PanSamochodzik.net.pl Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Najbardziej niedoceniona część serii?
Autor Wiadomość
bans
[Usunięty]

Wysłany: 2018-05-11, 09:13:30   

Z24 napisał/a:

W rozdziale XVIII (I wyd. str. 268) jest tak: "Widziałem jak dał się porwać rzece, która wciągnęła go pod statek i szalejące pod nim turbiny". Tak, że tu nie potrzeba specjalnie natężać wyobraźni.


Masz rację, odszczekuję. Napisane jak byk.

Przez chwilę myślałem że żartujesz, bo sformułowanie "szalejące pod nim turbiny" jest bardzo nieporadne stylistycznie - a ostatnio jestem na etapie zaznaczania niezdarności, błędów i niekonsekwencji Nienackiego na marginesach.

PS. "Tak że" - bez przecinka. Ale i tak jestem ci wdzięczny że nie "także", co niestety obecnie staje się w internetach normą ;)
 
 
Berta von S. 
Twórca
nienackofanka



Pomogła: 170 razy
Wiek: 52
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 32687
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-05-11, 16:37:45   

bans napisał/a:
Bo oceniania aktorek na podstawie zdjęć i filmów jest bez sensu... One są tak "zrobione" że z prawdziwym swoim wyglądem nie mają wiele wspólnego.

Rzadko mam je okazję widzieć w naturze, więc oceniam na bazie tego materiału, który mam dostępny. Ale racja oczywiście, że pewnie z reguły sporo odbiega od codziennego wyglądu.
_________________
Drużyna 5

 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 71 razy
Wiek: 61
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 11615
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-05-11, 16:38:28   

bans napisał/a:
ostatnio jestem na etapie zaznaczania niezdarności, błędów i niekonsekwencji Nienackiego na marginesach.


Odkąd pamiętam...

bans napisał/a:
PS. "Tak że" - bez przecinka. Ale i tak jestem ci wdzięczny że nie "także", co niestety obecnie staje się w internetach normą ;)


Dzięki za zwrócenie uwagi. Zwykle używam tego w bardziej skomplikowanych konstrukcjach gdzie się prosi o przecinek.
_________________
Z 24
Ostatnio zmieniony przez Z24 2018-05-11, 16:39, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Adi 
Maniak Samochodzika



Pomógł: 24 razy
Wiek: 33
Dołączył: 02 Cze 2014
Posty: 7166
Skąd: Wałcz
Wysłany: 2020-03-26, 10:19:26   

Najbardziej niedoceniona część serii? Wydaje mi się, że nie. Osobiście mam ogromny sentyment do tej książki. Uwielbiam w niej początkowe zdania, które często sobie powtarzam. Wyspa ma swój niepowtarzalny klimat i dzięki temu jest właśnie wyjątkowa :) Jest mroczna i skrywa tajemnicę miasteczka, która wciąż żyje i powraca. Tego klimatu nie odnalazłem już w żadnej innej części. Nawet zbliżona Księga Strachów była już bardziej komiczna. Podoba mi się jeszcze w niej taka surowość związana z biwakowaniem. Mam wrażenie, że w pozostałych książkach Tomasz był już ciut wygodniejszy. Poszedł z duchem cywilizacji :)

Jest taki film z 1958r. - "Ostatni strzał". Występuje tam między innymi Emil Karewicz i Stanisław Jasiukiewicz. Opis fabuły przypomina mi po części klimat Wyspy. "Historia przywódcy bandy, który po odbyciu kary powraca w rodzinne strony, gdzie był po wojnie postrachem okolicy i nie rozumiejąc przemian, jakie zaszły do tamtej pory, chce wziąć odwet na sprawcy swego aresztowania. Szuka członka swojej bandy Skiłądzia, który go wydał." Film nie jest mocno porywający, ale ma podobny klimat.
_________________


Co się z nami stanie? Świat zadecyduje...
 
 
John Dee 
Moderator
Epicuri de grege porcus



Pomógł: 129 razy
Dołączył: 06 Wrz 2014
Posty: 14418
Skąd: Niemcy
Wysłany: 2021-02-25, 17:55:12   

Doceniam “Wyspę Złoczyńców”, ale przyznaję, że zawsze coś mi tam zgrzytało. Dopiero teraz uzmysłowiłem sobie, co: jest za bardzo podobna do dwóch poprzednich książek młodzieżowych Mistrza. Swojego głównego bohatera poddał wprawdzie poważnemu liftingowi, zafundował mu wehikuł itd., ale głównej koncepcji - wykopaliska, archeolodzy, obóz, podejrzani osobnicy, skarb - nie zmienił niemal wcale. Serio, ile razy można doić ten sam materiał?
 
