PanSamochodzik.net.pl Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Przesunięty przez: Czesio1
2012-10-09, 15:46
Człowiek z UFO - wrażenia
Autor Wiadomość
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 53 razy
Wiek: 59
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 10000
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2020-05-20, 16:53:09   

Robinoux napisał/a:
Hmm... ciekawe czy wyznawał także istnienie kobiet o urodzie neogotyckiej albo secesyjnej...


...W stylu dadaistycznym jest całkiem sporo...
_________________
Z 24
 
 
Robinoux 
Twórca
Autor książek dokumentalnych oraz poezji



Pomógł: 7 razy
Wiek: 50
Dołączył: 15 Sty 2010
Posty: 5088
Skąd: inąd
Wysłany: 2020-05-20, 19:12:46   

Też ci net w podpowiedziach wyświetlił listę zdjęć pań poszukiwanych, oskarżonych o rozboje i włamania? Ja od wczoraj się przyglądam, czy to nie któraś z moich sąsiadek :D
_________________


"Agencja Detektywistyczna. Tanio i dyskretnie. Paryż Bulwar Clochardów 10"
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 53 razy
Wiek: 59
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 10000
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2020-05-20, 23:33:34   

Robinoux napisał/a:
Też ci net w podpowiedziach wyświetlił listę zdjęć pań poszukiwanych, oskarżonych o rozboje i włamania? Ja od wczoraj się przyglądam, czy to nie któraś z moich sąsiadek :D


Jakaś "Krwawa Stokrotka"? Skąd mi się ten pseudonim przypałętał...?
_________________
Z 24
 
 
Berta von S. 
Administratorka Wspomagająca
nienackofanka



Pomogła: 155 razy
Wiek: 50
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 31633
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2020-05-21, 01:06:26   

Robinoux napisał/a:
Też ci net w podpowiedziach wyświetlił listę zdjęć pań poszukiwanych, oskarżonych o rozboje i włamania? Ja od wczoraj się przyglądam, czy to nie któraś z moich sąsiadek :D

Mi się kiedyś ciekawe panie wyświetliły, jak szukałam nut do jakiegoś utworu. ;-)
_________________
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 53 razy
Wiek: 59
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 10000
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2020-05-25, 23:28:11   

Jeżeli taki samochodzik klasy B jak NPPS trzyma się w tej lidze tylko dzięki postaci Marty, to PSiCzU trzyma się tylko dzięki Florentynie. W ogóle ta postać zasługuje na większą uwagę i szersze spojrzenie niż tylko na irytujacą i fatalnie się ubierającą monomaniaczkę. To PS jest przy niej żałosny i rozmemłany.
Podobnie żałosny i rozmemłany jest w PSiZR, jest tam jednak więcej detektywem, ale z kolei brak mu takiego kontrapunktu w postaci odpowiedniej partnerki jak Flo.
Jeszcze nie tak dawno nie myślałem (patrz mój post w niniejszym temacie z dnia 3. 03. br.), że coś takiego może mi przejść przez gardło, to jest przez klawiaturę, ale wiele względów wpłynęło na to, że PSiCzU jednak awansuje w moim prywatnym rankingu...
Przeczytałem jeszcze raz post Johna Dee z 21.02. br. i następujące po nim posty kolegów Rólki, Barabaszza, Muzygoga i Bobra Mniejszego

https://pansamochodzik.net.pl/viewtopic.php?p=429337#429337

...I należy się zgodzić z nimi.

Nie cofam oczywiście niczego co napisałem o zaprzepaszczeniu potencjalnych walorów kryjących się w temacie indiańsko-kolumbijsko-gangsterskim. I za to obrzydzę ZN-emu ten jego kocioł, kiedy już trafię do tej kotłowni...
_________________
Z 24
  
 
 
Chemas 
Forumowy Badacz Naukowy
Kinomaniak wychowany na literaturze młodzieżowej



Pomógł: 17 razy
Wiek: 54
Dołączył: 04 Wrz 2021
Posty: 4674
Skąd: Złocieniec
Wysłany: 2021-10-09, 12:54:03   

