PanSamochodzik.net.pl Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Przesunięty przez: Czesio1
2012-10-02, 23:05
Dagome Iudex
Autor Wiadomość
Nietajenko 
Forumowy Badacz Naukowy
Ojciec dwójki dzieci



Pomógł: 32 razy
Wiek: 44
Dołączył: 25 Lip 2011
Posty: 11942
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2018-01-08, 08:58:06   

bans napisał/a:
Uwielbiam tę książkę

To się zaczyna robić podejrzane. Już drugi raz w krótkim okresie czasu zgadzam się z kolegą bansem. ;-)
_________________
 
 
Even 
Moderator
żywa skamielina forumowa



Pomógł: 22 razy
Dołączył: 04 Wrz 2007
Posty: 5042
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2018-01-08, 11:16:48   

Kustosz napisał/a:
Halo! Jest tu jeszcze ktoś, kto przygody z twórczością Nienackiego nie zaczynał od Samochodzików?:)

Być może ja? Nie pamiętam już czy lekturę Nienackiego zacząłem od "Uroczyska", "Z głębokości" czy od "Sumienia". Samochodziki dopiero "się pisały" ;-)
_________________


Martin Even
Grands Boulevards.
Akty meskie i kobiece bez odchyleń w stronę pornografii
Błogosławieni, którzy nie mając nic do powiedzenia, milczą
 
 
Mysikrólik 
Maniak Samochodzika



Pomógł: 6 razy
Dołączył: 15 Lut 2010
Posty: 5246
Skąd: Opalenica
Wysłany: 2018-01-08, 12:38:12   

Wowax napisał/a:
Even napisał/a:
Samochodziki dopiero "się pisały"

To musisz mieć ze 100 lat :D


A nie widzisz podpisu pod moderatorem? :027:
_________________
 
 
Even 
Moderator
żywa skamielina forumowa



Pomógł: 22 razy
Dołączył: 04 Wrz 2007
Posty: 5042
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2018-01-08, 13:02:59   

Cytat:
To musisz mieć ze 100 lat :D

Ale za to wyglądam na kilkaset :p
_________________


Martin Even
Grands Boulevards.
Akty meskie i kobiece bez odchyleń w stronę pornografii
Błogosławieni, którzy nie mając nic do powiedzenia, milczą
 
 
Antracyt 
Fanatyk Samochodzika



Pomógł: 7 razy
Wiek: 49
Dołączył: 30 Sty 2017
Posty: 1272
Skąd: Łódź
Wysłany: 2018-01-08, 18:40:00   

Even napisał/a:
Nie pamiętam już czy lekturę Nienackiego zacząłem od "Uroczyska", "Z głębokości" czy od "Sumienia". Samochodziki dopiero "się pisały"


Zdecydowanie zacząłem od PS, pozycje dla dorosłych łyknąłem już po osiągnięciu pełnoletności. :oops: :oops:
_________________
Zbieram na WOŚP ./redir/eskarbonka.wosp.org.pl/gtfe1v


Jestem na budowie, zaraz wracam!




www.polandonbike.com.pl



Ostatnio zmieniony przez Antracyt 2018-01-08, 18:41, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Kustosz
[Usunięty]

Wysłany: 2018-01-08, 19:05:59   

Even napisał/a:
Kustosz napisał/a:
Halo! Jest tu jeszcze ktoś, kto przygody z twórczością Nienackiego nie zaczynał od Samochodzików?:)

Być może ja? Nie pamiętam już czy lekturę Nienackiego zacząłem od "Uroczyska", "Z głębokości" czy od "Sumienia". Samochodziki dopiero "się pisały" ;-)

Już się tak nie postarzaj:) I zdradź mi jak małolat był w stanie przebrnąć przez "Z głębokości" bo nie wydaje mi się to możliwe:)
 
 
Even 
Moderator
żywa skamielina forumowa



Pomógł: 22 razy
Dołączył: 04 Wrz 2007
Posty: 5042
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2018-01-09, 08:50:43   

Kustosz napisał/a:
zdradź mi jak małolat był w stanie przebrnąć przez "Z głębokości" bo nie wydaje mi się to możliwe:)

