PanSamochodzik.net.pl Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Pogaduszki o różnych filmach
Autor Wiadomość
John Dee 
Moderator
Per divina gratia huomo libero



Pomógł: 85 razy
Dołączył: 06 Wrz 2014
Posty: 10877
Skąd: Niemcy
Wysłany: 2019-12-02, 23:02:16   

Woody Allen - “W deszczowy dzień w Nowym Jorku”

https://i1.wp.com/mateopoznan.pl/wp-content/uploads/2019/07/gf-FPEL-Lfwy-VPKe_w-deszczowy-dzien-w-nowym-jorku-woody-allen-664x442-nocrop.jpg?fit=664%2C422&ssl=1

Przez jakiś czas wyglądało na to, że film nigdy nie ujrzy światła ekranu, spory, również prawne, publiczne oświadczenia, kto jest a kto nie jest gotów w przyszłości nadal pracować z Allenem. Na końcu dnia jednak pozostaje jedno tylko pytanie: czy film jest dobry czy nie? Jest nie tylko dobry, jest to moim zdaniem najlepszy film Allena od “O północy w Paryżu”. Parka studentów udaje się do Nowego Jorku, ona, by przeprowadzić dla gazetki uniwersyteckiej wywiad swojego życia, on, by jej pokazać Big Apple, swoje rodzinne miasto. Sprawa z wywiadem się komplikuje, ich drogi się rozchodzą i nagle każdy z nich wplątany jest w swoją własną zwariowaną aferę. Ashleigh (Elle Fanning) poznaje po kolei coraz to słynniejszych gigantów kina, aż staje się obiektem zainteresowania super-gorącego aktora Francisco Vegi; Gatsby (Timothée Chalamet) w tym czasie wygrywa w pokera majątek i udaje się na przyjęcie swoich zamożnych rodziców z luksusową prostytutką, którą przedstawia jako Ashleigh.
Fabuła nie grzeszy wprawdzie oryginalnością, ale akcja jest diabelnie szybka, dialogi są naprawdę zabawne, Woody, 84, nadal potrafi sypać wyśmienitymi kalamburami, a o fenomenalne zdjęcia zadbał nikt inny a Vittorio Storaro (np. “Apocalypse Now”).


Allen, Storaro
https://m.media-amazon.com/images/M/MV5BODY0YTY2ZjItNDY4Yy00NTk2LWI5OWEtNjJlZmIzNDZkNGEyXkEyXkFqcGdeQXVyMTAyMjQ3NzQ1._V1_SY1000_CR0,0,1500,1000_AL_.jpg

Najbardziej jednak muszę pochwalić aktorów, w śród nich szczególnie tych młodych. Timothée Chalamet w końcu mnie przekonał, widziałem go już w “Call Me by Your Name”, ma potencjał.

https://m.media-amazon.com/images/M/MV5BMjY2NmIxZmItZmI0Yy00Njk1LWI5NDktYTM4N2MwZjY0ZTg1XkEyXkFqcGdeQXVyMTAyMjQ3NzQ1._V1_SY1000_SX1500_AL_.jpg

Ale największym zaskoczeniem okazała się Elle Fanning, o której myślałem, że jest beztalenciem. Dowiodła mi, że się mylę. Ma w filmie kilka scen, w których naprawdę wyszła z siebie.

https://m.media-amazon.com/images/M/MV5BZGNjZGQ2OTUtMjczNC00OGVjLWJmYjktZTY3NzQ3N2IxNjQ4XkEyXkFqcGdeQXVyMTAyMjQ3NzQ1._V1_SY1000_CR0,0,1497,1000_AL_.jpg

Woody Allen znowu więc wszystkim pokazał! :p
 
 
John Dee 
Moderator
Per divina gratia huomo libero



Pomógł: 85 razy
Dołączył: 06 Wrz 2014
Posty: 10877
Skąd: Niemcy
Wysłany: 2019-12-08, 21:35:39   

Zabriskie Point (Michelangelo Antonioni, 1970)



Miałem właśnie okazję obejrzeć den film po raz drugi w życiu w kinie. Nadal go nie rozumiem i nadal go lubię. Rewolta studencka, Dolina Śmierci i dwójka urodziwych nonkonformistów w poszukiwaniu sensu życia. Film nie był wtedy sukcesem, za to stał się natychmiastowym klasykiem kin studyjnych.

Dużo filmów powstałych wokół tegoż roku mają bardzo podobną estetykę: Znikający Punkt, Jesus Christ Superstar, Ballada o Cable’u Hogue’u. Film Antonioniego



jest wśród nich zapewne najbardziej zagadkowym.

