PanSamochodzik.net.pl Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
103. Fortepian Chopina
Autor Wiadomość
Michal_bn 
Moderator



Pomógł: 9 razy
Wiek: 38
Dołączył: 15 Maj 2009
Posty: 7256
Skąd: Zagłębie Dąbrowskie
Wysłany: 2010-06-28, 17:29:11   103. Fortepian Chopina

Wreszcie się doczekałem!!! Ponad 2 miesiące bez Pana Samochodzika dały mi się we znaki ;-)
Ale wreszcie znalazłem czas i przeczytałem kolejny tom :)
No cóż, mimo całej sympatii do stylu Jakuba Czarnika, tym razem troszkę się wynudziłem:( Średni pomysł, sporo irracjonalnych sytuacji i bardzo mało pana Tomasza. To główne wady "Fortepianu Chopina". Szkoda...
Plusem jest niewątpliwie to, że książkę (mimo, że mało ciekawa) czyta się dość szybko i można ją połknąć w ciągu jednego dnia. Końcówka troszkę żywsza, ale nie powala na kolana. Niestety, powieść ta nie wnosi niczego szczególnego do przygód PS.
Pozwoliłem sobie wypisać kilka wg mnie niedorzeczności na jakie trafiłem w tekście. Zwykle tego nie robię, lecz teraz dość mocno niektóre kwestie mnie "zaintrygowały".
Oto one:
- Tusia, jest kuzynką Pawła ze strony ojca, tymczasem syn Tusi, Michał, jest określany bardzo często mianem siostrzeńca Pawła (bez sensu),
- Adam Wroński - niby wielką tajemnicą było, że dawał kiedyś lekcje gry na fortepianie Robertowi Koseckiemu, ba, dał się nawet zaszantażować, żeby tylko nikt się nie dowiedział że udzielał lekcji, a potem na konkursie Chopinowskim rozgłasza na lewo i prawo że Michał jest jego uczniem (???)
- Marcin Chorodczuk - ekspert który sprawdzał wiek drewna po ......smaku (???): "Tego fortepianu nie mógł dotykać Chopin, bo drewno, z którego pochodzą szczątki ścięto, jak na mój język, dopiero w końcu XIX wieku "(...),
- informator Pawła o bardzo intrygującym pseudonimie "Głębokie gardło" :027: zamiast przekazać mu normalnie informacje, to mówi do niego zagadkami (bezsens!!!),
- kolejna "dziwna" sytuacja dotyczy pana Tomasza, używającego perfum "Pustynny wiatr", które przestano produkować w latach dziewięćdziesiątych, bo zgromadził duży zapas flakoników (???)
- może przesadzam ;-)

Pozdrawiam i zabieram się do czytania kolejnego tomu!!!
Ostatnio zmieniony przez Michal_bn 2011-12-31, 17:51, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
GrzegorzCh 
Twórca
Autor książek dokumentalnych



Pomógł: 4 razy
Dołączył: 15 Sty 2010
Posty: 1306
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2010-06-29, 21:01:40   Re: 103 - Fortepian Chopina

m_pufi napisał/a:
- informator Pawła o bardzo intrygującym pseudonimie "Głębokie gardło"


to jest pseudonim głównego źródła informacji z afery Watergate (tej pierwszej, od Nixona)
_________________
 
 
Michal_bn 
Moderator



Pomógł: 9 razy
Wiek: 38
Dołączył: 15 Maj 2009
Posty: 7256
Skąd: Zagłębie Dąbrowskie
Wysłany: 2010-06-29, 21:21:33   Re: 103 - Fortepian Chopina

GrzegorzChyla napisał/a:
m_pufi napisał/a:
- informator Pawła o bardzo intrygującym pseudonimie "Głębokie gardło"


to jest pseudonim głównego źródła informacji z afery Watergate (tej pierwszej, od Nixona)