Jak Nienacki pisał "Templariuszy" zaczynałem być nastolatkiem ;-)
Nie twierdzę, że wówczas wszystko prawidłowo zrozumiałem. "Z głębokości" przeczytałem, bo byłem na etapie szukania powieści Nienackiego w zakładowej bibliotece u ojca w pracy, pewnie po przeczytaniu Uroczyska.
Od kiedy pamiętam mój ojciec chorował na gruźlicę i z tą chorobą byłem "za pan brat".
Na dodatek moja matka pracowała w szpitalu (co prawda nie gruźliczym) i często z różnych powodów zabierała mnie z sobą do pracy. Tam, mimo woli byłem światkiem różnych rozmów personelu. ;-)
_________________


Martin Even
Grands Boulevards.
Akty meskie i kobiece bez odchyleń w stronę pornografii
Błogosławieni, którzy nie mając nic do powiedzenia, milczą
 
 
Berkut 
Stały bywalec forum
hodowca kur



Pomógł: 1 raz
Wiek: 53
Dołączył: 13 Lip 2018
Posty: 395
Skąd: Boleszyn
Wysłany: 2019-10-09, 07:45:09   

Przeczytałem dzieło które Nienacki uważał za swoje największe dokonanie literackie . Da się to przeczytać , ale szału nie ma . Jest za dużo imion , nazw ,faktów . Wszystko dzieje się za szybko . Nie da się lubić "Dago" , paskudny typ, gorszy od Adolfa Hitlera , Stalina i szefa mafii Pruszkowskiej . Ale znam kogoś podobnego (osobiście ), ta obsesja posiadania władzy , ktoś taki jest niesamowicie nudny , przebywanie z nim to katorga . Książka w wielkim skrócie polega na ścinaniu głów znajomym, wpuszczaniu podwładnych w kanał , jeżdżeniu po nich jak po burej suce , oraz dymaniu wszystkiego co nie zdąży uciec na drzewo (jedna uciekła -zabiła się sztyletem). Brakuje zwykłej akcji, typu: zabiłem zająca , szukam drewna żeby upiec uszatego , dostałem sraczki i siedzę trzecią godzinę w krzakach . Są jednak śmieszne fragmenty np , działalność szlachetnej pani Arne , oraz żona Piastuna, Gedynia i jej wymoczkowaty syn (pierwowzory katolickich intelektualistów i innych ojców kościoła).
Są też ciekawe cytaty np: "Wszystko na świecie istnieje tylko w taki sposób i pod taką postacią , pod jaką zostało nazwane. Jeśli rzekną bydlę , to zabiją go jak bydlę. Niewole wystarczy nazwać wolnością , a stanie się wolnością , niesprawiedliwość sprawiedliwością , zło dobrem , a dobro złem . Nie ma niczego poza nazwą !"
Oraz ten "Jeśli władca chce zabrać ludowi wolność w każdej sprawie , musi najpierw zacząć od zabrania wolności obyczajów i wprowadzeniu surowości w ich życiu, nazywając rozpustą wszystko czym się radował. Dlatego nawet w domu swoim , nawet z żoną czy nałożnicą w łożu nie może się czuć wolnym, albowiem od wolności obyczajów zaczyna się wszelka ludzka wolność ".
Najlepszy jest tom drugi , kupiłem sobie wersje z pierwszego wydania w trzech tomach , nawet dobrze się czyta , bo duże kartki , nie rozłazi się itp (tyle że drogie jest to wydanie -dwa pierwsze tomy niby są tanie , ale trzeci ma cenę z kosmosu ).
Poszukam i przeczytam książki Machiavellego , wiem mniej-więcej co za typ , ale nic konkretnego nie czytałem z jego "dzieł".
_________________
Tarasująca zazwyczaj chodnik hałaśliwa gromada
niechlujnie ubranych mężczyzn koło budki z piwem rozstąpiła się przede mną z ogromnym
szacunkiem. Mój avatar to licznik od Ferrari 410.
 
