PanSamochodzik.net.pl Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
153. Zagadka wrocławskiego toru
Autor Wiadomość
Mig 
Twórca
Łukasz Supel -autor powieści samochodzikowych



Pomógł: 1 raz
Wiek: 41
Dołączył: 06 Sty 2018
Posty: 423
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2020-11-28, 20:49:06   

Nie chciałbym w wątku zdradzać szczegółów zakończenia tym, którzy nie przeczytali książki. Ale zapytam, o który wagon Wam chodzi? Finałowy?
_________________
 
 
Mig 
Twórca
Łukasz Supel -autor powieści samochodzikowych



Pomógł: 1 raz
Wiek: 41
Dołączył: 06 Sty 2018
Posty: 423
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2020-11-28, 22:27:32   

Odniosę się do finałowego wagonu. Zauważcie, kiedy w mieście pojawił się jego właściciel. Czy zaraz po zakończeniu wojny, kiedy miasto było w ruinie, nie istniała możliwość pozyskania wagonu, który stałby się prywatną altanką ogrodową? Ja wiem, były braki taborowe i prowadzono jakąś tam inwentaryzację. Jednak sądzę, że z niejednym kolejarzem za pewną opłatą szło się dogadać. Był jeden wielki bałagan.
Jako ciekawostkę dopowiem, że w ogródku u kolegi stoi pudło przedwojennego wagonu towarowego, które pełni rolę graciarni. Poniemiecki domek i chyba jeszcze Niemiec to pudło tam postawił. Przetrwało do dziś.
_________________
Ostatnio zmieniony przez Mig 2020-11-28, 22:28, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Kynokephalos 
Moderator
Przewodniczący Kapituły Samochodzik. Książka Roku



Pomógł: 98 razy
Dołączył: 07 Cze 2011
Posty: 6408
Skąd: z dużego miasta.
Wysłany: 2020-11-28, 23:25:03   

Mig napisał/a:
Nie chciałbym w wątku zdradzać szczegółów zakończenia tym, którzy nie przeczytali książki.

Masz rację, nie odbierajmy przyjemności.

Mig napisał/a:
Który wagon masz na myśli?.

Finałowy mniej. Rozumiem, że mógł zostać przywłaszczony i dla mnie istotną sprawą jest to, że w momencie akcji od wielu lat znajdował się już (jeśli dobrze rozumiem) na prywatnej posesji.

Miałem głównie na myśli wagon stojący na torach zarządzanych przez kolej i mieszczący cenną zawartość - czyli chyba drugi?

Jak pisałem, wykazać absolutnej niemożliwości się nie da. I trudno mi dyskutować z kimś, kto lepiej zna zagadnienia kolejnictwa. Ale widziałem zakłady pracy, w tym również duże. I subiektywnie nie wierzę, żeby gdzieś na terenie mógł zachować się, przez tak długi czas jakiś gołym okiem widoczny wagon, kontener lub hangar którego nikt nigdy nie otworzył, nie skontrolował, nie zinwentaryzował, nikt nie wie co tam jest i gdzie są na to "papiery".

Przyznaję natomiast pisarzowi prawo do takiego naciągnięcia rzeczywistości w celu zbudowania akcji.

To, że odnalazła się karoseria rzadkiego modelu autobusu, którą kiedyś zaadaptowano i dlatego przetrwała, to - wierzę Ci na słowo fachowca - rzecz granicząca z cudem, ale rozumianym w innych kategoriach.


Pozdrawiam,
Kynokephalos
_________________
Wonderful things...
Zwycięzca rywalizacji rowerowej w 2019 r.

 
 
Mig 
Twórca
Łukasz Supel -autor powieści samochodzikowych



Pomógł: 1 raz
Wiek: 41
Dołączył: 06 Sty 2018
Posty: 423
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2020-11-28, 23:42:58   

I tu się z Tobą zgodzę. Wagon wprawdzie mógły się uchować, ale zachowanie takiego ładunku graniczy z cudem. Nie chodzi może nawet o inwentaryzację. Ot, mógł jakiś kolejarz (kto powiedział, że trzeźwy) namalować symbol PKP na niemieckim wagonie i pójść dalej. Ale raczej rozszabrowany zostałby ładunek. Ale, jakby spojrzeć na specyfikę bocznic dworca Wrocław Gądów i trudną ich dostępność, istnieje cień szansy, że znalazłby się taki skarb.
Kiedy tak oglądam filmiki z wspomnianego urbexu, to jestem skłonny uwierzyć w tę teorię. Wpisz sobie w Google hasło: Urbex opuszczony dom. Wiele jeszcze pozostało do odkrycia...
_________________
 
 
Berta von S. 
Administratorka Wspomagająca
nienackofanka



Pomogła: 143 razy
Wiek: 49
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 31872
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2020-11-29, 02:13:16   

Mig napisał/a:
I tu się z Tobą zgodzę.

