej części o poszukiwaniach skarbu Templariuszy? To był dopiero początek cyklu, mógł nie wiedzieć jeszcze w którą stronę to ciągnąć.
_________________

Nie chcę pani schlebiać, ale jest pani uosobieniem przygody. Gdy patrzę na panią łowiącą ryby, pływającą po jeziorze, nie wyobrażam sobie, aby istniała bardziej romantyczna dziewczyna.

"Wolność i władza mają tylko jedną wspólną cechę: nadużywanie."
Karol Bunsch

Moje fotoszopki (akt. 13.11.2022)
.
Ostatnio zmieniony przez irycki 2023-10-20, 07:36, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
John Dee 
Moderator
Epicuri de grege porcus



Pomógł: 129 razy
Dołączył: 06 Wrz 2014
Posty: 14417
Skąd: Niemcy
Wysłany: 2023-10-20, 09:05:59   

W. Filipowicz napisał/a:
Inne postaci sa podobnie plaskie i czysto stereotypowe.
Myślę, że są w sam raz dla tego typu powieści. Bardziej złożone charaktery mogłyby okazać się w tym wypadku nudne lub denerwujące.


W. Filipowicz napisał/a:
"Dzentelmenstwo" Tomasza. Wlasnie przeczytalismy rodzial o 50-tym kilometrze. Nasz bohater, "dzentelmen", calkowicie ignoruje zyczenie kobiety, bo 'on wie lepiej'. I co osiaga? Bez niego Karen stracilaby zegarek, broszke i pierscionek. Dzieki interwencji Pana Samochodzika ma pierscionek, ale traci samochod. A Tomasz uratowal ja przed czym? Jasne jest ze nie byla w zadnym niebezpieczenstwe zycia czy zdrowia, wiec... Ale to tylko przyklad. Jak na "honorowego dzentlemena", Tomasz jest okropnie niemily i niegrzeczny dla wielu osob, szczegolnie kobiet"
Być może masz rację. Trzeba by się nad tym zastanowić.


W. Filipowicz napisał/a:
nasz glowny bohater to fochliwy i obrazalski typ!
Absolutnie. We wcześniejszych książkach był pod tym względem nawet jeszcze gorszy. :D


W. Filipowicz napisał/a:
skarb templariuszy, a konkretnie fakt, ze wciaz pozostaje niodkryty. No wiec raz za razem slyszymy o kolejnych skrzyniach klejnotow, dzbanach pelnych monet, kosztownosciach templariuszy odkrytych w miejscach A,B czy C (Francja itd.). Co wiecej, mamy doslownie "Slownik Znakow Templariuszy", ktorych ogromna wiekszosc dotyczy roznych miejsc ukrycia skarbow. Aby te znaki mialy regularne, konsekwentne znaczenie, ile musialo byc tych skarbow!?!?!?! Gdyby jeszcze autor odnalazl tajny dokument, gdzie te znaki zostaja wyjasnione, ale uparl sie, by ich znaczenie bylo oparte na wielokrotnym uzyciu w innych miejscach! No wiec...
No więc - skrytki i znaki zakon Templariuszy używał już od bardzo dawna - chowano skarby, wydobywano skarby, a wznosząc nowe zamki wbudowywano w nie od razu skrytki i tajne przejścia - włącznie z oznakowaniem.
Te znaki, to była tajna wiedza, na pewno nie wolno było pisać o nich w listach i dokumentach.


irycki napisał/a:
Moim zdaniem w przypadku Petersena to chodziło o urażoną dumę, a nie pieniądze.
Otóż to. Poza tym nie chęć zemsty przygnała go do Polski - on towarzyszy Karen, bo to jej projekt.


irycki napisał/a:
Tomasz docenił niewątpliwy intelekt Karen, przy jej wszystkich wadach.
Wady - kto ich nie ma? Dziewczyna jest młoda, więc z niejednej jeszcze wyrośnie. Poza tym Tomasz mógł sobie pozwolić na pobłażliwość - ona przecież była jego przeciwnikiem, nie sojusznikiem.
 