 
Muzygog 
Fanatyk Samochodzika



Pomógł: 24 razy
Wiek: 59
Dołączył: 04 Lis 2017
Posty: 3241
Skąd: Pasym
Wysłany: 2019-10-09, 09:37:56   

Cytat:
ale trzeci ma cenę z kosmosu


W tym szaleństwie jest metoda.
Rybakowa "Dzieci Arbatu", "Trzydziesty piąty i później" mają cenę ludzką, a ostatnia część "Proch i pył" (słaba, zresztą i pisana na kolanie) - zaporową.
_________________
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 53 razy
Wiek: 59
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 10000
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2019-10-09, 17:25:01   

Berkut napisał/a:
Poszukam i przeczytam książki Machiavellego , wiem mniej-więcej co za typ , ale nic konkretnego nie czytałem z jego "dzieł".


Gorąco polecam, szczególnie "Rozważania nad pierwszym dziesięcioksiągiem..."
_________________
Z 24
 
 
walec drogowy 
Słyszał o Samochodziku


Wiek: 47
Dołączył: 19 Lut 2014
Posty: 39
Skąd: północ kraju
Wysłany: 2020-02-25, 13:12:31   

Śmiem twierdzić, że w dobie obecnej ,,polityki historycznej" TVP (Korona Królów) oraz serialowego Wiedźmina, Dago wypadł by całkiem zgrabnie przy ewentualnej ekranizacji. Tylko ten ciągły sex ze wszystkimi kobietami w powieści raczej przekreśla szanse naszego bohatera na ewentualne ekranowe laury :D
 
 
Czytalski 
Uwielbia Samochodzika



Pomógł: 1 raz
Wiek: 39
Dołączył: 30 Gru 2019
Posty: 821
Skąd: Elbląg
Wysłany: 2022-06-23, 20:28:36   

Druga wersja Dagome Iudex pojawiła się na OLX Historia sekretna
_________________
 
 
Kynokephalos 
Moderator
Przewodniczący Kapituły Samochodzik. Książka Roku



Pomógł: 110 razy
Dołączył: 07 Cze 2011
Posty: 6400
Skąd: z dużego miasta.
Wysłany: 2022-06-25, 08:01:40   "Dagome iudex" jako powieść piastowska

Jeszcze jedno spojrzenie na temat przyczyn niewielkiego oddźwięku „Dagome iudex” zaproponowała Natalia Lemann z Uniwersytetu Łódzkiego w artykule pd tytułem
„Linia królewska Odry” - literackie strategie „pisania narodu” na przykładzie sygnifikacji polskości Ziem Odzyskanych w powieści piastowskiej (od II wojny światowej do 1989 roku)”
(Czytanie Literatury, Łódzkie Studia Literaturoznawcze, 5/2016, ./redir/dx.doi.org/10.18778/2299-7458.05.07)

Cytuję akapit:
================================================================================
Powieść piastowska − charakterystyka i główne tematy

Siła oddziaływania społecznego mitu piastowskiego w powojennej Polsce najmocniej uwidoczniona była w tzw. powieści piastowskiej, niezwykle popularnej w pierwszych dekadach po zakończeniu II wojny światowej. Swą inercję straciła dopiero u schyłku PRL-u, czego symbolicznym wyrazem jest wydawana w latach 1989–1990 trzytomowa powieść Zbigniewa Nienackiego Dagome iudex, znana też pod tytułem Historia sekretna. Trudno zrozumieć absolutne fiasko tej powieści. Została ona zlekceważona zarówno przez czytelników, jak i recenzentów. Zbigniew Nienacki był przecież autorem kultowych powieści dla młodzieży o przygodach Pana Samochodzika, pisywał też książki ocierające się o pornografię, na przykład Raz w roku w Skiroławkach czy Wielki Las. Kiedy więc sięgnął po gatunek powieści piastowskiej, a powieść historyczną poszerzył o elementy baśni i fantasy, silnie podszyte erotyką (powieść miała być według pisarza współczesną odpowiedzią na Starą baśń Kraszewskiego), trudno było się spodziewać czegoś innego, niż kolejnego sukcesu. Tak się jednak nie stało być może dlatego, że na przełomie lat 1989/1990 wszystko, co kojarzyło się z obalonym właśnie systemem komunistycznym, było źle widziane. Nie da się ukryć, że powieść piastowska była postrzegana właśnie jako jedno z narzędzi propagandy PRL-u. Na odrodzenie tego gatunku należało poczekać do początku nowego milenium. Na skutek intensywnych przemian dyskursu historycznego i jego ponownego przybliżenia się do literatury pięknej, a także wymykania się dyskursu historycznego z rąk zawodowych historyków oraz kariery tzw. histotainment, ma miejsce postępująca hybrydyzacja gatunkowa powieści historycznej – a więc i piastowskiej. Dlatego też współcześnie do powieści piastowskiej coraz częściej zaliczane są utwory fantasty historycznej (cykl o wojnach husyckich Andrzeja Sapkowskiego oraz cykl Gwiazda Wenus, Gwiazda Lucyfer o średniowiecznym magu Witelonie pióra Witolda Jabłońskiego). Do bardziej klasycznej postaci gatunku sięga w swej twórczości Elżbieta Cherezińska, autorka powieści Gra w kości oraz cyklu Niewidzialna korona, a także opowieści o siostrze Bolesława Chrobrego Świętosławie (Sigrida Storada), królowej Danii, Szwecji, Norwegii i Anglii: Harda i Królowa.

