PanSamochodzik.net.pl Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Cykl artykułów "Skarby. Według Roberta Charroux"
Autor Wiadomość
Bóbr Mniejszy 
Fanatyk Samochodzika



Pomógł: 11 razy
Wiek: 42
Dołączył: 26 Maj 2018
Posty: 2873
Skąd: Zduńska Wola/Georgetown

Wysłany: 2020-06-26, 18:02:05   Cykl artykułów "Skarby. Według Roberta Charroux"

Dyskusja na ten temat toczy się już w dziale o PS i Templariuszach, choć nie znalazłem poniższego tekstu:

"Skarby. Według Roberta Charroux" - "Odgłosy", nr 15-16 (59-60), 1959 r., autor nieznany.


Żaden z dwóch poniższych dwóch artykułów nie został podpisany. Sądzę jednak, że nikt, kto czytał "Templariuszy" nie będzie po lekturze poniższego tekstu wątpił, że Nienacki znał ich treść, a najprawdopodobniej - że po prostu wyszły one właśnie spod jego pióra. Zbyt wiele znajduje się tu elementów wspólnych: mianowicie - pomijając już same znaki templariuszy - niemal wszystkie szczegóły przytoczone przez Karen podczas spotkania na Kozim Rynku zaczerpnięte zostały z tych artykułów.
A być może również Anka W. czytała te numery "Odgłosów" i to właśnie na ich podstawie napisała swój sławetny artykuł? ;->
(przyp.: nienacki.art.pl)


Miliardy monet i kosztowności śpią w głębi ziemi

Historie o skarbach, głęboko ukrytych i cudownie odnalezionych, nie przestają zaprzątać wyobraźni ludzkiej. Poszukiwanie ukrytego skarbu to coś bardziej frapującego niż loteria. To połączenie sprytu, pracy i przygody. Albowiem skarby takie istnieją naprawdę i są nawet liczniejsze niż przypuszczamy.
Francja, kraj wojen, rewolucji i inwazji, o starej i bogatej cywilizacji - jest dosłownie kopalnią tajemniczych skarbów. W głębi ziemi francuskiej spoczywają skarby prawdziwe, najzupełniej autentyczne - i wiele innych, owianych legendą, które prawdopodobnie nigdy nie istniały.
Lecz czy rzeczywiście możemy być pewni, że wcale nie istniały?
Gleba francuska jest przesycona zlotem, srebrem i klejnotami, z których rokrocznie drobna cząstka wydobyta zostaje na światło dzienne.



Podziemne Miasto Katharów

W XII wieku powstała na południu Francji sekta religijna katharów, przeciwko której papież Inocenty III ogłosił wielką krucjatę. Pod koniec 1243 roku dowódca wojsk królewskich w Carcassonne rozpoczął oblężenie ostatnich katharów, broniących się w zamczysku Montségur, położonym na wysokiej skale. Latem 1244 roku rycerzom krzyżowym udało się zająć jedno skrzydło fortecy. Katharzy, uważając się za straconych, rzucili się w płonący stos, który rozpalili własnymi rękoma. Inni zostali żywcem spaleni przez zwycięzców.
O katharach wiedziano, iż posiadają niezmierzone bogactwa, które zostały wywiezione z fortecy jeszcze przed oblężeniem.
Jednakże wedle rycerza Armand-Roger de Mirepoix, który przeżywał te dramatyczne chwile, skarb pozostawał w zamku co najmniej do lutego 1244 roku. Wówczas ciemną nocą spuszczono z fortecy na długich linach trzech ludzi: Amiel, Aicart i Hugo, którzy mieli przenieść skarby w bezpieczne miejsce. Ponieważ nie zdołali jednak przedrzeć się przez szeregi oblegających, trzej śmiałkowie zakopali skarby albo w lasach Serrelongue albo też w grocie Lombrive, w której była zainstalowana tajna kaplica sekty katharów. W kaplicy owej setki wojowników katharskich dało się zamurować wraz ze swym biskupem i, nie chcąc poddać się wrogowi, zginęło śmiercią głodową.
Wśród mieszkańców okolicznych wsi krążą jednakże po dziś dzień inne jeszcze wersje. Jedne z nich głoszą, że niezmierzone bogactwa zostały spuszczone w głąb studni zamkowej w Montségur, którą następnie zasypano kamieniami. Inne - że rycerze katharscy ukryli je w podziemnych korytarzach, ciągnących się na wielkiej przestrzeni pod całą fortecą.
Pewien francuski historyk, zaufawszy ludowym opowieściom, napisał, iż cała góra zamkowa poorana jest korytarzami i długimi kamiennymi galeriami, tworzącymi podziemne miasto. Jednakże zawodowy poszukiwacz skarbów, Arnaud de Bordeaux, po wieloletnich badaniach doszedł do wniosku, iż miasto podziemne „należy między bajki włożyć”. Mimo to nie wolno odrzucać hipotezy, że ogromne skarby katharów ukryte są gdzieś w okolicy zamku Montségur.


Złoty Relikwiarz i „Biała Dama z Crain”

Historia skarbu „Damy z Crain” rozpoczyna się pewnej ponurej nocy wrześniowej roku 1567.
Poprzedniego dnia hugenoci opanowali miasto Auxerre, wymordowali katolików i zrabowali kościoły.
Stare kroniki opisują, jak to pan Loron de Crain naładował na „jedenaście lub dziesięć wózków” łup zdobyty w opactwie Saint Germain i kazał go przewieźć do swej „meliny” w Maison Blanche.
Pan Loron zamieszkiwał wówczas z małżonką, trojgiem dzieci i liczną służbą, zamek obronny w Crain. Wśród służby znajdowała się jedenastoletnia Claudine Ravier. Była ona obecna w chwili, gdy do Maison Blanche przybyło „jedenaście lub dziesięć wózków” załadowanych cennymi przedmiotami, klejnotami, krzyżami i wielkim złotym ołtarzem z opactwa Saint Germain. Pan na Crain pragnął rozbić na drobne kawałki i stopić wielki złoty ołtarz. Kiedy się jednak okazało, iż jest to praca wymagająca dużo trudu i czasu, zdecydował się zakopać skarb w całości.
Była głęboka noc, kiedy uznano iż wykopany dół w fosie jest dostatecznie głęboki dla zabezpieczenia skarbów. Młoda służebna Claudine przyświecała kopiącym trzymając płonącą pochodnię. Sam pan de Loron, żona jego i zaufany murarz, opuszczali złoty ołtarz do głębokiego rowu.
Wtedy właśnie młoda służąca miała wizję...
Z mroku nocy wyłoniła się postać „białej damy”, która ze wszystkich sił starała się zahamować bezbożne dzieło. Mimo to skrzynie ze skarbami zakopano.
Następnej nocy murarz został zamordowany, a młoda Claudine ciężko poraniona. W parę lat później sam pan de Loron został pojmany i powieszony przez swoich wrogów. W roku 1610 Claudine, której ciążył mimowolny udział w świętokradztwie, opowiedziała przeżycia owej strasznej nocy paru okolicznym notablom. Jednakże nie mogła sobie już przypomnieć dokładnego miejsca gdzie zakopano klasztorne skarby. Na ogół przypuszcza się, iż leżą nadal w głębokiej fosie. W roku 1957 niejaka pani Ozann okultystka, nabyła Maison Blanche w przekonaniu, że uda się jej dotrzeć do ukrytych skarbów. Podobno poszukuje ich gorliwie, ale jak dotąd, na próżno.