Aktorzy, których widzimy w rolach głównych nie byli zawodowcami.



Daria Halprin poślubiła później Dennisa Hoppera. Nadal żyje.

Mark Frechette, który odegrał rolę Marka, poszedł krótko potem siedzieć za napad na bank. Zmarł w więzieniu w 1975 r. w wyniku wypadku. :(

 
 
John Dee 
Moderator
Per divina gratia huomo libero



Pomógł: 85 razy
Dołączył: 06 Wrz 2014
Posty: 10877
Skąd: Niemcy
Wysłany: 2019-12-10, 09:59:08   

Historia małżeńska

./redir/ocs-pl.oktawave.com/v1/AUTH_2887234e-384a-4873-8bc5-405211db13a2/splay/2019/11/Historia-ma%C5%82%C5%BCe%C5%84ska.jpg

Dużo się akurat słyszy o tym filmie, jakiż to on dobry. Przyznaję, jest dobry pod wieloma względami, np. reżyserowi udało się zaangażować wspaniałych aktorów jak Scarlett Johansson i mojego ulubieńca Adama Drivera. On sam również dowiódł, że zna swój fach i jeśli za film otrzyma Oscara, to na pewno zasłużenie.

Mój problem jest ten, że ogólnie nie lubię tego tematu, filmów o rozkładze pożycia małżeńskiego itd. Nigdy jeszcze nie lubiłem. Film porównuje się często ze “Sprawą Kramerów” - pamiętam, że nie zdołałem przesiedzieć do końca. “Sceny z życia małżeńskiego” Bergmana nigdy nawet nie próbowałem obejrzeć, mimo że reżysera uwielbiam. Film Baumbacha zaś koniec końców jest tylko kolejną wariacją tegoż przykrego tematu, jakkolwiek być może fascynującą. Mi spodobał się początek filmu, który różni się od reszty (montaż, w którym małżonkowie wyjaśniają, dlaczego się kochają) oraz chwila, w której prawnicy wkraczają na scenę. Resztą wydaje mi się lekko ponadprzeciętna, nie więcej.
 
 
Kpt Petersen 
Fanatyk Samochodzika
Forumowy Twitterowiec



Pomógł: 10 razy
Dołączył: 22 Sie 2017
Posty: 1396
Skąd: Warszawa

Wysłany: 2019-12-10, 23:45:46   

John Dee napisał/a:
Zabriskie Point (Michelangelo Antonioni, 1970)

Nadal go nie rozumiem i nadal go lubię.


Ja chyba rozumiem ;-)
Kupiłem kiedyś na DVD tylko ze względu na to że muzykę do filmu tworzył zespół Pink Floyd
https://pansamochodzik.net.pl/viewtopic.php?p=424594#424594
i z tego powodu obejrzałem. Film bardzo mi się spodobał.
_________________
 
 
John Dee 
Moderator
Per divina gratia huomo libero



Pomógł: 85 razy
Dołączył: 06 Wrz 2014
Posty: 10877
Skąd: Niemcy
Wysłany: 2019-12-11, 08:47:43   

Kpt Petersen napisał/a:
Kupiłem kiedyś na DVD tylko ze względu na to że muzykę do filmu tworzył zespół Pink Floyd.
Muzyką ogólnie byłem nieco rozczarowany, nie miał szczęśliwej ręki w wyborze utworów, jednak to, co dla filmu stworzył Pink Floyd jest świetne.
Muzycy potem opowiadali, jak Antonioniego trudno było zadowolić: "Eets nice, but too slow”, “eets a leetle bit too soft." :D
 
 
MarcinB 
Fanatyk Samochodzika
www.facebook.com/28cali


Pomógł: 8 razy
Wiek: 40
Dołączył: 07 Wrz 2016
Posty: 1180
Skąd: Trzcianka
Wysłany: 2019-12-12, 17:10:15   

Dzisiaj w radiu słuchałem audycji o filmie "Szatańskie Tango". Tak sobie myśle że żeby go obejrzeć trzeba mieć dużżżo samozaparcia :D
./redir/pl.wikipedia.org/wiki/Szata%C5%84skie_tango_(film)
_________________


Rowerem po okolicy: www.facebook.com/28cali
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Reklama:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.

Zapoznaj się również z nasza Polityka Prywatnosci (z dn. 09.08.2019)

  
ROZUMIEM
Strona wygenerowana w 0,16 sekundy. Zapytań do SQL: 11