Z wielkim zainteresowaniem przeczytałem wszystkie wypowiedzi w tym wątku. Przez ten spory okres czasu przewinęły się przeróżne zdania na temat UFO, od skrajnie negatywnych, poprzez próbujące godzić i jednych i drugich (tych jest zdecydowanie najmniej moim zdaniem), po skrajnie pozytywne. W pewnym momencie miałem wrażenie, że tworzą się jakby dwa walczące ze sobą fronty. :)
Dobrze, że spamu za dużo nie było, ponieważ jestem właśnie w trakcie odświeżania sobie tej części (gdzieś w połowie). I w sumie to zgłupiałem...
Do czasu ponownego czytania (chyba w sumie już czwartego, ale po dużej przerwie) bylem raczej negatywnie nastawiony, co z resztą wyraziłem w którymś z wątków. Jednak w miarę czytania zaczynam się przekonywać. Nie skończyłem jeszcze, ale jedno muszę powiedzieć, powieść jest nierówna.
Jak skończę, będzie więcej refleksji.
_________________


Sporadyczny turysta, kiedyś bardzo aktywny, serdecznie zaprasza na Pojezierze Drawskie
 
 
Chemas 
Forumowy Badacz Naukowy
Kinomaniak wychowany na literaturze młodzieżowej



Pomógł: 17 razy
Wiek: 54
Dołączył: 04 Wrz 2021
Posty: 4674
Skąd: Złocieniec
Wysłany: 2021-10-14, 19:57:32   

Skończyłem, z przerwami, ale to z braku czasu wyłącznie.
Muszę stwierdzić, że wielu, którzy twierdzili, że powieść spowalnia swoje tempo i lekko przynudza w środku, jest prawdą. Za to samo zakończenie spowodowało, że się lekko rozczuliłem. Poza tym zdecydowanie wygląda na pożegnanie Mistrza z Panem Tomaszem. Mam takie wrażenie.
Florentyna jest the best!!!
_________________


Sporadyczny turysta, kiedyś bardzo aktywny, serdecznie zaprasza na Pojezierze Drawskie
 
 
Czytalski 
Uwielbia Samochodzika



Pomógł: 1 raz
Wiek: 39
Dołączył: 30 Gru 2019
Posty: 811
Skąd: Elbląg
Wysłany: 2021-11-26, 20:27:27   

Jest konkurs, więc UFO wpadło w kolejkę szybciej. Męczyłem się w trakcie lektury. Niestety, ale nie kupiłem tej konwencji przygodowego sf, a najbardziej wymiękłem przy kombinezonach. Poprzednie części były realne w swojej treści, a tu co chwilę lasery, siła psi, hipnoza itp.
_________________
 
 
Chemas 
Forumowy Badacz Naukowy
Kinomaniak wychowany na literaturze młodzieżowej



Pomógł: 17 razy
Wiek: 54
Dołączył: 04 Wrz 2021
Posty: 4674
Skąd: Złocieniec
Wysłany: 2021-11-27, 19:55:53   

Ja przeczytałem dwa razy pod rząd :) Ale to z racji konkursu.
Twierdzę jednak, że mocno zyskuje przy kolejnych poznaniach :)
_________________


Sporadyczny turysta, kiedyś bardzo aktywny, serdecznie zaprasza na Pojezierze Drawskie
 
 
Bóbr Mniejszy 
Twórca
Autor książki biograficznej



Pomógł: 17 razy
Wiek: 43
Dołączył: 26 Maj 2018
Posty: 3688
Skąd: Zduńska Wola/Georgetown
Wysłany: 2021-12-12, 04:27:12   

To i ja podzielę się wrażeniami, bo już mogę! A to dlatego, że z racji konkursu przypomniałem sobie "UFO" po... 25 latach. Tyle czasu nie chciało mi się sięgnąć po tę część, ponieważ miałem w pamięci wrażenia po pierwszym przeczytaniu. I podobnie jak kolega Chemas, uważam że z wiekiem (czytelnika) "Nieśmiertelny" zyskuje. Nadal nie jest to arcydzieło, oj nie jest, ale przynajmniej bardziej chyba potrafimy pójść na pewien kompromis, niż jako nastolatkowie.