 
Bóbr Mniejszy 
Moderator
Autor książki biograficznej



Pomógł: 31 razy
Wiek: 45
Dołączył: 26 Maj 2018
Posty: 6551
Skąd: Georgetown, Ontario
Wysłany: 2021-02-25, 20:43:58   

John Dee napisał/a:
Doceniam “Wyspę Złoczyńców”, ale przyznaję, że zawsze coś mi tam zgrzytało. Dopiero teraz uzmysłowiłem sobie, co: jest za bardzo podobna do dwóch poprzednich książek młodzieżowych Mistrza. Swojego głównego bohatera poddał wprawdzie poważnemu liftingowi, zafundował mu wehikuł itd., ale głównej koncepcji - wykopaliska, archeolodzy, obóz, podejrzani osobnicy, skarb - nie zmienił niemal wcale. Serio, ile razy można doić ten sam materiał?

No i wprowadził spory wg mnie element grozy: opis pogromu "bandy", czaszka, która nie pochodzi z XVII wieku, ani z wojny, Skałbana, okazujący się coraz mniej miłym rybakiem, wzbierająca Wisła, na koniec dwa trupy. Nie doznałem czegoś takiego czytając "Skarb Atanaryka" i "Uroczysko", o "Pozwoleniu..." nie wspominając.
_________________
Drużyna 2

 
 
Gareth 
Słyszał o Samochodziku



Wiek: 41
Dołączył: 17 Lut 2013
Posty: 40
Skąd: Śląsk
Wysłany: 2021-02-25, 20:53:35   

Jedna z moich ulubionych książek. Pani Pilarczykowa, Zaliczka, 3 harcerzy, Anka i jeszcze Skałbana (który dla mnie zawsze wygląda jak Fantomas w filmie z 64r.) Super książka.
_________________
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 71 razy
Wiek: 61
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 11615
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2021-02-25, 21:06:55   

John Dee napisał/a:
Doceniam “Wyspę Złoczyńców”, ale przyznaję, że zawsze coś mi tam zgrzytało. Dopiero teraz uzmysłowiłem sobie, co: jest za bardzo podobna do dwóch poprzednich książek młodzieżowych Mistrza.


No, w moich oczach podobieństwa do powiieści poprzedzających to jest akurat
Cytat:
Swojego głównego bohatera poddał wprawdzie poważnemu liftingowi, zafundował mu wehikuł itd., ale głównej koncepcji - wykopaliska, archeolodzy, obóz, podejrzani osobnicy, skarb - nie zmienił niemal wcale. Serio, ile razy można doić ten sam materiał?


:027: Na upartego można by tak sklasyfikować wszystkie powieści samochodzikowe, a nie tylko WZ.

Ale rzeczywiście, patrząc w ten sposób, to znaczy uwzględniając w/w elementy, można dostrzec pewien, nie tyle, excuse le mot lifting, ale ewolucję struktury bohatera i powieści: PS niejako wchłonął przynajmniej dwa z nich: pierwotnego bohaetra i ekspedycję naukową, bo PS staje się też uczonym "z odrobiną ambicji literackich". Takie dwa w jednym. Później uczeni pojawiają się już tylko wtedy, kiedy nie da się tego absolutnie uniknąć np. w PSiZF. No i cały kongres z Bogocie. ;-)
_________________
Z 24
 
 
John Dee 
Moderator
Epicuri de grege porcus



Pomógł: 129 razy
Dołączył: 06 Wrz 2014
Posty: 14418
Skąd: Niemcy
Wysłany: 2021-02-25, 23:12:07   

Bóbr Mniejszy napisał/a:
No i wprowadził spory wg mnie element grozy… Nie doznałem czegoś takiego czytając "Skarb Atanaryka" i "Uroczysko".
Rozumie się. Dalszą wielką nowelizacją jest pojawienie się harcerzy.