 
W. Filipowicz 
Słyszał o Samochodziku
Szeregowy Mol Ksiazkowy


Dołączył: 23 Sie 2017
Posty: 16
Skąd: London, UK
Wysłany: 2023-10-20, 09:37:49   

Zgadzam sie ze wszystkim niemal calkowicie.

Jak chodzi o skarb - chyba nie potrafilem tego odpowiednio ujac (bardzo przepraszam, nie pisze nigdy po polsku i dziekuje za Wasza cierpliwosc w odczytywaniu moich postow!). Chodzi o to, ze ksiazka udowadnia raz po raz, iz:
1. Skarby zostaly juz dawno odnalezione
2. Nie bylo zadnego szyfru (teraz w XX wieku wszystkie znaki byly rozszyfrowane)
Tylko dlatego wspomnialem, ze gdyby te znaki byly opisane w jakims nowo odkrytym super tajnym zaszyfrowanym dokumencie, to moze jeszcze udaloby sie na chwile uwierzyc. A tu okazuje sie, ze nawet z Cur Tuum to nie jest zaden sekret, tylko piszesz do znajomego historyka z Francji a on ci opisuje ze szczegolami ze taka miala byc nowa stolica i tam miano ukryc skarb.
Ogolnie, ksiazka jest przygodowa i super, ale nie ma w niej zadnej zagadki. Jedyne co Tomasz robi to orientuje sie, ze Cor Tuum zostalo spolszczone na Kortumowo.... Doslownie nie ma zadnej innej historycznej zagadki (no bo odczytywanie wszystkim znanych znakow templariuszy i wykonywanie wedlug nich polecen, to chyba nie wymaga Pana Samochodzika). Co gorsza, to odkrycie Kortumowa zostaje natychmiast ztrywializowane przez autora, gdy okazuje sie ze w ciagu 24 godzin Karen powtarza caly proces...

Moj wniosek - zawsze myslalem, ze w Templariuszach fascynuje mnie zagadka. Tymczasem magia ksiazki to klimat, postaci, pejzaze i dialogi. W niczym nie umniejsza to mojej przyjemnosci czytania:)
 
 
irycki 
Maniak Samochodzika
Pan Motocyklik



Pomógł: 24 razy
Wiek: 57
Dołączył: 13 Paź 2015
Posty: 5846
Skąd: Legionowo
Wysłany: 2023-10-20, 10:01:08   

W. Filipowicz napisał/a:
Co gorsza, to odkrycie Kortumowa zostaje natychmiast ztrywializowane przez autora, gdy okazuje sie ze w ciagu 24 godzin Karen powtarza caly proces...


To chyba także miało podkreślić jak piekielnie inteligentna i przez to niebezpieczna jest Karen.

W przypadku Karen wyczuwam w Tomaszu szczególną fascynację połączoną z irytacją a momentami niechęcią. Cholernie prawdziwe to jest, ale nie występuje w żadnym innym „samochodziku” (poza jednym, ale w mniejszym stopniu). Mam w tej kwestii swoją prywatną teoryjkę...
_________________

Nie chcę pani schlebiać, ale jest pani uosobieniem przygody. Gdy patrzę na panią łowiącą ryby, pływającą po jeziorze, nie wyobrażam sobie, aby istniała bardziej romantyczna dziewczyna.

"Wolność i władza mają tylko jedną wspólną cechę: nadużywanie."
Karol Bunsch

Moje fotoszopki (akt. 13.11.2022)
.
Ostatnio zmieniony przez irycki 2023-10-20, 10:01, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
W. Filipowicz 
Słyszał o Samochodziku
Szeregowy Mol Ksiazkowy


Dołączył: 23 Sie 2017
Posty: 16
Skąd: London, UK
Wysłany: 2023-10-20, 11:10:04   

irycki napisał/a:
W przypadku Karen wyczuwam w Tomaszu szczególną fascynację połączoną z irytacją a momentami niechęcią. Cholernie prawdziwe to jest, ale nie występuje w żadnym innym „samochodziku” (poza jednym, ale w mniejszym stopniu). Mam w tej kwestii swoją prywatną teoryjkę...


