PanSamochodzik.net.pl Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Błędy, pomyłki, niekonsekwencje
Autor Wiadomość
Szara Sowa 
Ojciec Zarządzający



Pomógł: 76 razy
Wiek: 52
Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 37420
Skąd: Poznań
Wysłany: 2019-09-25, 08:03:52   

Zastanowiła mnie kolejna sprawa. Tomasz przekazuje odzyskane przez Asa kielichy Marczakowi, który marudzi, mówi że Tomasz je ukradł, ale w końcu zmienia protokół i zmusza aby podpisał go także Pietruszka. Czyli tym samym w pełni legalizuje złote kielichy jako odnalezione w drugiej skrytce. A mimo to wysyła Tomasza na milicję aby przyznał się do kradzieży (a w zasadzie mówi tak przed zmianą w protokole, potem już do tego nie wraca, wiec Tomasz idzie tam jakby samodzielnie).
Jeżeli milicja rozpoczęłaby śledztwo i uznała Tomasza za złodzieja, to Marczak byłby wtedy przecież oskarżony o współudział, bo świadomie sfałszował protokół (a kielichy by trzeba oddać Baturze, który wbrew temu o czym jest mowa na posterunku, wcale nie musiałby się ich wyprzeć. Mógłby wymyślić bajkę że umówił się z jakimś klientem, który chce je kupić, a który spędza w tych okolicach urlop).
Podejrzewam, że miał to być głównie ciekawy pretekst do nawiązania przez Tomasza bliższych stosunków z milicją w celu opracowania pułapki na Baturę oraz że Nienacki lubił takie abstrakcyjne, zagmatwane dysputy (rozmowa z porucznikiem), a w tym wypadku miał do tego pretekst.
_________________
Nasze forum na facebooku: ./redir/facebook.com/pansamochodzikforum
Nasza forumowa geościeżka keszerska: ./redir/pansamochodzik.net.pl/viewtopic.php?p=240911#240911

  
 
 
 
John Dee 
Moderator
Per divina gratia huomo libero



Pomógł: 83 razy
Dołączył: 06 Wrz 2014
Posty: 10646
Skąd: Niemcy
Wysłany: 2019-09-25, 13:19:06   

Szara Sowa napisał/a:
Podejrzewam, że miał to być głównie ciekawy pretekst do nawiązania przez Tomasza bliższych stosunków z milicją
Też to zawsze tak czytałem. Przyszedł czas, by wprowadzić do akcji mundurowych i Nienacki wysilił mózgownicę, by zrobić to jak najbardziej interesująco, co mu się ale nie do końca udało.
 
 
Szara Sowa 
Ojciec Zarządzający



Pomógł: 76 razy
Wiek: 52
Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 37420
Skąd: Poznań
Wysłany: 2019-09-27, 12:17:02   

Zastanawia mnie jeszcze jak można ocenić zakończenie książki. Otóż tak naprawdę nikt do końca nie wygrywa, ale też nikt do końca nie przegrywa.
Baturowcy zarobili przecież na 3 monetach sprzedanych muzeom. Nie sądzę aby można było te pieniądze odzyskać, skoro transakcje robiły osoby podstawione. Może Baturowców czekały jakieś wyroki ale raczej niewielkie, pewnie w zawieszeniu (np. za samowolne wejście na oktogonu, odłupanie obrazu). Pewnie nawet kradzieży klucza nie da się im udowodnić. W przypadku trzeciego schowka niczego cennego nawet nie zabrali, bo tylko podrabiane klejnoty (co innego gdyby Tomasz dla taniego efektu tych rubinów wcześniej nie podmienił :D ). A w przypadku kielichów, obraz z TV nie może być dowodem, choć 2 osoby ten obraz oglądały, więc nie wiem czy mogą być wtedy świadkami czy nie? Pamiętajmy, że zapis z monitoringu dopiero całkiem niedawno zaczęto uznawać jako wiarygodny dowód w sprawach karnych. W PRL na pewno tak nie było. Ale jak traktować obraz transmitowany na żywo? Ciekawe… Dodatkowo przecież istniał protokół, że kielichy od początku były u Marczaka...
Paradoksalnie Batura lepiej by wyszedł gdyby nie był tak łaskawy dla Państwa i po prostu wszystkie schowki opróżnił do końca i trzymał je w tajemnicy.
Wtedy Tomasz być może nie wpadłby na jego trop. Wielkim błędem Batury była zbyt szybka sprzedaż monet (trochę chyba naciągana nieostrożność). Batura, który był tak ostrożny w innych kwestiach, nie powinien tego robić, ale cóż, akcja powieści by się wtedy nie zawiązała.
Tak wiec dobro nie do końca wygrało a zło nie do końca przegrało.
Na ale dlatego m.in. Batura mógł się pojawić w kolejnych częściach.
:)
_________________
Nasze forum na facebooku: ./redir/facebook.com/pansamochodzikforum
Nasza forumowa geościeżka keszerska: ./redir/pansamochodzik.net.pl/viewtopic.php?p=240911#240911

