PanSamochodzik.net.pl Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Wycieczki na słodko
Autor Wiadomość
Berta von S. 
Administratorka Wspomagająca
nienackofanka



Pomogła: 136 razy
Wiek: 49
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 30104
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2021-01-13, 20:07:28   

Bóbr Mniejszy napisał/a:
Niby nic odkrywczego, ale jednak w dzisiejszych czasach coraz rzadziej spotyka się samodzielnie wykonany tort urodzinowy.

Wygląda profesjonalnie i zachęcająco. :)
Gratuluję, tym bardziej, że w życiu nie upiekłam ciasta, nie mówiąc o zrobieniu tortu.

P.S. Czy Wy też zauważyliście u siebie jakiś skok zapotrzebowania na ciasto? Normalnie nie jadam deserów, a ostatnio dostaję ślinotoku przechodząc koło cukierni. Od Świąt mnie tak trzyma. :027:
_________________
 
 
Bóbr Mniejszy 
Fanatyk Samochodzika



Pomógł: 10 razy
Wiek: 41
Dołączył: 26 Maj 2018
Posty: 1855
Skąd: Zduńska Wola/Georgetown
Wysłany: 2021-01-13, 20:35:27   

Dziękuję w imieniu obu Pań ;-)
Co do słodkich pokus, od pewnego czasu mam odwrotnie: jakiś głos podpowiada mi, że nie ma co. Tak jakbym już swoją porcję słodyczy w życiu skonsumował :galy: Mam nadzieję, że to nie objaw wiadomego wirusa ;-)
_________________


"Szanowny Panie! Zawierając znajomość z Panem, nie przypuszczałem, iż jest Pan alkoholikiem i nudystą."
E. Niziurski, "Klub włóczykijów"
 
 
John Dee 
Moderator
Per divina gratia huomo libero



Pomógł: 102 razy
Dołączył: 06 Wrz 2014
Posty: 12774
Skąd: Niemcy
Wysłany: 2021-01-14, 17:31:24   

Berta von S. napisał/a:
Czy Wy też zauważyliście u siebie jakiś skok zapotrzebowania na ciasto? Normalnie nie jadam deserów, a ostatnio dostaję ślinotoku przechodząc koło cukierni. Od Świąt mnie tak trzyma. :027:
Nie specjalnie - nie bardziej niż zwykle. I potrafię się opanować. W lodówce mam makówki własnej roboty, to jest mój słodki dodatek do kolacji, na więcej sobie nie pozwalam.
 
 
She 
Moderator



Pomogła: 50 razy
Dołączyła: 10 Sty 2010
Posty: 16977
Skąd: Tam i z powrotem
Wysłany: 2021-01-15, 08:34:04   

Berta von S. napisał/a:
Bóbr Mniejszy napisał/a:
Niby nic odkrywczego, ale jednak w dzisiejszych czasach coraz rzadziej spotyka się samodzielnie wykonany tort urodzinowy.

Wygląda profesjonalnie i zachęcająco. :)
Gratuluję, tym bardziej, że w życiu nie upiekłam ciasta, nie mówiąc o zrobieniu tortu.


Mnie zaimponowały właśnie te różyczki. Tortów w swoim życiu popełniłam kilka i w kwestii misternego zdobienia często szłam na łatwiznę i korzystałam z gotowych dekoracji. Tym bardziej gratuluję.
Wiem, ile to wymaga cierpliwości, a tego mi brakuje :p
Łatwiej mi szło z wymyślnymi kształtami tortów (robiłam np. "gitarę" na urodziny syna) niż właśnie z drobiazgami.



Berta von S. napisał/a:
Czy Wy też zauważyliście u siebie jakiś skok zapotrzebowania na ciasto?


Ani wzrost, ani spadek. Ja normalnie miewam okresowe "słodkie napady". Teraz np. mam fazę na wuzetki, ale to może dlatego, że w "Rajchu" takich nie ma, a niebawem bedę właśnie "tam".
_________________


Sempel scriptum, decies lectum!
 
 
Berta von S. 
Administratorka Wspomagająca
nienackofanka



Pomogła: 136 razy
Wiek: 49
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 30104
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2021-01-15, 10:55:53   

John Dee napisał/a:
I potrafię się opanować. W lodówce mam makówki własnej roboty, to jest mój słodki dodatek do kolacji

Nie wiem, co to makówki, ale jeśli to jakieś ciasteczka, to te zdania są dla mnie sprzeczne. ;-)

She napisał/a:

Ani wzrost, ani spadek. Ja normalnie miewam okresowe "słodkie napady". Teraz np. mam fazę na wuzetki, ale to może dlatego, że w "Rajchu" takich nie ma, a niebawem bedę właśnie "tam".

W ogóle sobie nie przypominam za bardzo takich zwykłych małych cukierni w Rajchu - tylko ciasta sprzedawane przy piekarniach (jak to teraz i u nas jest w zwyczaju).

Ale może coś mi się zatarło w pamięci, bo ja przeważnie nie pamiętam o istnieniu ciasta, dopóki mnie ktoś nie poczęstuje albo nie rzuci pomysłu, żeby kupić.
_________________
 
 
Szara Sowa 
Ojciec Zarządzający



Pomógł: 106 razy
Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 42364
Skąd: Poznań
Wysłany: 2021-01-15, 10:58:25   

Ponoć apetyt wzrasta jak idzie mróz...
_________________
Nasze forum na facebooku: ./redir/facebook.com/pansamochodzikforum
Nasza forumowa geościeżka keszerska: ./redir/pansamochodzik.net.pl/viewtopic.php?p=240911#240911

 
 
She 
Moderator



Pomogła: 50 razy
Dołączyła: 10 Sty 2010
Posty: 16977
Skąd: Tam i z powrotem
Wysłany: 2021-01-15, 11:22:32   

Berta von S. napisał/a:
Nie wiem, co to makówki


Makówki to śląski wigilijny deser.
Słodka masa makowa z bakaliami, z miodem, przekładana kawałkami pszennej bułki.