Bardzo jestem tej teoryjki ciekaw (i pewno nie tylko ja!)
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 71 razy
Wiek: 61
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 11613
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2023-10-20, 16:26:45   

Generalnie podpisuję się pod argumentacją kolegi iryckiego :)

John Dee napisał/a:
W. Filipowicz napisał/a:
nasz glowny bohater to fochliwy i obrazalski typ!
Absolutnie. We wcześniejszych książkach był pod tym względem nawet jeszcze gorszy. :D


:564: :D

Szczególnie w "Atanaryku".

W. Filipowicz napisał/a:
Tylko dlatego wspomnialem, ze gdyby te znaki byly opisane w jakims nowo odkrytym super tajnym zaszyfrowanym dokumencie, to moze jeszcze udaloby sie na chwile uwierzyc. A tu okazuje sie, ze nawet z Cur Tuum to nie jest zaden sekret, tylko piszesz do znajomego historyka z Francji a on ci opisuje ze szczegolami ze taka miala byc nowa stolica i tam miano ukryc skarb.
Ogolnie, ksiazka jest przygodowa i super, ale nie ma w niej zadnej zagadki.


Nie, absolutnie nie. Zagadka jest i to znakomita. Chyba w rozdziale II jest po raz pierwszy o napisie na krzyżu, który został zamówiony przez Zygfryda von Feuchtwangen u weneckiego złotnika, a potem go znaleziono przy aresztowanym de Molayu. Któryś z chłopców pyta: "A może to najzwyklejszy pobożny cytat?" Na co PS: "W tym rzecz, że nie wiadomo..."
Napisać do historyka we Francji można, jeśli się go zna lub wie gdzie szukać takiej wiedzy. Dostęp do wiedzy historyka z Francji miał tylko Bahomet i on pierwszy zrozumiał sens wskazówki na krzyżu. I od niego wydobył ją PS, Malinowski i - pośrednio, przez PS - Karen. Bahomet przypuszcza, że Serce Twoje to Malbork, bo taka konkluzja jest oczywista. Prosty sylogizm: Krzyżacy buduję stolicę Cor Tuum - Stolicą Zakonu był Malbork, wniosek: Cor Tuum to Malbork. Dopiero po zgromadzeniu całej wiedzy, w trakcie konsultacji z mamą Ewy, PS dochodzi do wniosku, że Serce Twoje było zupełnie odrębnym projektem.

Tu znajdziesz więcej akurat o tym problemie:

https://pansamochodzik.net.pl/viewtopic.php?p=550857#550857

https://pansamochodzik.net.pl/viewtopic.php?p=550866#550866

A najlepiej przeczytać cały tamten temat.

W. Filipowicz napisał/a:
irycki napisał/a:
W przypadku Karen wyczuwam w Tomaszu szczególną fascynację połączoną z irytacją a momentami niechęcią. Cholernie prawdziwe to jest, ale nie występuje w żadnym innym „samochodziku” (poza jednym, ale w mniejszym stopniu). Mam w tej kwestii swoją prywatną teoryjkę...


Bardzo jestem tej teoryjki ciekaw (i pewno nie tylko ja!)


:564:

Oczywiście, że nie tylko :) .
_________________
Z 24
Ostatnio zmieniony przez Z24 2023-10-20, 16:32, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Reklama:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.

Zapoznaj się również z nasza Polityka Prywatnosci (z dn. 09.08.2019)

  
ROZUMIEM
Strona wygenerowana w 0,55 sekundy. Zapytań do SQL: 21