PanSamochodzik.net.pl Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Przesunięty przez: Czesio1
2012-10-03, 10:49
Wielki las
Autor Wiadomość
Berta von S. 
Administratorka Wspomagająca
nienackofanka



Pomogła: 157 razy
Wiek: 50
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 32052
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2022-01-31, 12:39:21   

Bóbr Mniejszy napisał/a:

A poważnie, na razie zacznę od zdobycia książki. ;-)

Kupiłam w Żarkach na bazarze drugi egzemplarz (bo żal by było nie kupić za 2zł!), więc jak nie znajdziesz, to mogę Ci wysłać. :)

Mig napisał/a:

Wielki Las jest jakby przeciwieństwem Wiatrołomów Paukszty. Las owszem, bywa groźny i niezbadany. Sam siedziałem na ławce przy domku późnym wieczorem i wpatrywałem się w ciemną gęstwinę. Ale nigdy nie odczuwałem do niego nienawiści. Sama zatem rozbieżność moich odczuć z narracją Nienackiego sprawia, że ta książka mi się nie podoba.

To głównie lęk i fascynacja. Akurat te opisy lasu w Lesie wydawały mi się świetne, chociaż nie czuję do lasu nienawiści, a wręcz przeciwnie. :)
_________________
Drużyna 5

 
 
MarcinB 
Fanatyk Samochodzika



Pomógł: 12 razy
Wiek: 43
Dołączył: 07 Wrz 2016
Posty: 3170
Skąd: Trzcianka
Wysłany: 2022-01-31, 22:05:55   

Druga połowa książki trochę mi się dłuży, ale dam radę doczytać. Mentalność PRL była straszna.. Kto wie co się jeszcze działo w leśnych osadach..
_________________


Rowerem po okolicy: www.facebook.com/28cali
Ostatnio zmieniony przez MarcinB 2022-01-31, 22:06, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 53 razy
Wiek: 59
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 10000
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2022-02-01, 00:29:48   

MarcinB napisał/a:
Mentalność PRL była straszna.. Kto wie co się jeszcze działo w leśnych osadach..


Hmm... Straszna to się zrobiła później. Na ten przykład wszyscy wiedzieli co się działo w pewnej mazurskiej osadzie, nie całkiem nawet leśnej, w tamecznym hmm... salonie masażu. I co z tego wynikło? Absolutnie nic.

Ale ZN w swoim totalnie nieapetycznym obrazku takiej leśnej osady przekazał sporo spostrzeżeń i myśli szerszej natury. Np. takie że następowało sortowanie się ludzi w różnych - jakby to nazwać? - środowiskach pracy pod względem ich cech nie tylko socjalnych, ale i osobniczych. Teraz to się raczej tak nie rzuca w oczy...

Już na początku mojego funkcjonowania na tutejszym forum wspominałem, że na początku lat 80-tych ze źródeł własnych słyszałem o awanturach ZN z tamtejszymi hmm... funkcjonariuszami i pracownikami leśnymi:

https://pansamochodzik.net.pl/viewtopic.php?p=139647#139647

No i obrobił im tyłki jak się patrzy.... :D
_________________
Z 24
 
 
Szara Sowa 
Ojciec Zarządzający



Pomógł: 130 razy
Wiek: 55
Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 45273
Skąd: Poznań
Wysłany: 2022-02-01, 08:44:39   

MarcinB napisał/a:
Mentalność PRL była straszna..


Bez przesady, to jest fikcja literacka i to taka spod budki z piwem... :p
_________________
Drużyna 2

Nasze forum na facebooku: ./redir/facebook.com/pansamochodzikforum
Nasza forumowa geościeżka keszerska: ./redir/pansamochodzik.net.pl/viewtopic.php?p=240911#240911

 
 
Berkut 
Stały bywalec forum
hodowca kur



Pomógł: 1 raz
Wiek: 53
Dołączył: 13 Lip 2018
Posty: 484
Skąd: Boleszyn
Wysłany: 2022-02-01, 13:00:15   

Mig napisał/a:
Trzy rozdziały za mną. Dam jeszcze tej książce szansę, choć coraz bardziej mnie wkurza. Przeniesienia w czasie do przeszłości Maryna, wulgarna wręcz erotyka Nienackiego chyba nie są jednak dla mnie. Ale póki co czytam...

Początkowe rozdziały to straszne zamulanie , przeniesienia w czasie też bez sensu -ciężko się połapać o co chodzi . Czytając czułem się jak w podstawówce, z przymusowymi lekturami o "zaletach literackich" . Akcja rozkręci się potem . Ja mam do przeczytania ostatnią książkę ZN "Skiroławki" też ciężko idzie ,próbowałem i przerwałem. Ale nie poddam się .
_________________
Tarasująca zazwyczaj chodnik hałaśliwa gromada
niechlujnie ubranych mężczyzn koło budki z piwem rozstąpiła się przede mną z ogromnym
szacunkiem. Mój avatar to licznik od Ferrari 410.
 