  
 
 
 
Bóbr Mniejszy 
Sympatyk Samochodzika



Pomógł: 1 raz
Wiek: 40
Dołączył: 26 Maj 2018
Posty: 192
Skąd: Zduńska Wola / Georgetown
Wysłany: 2019-11-08, 17:30:33   

Szara Sowa napisał/a:
A w przypadku kielichów, obraz z TV nie może być dowodem, choć 2 osoby ten obraz oglądały, więc nie wiem czy mogą być wtedy świadkami czy nie? Pamiętajmy, że zapis z monitoringu dopiero całkiem niedawno zaczęto uznawać jako wiarygodny dowód (...)

A to nie był tylko podsłuch, bez obrazu? ;) Chyba ze piszesz o sytuacji ponizej :D
Ja z kolei nie mogłem nigdy wyobrazić sobie jak As płynie/brodzi korytem rzeki, a następnie wyciąga ramiona z pudłem i sięga do namiotu Batury. Z jakiejkolwiek rzeki byśmy to zrobili, to to musi być spora odległość jak na ramiona robota, tym bardziej że to bylo na środku koryta, bo tylko wtedy nie bylo go widać spod wody . Poza tym pudło z kielichami było we wnętrzu maszyny, jak tam mogły sięgnąć te jego witki? Chyba, że też wysuwały się z wnętrza.
Tak czy inaczej, jedynie z Nienackim nigdy nie miałem problemu, żeby dać się ponieść opowieści, jakkolwiek bajkowa by nie była :)
_________________
Ostatnio zmieniony przez Bóbr Mniejszy 2019-11-08, 17:31, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
chkaplan 
Forumowy Badacz Naukowy
badacz forumowy


Pomógł: 4 razy
Wiek: 57
Dołączył: 30 Lip 2015
Posty: 161
Skąd: Wawa
Wysłany: 2019-11-08, 18:49:39   

Szara Sowa napisał/a:

Jeżeli milicja rozpoczęłaby śledztwo i uznała Tomasza za złodzieja, to Marczak byłby wtedy przecież oskarżony o współudział, bo świadomie sfałszował protokół (a kielichy by trzeba oddać Baturze, który wbrew temu o czym jest mowa na posterunku, wcale nie musiałby się ich wyprzeć. Mógłby wymyślić bajkę że umówił się z jakimś klientem, który chce je kupić, a który spędza w tych okolicach urlop).


Masz Rację - Batura wcale nie musiał wypierać się tych kielichów - posiadanie precjozów nigdy w Polsce nie było zakazane - więc spokojnie mógłby odebrać kielichy jako swoją własność - a Tomasz z Marczakiem musieli by się mocno tłumaczyć - dlaczego ukradli kielichy spokojnemu obywatelowi, którego zawodem wszak był legalny obrót i pośrednictwo w handlu antykami. Jeżeli nie trafili by za kratki za kradzież - w końcu "czynniki partyjne" jakoś by to załatwiły - to ich kariera mogła by zostać złamana.

