PanSamochodzik.net.pl Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
PS jak Sobiesław Zasada
Autor Wiadomość
drNo 
Stały bywalec forum


Dołączył: 01 Mar 2022
Posty: 376
Skąd: Gród Ziemowita
Wysłany: 2022-07-11, 09:35:34   PS jak Sobiesław Zasada

Czytając niedawno NW (Wydawnictwo Pojezierze, seria "kolorowa") natrafiłem na poniższe zdanie:

"Na półtorakilometrowym odcinku do parku rozwinąłem szybkość jak Zasada w Argentynie, gdy walczył o Grand Premio" (str. 204)

Z ciekawości postanowiłem sprawdzić jaka to była prędkość.

Okazuje się, że Sobiesław Zasada pokonał trasę wyścigu Grand Premio Argentino odbywającym się w dniach 4-8.11.1967r. ze średnią prędkością 140,6 km/h.

Dzięki temu możemy również uściślić czas pisania oraz czas akcji NW.

Źródło, z którego mógł korzystać ZN w załączeniu - "Motor" nr 47/67 z 19 listopada 1967r.

Załączone skany pochodzą ze strony: www.kwa-kwa.pl , na której można znaleźć więcej informacji i artykułów archiwalnych.

Zasada Motor 1967-zagranica-rajd argentyna 1.jpg
Plik ściągnięto 12 raz(y) 130,7 KB

Zasada Motor 1967-zagranica-rajd argentyna.jpg
Plik ściągnięto 11 raz(y) 79,25 KB

 
 
Szara Sowa 
Ojciec Zarządzający



Pomógł: 125 razy
Wiek: 55
Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 44383
Skąd: Poznań
Wysłany: 2022-07-11, 09:52:39   

Cytat:
Z ciekawości postanowiłem sprawdzić jaka to była prędkość.

Okazuje się, że Sobiesław Zasada pokonał trasę wyścigu Grand Premio Argentino odbywającym się w dniach 4-8.11.1967r. ze średnią prędkością 140,6 km/h.


W tamtych czasach taka wzmianka mogła zrobić wielkie wrażenie! Zresztą nawet dziś robi, bo jak czytam było to rajd terenowy!
_________________
Nasze forum na facebooku: ./redir/facebook.com/pansamochodzikforum
Nasza forumowa geościeżka keszerska: ./redir/pansamochodzik.net.pl/viewtopic.php?p=240911#240911

 
 
Tytus Atomicus 
Stały bywalec forum


Pomógł: 3 razy
Dołączył: 12 Wrz 2017
Posty: 334
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2022-07-11, 16:13:05   

A tak przy okazji:
./redir/moto.rp.pl/tu-i-teraz/art36674691-92-letni-sobieslaw-zasada-ruszyl-malym-fiatem-do-turynu
 
 
Bóbr Mniejszy 
Twórca
Autor książki biograficznej



Pomógł: 17 razy
Wiek: 43
Dołączył: 26 Maj 2018
Posty: 3680
Skąd: Zduńska Wola/Georgetown
Wysłany: 2022-07-11, 16:19:21   

Było to po prostu wydarzenie bez precedensu, o czym wspominamy sobie tu:
https://pansamochodzik.net.pl/viewtopic.php?p=470464#470464 , podobnie jak np. zwycięstwo Krzysztofa Hołowczyca w Rajdzie Polski w 1996 roku. Wydaje mi się, że Nienacki chciał uwiecznić to wydarzenie, jak i samego kierowcę, a nie chodziło mu o konkretną prędkość, bo gdyby tak było, to podałby po prostu liczbę.

Czy Nienacki przeczytał o tym w "Motorze"? Jak wiemy, nie był pasjonatem motoryzacji, swoją wiedzę miał tylko na tyle, na ile było to niezbędne do "samochodzików". Lubił majsterkować, ale chyba nie dotyczyło to mechaniki. Moim zdaniem mógł przeczytać tak w "Motorze", jak i w "Trybunie Ludu" :p Albo zobaczyć, w wieczornych wiadomościach na przykład.

Gwoli ścisłości: sam S. Zasada w swej biografii nazywa tę imprezę wyścigiem, nie rajdem. Dziś różnice są łatwiejsze do wychwycenia: ogólnie rajd do zamknięte odcinki dróg i załogi w samochodach wpuszczane co minutę, lub więcej. A wyścig to bezpośrednia walka od kilku do kilkudziesięciu samochodów na torze, gdzie start i meta jest w tym samym punkcie, a w wozie znajduje się tylko kierowca.