 
Mig 
Twórca
Łukasz Supel -autor powieści samochodzikowych



Pomógł: 1 raz
Wiek: 43
Dołączył: 06 Sty 2018
Posty: 518
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2022-02-01, 23:56:36   

Przeczytałem. Książka trudna pod wieloma względami. Irytuje licznymi przeniesieniami w czasie, próbując chyba zgubić czytelnika. Momentami jest zła, jak ten las w oczach Horsta Soboty. Przeładowana erotyką i to wcale nie tylko taką subtelną, ale też wulgarną (gwałty) i obleśną (Stęborek z Romanikową, to nie mogło być piękne i zmyslowe). Wyraźną nienawiścią do leśników również nie zjednał sobie Nienacki mojej sympatii.
Ale docenić należy naprawdę świetne nakreślenie psychiki bohaterów, opisy ich wewnętrznych pragnień i konfliktów. Po przebrnięciu przez pierwsze kilka rozdziałów (tak, przebrnięciu, to chyba najbardziej trafne okreslenie) powoli zacząłem rozumieć mowę tej książki. Jak Horst Sobota rozumiał mowę lasu. I wtedy książka potrafi wciągnąć.
Odpoczynku przy niej nie zaznałem, jak choćby przy Paukszcie. Może nawet zmęczyła mnie ta lektura. Nie wiem, czy i kiedy sięgnę po jakąś powieść Nienackiego, prócz Samochodzika. Ale dokończyłem, więc coś mnie jednak w tych ostępach Wielkiego Lasu wciągnęło.
_________________
Ostatnio zmieniony przez Mig 2022-02-01, 23:57, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
MarcinB 
Fanatyk Samochodzika



Pomógł: 12 razy
Wiek: 43
Dołączył: 07 Wrz 2016
Posty: 3170
Skąd: Trzcianka
Wysłany: 2022-02-02, 05:18:19   

Mig, mam podobne odczucia, tylko Ty to ubrałeś ładniej w słowa. 👍 Szara Sowo czy fikcja.. Kiedyś milicja (i wczesna policja) nie interesowała się za bardzo co sie dzieje w domach. No chyba że się krew polała..
_________________


Rowerem po okolicy: www.facebook.com/28cali
Ostatnio zmieniony przez MarcinB 2022-02-02, 05:18, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
batura 
Czytał Samochodzika


Wiek: 44
Dołączył: 31 Maj 2007
Posty: 65
Wysłany: 2022-10-13, 18:40:20   

Przeczytałem i nie zrozumiałem...
Przeczytałem Wasze recenzje i oprócz jakiś "historycznych" doniesień o zniszczonym cmentarzu i wojny autora z Leśnikami, też nic do mnie nie przemawia.
Osobiście odbieram ją jak nowe przygody Maryn 007 lub raczej pierwowzór "MacGyvera" - tajnego agenta nie wiadomo od czego czyli od wszystkiego (przestępczość gospodarcza?), który swoją, zręcznością fizyczną i umysłową oraz swoim paskiem potrafi wyzwolić się z każdej trudnej sytuacji lub uratuje bliskie mu osoby ze wszystkich opresji. Wszystkie kobiety są jego, może pić Martini w najdroższym hotelu w Europie, Doklejony wąsik, walizka pieniędzy i pomiędzy kolejnymi zaliczeniami szukanie "Prawdziwej Miłości". Niestraszne zabijanie, strzelanie, walka wręcz i za razem praca na roli, oswajanie psa, konia, podstępy kłusowników i prawne dywagacje

Może gdybym przeczytał jeszcze raz to bardziej skupiłbym się na Sobocie jako głównym bohaterze, ale pomimo początkowej jego głównej roli znika z planu (spoiler) i jego walka z lasem pozostaje nierozstrzygnięta.

Po tych wszystkich "dorosłych" książkach doczytam jeszcze "Olbrachta" i "Zabójstwo" i będę musiał wyluzować szare komórki przy "LilaVati".
_________________
 
 
Berkut 
Stały bywalec forum
hodowca kur



Pomógł: 1 raz
Wiek: 53
Dołączył: 13 Lip 2018
Posty: 484
Skąd: Boleszyn
Wysłany: 2022-10-15, 05:31:50   

batura napisał/a:
Przeczytałem i nie zrozumiałem...
Przeczytałem Wasze recenzje i oprócz jakiś "historycznych" doniesień o zniszczonym cmentarzu i wojny autora z Leśnikami, też nic do mnie nie przemawia.

Myślę że Nienacki pisał bardzo dobre książki dla dzieci . Są na tyle dobre, że dorosłego nie zamulą . Dla dorosłych jednak czasem odrobinę przesadza z zagmatwaniem fabuły . Czytam dla rozrywki , nie chcę się zastanawiać i zmuszać do czytania . Gdyby nie samochodziki , nie czytał bym Nienackiego dla dorosłych . Jak chcę tajnego agenta, to mam książki Davida Morrella lekkie łatwe i przyjemne . Z Wielkiego lasu można by wywalić sporo tekstu z tymi przeniesieniami w czasie dla jasności akcji . Dla mnie jest to jakby rozwinięciem "Liści Dębu" , tylko jeszcze większy twardziel z zagmatwaniem akcji . Niby mam zastanawiać się na seksualnością i psychologią -jednak widzę twardziela robiącego swoje , a niewiasty są dodatkiem do tego interesu.
_________________
Tarasująca zazwyczaj chodnik hałaśliwa gromada
niechlujnie ubranych mężczyzn koło budki z piwem rozstąpiła się przede mną z ogromnym
szacunkiem. Mój avatar to licznik od Ferrari 410.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Reklama:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.

Zapoznaj się również z nasza Polityka Prywatnosci (z dn. 09.08.2019)

  
ROZUMIEM
Strona wygenerowana w 0,25 sekundy. Zapytań do SQL: 14