PanSamochodzik.net.pl Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Pogaduszki o różnych filmach
Autor Wiadomość
John Dee 
Moderator
Per divina gratia huomo libero



Pomógł: 96 razy
Dołączył: 06 Wrz 2014
Posty: 12050
Skąd: Niemcy
Wysłany: 2019-12-02, 23:02:16   

Woody Allen - “W deszczowy dzień w Nowym Jorku”

https://i1.wp.com/mateopoznan.pl/wp-content/uploads/2019/07/gf-FPEL-Lfwy-VPKe_w-deszczowy-dzien-w-nowym-jorku-woody-allen-664x442-nocrop.jpg?fit=664%2C422&ssl=1

Przez jakiś czas wyglądało na to, że film nigdy nie ujrzy światła ekranu, spory, również prawne, publiczne oświadczenia, kto jest a kto nie jest gotów w przyszłości nadal pracować z Allenem. Na końcu dnia jednak pozostaje jedno tylko pytanie: czy film jest dobry czy nie? Jest nie tylko dobry, jest to moim zdaniem najlepszy film Allena od “O północy w Paryżu”. Parka studentów udaje się do Nowego Jorku, ona, by przeprowadzić dla gazetki uniwersyteckiej wywiad swojego życia, on, by jej pokazać Big Apple, swoje rodzinne miasto. Sprawa z wywiadem się komplikuje, ich drogi się rozchodzą i nagle każdy z nich wplątany jest w swoją własną zwariowaną aferę. Ashleigh (Elle Fanning) poznaje po kolei coraz to słynniejszych gigantów kina, aż staje się obiektem zainteresowania super-gorącego aktora Francisco Vegi; Gatsby (Timothée Chalamet) w tym czasie wygrywa w pokera majątek i udaje się na przyjęcie swoich zamożnych rodziców z luksusową prostytutką, którą przedstawia jako Ashleigh.
Fabuła nie grzeszy wprawdzie oryginalnością, ale akcja jest diabelnie szybka, dialogi są naprawdę zabawne, Woody, 84, nadal potrafi sypać wyśmienitymi kalamburami, a o fenomenalne zdjęcia zadbał nikt inny a Vittorio Storaro (np. “Apocalypse Now”).


Allen, Storaro
https://m.media-amazon.com/images/M/MV5BODY0YTY2ZjItNDY4Yy00NTk2LWI5OWEtNjJlZmIzNDZkNGEyXkEyXkFqcGdeQXVyMTAyMjQ3NzQ1._V1_SY1000_CR0,0,1500,1000_AL_.jpg

Najbardziej jednak muszę pochwalić aktorów, w śród nich szczególnie tych młodych. Timothée Chalamet w końcu mnie przekonał, widziałem go już w “Call Me by Your Name”, ma potencjał.

https://m.media-amazon.com/images/M/MV5BMjY2NmIxZmItZmI0Yy00Njk1LWI5NDktYTM4N2MwZjY0ZTg1XkEyXkFqcGdeQXVyMTAyMjQ3NzQ1._V1_SY1000_SX1500_AL_.jpg

Ale największym zaskoczeniem okazała się Elle Fanning, o której myślałem, że jest beztalenciem. Dowiodła mi, że się mylę. Ma w filmie kilka scen, w których naprawdę wyszła z siebie.

https://m.media-amazon.com/images/M/MV5BZGNjZGQ2OTUtMjczNC00OGVjLWJmYjktZTY3NzQ3N2IxNjQ4XkEyXkFqcGdeQXVyMTAyMjQ3NzQ1._V1_SY1000_CR0,0,1497,1000_AL_.jpg

Woody Allen znowu więc wszystkim pokazał! :p
 
 
John Dee 
Moderator
Per divina gratia huomo libero



Pomógł: 96 razy
Dołączył: 06 Wrz 2014
Posty: 12050
Skąd: Niemcy
Wysłany: 2019-12-08, 21:35:39   

Zabriskie Point (Michelangelo Antonioni, 1970)



Miałem właśnie okazję obejrzeć den film po raz drugi w życiu w kinie. Nadal go nie rozumiem i nadal go lubię. Rewolta studencka, Dolina Śmierci i dwójka urodziwych nonkonformistów w poszukiwaniu sensu życia. Film nie był wtedy sukcesem, za to stał się natychmiastowym klasykiem kin studyjnych.

Dużo filmów powstałych wokół tegoż roku mają bardzo podobną estetykę: Znikający Punkt, Jesus Christ Superstar, Ballada o Cable’u Hogue’u. Film Antonioniego



jest wśród nich zapewne najbardziej zagadkowym.