Po przeczytaniu nasunęły mi się dwa wnioski: długi i krótki. Tak więc kogo nie interesuje, może przewinąć od razu do krótkiego. :D

Wniosek dłuższy: Czy zwróciliście uwagę, jak Pisarz potraktował w tej powieści... Jamesa Bonda? Umieścił go w ośrodku dr Alvareza, jak Dawsona, don Gabriela i innych, po czym uśmiercił! I o ile towarzysze Tomasza z wariatkowa przeważnie okazują się "spadochroniarzami", którzy ukrywają się tam przed wymiarem sprawiedliwości, o tyle Bond musiał być naprawdę stuknięty, bo siedział w domku, podsłuchiwał wszystkich, a na dachu doktor zainstalował mu mnóstwo anten do jego aparatury. Nikogo ze znanych nam pensjonariuszy Alvarez nie traktował chyba tak... troskliwie? No i z tego obłąkania Mr Bond wziął i umarł! :zdziw: Tomasz w całej serii parę razy podkreślał, że wyszedł zwycięsko z pojedynku z agentem 007 (podobno w "Księdze strachów") i choć Pisarz pod koniec serii zmieniał poglądy na niektóre sprawy, o tyle w przypadku Bonda pozostał konsekwentny do końca - nie lubił faceta i już :D Swoją drogą, ciekawa kropka nad "i".

A z drugiej strony (abstrahując również od innych inspiracji ZN), gdy wspominam tę powieść, to widzę tak: tu Bogota, tam San Augustin, potem ośrodek w górach, hacjenda z daleka od wszystkiego, też w pięknych górach, Puerto Rico, La Jauja... Bohaterowie podróżują: samochodem z szoferem, samolotem, helikopterem, luksusowym jachtem, chodzą pieszo po górach. W każdym z tych wątków rozgrywa się coś istotnego dla powieści, poznajemy nowych bohaterów... Czy ustawiczne przerzucanie z miejsca na miejsce, bynajmniej cały czas w luksusie (nawet jeśli to drewniana chatka) nie przypomina Wam starych dobrych filmów z Bondem, zwłaszcza z niezapomnianymi: Seanem Connery i Rogerem Moore'm? Pojawia się grzechotnik; w ostatniej chwili życie Tomaszowi ratuje Teresa. W filmach o 007 też pojawiają/pojawiały się zwierzęta, niosące śmiertelne zagrożenie. Tomasz co rusz dostaje od Dawsona jakiś niesamowity gadżecik, co jest charakterystyczne dla serii z Bondem. Oczywiście też dwie (w porywach do trzech, bo i Leticia) kobiety. W jednej Tomasz się zakochuje, z drugą musi się hamować, bo to podwładna, ale erotyczne napięcie jest nadto wyczuwalne. A na koniec spektakularny (jak na Nienackiego) finał na jakiejś ponurej, betonowej wyspie z opuszczonym hotelem, z którego wszyscy uciekli. Oczywiście Pisarz zachował przy tym swój styl. Nikt nikogo i niczego nie zabija (no, oprócz grzechotnika, którego i tak nikt nie żałuje), a bohaterowie zamiast prostacką bronią, radzą sobie sposobem. Być może Mistrz jednak lubił sobie obejrzeć przygody angielskiego superszpiega, ale na dłuższą metę szydził z niego, czy też może z nadmiernej często fantazji jego autorów? I być może dlatego uznał, że przygody Bonda należy zakończyć? Czas pokazał, że miał rację...

Pamiętając lata 80 w sztuce popularnej, widzę w książce dwa modne wówczas tematy: rzecz jasna UFO oraz przestępczość zorganizowaną i nieodzowny jej "powiew Zachodu". Pierwsze zagadnienie pojawiało się często w światowej popkulturze, nawet tam, gdzie widz by się tego nie spodziewał: m.in. w rewelacyjnych serialach: "Miami Vice" (czy będzie niespodzianką, gdy dodam, że był to jeden z najsłabszych odcinków?) i "MacGyver" (o dziwo, nie).