Kiedyś nawet w rajdach załogi bardzo często doganiały się na trasie i ścigały między sobą. Tak było i w Gran Premio, a mimo to był to wyścig, nie wiem dlaczego. Nawet w przywołanym przez drNo artykule, autor sam nie może zdecydować.

Jedno jest pewne: nie można o nim powiedzieć "terenowy", bo taki odbywa się po bezdrożach, a tu jednak jakieś drogi były ;-)
_________________
Ostatnio zmieniony przez Bóbr Mniejszy 2022-07-11, 16:39, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
GrzegorzCh 
Twórca
Autor książek dokumentalnych



Pomógł: 5 razy
Dołączył: 15 Sty 2010
Posty: 1339
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2022-07-11, 22:01:35   

W tym temacie moje zdjęcie z września ub. roku z odsłonięcia pomnika Ayrtona Senny w Wałbrzychu. Sobiesław Zasada, Krzysztof Hołowczyc a ten trzeci to Marcin Biernacki, kierowca wyścigowy i też bardzo ciekawa postać.

Co do różnicy między rajdami a wyścigami to historycznie i jedne i drugie ewoluowały. Zaczęło się od wyścigów między miastami, gdzie startował kierowca i mechanik, potem wyścigi zaczęły być rozgrywane na trasach zamkniętych, powtarzalnych, mechanik przestał być potrzebny. Za to pojawiły się rajdy, rozgrywane na długich trasach, gdzie zaczął być niezbędny pilot. Ale i rajdy ewoluują, dzisiejsze rajdy są pewnie bardziej kompaktowe, niż wyścigi jeszcze 50 lat temu.

P2440518.JPG
Plik ściągnięto 8 raz(y) 227,52 KB

_________________
 
 
Bóbr Mniejszy 
Twórca
Autor książki biograficznej



Pomógł: 17 razy
Wiek: 43
Dołączył: 26 Maj 2018
Posty: 3680
Skąd: Zduńska Wola/Georgetown
Wysłany: 2022-07-12, 04:13:13   

Miałem nadzieję GrzegorzCh, że się odezwiesz i oświecisz nas ułamkiem swej wiedzy :p :564:

Swoją drogą nie wiem jak pan Zasada to robi... Znałem dwóch jegomości, którzy długo pozostawali w znakomitej kondycji, obaj byli po dziewięćdziesiątce i mieli poważną zaprawę wojenną i powojenną. Ale w wieku 91 lat przejechać rajd Safari, a rok później wozidełkiem marki Fiat 126p z Polski do Włoch - o tym nie słyszałem :galy:
_________________
 
 
Seth_22 
Fanatyk Samochodzika


Pomógł: 4 razy
Dołączył: 17 Cze 2013
Posty: 1557
Skąd: zDolny Śląsk
Wysłany: 2022-07-13, 17:35:03   

Bóbr Mniejszy napisał/a:
Było to po prostu wydarzenie bez precedensu, o czym wspominamy sobie tu:
https://pansamochodzik.net.pl/viewtopic.php?p=470464#470464 , podobnie jak np. zwycięstwo Krzysztofa Hołowczyca w Rajdzie Polski w 1996 roku. Wydaje mi się, że Nienacki chciał uwiecznić to wydarzenie, jak i samego kierowcę, a nie chodziło mu o konkretną prędkość, bo gdyby tak było, to podałby po prostu liczbę.

Czy Nienacki przeczytał o tym w "Motorze"? Jak wiemy, nie był pasjonatem motoryzacji, swoją wiedzę miał tylko na tyle, na ile było to niezbędne do "samochodzików". Lubił majsterkować, ale chyba nie dotyczyło to mechaniki. Moim zdaniem mógł przeczytać tak w "Motorze", jak i w "Trybunie Ludu" :p Albo zobaczyć, w wieczornych wiadomościach na przykład.

