PanSamochodzik.net.pl Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Tajemnice przyrodnicze, czyli kryptozoologia
Autor Wiadomość
Duch 
Stały bywalec forum


Pomógł: 2 razy
Dołączył: 05 Wrz 2013
Posty: 304
Wysłany: 2022-01-21, 02:14:25   Tajemnice przyrodnicze, czyli kryptozoologia

Otwieram wątek poświęcony pełnej tajemnic paranauce, czyli kryptozoologii (oraz jej mającej mniejsze znaczenie siostrze kryptobotanice) :564: . Dodać należy, że ona się łączy z historią sztuki, bo badając jak my różne dawne kultury, co i rusz natrafia się na przedstawienia zwierząt, które "nie mogły wtedy żyć", bo podobno wymarły np. u schyłku epoki lodowcowej.

Dotyczy to także wczesnośredniowiecznej sztuki słowiańskiej. Na terenie Polski i Ukrainy pojawiają się np. przedstawienia hien jaskiniowych. Spotyka się je również w polskiej sztuce ludowej aż po dziś dzień. Coś wyglądającego trochę jak wilk, trochę jak koń, o końskiej posturze z grzywą, ale też z zębami i pazurami :diabelek: .

Odnośnie Ameryki Północnej, jeśli ktoś się zajmuje, jak my, Indianami, to stale natrafia na wątki żyjących tam podobno nawet do pocz. XIX w. słoni :043: (n.b. już teraz znaleziono dowody naukowe, że mamuty wyginęły tam znacznie później, niż dotąd sądzono). Co więcej, są informacje o słoniach zachowujących się w taki sposób, jak się rzeczywiste słonie zachowują - mówię o żyjących dziś gatunkach. Chodzi o niebezpieczne, agresywne :diabelek: :diabelek: :diabelek: osobniki, które wręcz polują na ludzi :diabelek: - tak się właśnie zachowują słonie, które straciły członków rodzin wskutek ludzkich polowań. Takie wątki występują w opowieściach indiańskich co najmniej od Wielkich Jezior po ujście Missisipi i sięgają one okresu kontaktów z Europejczykami.

Współcześnie w Polsce pojawiają się szczególnie wątki spotkań z rosomakiem ("polską chupacabrą/ "pomórnikiem") i jaszczurką zieloną:, a te ostatnie wręcz na masową skalę. Bardzo wiele relacji wygląda na tyle wiarygodnie, że nie można ich lekceważyć. Dodatkowo wśród polskich tradycyjnych koni chłopskich, tzw. koników polskich przetrwały wyraźnie geny koni arktycznych epoki lodowcowej, a wśród krów polskich czerwonych - częściowo geny tura :galy: !
Ja sam należę do zespołu, który dokonał w Polsce zupełnie niezwykłego odkrycia tzw. kotła ewolucyjnego, czyli miejsca, gdzie kształtują się nowe gatunki :) . W tej okolicy spotyka się takie dziwolągi, jak wodny chrzan (rośnie w szuwarach jak trzcina czy tatarak) albo podgrzybek brunatny rosnący na drewnie jak opieńka. Na razie są to raczej ekotypy, najwyżej podgatunki, z których dopiero w przyszłości mogą powstać gatunki.

Tematy kryptozoologiczne są "wałkowane" głównie przez Anglosasów, ale oni, niestety, zrobili z tego prymitywną sensację medialną i podchodzą do sprawy NIENAUKOWO. Bo tu nie o to chodzi, żeby dramatycznie opisywać jakieś spotkanie, tylko żeby STWIERDZIĆ, CZY ZWIERZĘ NAPRAWDĘ W DANYM MIEJSCU WYSTĘPUJE. To się powinno robić w taki sposób, że organizuje się wyprawy, ale nie w poszukiwaniu samych zwierząt, na co w przypadku rzadkich ssaków i dużych gadów (to one są głównym obiektem zainteresowań kryptozoologii) są bardzo małe szanse, zwłaszcza jeśli prowadzi ono nocny tryb życia. Szukać się powinno ŚLADÓW I TROPÓW. Wiadomo np., że drapieżniki oznaczają swoje terytoria kałem, a wytropienie zwierząt bardzo ułatwia w zimnym klimacie śnieg, a w ciepłym - błoto. DOPIERO JAK SIĘ ZNAJDZIE TEREN, NA KTÓRYM DANE ZWIERZĘ WYSTĘPUJE, WARTO SZUKAĆ JEGO SAMEGO.
Z kolei w Polsce robi się ODWROTNIE, bo wątki kryptozoologiczne u nas zamiata się "pod dywan" :( . Dotyczy to, niestety, bardzo często nawet tematów już potwierdzonych naukowo, których się po prostu programowo "nie drąży" :/ :/ :/ .
Rezultat jest w obu wypadkach podobny - poważni ludzie nie interesują się tematem nieznanych gatunków. Dominuje więc jedynie słuszna, "zdroworozsądkowa" i powtarzana od XIX w., ale zawsze okazująca się tak samo nieprawdziwą narracja pozytywistyczna, jakoby wszystko już odkryto. Zakłada ona tak naprawdę... bezsens uprawiania nauki :oops: :( .