Z24 napisał/a:
Na upartego można by tak sklasyfikować wszystkie powieści samochodzikowe, a nie tylko WZ
No nie, stanowisko archeologiczne, w którego silnym polu grawitacyjnym porusza się nasz dziennikarz-detektyw, pojawia się po raz ostatni w WZ. Moim zdaniem właśnie raz za dużo.
 
 
Bóbr Mniejszy 
Moderator
Autor książki biograficznej



Pomógł: 31 razy
Wiek: 45
Dołączył: 26 Maj 2018
Posty: 6551
Skąd: Georgetown, Ontario
Wysłany: 2021-02-26, 03:07:35   

John Dee napisał/a:
Rozumie się. Dalszą wielką nowelizacją jest pojawienie się harcerzy.

John Dee napisał/a:
No nie, stanowisko archeologiczne, w którego silnym polu grawitacyjnym porusza się nasz dziennikarz-detektyw, pojawia się po raz ostatni w WZ. Moim zdaniem właśnie raz za dużo.

No właśnie. Wtedy dwie poprzednie "archeologiczne" powieści nie były częścią kanonu, Pan Samochodzik zaczynał się od "Wyspy...". Sam Nienacki chyba dopiero od tej pozycji wiedział, jak ma wyglądać jego bohater. Nastoletni czytelnik o kolejnych, lub poprzednich częściach dowiadywał się z prasy, przypisów, czy listy na drugiej stronie okładki. Atanaryka i Uroczyska tam nie było, więc ten domniemany przesyt nie istniał.
_________________
Drużyna 2

 
 
Berta von S. 
Twórca
nienackofanka



Pomogła: 170 razy
Wiek: 52
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 32687
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2021-02-27, 12:19:02   

John Dee napisał/a:
Doceniam “Wyspę Złoczyńców”, ale przyznaję, że zawsze coś mi tam zgrzytało. Dopiero teraz uzmysłowiłem sobie, co: jest za bardzo podobna do dwóch poprzednich książek młodzieżowych Mistrza. Swojego głównego bohatera poddał wprawdzie poważnemu liftingowi, zafundował mu wehikuł itd., ale głównej koncepcji - wykopaliska, archeolodzy, obóz, podejrzani osobnicy, skarb - nie zmienił niemal wcale. Serio, ile razy można doić ten sam materiał?

Jak dla mnie wielokrotnie. :p
To super temat i jestem sobie w stanie wyobrazić całą serię tylko o archeologach.

U mnie Wyspa jest dopiero w środku rankingu ze względu na bardziej od innych części ponurą treść i mniej sympatycznych bohaterów.

W sumie sympatyczni są tam tylko: Zaliczka (ale robi za idiotkę), harcerze (ale w tym tomie są mniej wyraziści niż w kolejnych) i Opałko, który głownie milczy.

Przemawia za to do mnie bardzo klimat okolicy z wyspą, bunkrami i wiślanymi rozlewiskami. :)
_________________
Drużyna 5

Ostatnio zmieniony przez Berta von S. 2021-02-27, 12:40, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Seth_22 
Fanatyk Samochodzika


Pomógł: 4 razy
Dołączył: 17 Cze 2013
Posty: 1588
Skąd: zD
Wysłany: 2021-02-27, 13:01:17   

John Dee napisał/a:
Doceniam “Wyspę Złoczyńców”, ale przyznaję, że zawsze coś mi tam zgrzytało. Dopiero teraz uzmysłowiłem sobie, co: jest za bardzo podobna do dwóch poprzednich książek młodzieżowych Mistrza. Swojego głównego bohatera poddał wprawdzie poważnemu liftingowi, zafundował mu wehikuł itd., ale głównej koncepcji - wykopaliska, archeolodzy, obóz, podejrzani osobnicy, skarb - nie zmienił niemal wcale. Serio, ile razy można doić ten sam materiał?


Cała seria stanowi jeden wielki schemat. Nie przeszkadza Ci to przypadkiem?
_________________


Polemika z głupotą niepotrzebnie ją nobilituje.
 