Gwoli ścisłości: sam S. Zasada w swej biografii nazywa tę imprezę wyścigiem, nie rajdem. Dziś różnice są łatwiejsze do wychwycenia: ogólnie rajd do zamknięte odcinki dróg i załogi w samochodach wpuszczane co minutę, lub więcej. A wyścig to bezpośrednia walka od kilku do kilkudziesięciu samochodów na torze, gdzie start i meta jest w tym samym punkcie, a w wozie znajduje się tylko kierowca.

Kiedyś nawet w rajdach załogi bardzo często doganiały się na trasie i ścigały między sobą. Tak było i w Gran Premio, a mimo to był to wyścig, nie wiem dlaczego. Nawet w przywołanym przez drNo artykule, autor sam nie może zdecydować.

Jedno jest pewne: nie można o nim powiedzieć "terenowy", bo taki odbywa się po bezdrożach, a tu jednak jakieś drogi były ;-)


Rajdy i wyścigu ewoluowały, jak pisał GrzegorzCh, i w jakimś sensie tak jest i teraz, ale w drugiej połowie lat 60. podział był w miarę klarowny. Z grubsza sam o tym napisałeś, ale podkreślmy to raz jeszcze - w wyścigach kierowca jedzie sam (lub zmienia się z innym kierowcą), mamy wspólny start (z pozycji lub lotny) i ścigamy się na zamkniętym torze, ulicznej pętli, w każdym razie w zależności od obiektu przejeżdżamy trasę kilkanaście-kilkadziesiąt (w Le Mans 24 kilkaset) razy, bez przerw z zatrzymaniem czasu. Dozwolone są natomiast (w zależności od kategorii wyścigowej) pit stopy, czyli zjazdy na stanowisko w alei serwisowanej, podczas których zmienia się opony, dolewa paliwo czy próbuje naprawiać uszkodzenia. Ok, wyjątkiem są wyścigi górskie.

To w dużym skrócie a propos wyścigów.

Tak naprawdę epoka wyścigów z jednego miasta do drugiego skończyła się wraz z powstaniem torów wyścigowych lub wyznaczanych w miastach tras ulicznych. Pierwsze powstawały na początku XX wieku, a ich wysyp nastąpił w latach 20., kiedy od użytku oddano m.in. Monzę, Spa-Francorchamps (z wykorzystaniem dróg łączących kilka miejscowości w Ardenach), Nurburgring czy Monako.

Wydaje mi się, że trochę zamieszania wprowadzili sami organizatorzy, określając imprezę mianem Gran Premio. Tego nie jestem pewien, bo piszę z pamięci, ale być może organizatorzy przygarnęli nazwę Grand Prix, ponieważ w latach 60. trwała przerwa w organizacji wyścigu Formuły 1 na torze w Buenos Aires, a właśnie do tych zawodów był tradycyjnie przypisany termin Gran Premio.

Zorganizowanie rajdu pod takim szyldem dodawało mu splendoru i było korzystne także z marketingowego punktu widzenia. Nie mówiąc już o tym, że w tle przewijał się wielki Juan Manuel Fangio, pięciokrotny mistrz świata F1.

Skąd dowiedział się o tym sukcesie Nienacki? O "Motor" go nie podejrzewam. Wygrana Zasady była jednak tak znacząca, że trąbiono o niej wszędzie. Dowodów oczywiście nie posiadam, ale nie sądzę, by Nienacki chciał jakoś szczególnie uwiecznić sukces pana Sobiesława. Moim zdaniem chodziło o czytelne niemal dla wszystkich skojarzenie - Tomasz jechał niczym Zasada, czyli piekielnie szybko.
_________________


Polemika z głupotą niepotrzebnie ją nobilituje.
Ostatnio zmieniony przez Seth_22 2022-07-14, 10:43, w całości zmieniany 8 razy  
 
 
GrzegorzCh 
Twórca
Autor książek dokumentalnych



Pomógł: 5 razy
Dołączył: 15 Sty 2010
Posty: 1339
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2022-07-13, 20:55:32   

pamiętam czasy późniejsze, ale w latach 60-tych o Zasadzie wiedział w Polsce każdy, coś jak teraz każdy wie, kto to Małysz.
Wystarczy np. zobaczyć:
./redir/www.tvp.pl/progra...03410626358a7c0
_________________
 
 
Bóbr Mniejszy 
Twórca
Autor książki biograficznej



Pomógł: 17 razy
Wiek: 43
Dołączył: 26 Maj 2018
Posty: 3680
Skąd: Zduńska Wola/Georgetown
Wysłany: 2022-07-14, 05:44:16   

Seth_22 napisał/a:
Wydaje mi się, że trochę zamieszania wprowadzili sami organizatorzy, określając imprezę mianem Gran Premio. Tego nie jestem pewien, bo piszę z pamięci, ale być może organizatorzy przygarnęli Grand Prix, ponieważ w latach 60. trwała przerwa w organizacji wyścigu Formuły 1 na torze w Buenos Aires, a właśnie do tych zawodów był tradycyjnie zarezerwowany termin Gran Premio.