Ja też.

Żeby nie spalić pointy powiem tylko, że zawartość papierowego ;-) wagonu mogła faktycznie przetrwać, natomiast ten romantyczny ;-) raczej by w realnym świecie rozszabrowano.
_________________
Ostatnio zmieniony przez Berta von S. 2020-11-29, 02:13, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Protoavis 
Admin Emeritus
Archeolog książkowy



Pomógł: 45 razy
Dołączył: 13 Sty 2013
Posty: 7014
Skąd: PRL
Wysłany: 2020-12-12, 15:06:04   

O zapomniany wagon z każdym rokiem coraz trudniej, ale zrujnowanych dworców nadal u nas dostatek:

Przez ponad sto lat była tu stacja. Ale tego świata już nie ma. Ostatni pociąg przejechał tu w 1999 r.
./redir/www.onet.pl/turys...klzbhl,30bc1058
_________________
Nasze forum na facebooku: ./redir/facebook.com/pansamochodzikforum

 
 
Protoavis 
Admin Emeritus
Archeolog książkowy



Pomógł: 45 razy
Dołączył: 13 Sty 2013
Posty: 7014
Skąd: PRL
Wysłany: 2020-12-20, 19:44:06   

Pojawiła się kolejna ciekawostka w kolejowych klimatach. :)

Przez ponad sto lat była tu stacja. Domek dróżnika skrywa prawdziwe skarby:

./redir/www.onet.pl/turys...3rwzmx,30bc1058
_________________
Nasze forum na facebooku: ./redir/facebook.com/pansamochodzikforum

 
 
Protoavis 
Admin Emeritus
Archeolog książkowy



Pomógł: 45 razy
Dołączył: 13 Sty 2013
Posty: 7014
Skąd: PRL
Wysłany: 2021-05-02, 20:07:00   

Cmentarzysko pociągów w Krakowie
Wśród zarośli na kolejowych bocznicach niedaleko stacji Kraków Płaszów stoją stare lokomotywy i wagony. Rdzewieją i z biegiem lat niszczeją coraz bardziej. Wśród porzuconych wraków znajduje się najcięższy polski parowóz produkowany w latach 50. ubiegłego wieku.

./redir/www.onet.pl/infor...rv5sm8,79cfc278
_________________
Nasze forum na facebooku: ./redir/facebook.com/pansamochodzikforum

 
 
Borsuk 
Twórca
Mieczysław Płocica autor książek dokumentalnych



Pomógł: 9 razy
Dołączył: 15 Mar 2014
Posty: 494
Skąd: Rzeszów
Wysłany: 2021-05-02, 22:36:15   

Berta von S. napisał/a:

Jedna kwestia mnie zastanawia odnośnie samej zagadki. Czy naprawdę jest możliwe, aby przez przeszło 70 lat stał na jakiejś miejskiej bocznicy wagon wypchany „towarem”? :)


Ech człowieku małej wiary :) a nie wybierałaś na Starych Bielanach z szopy przedwojennych klamotów? Rok wcześniej wywieźliśmy stamtąd części, które leżały nieruszane od lat 30. Drugi przypadek to mój autobus - nie stał od lat 50. w tym samym miejscu? I wszyscy o nim wiedzieli tylko nikt się nie zorientował, że w roku 2019 był to ostatni ocalały (no, częściowo) pojazd tej marki w wersji dalekobieżnej, a w środku nawet zachowało się parę detali wyposażenia. Fakt, obydwa przypadki, o których piszę, dotyczą prywatnych posesji, gdzie możliwość szabru jest ograniczona.

A teraz na poważnie - nie czytałem jeszcze "Zagadki" ale po postach wnioskuję, że w wątpliwość podawane jest zachowanie nienaruszonej zawartości, a nie samego wagonu. Jak przeczytam to spróbuję się do tego odnieść, może wygrzebię jakiś adekwatny przypadek ze znalezisk moich znajomych.
_________________
 
 
Berta von S. 
Administratorka Wspomagająca
nienackofanka



Pomogła: 143 razy
Wiek: 49
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 31872
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2021-05-03, 00:54:49   

Borsuk napisał/a:

Ech człowieku małej wiary :) a nie wybierałaś na Starych Bielanach z szopy przedwojennych klamotów?
(...)
A teraz na poważnie - nie czytałem jeszcze "Zagadki" ale po postach wnioskuję, że w wątpliwość podawane jest zachowanie nienaruszonej zawartości, a nie samego wagonu...

Ano. Nie chodzi mi o pojazd, którego wartość zna tylko pasjonat, ale o rzeczy znajdujące się w środku, które mogłyby "się przydać przypadkowemu znalazcy".