Niezmierzone Bogactwo Zakonu Templariuszy

W ruinach prastarych zamczysk Francji znajduje się prawdopodobnie większość słynnych skarbów Templariuszy. Wielki skarbiec tego zakonu został zrabowany przez króla Filipa Pięknego w październiku roku 1307. Wydaje się jednak, że w niektórych komanderiach rycerze zakonu, uprzedzeni na czas o grożącym niebezpieczeństwie, zdołali ukryć bezcenny majątek.
Rozmiłowani w naukach okultystycznych i kryptografii Templariusze pozostawili na murach zamczysk znaki, które odczytać potrafią tylko wtajemniczeni członkowie zakonu. Są to tzw. „znaki klucze” i ten, który je zrozumie, trafi do ukrytych skarbów...


Tajemnica Zamku Montcroix

Przewodniczący Międzynarodowego Klubu Poszukiwaczy Skarbów historyk francuski Robert Charroux nie chce podać prawdziwej nazwy zamku, w którym jakoby ukryty jest najcenniejszy skarb Templariuszy. Będziemy go więc zwali fikcyjnym mianem zamku Montcroix. Obecną właścicielką zamku jest pani M., wdowa po Polaku.
- Mąż mój - opowiada pani M. - jest potomkiem pewnego napoleońskiego żołnierza. Był on ranny w czasie rosyjskiej kampanii, pozostał w Polsce i założył tam rodzinę. Syn jego za udział w powstaniu został deportowany na Sybir i pozostał tam już do końca swego życia. Mąż mój, wnuk owego powstańca, grzebiąc w bibliotece dziadka znalazł starą francuską książkę do modlitwy. W środku leżała pożółkła kartka z napisem w języku polskim: „Pod dawnym zamkiem Montcroix znajduje się skarb Templariuszy. Idź i szukaj. Święty i Prawda wskażą ci drogę”.
Modlitewnik zaginął w czasie zawieruchy wojennej, jednak pan M. zapamiętał dobrze tekst dziwnego zlecenia.
W roku 1948 państwo M. osiedlili się we Francji i zakupili starą, opuszczoną farmę. Do farmy należały też ruiny jakiegoś zamku o nazwie Montcroix. Powoli, powoli pan M. doszedł do wniosku, że „jego” Montcroix jest właśnie tym zamkiem, o którym pisano w starym dokumencie.
Montcroix jest rzeczywiście jedną z dawnych siedzib Templariuszy, z ruinami fortecy zniszczonej przez Filipa Pięknego.
W starej kaplicy zamkowej znajduje się obraz datowany z r. 1715, przedstawiający św. Celestyna w adoracji przed świetlaną postacią, na której widnieje napis „Veritas” (Prawda).
Tak, jak w starym dokumencie, był więc i Święty i Prawda. Wówczas do zamku sprowadzono fachowców z detektorami, którzy stwierdzili, iż pod zamkiem znajduje się cały labirynt podziemnych korytarzy, sal, kryjówek i nawet cmentarz. Rozpoczęto poszukiwania za legendarnymi skarbami Templariuszy. I nie znaleziono niczego!
Widocznie sama nowoczesna technika nie doprowadzi do średniowiecznych skarbów. Mając do czynienia z takimi mistrzami kryptografii, jakimi byli Templariusze, trzeba raczej oprzeć się na logicznych dociekaniach. Prawdopodobnie „Święty i Prawda” rzeczywiście w jakiś sposób wskazują drogę do ukrytego skarbu.
W każdym bądź razie, tajemnica zamku Montcroix jest dotąd nie rozwiązana. Pozostaje nadal fascynującym zagadnieniem i nieprzeniknioną zagadką...


Żelazna Dłoń Przerzuca Złote Monety

W pobliżu rzeki Rodan wznosi się romańskie zamczysko Arginy. Wiąże się z nim wiele starych legend.
Już w samej nazwie Arginy etymologowie doszukują się pierwotnego brzmienia „Argine” - anagram słowa „Regina” (królowa). Według dawnych wierzeń, królową i panią skarbów była dama trefl. Inni uczeni odnajdują w nazwie zamku słowo „arguros” - srebro. Słusznie czy niesłusznie - zamek Arginy uchodzi wśród okolicznej ludności za skarbnicę majątku Templariuszy. A fortuna ich składała się z niezmierzonej ilości złota, srebra, drogocennych kamieni. Fama głosi, że w zamku są jakoby ukryte także rzadkie dokumenty.
Przed 30 laty obecny właściciel Arginy pan R. kazał przeprowadzić staranne poszukiwania za domniemanym skarbem, chociaż żadne dane historyczne nie przemawiają za tym, aby właśnie tutaj miał się znajdować skarb Templariuszy.
Mistrz nauk okultystycznych, Armand Barbault, nowoczesny alchemik, rozpoczął poszukiwania w noc świętojańską, specjalnie nadającą się dla wszelkich magicznych poczynań. Rozpoczął je od „Wieży Alchemi” zamku Arginy, przezwanej tak, gdyż posiada osiem otworów, symbolizujących „krzyż ośmiu szczęśliwości”.
Duchy, strzegące skarbu, zamanifestowały swoją obecność poprzez głos pogrążonego w hipnotycznym śnie medium: „Widzę wielką szkatułę, która zbliża się do mnie... Ręka przyodziana w żelazo sięga w głąb szkatuły, wyjmuje złote monety... Teraz jest ich duży stos. Ręka nadal sięga do szkatuły... Inne ręce, pełne pożądania wyciągają się do skarbu... Ręce szponowate, owłosione, straszne... Żelazna ręka zbiera monety i wkłada je z powrotem do szkatuły... Skarbu strzeże rycerz spoczywający w trumnie. Mówi, ale pozostaje nieruchomy w swojej krypcie. Chciałby z niej wyjść. Ale do tego konieczna jest wielka ceremonia, z siedmioma rytualnymi zaklęciami...”
Jak widać, sprawy okultystyczne posunęły się dość daleko, jednakże tajemnica skarbu nie została nadal ujawniona. Kasety pełne brylantów, srebra, złota i kosztowności nie ujrzały dotąd światła dziennego.
Czyżby „znaki-klucze”, których nie brak w Arginy, nie znalazły jeszcze właściwej interpretacji? I na ten temat krąży legenda: Templariusze złożyli jakoby w Arginy skarb, który ma kiedyś w przyszłości finansować jakieś wielkie dzieło polityczne. Skarb ten, strzeżony przez siły zza świata, będzie więc odnaleziony tylko przez jakiegoś współczesnego Templariusza...

