PanSamochodzik.net.pl Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Inne książki Andrzeja Pilipiuka
Autor Wiadomość
Chemas 
Forumowy Badacz Naukowy
Kinomaniak wychowany na literaturze młodzieżowej



Pomógł: 43 razy
Wiek: 55
Dołączył: 04 Wrz 2021
Posty: 11945
Skąd: Złocieniec
Wysłany: 2021-12-18, 18:52:47   

Andrzeja Pilipiuka czytałem tylko opowiadania. Posiadam zbiór opowiadań 2586 kroków, dawno nie czytałem i zdaje się nie przeczytałem wszystkich opowiadań, ale niektóre mi się podobały, a szczególnie zapamiętałem tytułowe.

Koniecznie do odświeżenia.
_________________


Sporadyczny turysta, kiedyś bardzo aktywny, serdecznie zaprasza na Pojezierze Drawskie
 
 
Bóbr Mniejszy 
Moderator
Autor książki biograficznej



Pomógł: 31 razy
Wiek: 45
Dołączył: 26 Maj 2018
Posty: 6143
Skąd: Georgetown, Ontario
Wysłany: 2021-12-19, 04:48:16   

GrzegAleks napisał/a:
(...)oraz informacje jak tytuł i fabuła jednego z tomów została odrzucona i zmieniona.

Niech zgadnę, chodzi o "Oko jelenia"? ;-)
_________________
Drużyna 2

 
 
GrzegAleks 
Czytał Samochodzika


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 18 Sie 2015
Posty: 69
Skąd: Polska
Wysłany: 2022-01-08, 19:40:56   

Bóbr Mniejszy napisał/a:
GrzegAleks napisał/a:
(...)oraz informacje jak tytuł i fabuła jednego z tomów została odrzucona i zmieniona.

Niech zgadnę, chodzi o "Oko jelenia"? ;-)


Dokładnie tak.

Jeszcze w kilku miejscach pojawia się temat kontynuacji w pozytywnym aspekcie. Pod koniec książki tłumaczy również motyw napisania opowiadania-parodii Pana Samochodzika i mocno atakuje osobę Nienackiego. Myślę, że to może być ciekawe dla forumowiczów, ale wrzucenie zdjęcia tych dwóch stron jest chyba niezgodne z regulaminem forum?
 
 
Szara Sowa 
Ojciec Zarządzający



Pomógł: 153 razy
Wiek: 57
Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 48478
Skąd: Poznań
Wysłany: 2022-01-08, 20:14:06   

GrzegAleks napisał/a:
ale wrzucenie zdjęcia tych dwóch stron jest chyba niezgodne z regulaminem forum?


Fragmenty generalnie można zamieszczać. Ale to zależy od opisu praw autorskich w książce.
_________________
Drużyna 2

Nasze forum na facebooku: ./redir/facebook.com/pansamochodzikforum
Nasza forumowa geościeżka keszerska: ./redir/pansamochodzik.net.pl/viewtopic.php?p=240911#240911

 
 
GrzegAleks 
Czytał Samochodzika


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 18 Sie 2015
Posty: 69
Skąd: Polska
Wysłany: 2022-01-08, 21:39:12   

Szara Sowa napisał/a:


Ale to zależy od opisu praw autorskich w książce.


Sprawdziłem "pisemna zgoda wydawcy".
 
 
Andrzej Pilipiu 
Twórca
Andrzej Pilipiuk - pisarz


Wiek: 50
Dołączył: 21 Sty 2022
Posty: 31
Skąd: Kraków
Wysłany: 2022-01-21, 20:31:12   

dajcie znać który fragment -ja wrzucę to się wydawca chyba nie obrazi.
 
 
Indian 
Słyszał o Samochodziku



Wiek: 44
Dołączył: 06 Mar 2023
Posty: 40
Skąd: Plymouth
Wysłany: 2023-03-07, 16:23:59   

