PanSamochodzik.net.pl Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Cykl artykułów "Skarby. Według Roberta Charroux"
Autor Wiadomość
Bóbr Mniejszy 
Fanatyk Samochodzika



Pomógł: 10 razy
Wiek: 41
Dołączył: 26 Maj 2018
Posty: 1379
Skąd: Zduńska Wola/Georgetown
Wysłany: 2020-06-26, 18:02:05   Cykl artykułów "Skarby. Według Roberta Charroux"

Dyskusja na ten temat toczy się już w dziale o PS i Templariuszach, choć nie znalazłem poniższego tekstu:

"Skarby. Według Roberta Charroux" - "Odgłosy", nr 15-16 (59-60), 1959 r., autor nieznany.


Żaden z dwóch poniższych dwóch artykułów nie został podpisany. Sądzę jednak, że nikt, kto czytał "Templariuszy" nie będzie po lekturze poniższego tekstu wątpił, że Nienacki znał ich treść, a najprawdopodobniej - że po prostu wyszły one właśnie spod jego pióra. Zbyt wiele znajduje się tu elementów wspólnych: mianowicie - pomijając już same znaki templariuszy - niemal wszystkie szczegóły przytoczone przez Karen podczas spotkania na Kozim Rynku zaczerpnięte zostały z tych artykułów.
A być może również Anka W. czytała te numery "Odgłosów" i to właśnie na ich podstawie napisała swój sławetny artykuł? ;->
(przyp.: nienacki.art.pl)


Miliardy monet i kosztowności śpią w głębi ziemi

Historie o skarbach, głęboko ukrytych i cudownie odnalezionych, nie przestają zaprzątać wyobraźni ludzkiej. Poszukiwanie ukrytego skarbu to coś bardziej frapującego niż loteria. To połączenie sprytu, pracy i przygody. Albowiem skarby takie istnieją naprawdę i są nawet liczniejsze niż przypuszczamy.
Francja, kraj wojen, rewolucji i inwazji, o starej i bogatej cywilizacji - jest dosłownie kopalnią tajemniczych skarbów. W głębi ziemi francuskiej spoczywają skarby prawdziwe, najzupełniej autentyczne - i wiele innych, owianych legendą, które prawdopodobnie nigdy nie istniały.
Lecz czy rzeczywiście możemy być pewni, że wcale nie istniały?
Gleba francuska jest przesycona zlotem, srebrem i klejnotami, z których rokrocznie drobna cząstka wydobyta zostaje na światło dzienne.



Podziemne Miasto Katharów

W XII wieku powstała na południu Francji sekta religijna katharów, przeciwko której papież Inocenty III ogłosił wielką krucjatę. Pod koniec 1243 roku dowódca wojsk królewskich w Carcassonne rozpoczął oblężenie ostatnich katharów, broniących się w zamczysku Montségur, położonym na wysokiej skale. Latem 1244 roku rycerzom krzyżowym udało się zająć jedno skrzydło fortecy. Katharzy, uważając się za straconych, rzucili się w płonący stos, który rozpalili własnymi rękoma. Inni zostali żywcem spaleni przez zwycięzców.
O katharach wiedziano, iż posiadają niezmierzone bogactwa, które zostały wywiezione z fortecy jeszcze przed oblężeniem.
Jednakże wedle rycerza Armand-Roger de Mirepoix, który przeżywał te dramatyczne chwile, skarb pozostawał w zamku co najmniej do lutego 1244 roku. Wówczas ciemną nocą spuszczono z fortecy na długich linach trzech ludzi: Amiel, Aicart i Hugo, którzy mieli przenieść skarby w bezpieczne miejsce. Ponieważ nie zdołali jednak przedrzeć się przez szeregi oblegających, trzej śmiałkowie zakopali skarby albo w lasach Serrelongue albo też w grocie Lombrive, w której była zainstalowana tajna kaplica sekty katharów. W kaplicy owej setki wojowników katharskich dało się zamurować wraz ze swym biskupem i, nie chcąc poddać się wrogowi, zginęło śmiercią głodową.
Wśród mieszkańców okolicznych wsi krążą jednakże po dziś dzień inne jeszcze wersje. Jedne z nich głoszą, że niezmierzone bogactwa zostały spuszczone w głąb studni zamkowej w Montségur, którą następnie zasypano kamieniami. Inne - że rycerze katharscy ukryli je w podziemnych korytarzach, ciągnących się na wielkiej przestrzeni pod całą fortecą.
Pewien francuski historyk, zaufawszy ludowym opowieściom, napisał, iż cała góra zamkowa poorana jest korytarzami i długimi kamiennymi galeriami, tworzącymi podziemne miasto. Jednakże zawodowy poszukiwacz skarbów, Arnaud de Bordeaux, po wieloletnich badaniach doszedł do wniosku, iż miasto podziemne „należy między bajki włożyć”. Mimo to nie wolno odrzucać hipotezy, że ogromne skarby katharów ukryte są gdzieś w okolicy zamku Montségur.