W następnym numerze dalszy ciąg historii o ukrytych skarbach pt. "Urny Pełne Złotych Monet", "Skarb Opactwa Charroux", "Nagie Tancerki z Lapongade"
nr 59, str. 5


Miliardy monet i kosztowności śpią w głębi ziemi (cz. II)


Pan M.L.J. w miejscowości Die, departamentu Drome, jest szczęśliwym posiadaczem części murów obronnych, które niegdyś broniły majątku Templariuszy. Wie nawet mniej więcej w jakim miejscu został ukryty skarb, gdyż punkt ten jest oznaczony w dokumentach, które znajdowały się w urnie przypadkowo odkopanej na terenie majątku.
W roku 1737, jak stwierdza wiarogodny dokument sporządzony przez miejscowego notabla, Joannes Petrus Lagier de Beauregard, „pewien osobnik pracujący przy rozbijaniu sklepienia znalazł dwie urny ważące po dwa kwintale i kasetę o trzech zamkach... Urny i zastawa były pieczętowane pieczęcią herbową. W urnach znajdowały się złote monety, w kasecie złote i srebrne talerze...”
W zeszłym stuleciu właściciel majątku Die sprowadził różdżkarza i jasnowidzącą damę, aby znaleźć źródło wody gdzieś w pobliżu domu mieszkalnego. Różdżkarz znalazł nie tylko wodę, lecz jednocześnie wskazał na trzy podziemne kryjówki, w których miały znajdować się skarby. Jasnowidząca zobaczyła w głębi ziemi wielką sztabę złota!
Odkopano wówczas rzeczywiście urnę z dokumentami, a nieco później srebrny dzban, zawierający monety z wizerunkiem króla Henryka IV.
W roku 1947 obecny właściciel znalazł statuetkę, pochodzącą z XII wieku, przedstawiającą modlącego się mnicha.
Legendarny, ogromny skarb pozostaje jednak nadal w głębi ziemi...


Skarb Opactwa Charroux

W departamencie Vienne znajduje się zbudowane przez Karola Wielkiego opactwo Saint-Charroux, które w średniowieczu uważane było za święte miasto zachodniego świata. Przechowywano tam najcenniejsze relikwie chrześcijaństwa. Poza tym skarbiec opactwa zawierał (wiemy o tym dokładnie, gdyż zachowały się kopie starych kronik i spisów): trzy krzyże, dwa puchary, siedem kadzielnic, pięć ołtarzy, cztery wielkie świeczniki i dużą ilość różnych przedmiotów religijnego kultu, wszystko z masywnego złota. Klasztor słynął też z wielkiej biblioteki. W ogóle opactwo Charroux było niezwykle bogate, szeroką strugą wpływały do niego ofiary od króli, papieży, biskupów i innych możnych tego świata.
W r. 1569, w czasie wojen religijnych, jeden z oficerów admirała de Coligny, hugenota baron Roger de Carbonnieres zajął Charroux, zrabował i spalił klasztor, wymordował mnichów. Ci jednak zdołali w ostatniej chwili ukryć bezcenne relikwie i ogromne skarby - ponieważ jednak zginęli wszyscy podczas masakry, nikt już nie potrafił odnaleźć kryjówki.
Od tego dnia opactwo Charroux, niegdyś najwspanialsze w Europie, nie odzyskało już nigdy dawnej świetności. Z blasku, jakim było opromienione, pozostały legendy i baśnie o niezmierzonych bogactwach, ukrytych gdzieś w starej romańskiej wieży... Lecz takich legend krąży po Francji bardzo wiele, a dawne splendory przeminęły z wiatrem...
Jednakże dnia 9 kwietnia 1856 murarz Jaladeau, pracujący przy naprawie jednego z łuków klasztornych, znalazł w głębi starego muru trzy wspaniałe szczerozłote relikwiarze bogato wysadzane drogimi kamieniami i perłami. Nie ulega wątpliwości, że relikwiarze te są autentyczne i wchodzą w skład skarbu, wymienianego w starych spisach opactwa. Jest więc prawdopodobne, że i inne skarby znajdują się gdzieś w obrębie grubych murów Charroux.
Liczni amatorzy skarbów, wyposażeni w najnowsze detektory, starali się odkryć tajemnicze kryjówki - jak dotąd na próżno. Wiadomo jednak, że mieszkańcy zajmujący domy położone w obrębie dawnego opactwa, wykryli w latach 1930-1950 różne kosztowności, które ich niemało wzbogaciły.
Skarby nie są zapewne ukryte w jednym miejscu. Należy przypuszczać, że ołtarze i wielkie świeczniki znajdują się w głębokiej podziemnej krypcie, zaś pomniejsze obiekty są zamurowane tak, jak trzy relikwiarze, odnalezione przez murarza Jaladeau.


