PanSamochodzik.net.pl Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Przesunięty przez: Czesio1
2012-10-09, 14:45
Żeglarz Nienacki
Autor Wiadomość
Szara Sowa 
Ojciec Zarządzający



Pomógł: 130 razy
Wiek: 55
Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 45273
Skąd: Poznań
Wysłany: 2019-11-22, 08:36:22   

Wydaje mi się, że na zwroty typu akwen wodny i cofanie do tyłu, poloniści zaczęli zwracać uwagę dopiero w latach 80-tych. Wcześniej było to często używane.
_________________
Drużyna 2

Nasze forum na facebooku: ./redir/facebook.com/pansamochodzikforum
Nasza forumowa geościeżka keszerska: ./redir/pansamochodzik.net.pl/viewtopic.php?p=240911#240911

 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 53 razy
Wiek: 59
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 10000
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2019-11-23, 00:00:32   

Szara Sowa napisał/a:
Wydaje mi się, że na zwroty typu akwen wodny i cofanie do tyłu, poloniści zaczęli zwracać uwagę dopiero w latach 80-tych. Wcześniej było to często używane.

Z cofaniem się do tyłu to mi trudno coś powiedzieć, ale akwen wodny to był ewenement. Rozpowszechnił się dużo później wraz z ogólną degrengoladą edukacji i kultury :/ .
_________________
Z 24
 
 
Berkut 
Stały bywalec forum
hodowca kur



Pomógł: 1 raz
Wiek: 53
Dołączył: 13 Lip 2018
Posty: 484
Skąd: Boleszyn
Wysłany: 2019-11-23, 05:35:58   

Szara Sowa napisał/a:
Wydaje mi się, że na zwroty typu akwen wodny i cofanie do tyłu, poloniści zaczęli zwracać uwagę dopiero w latach 80-tych. Wcześniej było to często używane.


W wydaniach od 1969 do 1993 templariuszy jest napisane" Cofnąłem swój wóz do tyłu, potem skręciłem w las i oświetlając drogę reflektorami wymijałem pnie drzew". W wydaniu z 2000 roku jest "Cofnąłem swój wóz, potem skręciłem w las i oświetlając drogę reflektorami wymijałem pnie drzew.
W wydaniach 1969-1990 jest :" I zacząłem swój wóz cofać do tyłu.".
W następnych jest :" I zacząłem cofać swój wóz.".
./redir/www.nienacki.art.pl/z_templariusze.html
_________________
Tarasująca zazwyczaj chodnik hałaśliwa gromada
niechlujnie ubranych mężczyzn koło budki z piwem rozstąpiła się przede mną z ogromnym
szacunkiem. Mój avatar to licznik od Ferrari 410.
 
 
Kaktus Brodaty 
Słyszał o Samochodziku


Dołączył: 14 Paź 2022
Posty: 3
Skąd: Poznań
Wysłany: 2022-10-14, 08:34:22   

To mój pierwszy post na forum, więc witam wszystich :) Pozwalam sobie odświeżyć wątek "żeglarski" Nienackiego.

Wiadomo, że w latach 80-tych Nienacki zakupił jacht typu Orion, który nazwał "Pan Samochodzik". Zachowały się zdjęcia tego jachtu, wklejam je poniżej. Czy wiadomo może jakie były jego dalsze losy po śmierci Nienackiego?

Pozdrawiam

Kaktus



 
 
Chemas 
Forumowy Badacz Naukowy
Kinomaniak wychowany na literaturze młodzieżowej



Pomógł: 21 razy
Wiek: 54
Dołączył: 04 Wrz 2021
Posty: 5661
Skąd: Złocieniec
Wysłany: 2022-10-22, 08:26:47   

Super, że ten temat został odświeżony. Nie wiem jakie są dalsze dzieje tego jachtu, można by jednak pogrzebać.
Nic nie znalazłem na ten temat w biografiach, czy też rozdziale "Sekretów Warmii i Mazur" Mariusza Szylaka, poświęconemu Niziurskiemu.

Kaktus Brodaty, przy okazji zapraszamy do Przywitalni.

PS.
Co nieco informacji jest tutaj:

./redir/forum.jerzwald.pl/viewtopic.php?t=1492

Myślę, że śmiało mogę ten link wrzucić.

Mirekpiano jest użytkownikiem forum i być może jest gdzieś w którymś wątku temat historii jachtu ruszony. Trzeba by poszukać.
_________________


Sporadyczny turysta, kiedyś bardzo aktywny, serdecznie zaprasza na Pojezierze Drawskie
Ostatnio zmieniony przez Chemas 2022-10-22, 08:32, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Kaktus Brodaty 
Słyszał o Samochodziku


Dołączył: 14 Paź 2022
Posty: 3
Skąd: Poznań
Wysłany: 2022-10-22, 10:28:11   

Dzięki za odpowiedź a szczególnie za link do forum jerzwałdzkiego. Z tego co widzę na zdjęciu, to pierwszy jacht Nienackiego "Moby Dick" to nie była zwykła Omega, tylko tzw. Alfa (czyli coś w rodzaju Omegi z kabiną, dość rzadko wtedy występującą). Zdjęcia takiej Alfy można zobaczyć tutaj:

./redir/forum.mazury.info.pl/viewtopic.php?p=35485#35485

Pozdrawiam
 
 
Tytus Atomicus 
Stały bywalec forum


Pomógł: 3 razy
Dołączył: 11 Wrz 2017
Posty: 347
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2022-10-31, 21:53:24   