Drugi temat, to było novum na rodzimym podwórku. Źli kapitaliści, złodzieje w masce i z workiem na plecach, czy bumelanci, którym nie chciało się pracować zaczęli wyglądać archaicznie, żeby nie powiedzieć: śmiesznie. Najczęściej zresztą występowali oni w pojedynkę. Tymczasem pojawiły się gangi. M.in wykorzystali to twórcy serialu "07 zgłoś się". Splendor zobowiązywał i aż w trzech ostatnich odcinkach ("Złocisty", "Przerwany urlop" i "Zamknąć za sobą drzwi") pojawiły się grupy przestępcze. W "Złocistym" obracali m.in kradzionymi samochodami i... nielegalnie wytwarzaną czekoladą :D A także obowiązkowo bywali na bazarze Różyckiego. Swoją drogą, co za "nosa" miał scenarzysta i reżyser Krzysztof Szmagier, bo to wypisz-wymaluj ówczesna rzeczywistość stołecznych gangów. A w drugim z tych tytułów jest totalnie międzynarodowo, bo jacyś Włosi, nomen omen na luksusowym jachcie i z wyraźnie widoczną w tle panią topless, ustalają, że trzeba wynająć Marcina Trońskiego, który też wygląda jak Włoch, aby pojechał do komunistycznej Polski i kogoś tam załatwił. Najpierw jednak załatwia pana Marcina obgryziona książka telefoniczna w budce, gdy próbuje się do kogoś dodzwonić, a potem sam por. Borewicz. A w trzecim z tych odcinków gang jest co prawda dwuosobowy, ale już z wyższej półki, bo ze Stanów. A więc "Zachód" pełną gębą i to z narkotykami w tle. Tu już z pomocą porucznikowi przychodzi amerykański kolega po fachu, grany przez Piotra Fronczewskiego. Dziś ogląda się to z przymrużeniem oka.
W "Pan Samochodzik i człowiek z UFO" wygląda to podobnie przaśnie, ale takie były początki obcowania z tym tematem rodzimych twórców w ostatniej dekadzie tzw. komunizmu. I tu płynnie przechodzimy do...

...Wniosku krótkiego: Kontynuacje to nie wymysł "Warmii" i spadkobierców Pisarza. Sam Nienacki już w 1985 roku zaczął nas do nich przyzwyczajać! :D
_________________
 
 
Chemas 
Forumowy Badacz Naukowy
Kinomaniak wychowany na literaturze młodzieżowej



Pomógł: 17 razy
Wiek: 54
Dołączył: 04 Wrz 2021
Posty: 4674
Skąd: Złocieniec
Wysłany: 2021-12-12, 09:54:53   

Bardzo fajne podsumowanie Bobrze Mniejszy :)
I przyrównanie do Jamesa Bonda, trafne spostrzeżenia

:564:

Bóbr Mniejszy napisał/a:
Oczywiście też dwie (w porywach do trzech, bo i Leticia) kobiety. W jednej Tomasz się zakochuje, z drugą musi się hamować, bo to podwładna, ale erotyczne napięcie jest nadto wyczuwalne.


Tu jednak zwracam uwagę, że akurat dwie (w porywach trzy) kobiety odgrywające przeciwstawne role pojawiały się w zasadzie od początku PS-ów, fakt jednak, że akurat w UFO wyczuwa się erotykę, to prawda.
_________________


Sporadyczny turysta, kiedyś bardzo aktywny, serdecznie zaprasza na Pojezierze Drawskie
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 53 razy
Wiek: 59
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 10000
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2021-12-12, 13:40:17   

Bóbr Mniejszy napisał/a:
Tomasz w całej serii parę razy podkreślał, że wyszedł zwycięsko z pojedynku z agentem 007


Bez przesady, to jest powiedziane tylko dwa razy i to w jednym tomie, w "Niewidzialnych". A i to można traktować jako tzw. puszczenie oka.