Nagie Tancerki w Lapougade

W XVII wieku pan de Lard był właścicielem ślicznego pałacyku Lapougeade, położonego w południowej Francji, niedaleko miasta Agen.
Będąc człowiekiem pogodnego usposobienia, miłującym sztukę i piękne formy, zwłaszcza jeżeli należały do tzw. „słabej płci”, pan de Lard zaczął uprawiać dość niecny proceder, aby umilić sobie długie godziny nudy i bezczynności. Pod pozorem pokazywania wspaniałego parku zwabiał do siebie młode dziewczynki i ładne mężateczki i pod groźbą bata zmuszał je do czegoś, co byśmy dzisiaj nazwali striptease. „Igraszki” te kończyły się zwykle tańcem na murawie.
Choć stary lubieżnik orgie te uważał za niewinną przyjemność, narzeczeni i mężowie nieszczęsnych tancerek byli wręcz odmiennego zdania. Pewnego dnia zmówili się, napadli na zamek, zamordowali pana de Lard i - uważając zapewne, że ich ukochane uczciwie zarobiły na jakieś kosztowności, zabrali kasetę z pieniędzmi, całą biżuterię oraz - jak głosi legenda „statuetki i kozę ze szczerego złota”.
W powrotnej drodze mściciele rozdzielili między siebie zdobyczne łupy, a z obawy przed pościgiem zakopali je w okolicy wsi Dor i Lavergne. Tamże wkrótce potem zostali pojmani przez oddział wojsk królewskich i powieszeni.
Tak więc „skarb nagich tancerek z Lapougeade, znajduje się nadal w nikomu nie znanych kryjówkach.
Jak widać, większość skarbów jest odnajdywana tylko dzięki przypadkowi.
Poszukiwacze skarbów posługiwali się w rozmaitych czasach rozmaitymi środkami, sięgając do okultyzmu i do magicznej mandragory, oczywiście zupełnie bezskutecznie.
W późniejszym czasie próbowano zastosować detektory wojskowe do wykrywania min, których zasięg ma nie więcej, jak 0,40 m. Stosowano też przenośne detektory magnetyczne i elektronowe, reagujące na odległość 1,50 m. (Goldek) i 1,80 m. (M'Scope) i 6 m. (Petrix). Niestety, żaden z tych detektorów nie reaguje na złoto, z wyjątkiem francuskiego detektora Lenoir - ale i ten reaguje nie tylko na drogocenne kruszce, lecz na wszystkie gatunki metalu. Tak więc może się zdarzyć, iż zamiast cennego skarbu znajduje się starą puszkę po sardynkach, zardzewiały gwóźdź lub po prostu rurę kanalizacyjną tam, gdzie poszukiwacz spodziewał się bryły złota...

W następnym numerze: 40 najcenniejszych, nie odnalezionych skarbów świata.
nr 60, str. 4
_________________


"Szanowny Panie! Zawierając znajomość z Panem, nie przypuszczałem, iż jest Pan alkoholikiem i nudystą."
E. Niziurski, "Klub włóczykijów"
 
 
Kynokephalos 
Moderator
Przewodniczący Kapituły Samochodzik. Książka Roku



Pomógł: 98 razy
Dołączył: 07 Cze 2011
Posty: 6408
Skąd: z dużego miasta.
Wysłany: 2021-09-12, 08:29:10   

Geneza tych artykułów, wiarygodność ich treści oraz związki z powieściami Nienackiego zostały już dość szczegółowo przedyskutowane - głównie przez Z24, Johna Dee i Kozaka - w tym wątku: https://pansamochodzik.net.pl/viewtopic.php?t=1962

Jednak myślę, że warto dokończyć rozpoczęte przez Bobra dzieło i zamieścić ich pełny tekst, dla kompletu i łatwiejszego wyszukiwania.

Przy pierwszym artykule z cyklu, przytoczonym wyżej, autor zamieścił takie ilustracje:







Przy drugim:






A pozostałe trzy artykuły – w kolejnych postach.

Pozdrawiam,
Kynokephalos
_________________
Wonderful things...
Zwycięzca rywalizacji rowerowej w 2019 r.

 
 
Kynokephalos 
Moderator
Przewodniczący Kapituły Samochodzik. Książka Roku



Pomógł: 98 razy
Dołączył: 07 Cze 2011
Posty: 6408
Skąd: z dużego miasta.
Wysłany: 2021-09-12, 08:30:24   "Skarby według Roberta Charroux", część 3

================================================================================
SKARBY
Według ROBERTA CHARROUX


Nie odnalezione skarby świata (I)
„Odgłosy”, nr 17/1959, 26 IV 1959, str. 4.

. . . Słuchać opowieści o skarbach — to jakby zrobić skok w krainę baśni i legendy. Tajemnicze kryjówki, podmorskie groty wypełnione złotem i klejnotami — od wieków fascynują wyobraźnię ludzką. A przecież nie wszystko jest bajką! Na dnie mórz lub głęboko pod ziemią spoczywają rzeczywiście nieprzebrane skarby, czekające na to, aby je ktoś odnalazł…

Wyspa Kokosowa — melina piratów

. . . Wyspa ta należy do republiki Costarica. Położona na Oceanie Spokojnym, niedaleko wybrzeży Kolumbii, jest skalistym blokiem, długości około 8 km, szerokości zaś prawie 4 km. Wysoko w górę wznoszą się porośnięte drzewami kokosowymi wierzchołki trzech wulkanów.
. . . Na wyspie znajdują się dwa źródła wody słodkiej, jedno w pobliżu zatoki Wafera, drugie niedaleko zatoki Chathama.
. . . Niezamieszkała, położona z dala od utartych tras okrętowych, Wyspa Kokosowa była ulubioną kryjówką korsarzy, operujących na Oceanie Spokojnym w okresie od XVI do XIX wieku.

Korsarz Davis pozostawił wszystko, co zdobył

. . . W roku 1683 flotylla korsarska pod dowództwem kapitana Edwarda Davisa grasowała po całym Pacyfiku. Davis i jego wspólnicy: Dampier, Lionel Wafer i Ambroży Cowley zajęli szturmem miasto Leon (Nikaragua) i zrabowali je doszczętnie. Upojeni łatwym zwycięstwem piraci porwali się wówczas na potężną flotę hiszpańską... i zostali całkowicie rozbici.
. . . Davis zdołał jednak umknąć i na swoim okręcie „Delices-du Celibataire” przybił do zatoki Wafera na Wyspie Kokosowej. Tutaj rozdzielił pomiędzy załogę zrabowane łupy, ale lwią ich część zatrzymał oczywiście dla siebie.
. . . Piraci poukrywali skarby wśród nadbrzeżnych skał, Davis natomiast zakopał tylko wielkie, trudne do przewiezienia sztuki, a klejnoty i złote monety zatrzymał przy sobie. Potem korsarze wypłynęli na pełne morze i udało im cię dotrzeć do Indii. W roku 1688 Davis wyrzekł się na zawsze korsarstwa i ani on, ani nikt z jego ludzi nie powrócili już nigdy na Wyspę Kokosową, aby odkopać ukryte tam skarby...

300.000 piastrów i klejnoty w grotach nadmorskich

. . . Bennet Graham, korsarz o przezwisku „Benito o krwawej szpadzie” panował nad południowym Pacyfikiem w początku XVIII wieku. Zginął w bitwie, w której angielska fregata zatopiła jego okręt „Relampago”. Z całej załogi uratował się tylko jeden młody chłopak okrętowy, który zeznał, iż wszystkie łupy, zdobyte w ciągu długich lat przez piratów, są ukryte na Wyspie Kokosowej:
. . . Trzysta tysięcy piastrów, klejnoty, drogie kamienie i złote zastawy znajdują się w grotach o skałach nadmorskich na wschodnim wybrzeżu wyspy, w pobliżu zatoki Wafera”.
. . . Skarb ten, oceniany na miliardową wartość, nie został dotąd znaleziony.