Even napisał/a:
John Dee napisał/a:
Może żaglował już wcześniej bez tego patentu? Nie wiem, jak to wyglądało z przepisami.
Można było zdobyć patent żeglarza, uprawniający wówczas do samodzielnego prowadzenia jachtu o powierzchni żagla poniżej 15 metrów kwadratowych w porze dziennej. Następnym stopniem były uprawnienia sternika jachtowego. Sądząc jednak z ilości błędów merytorycznych zawartych w powieściach, Nienacki nie był wytrawnym żeglarzem. :/


No właśnie to nie do końca tak z tym żeglarzem jachtowym w tamtych czasach było.
Posiadacz patentu żeglarza jachtowego miał wtedy uprawnienia wykwalifikowanej załogi i prowadzić jacht (nawet wielkości omegi) mógł tylko pod nadzorem. Zmieniło się to dopiero na początku roku 1981. Załączam odnośny skan z mojego patentu ż.j. Patent wydany w roku 1979.

Po drugie - kiedy czytałem „żeglarskie samochodziki” będąc w trakcie albo zaraz po swoich pierwszych kursach żeglarskich to irytowała mnie spora ilość żeglarskich błędów merytorycznych (nawet w przypisach).
Porem, kiedy dowiedziałem się, że Nienacki ma patent sternika jachtowego długo zastanawiałem się, jak to było możliwe. W tamtych czasach sito egzaminacyjne było gęste i naprawdę trzeba było być nieźle przygotowany do egzaminu. Nawet ten patent żeglarza jachtowego traktowano bardzo poważnie.
No, chyba że w przypadku Nienackiego zadziałały jakieś znajomości. Bo innego wytlumaczenia nie widzę.
Wspominałem już o tym wcześniej, w innym wątku.

F53B93AA-4412-418D-82E4-E925FC503272.jpeg
Plik ściągnięto 7 raz(y) 481,93 KB

Ostatnio zmieniony przez Tytus Atomicus 2022-10-31, 22:52, w całości zmieniany 6 razy  
 
 
Even 
Moderator
żywa skamielina forumowa



Pomógł: 22 razy
Dołączył: 04 Wrz 2007
Posty: 5192
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2022-11-01, 11:15:43   

Tytus Atomicus napisał/a:
Posiadacz patentu żeglarza jachtowego miał wtedy uprawnienia wykwalifikowanej załogi i prowadzić jacht (nawet wielkości omegi) mógł tylko pod nadzorem. Zmieniło się to dopiero na początku roku 1981.

Pewnie masz rację. Ja patent żeglarza zdobyłem w 1980 roku. Nigdy nie miałem problemów z pływaniem omegą czy orionem z przypadkową załogą. Bosmani na przystaniach i milicja wodna nigdy się mnie o to nie czepiali. Inaczej było przy pływaniu po zatoce, ale to inna bajka.
_________________
Drużyna 4



Martin Even
Grands Boulevards.
Akty meskie i kobiece bez odchyleń w stronę pornografii
Błogosławieni, którzy nie mając nic do powiedzenia, milczą
 
 
Tytus Atomicus 
Stały bywalec forum


Pomógł: 3 razy
Dołączył: 11 Wrz 2017
Posty: 347
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2022-11-01, 11:25:51   

A co masz napisane na odwrocie patentu? W każdym razie, jeśli zdawałeś w 1980, jeśli nawet miałeś stary wzór dokumentu, to i tak od sezonu 1981 automatycznie uzyskiwałeś nowe uprawnienia, co było poświadczane wpisem i pieczątką PZŻ.
 
 
Even 
Moderator
żywa skamielina forumowa



Pomógł: 22 razy
Dołączył: 04 Wrz 2007
Posty: 5192
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2022-11-01, 17:41:42   

Tytus Atomicus napisał/a:
co było poświadczane wpisem i pieczątką PZŻ.

Już nie pamiętam co było napisane na odwrocie patentu, ale na pewno go nie weryfikowałem. Nie miałem takiej potrzeby ;-)
_________________
Drużyna 4



Martin Even
Grands Boulevards.
Akty meskie i kobiece bez odchyleń w stronę pornografii
Błogosławieni, którzy nie mając nic do powiedzenia, milczą
 
 
Tytus Atomicus 
Stały bywalec forum


Pomógł: 3 razy
Dołączył: 11 Wrz 2017
Posty: 347
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2022-11-01, 18:09:42   

Co to znaczy „nie weryfikowałem”?
 
 
Kaktus Brodaty 
Słyszał o Samochodziku


Dołączył: 14 Paź 2022
Posty: 3
Skąd: Poznań
Wysłany: 2022-11-01, 22:37:46   

Tytus Atomicus napisał/a:
W tamtych czasach sito egzaminacyjne było gęste i naprawdę trzeba było być nieźle przygotowany do egzaminu. Nawet ten patent żeglarza jachtowego traktowano bardzo poważnie.
No, chyba że w przypadku Nienackiego zadziałały jakieś znajomości. Bo innego wytlumaczenia nie widzę.


No cóż... W czasie PRL posiadanie pozwolenia na broń przez prywatną osobę graniczyło z cudem i w praktyce mogło być wydane tylko i wyłącznie "pieszczochom systemu". No a Nienacki pozwolenia na broń (i samą broń) miał...

No to chyba przychylność egzaminatorów przy zdawaniu egzaminu na sternika jachtowego nie powinna być problemem...? ;-)
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Reklama:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.

Zapoznaj się również z nasza Polityka Prywatnosci (z dn. 09.08.2019)

  
ROZUMIEM
Strona wygenerowana w 0,29 sekundy. Zapytań do SQL: 16