Przeczytałem wszystkie zbiory opowiadań spod znaku Wedrowycza. Ba, nabyłem je nawet droga kupna... i niestety niewiele dodam nowego bo większość poprzedników świetnie już opisała twórczość Pana Pilipiuka. Taki Vega fantastyki. Mam nadzieje ze to nie za mocne...
Swietna postać, ciekawe universum ale już zdecydowanie temat wyczerpany ewentualnie wyraźny deficyt weny. 'Facetów w gumofilcach' porzuciłem w trakcie czytania. Z tomu na tom opowiadania sa coraz słabsze chociaż nadal potrafią bawić. Nie jest to jednak to samo co kiedyś
Do wad które już wskazano wyraźnie dają się wyczuć błędy merytoryczne. Troche klują w oczy: "czarna, esesmańska kurtka", zawleczka od niemieckiego granatu na szkielecie esesmana, czy magazynek od pepeszy nazwany "talerzem".... u hobbystów-historykow to wywołuje dreszcze a co dopiero u znawców. :)
Wszyscy chwała autora jako mistrza krótkiej formy ale jego powieść "Operacja dzień wskrzeszenia" czyta się naprawdę niezle.

Pozdrawia,
Indian
_________________
When I die bury me upside down...
 
 
Chemas 
Forumowy Badacz Naukowy
Kinomaniak wychowany na literaturze młodzieżowej



Pomógł: 43 razy
Wiek: 55
Dołączył: 04 Wrz 2021
Posty: 11945
Skąd: Złocieniec
Wysłany: 2023-10-13, 13:47:05   

Dostałem wczoraj informację z Lubimy Czytać o nowej książce Andrzeja Pilipiuka z cyklu Światy Pilipiuka Zło ze wschodu. Jest to tom 13. Wydawnictwo "Fabryka Słów", Warszawa-Lublin, 2023.

Premiera: 2023-10-26 !

Link do Lubimy Czytać:

./redir/lubimyczytac.pl/ksiazka/5065494/zlo-ze-wschodu

Nie znam zupełnie tego cyklu. Ktoś czytał?

Zło ze wschodu.jpg
Plik ściągnięto 16 raz(y) 79,33 KB

_________________


Sporadyczny turysta, kiedyś bardzo aktywny, serdecznie zaprasza na Pojezierze Drawskie
 
 
Garamon 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomogła: 37 razy
Dołączyła: 08 Lip 2011
Posty: 2205
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2023-11-01, 21:11:35   

Chemas napisał/a:
Światy Pilipiuka Zło ze wschodu. Jest to tom 13. (...)

Nie znam zupełnie tego cyklu. Ktoś czytał?


To nie cykl w tradycyjnym słowa znaczeniu, tylko zbiory opowiadań o różnej tematyce i z różnymi bohaterami, chociaż niektórzy (jak Robert Storm i Paweł Skórzewski) się powtarzają. Czyli tom "2586 kroków", który posiadasz, także jest częścią tego "cyklu".
 
 
Chemas 
Forumowy Badacz Naukowy
Kinomaniak wychowany na literaturze młodzieżowej



Pomógł: 43 razy
Wiek: 55
Dołączył: 04 Wrz 2021
Posty: 11945
Skąd: Złocieniec
Wysłany: 2023-11-02, 10:29:34   

Garamon napisał/a:
Chemas napisał/a:
Światy Pilipiuka Zło ze wschodu. Jest to tom 13. (...)

Nie znam zupełnie tego cyklu. Ktoś czytał?


To nie cykl w tradycyjnym słowa znaczeniu, tylko zbiory opowiadań o różnej tematyce i z różnymi bohaterami, chociaż niektórzy (jak Robert Storm i Paweł Skórzewski) się powtarzają. Czyli tom "2586 kroków", który posiadasz, także jest częścią tego "cyklu".


Dzięki za informację :)
_________________


Sporadyczny turysta, kiedyś bardzo aktywny, serdecznie zaprasza na Pojezierze Drawskie
 
 
GrzegAleks 
Czytał Samochodzika


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 18 Sie 2015
Posty: 69
Skąd: Polska
Wysłany: 2024-04-07, 00:57:40   

W ostatnim czasie ukazały się dwa tomy opowiadań Andrzeja Pilipiuka - "Zło ze wschodu" i "Czasy, które nadejdą". Łącznie 5 opowiadań z Robertem Stormem.