Statek, pełen klejnotów...

. . . Trzeci skarb, ukryty na Wyspie Kokosowej, jest cenniejszy jeszcze od obu poprzednich. Istnieje nawet dokładny spis wszystkich kosztowności i plan sytuacyjny kryjówki.
. . . W roku 1820, podczas południowo-amerykańskich walk niepodległościowych, generał San Marin lądem, a lord Cochram morzem zbliżali się do Limy, która znajdowała się w rękach Hiszpanów. Notable miejscy i kler, opanowani paniką, zaczęli w popłochu opuszczać miasto.
. . . W Callao (duży port, na zachód od Limy) stał tylko jeden statek, zdolny do natychmiastowego wypłynięcia na morze, „Marie-Dear”, szkockiego kapitana Thompsona. Uciekający Hiszpanie zawarli umowę z Thompsonem i w czasie dwóch dni na statek załadowano wszystko co było w mieście najbardziej cenne: złote i sreb[r]ne monety, klejnoty, drogie kamienie, szczerozłote świeczniki i kandelabry z katedry, inkrustowane rubinami i szmaragdami relikwiarze, zastawy stołowe, stare księgi, archiwa i dzieła sztuki. Z tym drogocennym ładunkiem statek wypłynął z portu.
. . . Kapitan Thompson nie był zawodowym piratem, uległ jednak namowom swoich towarzyszy i zezwolił na wymordowanie wszystkich pasażerów. Tak więc niezmierzone bogactwa, znajdujące się na „Marie-Dear” zmieniły swych właścicieli.
. . . Ścigani przez fregaty wojenne korsarze schronili się na Wyspę Kokosową. W głębi wyspy zakopali skarby, potem zaś podłożyli ogień pod „Marie-Deer”. Sam Thompson wraz z paroma zaufanymi ludźmi wsiadł do szalupy w nadziei, że udając rozbitków zdołają się jakoś wyratować. Lecz rysopis korsarzy był dobrze znany. W chwili, gdy przybili do lądu stałego, zostali ujęci j powieszeni. Zbiec udało się jedynie Thompsonowi, który w przebraniu dotarł aż do Nowej Szkocji.
. . . W wiele lat później, na łożu śmierci, stary rozbójnik zawierzył pewnemu żeglarzowi nazwiskiem Keating dokładny opis miejsca, gdzie niegdyś ukrył swoje skarby. Zeznanie to zostało skrupulatnie spisane przez Keatinga:
. . . [„]Wylądować w zatoce Nadziei, pomiędzy dwiema małymi wysepkami. Głębokość około 10 jardów. Iść wzdłuż strumyka, 350 kroków. Skręcić na północny wschód, 850 jardów. Szczyt. Przy zachodzącym słońcu szczyt rzuca cień w kształcie głowy orła. Na granicy cienia i światła: prawa strona zaznaczona krzyżem. Tam jest ukryty skarb”.
. . . Keating odbył trzy wyprawy na Wyspę Kokosową, ale odnalazł tylko część skarbów. Z kolei przekazał tajemnicę marynarzowi Mikołajowi Fitzgerald, a ten podzielił się swoimi wiadomościami z kapitanem Curzon Howe. Jednakże ani Fitzgerald ani Howe nie dotarli nigdy do wyspy skarbów.
. . . W muzeum w Sydney przechowywany jest list Fitzgeralda do kapitana Howe, w którym opisuje mu dzieje ekspedycji Keatinga i podaje wiele dokładnych danych o Wyspie Kokosowej.
. . . W odległości dwóch kabli (około 400 metrów) na południe od ostatniego źródła słodkiej wody, są trzy małe cyple. Grota znajduje się pod drugim cyplem. Christie, Ned i Auton próbowali, ale żaden z nich nie wrócił. Ned nurkował parę razy. Podczas czwartej próby odnalazł wejście. Z piątej już nie wypłynął. Nie ma ośmiornic, ale dużo rekinów. Trzeba znaleźć dojście do groty od strony zachodniej. Myślę, że ziemia się tam osunęła i kamienie zawaliły wejście”.
. . . Stary autentyczny dokument w muzeum panamskim, zawiera spis skarbów Thompsona.
. . . Na głębokości czterech stóp zakopaliśmy pięć skrzyń. Na głębokości dwudziestu ośmiu stóp: pięć skrzyń zawierających 22 kandelabry ze złota i srebra, wagi około 250 funtów. Każdy wysadzany wielkimi rubinami. W odległości 12 kroków na zachód: dwumetrową statuę madonny ze złota, wagi około 780 funtów. Berło i korona też ze złota, wysadzane 1.684 drogimi kamieniami, wśród nich są 3 ogromne szmaragdy. Siedem wielkich diamentowych krzyży...[”]
. . . Oto najważniejsze wiadomości jakie mamy o skarbach Wyspy Kokosowej. Istotna wartość jest wręcz nie do obliczenia.
. . . Wielu ludzi próbowało znaleźć groty i jaskinie, w których ukryte są te wszystkie wspaniałości, lecz dotąd nikomu nie dopisało szczęście.
. . . Mistrz sportu automobilowego Malcolm Cambell i admirał brytyjski Nicholson przeprowadzili w r. 1925 staranne poszukiwania — bez żadnego rezultatu.
. . . W r. 1931 kapitan Tony Mangel nie osiągnął lepszych wyników. Ale biorąc pod uwagę brak ścisłości dawnych instrumentów nawigacyjnych którymi posługiwał się Thompson, kapitan Mangel zrektyfikował niektóre dane sytuacyjne. Wiadomości swoje przekazał Belgowi Bergmansowi. Ten w 1933 odnalazł rzeczywiście mały złoty posążek i rozmaite klejnoty. Niestety nie zawędrowały one do żadnego muzeum, lecz zostały sprzedane w Nowym Yorku za 11.000 dolarów.
. . . Kapitan Tony Mangel przypuszcza, że większość fortuny pirackiej spoczywa na dnie podwodnej groty i twierdzi on że zna dokładnie jej położenie.
. . . Międzynarodowy Klub Poszukiwaczy Skarbów ma dokładne plany, sporządzone przez kapitana Mangla. Niestety jednak wyprawa na Wyspę Kokosową wymaga nie tylko statku, instrumentów oraz doskonałego ekwipunku, ale także bardzo wielkich funduszy. Tak więc skarby Wyspy Kokosowej spoczywają nadal spokojnie w swoich kryjówkach...