Tego, że kryptozoologią WARTO SIĘ ZAJMOWAĆ, dowodzi tego nasz film o endemicznej przyrodzie (zwierzęta kręgowe) Wysp Kanaryjskich pt. "Galapagos Atlantyku". Fauna Wysp Kanaryjskich (choć w Polsce kojarzone są one z lenistwem pod palmą, nie z osobliwościami przyrodniczymi) przypominała bowiem właśnie te wyspy. Obecnie znajduje się tam "wymarłe" gatunki dużych jaszczurek; nie znaleziono jeszcze tylko dowodów na przetrwanie do dziś największej z nich (dziś wcale niekoniecznie musi być zresztą taka duża, gdyż na ogół te jaszczurki zostały zepchnięte przez ludzi i towarzyszącą im faunę na jakieś mało gościnne urwiska skalne). Wcale bym się nie zdziwił, gdyby odnaleziono nie tylko wszystkie żyjące tam niegdyś duże jaszczurki, ale i niektóre "wymarłe" ptaki (znalezienie dużych żółwi jest, niestety, mało prawdopodobne :( ). Na szczęście, wciąż więc nie brak "podważających w oburzający sposób zastany stan wiedzy oszołomów" :D . Dodam, że i naszym kotłem ewolucyjnym zaczynają się powoli interesować naukowcy :) .



Na Madagaskarze w okresie, gdy zaczynali badać go naukowcy, często natrafiali na szczątki j gniazda miejscowych strusi mamutaków, które wyglądały zupełnie współcześnie. DZIŚ WIEMY, ŻE WYGLĄDAŁY ONE WSPÓŁCZEŚNIE, GDYŻ TAKIE WŁAŚNIE BYŁY :D :D :D ! Tylko naukowcy mieli pecha i nie natrafili na same strusie, które wówczas jeszcze żyły. Najmłodsze znane kości mamutaka datowane są na... 1880 r. Przypomnijmy, że to już były czasy, kiedy od 8 lat istniał najstarszy na świecie park narodowy, Yellowstone.
Ostatnio zmieniony przez Duch 2022-01-21, 12:38, w całości zmieniany 12 razy  
 
 
Berta von S. 
Twórca
nienackofanka



Pomogła: 170 razy
Wiek: 52
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 32687
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2022-01-21, 10:47:04   Re: Tajemnice przyrodnicze, czyli kryptozoologia

Duch napisał/a:

Ja sam należę do zespołu, który dokonał w Polsce zupełnie niezwykłego odkrycia tzw. kotła ewolucyjnego, czyli miejsca, gdzie kształtują się nowe gatunki :) . W tej okolicy spotyka się takie dziwolągi, jak wodny chrzan (rośnie w szuwarach jak trzcina czy tatarak) albo podgrzybek brunatny rosnący na drewnie jak opieńka. Na razie są to raczej ekotypy, najwyżej podgatunki, z których dopiero w przyszłości mogą powstać gatunki.
(...)
To się powinno robić w taki sposób, że organizuje się wyprawy, ale nie w poszukiwaniu samych zwierząt, na co w przypadku rzadkich ssaków i dużych gadów (to one są głównym obiektem zainteresowań kryptozoologii) są bardzo małe szanse, zwłaszcza jeśli prowadzi ono nocny tryb życia. Szukać się powinno ŚLADÓW I TROPÓW.[/b]