"Gladiator"
Opowiadanie, które nie powinno nigdy powstać jako przygoda Roberta. Już sam udział Storma w tej sprawie jest absurdalnie naciągany... Włoski archeolog przyjeżdża do Polski szukać partnera do wykopalisk, który uwiarygodni jego ewentualne odkrycia i wybiera zupełnie anonimowego w zawodzie Roberta... Głupiutkie! To ewidentnie zadanie dla Tomasza Olszakowskiego! Przecież to wymarzone opowiadanie pod tego bohatera! Cała fabuła i rozwiązanie zagadki zupełnie nie pasuje do Storma, ale tu nie będę zdradzał szczegółów. Na plus archeologia totalna i przemyślenia o skrywanych pod ziemią antycznych bibliotekach. Są smaczki, ale całość się nie broni 5/10

"Walizka"
Kolejna przygoda Roberta i jego pomocnika Arka. Nieco dziwna, jakaś taka pozbawiona czegoś ekstra, ale ogólnie ok. Mama Arka wysyła Roberta to Krakowa, aby sprawdził nawiedzone mieszkanie ich krewnego. Sam Kraków to idealne pole działań dla Storma, ale został totalnie pominięty. 6/10.

"Antykwariat"
Zdecydowanie najlepsze z trójki. Tajemniczy, znikający antykwariat i dwie nowe bohaterki, które dają podstawy fabule serii na nowy, ciekawy etap. Sam Robert jakby nieco odmieniony, dojrzalszy, jak to się mówi rozwój bohater, dobrze poprowadzony. Kolejny raz mamy menela, który wie więcej niż inni, ciekawe rozmyślania egzystencjalne, kolejna warszawska tajemnica. 8/10

"Siódma armata"
Klasyczne śledztwo historyczne. Robert trafia na ślad szwedzkich armat z czasów potopu. Wraz z Arkiem rozpoczynają śledztwo, które niespodziewanie łączy się z z zagadką, którą Robert próbuje wyjaśnić od lat. Opowiadanie ma w sobie wszystko co najlepsze w przygodach Storma, do tego humorystyczne nawiązanie do kultowego "Czarnego Wygonu" Stefana Dardy. Niestety autor kończy historię za szybko, końcówka jest na siłę skrócona. Co najgorsze jedno z wcześniejszych opowiadań o Skórzewskim jest okropnie rozwleczone, przez co nudne. 8/10

"Czasy, które nadejdą"
Zdecydowanie najdziwniejsze opowiadanie w historii Storma. Nie ma zagadki historycznej, tylko absurdalna przygoda rodem z filmów szpiegowskich i SF. Z drugiej strony to antyutopia czasów, do których niebezpiecznie się zbliżamy, czasów strasznych i ohydnych... Czy nadejście tych czasów, może powstrzymać wykrycie fałszerstwa obrazu dawnego mistrza? 7/10
Ostatnio zmieniony przez GrzegAleks 2024-04-07, 01:02, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Garamon 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomogła: 37 razy
Dołączyła: 08 Lip 2011
Posty: 2205
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2024-04-07, 12:43:32   

Najnowszy tom czeka na swoją kolej, o poprzednim pisałam:

W przeciwieństwie do ostatniego "Wędrowycza", po którym widać było spadek formy, opowiadania są na dotychczasowym poziomie, ze wszystkimi wadami i zaletami. Mamy jednego Skórzewskiego, trzech Stormów i jednego Sławka, przy czym pisarz zostawia wrażenie, że dla Sławka ma zaplanowaną kolejną historię z okresu wojny, czyli byłby kolejny bohater powracający.

Mam jednak jedno wyraźne zastrzeżenie wobec zabiegu, który Pilipiuk stosuje, by jego bohater wydał się bardziej inteligentny, oczytany i ogólnie "wiedzący". Mianowicie pisarz pomija albo jakiś szczegół, który by pomniejszył wyjątkowość bohatera albo jego sukces. Zauważyłam to już kilkakrotnie we wcześniejszych opowiadaniach, a podejrzewam, że i tak wyłapałam tylko część.