Bóbr Mniejszy napisał/a:
A z drugiej strony (abstrahując również od innych inspiracji ZN), gdy wspominam tę powieść, to widzę tak: tu Bogota, tam San Augustin, potem ośrodek w górach, hacjenda z daleka od wszystkiego, też w pięknych górach, Puerto Rico, La Jauja... Bohaterowie podróżują: samochodem z szoferem, samolotem, helikopterem, luksusowym jachtem, chodzą pieszo po górach. W każdym z tych wątków rozgrywa się coś istotnego dla powieści, poznajemy nowych bohaterów... Czy ustawiczne przerzucanie z miejsca na miejsce, bynajmniej cały czas w luksusie (nawet jeśli to drewniana chatka) nie przypomina Wam starych dobrych filmów z Bondem, zwłaszcza z niezapomnianymi: Seanem Connery i Rogerem Moore'm? Pojawia się grzechotnik; w ostatniej chwili życie Tomaszowi ratuje Teresa. W filmach o 007 też pojawiają/pojawiały się zwierzęta, niosące śmiertelne zagrożenie. Tomasz co rusz dostaje od Dawsona jakiś niesamowity gadżecik, co jest charakterystyczne dla serii z Bondem. Oczywiście też dwie (w porywach do trzech, bo i Leticia) kobiety. W jednej Tomasz się zakochuje, z drugą musi się hamować, bo to podwładna, ale erotyczne napięcie jest nadto wyczuwalne. A na koniec spektakularny (jak na Nienackiego) finał na jakiejś ponurej, betonowej wyspie z opuszczonym hotelem, z którego wszyscy uciekli. Oczywiście Pisarz zachował przy tym swój styl. Nikt nikogo i niczego nie zabija (no, oprócz grzechotnika, którego i tak nikt nie żałuje), a bohaterowie zamiast prostacką bronią, radzą sobie sposobem. Być może Mistrz jednak lubił sobie obejrzeć przygody angielskiego superszpiega, ale na dłuższą metę szydził z niego, czy też może z nadmiernej często fantazji jego autorów? I być może dlatego uznał, że przygody Bonda należy zakończyć? Czas pokazał, że miał rację...


:564: :564: :564:

Świetny pomysł! Kto wie czy nie odkryłeś zasadniczego motywu tej powieści w takim kształcie w jakim ostatecznie powstała. Krzywy i ponury obraz końca pewnego rodzaju literatury... Zawsze przyjemniej pomyśleć o ulubionym pisarzu, że to co uważamy za słabość czy wypadek przy pracy, było zamierzone. Teraz będę patrzył na tę powieść jeszcze inaczej. Daję "pomógł" :) .

Bóbr Mniejszy napisał/a:
W "Złocistym" obracali m.in kradzionymi samochodami i... nielegalnie wytwarzaną czekoladą :D A także obowiązkowo bywali na bazarze Różyckiego. Swoją drogą, co za "nosa" miał scenarzysta i reżyser Krzysztof Szmagier, bo to wypisz-wymaluj ówczesna rzeczywistość stołecznych gangów.


:564:

Nie wiem jak to było w przypadku gangów, ale w tamtej epoce pisałem pracę magisterską hmm.. o pewnych aspektach przestępczości w mojej dzielnicy (Praga Płd). Na podstawie zebranych materiałów można było wyprowadzić wniosek, że jak co komu na dzielnicy ukradli, to znajdywano to na Różycu. O ile, rzecz jasna, w ogóle udało się to odzyskać ;-) .

Bóbr Mniejszy napisał/a:
A w trzecim z tych odcinków gang jest co prawda dwuosobowy, ale już z wyższej półki, bo ze Stanów. A więc "Zachód" pełną gębą i to z narkotykami w tle. Tu już z pomocą porucznikowi przychodzi amerykański kolega po fachu, grany przez Piotra Fronczewskiego. Dziś ogląda się to z przymrużeniem oka.


Ja tego w ogóle nie mogłem oglądać; to zadęcie na wielki świat - nawet tylko kryminalny - okropnie mnie irytowało. No a przede wszystkim ten kicz melodramatyczny przyprawiający o mdłości... :513:

Bóbr Mniejszy napisał/a:
I tu płynnie przechodzimy do...

...Wniosku krótkiego: Kontynuacje to nie wymysł "Warmii" i spadkobierców Pisarza. Sam Nienacki już w 1985 roku zaczął nas do nich przyzwyczajać!