Wiem, wiem:) Ale musisz przyznać, że pan Czarnik nadał dość....ciekawy pseudonim jednemu z bohaterów. Nie wiem jak może wyglądać rozmowa z kimś o takim pseudonimie, pewnie tak: "witaj Głębokie gardło, co u Ciebie słychać", albo "rozmawiałem wczoraj z Głębokim gardłem, wszystko u niego ok".
Dla mnie to trochę głupie, ale możliwe, że się czepiam:)
Póki co, jestem w trakcie czytania tomu "Klasztor w Zagórzu". Na razie jest świetne:)
Ostatnio zmieniony przez Michal_bn 2012-01-08, 22:20, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Paweł 
Czytał Samochodzika



Dołączył: 20 Lip 2008
Posty: 95
Wysłany: 2010-06-30, 19:20:20   Re: 103 - Fortepian Chopina

GrzegorzChyla napisał/a:
m_pufi napisał/a:
- informator Pawła o bardzo intrygującym pseudonimie "Głębokie gardło"


to jest pseudonim głównego źródła informacji z afery Watergate (tej pierwszej, od Nixona)


Jak i tytuł pewnego bardziej (lub mniej) znanego filmu :D .
./redir/www.filmweb.pl/fi...%82o-1972-36308
 
 
Paweł Daniec 
Stały bywalec forum


Pomógł: 2 razy
Wiek: 33
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 409
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-08-19, 23:14:53   

Ta książka ma jeden ogromny - w moim przekonaniu - plus, którego bardzo często brakuje mi w innych tomach kontynuacji. Chodzi mi o stworzenie bohaterów i wydarzeń, które nigdy nie miały miejsca, a są opisane tak jakby wydarzyły się naprawdę (np. konkurs z 1959 roku). Trudno takich rzeczy szukać chociażby u Miernickiego czy nawet Niemirskiego.
_________________
"Kiedyś chciałem umrzeć młodo jak Jim Morrison, ale z czasem zacząłem patrzeć na to inaczej..." - Ryszard Riedel
Ostatnio zmieniony przez Paweł Daniec 2011-12-06, 21:00, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Even 
Moderator
żywa skamielina forumowa



Pomógł: 19 razy
Dołączył: 04 Wrz 2007
Posty: 4622
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2010-08-20, 19:21:52   

Paweł Daniec napisał/a:
Chodzi mi o stworzenie bohaterów i wydarzeń, które nigdy nie miały miejsca, a są opisane tak jakby wydarzyły się naprawdę (np. konkurs z 1959 roku

A ja nie wiem czy to jest plus. To jest wprowadzanie czytelników w błąd, tak jakby ktoś opisywał Igrzyska Olimpijskie odbywające się w latach nieparzystych :)
_________________


Martin Even
Grands Boulevards.
Akty meskie i kobiece bez odchyleń w stronę pornografii
Błogosławieni, którzy nie mając nic do powiedzenia, milczą
 
 
Even 
Moderator
żywa skamielina forumowa



Pomógł: 19 razy
Dołączył: 04 Wrz 2007
Posty: 4622
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2012-01-08, 22:04:21   

Z niemałym trudem udało mi się dobrnąć do końca "Fortepianu..." W zasadzie zgadzam się z opinią Michal_bn'a (mam problemy z odmianą :) ). Z tą różnicą, że mnie nie udało się przeczytać tej książki "dość szybko" :) , jakoś mnie nie wciągała.
Niedorzeczności było więcej, ale z jedną się nie zgadzam: jak określić inaczej syna kuzynki? U mnie w rodzinie praktykowało się właśnie "siostrzeniec", no bo kuzynka to w końcu też siostra, tyle, że cioteczna :)
Reasumując, pozycja raczej słaba, Pan Samochodzi występuje w niej jako zupełnie niepotrzebna postać, nic nie wnosząca do żadnego z wątków powieści.
Wrażenie to odnoszę tym bardziej, że stosunkowo niedawno przeczytałem "Klasztor w Zagórzu", który diametralnie różni się od "Fortepianu" na korzyść.
_________________


Martin Even
Grands Boulevards.
Akty meskie i kobiece bez odchyleń w stronę pornografii
Błogosławieni, którzy nie mając nic do powiedzenia, milczą
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Reklama:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.

Zapoznaj się również z nasza Polityka Prywatnosci (z dn. 09.08.2019)

  
ROZUMIEM
Strona wygenerowana w 0,13 sekundy. Zapytań do SQL: 10