Aktorzy, których widzimy w rolach głównych nie byli zawodowcami.



Daria Halprin poślubiła później Dennisa Hoppera. Nadal żyje.

Mark Frechette, który odegrał rolę Marka, poszedł krótko potem siedzieć za napad na bank. Zmarł w więzieniu w 1975 r. w wyniku wypadku. :(

 
 
John Dee 
Moderator
Per divina gratia huomo libero



Pomógł: 96 razy
Dołączył: 06 Wrz 2014
Posty: 12050
Skąd: Niemcy
Wysłany: 2019-12-10, 09:59:08   

Historia małżeńska

./redir/ocs-pl.oktawave.com/v1/AUTH_2887234e-384a-4873-8bc5-405211db13a2/splay/2019/11/Historia-ma%C5%82%C5%BCe%C5%84ska.jpg

Dużo się akurat słyszy o tym filmie, jakiż to on dobry. Przyznaję, jest dobry pod wieloma względami, np. reżyserowi udało się zaangażować wspaniałych aktorów jak Scarlett Johansson i mojego ulubieńca Adama Drivera. On sam również dowiódł, że zna swój fach i jeśli za film otrzyma Oscara, to na pewno zasłużenie.

Mój problem jest ten, że ogólnie nie lubię tego tematu, filmów o rozkładze pożycia małżeńskiego itd. Nigdy jeszcze nie lubiłem. Film porównuje się często ze “Sprawą Kramerów” - pamiętam, że nie zdołałem przesiedzieć do końca. “Sceny z życia małżeńskiego” Bergmana nigdy nawet nie próbowałem obejrzeć, mimo że reżysera uwielbiam. Film Baumbacha zaś koniec końców jest tylko kolejną wariacją tegoż przykrego tematu, jakkolwiek być może fascynującą. Mi spodobał się początek filmu, który różni się od reszty (montaż, w którym małżonkowie wyjaśniają, dlaczego się kochają) oraz chwila, w której prawnicy wkraczają na scenę. Resztą wydaje mi się lekko ponadprzeciętna, nie więcej.
 
 
Kpt Petersen 
Fanatyk Samochodzika
Forumowy Twitterowiec



Pomógł: 13 razy
Dołączył: 22 Sie 2017
Posty: 1770
Skąd: Wyspy Pacyfiku
Wysłany: 2019-12-10, 23:45:46   

John Dee napisał/a:
Zabriskie Point (Michelangelo Antonioni, 1970)

Nadal go nie rozumiem i nadal go lubię.


Ja chyba rozumiem ;-)
Kupiłem kiedyś na DVD tylko ze względu na to że muzykę do filmu tworzył zespół Pink Floyd
https://pansamochodzik.net.pl/viewtopic.php?p=424594#424594
i z tego powodu obejrzałem. Film bardzo mi się spodobał.
_________________
 
 
John Dee 
Moderator
Per divina gratia huomo libero



Pomógł: 96 razy
Dołączył: 06 Wrz 2014
Posty: 12050
Skąd: Niemcy
Wysłany: 2019-12-11, 08:47:43   

Kpt Petersen napisał/a:
Kupiłem kiedyś na DVD tylko ze względu na to że muzykę do filmu tworzył zespół Pink Floyd.
Muzyką ogólnie byłem nieco rozczarowany, nie miał szczęśliwej ręki w wyborze utworów, jednak to, co dla filmu stworzył Pink Floyd jest świetne.
Muzycy potem opowiadali, jak Antonioniego trudno było zadowolić: "Eets nice, but too slow”, “eets a leetle bit too soft." :D
 
 
John Dee 
Moderator
Per divina gratia huomo libero



Pomógł: 96 razy
Dołączył: 06 Wrz 2014
Posty: 12050
Skąd: Niemcy
Wysłany: 2019-12-19, 11:15:51   

Wielkie żarcie.