A co to za zespół i gdzie jest ten kocioł ewolucyjny? Napisz, Duchu, coś więcej o Waszych poszukiwaniach i może jakieś foty wrzuć. :)

Chętnie bym zobaczyła np. tego podgrzybka rosnącego jak opieńka, bo sama znalazłam w zeszłym roku miejsce, gdzie podgrzybki wyrastają grupkami z pni (nomen omen blisko jeziorka o nazwie Kociołek :okulary: ), więc bym sobie porównała.
_________________
Drużyna 5

 
 
Duch 
Stały bywalec forum


Pomógł: 2 razy
Dołączył: 05 Wrz 2013
Posty: 304
Wysłany: 2022-01-21, 11:44:37   Re: Tajemnice przyrodnicze, czyli kryptozoologia

Jesteśmy półprofesjonalnym zespołem miłośników przyrody, chociaż coraz częściej współpracują z nami naukowcy.

Ten kocioł ewolucyjny to jest... okolica Warszawy! Bo tam mamy Europę w pigułce. Trochę prawdziwego klimatu umiarkowanego (też o charakterze przejściowym, trochę zachodnio-, a trochę wschodnioeuropejskim), trochę tajgi (lasy iglaste i brzozowe), trochę tundry (torfowiska wysokie i przejściowe), trochę środowisk typu stepowego i śródziemnomorskiego (fachowo pontyjsko-pannońskich). A centrum tego jest Las Bemowski między Warszawą a Puszczą Kampinoską. Bardzo zróżnicowany, z trochę cieplejszym klimatem w stylu rejonu Gór Świętokrzyskich i "siedzący" na podziemnej rzece, co kilkaset m inne środowisko z inną roślinnością. Zdjęcia postaram się kiedyś wrzucić, ale te podgrzybki miały małe kapelusze i długie trzony, czyli pokrój też bardziej typowy dla grzybów nadrzewnych rosnących w wiązkach. Wiatr mógł już je zanieść zarodniki na Mazury, to bardzo możliwe. Chrzan wodny też się sieje po okolicy; kilka lat temu słyszałem, że pojawił się na wschód od Warszawy, gdzieś chyba w rejonie Mińska.
Spośród zwierząt, osobliwością rejonu Puszczy Kampinoskiej jest leśny ekotyp kaczki krzyżówki (choć nie wiem, czy już się bardziej nie rozpowszechnił) oraz czapli siwej - ten ostatni wytwarza się dopiero aktualnie; czaple takie spotyka się w Lesie Bemowskim, ale tu się jeszcze nie gnieżdżą. Widocznie ich właściwym miejscem życia jest Puszcza Kampinoska. No, i coś bardziej już nieprzyjemnego, czyli KOMARY. Podobno żyje tu masa endemicznych gatunków komarów; Puszcza Kampinoska to komarza stolica Europy! W samym Lesie Bemowskim może być jeszcze "lepiej" w stosunku do jego rozmiarów, tylko nikt tego nie badał.

W Polsce mamy 2 takie główne kotły ewolucyjne, gdzie powstają nowe gatunki. Z tym, że jeden z nich, Tatry, jest już martwy, bo rośliny tatrzańskie nie mają się gdzie szerzyć :( . A nawet ulega erozji wskutek wypadków losowych czy działalności człowieka :( . W przeszłości wzmiankowano w nim bowiem liczne rośliny i zwierzęta, które dziś tam nie występują. Oficjalna wersja jest oczywiście taka, że nigdy nie występowały i podano je mylnie, ale wykopaliska paleontologiczne temu przeczą. Np. koziorożec, wzmiankowany z Tatr z XVII (przypuszczalnie endemit karpacki), jak się okazało żył niegdyś nawet na Jurze. Razem z kozicą, przy czym kozica występowała tam na pewno jeszcze po zakończeniu epoki lodowcowej; tak późnych kości koziorożca dotąd nie znaleziono Znaleziska w jaskiniach w przełomie Białki na granicy Spisza i Podhala wskazują też, że pardwy górska i mszarna przetrwały w rejonie Tatr koniec epoki lodowcowej. Tak więc relacja o spotkaniu w Tatrach w 1844 r. "dwóch białych ptaków, podobnych do cietrzewia" to raczej nie "fake news". Dodać należy, że geny pardwy górskiej karpackiej zapewne przetrwały w Alpach, bo pardwy to ptaki mocno migrujące, jak na kuraki, a z wyższych pasm Karpat Zachodnich jest w Alpy bliziutko. Populacje pardwy górskiej karpackiej i szwajcarskiej więc z pewnością się kontaktowały.
Wiele "wymarłych" roślin jednak przypuszczalnie wciąż rośnie w Tatrach, bo przecież urwisk górskich nikt nie badał. Zdobywano je tylko sportowo. Nawiasem mówiąc, z tego, że jakiś kocioł ewolucyjny stał się martwy, wynika KONIECZNOŚĆ OCHRONY CZYNNEJ, gdyż siedliska gatunków mogą się tam już raczej tylko się kurczyć :( . Chyba naukowcy i TPN nie bardzo zdają sobie z tego sprawę, gdyż "na tapecie" jest głównie ochrona bierna, tj. ograniczeniu użytkowania Tatr przez ludzi.