Złoty Relikwiarz i „Biała Dama z Crain”

Historia skarbu „Damy z Crain” rozpoczyna się pewnej ponurej nocy wrześniowej roku 1567.
Poprzedniego dnia hugenoci opanowali miasto Auxerre, wymordowali katolików i zrabowali kościoły.
Stare kroniki opisują, jak to pan Loron de Crain naładował na „jedenaście lub dziesięć wózków” łup zdobyty w opactwie Saint Germain i kazał go przewieźć do swej „meliny” w Maison Blanche.
Pan Loron zamieszkiwał wówczas z małżonką, trojgiem dzieci i liczną służbą, zamek obronny w Crain. Wśród służby znajdowała się jedenastoletnia Claudine Ravier. Była ona obecna w chwili, gdy do Maison Blanche przybyło „jedenaście lub dziesięć wózków” załadowanych cennymi przedmiotami, klejnotami, krzyżami i wielkim złotym ołtarzem z opactwa Saint Germain. Pan na Crain pragnął rozbić na drobne kawałki i stopić wielki złoty ołtarz. Kiedy się jednak okazało, iż jest to praca wymagająca dużo trudu i czasu, zdecydował się zakopać skarb w całości.
Była głęboka noc, kiedy uznano iż wykopany dół w fosie jest dostatecznie głęboki dla zabezpieczenia skarbów. Młoda służebna Claudine przyświecała kopiącym trzymając płonącą pochodnię. Sam pan de Loron, żona jego i zaufany murarz, opuszczali złoty ołtarz do głębokiego rowu.
Wtedy właśnie młoda służąca miała wizję...
Z mroku nocy wyłoniła się postać „białej damy”, która ze wszystkich sił starała się zahamować bezbożne dzieło. Mimo to skrzynie ze skarbami zakopano.
Następnej nocy murarz został zamordowany, a młoda Claudine ciężko poraniona. W parę lat później sam pan de Loron został pojmany i powieszony przez swoich wrogów. W roku 1610 Claudine, której ciążył mimowolny udział w świętokradztwie, opowiedziała przeżycia owej strasznej nocy paru okolicznym notablom. Jednakże nie mogła sobie już przypomnieć dokładnego miejsca gdzie zakopano klasztorne skarby. Na ogół przypuszcza się, iż leżą nadal w głębokiej fosie. W roku 1957 niejaka pani Ozann okultystka, nabyła Maison Blanche w przekonaniu, że uda się jej dotrzeć do ukrytych skarbów. Podobno poszukuje ich gorliwie, ale jak dotąd, na próżno.


Niezmierzone Bogactwo Zakonu Templariuszy

W ruinach prastarych zamczysk Francji znajduje się prawdopodobnie większość słynnych skarbów Templariuszy. Wielki skarbiec tego zakonu został zrabowany przez króla Filipa Pięknego w październiku roku 1307. Wydaje się jednak, że w niektórych komanderiach rycerze zakonu, uprzedzeni na czas o grożącym niebezpieczeństwie, zdołali ukryć bezcenny majątek.
Rozmiłowani w naukach okultystycznych i kryptografii Templariusze pozostawili na murach zamczysk znaki, które odczytać potrafią tylko wtajemniczeni członkowie zakonu. Są to tzw. „znaki klucze” i ten, który je zrozumie, trafi do ukrytych skarbów...