Film jest z 1973 roku, kopia filmowa, którą wczoraj puszczono, sądząc po jej technicznym stanie, również. Kocham ten film, jak czynił też mój idol Bunuel. Gdy “Wielkie żarcie” weszło na ekrany Luis był już w podeszłym wieku, kręcił swoje ostatnie filmy i nie śledził już nowości kinowych, film Marco Ferreriego znał jednak i bardzo cenił. Nie dziwię się, bo byłby to doskonały materiał i dla niego: czterech mężczyzn, którzy osiągnęli w życiu wszystko (producent telewizyjny, pilot, słynny kucharz i sędzia) zamykają się w samotnej willi, by niepohamowanie ucztować. Samochody chłodnicze przywożą najdelikatniejsze mięso, góry wołowiny i dziczyzny, w ogrodzie stada drobiu cieszą się ostatnimi chwilami swojego życia, a w spiżarni kucharz Ugo nagromadził wszystko, czego gastronomowi-artyście potrzeba dla wielodniowej królewskiej uczty.



Ta jeszcze się nawet nie zaczęła, gdy Marcello (Mastroianni) już domaga się zmiany regulaminu: brakuje mu babskiego towarzystwa. Panowie zamawiają więc trzy prostytutki, oprócz tego dołącza do nich również nauczycielka Andréa, którą przypadkowo poznają. Teraz hedonistyczna biesiada może iść pełną parą w przód, nabierając szybko pewnych orgiastycznych cech. Po pewnym czasie w głowach pań zaczyna kiełkować podejrzenie, że rozkosze podniebienia nie są jedynym motywem tego wielkiego żarcia. Podejrzenie przekształca się w pewność, gdy pierwszy z hedonistów pada trupem.

Reżyser potrafił zaangażować czterech najlepszych aktorów swoich czasów (Mastroianni, Ugo Tognazzi, Philippe Noiret, Michel Piccoli)



co mogło okazać się niełatwym, jako że role wymagały pokazania dużo nagiego ciała.

Piątą gwiazdą filmu jest wspaniała willa, która niestety już nie istnieje, w jej miejscu postawiono brzydką, nowoczesną wietnamską ambasadę.



“Wielkie żarcie” jest jednym z tych rzadkich filmów, które potrafią być wszystkim na raz, komedią, dramatem, rozrywką i poważnym dziełem sztuki filmowej. Prowokują cenzora, bawią niewymagającego widza i zachwycają krytyków. A kinomanowi jak mnie przywracają wiarę w “siódmą sztukę”. Kwintesencja kina, w zasadzie.
 
 
Barabaszz 
Sympatyk Samochodzika



Pomógł: 1 raz
Dołączył: 16 Maj 2016
Posty: 115
Skąd: Ciechocinek
Wysłany: 2019-12-19, 11:36:05   

Też lubię ten film mimo akcji mocno surrealistycznej, do końca nie wierzyłem że film faktycznie tak się zakończy. I ten klimat tego domu niesamowity.
 
 
John Dee 
Moderator
Per divina gratia huomo libero



Pomógł: 96 razy
Dołączył: 06 Wrz 2014
Posty: 12050
Skąd: Niemcy
Wysłany: 2019-12-19, 18:14:03   

Barabaszz napisał/a:
I ten klimat tego domu niesamowity.
Właśnie, klimat. Kamerzysta kręcąc sceny zewnętrzne był bardzo oszczędny z oświetleniem, przez co doskonale uchwycił zimową aurę ogrodu. Wietnamczycy zrobili z niego niestety tabula rasa, nie ma tam dzisiaj już czego oglądać.

 
 
MarcinB 
Fanatyk Samochodzika



Pomógł: 10 razy
Wiek: 41
Dołączył: 07 Wrz 2016
Posty: 2161
Skąd: Trzcianka/D.P.N.
Wysłany: 2019-12-19, 20:42:48   

Oglądał ktoś z was ten film?


https://www.historytv.pl/...dzeni-do-szabli
_________________



Rowerem po okolicy: www.facebook.com/28cali
Ostatnio zmieniony przez MarcinB 2019-12-19, 20:44, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Szara Sowa 
Ojciec Zarządzający



Pomógł: 93 razy
Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 40429
Skąd: Poznań

Wysłany: 2019-12-19, 21:40:25   

Pierwsze o tym filmie słyszę. :065:
_________________
Nasze forum na facebooku: ./redir/facebook.com/pansamochodzikforum
Nasza forumowa geościeżka keszerska: ./redir/pansamochodzik.net.pl/viewtopic.php?p=240911#240911

 
 
MarcinB 
Fanatyk Samochodzika



Pomógł: 10 razy
Wiek: 41
Dołączył: 07 Wrz 2016
Posty: 2161
Skąd: Trzcianka/D.P.N.
Wysłany: 2019-12-20, 21:37:45   

Będzie powtórka 22.12.2019 o godzinie 22:00 na TV HISTORY. Jednym ze sponsorów filmu jest firma w której pracuje.
_________________