================================================================================

Cóż, niektórzy czytelnicy powiedzą, że „Dagome iudex” jest po prostu słabiej napisany, słabszym stylem niż wymienione tu nowsze powieści (z dokładnością do tego czy innego nazwiska, zależnie od gustu). A także słabiej niż klasyki wspomniane w innych miejscach artykułu Natalii Lemann: cykl „Bolesław Chrobry” Gołubiewa, „Saga o Jarlu Broniszu” Grabskiego, powieści Bunscha od „Dzikowego skarbu” do „Przełomu” i „Srebrne orły” Parnickiego.

Ale możliwe, że oprócz tego rzeczywiście zaważył niefortunny czas wydania „Dagome” - i to nie tylko z powodów ekonomicznych, które zaowocowały brakiem promocji.

Pozdrawiam,
Kynokephalos
_________________
Wonderful things...
Zwycięzca rywalizacji rowerowej w 2019 r.

 
 
Bóbr Mniejszy 
Twórca
Autor książki biograficznej



Pomógł: 17 razy
Wiek: 43
Dołączył: 26 Maj 2018
Posty: 3768
Skąd: Zduńska Wola/Georgetown
Wysłany: 2022-06-25, 16:49:36   Re: "Dagome iudex" jako powieść piastowska

Kynokephalos napisał/a:
Ale możliwe, że oprócz tego rzeczywiście zaważył niefortunny czas wydania „Dagome” - i to nie tylko z powodów ekonomicznych, które zaowocowały brakiem promocji.


Piszę o tym tutaj:
https://pansamochodzik.net.pl/viewtopic.php?p=518607#518607
Moim zdaniem czas wydania był główną przyczyną niepowodzenia tej powieści. Gdyby została wydana we wspomnianym w Twoim cytacie okresie "piastowskiej" prosperity, to - nawet jeśli gorzej napisana - byłaby zapewne na równi ze "Skiroławkami".
Okres przemian i przeszłość Nienackiego nie pomogły, ale drugim dużym powodem było moim zdaniem bankructwo wydawnictwa...
_________________
 
 
Kynokephalos 
Moderator
Przewodniczący Kapituły Samochodzik. Książka Roku



Pomógł: 110 razy
Dołączył: 07 Cze 2011
Posty: 6400
Skąd: z dużego miasta.
Wysłany: 2022-06-26, 07:12:25   Re: "Dagome iudex" jako powieść piastowska

Bóbr Mniejszy napisał/a:
Gdyby została wydana we wspomnianym w Twoim cytacie okresie "piastowskiej" prosperity, to - nawet jeśli gorzej napisana - byłaby zapewne na równi ze "Skiroławkami".

Niewykluczone. Moim zdaniem literacko powieść jest niedopracowana - została ukończona może zbyt pośpiesznie i w niektórych miejscach jej tekst wygląda właściwie jak szkic akcji, który dopiero należałoby rozwinąć w dojrzałą, soczystą narrację. ALE: proza Witolda Jabłońskiego, wspomnianego tu, choć wykazuje podobne cechy, została jednak przez odbiorców zaakceptowana.