Tajemnica Zamku Montcroix

Przewodniczący Międzynarodowego Klubu Poszukiwaczy Skarbów historyk francuski Robert Charroux nie chce podać prawdziwej nazwy zamku, w którym jakoby ukryty jest najcenniejszy skarb Templariuszy. Będziemy go więc zwali fikcyjnym mianem zamku Montcroix. Obecną właścicielką zamku jest pani M., wdowa po Polaku.
- Mąż mój - opowiada pani M. - jest potomkiem pewnego napoleońskiego żołnierza. Był on ranny w czasie rosyjskiej kampanii, pozostał w Polsce i założył tam rodzinę. Syn jego za udział w powstaniu został deportowany na Sybir i pozostał tam już do końca swego życia. Mąż mój, wnuk owego powstańca, grzebiąc w bibliotece dziadka znalazł starą francuską książkę do modlitwy. W środku leżała pożółkła kartka z napisem w języku polskim: „Pod dawnym zamkiem Montcroix znajduje się skarb Templariuszy. Idź i szukaj. Święty i Prawda wskażą ci drogę”.
Modlitewnik zaginął w czasie zawieruchy wojennej, jednak pan M. zapamiętał dobrze tekst dziwnego zlecenia.
W roku 1948 państwo M. osiedlili się we Francji i zakupili starą, opuszczoną farmę. Do farmy należały też ruiny jakiegoś zamku o nazwie Montcroix. Powoli, powoli pan M. doszedł do wniosku, że „jego” Montcroix jest właśnie tym zamkiem, o którym pisano w starym dokumencie.
Montcroix jest rzeczywiście jedną z dawnych siedzib Templariuszy, z ruinami fortecy zniszczonej przez Filipa Pięknego.
W starej kaplicy zamkowej znajduje się obraz datowany z r. 1715, przedstawiający św. Celestyna w adoracji przed świetlaną postacią, na której widnieje napis „Veritas” (Prawda).
Tak, jak w starym dokumencie, był więc i Święty i Prawda. Wówczas do zamku sprowadzono fachowców z detektorami, którzy stwierdzili, iż pod zamkiem znajduje się cały labirynt podziemnych korytarzy, sal, kryjówek i nawet cmentarz. Rozpoczęto poszukiwania za legendarnymi skarbami Templariuszy. I nie znaleziono niczego!
Widocznie sama nowoczesna technika nie doprowadzi do średniowiecznych skarbów. Mając do czynienia z takimi mistrzami kryptografii, jakimi byli Templariusze, trzeba raczej oprzeć się na logicznych dociekaniach. Prawdopodobnie „Święty i Prawda” rzeczywiście w jakiś sposób wskazują drogę do ukrytego skarbu.
W każdym bądź razie, tajemnica zamku Montcroix jest dotąd nie rozwiązana. Pozostaje nadal fascynującym zagadnieniem i nieprzeniknioną zagadką...


Żelazna Dłoń Przerzuca Złote Monety

W pobliżu rzeki Rodan wznosi się romańskie zamczysko Arginy. Wiąże się z nim wiele starych legend.
Już w samej nazwie Arginy etymologowie doszukują się pierwotnego brzmienia „Argine” - anagram słowa „Regina” (królowa). Według dawnych wierzeń, królową i panią skarbów była dama trefl. Inni uczeni odnajdują w nazwie zamku słowo „arguros” - srebro. Słusznie czy niesłusznie - zamek Arginy uchodzi wśród okolicznej ludności za skarbnicę majątku Templariuszy. A fortuna ich składała się z niezmierzonej ilości złota, srebra, drogocennych kamieni. Fama głosi, że w zamku są jakoby ukryte także rzadkie dokumenty.
Przed 30 laty obecny właściciel Arginy pan R. kazał przeprowadzić staranne poszukiwania za domniemanym skarbem, chociaż żadne dane historyczne nie przemawiają za tym, aby właśnie tutaj miał się znajdować skarb Templariuszy.
Mistrz nauk okultystycznych, Armand Barbault, nowoczesny alchemik, rozpoczął poszukiwania w noc świętojańską, specjalnie nadającą się dla wszelkich magicznych poczynań. Rozpoczął je od „Wieży Alchemi” zamku Arginy, przezwanej tak, gdyż posiada osiem otworów, symbolizujących „krzyż ośmiu szczęśliwości”.
Duchy, strzegące skarbu, zamanifestowały swoją obecność poprzez głos pogrążonego w hipnotycznym śnie medium: „Widzę wielką szkatułę, która zbliża się do mnie... Ręka przyodziana w żelazo sięga w głąb szkatuły, wyjmuje złote monety... Teraz jest ich duży stos. Ręka nadal sięga do szkatuły... Inne ręce, pełne pożądania wyciągają się do skarbu... Ręce szponowate, owłosione, straszne... Żelazna ręka zbiera monety i wkłada je z powrotem do szkatuły... Skarbu strzeże rycerz spoczywający w trumnie. Mówi, ale pozostaje nieruchomy w swojej krypcie. Chciałby z niej wyjść. Ale do tego konieczna jest wielka ceremonia, z siedmioma rytualnymi zaklęciami...”
Jak widać, sprawy okultystyczne posunęły się dość daleko, jednakże tajemnica skarbu nie została nadal ujawniona. Kasety pełne brylantów, srebra, złota i kosztowności nie ujrzały dotąd światła dziennego.
Czyżby „znaki-klucze”, których nie brak w Arginy, nie znalazły jeszcze właściwej interpretacji? I na ten temat krąży legenda: Templariusze złożyli jakoby w Arginy skarb, który ma kiedyś w przyszłości finansować jakieś wielkie dzieło polityczne. Skarb ten, strzeżony przez siły zza świata, będzie więc odnaleziony tylko przez jakiegoś współczesnego Templariusza...