================================================================================
 
 
Kynokephalos 
Moderator
Przewodniczący Kapituły Samochodzik. Książka Roku



Pomógł: 98 razy
Dołączył: 07 Cze 2011
Posty: 6408
Skąd: z dużego miasta.
Wysłany: 2021-09-12, 08:32:15   "Skarby według Roberta Charroux", część 4

================================================================================
SKARBY
Według ROBERTA CHARROUX


Nie odnalezione skarby świata (II)
„Odgłosy”, nr 18/1959, 1-3 V 1959, str. 4.

. . . Jezuici boliwijscy, spodziewając się w XVIII wieku, iż zakon ich będzie rozwiązany, zdołali ukryć niemal cały swój majątek. A że należały do nich liczne kopalnie złota — fortuna ta była niemała.
. . . Wieść niesie, że 650 Indian pracowało przez dwa lata nad budową podziemnego skarbca, który nie został jeszcze odnaleziony.
. . . W r. 1903 pewien angielski inżynier M. C. Prodgers podróżujący po Boliwii dostał do rąk dokument, sporządzony w 1778 r. przez jezuitów.
. . . „Jeżeli odnajdziecie pagórek mocno zalesiony, dość stromy i którego spłaszczony wierzch porośnięty jest wysoką trawą; jeżeli z tego pagórka będziecie mogli zobaczyć rzekę Sacambaya, szukajcie w trawie wielkiego, owalnego głazu, tak ciężkiego, iż 500 Indian musiało wytężać wszystkie siły, aby go tam umieścić.
. . . Jeżeli zaczniecie kopać na głębokości 5 jardów natraficie na sklepienie ogromnej jaskini, nad wydrążeniem której 500 Indian pracowało dwa i pół lat.
. . . Sklepienie jest długie na 70 jardów. Dwoje drzwi prowadzi do wąskiego korytarza i przez wschodnią komnatę do sali głównej, znajdującej się w odległości 200 jardów.
. . . Musicie być bardzo ostrożni w chwili otwierania drzwi. Gdy tylko je otworzycie, zobaczycie wielką złotą statuę, która ma oczy ze wspaniałych diamentów. Została ona tu postawiona dla dobra ludzkości.
. . . Gdy pójdziecie dalej, odnajdziecie w pierwszym pokoju 35 wielkich waz ze szczerego złota oraz wielką ilość klejnotów złotych i srebrnych, ozdobionych drogimi kamieniami.
. . . W drugim pokoju jest wielka szkatuła, zamknięta na trzy zamki. Zawiera piastry i inne monety.
. . . Trzeba być bardzo ostrożnym, gdyż w tych komnatach rozsypano dość trucizny, aby zabić cały pułk żołnierzy.
. . . Kiedy przejdziecie przez wszystkie komnaty i korytarze dojdziecie do muru tak szerokiego, iż dwóch ludzi może jednocześnie przejechać po nim konno. Z drugiej strony rzeki jest kościół, klasztor i inne budynki”.

. . . Dokument ten jest sformułowany sybillicznym stylem i niełatwo się w nim zorientować. Być może zresztą, iż został zdeformowany przy przepisywaniu i tłumaczeniu.
. . . W każdym bądź razie, pomimo żywego zainteresowania, jakie wznieca skarb jezuitów i mimo wielu ekspedycji w latach 1903, 1925, 1926 i 1928 — nie został on dotychczas odnaleziony. Przypuszczalnie znajduje się w dolinie zwanej El Cabello Conco, niedaleko Plazuela, tam gdzie zlewają się rzeki Kato i Sacambaya.




NIESAMOWITY TESTAMENT WATKINSONA: BRYLANTY NA DNIE MORZA

. . . Pod koniec 1938 r. zmarł w angielskiej miejscowości Hartlepool w hrabstwie Durgam ekscentryczny doktor Watkinson.
. . . Otwarcie testamentu było wielką niespodzianką:
. . . „Wszystkie, posiadane przeze mnie kosztowności mają być włożone do kasety i wrzucone do morza, w odległości dwóch mil na północ od Hartlepool, w miejscu, które zaznaczyłem na załączonej mapie. Doszedłem do wniosku, iż klejnoty są przyczyną wielu nieszczęść, nieuczciwości, perfidii i niesprawiedliwości. Wiem, iż posiadanie takich kamieni robi z ludzi egoistów i zarozumialców i doprowadza ich do moralnego upadku.
. . . Jestem więc zdania, iż wszelkie obiekty, mogące skorumpować ludzi, winny zniknąć z powierzchni ziemi.
. . . Reszta mojego majątku, wynosząca dziesięć tysięcy funtów, przypadnie memu synowi, ale dopiero wówczas, kiedy spełni moją wolę i wrzuci klejnoty do morza. Gdyby nie chciał tego uczynić, przeznaczam tę sumę w całości instytucjom...”

. . . Kosztowności, stanowiące majątek doktora Watkinsona, składały się głównie ze wspaniałych brylantów, nabytych w czasie wieloletniego pobytu lekarza w Afryce Południowej. Syn doktora Watkinsona zaatakował oczywiście testament ojca, nie zdołał go jednak obalić, gdyż dokument był pod względem legalnym sporządzony bez zarzutu. Tak więc w marcu 1948 r. w obecności władz sądowniczych brylanty zostały wrzucone do morza. Warte były kilka milionów...

W NASTĘPNYM NUMERZE: 40 NAJCENNIEJSZYCH SKARBÓW ŚWIATA.
================================================================================
 
 
Kynokephalos 
Moderator
Przewodniczący Kapituły Samochodzik. Książka Roku



Pomógł: 98 razy
Dołączył: 07 Cze 2011
Posty: 6408
Skąd: z dużego miasta.
Wysłany: 2021-09-12, 08:34:32   "Skarby według Roberta Charroux", część 5

================================================================================
SKARBY
Według ROBERTA CHARROUX


Krótki opis czterdziestu największych nie odnalezionych skarbów świata (III)
„Odgłosy”, nr 19/1959, 10 V 1959, str. 4, 10.



. . . 1. ZAKONNICA BEZ GŁOWY. Skarb Samuela Champlaina — złoto w sztabach, przedstawiające milionową wartość — zakopany jest od r. 1627 w okolicy Zatoki Młyńskiej (Nowy Brunświk). Duch „zakonnicy bez głowy” strzeże tej kryjówki.

. . . 2. TITANIC. Wielki transatlantyk „White Star Line”, który zatonął 14 kwietnia 1912 r. na skutek zderzenia z podwodną górą lodową, przewoził siedem miliardów franków w złocie. Stracone na zawsze...