A co do skarbów motoryzacyjnych - wrzucałam jakiś czas temu zdjęcia z odkrytego przypadkiem cmentarzyska samochodów, na którym mógłbyś spędzić urlop. ;-)

https://pansamochodzik.net.pl/viewtopic.php?p=484300#484300
_________________
Ostatnio zmieniony przez Berta von S. 2021-05-03, 00:55, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Borsuk 
Twórca
Mieczysław Płocica autor książek dokumentalnych



Pomógł: 9 razy
Dołączył: 15 Mar 2014
Posty: 494
Skąd: Rzeszów
Wysłany: 2021-05-03, 12:45:35   

Berta von S. napisał/a:


A co do skarbów motoryzacyjnych - wrzucałam jakiś czas temu zdjęcia z odkrytego przypadkiem cmentarzyska samochodów, na którym mógłbyś spędzić urlop. ;-)

https://pansamochodzik.net.pl/viewtopic.php?p=484300#484300


Dziękuję, widzę że mi umknął bardzo fajny wątek. Fakt, nieczęsto ostatnio zaglądam na forum. Ale za to dużo siedzę w garażu i między innymi wziąłem się za "stwora z wyłupiastymi oczami", który w czerwcu ma jechać do blacharza, aż do Wielkopolski.
I skrobię tekścik o Panu Samochodziku z Wrocławia do pewnej motoryzacyjnej gazety.

A złomowisko owszem znane mi, chociaż nie byłem tam osobiście. Należy do pana Leitnera, byłego harleyowca, niestety właściciel ze znanego gatunku "nie sprzedam" przez co parę ciekawych sprzętów się tam marnuje, m.in. autobus San H100A, który kilkanaście lat temu był w pięknym stanie i na chodzie.

Myślałem dużo o przypadku "zawartości" nieruszanej od wojny, ale na razie nic nie dopasowałem ze znanych mi odkryć. Owszem, parę pojazdów w takim stanie zostało w Polsce znalezionych (jeden z nich był zamurowany w pewnej kamienicy), gdzie siłą rzeczy zachowała się zawartość. Drugie co mi przychodzi do głowy to archiwa zakładowe, które były odkrywane przy okazji przekształceń własnościowych od lat 90 do co najmniej 2007 roku. Trzecie to ewentualne stany magazynowe na terenach zamkniętych jak jednostki wojskowe ale tu mówimy o jakimś sprzęcie czy broni, które są pod kluczem.

To wszystko co powyżej jest jednak ogólnie znane i nie pasuje do wagonu z drogocennościami, bo tak między wierszami czytam tę zawartość.
Tym bardziej przestudiuję książkę :) bo wydaje się być z moich klimatach.
_________________
 
 
Antracyt 
Fanatyk Samochodzika



Pomógł: 7 razy
Wiek: 48
Dołączył: 30 Sty 2017
Posty: 1331
Skąd: Łódź
Wysłany: 2021-05-03, 14:59:31   

Takich cmentarzysk jest sporo. Artykuł z onetu o domku dróżnika napisał mój kolega biegowy, który osiedlił się w tamtych rejonach. Wiele razy biegałem w tych okolicach i zastanawiałem się kiedy pojedzie pociąg.

Pamiętam z dzieciństwa opowieści o pociągach "Helga" i "Tamara", które miały wozić paliwo do elektrowni atomowych w jedną stronę, a w drugą odpady radioaktywne. O ile transporty wojskowe widywałem bardzo często z uwagi na bliskość poligonu artyleryjskiego pod Toruniem, to transportów specjalnych PONSZ - WPJ nie widziałem. Być może właśnie jeździły takimi bocznymi torami jak piszą w

TVN24 i tech.wp.pl.

Jeszcze w 2013 przez Polskę przejechał pociąg z ładunkiem wzbogaconego uranu z Czech do portu w trójmieście i załadowany na Rosyjski statek. tcz.pl
O tym ostatnim transporcie nikt nie wiedział do czasu pochwalenia się na portalu Flickr przez Amerykańską Narodową Agencję Bezpieczeństwa Nuklearnego, która finansowała operację.



W Łodzi jest cmentarzysko elektrowozów. Niedaleko źródeł Olechówki, którego szukaliśmy z Szanowną Administracją.


_________________
Jestem na budowie, zaraz wracam!




www.polandonbike.pl
Ostatnio zmieniony przez Antracyt 2021-05-03, 15:08, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Reklama:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.

Zapoznaj się również z nasza Polityka Prywatnosci (z dn. 09.08.2019)

  
ROZUMIEM
Strona wygenerowana w 0,64 sekundy. Zapytań do SQL: 13