W następnym numerze dalszy ciąg historii o ukrytych skarbach pt. "Urny Pełne Złotych Monet", "Skarb Opactwa Charroux", "Nagie Tancerki z Lapongade"
nr 59, str. 5


Miliardy monet i kosztowności śpią w głębi ziemi (cz. II)


Pan M.L.J. w miejscowości Die, departamentu Drome, jest szczęśliwym posiadaczem części murów obronnych, które niegdyś broniły majątku Templariuszy. Wie nawet mniej więcej w jakim miejscu został ukryty skarb, gdyż punkt ten jest oznaczony w dokumentach, które znajdowały się w urnie przypadkowo odkopanej na terenie majątku.
W roku 1737, jak stwierdza wiarogodny dokument sporządzony przez miejscowego notabla, Joannes Petrus Lagier de Beauregard, „pewien osobnik pracujący przy rozbijaniu sklepienia znalazł dwie urny ważące po dwa kwintale i kasetę o trzech zamkach... Urny i zastawa były pieczętowane pieczęcią herbową. W urnach znajdowały się złote monety, w kasecie złote i srebrne talerze...”
W zeszłym stuleciu właściciel majątku Die sprowadził różdżkarza i jasnowidzącą damę, aby znaleźć źródło wody gdzieś w pobliżu domu mieszkalnego. Różdżkarz znalazł nie tylko wodę, lecz jednocześnie wskazał na trzy podziemne kryjówki, w których miały znajdować się skarby. Jasnowidząca zobaczyła w głębi ziemi wielką sztabę złota!
Odkopano wówczas rzeczywiście urnę z dokumentami, a nieco później srebrny dzban, zawierający monety z wizerunkiem króla Henryka IV.
W roku 1947 obecny właściciel znalazł statuetkę, pochodzącą z XII wieku, przedstawiającą modlącego się mnicha.
Legendarny, ogromny skarb pozostaje jednak nadal w głębi ziemi...


Skarb Opactwa Charroux

W departamencie Vienne znajduje się zbudowane przez Karola Wielkiego opactwo Saint-Charroux, które w średniowieczu uważane było za święte miasto zachodniego świata. Przechowywano tam najcenniejsze relikwie chrześcijaństwa. Poza tym skarbiec opactwa zawierał (wiemy o tym dokładnie, gdyż zachowały się kopie starych kronik i spisów): trzy krzyże, dwa puchary, siedem kadzielnic, pięć ołtarzy, cztery wielkie świeczniki i dużą ilość różnych przedmiotów religijnego kultu, wszystko z masywnego złota. Klasztor słynął też z wielkiej biblioteki. W ogóle opactwo Charroux było niezwykle bogate, szeroką strugą wpływały do niego ofiary od króli, papieży, biskupów i innych możnych tego świata.
W r. 1569, w czasie wojen religijnych, jeden z oficerów admirała de Coligny, hugenota baron Roger de Carbonnieres zajął Charroux, zrabował i spalił klasztor, wymordował mnichów. Ci jednak zdołali w ostatniej chwili ukryć bezcenne relikwie i ogromne skarby - ponieważ jednak zginęli wszyscy podczas masakry, nikt już nie potrafił odnaleźć kryjówki.
Od tego dnia opactwo Charroux, niegdyś najwspanialsze w Europie, nie odzyskało już nigdy dawnej świetności. Z blasku, jakim było opromienione, pozostały legendy i baśnie o niezmierzonych bogactwach, ukrytych gdzieś w starej romańskiej wieży... Lecz takich legend krąży po Francji bardzo wiele, a dawne splendory przeminęły z wiatrem...
Jednakże dnia 9 kwietnia 1856 murarz Jaladeau, pracujący przy naprawie jednego z łuków klasztornych, znalazł w głębi starego muru trzy wspaniałe szczerozłote relikwiarze bogato wysadzane drogimi kamieniami i perłami. Nie ulega wątpliwości, że relikwiarze te są autentyczne i wchodzą w skład skarbu, wymienianego w starych spisach opactwa. Jest więc prawdopodobne, że i inne skarby znajdują się gdzieś w obrębie grubych murów Charroux.
Liczni amatorzy skarbów, wyposażeni w najnowsze detektory, starali się odkryć tajemnicze kryjówki - jak dotąd na próżno. Wiadomo jednak, że mieszkańcy zajmujący domy położone w obrębie dawnego opactwa, wykryli w latach 1930-1950 różne kosztowności, które ich niemało wzbogaciły.
Skarby nie są zapewne ukryte w jednym miejscu. Należy przypuszczać, że ołtarze i wielkie świeczniki znajdują się w głębokiej podziemnej krypcie, zaś pomniejsze obiekty są zamurowane tak, jak trzy relikwiarze, odnalezione przez murarza Jaladeau.