Szara Sowa napisał/a:
Ponoć apetyt wzrasta jak idzie mróz


No i chodzi chyba też o wartość energetyczną, a Berta przecież jest bardzo aktywna.
Pamiętam, że idąc w góry brało się m.in. batony czekoladowe, które syciły i dodawały sił :)
_________________


Sempel scriptum, decies lectum!
Ostatnio zmieniony przez She 2021-01-15, 11:23, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Berta von S. 
Administratorka Wspomagająca
nienackofanka



Pomogła: 136 razy
Wiek: 49
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 30104
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2021-01-15, 17:18:42   

She napisał/a:

Makówki to śląski wigilijny deser.
Słodka masa makowa z bakaliami, z miodem, przekładana kawałkami pszennej bułki.

Nie brzmi zbyt dietetycznie. :)

She napisał/a:
No i chodzi chyba też o wartość energetyczną, a Berta przecież jest bardzo aktywna.

No właśnie nie bardzo ostatnio. Od Wigilii nie siedziałam na rowerze, a dziś pierwszy raz od 3 tygodni byłam na dłuższym spacerze. Więc mniej się ruszam, a bardziej chce mi się jeść. :027:
_________________
 
 
Szara Sowa 
Ojciec Zarządzający



Pomógł: 106 razy
Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 42364
Skąd: Poznań
Wysłany: 2021-01-15, 17:46:35   

She napisał/a:
Makówki to śląski wigilijny deser.
Słodka masa makowa z bakaliami, z miodem, przekładana kawałkami pszennej bułki.


Znaczy się makiełki! :)
_________________
Nasze forum na facebooku: ./redir/facebook.com/pansamochodzikforum
Nasza forumowa geościeżka keszerska: ./redir/pansamochodzik.net.pl/viewtopic.php?p=240911#240911

 
 
She 
Moderator



Pomogła: 50 razy
Dołączyła: 10 Sty 2010
Posty: 16977
Skąd: Tam i z powrotem
Wysłany: 2021-01-15, 18:35:46   

Szara Sowa napisał/a:
She napisał/a:
Makówki to śląski wigilijny deser.
Słodka masa makowa z bakaliami, z miodem, przekładana kawałkami pszennej bułki.


Znaczy się makiełki! :)


Wy wszystko inaczej nazywacie, nie tylko ziemniaki :p ;-)
_________________


Sempel scriptum, decies lectum!
Ostatnio zmieniony przez She 2021-01-15, 18:36, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Bóbr Mniejszy 
Fanatyk Samochodzika



Pomógł: 10 razy
Wiek: 41
Dołączył: 26 Maj 2018
Posty: 1855
Skąd: Zduńska Wola/Georgetown
Wysłany: 2021-01-15, 18:45:30   

A, makiełki! U nas też były :D
_________________


"Szanowny Panie! Zawierając znajomość z Panem, nie przypuszczałem, iż jest Pan alkoholikiem i nudystą."
E. Niziurski, "Klub włóczykijów"
 
 
John Dee 
Moderator
Per divina gratia huomo libero



Pomógł: 102 razy
Dołączył: 06 Wrz 2014
Posty: 12774
Skąd: Niemcy
Wysłany: 2021-01-15, 18:59:43   

Berta von S. napisał/a:
Nie wiem, co to makówki, ale jeśli to jakieś ciasteczka, to te zdania są dla mnie sprzeczne.
Tu masz zdjęcia zrobione rok temu. https://pansamochodzik.net.pl/viewtopic.php?p=426187&highlight=mak%F3wka#426187

Berta von S. napisał/a:
Nie wiem, co to makówki, ale jeśli to jakieś ciasteczka, to te zdania są dla mnie sprzeczne.
Jak widzisz ciasteczka to to nie są, ale sprzeczność jest w tym mimo to, i niekonsekwentność. :/ Ale przyrzekłem sobie, że gdy tylko zjem te makówki, moje zachcianki deserowe zaspokajać będę wyłącznie owocami. Bo mimo że to potrawa dietetyczna zawierająca mało cukru i tłuszczu, i - w przeciwieństwie do Ciebie - przebierałem również w czasie świąt każdego dnia pilnie nóżkami, waga znowu pokazuje mi lekko niepokojące wyniki. :diabelek:
 
 
Berta von S. 
Administratorka Wspomagająca
nienackofanka



Pomogła: 136 razy
Wiek: 49
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 30104
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2021-01-16, 00:06:58   

John Dee napisał/a:
w przeciwieństwie do Ciebie - przebierałem również w czasie świąt każdego dnia pilnie nóżkami

Nie no ja też cały czas przebierałam (pomijając kilka dni przeziębienia). Ale to tylko takie symboliczne przebieranie, typu godzinny spacer.
_________________
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Reklama:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.

Zapoznaj się również z nasza Polityka Prywatnosci (z dn. 09.08.2019)

  
ROZUMIEM
Strona wygenerowana w 0,24 sekundy. Zapytań do SQL: 11