Więc gdyby czas wydania „Dagome” przesunąć w przeciwną stronę, opóźnić je?

Nie chcę robić z Nienackiego wizjonera czy prekursora, chociaż sam lubił mówić w tych tonach o swojej powieści. Ale może jest coś w tym, że pora sprzyjająca owej hybrydyzacji gatunku powieści historycznej jeszcze wtedy nie nadeszła? Czytelnicy byli przyzwyczajeni do bardziej bezpośredniego traktowania wydarzeń historycznych, polska fantastyka zajmowała się głównie tematyką technologiczną i socjologiczną, a fikcja historyczna była czymś innym niż łączeniem historii z baśniami i magią - co wielu przyjęłoby jako niepoważną literaturę dla dzieci.

W efekcie powstało takie - z punktu widzenia ówczesnych czytelników - ni to no owo. Autor nie wpisał się w oczekiwania żadnej grupy - ani amatorów lekkich książek przygodowych, ani łowców „problemowej”, futurystycznej fantastyki, ani poszukiwaczy efektów erotycznych, ani tych przyzwyczajonych do klasycznej, bardziej dosłownej powieści historycznej. Jednych rozczarował, innych zanudził, wielu nie wiedziało, o co mu chodzi.

To wszystko piszę, oczywiście, w oderwaniu od czynników ekonomicznych, które słusznie przypominasz dla zachowania pełnego obrazu.

Pozdrawiam,
Kynokephalos
_________________
Wonderful things...
Zwycięzca rywalizacji rowerowej w 2019 r.

 
 
batura 
Czytał Samochodzika


Wiek: 44
Dołączył: 31 Maj 2007
Posty: 58
Wysłany: 2022-09-04, 22:42:23   

Berkut napisał/a:
Przeczytałem dzieło które Nienacki uważał za swoje największe dokonanie literackie . Da się to przeczytać , ale szału nie ma . Jest za dużo imion , nazw ,faktów . Wszystko dzieje się za szybko . Nie da się lubić "Dago" , paskudny typ, gorszy od Adolfa Hitlera , Stalina i szefa mafii Pruszkowskiej . Ale znam kogoś podobnego (osobiście ), ta obsesja posiadania władzy , ktoś taki jest niesamowicie nudny , przebywanie z nim to katorga . Książka w wielkim skrócie polega na ścinaniu głów znajomym, wpuszczaniu podwładnych w kanał , jeżdżeniu po nich jak po burej suce , oraz dymaniu wszystkiego co nie zdąży uciec na drzewo (jedna uciekła -zabiła się sztyletem). Brakuje zwykłej akcji, typu: zabiłem zająca , szukam drewna żeby upiec uszatego , dostałem sraczki i siedzę trzecią godzinę w krzakach . Są jednak śmieszne fragmenty np , działalność szlachetnej pani Arne , oraz żona Piastuna, Gedynia i jej wymoczkowaty syn (pierwowzory katolickich intelektualistów i innych ojców kościoła).
Są też ciekawe cytaty np: "Wszystko na świecie istnieje tylko w taki sposób i pod taką postacią , pod jaką zostało nazwane. Jeśli rzekną bydlę , to zabiją go jak bydlę. Niewole wystarczy nazwać wolnością , a stanie się wolnością , niesprawiedliwość sprawiedliwością , zło dobrem , a dobro złem . Nie ma niczego poza nazwą !"
Oraz ten "Jeśli władca chce zabrać ludowi wolność w każdej sprawie , musi najpierw zacząć od zabrania wolności obyczajów i wprowadzeniu surowości w ich życiu, nazywając rozpustą wszystko czym się radował. Dlatego nawet w domu swoim , nawet z żoną czy nałożnicą w łożu nie może się czuć wolnym, albowiem od wolności obyczajów zaczyna się wszelka ludzka wolność ".
Najlepszy jest tom drugi , kupiłem sobie wersje z pierwszego wydania w trzech tomach , nawet dobrze się czyta , bo duże kartki , nie rozłazi się itp (tyle że drogie jest to wydanie -dwa pierwsze tomy niby są tanie , ale trzeci ma cenę z kosmosu ).
Poszukam i przeczytam książki Machiavellego , wiem mniej-więcej co za typ , ale nic konkretnego nie czytałem z jego "dzieł".