Kocioł warszawski jest natomiast żywy, aktywny i przypuszczalnie jest najważniejszym takim miejscem w Europie.

Zapewne jest jeszcze drugi kocioł nizinny, czyli polska część szczecińsko-bornholmskiej wyspy ciepła, ale on nie jest tak zróżnicowany środowiskowo (mozaika tylko atlantycko-pontyjskopannońska, bez elementów północnych), czyli ma mniejsze znaczenie. No, i są aktywne kotły górskie o mniejszym znaczeniu w innych częściach Karpat i Sudetów.
Ważnych kotłów górskich jest w Europie więcej. Jest też martwy kocioł wyżynny pełen endemitów gdzieś chyba w Walii w jakiejś dolinie, z roślinnością bardzo wilgociolubną. Więcej kotłów wyżynnych jest w krajach śródziemnomorskich, gdzie nie dotarł lodowiec, ani nawet jego przedpole.
Ostatnio zmieniony przez Duch 2022-01-21, 12:48, w całości zmieniany 15 razy  
 
 
Berta von S. 
Twórca
nienackofanka



Pomogła: 170 razy
Wiek: 52
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 32687
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2022-01-22, 00:24:29   

Las Bemowski?? Toś mnie zaskoczył! Już prędzej bym się spodziewała tego „kotła ewolucyjnego” w samym Kampinosie, bo i wydmy i bagna i torfowiska i motylowa łąka i różne typy lasu. Ale na tym niewielkim skrawku, w mieście… :zdziw:

Muszę się w takim razie wybrać na spacer, jak wiosna przyjdzie i się świat zazieleni, bo - wstyd przyznać - dotychczas bywałam w Lesie Bemowskim tylko w przelocie.
_________________
Drużyna 5

 
 
Duch 
Stały bywalec forum


Pomógł: 2 razy
Dołączył: 05 Wrz 2013
Posty: 304
Wysłany: 2022-01-22, 12:08:45   

W Lesie Bemowskim są nawet takie ikony ochrony przyrody, jak rysie, lilie złotogłów i storczyki obuwiki! Jak się zrobi cieplej, to proponuję się wybrać na łąkę na poligonie WAT (Małpi Gaj). Taka różnorodność owadów, jak tam, to tylko w tropikach! M.in. jest tam wiele gatunków dzikich pszczół, o których wymieraniu tyle się mówi. Są one tam tak różnorodne, że często nie udaje mi się ich zidentyfikować nawet przy pomocy popularnych kluczy. W Starodrzewie są "klasyczne" dzikie pszczoły miodne rasy środkowoeuropejskiej. Niedawno wykryliśmy w Bazie Radarowej ekstremalnie rzadką sowę, syczka, który prawdopodobnie gnieździ się tam od kilku lat i może mieć też w okolicy parę innych stanowisk. W sezonie letnio-jesiennym Las Bemowski to królestwo grzybów nadrzewnych. Z ciekawostek, warto też zwrócić uwagę na fiołki wonne wszystkich możliwych kolorów. To znaczy, nie tylko typowe ciemnofioletowe, ale i jasnofioletowe, białe, ciemnoróżowe, żółte i kolorów pośrednich. Są też czerwone zawilce gajowe, grzyby ziemnowodne i wiele innych dziwolągów. Dodatkowo są jeszcze żywe pomniki - drzewa w kształcie rzeźb. Jedno z nich (tzw. Babcia w Ciepłych Majtkach) jest świętym drzewem neopogan... Była największa w Polsce czeremcha zwyczajna, ale ją grzyby, niestety, zjadły :( . Dalej jednak stoi. Są też fragmenty lasu w pełni naturalnego, z samosiewu.