Zorganizowanie rajdu pod takim szyldem dodawało mu splendoru i było korzystne także z marketingowego punktu widzenia. Nie mówiąc już o tym, że w tle przewijał się wielki Juan Manuel Fangio, pięciokrotny mistrz świata F1.

:564:
To może być słuszna koncepcja, jeśli chodzi o nazwanie tego morderczego rajdu wyścigiem, a w dodatku Gran Premio. Prestiż został zachowany, a i nazwa krótka, łatwa do wymówienia na całym świecie...

Również szacun za wiedzę Seth_22. Zajmujesz się tym zawodowo?

A skoro już mowa o Fangio, to on też na chwilę zagościł w rodzimej popkulturze. Jest taki film "Skok" z 1967 r. z Danielem Olbrychskim i Marianem Opanią w rolach głównych. Grają licealistów, którzy nie zdali matury, uciekli z domu i włócząc się nad morzem, zatrudniają sie w PGR. Tam ma miejsce dialog między Olbrychskim, a Bogdanem Baerem, który gra traktorzystę (cytuję z pamięci):
O - Jeździ pan jak Fangio!
B - Co za fandzio? Chcesz w trąbę?!
O - Co pan? Fangio to najlepszy automobilista świata. Argentyńczyk, czy ktoś... :D

W każdym razie, niezależnie z jakich przyczyn Nienacki wspomniał o Zasadzie - ciekawy, nienachalny, a wiekopomny akcent.

GrzegorzCh napisał/a:
pamiętam czasy późniejsze, ale w latach 60-tych o Zasadzie wiedział w Polsce każdy, coś jak teraz każdy wie, kto to Małysz.
Wystarczy np. zobaczyć:
./redir/www.tvp.pl/progra...03410626358a7c0

Godny podziwu pijar, jakbyśmy dzisiaj powiedzieli.
Na przełomie wieków to samo było z Hołowczycem. To z kolei moje czasy. Nawet (albo zwłaszcza) dzieci wiedziały o kogo chodzi. Reklamował czipsy, śpiewał disco polo, występował w TV. Dziś też by się to przydało, bo trzykrotne mistrzostwo Europy K. Kajetanowicza jakoś przeszło bez echa :/
_________________
Ostatnio zmieniony przez Bóbr Mniejszy 2022-07-14, 05:53, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Seth_22 
Fanatyk Samochodzika


Pomógł: 4 razy
Dołączył: 17 Cze 2013
Posty: 1557
Skąd: zDolny Śląsk
Wysłany: 2022-07-14, 09:32:00   

Tak, Bobrze Mniejszy.

Kiedyś oglądałem ten film, ale może warto sobie odświeżyć.
_________________


Polemika z głupotą niepotrzebnie ją nobilituje.
Ostatnio zmieniony przez Seth_22 2022-07-14, 09:33, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Seth_22 
Fanatyk Samochodzika


Pomógł: 4 razy
Dołączył: 17 Cze 2013
Posty: 1557
Skąd: zDolny Śląsk
Wysłany: 2022-07-14, 10:32:55   

GrzegorzCh napisał/a:
pamiętam czasy późniejsze, ale w latach 60-tych o Zasadzie wiedział w Polsce każdy, coś jak teraz każdy wie, kto to Małysz.
Wystarczy np. zobaczyć:
./redir/www.tvp.pl/progra...03410626358a7c0


Faktycznie! Zdążyłem już o tym zapomnieć :)
_________________


Polemika z głupotą niepotrzebnie ją nobilituje.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Reklama:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.

Zapoznaj się również z nasza Polityka Prywatnosci (z dn. 09.08.2019)

  
ROZUMIEM
Strona wygenerowana w 0,36 sekundy. Zapytań do SQL: 16