Nagie Tancerki w Lapougade

W XVII wieku pan de Lard był właścicielem ślicznego pałacyku Lapougeade, położonego w południowej Francji, niedaleko miasta Agen.
Będąc człowiekiem pogodnego usposobienia, miłującym sztukę i piękne formy, zwłaszcza jeżeli należały do tzw. „słabej płci”, pan de Lard zaczął uprawiać dość niecny proceder, aby umilić sobie długie godziny nudy i bezczynności. Pod pozorem pokazywania wspaniałego parku zwabiał do siebie młode dziewczynki i ładne mężateczki i pod groźbą bata zmuszał je do czegoś, co byśmy dzisiaj nazwali striptease. „Igraszki” te kończyły się zwykle tańcem na murawie.
Choć stary lubieżnik orgie te uważał za niewinną przyjemność, narzeczeni i mężowie nieszczęsnych tancerek byli wręcz odmiennego zdania. Pewnego dnia zmówili się, napadli na zamek, zamordowali pana de Lard i - uważając zapewne, że ich ukochane uczciwie zarobiły na jakieś kosztowności, zabrali kasetę z pieniędzmi, całą biżuterię oraz - jak głosi legenda „statuetki i kozę ze szczerego złota”.
W powrotnej drodze mściciele rozdzielili między siebie zdobyczne łupy, a z obawy przed pościgiem zakopali je w okolicy wsi Dor i Lavergne. Tamże wkrótce potem zostali pojmani przez oddział wojsk królewskich i powieszeni.
Tak więc „skarb nagich tancerek z Lapougeade, znajduje się nadal w nikomu nie znanych kryjówkach.
Jak widać, większość skarbów jest odnajdywana tylko dzięki przypadkowi.
Poszukiwacze skarbów posługiwali się w rozmaitych czasach rozmaitymi środkami, sięgając do okultyzmu i do magicznej mandragory, oczywiście zupełnie bezskutecznie.
W późniejszym czasie próbowano zastosować detektory wojskowe do wykrywania min, których zasięg ma nie więcej, jak 0,40 m. Stosowano też przenośne detektory magnetyczne i elektronowe, reagujące na odległość 1,50 m. (Goldek) i 1,80 m. (M'Scope) i 6 m. (Petrix). Niestety, żaden z tych detektorów nie reaguje na złoto, z wyjątkiem francuskiego detektora Lenoir - ale i ten reaguje nie tylko na drogocenne kruszce, lecz na wszystkie gatunki metalu. Tak więc może się zdarzyć, iż zamiast cennego skarbu znajduje się starą puszkę po sardynkach, zardzewiały gwóźdź lub po prostu rurę kanalizacyjną tam, gdzie poszukiwacz spodziewał się bryły złota...

W następnym numerze: 40 najcenniejszych, nie odnalezionych skarbów świata.
nr 60, str. 4
_________________
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Reklama:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.

Zapoznaj się również z nasza Polityka Prywatnosci (z dn. 09.08.2019)

  
ROZUMIEM
Strona wygenerowana w 0,19 sekundy. Zapytań do SQL: 10