Kampinos nie jest aż tak różnorodny. W Lesie Bemowskim praktycznie środowiska się NIE POWTARZAJĄ. Widać, że co kilkadziesiąt lub kilkaset metrów rośnie inna roślinność. Przyczynia się do tego w dużym stopniu różnorodny skład wód gruntowych. Ale Kampinos też należy. Najlepszy dowód, że rośnie tam obok siebie roślinność stepowa i tundrowa. Należą też tereny zbiegu największych rzek Polski, czyli Bugu, Narwi i Wisły. Okolice Zalewu Zegrzyńskiego to jest naprawdę niezwykłe przyrodniczo miejsce. Ekstremalnie rzadką roślinę (uważano nawet, że w Polsce wymarła) znalazłem tam... rosnącą na drodze! I to sporo tam tego było! Takim miejscem jest też Równina Błońska, mimo jej znacznego zagospodarowania. Nietypowe przyrodniczo miejsca znajdują się również w Puszczy Sulejowskiej (poligon rembertowski). Na pewno należy do nich las lipowy... na wydmie, nad Lisim Bagnem. Ale to na mniejszą skalę.

Las Bemowski to jest naprawdę las tajemnic! Wciąż nie wiemy, co tam naprawdę żyje. Na razie ze wszystkich mitów nie potwierdziło się jeszcze tylko występowanie jelonka rogacza.
Ostatnio zmieniony przez Duch 2022-01-22, 12:31, w całości zmieniany 11 razy  
 
 
Berta von S. 
Twórca
nienackofanka



Pomogła: 170 razy
Wiek: 52
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 32687
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2022-01-23, 01:48:56   

Duch napisał/a:
W Lesie Bemowskim są nawet takie ikony ochrony przyrody, jak [b]rysie, lilie złotogłów i storczyki obuwiki...

Już wierzę, że warto! Na pewno się wybiorę i wrzucę na dowód relację. :)

Dzikie pszczoły niezbyt zachęcające, bo w wakacje mnie znowu jakaś użarła, ale storczyki, fiołki i lilie brzmią dobrze. A przede wszystkim te drzewa w kształcie rzeźb (Babcia w Ciepłych Majtkach jak żywa – wyguglałam sobie).

P.S. Puszczę Sulejowską znam. I okolice Zalewu.
_________________
Drużyna 5

 
 
Duch 
Stały bywalec forum


Pomógł: 2 razy
Dołączył: 05 Wrz 2013
Posty: 304
Wysłany: 2022-01-23, 14:42:00   

Berta von S. napisał/a:
Duch napisał/a:
W Lesie Bemowskim są nawet takie ikony ochrony przyrody, jak [b]rysie, lilie złotogłów i storczyki obuwiki...

Już wierzę, że warto! Na pewno się wybiorę i wrzucę na dowód relację. :)

Dzikie pszczoły niezbyt zachęcające, bo w wakacje mnie znowu jakaś użarła, ale storczyki, fiołki i lilie brzmią dobrze. A przede wszystkim te drzewa w kształcie rzeźb (Babcia w Ciepłych Majtkach jak żywa – wyguglałam sobie).

P.S. Puszczę Sulejowską znam. I okolice Zalewu.

Drzewa w kształcie rzeźb to głównie Starodrzew.

UWAGA! To, że ja o czymś piszę, że jest w Lesie Bemowskim, nie znaczy, że się na to akurat trafi. Tam jest dużo środowisk różniących się znacznie od siebie. Coś może mieć stanowisko złożone z paru roślin. A rysia ogólnie trudno jest spotkać, bo świetnie się kryje i chodzi głównie nocą. Las Bemowski to jest taka gęstwina i w dodatku podmokła, że nawet my nie możemy powiedzieć, że go dobrze znamy.

