PanSamochodzik.net.pl Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Przesunięty przez: Czesio1
2012-10-09, 15:42
Sytuacje nieprawdopodobne i błędy w Templariuszach
Autor Wiadomość
M_ajk 
Stały bywalec forum


Pomógł: 9 razy
Dołączył: 12 Paź 2009
Posty: 230
Skąd: Cieplice / Łódź
Wysłany: 2021-09-10, 08:24:26   

Berta von S. napisał/a:
Są jakieś ryciny, jak to mocowano na plecach? Bo trudno mi sobie wyobrazić, że ktoś niesie na plecach dzbanki w cieczą i jej nie wylewa.

Na jakimś filmie widziałem przykryte szmatką obwiązaną sznurkiem, a w necie jest nawet przykrywka
./redir/muzeumslaskie.pl/wp-content/uploads/2020/06/automatycznie-zapisany-szkic-481.jpg

automatycznie-zapisany-szkic-481[1].jpg
Plik ściągnięto 1 raz(y) 49,32 KB

_________________
Zapraszamy na szlaki:
www.zamek-chojnik.cba.pl
www.owrp.cba.pl
 
 
Chemas 
Uwielbia Samochodzika
Kinomaniak wychowany na literaturze młodzieżowej


Pomógł: 2 razy
Wiek: 53
Dołączył: 04 Wrz 2021
Posty: 540
Skąd: Złocieniec
Wysłany: 2021-09-10, 10:36:23   

irycki napisał/a:
Po namyśle, wywoławszy problem. (o linę mi chodzi), znalazłem jego możliwe rozwiązanie. Jedyne, które mnie satysfakcjonuje.

Loszek ze studnią nie był wówczas używany i nikt tam nie bywał. Może np. wejście było częściowo zasypane albo z innych powodów. Nikt więc przez wiele lat nie znalazł liny.

W pewnym momencie ktoś postanowił loszek uporządkować. Poszedł tam sam albo wynajął w tym celu człowieka, nie ważne.

W każdym razie ów człowiek, który wszedł do loszku, zobaczył linę zwisającą w głąb studni. Natychmiast przypomniał sobie opowieści wuja Stefana o nieszczęśniku, który zaginął w podziemiach, i od razu skojarzył fakty. Od razu też postanowił nikomu nic nie mówić i samemu pójść kiedyś po skarb.

Był mądry i roztropny, nie zszedł od razu po tej linie i nie powiększył kolekcji kościotrupów w komnacie pułapce. Linę oczywiście zabrał, żeby dla nikogo nie stanowiła wskazówki, i postanowił dobrze przygotować się do eskapady.

A dlaczego do niej nie doszło? Tu już można gdybać. Może bał się, nie czuł się na siłach zrobić tego samemu, ale jednocześnie nie chciał nikogo wtajemniczać? Kisił więc w sobie tajemnicę aż do śmierci. A może poszedłby, ale nie zdążył, bo zmarł albo zginął nagle w kwiecie wieku?

Tak czy siak, nikomu nic nie powiedział.

EDIT: A może jednak poszedł po skarb. Dotarł do klapy. Był roztropniejszy niż Tomasz i chłop od dwojaków, więc nie pozwolił jej się zamknąć. Doszedł do komnaty, obejrzał trupa swojego poprzednika, zniechęcił się do poszukiwań i wrócił. Nikomu nie powiedział żeby się nie narazić na śmieszność.


Ciekawa interpretacja i dość sensowna.
_________________
Sporadyczny turysta, kiedyś bardzo aktywny, serdecznie zaprasza na Pojezierze Drawskie
 
 
Chemas 
Uwielbia Samochodzika
Kinomaniak wychowany na literaturze młodzieżowej


Pomógł: 2 razy
Wiek: 53
Dołączył: 04 Wrz 2021
Posty: 540
Skąd: Złocieniec
Wysłany: 2021-09-10, 10:40:08   

Piotrus napisał/a:
A może po prostu ten chłop zabrał linkę ze sobą, na wszelki wypadek


Tylko jak ją zabrał., musiała być chyba jakoś zawiązana?

Berta von S. napisał/a:
A jak planował potem z tej studni wyjść z liną na dole?


No właśnie :)
_________________
Sporadyczny turysta, kiedyś bardzo aktywny, serdecznie zaprasza na Pojezierze Drawskie
 
 
Berta von S. 
Administratorka Wspomagająca
nienackofanka



Pomogła: 143 razy
Wiek: 49
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 31865
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2021-09-10, 23:03:13   

M_ajk napisał/a:

Na jakimś filmie widziałem przykryte szmatką obwiązaną sznurkiem, a w necie jest nawet przykrywka

Dzięki! Ja wiem, jak wyglądają dwojaki. Tylko tego noszenia na plecach sobie nie mogę wyobrazić. Ja bym wszystko wylała. :)

Chemas napisał/a:
Tylko jak ją zabrał., musiała być chyba jakoś zawiązana?