Ten konkretny przykład: w opowiadaniu "Walizka" Robert Storm bada sprawę związaną z morderstwem, jakiego w latach 30. dokonało małżeństwo Maliszów. Ciekawe, intrygujące, historia poszerzona o kontekst, dodatek fantastyki. Problem w tym, że nigdzie nie pojawia się ani jedna wzmianka o tym, że o Maliszach powstał głośny film "Na wylot" w reżyserii Grzegorza Królikiewicza. Że ich sprawę opisano w "Pitavalu Krakowskim". A w końcu, że jeśli wpiszemy w wyszukiwarkę "sprawa Maliszów" to pojawi się sporo artykułów z gazet, blogów, a także linki do filmików na yt. I nie, nie chodzi mi o to, żeby wykorzystywać to jako źródła informacji, ale o to, że Storm kojarzy Malisza, bo kiedyś badał dzieje pionierów fotografii na zlecenie. W rezultacie czytelnik ma odnieść wrażenie, że bohater zdobył jakieś mało dostępne informacje, podczas gdy dwie następne strony to podsumowanie ogólnie dostępnych danych. Irytuje mnie to "podbijanie" poziomu trudności, zwłaszcza że wystarczyłoby, żeby Storm wpisał "Jan Malisz" w wyszukiwarkę i rezultat "wiedzowy" byłby ten sam. Jest mnóstwo innych faktów, które rzeczywiście mało kto kojarzy i to ich znajomością może wykazywać się Robert. Uprzedzając pytanie - są to czasy współczesne, a bohater normalnie używa internetu.
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 68 razy
Wiek: 61
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 11383
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2024-04-07, 16:21:41   

Garamon napisał/a:
Ten konkretny przykład: w opowiadaniu "Walizka" Robert Storm bada sprawę związaną z morderstwem, jakiego w latach 30. dokonało małżeństwo Maliszów. Ciekawe, intrygujące, historia poszerzona o kontekst, dodatek fantastyki. Problem w tym, że nigdzie nie pojawia się ani jedna wzmianka o tym, że o Maliszach powstał głośny film "Na wylot" w reżyserii Grzegorza Królikiewicza. Że ich sprawę opisano w "Pitavalu Krakowskim". A w końcu, że jeśli wpiszemy w wyszukiwarkę "sprawa Maliszów" to pojawi się sporo artykułów z gazet, blogów, a także linki do filmików na yt. I nie, nie chodzi mi o to, żeby wykorzystywać to jako źródła informacji, ale o to, że Storm kojarzy Malisza, bo kiedyś badał dzieje pionierów fotografii na zlecenie. W rezultacie czytelnik ma odnieść wrażenie, że bohater zdobył jakieś mało dostępne informacje, podczas gdy dwie następne strony to podsumowanie ogólnie dostępnych danych. Irytuje mnie to "podbijanie" poziomu trudności, zwłaszcza że wystarczyłoby, żeby Storm wpisał "Jan Malisz" w wyszukiwarkę i rezultat "wiedzowy" byłby ten sam. Jest mnóstwo innych faktów, które rzeczywiście mało kto kojarzy i to ich znajomością może wykazywać się Robert. Uprzedzając pytanie - są to czasy współczesne, a bohater normalnie używa internetu.


:564: :D

I to jest właśnie problem, który miewają osoby chcące pisać powieści kryminalne o jakichś znanych wydarzeniach. ZN-emu, zwłaszcza we wczesnych jego dziełach, było łatwiej, bo np. o Gotach czy templariuszach nie było zbyt wiele literatury po polsku i na dodatek trudno było do niej dotrzeć. Teodor Parnicki w swoich powieściach przeważnie wypełniał pustki między źródłami lub ich niedopowiedzenia. Robił to zresztą genialnie. Czasem świadomie gwałcił realia (np. w "Sam wyjdę bezbronny"), gdzie Julian Apostata nie zginął na wyprawie przeciwko Persom, tylko żył jeszcze długie lata.

Oczywiście z wydarzeniami z, powiedzmy, XIX-go czy XX-go wieku jest trudniej, ale wcale nie beznadziejnie. Na szczęście nie wszystko jeszcze jest w sieci. O niektórych słynnych zbrodniach i aferach z międzywojnia prawie nic nie napisano. Nie trzeba nawet szukać tak daleko...
Druga trudność - to szum informacyjny: o niektórych rzeczach napisano zbyt dużo i nie wiadomo na ile prawdziwie... ;-)
_________________
Z 24
 
 
Garamon 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomogła: 37 razy
Dołączyła: 08 Lip 2011
Posty: 2205
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2024-04-07, 20:05:32   

Mi nawet nie chodzi, żeby Pilipiuk brał na warsztat same mało znane sprawy i niezwykłe informacje. W jego opowiadaniach jest takich mnóstwo. Chodzi o to, żeby, jeśli już opisuje coś znanego, przyznał się do tego, a nie stwarzał wrażenie, że trzeba być Robertem Stormem, by to odkryć. Żeby nawiązać do tematyki forum - pamiętacie tę scenę w "Księdze strachów":