:564: ...Kto wie?
_________________
Z 24
 
 
Bóbr Mniejszy 
Twórca
Autor książki biograficznej



Pomógł: 17 razy
Wiek: 43
Dołączył: 26 Maj 2018
Posty: 3688
Skąd: Zduńska Wola/Georgetown
Wysłany: 2021-12-14, 02:36:07   

Z24 napisał/a:
Bóbr Mniejszy napisał/a:
Tomasz w całej serii parę razy podkreślał, że wyszedł zwycięsko z pojedynku z agentem 007


Bez przesady, to jest powiedziane tylko dwa razy i to w jednym tomie, w "Niewidzialnych". A i to można traktować jako tzw. puszczenie oka.

Poważnie? Byłem pewien, że Tomasz wspomina o tym częściej. A we Francji się nie chwalił? Zresztą widocznie i te dwa razy to za dużo ;-) Natomiast owo puszczenie oka jakoś do mnie nie trafia, bo nie mogę zrozumieć, dlaczego miałby wspominać o tym dla tzw. jaj.

Z24 napisał/a:
Świetny pomysł! Kto wie czy nie odkryłeś zasadniczego motywu tej powieści w takim kształcie w jakim ostatecznie powstała (...) Teraz będę patrzył na tę powieść jeszcze inaczej.


Potraktuję to jako jeszcze większe uznanie, niż "pomógł", ze którego też dzięki :564:

Z24 napisał/a:
Na podstawie zebranych materiałów można było wyprowadzić wniosek, że jak co komu na dzielnicy ukradli, to znajdywano to na Różycu.


Jest na YT wywiad z niejakim "Miśkiem z Nadarzyna", który opowiada ciekawe rzeczy o czasach "przedpruszkowskich", z Różycem w tle. Dosłownie i w przenośni, bo panowie siedzą na tle "green screena" (:zdziw: :okulary2: ), na którym wyświetlany jest bazar. Choć domyślam się, że nie mówi wszystkiego i być może nie do końca tak, jak mogło być.

Z24 napisał/a:
Ja tego w ogóle nie mogłem oglądać...

No tak, zapomniałem o Twoich filmowych problemach gastrycznych :p

Z24 napisał/a:
Bóbr Mniejszy napisał/a:
I tu płynnie przechodzimy do...

...Wniosku krótkiego: Kontynuacje to nie wymysł "Warmii" i spadkobierców Pisarza. Sam Nienacki już w 1985 roku zaczął nas do nich przyzwyczajać!

:564: ...Kto wie?

Wszak UFO to bardziej "wariacja na temat...", czy też w języku kulinarnym dekonstrukcja. Tzn. wzięcie tych samych składników i podanie ich w zupełnie innych proporcjach. Napisana jest też po sporej przerwie od poprzedniej "Złotej rękawicy", o której mówiliśmy, że autor był swym bohaterem zmęczony. W UFO na pewno ZN udało się podać Tomasza inaczej. Emocje wywołuje podobne jak kontynuacje ;-) z tą jednak różnicą, że napisał to sam Mistrz. I to widać.
_________________
 
 
Chemas 
Forumowy Badacz Naukowy
Kinomaniak wychowany na literaturze młodzieżowej



Pomógł: 17 razy
Wiek: 54
Dołączył: 04 Wrz 2021
Posty: 4674
Skąd: Złocieniec
Wysłany: 2021-12-14, 02:44:11   

Bóbr Mniejszy napisał/a:
z tą jednak różnicą, że napisał to sam Mistrz. I to widać.


No właśnie

Bóbr Mniejszy napisał/a:
A we Francji się nie chwalił?


Na 100 procent nie :)
Natomiast w samym UFO jest przecież nawiązanie do Jamesa Bonda, no ale oczywiście nie jako pokonanego przeciwnika.
_________________


Sporadyczny turysta, kiedyś bardzo aktywny, serdecznie zaprasza na Pojezierze Drawskie
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Reklama:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.

Zapoznaj się również z nasza Polityka Prywatnosci (z dn. 09.08.2019)

  
ROZUMIEM
Strona wygenerowana w 0,4 sekundy. Zapytań do SQL: 11