Mógł ją zamocować na „biegowo” na kołowrocie.
./redir/www.geocities.ws/...cz/bojacumb.gif

Ale tak czy tak jej ściągnięcie odcina drogę powrotną. :)
_________________
 
 
Chemas 
Uwielbia Samochodzika
Kinomaniak wychowany na literaturze młodzieżowej


Pomógł: 2 razy
Wiek: 53
Dołączył: 04 Wrz 2021
Posty: 540
Skąd: Złocieniec
Wysłany: 2021-09-11, 10:34:01   

Berta von S. napisał/a:
Mógł ją zamocować na „biegowo” na kołowrocie.
./redir/www.geocities.ws/p...cz/bojacumb.gif


No tak, nie pomyślałem o tym, mógł, ale to już spore kombinacje, no ale mógł.

Berta von S. napisał/a:
Ale tak czy tak jej ściągnięcie odcina drogę powrotną.


No właśnie... :)
_________________
Sporadyczny turysta, kiedyś bardzo aktywny, serdecznie zaprasza na Pojezierze Drawskie
 
 
Kozak 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 26 razy
Dołączył: 30 Cze 2018
Posty: 5320
Skąd: Górny Śląsk
Wysłany: 2021-09-11, 12:37:50   

Zapewne liczył, że znajdzie inną drogę do wyjścia :)
I do tego był chciwy. Nie chciał się skarbem dzielić, więc poszedł sam, zacierając ślady wejścia do podziemi. Dwojaki chciał również wykorzystać do transportu odnalezionego skarbu, przynajmniej jego części :D
_________________
 
 
irycki 
Fanatyk Samochodzika
Pan Motocyklik



Pomógł: 17 razy
Wiek: 55
Dołączył: 13 Paź 2015
Posty: 4937
Skąd: Legionowo
Wysłany: 2021-09-12, 19:07:41   

Tak sobie wałkuję tych "Templariuszy" i mam kolejną zagwozdkę.

Komnata pułapka. No, fajna sprawa. Gdybym był Templariuszem to też bym taką zrobił :D . Tylko zastanawia mnie, po co było drugie wejście przez chrzcielnicę?

Można było do tej komnaty wejść i to tyle. Skarbu się tędy wydostać nie dawało, bo skoro klapa nie otwierała się od środka, to nigdzie dalej w głąb lochów nie dało się pójść. Więc po co?

Jedyne co mi przychodzi do głowy, to okresowe opróżnianie komnatki z trupów. Tylko czy naprawdę spodziewano się, że tam będą walić takie tłumy, żeby zaczęło to stanowić problem? No i najważniejsze - kto miałby to robić? Jak dobrze rozumiem, o skarbie wiedzieć mieli tylko Wielcy Mistrzowie i na von Orselnie się łańcuszek urwał. To co, spodziewano się że Wielki Mistrz osobiście raz na jakiś czas tam posprząta?

Tak wiele pytań, tak mało odpowiedzi...
_________________


Nie chcę pani schlebiać, ale jest pani uosobieniem przygody. Gdy patrzę na panią łowiącą ryby, pływającą po jeziorze, nie wyobrażam sobie, aby istniała bardziej romantyczna dziewczyna.

"Wolność i władza mają tylko jedną wspólną cechę: nadużywanie."
Karol Bunsch
 
 
Piotrus 
Fanatyk Samochodzika
piotrus


Dołączył: 15 Lut 2010
Posty: 2485
Skąd: PL/UA

Wysłany: 2021-09-12, 19:58:50   

Kozak napisał/a:
Zapewne liczył, że znajdzie inną drogę do wyjścia :)
I do tego był chciwy. Nie chciał się skarbem dzielić, więc poszedł sam, zacierając ślady wejścia do podziemi. Dwojaki chciał również wykorzystać do transportu odnalezionego skarbu, przynajmniej jego części :D

No ja właśnie też przyjąłem, że nie zakładał powrotu tą samą drogą, zas linka mogła mu się gdzieś przydać, więc zabrał ją ze sobą.
Zastanawia mnie natomiast jeszcze coś innego. Skoro ów chłop znalazł wejście do podziemi i rozpowiedział o tym innym mieszkańcom wsi (bo inaczej skąd by o tym wiedzieli?), to wydaje się dziwne, że przez kilkadziesiąt lat nikt inny nie próbował dostać się do tych podziemi. Oczywiście fakt, że ów chłop nie wrócił mógł działać odstraszająco, ale przecież nie było pewności, że on w tych podziemiach zginął. Równie dobrze mógł np. znaleźć skarb i ulotnić się z Kortumowa ;-)
_________________
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Reklama:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.

Zapoznaj się również z nasza Polityka Prywatnosci (z dn. 09.08.2019)

  
ROZUMIEM
Strona wygenerowana w 0,17 sekundy. Zapytań do SQL: 14