Przeczytałem, czyta się szybko niezależnie od kartek i zdecydowanie podpisuję się pod Twoją wypowiedzią.

Od siebie dodam tylko, że 3 tom, a w zasadzie tak od jego połowy "to nic się nie dzieje", treść tak na "dojechanie" do końca, żeby zakończyć ale już bez jakiegoś pomysłu.

Może tylko ja mam takie wrażenie, ale to już nie pierwszy tytuł w którym końcówka jest niedopracowana.

Warstwę historyczna też jest ciekawa. Sprawdzałem niektóre wątki i byłem zaskoczony, Dago, Piastun, Olbrzymi, czy też wątek z Popielem (że zjadły go myszy) ma inne odzwierciedlenie w historii niż to czego uczą nas w szkole.
_________________
 
 
Protoavis 
Admin Emeritus
Archeolog książkowy



Pomógł: 47 razy
Dołączył: 13 Sty 2013
Posty: 7104
Skąd: PRL
Wysłany: 2022-09-05, 16:19:19   

batura napisał/a:
Może tylko ja mam takie wrażenie, ale to już nie pierwszy tytuł w którym końcówka jest niedopracowana.


Słusznie, Z.N. schrzanił też zakończenie "Laseczki...".
_________________
Nasze forum na facebooku: ./redir/facebook.com/pansamochodzikforum

Ostatnio zmieniony przez Protoavis 2022-09-05, 16:20, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Bóbr Mniejszy 
Twórca
Autor książki biograficznej



Pomógł: 17 razy
Wiek: 43
Dołączył: 26 Maj 2018
Posty: 3768
Skąd: Zduńska Wola/Georgetown
Wysłany: 2022-09-05, 16:47:55   

Protoavis napisał/a:
Słusznie, Z.N. schrzanił też zakończenie "Laseczki...".

Hm... w kórym momencie?
_________________
 
 
Protoavis 
Admin Emeritus
Archeolog książkowy



Pomógł: 47 razy
Dołączył: 13 Sty 2013
Posty: 7104
Skąd: PRL
Wysłany: 2022-09-05, 22:37:26   

Bóbr Mniejszy napisał/a:
Protoavis napisał/a:
Słusznie, Z.N. schrzanił też zakończenie "Laseczki...".

Hm... w kórym momencie?


Mniej więcej w połowie. Nietuzinkowy początek, wyróżniający tę powieść spośród innych kryminałów PRL-owskich, a później - "kalka fabularna".
Pewnie inaczej odbiera "Laseczkę" osoba, która nie sięga często po kryminały z tamtych lat, ale kto przeczytał trochę Kluczyków, Jamników, Labiryntów, czy Ew, pewnie przychyli się do tej opinii.
_________________
Nasze forum na facebooku: ./redir/facebook.com/pansamochodzikforum

 
 
Bóbr Mniejszy 
Twórca
Autor książki biograficznej



Pomógł: 17 razy
Wiek: 43
Dołączył: 26 Maj 2018
Posty: 3768
Skąd: Zduńska Wola/Georgetown
Wysłany: 2022-09-06, 00:36:10   

Rzeczywiście, wielu z tych serii kryminałów nie czytałem, ale fabuła "Laseczki..." jest dla mnie naturalna. Najpierw poznajemy jej historię, przy okazji na bieżąco przybywa nieboszczyków, a potem akcja nabiera tempa. Jeśli porównać tę powieść do reszty Jamników itp. to zapewne nie ma tam żadnych oryginalnych sensacji, ale sama w sobie jest na wysokim poziomie. A na pewno wyższym, niż część jej konkurencji spod tych znaków.
_________________
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Reklama:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.

Zapoznaj się również z nasza Polityka Prywatnosci (z dn. 09.08.2019)

  
ROZUMIEM
Strona wygenerowana w 0,4 sekundy. Zapytań do SQL: 13