Może nawet, Marczak dostał by propozycję, aby w zamian za bezkarność oskarżył o wszystko Tomasz, a ten właśnie trafiła za kratki...

Takie nadmierne fantazjowanie Nienackiego, często prowadziło Tomasza zbyt daleko - patrz Atanaryk - rozwiązanie złotych waz Gotów - aż się prosiło o sprawdzenie - a on zamiast sam to zobaczyć, wysyła do Rzyndowej Pawła, który nie ma pojęcia o zabytkach...
... zresztą sam później przyznaje się do porażki : "Ja chciałem być bohaterem z wyobraźnią. Dlatego przegrałem. W życiu zagadki kryminalne mają rozwiązanie o wiele prostsze, niż je sobie wyobrażamy, a jednocześnie znacznie ciekawsze"

Jak widać, nie trwał w tej maksymie i niepotrzebnie komplikował we Fromborku fabułę.
_________________
Wśród dolin, wśród lasów i jezior i kniej. Ktoś szukał przygody. Nie znalazł tam jej. I morze przepłynął. Przemierzył wzdłuż świat. Nie znalazł przygody, Zagubił jej ślad.
 
 
Kozak 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 18 razy
Dołączył: 30 Cze 2018
Posty: 2437
Skąd: Górny Śląsk
Wysłany: 2019-11-09, 10:13:53   

chkaplan napisał/a:
Szara Sowa napisał/a:

Jeżeli milicja rozpoczęłaby śledztwo i uznała Tomasza za złodzieja, to Marczak byłby wtedy przecież oskarżony o współudział, bo świadomie sfałszował protokół (a kielichy by trzeba oddać Baturze, który wbrew temu o czym jest mowa na posterunku, wcale nie musiałby się ich wyprzeć. Mógłby wymyślić bajkę że umówił się z jakimś klientem, który chce je kupić, a który spędza w tych okolicach urlop).

Masz Rację - Batura wcale nie musiał wypierać się tych kielichów - posiadanie precjozów nigdy w Polsce nie było zakazane - więc spokojnie mógłby odebrać kielichy jako swoją własność - a Tomasz z Marczakiem musieli by się mocno tłumaczyć (...)

Nie tak do końca. Batura musiałby udowodnić, że wszedł legalnie w posiadanie kielichów. Wskazać pochodzenie, formę zakupu, źródło sfinansowania transakcji, a także podać dane klienta któremu chciałby je sprzedać. Kielichy były bezcenne, więc podejrzewając możliwość popełnienia przestępstwa przez Baturę, on i jego przyjaciółka, zapewne zostaliby zatrzymani na 48 godzin w milicyjnym areszcie, czyli do zweryfikowania przekazanych przez handlarza informacji. Wersja wydarzeń przedstawiona na posterunku przez Pana Samochodzika i potwierdzona przez Marczaka, zapewne dla milicji byłaby bardziej przekonywująca. Aby tak się stało Z. Nienacki chyba dlatego komendantem posterunku we Fromborku uczynił oficera milicji. W realu, w tamtym okresie komendant posterunku był w stopniu starszego sierżanta. :)
_________________
Ostatnio zmieniony przez Kozak 2019-11-09, 10:37, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 42 razy
Wiek: 56
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 8325
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2019-11-10, 00:07:30   

Szara Sowa napisał/a:
W przypadku trzeciego schowka niczego cennego nawet nie zabrali, bo tylko podrabiane klejnoty (co innego gdyby Tomasz dla taniego efektu tych rubinów wcześniej nie podmienił :D ).


W prawie karnym to trochę inaczej wygląda. Panowie Waldemar B. i Franciszek NN. działali zmierzając bezpośrednio do skutku w postaci zaboru dóbr materialnych i z przyczyn niezależnych od nich skutek nie mógł zaistnieć. Klasyczny przykład tzw. usiłowania nieudolnego. Kary byłyby nieco więc mniejsze niż za przestępstwo materialne dokonane.