Agresywne są tylko pszczoły tworzące duże roje, a więc pszczoły miodne. Ale one mają gniazda z reguły wysoko na drzewach. Jest też opuszczona pasieka, gdzie zasiedliły ule.
Ostatnio zmieniony przez Duch 2022-01-23, 14:42, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Chemas 
Forumowy Badacz Naukowy
Kinomaniak wychowany na literaturze młodzieżowej



Pomógł: 46 razy
Wiek: 55
Dołączył: 04 Wrz 2021
Posty: 12482
Skąd: Złocieniec
Wysłany: 2022-01-26, 20:25:34   

Duch napisał/a:
Drzewa w kształcie rzeźb


U mnie jest taka aleja w parku zwyczajowo znanym Parkiem Żubra



A jeśli chodzi o kryptozwierzęta, to zawsze fascynowały mnie dwie odmiany smoki i jednorożce.
_________________


Sporadyczny turysta, kiedyś bardzo aktywny, serdecznie zaprasza na Pojezierze Drawskie
 
 
Berta von S. 
Twórca
nienackofanka



Pomogła: 170 razy
Wiek: 52
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 32687
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2022-01-26, 22:03:31   

Duch napisał/a:
UWAGA! To, że ja o czymś piszę, że jest w Lesie Bemowskim, nie znaczy, że się na to akurat trafi.

Spoko, nie będę mieć pretensji. ;-)

Chemas napisał/a:
U mnie jest taka aleja w parku zwyczajowo znanym Parkiem Żubra

Niesamowita ta aleja! Jak z jakiejś baśni. :)
_________________
Drużyna 5

 
 
Chemas 
Forumowy Badacz Naukowy
Kinomaniak wychowany na literaturze młodzieżowej



Pomógł: 46 razy
Wiek: 55
Dołączył: 04 Wrz 2021
Posty: 12482
Skąd: Złocieniec
Wysłany: 2022-01-26, 22:55:56   

Berta von S. napisał/a:
Niesamowita ta aleja! Jak z jakiejś baśni.


Tak dokładnie jest. To zdjęcie jest akurat z netu ściągnięte. Mam trochę porobionych swoich, muszę się tylko wziąć za przerzucenie ich na kompa. Jest taki jeden bliźniak, to znaczy dwa drzewa, które wyrosły z dwóch korzeni, a które potem się przeplatają. Zrosła się po prostu cała ta tkanka drzewna, jakby się przecieły.
Obiecuję, że niedługo powrzucam.

PS Ten park nazywa się Park Żubra podobno od nazwiska długiego opiekuna tego terenu, a był kiedyś po prostu ogrodem pałacowym.

./redir/pl.wikipedia.org/wiki/Park_%C5%BBubra_w_Z%C5%82ocie%C5%84cu
_________________


Sporadyczny turysta, kiedyś bardzo aktywny, serdecznie zaprasza na Pojezierze Drawskie
Ostatnio zmieniony przez Chemas 2022-01-26, 22:59, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Marcink 
Sympatyk Samochodzika



Wiek: 29
Dołączył: 07 Paź 2016
Posty: 170
Skąd: Lubelskie
Wysłany: 2024-01-31, 10:58:02   

Mam takie pytanie

literaturze znalazłem jedynie wzmiankę, w jednej z powieści dla młodzieży napisanej przez Martę Tomaszewską, której bohater napotyka na słynnego Tatzelwurm w okolicach Trybszu – miejscowości położonej w Kotlinie Nowotarskiej pomiędzy Gorczańskim a Pienińskim Parkiem Narodowym. To by się zgadzało z tym, co dr Shuker napisał o działalności Vasička – a co za tym idzie należałoby poszukać tych istot na Spiszu i w południowych rejonach GPN i/albo w północno-zachodniej części PPN. Ciekawy jestem, czy podobne opowieści krążą na obszarze słowackiego Spiszu.

./redir/wszechocean.blogspot.com/2019/01/dinozaury-w-gorcach.html
O jaką książkę może chodzić
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Reklama:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.

Zapoznaj się również z nasza Polityka Prywatnosci (z dn. 09.08.2019)

  
ROZUMIEM
Strona wygenerowana w 0,63 sekundy. Zapytań do SQL: 15