. . . 3. OAK-ISLAND Tajemniczy skarb, prawdopodobnie tylko legendarny, jest jakoby ukryty na Oak-Island (Wyspę Dębu, Nowa Szkocja). Krążą wokół niego rozmaite wersje: być może są tam koronne klejnoty Francji, może skarb korsarza Williama Kidda, a może jakiegoś innego rozbójnika.

. . . 4. CHICHEN ITZA. W otchłaniach Chichen Itza (Jukatan) leżą zamulone ogromne bogactwa, które władcy Majów wrzucali do świętej rzeki jako ofiary dla bogów.

. . . 5. MATANZAS. W głębi zatoki Matanzas (Kuba) spoczywa jedenaście galeonów admirała Rodryga Farfana, które zatonęły z wielkim ładunkiem złota.

. . . 6. BOBADILLA. Dwadzieścia pięć galeonów gubernatora F. Bobadilla rozbiło się w 1502 r. o skały przylądka Engano (San Domingo). Wraz z nimi zatonął cały ładunek, składający się z bezcennych kruszców, klejnotów oraz szczerozłotego stołu, wagi 3.310 funtów.

. . . 7. CMENTARZYSKO SKARBÓW. Morze Sargasso na Atlantyku, gdzie wśród wodorostów spoczywają niezliczone wraki statków hiszpańskich, przewożących w XVI i XVII stuleciu złoto do Europy.

. . . 8. SREBRNA ŁAWICA. W odległości 160 mil od Puerto Plata (San Domingo) zatonął w 1641 galeon hiszpański „Nuostra Senora de la Conception”. Wiózł on 10 ton złota, 30 ton srebra i wielką ilość drogich kamieni. W r. 1684 korsarz angielski William Phips wydobył 26 ton złota i srebra. Od tego czasu nikt nie zdołał ponownie odnaleźć wraku,

. . . 9. SAN FERNANDO. Galeon, który w 1597 zatonął w pobliżu Wyspy św. Łucji, przewoził miliardowy ładunek złota. Wedle legendy „potwór o hebanowych włosach” strzeże wraku.

. . . 10. CERRITA COLORADO czyli Czerwone Wzgórze, na wyspie Aruba (Wenezuela). W podziemnej grocie suspendowany ksiądz Domingo Mugnoz i kochanka jego Wanda ukryli kosztowności, pochodzące prawdopodobnie z korsarstwa. Oboje zmarli w 1826, nie ujawniwszy kryjówki.

. . . 11. GUATAVITA, święte jezioro (Kolumbia), do którego w XVI w. Indianie wrzucili skarby, oceniane na miliardową wartość.

. . . 12 SKARB INKÓW, najwspanialszy ze wszystkich skarbów, ukryty w Peru.

. . . 13. SKARB JEZUITÓW zakopany w Boliwii (patrz artykuł w poprzednich numerach „Odgłosów”').

. . . 14. CATAMARCA. W r. 1629 don Balbos, biskup Kordoby (Argentyna) uciekł z miasta przed zbliżającym się nieprzyjacielem, zabierając ze sobą skarbiec katedry, 15 kandelabrów z masywnego złota, kufry ze złotem, srebrem i klejnotami, złote posągi i relikwiarze. Biskup i cała jego świta zostali zamordowani przez Indian. Skarby znajdują się jakoby w podziemiach jednej ze świątyń w górach Catamarca.

. . . 15. SANTA CRUZ. Galeon o tej nazwie zatonął w 1680 r. w zatoce Manta (Ekwador). Stare dokumenty mówią, że „jedna mila na północ od cypla Świętej Heleny znajduje się wrak Santa Cruz, która płynęła z ładunkiem złota i srebra”. Dokładniejsze położenie wraku zostało później ustalone: 50 mil na północ od wysepki El Morro.

. . . 16. WYSPA KOKOSOWA skarbnica korsarzy (patrz artykuł).

. . . 17. GALAPAGOS (Wyspy Żółwie, należące dzisiaj do Ekwadoru). Korsarz francuski Desmaret z Dieppe zakopał w r. 1673 swój ogromny łup na wyspie Bindloe. Jezuici ukryli bogactwa zakonu na wyspie San Salvador. Piraci Wafer, Davies, Dampier i Cowley przechowywali na jednej z wysp tego archipelagu zapasy złota i srebra, przeznaczone na czarną godzinę.

. . . 18. MARKIZY (archipelag wschodniej Polinezji). W zatoce jednej z wysp ukryty jest łup wojenny hitlerowskiego kapitana łodzi podwodnej U-435, Hulmuta. Skarb ten składa się z milionowej wartości klejnotów, złota oraz trzech obrazów pędzla Van Dycka.

. . . 19. PINAKI. Drogie kamienie, złoto, srebro i przedmioty kultu, należące do jezuitów zostały zakopane w Hiti, na wyspie Pinaki (Oceania). Sześćdziesiąt stopni, wykutych w rafie koralowej, prowadzi jakoby do tej kryjówki.

. . . 20. HAMPSHIRE. Krążownik angielski „Hampshire” został zatopiony przez Niemców na wschód od Orkad (Atlantyk) dnia 7 czerwca 1916. Zginął wówczas brytyjski minister wojny lord Kitchener. Okręt przewoził złoto w sztabach, wartości 10 milionów funtów sterlingów. Zdołano wydobyć zaledwie 10.000 funtów.

. . . 21. DUOUE DI FLORENCIA. Galeon niezwyciężonej Armady zatonął na redzie w Tobermor (Szkocja) w 1688 r. Przewoził jakoby niezmierzone bogactwa.

. . . 22. HARTLEPOOL. Kosztowności na dnie morza.

. . . 23. TUBANTIA. Statek storpedowany w 1917 r. w odległości pół mili od pływającej latarni morskiej w Noord Hinder (Holandia). Przewoził ok. 40 ton złota w sztabach.

. . . 24. LUTINE. Angielska fregata, zatopiona w 1798 r. w okolicy wyspy Terschelling (Holandia). Transportowała 140.000 funtów sterlingów przeznaczonych na wypłaty dla wojsk brytyjskich, oraz 900.000 funtów w złocie kapitału prywatnego. Wydobyto już ok. 95.000 funtów.

. . . 25. VIGO. 19 galeonów „Złotej floty” zatonęło w zatoce Vigo (Hiszpania) w r. 1707 z bliżej nie znanych powodów. Wartość ładunku jest oceniana na 200 miliardów franków. Część złota została wydobyta.