 
Maj 
Fanatyk Samochodzika



Pomógł: 6 razy
Wiek: 54
Dołączył: 12 Cze 2020
Posty: 1530
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2021-02-27, 21:45:10   

John Dee napisał/a:
Doceniam “Wyspę Złoczyńców”, ale przyznaję, że zawsze coś mi tam zgrzytało. Dopiero teraz uzmysłowiłem sobie, co: jest za bardzo podobna do dwóch poprzednich książek młodzieżowych Mistrza. Swojego głównego bohatera poddał wprawdzie poważnemu liftingowi, zafundował mu wehikuł itd., ale głównej koncepcji - wykopaliska, archeolodzy, obóz, podejrzani osobnicy, skarb - nie zmienił niemal wcale. Serio, ile razy można doić ten sam materiał?


W Wyspie Złoczynców wczesniejsze motywy dojrzały, zostaly dopracowane i połączone wciągajacą fabułą.
Atanaryk, którego ostatnio czytałem, wydaje mi się taki niezdecydowany fabularnie, podobnie jak jego bohater.
Wyspa jest dla mnie dojrzalsza, zdecydowana, celowa. Jak na pierwszą powieść z kanonu,
pominąwszy jakieś irytujące drobiazgi (np. te 2 zamieniane kierownice w wehikule) - dla mnie świetna.
 
 
irycki 
Maniak Samochodzika
Pan Motocyklik



Pomógł: 24 razy
Wiek: 57
Dołączył: 13 Paź 2015
Posty: 5846
Skąd: Legionowo
Wysłany: 2021-02-28, 16:04:48   

Maj napisał/a:
W Wyspie Złoczynców wczesniejsze motywy dojrzały, zostaly dopracowane i połączone wciągajacą fabułą.
Atanaryk, którego ostatnio czytałem, wydaje mi się taki niezdecydowany fabularnie, podobnie jak jego bohater.
Wyspa jest dla mnie dojrzalsza, zdecydowana, celowa.


Zgadzam się. W trzech pierwszych powieściach Nienacki chyba miał problem z samookreśleniem, o czym właściwie pisze. Najbardziej to razi w "Lwie" :043: W "Wyspie" za to po raz pierwszy widać konsekwentnie od początku do końca zrealizowany zamysł :)
_________________

Nie chcę pani schlebiać, ale jest pani uosobieniem przygody. Gdy patrzę na panią łowiącą ryby, pływającą po jeziorze, nie wyobrażam sobie, aby istniała bardziej romantyczna dziewczyna.

"Wolność i władza mają tylko jedną wspólną cechę: nadużywanie."
Karol Bunsch

Moje fotoszopki (akt. 13.11.2022)
.
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 71 razy
Wiek: 61
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 11615
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2021-02-28, 23:18:14   

irycki napisał/a:
W "Wyspie" za to po raz pierwszy widać konsekwentnie od początku do końca zrealizowany zamysł


:564:

Też tak myślę, aczkolwiek nie był to jeszcze koniec ewolucji postaci: naukowcem-muzealnikiem został później. Zresztą sam ZN gdzieś wspominał, że dopiero w WZ, że tak powiem, skalkulował na zimno swojego bohatera pod kątem, uczciwszy uszy, targetu. Może nie jest to do końca prawdą... ale coś w tym na pewno jest.
_________________
Z 24
 
 
Szara Sowa 
Ojciec Zarządzający



Pomógł: 154 razy
Wiek: 57
Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 49038
Skąd: Poznań
Wysłany: 2021-03-01, 08:38:48   

W Wyspie Tomasz nie był nawet jeszcze Panem Samochodzikiem...
_________________
Drużyna 2

Nasze forum na facebooku: ./redir/facebook.com/pansamochodzikforum
Nasza forumowa geościeżka keszerska: ./redir/pansamochodzik.net.pl/viewtopic.php?p=240911#240911

 
 
Adi 
Maniak Samochodzika



Pomógł: 24 razy
Wiek: 33
Dołączył: 02 Cze 2014
Posty: 7166
Skąd: Wałcz
Wysłany: 2021-03-01, 10:27:34   

Przypomina mi się przypadek Kornela Makuszyńskiego. "Złamany miecz" oraz "Szatan z siódmej klasy". Książki są bardzo podobne. Ten sam styl, humor, odniesienia, czy region. Jednak Szatana uwielbiam, a "Złamany miecz" - całkowicie mi nie leży. Nigdy jej nie przeczytałem do końca, a każda próba kończy się ogromnym znużeniem.