Cytat:
Zwróciłem uwagę na głośne medytacje Tella i Sokolego Oka. Stali przed portalem i głośno zastanawiali się.
- Można by posłużyć się typowymi zadaniami konikowymi - twierdził Tell. - Pamiętasz, Sokole Oko, na czym polega metoda Eulera?
- Trzeba obiec konikiem wszystkie pola szachowe.
To nie jest łatwe. I dla nas chyba to zupełnie nieprzydatne.
- Istnieje metoda ramowa Moona podziału szachownicy na dwie części, zewnętrzną i wewnętrzną. Znam także metodę ramową Moivrea; zbliżoną do poprzedniej. Jest również metoda Rogeta - podziału szachownicy na ćwiartki.
- A czy nie warto spróbować zrobić diagram ruchu konika na tej szachownicy? - zastanawiał się Sokole Oko. - Może ten diagram skojarzy się z czymś, co uchodzi naszej uwagi?
- Czy ty wiesz, ile może być różnych diagramów ruchu konika na szachownicy? Według orzeczeń specjalisty w tej dziedzinie, Jaemscha, ilość rozwiązań takiego zadania przewyższa trzydzieści jeden milionów.
Zdajesz sobie sprawę? Trzydzieści jeden milionów! - zawołał Sokole Oko.
Złapałem się za głowę. .
- Przecież wy rozmawiacie jak uczeni. Przepraszam, czy mógłbym się dowiedzieć, jaka jest specjalność naukowa szanownych panów?
Skacząc jak konik szachowy podbiegł Wiewiórka.
- Panie Tomaszu - powiedział - pan też może zostać takim profesorem, jeśli przeczyta pan Lilavati.


To piękny przykład zastosowania fabularnej brzytwy Ockhama. Żeby nie było, że odchodzę od tematu - w jednym z opowiadań Storm musi odkryć wiadomość zaszyfrowaną na polach szachownicy. W tym celu udaje się do osiedlowego klubu szachistów, gdzie stary profesor wyjaśnia mu, na czym polega metoda konika. I właściwie ok, Storm nie musi znać "Lilavati", chociaż "Pana Samochodzika" raczej powinien. Tylko że to akurat byłoby fajne mrugnięcie okiem do czytelnika, gdyby bohater znalazł podpowiedź w "Księdze strachów"...
I to jest właśnie sedno problemu - to naprawdę żaden wstyd, że się o czymś przeczytało nie na mikrofilmach w BN, ale w Wikipedii. Albo u Nienackiego ;-)
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 68 razy
Wiek: 61
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 11383
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2024-04-08, 00:07:27   

Garamon napisał/a:
Chodzi o to, żeby, jeśli już opisuje coś znanego, przyznał się do tego, a nie stwarzał wrażenie, że trzeba być Robertem Stormem, by to odkryć.


:564:

No właśnie. Dlatego właśnie napisałem, że w epoce internetowej pisanie o poszukiwaniach jakiejś wiedzy jest trudniejsze.

Garamon napisał/a:
I to jest właśnie sedno problemu - to naprawdę żaden wstyd, że się o czymś przeczytało nie na mikrofilmach w BN, ale w Wikipedii. Albo u Nienackiego ;-)


:564:

Oczywiście że żaden wstyd, wcale tego nie sugerowałem. Sam zawdzięczam takim źródłom całe mnóstwo bardzo ciekawych rzeczy.
Tylko - takie odnoszę wrażenie - trudno napisać coś ciekawego o poszukiwaniu wiedzy łatwo dostępnej i łatwo zdobywanej. A może po prostu pisarze jeszcze nie wynaleźli, czy nie odkryli odkryli takiej metody, takiego klucza? Takiego żeby powieść o poszukiwaniach w internecie dawała równego kopa jak np. "Imię róży".

Jeśli jesteśmy już przy ZN-im, to świetnie czuje się ten "thrill of chase" w "Pozwoleniu na przywóz lwa", choć poszukiwania bohatera były prowadzone totalnie po dyletancku :D .
_________________
Z 24
Ostatnio zmieniony przez Z24 2024-04-08, 00:09, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Reklama:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.

Zapoznaj się również z nasza Polityka Prywatnosci (z dn. 09.08.2019)

  
ROZUMIEM
Strona wygenerowana w 0,54 sekundy. Zapytań do SQL: 14