Rowerem po okolicy: www.facebook.com/28cali
 
 
Szara Sowa 
Ojciec Zarządzający



Pomógł: 93 razy
Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 40429
Skąd: Poznań

Wysłany: 2019-12-21, 11:23:03   

Ustawiłem sobie nagrywanie! To jest tylko jeden odcinek?
_________________
Nasze forum na facebooku: ./redir/facebook.com/pansamochodzikforum
Nasza forumowa geościeżka keszerska: ./redir/pansamochodzik.net.pl/viewtopic.php?p=240911#240911

 
 
MarcinB 
Fanatyk Samochodzika



Pomógł: 10 razy
Wiek: 41
Dołączył: 07 Wrz 2016
Posty: 2161
Skąd: Trzcianka/D.P.N.
Wysłany: 2019-12-21, 18:14:46   

Tak. Będą powtórki w święta, ale w późniejszych godzinach.
_________________



Rowerem po okolicy: www.facebook.com/28cali
 
 
Szara Sowa 
Ojciec Zarządzający



Pomógł: 93 razy
Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 40429
Skąd: Poznań

Wysłany: 2019-12-30, 18:05:13   

Obejrzałem. Całkiem ciekawy film pokazujący wiele aspektów szlacheckiego życia wojennego, które nie były mi znane. Warto zobaczyć!
_________________
Nasze forum na facebooku: ./redir/facebook.com/pansamochodzikforum
Nasza forumowa geościeżka keszerska: ./redir/pansamochodzik.net.pl/viewtopic.php?p=240911#240911

 
 
John Dee 
Moderator
Per divina gratia huomo libero



Pomógł: 96 razy
Dołączył: 06 Wrz 2014
Posty: 12050
Skąd: Niemcy
Wysłany: 2020-01-05, 23:26:55   

Pierce Brosnan w swojej pierwszej roli, w doskonałym brytyjskim filmie “The Long Good Friday”. Przystojny bękart, nie ma co gadać.

 
 
Szara Sowa 
Ojciec Zarządzający



Pomógł: 93 razy
Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 40429
Skąd: Poznań

Wysłany: 2020-01-09, 10:47:34   

Nie wiem czy ktoś miał okazję zobaczyć film o dość pretensjonalnym tytule: "500 dni miłości"?





Zaskakująca, dobrze zrobiona produkcja.
_________________
Nasze forum na facebooku: ./redir/facebook.com/pansamochodzikforum
Nasza forumowa geościeżka keszerska: ./redir/pansamochodzik.net.pl/viewtopic.php?p=240911#240911

  
 
 
John Dee 
Moderator
Per divina gratia huomo libero



Pomógł: 96 razy
Dołączył: 06 Wrz 2014
Posty: 12050
Skąd: Niemcy
Wysłany: 2020-01-09, 18:42:48   

Miałem okazję, ale nie skorzystałem. :)
 
 
John Dee 
Moderator
Per divina gratia huomo libero



Pomógł: 96 razy
Dołączył: 06 Wrz 2014
Posty: 12050
Skąd: Niemcy
Wysłany: 2020-01-13, 15:09:59   

Nowy film Polańskiego, wreszcie. Do 6 lutego jednak trzeba będzie się jeszcze niecierpliwić.

 
 
Even 
Moderator
żywa skamielina forumowa



Pomógł: 19 razy
Dołączył: 04 Wrz 2007
Posty: 4648
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2020-01-13, 20:41:09   

Polski film "Boże Ciało" nominowany do Oscara.
Moim zadaniem raczej nie ma szans, ale sama nominacja to już nobilitacja.
_________________


Martin Even
Grands Boulevards.
Akty meskie i kobiece bez odchyleń w stronę pornografii
Błogosławieni, którzy nie mając nic do powiedzenia, milczą
 
 
John Dee 
Moderator
Per divina gratia huomo libero



Pomógł: 96 razy
Dołączył: 06 Wrz 2014
Posty: 12050
Skąd: Niemcy
Wysłany: 2020-01-13, 21:09:02   

Even napisał/a:
Polski film "Boże Ciało" nominowany do Oscara.
Zgadza się. Mi też film bardzo się podobał - https://pansamochodzik.net.pl/viewtopic.php?p=418095#418095 .
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Reklama:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.

Zapoznaj się również z nasza Polityka Prywatnosci (z dn. 09.08.2019)

  
ROZUMIEM
Strona wygenerowana w 0,25 sekundy. Zapytań do SQL: 11