Szara Sowa napisał/a:
Zastanowiła mnie kolejna sprawa. Tomasz przekazuje odzyskane przez Asa kielichy Marczakowi, który marudzi, mówi że Tomasz je ukradł, ale w końcu zmienia protokół i zmusza aby podpisał go także Pietruszka. Czyli tym samym w pełni legalizuje złote kielichy jako odnalezione w drugiej skrytce. A mimo to wysyła Tomasza na milicję aby przyznał się do kradzieży (a w zasadzie mówi tak przed zmianą w protokole, potem już do tego nie wraca, wiec Tomasz idzie tam jakby samodzielnie).
Jeżeli milicja rozpoczęłaby śledztwo i uznała Tomasza za złodzieja, to Marczak byłby wtedy przecież oskarżony o współudział, bo świadomie sfałszował protokół (a kielichy by trzeba oddać Baturze, który wbrew temu o czym jest mowa na posterunku, wcale nie musiałby się ich wyprzeć. Mógłby wymyślić bajkę że umówił się z jakimś klientem, który chce je kupić, a który spędza w tych okolicach urlop).


Strasznie to wszystko przekombinowane. "Jeżeli..." itp.
Marczak mówiąc o kradzieży przejaskrawia sytuację, bo przecież wie, że Waldemar rąbnął te kielichy, ale nie miał na to dowodów w rozumieniu prawa karnego oczywiście. I wie że tak podejdą do sprawy organy ścigania. PS przy pomocy Ali zatarł ślady przestępstwa Waldemara, ale za to odzyskał fanty. Marczak pomógł mu zatrzeć ślady poprzez poprawkę do protokołu, ale kazał zawiadomić organy. Dlatego organy uczepiły się nie kielichów, tylko przyłapały Waldka i Franka na gorącym uczynku.
Organy wszczynające na serio postępowanie po deklaracji PS-a o kradzieży? Toż to czysty ziobryzm. I do tego zapytany przez organy Waldek upiera się, że jest właścicielem kielichów, z którymi - póki co - nie wie co się stało - też mi bardziej pasuje do naszych czasów :D .
_________________
Z 24
Ostatnio zmieniony przez Z24 2019-11-10, 12:05, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Even 
Moderator
żywa skamielina forumowa



Pomógł: 15 razy
Dołączył: 04 Wrz 2007
Posty: 4293
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2019-11-10, 14:02:20   

Z24 napisał/a:
Toż to czysty ziobryzm. I do tego zapytany przez organy Waldek upiera się, że jest właścicielem kielichów, z którymi - póki co - nie wie co się stało - też mi bardziej pasuje do naszych czasów

Jeszcze jedna, nieznana do dzisiaj twarz Nienackiego. ;-) Okazuje się, ze był futurystą, podobnie jak Lem czy Zajdel :D
_________________


Martin Even
Grands Boulevards.
Akty meskie i kobiece bez odchyleń w stronę pornografii
Błogosławieni, którzy nie mając nic do powiedzenia, milczą
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 42 razy
Wiek: 56
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 8325
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2019-11-10, 19:34:36   

Even napisał/a:
Z24 napisał/a:
Toż to czysty ziobryzm. I do tego zapytany przez organy Waldek upiera się, że jest właścicielem kielichów, z którymi - póki co - nie wie co się stało - też mi bardziej pasuje do naszych czasów

Jeszcze jedna, nieznana do dzisiaj twarz Nienackiego. ;-) Okazuje się, ze był futurystą, podobnie jak Lem czy Zajdel :D


To nie Nienacki, tylko wariacje na temat. Nie moje przecież... ;-)
_________________
Z 24
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Reklama:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.

Zapoznaj się również z nasza Polityka Prywatnosci (z dn. 09.08.2019)

  
ROZUMIEM
Strona wygenerowana w 0,18 sekundy. Zapytań do SQL: 13