. . . 26. ORA. Manierki, wypełnione złotem (ok. 500 kg) zostały w r. 1945 ukryte przez oddział hitlerowskich żołnierzy w grocie góry Ora (w dorzeczu Adygi, Włochy). Wszyscy żołnierze tego oddziału zginęli, kryjówka dotąd nie jest odnaleziona.

. . . 27. ZŁOTY SAMOLOT. Niemiecki Junkers-81 rozbił się w r. 1938 w okolicy Sankt Moritz (Szwajcaria). Nie odnaleziono nigdy ani szczątków samolotu, ani miliardowej wartości ładunku złota.

. . . 28. GROSSREICH. W Austrii (okolica Aussee) mają być ukryte rezerwy złota, srebra, brylantów oraz zbiory filatelistyczne i zapasy narkotyków rządu hitlerowskiego. Wartość oceniana jest na 700 miliardów franków.

. . . 29. WOLFSCHANZE. Podziemna forteca, w której w r. 1939 urzędował sztab generalny Hitlera, wypełniona jest podobno ogromnymi łupami wojennymi.

. . . 30. CZERNIAWSKI. Złota waza z 8 wielkimi brylantami i 7 szmaragdami, 2 kg platyny, 50.000 funtów szterlingów i 2 miliony funtów tureckich zostały w r. 1917 zakopane w Armenii, niedaleko granicy perskiej, przez dowódcę białych kozaków Czerniawskiego.

. . . 31. MARTWE MORZE. Wedle starych spisów 60 bezcennych skarbów spoczywa jakoby w Palestynie, w okolicy Nablus.

. . . 32. LOBENGUELA. Skarb władcy Lobenguela: kilkanaście worów ze złotymi monetami, worek brylantów, duża ilość kości słoniowej spoczywają od r. 1893 w dolinie rzeki Zambezi, w pobliżu wodospadu.

. . . 33. HADJE AIBEEP. Anglik Cornel i Holender Van Bleerk odkryli w 1928 r. w okolicy Uptington (Afryka południowa) wielki skarb diamentowy, znajdujący się w głębokiej przepaści zwanej Hadje Aibeep. Obaj się wzbogacili, nie wskazali jednak nikomu drogi do diamentów. Reszta niemałego skarbu będzie więc należała do tego, którzy potrafi go odnaleźć.

. . . 34. BOURRASQUE. Bryg „Bourrasque” kapitana Morgana, zatopiony w 1694 r. w pobliżu Przylądka Dobrej Nadziei, przewoził miliardowy skarb, składający się ze złota, srebra i drogich kamieni.

. . . 35. GROSVENOR. Fregata brytyjska, która zatonęła w 1783 r. u wschodnich wybrzeży Afryki, przewoziła ogromną ilość złotych monet, brylanty, klejnoty oraz tron z masywnego złota, wysadzany wielkimi rubinami i szmaragdami.

. . . 36. LA BUSE. Skarb korsarza Olivier Le Vasseur, przezwanego „La Buse” (Myszołów) został ukryty w 1730 r. w grocie jednej z wysp Seszele (grupa wysp na Oceanie Indyjskim).

. . . 37. NANA SAHIB. Zdobycz ze złupionego w r. 1857 miasta Kanpur (Indie) została jakoby ukryta przez hinduskiego księcia Nana Sahib bądź to w podziemiach zamku Bithur w Indiach, bądź też w górach Arawalli.

. . . 38. DALAI LAMA. W czasie ucieczki z Tybetu w r. 1950 ogromne skarby czy to pochodzące z rabunku, czy też zbyt trudne do przewiezienia zostały złożone w grotach himalajskich, w okolicy Dardżiling.

. . . 39. KIDD. Legendarne skarby korsarza Williama Kidda, zakopane jakoby na jakiejś nieznanej „Wyspie Szkieletów”. Japończycy twierdzą, iż odnaleźli je na wyspie Yokoate, a Amerykanie — że na wyspie Gardiner.

. . . 40. GRIGAN. Na wyspie Brigan Archipelagu Mariańskiego (Ocean Spokojny) angielski korsarz Robertson ukrył w r. 1827 dwa miliony złotych piastrów, zrabowanych z dwumasztowca „Perivian” na redzie portu Callac. Robertson, który następnie wymordował całą swoją załogę, został ostatecznie ujęty przez hiszpańskiego kapitana Pacheco i popełnił samobójstwo. Skarbu jego dotąd nie odnaleziono.
================================================================================
Ostatnio zmieniony przez Kynokephalos 2021-09-12, 22:36, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Kozak 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 26 razy
Dołączył: 30 Cze 2018
Posty: 5320
Skąd: Górny Śląsk
Wysłany: 2021-09-12, 09:28:11   

Kynokephalos napisał/a:
Geneza tych artykułów, wiarygodność ich treści oraz związki z powieściami Nienackiego zostały już dość szczegółowo przedyskutowane - .... [/url]
Jednak myślę, że warto dokończyć rozpoczęte przez Bobra dzieło i zamieścić ich pełny tekst, dla kompletu i łatwiejszego wyszukiwania.

Kyno, Bardzo dobra robota :564:
Jak najbardziej należy się "pomógł" :)
_________________
 
 
Szara Sowa 
Ojciec Zarządzający



Pomógł: 111 razy
Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 44480
Skąd: Poznań
Wysłany: 2021-09-12, 11:53:58   

Ileż tematów na kolejne samochodziki! :564:

Skarb z Titanica - "stracony na zawsze" :D
_________________
Nasze forum na facebooku: ./redir/facebook.com/pansamochodzikforum
Nasza forumowa geościeżka keszerska: ./redir/pansamochodzik.net.pl/viewtopic.php?p=240911#240911

Ostatnio zmieniony przez Szara Sowa 2021-09-12, 11:54, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 49 razy
Wiek: 58
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 10107
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2021-09-12, 13:10:46   

Wielkie dzięki, Kyno, kawał roboty. Moje gratulacje :) .
Teraz rzeczywiście widać, że ten materiał, który znamy z "Księgi skarbów..." Roberta Charroux, został przezeń mocno przeredagowany i uzupełniony.
Dyskusje na ten i pokrewne tematy toczono m. in. w tych miejscach:

https://pansamochodzik.net.pl/viewtopic.php?p=137925#137925

https://pansamochodzik.net.pl/viewtopic.php?p=138557#138557

https://pansamochodzik.net.pl/viewtopic.php?p=139237#139237
_________________
Z 24
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Reklama:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.

Zapoznaj się również z nasza Polityka Prywatnosci (z dn. 09.08.2019)

  
ROZUMIEM
Strona wygenerowana w 0,28 sekundy. Zapytań do SQL: 11