"Atanaryk" rzeczywiście jest niedopracowany. Brakuje mi tam większych rozmów z postaciami. Niby jest Babie Lato, Paweł, Franciszek, ale ciągle to nie jest ten sam styl. "Atanaryk" mi się podoba, bo wprowadza błogi nastrój lata. Lekka przygoda i humor, który każdy z nas lubi. Groza otaczająca obóz nie była również tak straszna.

Wyspa złoczyńców - otrzymała rozmach, ale sam pomysł wciąż się docierał. Seria zrobiła się energiczna. Pościgi, czarne charaktery, zagadki wymagające szybkiej reakcji. Spokojne wykopaliska nie miały już racji bytu :564:
_________________


Co się z nami stanie? Świat zadecyduje...
 
 
Oskarek 
Fanatyk Samochodzika
Awanturnik forumowy



Pomógł: 9 razy
Wiek: 42
Dołączył: 02 Maj 2019
Posty: 4395
Skąd: Łódź
Wysłany: 2021-03-04, 22:11:04   

Adi napisał/a:
Wyspa złoczyńców - otrzymała rozmach, ale sam pomysł wciąż się docierał...

Ja mam nieodparte wrażenie, że ZN, przed lub w trakcie pisania Wyspy, sprecyzował właśnie swoją "grupę docelowych odbiorców" do których chce trafić. Wcześniejsze powieści (Atanaryk, Uroczysko czy Lew) mogły być skierowane do szerszej rzeszy odbiorców. Młodsi przeczytali i średnio się przy tym bawili, starsi może ponudzili.
Od Wyspy, poprzez wprowadzenie do akcji harcerzy i obozów harcerskich, po te powieści sięgała częściej młodzież - pewnie wielu z nas było kiedyś w harcerstwie. Jeździliśmy na obozy, biwaki. Przez ten mały myk z harcerzami dużo młodych czytelników utożsamiało się z bohaterami i chciało przeżywać podobne przygody do tych opisanych na kartach powieści.
Wyspa osiągnęła sukces (w porównaniu z w/w tytułami) i Mistrz dlatego poszedł za ciosem. W Templariuszach i Księdze kontynuował harcerski klimat. Dopiero później gdy "rozkręcił "tytuł i bohatera" pozwolił sobie na troszkę odstępstw, ale nastoletni bohaterowie dla podtrzymania czytelnika pojawiają się praktycznie w każdej części kanonu.
Moje zdanie i każdy może mieć oczywiście inne :)
_________________
 
 
John Dee 
Moderator
Epicuri de grege porcus



Pomógł: 129 razy
Dołączył: 06 Wrz 2014
Posty: 14418
Skąd: Niemcy
Wysłany: 2021-03-09, 19:00:02   

Pisząc “Wyspę” Nienacki wprowadził wiele daleko idących zmian dotyczących głównego bohatera, macie rację, jednak centralnej formuły nie zmienił. Deptał w miejscu. Przyznaję, że nigdy wcześniej mi to nie podpadło - prawdopodobnie dlatego, bo do tej pozycji kanonu zbyt często nie zaglądałem. Kompletna emancypacja Tomasza moim zdaniem ma miejsce dopiero w “PS i Templariuszach”. Tam łopatka i miotełka pisarzowi są już niepotrzebne - znalazł odwagę, by rozwinąć skrzydła swojej wyobraźni i stworzyć zupełnie nowy rodzaj przygody. :)
 
 
Maj 
Fanatyk Samochodzika



Pomógł: 6 razy
Wiek: 54
Dołączył: 12 Cze 2020
Posty: 1530
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2021-03-10, 13:52:01   

John Dee napisał/a:
Pisząc “Wyspę” Nienacki wprowadził wiele daleko idących zmian dotyczących głównego bohatera, macie rację, jednak centralnej formuły nie zmienił. Deptał w miejscu.


Przetwarzał materiał, który nieco wcześniej zdobył - na wykopaliskach w Brześciu Nienacki był 1962 - ale bardzo zgrabnie połączył go z innymi motywami, np. umiejętność modelowania twarzy, którą posiadał antropolog mgr Opałko przydaje się w wątku kryminalnym.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Reklama:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.

Zapoznaj się również z nasza Polityka Prywatnosci (z dn. 09.08.2019)

  
ROZUMIEM
Strona wygenerowana w 0,4 sekundy. Zapytań do SQL: 11